Wydrukuj Zapisz jako PDF Dodaj do ulubionych Udostępnij materiał
R1QVbYYzzx5XT1
sobór trydencki Źródło: Paolo Farinatis, sobór trydencki, II połowa XVI wieku, olej na płótnie.
sobór trydencki
Paolo Farinatis, sobór trydencki, II połowa XVI wieku, olej na płótnie,

Kościół chrześcijański w renesansie uległ rozpadowi. O ile na początku XVI wieku chrześcijaństwo zachodnie było (mimo wszystko) jednością, o tyle pod koniec stulecia Europejczyk miał do wyboru: katolicyzm, luteranizm, kalwinizm, anglikanizm (i jeszcze kilka innych wyznań).

Już wiesz

Przypomnij sobie podstawowe informacje o różnych wyznaniach chrześcijańskich w renesansowej Europie.

j0000007XCB1v38_000EX001
JPOL_E3_E4_Tekstykultury

Sobór Trydencki

JPOL_E3_E4_Dodatkowyopiszasobow
R1RFeSASOkuLw
Katedra San Vigilo w Trydencie była miejscem obrad Synodu Trydenckiego.
Matteo Ianeselli, licencja: CC BY-SA 3.0

Pojawienie się w XVI wieku nowych wyznań nie musiało oznaczać trwałego podziału religijnego zachodniej Europy. W każdym z Kościołów byli ludzie, którzy dążyli do porozumienia. Jednak nie oni przeważyli – zwyciężyły postawy ortodoksyjne. Wydarzeniem, które przypieczętowało podział, były obrady Soboru Trydenckiego w Kościele katolickim. Odbyły się one w latach 1545–1563 (z przerwami) we włoskim mieście Trydent.

W czasie Soboru Trydenckiego władze Kościoła rzymskiego podjęły decyzje uznawane za początek tzw. kontrreformacji (albo reformacji katolickiej), która miała zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się protestantyzmu. Podjęto uchwały o charakterze religijnym (np. o siedmiu sakramentach, czyśćcu czy odrzuceniu predestynacji) i administracyjnym (służące uporządkowaniu życia w diecezjach). Zatwierdził je papież Pius IV.

JPOL_E3_E4_Dodatkowyopiszasobow
RX1wEUBvGBK9S
Pius IV
Bartolomeo Passarotti, Pius IV, licencja: CC 0 1.0
j0000007XCB1v38_000EX003
JPOL_E3_E4_Tekstykultury

Ignacy Loyola

JPOL_E3_E4_Dodatkowyopiszasobow

Wprowadzania w życie uchwał soborowych mieli pilnować biskupi, ale ogromną rolę odegrał też nowy zakon – Towarzystwo Jezusowe (jezuici). Założył go Ignacy Loyola.

RXmB6BSCZ6Z2f
XVIII-wieczny meksykański malarz Miguel Cabrera przedstawił na portrecie tryumfującego św. Ignacego Loyolę – założyciela zakonu jezuitów.
Miguel Cabrera, XVIII wiek, olej na miedzi, Museo Nacional de Arte, domena publiczna
Ignacy Loyola

Ignacy Loyola

Ignacy Loyola był szlachcicem z Królestwa Nawarry. Młodość spędził na magnackich dworach, dał się też poznać jako odważny rycerz. W jednej z bitew został ranny i w trakcie rekonwalescencji (przez przypadek) przeczytał XIV‑wieczne dzieło o życiu Chrystusa. Ono spowodowało przemianę duchową Loyoli w duchu devotio moderna, czyli w takim modelu pobożności, który akcentował ubóstwo i miłosierdzie. Sam Loyola własne przemyślenia na temat sposobów poszukiwania prawdziwej wiary w Jezusa przedstawił w Ćwiczeniach duchowych.

Efektem działalności Loyoli było założenie zakonu nazwanego Towarzystwem Jezusowym, zatwierdzonego w 1540 roku przez papieża Pawła III. Za główny cel jezuici uznali szerzenie katolicyzmu Ad maiorem Dei gloriam („Na większą chwałę Boga”), a jednym ze sposobów miało być bezwzględne posłuszeństwo papieżowi. Ta postawa oraz fakt, że do zakonu dobierano kandydatów bardzo inteligentnych, a przy tym karnych, sprawiły, że jezuici szybko stali się „wojskiem” papieskim w walce z innowiercami. Dbałości o wysoki poziom wykształcenia oraz zaangażowaniu w działalność misyjną towarzyszyła umiejętność wpływania na politykę władców wielu krajów (Hiszpanii, Francji, Polski). To z kolei wzbudziło niechęć wobec jezuitów nie tylko wśród chrześcijan należących do Kościołów zreformowanych, lecz także pośród katolików. Określenie jezuicki stało się synonimem przymiotników: podstępny, fałszywy itd. Naciski polityczne doprowadziły do kasaty zakonu w 1772 roku (przywrócono jego działalność w 1814 roku).

j0000007XCB1v38_000EX004
JPOL_E3_E4_Tekstykultury

Kartezjusz

JPOL_E3_E4_Dodatkowyopiszasobow

O atmosferze religijnej w czasach baroku mówią nie tylko oficjalne dokumenty wychodzące z różnych Kościołów chrześcijańskich, w których przedstawiciele odmiennych wyznań nazywali siebie nawzajem sługami Szatana. Dużo na temat tego, jak postrzegano kwestie religijne, można wyczytać z dzieł największych ówczesnych filozofów. Należeli do nich dwaj Francuzi René Descartes (Kartezjusz) i Blaise Pascal.

René Descartes
R10en7UEYbwov
René Descartes  (Kartezjusz)
Jan Baptist Weenix, 1647–1649, olej na płótnie, Centraal Museum, Utrecht, domena publiczna

René Descartes

francuski uczony, jeden z najwybitniejszych myślicieli epoki baroku. Studiował inżynierię wojskową, prawo i medycynę. Poza wymienionymi dyscyplinami zajmował się filozofią, matematyką, fizyką (np. optyką i mechaniką), astronomią oraz chemią. W każdej z tych dziedzin dążył do racjonalnego dochodzenia do prawdy, ponieważ uważał rozum za najdoskonalsze narzędzie.

Jego dokonania to m.in.: prawo załamania i odbicia światła, zasada zachowania pędu, zbudowanie podstaw geometrii analitycznej, rachunku różniczkowego itp., a także wprowadzenie takich terminów, jak funkcjaliczby urojone.

W swych dziełach Kartezjusz wypowiadał się również na tematy związane z religią. Przykładem jest najsłynniejsza praca Kartezjusza, czyli Rozprawa o metodzie (1637).

RWBgdez2pZuVG1
Dyskusja Kartezjusza z królową Krystyną Kopia obrazu Pierre'a Louisa Dumesnila (1698–1781) przedstawia m.in. Kartezjusza na dworze królowej Krystyny Szwedzkiej. Ostatnie lata życia Kartezjusz spędził właśnie w Szwecji (tam zmarł), gdzie zakładał Akademię Nauk. Źródło: Nils Forsberg, Dyskusja Kartezjusza z królową Krystyną, 1884, domena publiczna.
Kopia obrazu Pierre'a Louisa Dumesnila (1698–1781) przedstawia m.in. Kartezjusza na dworze królowej Krystyny Szwedzkiej. Ostatnie lata życia Kartezjusz spędził właśnie w Szwecji (tam zmarł), gdzie zakładał Akademię Nauk.
Nils Forsberg, Dyskusja Kartezjusza z królową Krystyną, 1884, domena publiczna
Rozprawa o metodzieRené Descartes (Kartezjusz)
René Descartes (Kartezjusz) Rozprawa o metodzie

Umyśliłem tedy dochodzić, skąd nauczyłem się myśleć o czymś bardziej doskonałym niż ja sam, i poznałem oczywiście, iż musi to być z jakiejś natury, która jest w istocie bardziej ode mnie doskonała. Co się tyczy myśli moich o wielu innych rzeczach na zewnątrz mnie, jak niebo, ziemia, światło, ciepło, i tysiąc innych, nie byłem w takim kłopocie, aby wiedzieć, skąd pochodzą. […]

Ale inna była sprawa z pojęciem istoty bardziej doskonałej niż moja; to bowiem, abym je czerpał z nicości, było rzeczą oczywiście niemożliwą. Że zaś myśl, aby coś doskonałego mogło być następstwem i zależnością od czegoś mniej doskonałego, jest równie odpychająca, jak to, aby coś mogło powstać z niczego, nie mogłem również posiadać tego pojęcia z samego siebie: tak iż pozostawało tylko, że pomieściła ją we mnie natura w istocie bardziej ode mnie doskonała, a nawet posiadająca sama w sobie wszystkie doskonałości, o których mogę mieć jakieś pojęcie, to znaczy, aby się wyrazić w jednym słowie, która jest Bogiem. Do tego dodałem, iż, ponieważ znam niejakie doskonałości, których mi zbywa, nie jestem jedyną istotą, jaka istnieje […], ale że musi koniecznie istnieć jeszcze jakaś inna, bardziej doskonała, od której jestem zależny i od której nabyłem wszystko, co posiadam. […]
Wedle powyższego rozumowania, aby poznać naturę Boga, o tyle o ile moja natura jest do tego zdolna, trzeba mi było jedynie zważyć o każdej rzeczy, której jakiś cień znajdowałem w sobie, czy jest doskonałością posiadać ją, czy nie. Mogłem przyjąć za pewnik, że żadna z tych, które znamionują jakąś niedoskonałość, nie będzie w nim, ale że wszystkie inne będą. […] Poznałem dalej w sobie bardzo jasno, że natura myśląca różna jest od cielesnej; otóż, zważywszy że wszelkie złożenie świadczy o zależności, zależność zaś jest oczywistym brakiem, osądziłem, iż Bóg, jako doskonały, nie może być i, tym samym, nie jest złożonym z tych dwóch natur; jeżeli natomiast istnieją w świecie jakieś ciała lub też jakieś inteligencje lub inne natury niezupełnie doskonałe, istnienie ich musi zależeć od jego potęgi, w ten sposób, iż nie mogą trwać bez niego ani sekundy.

Rozprawa o metodzie

Odpowiedz na pytania i wykonaj polecenia:

Ćwiczenie 1.1

Czy racjonalne podejście do świata zaowocowało u Kartezjusza odrzuceniem wiary w Boga? Uzasadnij swoją odpowiedź.

Ćwiczenie 1.2

Czym różni się rozumowanie na temat świata materialnego (np. gwiazd, ciepła itp.) od rozumowania poświęconego Bogu? Znajdź w tekście odpowiednie cytaty.

Ćwiczenie 1.3

Jaki dowód na istnienie Boga można znaleźć w rozważaniach Kartezjusza?

Ćwiczenie 1.4

Na jaką cechę Boga wskazuje Kartezjusz?

j0000007XCB1v38_000EX005
JPOL_E3_E4_Tekstykultury

Blaise Pascal

Blaise Pascal
R1SrJB3XcKZeh
Blaise Pascal
autor nieznany, XVII wiek, domena publiczna

Blaise Pascal

Blaise (Błażej) Pascal to francuski uczony. Już w dzieciństwie wykazywał niezwykłe zdolności, zwłaszcza w zakresie przedmiotów ścisłych. Zasłużył się przede wszystkim w matematyce, fizyce i filozofii. W swym krótkim życiu (39 lat), wypełnionym chorobami, dokonał odkryć, które miały wpływ na rozwój wymienionych dziedzin. To on jest twórcą tzw. trójkąta Pascala, to on dał podstawy teorii prawdopodobieństwa, zbudował prototyp kalkulatora, współtworzył podwaliny rachunku różniczkowego i całkowego, udowodnił możliwość istnienia próżni, dał podstawy do opracowania skali barometru (do dziś ciśnienie mierzymy w paskalach!). Ogromna wiedza nie przeszkadzała mu w przekonaniu, że umysł człowieka jest bardzo ograniczony. Wynikało to m.in. z wyznawania jansenizmu, czyli doktryny chrześcijańskiej podkreślającej zepsucie natury ludzkiej.

RSIV5oJJXqllb1
Frontispis (strona znajdująca się przed kartą tytułową) w edycji dzieł Pascala wydanych w 1779 roku – zawiera rycinę z podobizną autora
1779, domena publiczna
JPOL_E3_E4_Dodatkowyopiszasobow

Mimo akcentowania bezmiaru ludzkiej niewiedzy Pascal przeprowadził logiczny dowód, w którym wykazał, że warto wierzyć w Boga. Ten ciąg myślowy nazywany jest zakładem Pascala (grą Pascala).

Pascal uznał, że są dwa podstawowe założenia: Bóg istnieje / Bóg nie istnieje. Niezależnie od tego, która z hipotez jest prawdziwa, człowiek ma dwie możliwości zachowania się wobec owego problemu: albo wierzyć w Boga, albo w Niego nie wierzyć. Konsekwencją wiary są pewne praktyki religijne, np. uczestnictwo w obrzędach, modlitwa, jałmużna, konsekwencją braku wiary – odrzucenie tych sposobów postępowania. Z tego rachunku Pascal wysnuł, oczywisty dla niego, wniosek: opłaca się wierzyć w Boga!

j0000007XCB1v38_000EX006
JPOL_E3_E4_Tekstykultury

Barokowe pytania (I)

JPOL_E3_E4_Dodatkowyopiszasobow

I Kartezjusz, i Pascal w swych rozważaniach na temat egzystencji ludzkiej nie koncentrowali się tylko na udowadnianiu sensu wiary. Przede wszystkim zajmowali się takimi kwestiami filozoficznymi, jak:

  • „Czy rzeczywiście istnieję?”

  • „Kim jestem jako człowiek?”

  • „Co znaczę w kosmosie?”

Rozprawa o metodzieRené Descartes (Kartezjusz)
René Descartes (Kartezjusz) Rozprawa o metodzie

Zdrowy rozum jest to rzecz ze wszystkich na świecie najlepiej podzielona, każdy bowiem sądzi, iż jest w nią tak dobrze zaopatrzony, iż nawet ci, których we wszystkim innym najtrudniej jest zadowolić, nie zwykli pragnąć go więcej, niźli posiadają. Nie jest prawdopodobne, aby się wszyscy mylili w tej mierze; raczej świadczy to, iż zdolność dobrego sądzenia i rozróżniania prawdy od fałszu (a to, ściśle biorąc, nazywamy zdrowym rozsądkiem lub rozumem) jest z natury równa u ludzi. Tak więc, rozbieżność mniemań nie pochodzi stąd, aby jedni byli roztropniejsi od drugich, ale jedynie stąd, iż prowadzimy myśli nasze rozmaitymi drogami i nie rozważamy tych samych rzeczy. Nie dosyć bowiem mieć umysł bystry, ale główna rzecz jest dobrze go zażywać. […]
Co do mnie, nie sądziłem nigdy, aby umysł mój był w czymkolwiek doskonalszy niż umysł pospolitych ludzi: często nawet pragnąłem mieć myśl równie chybką lub wyobraźnię równie jasną i dokładną, albo pamięć równie obszerną i przytomną, co niektórzy inni. A oto, zdaje mi się, jedyne właściwości, które stanowią o doskonałości umysłu: co się tyczy bowiem rozumu, czyli pojęcia (ile że jest to jedyna rzecz, która nas czyni ludźmi i różni od zwierząt), przypuszczam, iż znajduje się całkowity w każdym […].

Rozprawa o metodzie

Odpowiedz na pytania i wykonaj polecenia:

Ćwiczenie 2.1

Co Kartezjusz uznaje za zdrowy rozsądek?

Ćwiczenie 2.2

Czy ludzie różnią się swoimi możliwościami rozróżniania prawdy od fałszu? W odpowiedzi zacytuj odpowiedni fragment tekstu.

Ćwiczenie 2.3

Co jest źródłem różnych opinii na ten sam temat?

Ćwiczenie 2.4

Czym – według Kartezjusza – człowiek różni się od zwierzęcia?

Rozprawa o metodzieRené Descartes (Kartezjusz)
René Descartes (Kartezjusz) Rozprawa o metodzie

Podobnie, zamiast wielkiej liczby prawideł, z których składa się logika, sądziłem, iż wystarczą mi następujące cztery […].

Pierwszym jest, aby nie przyjmować nigdy żadnej rzeczy za prawdziwą, dopóki nie poznam jej oczywiście jako takiej: to znaczy, aby unikać starannie pośpiechu i uprzedzenia i nie zawierać w swoim sądzie nic, jak tylko to, co się przedstawi memu umysłowi tak jasno i wyraźnie, iż nie będę miał żadnej możności podania tego w wątpliwość.
Drugim, aby każdą z rozpatrywanych trudności podzielić na tyle cząstek, na ile się da i ile będzie potrzeba dla lepszego jej rozwiązania.
Trzecie, aby prowadzić myśli po porządku, zaczynając od przedmiotów najprostszych i najłatwiejszych do poznania, i pomału, jak gdyby po stopniach, wstępować aż do poznania bardziej złożonych; przy czym należy przypuszczać porządek nawet między tymi, które nie tworzą naturalnego szeregu.
Ostatnie, aby wszędzie czynić wyszczególnienia tak dokładne i przeglądy tak powszechne, abym był pewny, iż nic nie opuściłem.

Rozprawa o metodzie

Ćwiczenie 3

Przedstaw własnymi słowami (w postaci równoważników zdań) cztery podstawowe zasady logicznego rozumowania.

Rozprawa o metodzieRené Descartes (Kartezjusz)
René Descartes (Kartezjusz) Rozprawa o metodzie

Tak, z przyczyny, iż zmysły nasze zwodzą nas niekiedy, przyjąłem, że żadna rzecz nie jest taka, jak one nam przedstawiają. […]

Wreszcie, uważając, że wszystkie te same myśli, jakie mamy na jawie, mogą nam przychodzić wówczas, kiedy śpimy, a wówczas żadna z nich nie jest prawdziwa, postanowiłem przyjąć, iż wszystkie rzeczy, jakie weszły w mój umysł, nie bardziej są prawdziwe niźli złudzenia senne. Ale równocześnie zastanowiłem się, iż podczas gdy silę się przypuścić, że wszystko jest fałszywe, trzebaż, abym ja, który to myślę, był czymś; i zważając, iż ta prawda: myślę, więc jestem, jest tak pewna i niezłomna, że wszystkie najskrajniejsze przypuszczenia sceptyków nie są zdolne jej obalić, osądziłem, iż mogę ją przyjąć bez skrupułu za pierwszą zasadę filozofii, której szukałem.

Następnie, rozpatrując z uwagą, czym jestem, uznałem, iż mogę udać, jakobym nie miał ciała i jakoby nie było żadnego świata ani miejsca, gdzie bym był; nie mogę wszelako udać, jakobym nie istniał. Przeciwnie, z tegoż właśnie, iż zamierzałem wątpić o prawdzie innych rzeczy, wynikało bardzo jasno i pewnie, że istnieję; natomiast, gdybym tylko przestał myśleć, choćby nawet wszystka reszta tego, co sobie wyobraziłem, była prawdą, nie miałbym żadnej przyczyny mniemać, iż istnieję. Poznałem stąd, że jestem substancją, której całą istotą […] jest jeno myślenie i która, aby istnieć, nie potrzebuje żadnego miejsca, ani nie zależy od żadnej rzeczy materialnej; tak iż to ja, to znaczy dusza, przez którą jestem tym, czym jestem, jest zupełnie odrębna od ciała, a nawet jest łatwiejsza do poznania niż ono, i że, gdyby nawet ono nie istniało, byłaby i tak wszystkim, czym jest. Następnie, rozważyłem w ogólności, czego potrzeba, aby twierdzenie jakieś było prawdziwe i pewne […]. I, zastanowiwszy się, iż w owym: myślę, więc jestem, nie ma nic, co by mnie upewniało, iż mówię prawdę, prócz tego, iż widzę bardzo jasno, że aby myśleć, trzeba być, osądziłem, iż mogę przyjąć jako powszechne prawidło, że rzeczy, które pojmujemy bardzo jasno i bardzo wyraźnie, są prawdą: zachodzi tylko niejaka trudność w tym, aby dobrze zważyć, które to rzeczy pojmujemy tak wyraźnie.

Zastanowiłem się dalej, iż są rzeczy, o których wątpię, i że tym samym istota moja nie jest zupełnie doskonała; widziałem bowiem jasno, iż znać jest większą doskonałością niż wątpić. […]

Rozprawa o metodzie

Odpowiedz na pytania i wykonaj polecenia:

Ćwiczenie 4.1

Czy - według Kartezjusza - można zaufać zmysłom, np. wzrokowi, słuchowi itd.?

Ćwiczenie 4.2

Podaj przykłady z własnego doświadczenia, które dowiodą, że zmysły mogą mylić człowieka.

Ćwiczenie 4.3

Jaki (jedyny i wystarczający) dowód na swoje istnienie podaje Kartezjusz?

Ćwiczenie 4.4

Na czym – według Kartezjusza – polega proces myślenia?

Ćwiczenie 4.5

Gdzie „mieszka” dusza człowieka?

Ćwiczenie 4.6

Postaraj się własnymi słowami wyjaśnić sens ostatniego zdania tekstu.

Ważne!

Zdanie Kartezjusza: „Myślę, więc jestem” (Cogito ergo sum) uznaje się nie tyle za dowód na istnienie człowieka, ile za źródło istnienia świata w jego subiektywnej świadomości.

Takiego zaufania do rozumu ludzkiego nie miał Pascal. W Myślach przedstawił rozważania na temat roli człowieka we wszechświecie.

j0000007XCB1v38_000EX007
JPOL_E3_E4_Tekstykultury

Barokowe pytania (II)

MyśliBlaise Pascal
Blaise Pascal Myśli

Niechaj tedy człowiek przyjrzy się naturze w jej wzniosłym i pełnym majestacie […]. Niech spojrzy na to olśniewające światło, umieszczone jak lampa wiekuista, aby oświecać wszechświat; niechaj ziemia zda mu się jako punkcik w stosunku do rozległego kręgu, jaki ta gwiazda opisuje; i niechaj zdumieje się, że ten sam rozległy krąg jest jedynie drobnym punkcikiem w porównaniu do tego, jaki obejmują gwiazdy, toczące się na firmamencie. Ale […] cały ten widzialny świat jest jeno niedostrzegalną drobiną na rozległym tonie natury. Żadna idea nie zdoła się do tego zbliżyć. […]
Niechaj człowiek, wróciwszy do siebie, zważy, czym jest w porównaniu do tego, co jest, niechaj spojrzy na się jak na coś zabłąkanego w tym zakątku przyrody i niechaj z tego małego więzienia, w którym go pomieszczono (mam na myśli wszechświat), nauczy się oceniać ziemię, królestwa, miasta i samego siebie wedle słusznej ceny. I czym jest człowiek w nieskończoności?

Myśli

Odpowiedz na pytania i wykonaj polecenia:

Ćwiczenie 5.1

Czemu w tym fragmencie Myśli został przeciwstawiony człowiek?

Ćwiczenie 5.2

Kto w tym zestawieniu jest godniejszy podziwu? Uzasadnij swoje zdanie.

Ćwiczenie 5.3

Co z tego cytatu można wywnioskować na temat kosmosu?

Ćwiczenie 5.4

Czy – według Pascala – człowiek może uważać, że kosmos został dla niego stworzony? Swoją odpowiedź uzupełnij odpowiednim cytatem.

MyśliBlaise Pascal
Blaise Pascal Myśli

Ale, jeśli chce oglądać inny cud równie zdumiewający, niechaj zbada to, co zna najbardziej drobnego. Niechaj kleszcz ukaże mu w swoim maleńkim ciele części nieskończenie mniejsze, nogi ze stawami, żyły w tych nogach, krew w tych żyłach, soki w tej krwi, krople w tych sokach, wapory w tych kroplach; niech dzieląc jeszcze te ostatnie rzeczy, wyczerpie swoje siły w tych wyobrażeniach, i niech ostatni przedmiot, do którego zdoła dojść, stanie się przedmiotem naszej rozprawy; pomyśli może, że to jest ostateczna małość w przyrodzie. Otóż ukażę mu tam nową otchłań. Chcę mu odmalować nie tylko wszechświat widzialny, ale niezmierność tego, co można sobie wyroić w naturze w obrębie tej cząstki atomu. Niechaj ujrzy tam nieskończoność światów, z których każdy ma swój firmament, swoje planety, swoją ziemię w tej samej proporcji co świat widzialny; na tej ziemi zwierzęta i wreszcie kleszcze, w których odnajdzie to samo, co znalazł w owych pierwszych; i znajdując znowuż w tych te same rzeczy, bez końca i spoczynku, niechaj zgubi się w tych cudach, równie zdumiewających w swojej małości, jak inne w swoim bezmiarze.

Myśli

Odpowiedz na pytania i wykonaj polecenia:

Ćwiczenie 6.1

Czemu w tym fragmencie Myśli został przeciwstawiony człowiek?

Ćwiczenie 6.2

Na czym polega nieskończoność świata opisanego w tym cytacie?

Ćwiczenie 6.3

Co o człowieku mówi możliwość zestawiania go z kleszczem?

Ćwiczenie 6.4

Czy – według Pascala – nasz świat jest jedynym możliwym?

Ćwiczenie 6.5

Jakie są konsekwencje odpowiedzi na poprzednie pytanie?

MyśliBlaise Pascal
Blaise Pascal Myśli

Kto się zważy w ten sposób, przestraszy się samym sobą i, czując się zawieszony w masie, jaką natura mu dała między tymi dwiema otchłaniami, Nieskończonością i Nicością […], bardziej będzie skłonny przyglądać się im w milczeniu, niż zarozumiale dociekać ich tajemnicy.
Ostatecznie bowiem, czymże jest człowiek w przyrodzie? Nicością wobec nieskończoności, wszystkim wobec nicości, pośrodkiem między niczym a wszystkim. Jest nieskończenie oddalony od rozumienia ostateczności; cel rzeczy i ich początki są dlań na zawsze ukryte w nieprzeniknionej tajemnicy; zarówno niezdolny jest dojrzeć nicości, z której go wyrwano, jak nieskończoności, w której go utopiono.
Cóż ma tedy uczynić, jeśli nie zadowolić się jakimś pozorem pośrodka rzeczy, w wiekuistej niemożności poznania bądź ich celu, bądź początku? Wszystkie rzeczy wyszły z nicości i biegną aż w nieskończoność. Któż nadąży tym zdumiewającym wędrówkom? Autor tych cudów rozumie je; nikt inny tego nie zdoła. […]
Jesteśmy ograniczeni w każdym kierunku; ten stan, zajmujący środek między dwoma krańcami, przejawia się we wszystkich naszych zdolnościach. Zmysły nasze nie chwytają nic krańcowego, zbyt wielki hałas nas ogłusza, zbyt wiele światła oślepia, zbytnia odległość i zbytnia bliskość umyka się wzrokowi, zbytnia rozciągłość i zbytnia zwięzłość mowy zaciemnia ją, zbytnia prawda osłupia nas […]. […]
Oto nasz prawdziwy stan; oto co nas czyni niezdolnymi i do wiedzy pewnej, i do zupełnej niewiedzy. Żeglujemy po szerokim przestworzu, zawsze niepewni i chwiejący się, popychani od jednego krańca ku drugiemu. W jakimkolwiek punkcie chcielibyśmy się uczepić i umocnić, wraz chwieje się i oddala; a jeśli podążamy za nim, wymyka się naszemu chwytowi, wyślizguje się i ulata w wiekuistej ucieczce. Jest to nasz stan naturalny, a wszelako najbardziej przeciwny naszym skłonnościom; pałamy pragnieniem znalezienia oparcia i ostatecznej, stałej podstawy, aby zbudować na niej wieżę wznoszącą się w nieskończoność; ale cały nasz fundament trzaska i ziemia roztwiera się aż do otchłani.
Nie szukajmy tedy pewności i stałości. Rozum nasz zawsze pada ofiarą zwodności pozorów, nic nie zdoła ustalić skończoności między dwiema nieskończonościami, które zamykają ją i umykają się jej.

Myśli

Odpowiedz na pytania i wykonaj polecenia:

Ćwiczenie 7.1

Jakie miejsce we wszechświecie – według Pascala – zajmuje człowiek?

Ćwiczenie 7.2

Jakie są konsekwencje zajmowania przez człowieka właśnie tego miejsca?

Ćwiczenie 7.3

Jakie są ułomności ludzkich zmysłów?

Ćwiczenie 7.4

Czy – według Pascala – rozum ludzki może odkryć wszystkie tajemnice wszechświata?

Ćwiczenie 7.5

W jakim celu Pascal użył porównania istnienia ludzkiego do żeglowania?

Ćwiczenie 7.6

Ku czemu powinien się zwrócić człowiek, którego zawodzą i zmysły, i  rozum?

JPOL_E3_E4_Dodatkowyopiszasobow

W baroku nie było jednej dominującej doktryny filozoficznej. Nawet ci, którzy byli przekonani o istnieniu Boga, dawali człowiekowi różne miejsce w stworzonym świecie i różnie postrzegali możliwość zrozumienia tegoż świata.

Ćwiczenie 8
RYEQUfSJViLvs1
zadanie interaktywne
Źródło: Contentplus.pl sp. z o.o., licencja: CC BY 3.0.
Ćwiczenie 9

Wyjaśnij, w czym przejawiała się ta postawa u obu uczonych.

Ćwiczenie 10

W historii filozofii i Kartezjusza, i Pascala traktuje się jako reprezentantów nurtu zwanego sceptycyzmem. Uzasadnij słuszność takiego określenia w obu przypadkach.

j0000007XCB1v38_0000007E
JPOL_E3_E4_Zadaniowo

Zadaniowo

Ćwiczenie 11

Na podstawie informacji zawartych w lekcji odpowiedz na pytania stawiane przez Kartezjusza i Pascala. Zacytuj odpowiednie fragmenty ich dzieł.

R1VAo1eA1Cb4y1
zadanie interaktywne
Źródło: Contentplus.pl sp. z o.o., licencja: CC BY 3.0.
Ćwiczenie 12

Wymyśl i zapisz dialog o sensie życia prowadzony przez:

a) Kartezjusza i Epikura,
b) Pascala i Koheleta.

R1Ob9lHGf08Ny1
zadanie interaktywne
Źródło: Contentplus.pl sp. z o.o., licencja: CC BY 3.0.