Dowiedz się
'Odpowiednie dać rzeczy słowo' – każdy daje inne
Językowy obraz świata (JOS) – to struktura pojęciowa, w której odbijają się potoczne sądy o świecie, właściwe danej społeczności, kulturze i tradycji. Różnią się one od wiedzy naukowej czy encyklopedycznej. Odnajdujemy je w różnych zjawiskach językowych, np. w znaczeniach wyrazów, związków frazeologicznych, w metaforach, a także w formach gramatycznych charakterystycznych dla danego języka. Badacze zajmujący się tą gałęzią językoznawstwa nawiązują do myśli niemieckiego filozofa Wilhelma von HumboldtaWilhelma von Humboldta (1767‑1835), który uważał, że nie ma jednakowych praw językowych dla wszystkich języków. To, jaką mamy gramatykę, słownictwo, zależy od kultury danego społeczeństwa (narodu). Inaczej myślimy w językach obcych niż w języku rodzimym. Ta wiedza wynika z różnej tradycji, w której się wychowaliśmy.
Do myśli Humboldta nawiązywali również badacze amerykańscy (lingwiści oraz antropolodzy) na początku XX wieku. Zauważyli, że w języku Indian Ameryki Północnej pojawiają się pojęcia i konstrukcje (reguły) gramatyczne, których nie ma w języku angielskim (wywodzącym się przecież z kultury europejskiej) – jak również odwrotnie: języki europejskie mają znaczenia i wyrazy, które nie są przydatne dla amerykańskich autochtonów. Dwaj wybitni badacze – Edward SapirEdward Sapir i Benjamin Lee WhorfBenjamin Lee Whorf (na podstawie prac nad językiem Indian Hopi) zauważyli, że język wpływa na nasze myślenie o rzeczywistości (kulturze), a rzeczywistość, w której się wychowujemy, żyjemy, wpływa na nasz język. Tę zależność nazwano teorią relatywizmu językowego.
Można więc powiedzieć, że językowy obraz świata to potoczna wiedza zapisana w języku. Różni się ona od wiedzy naukowej (encyklopedycznej) zarówno zbiorem wyrazów, które nazywają zjawiska konkretne, jak i sposobem patrzenia na świat. Podstawowym środkiem przekazu jest język potoczny (styl potoczny). Nie znaczy to, że jest to styl kolokwialny, grubiański, prostacki. Jest to natomiast taki przekaz, w którym odbija się spojrzenie zwykłego człowieka na świat. Wiele w nim zatem potocznych metafor (np. coś kryje się za horyzontem, patrzeć na coś z lotu ptaka, widzieć coś kątem oka), stereotypowych wyobrażeń i mitów zapisanych we frazeologizmach i formach wyrazowych (np. wyskoczyć jak filip z konopi, zbaranieć, aksamitny/chropowaty głos). Przez badaczy ten styl komunikacji nazywany jest również antropocentrycznym, czyli takim, w którego centrum znajdują się człowiek i jego najbliższe otoczenie, albo takim, w którym świat można poznać, jeżeli się opisuje ludzkie doświadczenia (poznawcze, myślowe, emocjonalne).
Słownictwo przeważnie odnosi się do nazw konkretnych (czynności, zachowań, zjawisk przyrody, atmosferycznych itp.), a za pomocą rozmaitych metafor (metonimii) człowiek nadaje przedmiotom nazwy wywodzące się z opisu jego zachowań lub otoczenia – np. lipiec to 'miesiąc, w którym kwitną lipy', kolanko 'jako nazwa części hydraulicznej, która swym kształtem przypomina kolano'. Wiele nazw anatomicznych w stylu potocznym odbiega od fachowych, medycznych, naukowych terminów, a znaczeniowo odnosi się do nazw przedmiotów (także codziennego użytku) lub zjawisk przyrodniczych (np. kurze łapki 'zmarszczki', sokoli wzrok 'dobry, znakomity', woreczek żółciowy 'część ciała przypominająca swym kształtem worek').
Językowe podstawy obrazu świataJOS jest potoczną interpretacją rzeczywistości z punktu widzenia przeciętnego użytkownika języka, oddaje jego mentalność, odpowiada jego punktowi widzenia i jego potrzebom. Jest 'naiwny' […], to znaczy równocześnie antropocentryczny i etnocentryczny, tworzony z punktu widzenia człowieka, mierzony ludzkimi miarami. W potocznym obrazie otaczającego człowieka i bliskiego mu świata słońce wschodzi i zachodzi, rośliny dzielą się na użyteczne i szkodzące, ptaki na złowieszcze i przyjemne, woda jest zdrowa, czyli nadająca się do picia przez człowieka, albo nieprzydatna, cuchnąca, gwiazdy mrugają, droga biegnie, coś jest zimne, ciężkie, wysokie w relacji do miar przeciętnego człowieka. JOS jest przekazywany wraz z językiem, jest zarazem praktyczny, wystarczający na potrzeby codziennej komunikacji.
Źródło: Jerzy Bartmiński, Językowe podstawy obrazu świata, Lublin 2006, s. 14.
Współczesny język polskiWśród wariantów języka narodowego język potoczny zajmuje miejsce wyróżnione, wręcz wyjątkowe. Jest to przede wszystkim pierwszy w kolejności przyswajania wariant języka, ten, którego uczymy się jako dzieci i który potem długo jeszcze wystarcza nam do porozumiewania się w codziennych sytuacjach życiowych; język najprostszy, najbardziej konkretny, najbliższy. Z czasem, gdy w skomplikowanych sytuacjach o złożonych problemach musimy mówić, używając uczonej terminologii lub formuł oficjalnych, i sięgamy po wyspecjalizowane style językowe, ten pierwszy język pomaga nam rozumieć i objaśniać nowe dla nas wyrazy i pojęcia, a także kontrolować wyrazy wieloznaczne, niejasne. […]
Styl potoczny – jak każdy styl – przekazuje i utrwala pewien obraz świata, który ApresjanApresjan nazwał obrazem 'naiwnym'. Obraz ten jest budowany z punktu widzenia 'prostego człowieka', odpowiada postawie zdroworozsądkowej, a znajduje swój wyraz zarówno w strukturze słownictwa i jego organizacji semantycznej, frazeologizmach i przysłowiach, jak w zespole kategorii gramatycznych […] Jest to obraz dany w języku i dostępny poprzez język.Źródło: Jerzy Bartmiński, Współczesny język polski, [w:] tegoż, Styl potoczny, Lublin 2001, s. 114.
Teoria Sapira‑Whorfa dowodzi, że językowy obraz świata (a więc potoczna wiedza na temat świata) zależy od kultury, w której się komunikujemy. Formy językowe i słownictwo zależą od potocznych przekonań i codziennych potrzeb, i odwrotnie – pewne reguły kulturowe (np. dotyczące relacji między ludźmi czy zasady grzeczności) wpływają na dobór środków językowych. Przykładowo: w polskiej grzeczności językowej negatywnie ocenia się formy autoprezentacji, w których występuje 'chwalenie się'. Osoby – postrzegane przez otoczenie jako te, które nad wyraz wprost komunikują o swych sukcesach – otrzymują często etykietkę samochwały, chwalipięty. Ocenia się je zatem negatywnie za pomocą rzeczowników wartościujących i nacechowanych negatywnymi emocjami. Nie wypada się również nadmiernie chwalić w kulturach dalekowschodnich (np. w Japonii). Jednak w kulturze amerykańskiej mówienie o sobie za pomocą pochwalnych, pozytywnie wartościujących słów nie jest uznawane za naruszenie zasad grzeczności (etykiety). Wskazane słowa są zatem jednym z zawartych w języku sądów na temat zwyczajów grzecznościowych Polaków.
Różnice w językowym obrazie świata rozmaitych społeczeństw najlepiej ilustruje brak albo nadmiar wyrazów. Na ten temat piszą Edward Łuczyński i Jolanta Maćkiewicz:
Językoznawstwo ogólne. Wybrane zagadnieniaZnaczenia słów ukazują, w jaki sposób postrzegamy i oceniamy elementy świata, do których te słowa się odnoszą. Wieloznaczność słów odzwierciedla podobieństwa i powiązania, jakie dostrzegamy między rzeczami i zjawiskami. Uogólniając: słownictwo danego języka utrwala pewien rodzaj widzenia rzeczywistości. […]
Nawet obserwowalne zjawiska wspólne wszystkim – np. zjawiska pogodowe – mogą być odmiennie opisywane i interpretowane przez przedstawicieli różnych nacji. Opisując mgłę, Polacy zwracają uwagę jedynie na jej budowę (mgła to drobne kropelki wody) i stan (zawiesina unosząca się nad ziemią czy wodą). Skąd o tym wiadomo? Po pierwsze, w języku polskim odróżnia się mgłę (statyczną) od deszczu (dynamicznego). Po drugie, nie wyróżnia się językowo (to znaczy – osobnymi nazwami) odmian mgły. Inaczej Anglicy. Jako mieszkańcy wyspy z jej morskim wilgotnym klimatem dostrzegają różnice w gęstości mgły i dlatego inaczej nazywają mgłę przeciętnie gęstą (mistmist), gęstszą niż przeciętna (fogfog) i rzadszą niż przeciętna (hazehaze). Dla Hiszpanów, którzy od wieków żeglowali po morzach, mgła nad morzem (nazywana przez nich brumabruma) jest zdecydowanie inna niż mgła pojawiająca się nad lądem (niebla).
Lapończycy mają 20 słów na oznaczenie lodu, 40 – na różne postacie śniegu. Amerykanie – kilka różnych określeń na autostradę, w zależności od jej szerokości, dostępności, od tego, czy jest płatna itp. (m.in. expresswayexpressway, freewayfreeway, high wayhigh way, thoroughfarethoroughfare, thruway/throughwaythruway/throughway).
Największe różnice dotyczą pojęć abstrakcyjnych. Takie pojęcia, jak rosyjska dušaduša, francuski espritesprit czy angielski mindmind są właściwie nieprzetłumaczalne. Rzeczowniki: libertéliberté, freedomfreedom i wolność – wbrew pozorom – nie są ekwiwalentami, ponieważ zawierają specyficzne dla danego języka konotacje. Konotacje wynikają ze specyficznych doświadczeń historycznych. […]
Badając słownictwo różnych języków, zaczynamy dostrzegać te swoiście zarysowane kręgi, te mniej czy bardziej różniące się konceptualne światy, w jakich żyją poszczególne narody.Źródło: Jolanta Maćkiewicz, Edward Łuczyński, Językoznawstwo ogólne. Wybrane zagadnienia, Gdańsk 1999, s. 42–44.
Słownik
(gr. andrós – mężczyzna + gyné – kobieta) istota łącząca w sobie cechy męskie i żeńskie; w filozofii: człowiek idealny, pełny archetyp (gr. arche – początek, typos – typ)
(gr. arche – początek, typos – typ) 1. pierwowzór, prototyp jakiejś postaci, zdarzenia, motywu, symbolu lub schematu; 2. w psychoanalitycznej teorii C. G. Junga: wspólny wszystkim ludziom, dziedziczny wzorzec reagowania i postrzegania świata
(łac. attributum) 1. określony przedmiot o charakterze symbolicznym, ściśle związany z życiem, lub działalnością przedstawianej postaci dodawany jako znak rozpoznawczy bohatera, bóstwa lub też postaci świętego; 2. zewnętrzna cecha danej rzeczy lub osoby wyróżniająca ją spośród innych, istotna cecha, właściwość
jednoaktowe utwory o tematyce alegoryczno‑religijnej i mitologicznej, tworzone w Hiszpanii w XVI i XVII w.
(łac.) tajemnicza siła wyznaczająca z góry bieg wydarzeń, los, przeznaczenie, nieubłagana konieczność
(łac. feudalis) zasady obowiązujące w systemie społeczno‑gospodarczym w średniowiecznej Europie, w którym istniała zależność wasali od seniorów i chłopów od feudałów. Wasal to osoba, która złożyła przysięgę wierności feudałowi i zobowiązała się do służby wojskowej u niego w zamian za ziemię i opiekę, a senior to feudał sprawujący opiekę nad uzależnionym od niego wasalem
(fr. troubadour) średniowieczny poeta i śpiewak wędrujący po dworach południowej Francji