R46TVJ9Q7KGTG

Rewolucja światła i koloru w malarstwie - pierwsza wystawa impresjonistów

Auguste Renoir , Żniwiarze, 1873, kolekcja prywatna
Źródło: Oxxo, dostępny w internecie: Wikipedia.org, domena publiczna.

Pod lupą nowe wiedzy

bg‑orange

Nowe operowanie kolorem i światłem – narodziny impresjonizmu

W drugiej połowie XIX wieku znacznie rozwinął się przemysł i nastąpił przełom w technologiach nowej cywilizacji, postęp w zakresie fizyki i matematyki. Malarstwo i literaturę cechowało dążenie do pokazania prawdy i szczegółowości codzienności, ujawnionych w realizmie i naturalizmie. Młodzi artyści przeciwstawili się, często nacechowanej patosem, hierarchii tematów, w których najwyższą wartość miały obrazy religijne i historyczne, a za główny wątek swoich dzieł obrali pejzaż oraz zwykłe, codzienne sytuacje. Niepozbawiony takiej drogi był także impresjonizm, który czerpał z doświadczeń pejzażystów angielskich, zwłaszcza TurneraConstable’a oraz francuskich barbizończyków. Nowe pokolenie uznało, że jedynie malowanie w plenerze może zapewnić wierne odtwarzanie natury i zachodzącej w niej zmian. Impresjoniści posunęli się znacznie dalej - oparli swoje założenia na zdobyczach naukowych optyki: rozkładu promienia światła na widmo barwne oraz teorii barw komplementarnych Eugène Chevreula.

Oko widząc jakąś barwę zawsze wytwarza barwę przeciwstawną (dopełniającą), a konsekwencją tego prawa jest stwierdzenie, że położone obok siebie na obrazie dwie dowolne barwy oko widzi jako wzajemnie maksymalnie zróżnicowane. Inna konsekwencja jest wskazówką praktyczną: jeśli na obrazie znajdują się obok siebie dwie barwy przeciwstawne, to będą one różnić się bardziej niż wszelkie inne zestawienia dwu barw. Impresjoniści korzystali jedynie z siedmiu podstawowych barw światła białego i jako pierwsi mieszali je dopiero na płótnie, a nie jak ich poprzednicy na palecie.

ww Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: http://www.szkolnictwo.pl/szukaj,Impresjonizm (dostęp z dnia 31.03.2018). Online-skills.

Młodzi malarze twierdzili, że obierany przez wzrok kolor uzależniony jest od siły i kąta padania światła, nie posiada zatem stałej, lokalnej barwy. Uważali też, że cień nie oznacza braku światła a jedynie jego mniejsze nasilenie, nadali mu błękitną barwę powietrza lub barwę refleksów świetlnych i koloru lokalnego. Zrezygnowali z czerni jako barwy nieobecnej w naturze. Uznali także, że niepełna przezroczystość powietrza i jego warstwa, znajdująca się pomiędzy wzrokiem a przedmiotem, wpływa na utratę ostrości i konturów.

R9G28SH5H52PP
Schemat chromatyczny Eugène Chevreula pokazujący komplementarne kolory i ich zależności, 1855 r.
Źródło: charleenbrunke.files.wordpress.com, licencja: CC BY 3.0.

Drogę wielkich sukcesów koloru w malarstwie nowoczesnym można z grubsza określić jako coraz silniejszą autonomizację elementu barwy. Kolor — u impresjonistów związany ściśle ze światłem, porą roku, dnia, rodzajem pogody (przyjął się nawet termin „estetyka meteorologiczna”) — — stopniowo zaczął się wyzwalać od wszystkich tych zależności, zmierzał do coraz śmielszego komunikowania własnych, immanentnych właściwości i wartości. Zalążki rewolucji impresjonistów, tak jeśli chodzi o technikę, jak wizję, były zawarte już w technice Constable'a, w poszerzeniu klasycznego warsztatu przez Delacroix (kontrasty chromatyczne i refleksy barwne), w wiernym i skrupulatnym studium natury u CorotaCourbeta. Koncepcja koloru impresjonistów wyszła z obserwacji natury, ale pewnego szczególnego jej aspektu, który dotychczas był uwzględniany tylko w bardzo małym stopniu, albo nieśmiało, albo fragmentarycznie. Systematyczne rozwinięcie tej koncepcji było możliwe tylko przy wyjściu z pracowni na pełne światło dnia. Było też możliwe dzięki całkowitemu unowocześnieniu warsztatu malarskiego: lekkie, przenośne sztalugi, kaseta z gotowymi farbami w tubach, które wyparły całkowicie farby z proszków barwnych, przygotowywane w atelier, jakich używał jeszcze Delacroix, obok farb gotowych, standaryzowanych. Impresjoniści zarzucili całkowicie klasyczny system pracy, barwne grunty, podmalówki, laserunki, rozpoczynanie od najciemniejszych walorów. Ich obrazy nie powstawały „warstwami”, była to technika całkowicie alla prima, bezpośrednia, zachowująca ważność każdego dotknięcia farby na płótnie jako elementu widocznego i grającego zdecydowaną rolę w strukturze całości. Oczywiście innowacje impresjonistów nie dotyczyły tylko zmian technicznych i kolorystycznych, wiadomo, że mieli swoją własną ikonografię, że wprowadzili tematykę życia miejskiego i podmiejskiego, przyrody „cywilizowanej”, że wprowadzili też nowy sposób kadrowania obrazu i nowe układy kompozycyjne, polegające na pozornej przypadkowości motywu. Inspiracja fotografią, grafiką japońską oraz ilustracjami z żurnali i prasy — są to czynniki, na które często zwracali w ostatnich czasach uwagę historycy sztuki i co do których znaczenia są zgodni.

rzep Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: Maria Rzepińska , Historia koloru, Warszawa 1983, s. 482.
bg‑orange

Pierwsze wystawy impresjonistów

Duży wpływ na impresjonistów miało wynalezienie i upowszechnienie się fotografii. Artyści zdali sobie sprawę, że malarstwo nie może równać się z fotografią pod względem dokładności odwzorowania detali. Zauważyli również, że często przypadkowa, pozornie niechlujna struktura kadrów oraz prześwietlenia i aberracje chromatyczne występujące w fotografii amatorskiej oddają lepiej nastrój chwili niż wystudiowane reguły kompozycji i kolorystyki tradycyjnych obrazów. Wzorując się na zdjęciach zaczęli oni w podobny sposób komponować swoje obrazy: ich kompozycje były otwarte, często stwarzały wrażenie przypadkowych wycinków całości. Postaci, czy drzewa ucięte w połowie, wywołały prawdziwą rewolucję na salonach. Fotografujący impresjoniści tworzyli nurt „piktorialny”.

Źródło: Anna Benicewicz‑Miazga, Ernest Klauziński, Anna Góra, O fotografii - historia, nurty, kierunki, mody, podziały, Kwartalnik Internetowy CKfoto.pl, Nr CK 3/2009 (I‑III 2010, 15 stycznia 2010 r.)

R15XG5CNN4S9S
Studio francuskiego fotografa Feliksa Nadara zlokalizowane przy Bulwarze Kapucynów 35 w Paryżu, miejsce pierwszej wystawy impresjonistów w 1874 r.
Źródło: vmfa.museum, licencja: CC BY 3.0.

1874 – Pierwsza wystawa impresjonistów

1876 – Druga wystawa impresjonistów

1877 – Trzecia impresjonistyczna wystawa

1879 – Czwarta impresjonistyczna wystawa

1880 – Piąta wystawa impresjonistów

1881 – Szósta wystawa impresjonistów

1882 – Siódma wystawa impresjonistów

1886 – Ósma, ostatnia wystawa impresjonistów

W roku 1874 malarze grupy impresjonistów wystawili po raz pierwszy razem. Było ich trzydziestu, między nimi Claude Monet, Camille Pissarro, Alfred Sisley, Auguste Renoir, Edgar DegasPaul Cézanne. Ideologia nowego kierunku została sformułowana w dziełach pokazanych na tej pierwszej wystawie. Powstała też jego nazwa. Przypadkiem Claude Monet wystawił obraz przedstawiający wschód słońca nad wodą i nazwał go Impression. Soleil levant (Impresja. Wschód słońca) (1872, Musée Marmottan, Paryż). Jeden z krytyków piszących o wystawie urobił od tej nazwy termin Impressionisme, pomyślany pierwotnie jako żartobliwa kpina.

(…) U impresjonistów sposób malowania wydawał się czystą kpiną. Sądzono, że malarze ci drwili sobie z publiczności, pokrywając powierzchnie swych płócien chaotycznie rozdrobnionymi plamami farby. W recenzji z drugiej wystawy impresjonistów w 1876 nazwano ich zwyczajnie chorymi umysłowo. Obrazów ich nie umiano więc w ogóle odczytać. Nie rozumiano, jaki jest ich cel. W roku 1877 jeden z krytyków przyjaznych impresjonizmowi, za namową Renoira, wydał publikację z rysunkami impresjonistów, w której wyjaśniał założenia nowej sztuki: Impresjoniści różnią się tym od wszystkich innych malarzy, że chcą przedstawiać przedmioty nie dla nich samych, lecz z powodu barw, jakie one posiadają.” Było to więc wyznanie subiektywizmu nowego kierunku. Przedmioty były dla tych malarzy okazją do studiowania tego co zmienne, świateł, barwy, zamglenia, refleksów.

(…) Założenia techniki malarskiej zostały gruntownie zmienione. W przeciwieństwie do całego malarstwa dotychczasowego, impresjoniści malowali nie w pracowni, lecz w polu, lesie czy ogrodzie. Ustawiali swe sztalugi nad brzegiem rzeki, na przedmieściu Paryża na plaży normandzkiej. Widok malarza pracującego w pejzażu, tak normalny dla metody pracy artysty w początkach naszego stulecia, był wówczas nowością; obyczaj taki wprowadzili dopiero Barbizończycy.(…) Mieli zresztą ambicje naukowe i sądzili, iż wyciągają słuszne konsekwencje z odkryć optyki, posługując się farbami czystymi a nie mieszanymi. Kładli obok siebie plamy czystych kolorów, które — jak sądzili — łączą się z sobą we wrażeniu widza, zachowując jednak większą intensywność i czystość niż wówczas, gdy miesza się je na palecie. Impresjoniści zupełnie zatracili związek pomiędzy kształtem plamy barwnej i formą malowanego przedmiotu. Obstawali przy odtwarzaniu samego tylko wrażenia barwnego, zapominając o wszystkim, co pochodzi z wiedzy o przedmiotach. Malowali drobne wrażenia - petites sensations (czyt.: peti sąsasią).

jb Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: Jan Białostocki, Sztuka cenniejsza niż złoto, PWN, Warszawa, 1969, s. 633‑635.
R1E9EPKRKEGD1
Karykatura Impresjonizmu z okazji pierwszej wystawy, CHAM 1874 , Bibliothèque nationale de France, Paryż, Francja
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.

Audiobook Wystawa impresjonistów

R1VAOSL9SMG2A
Audiobook Wystawa impresjonistów. Och, to był naprawdę wyczerpujący dzień…. podążałem na pierwszą wystawę przez Bulwar Kapucynów w towarzystwie Pana Josepha, malarza pejzaży, ucznia mistrza (mistrz akademicki), posiadacza medali i odznaczeń zdobytych pod kilkunastoma rządami! Mężczyzna podążał tam, nie spodziewając się niczego: oczekiwał zapewne, że zobaczy obrazy, jakie widział już wszędzie, jedne dobre, inne kiepskie, pewnie bardziej kiepskie niż dobre, ale na pewno nieodbiegające od starych artystycznych manier, oddane formie, pełne szacunku dla mistrzów. Forma! Mistrzowie! Nie potrzebujemy ich, mój biedny przyjacielu! Zmieniliśmy to wszystko! Przed wejściem do pierwszego pomieszczenia, Joseph Vincent został niezwłocznie zszokowany, znajdując się naprzeciw Tancerki Pana Renoira. - Jaka szkoda - zwrócił się do mnie - ten malarz, ma pewną wiedzę o kolorze, ale już nie lepiej maluje; nogi tancerki są tak kosmate, jak tkanina jej sukienki. - Jesteś dla niego bardzo surowy - odpowiedziałem. - Wprost przeciwnie, malunek jest bezbłędny. Uczeń Bertina wierząc, że byłem ironiczny, z uśmiechem wzruszył ramionami nie podejmując trudu, aby cokolwiek odpowiedzieć. Następnie, po cichu, zaprowadziłem go przed Zamarznięte pole Camille Pissarra. Po zerknięciu na ten zdumiewający widok, pomyślał, że ma brudne okulary. Przetarł je dokładnie i jeszcze raz włożył na nos. - Co to jest u diabła? – krzyknął. - Przecież widzisz … Szron na głęboko zaoranych bruzdach ziemi. - To są jakieś kolorowe zadrapania jednakowo rozmazane na brudnym płótnie. To nie ma ani głowy, ani ogona, ani góry ani dołu, ani przodu ani tyłu. - Być może … Za to jest w tym impresja. - Cóż, zabawna impresja! Och … A to? - Sad Pana Sisleya. Pragnę zwrócić uwagę na to małe drzewo po prawej stronie. Coś z nim nie tak, ale też jest w tym pewna impresja. - Daj mi już spokój ze swoją impresją … Nie ma jej ani tu ani tam. A tu proszę, mamy Widok Melun Pana Rouart’a, na którym coś się stało z wodą. A ten cień na pierwszym planie jest doprawdy osobliwy. - To ten klimat barw i odcieni tak Cię zapewne zadziwia. - Nazwij to lepiej niedbałość barw, to wówczas się zgodzę – Och, Corot, Corot, jakie zbrodnie popełniłeś! Wprowadziłeś w modę te niechlujne kompozycje, te tanie popłuczyny, plamy, przed którymi miłośnik sztuki uciekał przez trzydzieści lat, i które akceptuje tylko dlatego, że jest zmuszony do tego przez Twój cichy upór. Biedny człowiek. Rozwodził się jednak nad tym wszystkim nad wyraz spokojnie. Nic więc, według mnie, nie zwiastowało wypadku, będącego następstwem wizyty na tę jeżącą włosy na głowie wystawę. Zniósł nawet, zdawałoby się bez większego uszczerbku, przyglądanie się Łodziom rybackim opuszczającym port Claude Moneta. Być może jednak dlatego, że wyrwałem go z niebezpiecznej kontemplacji nad obrazem zanim małe, acz paskudne postacie na pierwszym planie, zdążyły jeszcze wywołać na nim odpowiedni efekt. Niestety, byłem zbyt nieroztropny, zostawiając go na dłużej przed Bulwarem Kapucynów, autorstwa tego samego malarza. - Hehehehe! Uśmiechnął się szyderczo niczym diabeł. Czy tym razem to nie jest to wystarczająco znakomite!?! Tu jest impresja, chyba, że nie wiem co to znaczy. Bądź tylko tak dobry i wytłumacz mi, co oznaczają te niezliczona czarne muśnięcia w dolnej części obrazu? - Przestań, to ludzie, którzy przechadzają się wokoło - odpowiedziałem. - Czy w takim razie to oznacza, że i ja wyglądam w podobny sposób, przechadzając się po bulwarze Kapucynów? Do diaska! Czy ty aby żartów sobie ze mnie nie robisz? - Zapewniam, Vincent … - Ale te plamy zostały rozrzucone w sposób, jakby chciały imitować marmur: trochę tu, trochę tam, niedbale. To niesłychane nakładanie farby! Zaraz dostane od tego udaru mózgu. To pewne! Próbowałem uspokoić go, pokazując mu Kanał świętego Denisa Pana Lépine’a oraz MontmartrePana Ottin– obydwa bardzo delikatne w tonacji. Ale przeznaczenie było silniejsze niż wszystko: obraz Kapusty Pana Pissarr’a. Zatrzymał go, gdy przechodził obok i w jednej chwili z czerwonego zrobił się purpurowy. - To są kapusty - powiedziałem łagodnym, przekonywującym głosem. - Och, biedne nieszczęsne, czy nie są swoją karykaturą!? Przysięgam, że nie zjem ani jednej więcej, tak długo, jak będę żył. - To nie ich wina, gdyby malarz … - Bądź cicho. Albo zrobię coś okropnego. Nagle wydał z siebie głośny krzyk – jego wzrok napotkał Dom wisielca Pana Paula Cézanne’a. Zdumiewające impasto dokończyło dzieło, rozpoczęte przez Bulwar Kapucynów. Vincent zaczynał popadać w obłęd. Na początku jego szaleństwo objawiało się dość łagodnie. Biorąc pod uwagę punkt widzenia impresjonistów, pozwolił sobie dalej podążać ich ścieżkami. - Boudinma pewien talent - zwrócił się do mnie, stojąc przed widokiem plaży autorstwa wspomnianego artysty, tylko czemu tak bezmyślnie bawi się tematem marynistycznym? - Czy uważasz, że jego praca jest aż nazbyt skończona? - Niewątpliwie … O! A teraz mamy panią Morisot !! Ta młoda kobieta nie jest zainteresowana żadnymi tam błahymi szczegółami. Jeżeli ma do namalowania rękę, wykonuje dokładnie taką ilość pociągnięć pędzlem, ile jest palców – i robota gotowa. Głupi ludzie, którzy koncentrują się na detalach w swoich rysunkach. Nie rozumieją impresjonizmu. Wielki Manet powinien przepędzić ich z republiki. - A teraz Pan Renoir – podąża właściwą ścieżką. Nie ma nic zbędnego w jego Żniwiarzach. Mogę nawet powiedzieć, ze jego postacie … są za bardzo skończone. - Och, Panie Vincent, ale proszę spojrzeć na te trzy paski koloru, które chyba reprezentują mężczyzn w pszenicy. - O dwóch za dużo; jeden by wystarczył. Rzuciłem okiem na ucznia Bertina, jego oblicze przybierało głęboki, czerwony kolor. Katastrofa była blisko, zarezerwowana dla Pana Moneta, którego obraz stał się kroplą, przepełniającą czarę. - Ah, tutaj jest, tutaj jest! - krzyknął pod numerem 98. Poznaje go, ulubiony tatulka Vincenta. I co to płótno przedstawia? Spójrz no do katalogu. - Impresja, wschód słońca - Impresja – byłem tego pewien. Powiedziałem sobie, skoro jestem pod wrażeniem, musi być w tym impresja … I jaka wolność, jaka prostota warsztatu! Tapeta w swoim embrionalnym etapie produkcji jest bardziej skończona niż ten widok morza! Na próżno poszukiwałem czegoś, aby wskrzesić jego gasnący rozsądek … okropieństwo zaczynało go fascynować. Praczki Pana Degasa doprowadziły go do okrzyków zachwytu. Sisley go poruszył i wydal się bardzo wartościowy. Aby zaspokoić jego obłęd, poszukałem czegoś, co dałby się tolerować wśród obrazów impresjonistów, i przyznaję, bez większej trudności, że chleb, winogrona i krzesło na Śniadaniu Moneta było dobrym kawałkiem malunku. Ale odrzucił taki kompromis. - Nie, nie! krzyczał. Monet jest tu słaby. Poświęcił się fałszywym bogom Meissnera. Za bardzo skończone, za bardzo skończone! Porozmawiajmy o Nowoczesnej Olimpii! To jest niezła robota. - Chodź i zobacz tutaj! Kobieta złożona z dwóch części, z czego jedna, czarna, odchyla ostatnią zasłonę, aby pozwolić drugiej w całej jej brzydocie, oczarować jakąś brązową kukłę wlepiającą w nią wzrok. Pamiętasz Olympie Pana Maneta? Cóż, było arcydzieło rysunku, precyzyjności, wykończenia, w stosunku do Olimpii Pana Cézanne’a. Klasyczna czaszka Vincenta, atakowana z tak wielu stron, była już zapewne w kawałkach. Zatrzymał się przed strażnikiem miejskim, który oglądał wszystkie te skarby, i traktując go jako model do portretu, rozpoczął bardzo stanowczą krytykę. - Czy jest dostatecznie brzydki? zapytał potrząsając go za ramiona. Od frontu ma dwoje oczu … i nos … i usta! Impresjoniści nie przywiązywaliby jednak uwagi do takich szczegółów. W czasie, w którym malarz zająłby się odtwarzaniem tych wszystkich nieistotnych detali, Monet wykonałby dwudziestu takich strażników! - Ruszaj się! – powiedział portret. - Słyszysz go? On nawet mówi! Biedny głupek, który będzie go bazgrał, będzie musiał spędzić nad tym wiele czasu. - Aby nadać odpowiedniej powagi dla swojej teorii estetyki, Joseph Vincent rozpoczął taniec zdobywcy skalpu, przed oszołomionym strażnikiem, krzycząc dławiącym głosem Hi‑ho! Jestem impresją w marszu, mszczącym się nożem na Bulwarze Kapucynów Moneta,Domu wisielca i Nowoczesnej Olimpii Cézanne. Hi‑ho! Hi‑ho! Artykuł Louisa Leroy’a został wydrukowany w Le Charivari 25 kwietnia 1874 roku pod tytułem Wystawa impresjonistów, źródło: http://opolnocywparyzu.pl/wystawa‑impresjonistow‑artykul‑louisa‑leroy/
Źródło: online-skills, dostępny w internecie: http://opolnocywparyzu.pl/wystawa-impresjonistow-artykul-louisa-leroy/, licencja: CC BY 3.0.
Polecenie 1

Na podstawie audiobook określ własnymi słowami, jaki był stosunek Vincenta do obrazów z wystawy.

RPOPT5FDRK8S4
Wykonaj zadanie zgodnie z poleceniem.
bg‑orange

Pierwsza wystawa impresjonistów – wybrane dzieła

R1M8M7EZD5D6D
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Claude’a Moneta „Impresja, wschód słońca” o kształcie poziomego prostokąta. Tematem dzieła jest pejzaż ze sztafażem, ukazujący wschodzące o poranku słońce w portowej zatoce. Pejzaż jest przysłonięty przez mgłę, dlatego kontury statków w tle i płynących łódek są rozmyte. Niebo jest szaro‑różowe, odbija się w nim czerwone słońce. Dodatkowo na ilustracji umieszczono następującą informację: Obraz Claude'a Moneta "Impresja. Wschód słońca” zapoczątkował nowy kierunek w malarstwie współczesnym, po raz pierwszy na tak szeroką skalę zastosował technikę dywizjonizmu. Malarz wydobył odcienie kolorów prawie niezauważalne w naturze. Nowatorstwem jest wnikliwość pejzażu – akcentowanie jego elementów w sposób skrótowy a jednocześnie niepozbawiający ich znaczenia. Zacieranie się konturów poszczególnych przedmiotów (statki, zarys postaci, port ukryty za mgłą) nadało nowych możliwości interpretacyjnych, w których rangę ma nie tylko jeden element, ale cały obraz, będący subiektywnie pojętym wrażeniem odbieranym przez artystę.
Claude Monet , „Impresja. Wschód słońca”, 1872, Musée Marmottan Monet, Paryż, Francja
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.
R1NE5QP3CLADG
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Claude’a Moneta „Bulwar Kapucynów” o kształcie pionowego prostokąta. Dzieło ukazuje zimowy pejzaż miejski ze sztafażem ujęty w perspektywie z lotu ptaka. Bulwarem spacerują ludzie. Po lewej zabudowa miasta – wysokie, stare kamienice. Pośrodku bulwaru rośnie rząd wysokich drzew. Za nimi bulwarem jadą dorożki, niektóre z nich czekają na pasażerów. W głębi pejzaż rozmywa się, dalekie miasto łączy się kolorystycznie z błękitno‑różowym niebem. Dodatkowo na ilustracji umieszczono następującą informację: Obraz ten został namalowany z balkonu pracowni fotografa Nadara. Malarz ujął widok na Bulwar Kapucynów z góry, tworząc animację z postaciami, które zostały ukazane jak zapis graficzny zmienności paryskiego dnia.
Claude Monet , „Bulwar Kapucynów”, 1873‑74. Nelson‑Atkins Museum of Art, Kansas City, Missouri, Stany Zjednoczone
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.
RBB7RVHHNA2TL
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Claude’a Moneta „Łodzie rybackie opuszczające port” o kształcie poziomego prostokąta. Ukazuje portowe nabrzeże. Na pierwszym planie, chodnikiem z latarniami przechadzają się ludzie, niektórzy z nich wpatrują się w odpływające rybackie łodzie z żaglami. Chodnik od zatoki portowej oddzielony jest niewysokim murkiem. Po lewej stronie widoczna jest zabudowa miejska. Horyzont łączy się z błękitnym niebem, na którym widoczne są różowo‑fioletowe chmury. Dodatkowo na ilustracji umieszczono następującą informację: W obrazie artysta połączył chłód zamglonego dalszego planu z oświetlonym delikatnym słońcem brzegiem morza. Artysta uchwycił moment przedzierających się promieni i pokazał nieuchwytny moment zmiany atmosfery.
Claude Monet , „Łodzie rybackie opuszczające port”, 1874, kolekcja prywatna
Źródło: blistar.net, licencja: CC BY 3.0.
R1HF98783D6LD
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Claude’a Moneta „Śniadanie” o kształcie pionowego prostokąta. W pomieszczeniu znajdują się cztery postacie. Kobieta w brązowym ubraniu siedzi z małym dzieckiem przy zastawionym stole i spożywają śniadanie – maleństwo ma założoną białą serwetkę pod brodą i trzyma w rączce łyżeczkę. Na stole, oprócz jedzenia, stoi także butelka z winem, a na brzegu – gazeta. Dwa krzesła przy stole stoją puste. Dwie pozostałe kobiety nie siedzą przy stole – po lewej znajduje się osoba ubrana w rękawiczki i woalkę, opiera się o parapet i obserwuje scenę śniadania, druga – w głębi - wchodzi do pomieszczenia zza uchylonych drzwi i spogląda w stronę okna. Dodatkowo na ilustracji umieszczono następującą informację: Jest to obraz autobiograficzny, ukazujący rodzinę artysty. Scena jest beztroska i przytulna. Obraz odbiega od impresjonistycznej konwencji. Poprzez operowanie światłem malarz podkreślił rozłożone na stole jedzenie oraz postacie matki i dziecka, które znajduje się na dalszym planie.
Claude Monet „Śniadanie”, 1868‑69, Städel Museum , Frankfurt nad Menem, Niemcy
R1XND1U88RCUU
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Auguste’a Renoira „Żniwiarze” o kształcie poziomego prostokąta. Ukazuje pejzaż wiejski – pola uprawne przedzielone ścieżką. Po lewej stronie troje ludzi pracuje przy żniwach. Dwoje mężczyzn znajduje się na obrzeżach pola, gdzie leżą powiązane snopy, trzecia postać schowana jest w rosnącym zbożu. Ścieżką przechadzają się w oddali dwie ubrane na czarno kobiety. W dali po lewej stronie stoi biały dom z ciemnym dachem, a po prawej na horyzoncie rośnie drzewo. Górną część dzieła wypełnia pogodne, błękitne niebo. Obraz pozbawiony jest szczegółów, został namalowany szybkimi pociągnięciami pędzla. Dodatkowo na ilustracji umieszczono następującą informację: Obraz utrzymany w typowej dla impresjonistów technice dywizjonizmu, z krótkimi pociągnięciami pędzla i refleksami światła słonecznego, które otrzymuje tu najwyższą wartość.
Auguste Renoir , „Żniwiarze”, 1873, kolekcja prywatna
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.
RKDATRX2MP22Z
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Auguste’a Renoira „Tancerka” o kształcie pionowego prostokąta. Ukazuje młodą dziewczynę ubraną w biało‑niebieską, tiulową, baletową sukienkę z niebieskimi dodatkami – kokardkami przy rękawkach i przewiązaniem w pasie oraz różowe baletki. Stoi bokiem, ale głowę ma profilem zwróconą w stronę widza. W prawej dłoni trzyma żółtą chusteczkę na wysokości pasa. Lewą rękę ma opuszczoną wzdłuż tułowia i dłonią odgarnia suknię. Włosy ma długie, brązowe, przewiązane niebieską kokardą, a na szyi czarną tasiemkę. Tło jest szare, jaśniejsze z prawej i zacienione z lewej strony. Dodatkowo na ilustracji umieszczono następującą informację: W przeciwieństwie do kompozycji Degasa, u Renoira tancerka jest ujęta portretowo, wzrok ma skierowany w stronę widza. Malarz uchwycił młodość portretowanej, podkreślając krągłość jej twarzy i delikatność palców. Malarz różnicuje technikę – łączy lekkie pociągnięcia pędzla ze swobodnie malowanym tłem. Po mistrzowsku uchwycił delikatną miękkość tiulu spódnicy.
Auguste Renoir „Tancerka” , 1874, National Gallery of Art. , Waszyngton, Stany Zjednoczone
R1JB5XEPGGTPG
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Camille’a Pissarra „Zamarznięte pole” o kształcie poziomego prostokąta. Ukazuje zimowy pejzaż wiejski – zaorane, zamarznięte pola, znajdujące się na nierównym terenie. Perspektywiczne ujęcie prowadzi do horyzontu, którym jest nierówna linia pól stykających się z niebieskim niebem, na którym znajdują się biało‑różowe obłoki. Po lewej stronie polem przemierza starszy mężczyzna z wiązką gałęzi. Dodatkowo na ilustracji umieszczono następującą informację: Widok namalowany w pobliżu Pontoise, gdzie malarz żył w latach 1873 – 1882. Obraz przedstawia zwarty, zamknięty krajobraz. Wygięta od ciężaru postać jest dopełnieniem ciężkiego charakteru dzieła. Pokrycie koloru delikatną szarością oddaje nastrój i wzmaga zimową atmosferę.
Camille Pissarro , „Zamarznięte pole” („Mróz”), 1873, Musée d'Orsay , Paryż, Francja
RKHM6L9MDXHAN
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Alfreda Sisley’a „Poranna mgła” o kształcie poziomego prostokąta. Ukazuje sad, w którym pracuje kobieta. Na pierwszym planie znajduje się rząd kwiatów, obok, w kierunku płotu, prowadzi ścieżka. Po lewej stronie, za kobietą, rośnie drzewo z bujną ulistnioną koroną. W tle, po lewej skryte za mgłą inne drzewa. Widok pozbawiony jest konturów oraz szczegółów, malowany szybkimi pociągnięciami pędzla. Kolorystyka jest chłodna, utrzymana w odcieniach szarości, fioletów i błękitów. Dodatkowo na ilustracji umieszczono następującą informację: Efekt mgły z ogrodzeniem w tle i charakterystycznym drzewem z poskręcanymi gałęziami po prawej, pod którym skulona kobieta wydaje się zbierać kwiaty został namalowany prawdopodobnie w  Voisins. Ale główną bohaterką obrazu jest srebrzysta mgiełka, która rozmazuje kształty i tło w niebieskawo‑szarym odcieniu, w impresjonistyczny sposób modyfikując pejzaż.
Alfred Sisley o, „Poranna mgła” („Sad”) , 1874, Musée d'Orsay , Paryż, Francja
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.
RKFZBSL2HF577
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Camille’a Pissarra „Pole kapusty” o kształcie poziomego prostokąta. Ukazuje pejzaż, na który składają się pole z warzywami oraz znajdujące się na drugim planie wysokie drzewa. Za znajdującym się na pierwszym planie polu, na którym rosną kapusty, stoi frontalnie do widza postać. Druga, pochylona, znajduje się w tle, na drugim planie, na polu przy wysokich drzewach. Górną część dzieła zajmuje błękitne niebo. Obraz jest rozmyty, kontury niewyraźne, przeważa barwa zielona. Dodatkowo na ilustracji umieszczono następującą informację: Uczynienie kapusty głównym elementem obrazu i ukazanie jej na pierwszym planie odebrane było jako wulgarne. W rzeczywistości najważniejszym motywem dzieła jest mgła, która otacza całe ujęcie, nawiązująca do osiągnięć pejzażysty Camille’a Corota . Ponadto artysta wykorzystał kompozycyjny podział oparty na poziomie i pionie, osiągając efekt pełen spokoju i harmonii.
Camille Pissarro, „Pole kapusty”, 1873, Museo Nacional Thyssen‑Bornemisza, Madryt, Hiszpania
Źródło: museothyssen.org, licencja: CC BY 3.0.
RUJ8M4U8V3XHH
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Berthy Morisot „Kołyska” o kształcie pionowego prostokąta. Ukazuje młodą kobietę siedząca przy kołysce, nad którą zawieszony jest przeźroczysty, biały baldachim. Kobieta ma na sobie białą bluzkę z koronkowym wykończeniem i szary żakiet w czarne pasy. Jej blond włosy są spięte. Lewą dłonią podpiera głowę, a prawą ma położoną na kołysce. Wpatruje się w leżące dziecko. Za kobietą znajduje się fragment baldachimu jej łóżka po lewej oraz ciemna ściana po prawej stronie. Dodatkowo na ilustracji umieszczono następującą informację: Obraz przedstawia siostrę Edmę Pontillon pochyloną nad córeczką Blanche. Mimo, że obraz podzielony jest przekątną, dzięki przezroczystości tkaniny i efektom barw artystka uzyskała harmonię i równowagę kompozycyjną. Po jednej jej stronie znajduje się kołyska z niemowlęciem, drugą wypełnia postać skupionej matki. Niebieskawa zasłona w tle współgra z tkaniną zakrywającą kołyskę.
Berthe Morisot , „Kołyska”, 1872, Musée d'Orsay, Paryż, Francja
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.
RTLXJFOH6P6VF
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Edgara Degasa „Praczki” o kształcie poziomego prostokąta. Ukazuje głowy dwu kobiet – pierwsza, mająca na głowie białą chustkę to młoda dziewczyna, prawdopodobnie ucząca się u starszej, której zamyślenie zostało podkreślone przez gest dłoni, położonej na brodzie i wpatrującej się na efekt pracy młodszej. Druga kobieta wtapia się w białe tło, malarz rozmył jej kontury. Dodatkowo na ilustracji umieszczono następującą informację: Bardzo różni się od serii "Kobiet prasujących" i "Praczek", które artystka przedstawi na drugiej wystawie impresjonistów w 1876 roku lub późniejszej serii o kobietach podczas pracy. Ciasne ujęcie postaci nie pozwala odgadnąć, co ich urzeka. Starsza kobieta, skoncentrowana i pełna powściągliwości, wyraźnie spogląda na to, co robi młodsza, być może ucząca się zawodu.
Edgar Degas , „Praczki” , 1870‑1872, Musée d'art moderne André Malraux, Le Havre , Francja
Źródło: muma-lehavre.fr, licencja: CC BY 3.0.
RHB243873EX7T
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Paula Cézanne’a „Nowoczesna Olimpia” o kształcie poziomego prostokąta. Ukazuje kobietę w akcie leżącą na dużym łożu w towarzystwie mężczyzny w garniturze, siedzącym obok łóżka oraz ciemnoskórą służącą podpierającą się prawą ręką o ścianę. Po lewej stronie wisi czerwona kotara, a po prawej stoi na podwyższeniu ogromny wazon z kwiatami. Przed łóżkiem stoi czerwony stolik z rozrzuconymi owocami. Dodatkowo na ilustracji umieszczono następującą informację: Obraz, będący odpowiedzią na ‘Olimpię” Maneta , cechuje dynamika i błyskotliwość barw, odważna paleta. Dodane do tytułu słowo „nowoczesna” można odczytać jako uczynienie ze skandalicznego dzieła Maneta obrazem przestarzałym. W prawym rogu malarz zamieścił postać mężczyzny w pozie obserwatora i podziwiającego akt, będącego jednocześnie autoportretem artysty.
Paul Cézanne , „Nowoczesna Olimpia” , 1874, Musée d'Orsay , Paryż, Francja
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.
RJ4QGTJELJBAH
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Paula Cézanne’a „Dom wisielca” o kształcie poziomego prostokąta zbliżonego do kwadratu. Ukazuje pejzaż z widokiem na domy i odległą przestrzeń wiejską z zabudowaniami i polami. Budynki po lewej stronie przysłania skarpa oraz suche drzewa. Budynek po prawej przypomina rzeźbę terenu – jego dach porośnięty jest mchem. W obrazie dominują zielenie i ochra. Górny fragment dzieła wypełnia pas nieba. Dodatkowo na ilustracji umieszczono następującą informację: Obraz przedstawia kolce Aix‑en‑Provence. Kompozycja płótna jest ciasna, zgeometryzowana. Istnieje kilka punktów prowadzących do centrum. Brak ludzi, sztywna, surowa roślinność i chłodne kolory pomagają stworzyć silne poczucie samotności. Z impresjonistami obraz łączy wpływ światła na kształtowanie bryły.
Paul Cézanne , „Dom wisielca”, 1873, Musée d'Orsay , Paryż, Francja
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.
bg‑violet

Podsumowanie

f