RDENYBRFePeib
Ilustracja przedstawia obraz Andrzeja Wróblewskiego „Kolejka trwa” o kształcie poziomego prostokąta. Ukazuje trzy postacie siedzące na krzesłach, skierowane w prawą stronę. Za nimi znajduje się fragment czwartej postaci z widocznymi nogami. Na obrazie ukazane zostały trzy anonimowe osoby w poczekalni - wszystkie postacie mają podobne, szablonowe twarze, na których rysuje się znużenie, są „zrośnięte” z krzesłami. Strzałka w prawym, górnym rogu wytycza kierunek – jest metaforą podporządkowania się systemowi PRL‑u, symbolem braku swobody. Kolorystyka jest zdecydowana, w poziomie dzieli obraz na dwie części – intensywno‑różową i szarą. Artysta operuje syntetyczną formą wypowiedzi, schematyzm i uproszczenia powodują, że dzieło staje się zapisem codzienności.

Człowiek i przestrzeń w malarstwie powojennym - Andrzej Wróblewski, Jerzy Nowosielski

Źródło: online-skills, licencja: CC BY 3.0.

Pod lupą nowej wiedzy

bg‑red

Wróblewski - malarz tragiczny

Andrzej Wróblewski był jedną z największych indywidualności artystycznych polskiego malarstwa powojennego, jednocześnie jednak malarzem zabłąkanym w skomplikowanej historii swojego kraju. Urodził się w Wilnie 15 czerwca 1927 roku, pierwsze artystyczne próby podejmował pod okiem matki, graficzki Krystyny Wróblewskiej. Jako mały chłopiec nie brał czynnego udziału w II wojnie światowej, ale wydarzenia te odcisnęły trwały ślad w jego życiu i twórczości. Dzieciństwo Andrzeja zostało naznaczone nieustannym poczuciem zagrożenia życia własnego i bliskich, wojennym niepokojem, wypełnione obrazami aresztowań, tortur, łapanek, wywózek i rozstrzelań. Jako czternastoletni chłopiec był świadkiem śmierci ojca na zawał serca podczas rewizji, dokonanej przez niemieckich żołnierzy.

R15Eqmg0waR7H
Andrzej Wróblewski, „Autoportret z odbiciem w szybie”, ok. 1950, fotografia czarno-biała, culture.pl, CC BY 3.0.

Wiosną 1945 roku Wróblewski przeniósł się z rodziną do Krakowa, gdzie szybko zdał maturę i rozpoczął równoległe studia malarskie na Akademii Sztuk Pięknych oraz historii sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Nauka oparta na kapistach go nie satysfakcjonowała, dlatego w 1947 wyjechał na stypendium do Holandii, co zaowocowało wysoko ocenioną pracą o niderlandzkim krajobrazie. W 1948 założył Grupę Samokształceniową, sprzeciwiającą się koloryzmowi i łączącą estetykę z ideą, a równocześnie tworzył abstrakcyjne, eksperymentalne obrazy pokazywane na I Wystawie Sztuki Nowoczesnej jako pryzmatyczno‑kalejdoskopowa wizja Kosmosu.

R1QCSM2STF5QS
Audiobook Wróblewski tragiczny. Fantomy Andrzeja Wróblewskiego W 1996 roku w numerze 2 czasopisma „Dekada Literacka” ukazał się artykuł Anny Baranowej pod tytułem „Fantomy Andrzeja Wróblewskiego”. Autorka pisze w nim, że "uwikłania Andrzeja Wróblewskiego w historię należą do szczególnie dramatycznych. Wystawił na próbę swój talent, ulegając pozaartystycznej doktrynie. Musimy być świadomi, że analizując motywy wyborów i pomyłki Wróblewskiego nie znajdziemy jednoznacznych odpowiedzi. Andrzej Wróblewski uwierzył w awangardową utopię uniwersalnego języka. Trudno o przykład większego zaangażowania w tworzenie sztuki, która byłaby zrozumiała dla powszechnego odbiorcy. Na przełomie lat 1948/49 pisał: „Moje zadania jako malarza pojmuję w sposób następujący: 1. Staram się, żeby obraz działał jak najsilniej, to znaczy, żeby przyciągał wzrok i zmuszał patrzącego do określonych przeżyć. 2. Chciałbym, żeby obraz działał jednoznacznie, to znaczy, żeby sama treść przeżycia u widza była taka, o jaką mi chodziło i żeby była u różnych widzów jednakowa". Program ten — rozbudowany jeszcze o dwa bardziej szczegółowe punkty — formułował niespełna 22‑letni artysta, krnąbrny student krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, który już zdołał odznaczyć się w środowisku nowoczesnych skupionych wokół Kantora. Tezy artysty i teoretyka zbieżne są z programem „spotęgowanego realizmu", który obowiązywał w grupie Kantora. Manifest ogłoszony przez Kantora i Porębskiego w roku 1946 na łamach „Twórczości" pozwala sobie uświadomić zawikłanie pojęciowe i w gruncie rzeczy niepewność, która była udziałem większości artystów próbujących odnaleźć się po tej strasznej wojnie. Wiadomo było, że sztuka ma być domeną wolności, wyrażać ducha czasu. Ale jak z tym pogodzić realizm? Dowodziłam już w innym miejscu, że chodzi tutaj bardziej o koncepcję bliską Kandinsky'emu — o „wielki realizm" tożsamy z „wielką abstrakcją” . Sam Wróblewski w licznych artykułach pisze o konieczności zweryfikowania i poszerzenia pojęcia „realizm" w odniesieniu do sztuki współczesnej, dowodzi na czym polega „ludzkość sztuki abstrakcyjnej” i dlaczego malarstwo absolutne może wyrażać treści najbardziej istotne. Odwołuje się do „etyki barw" Kandinsky'ego — malarskiego i zarazem symbolicznego znaczenia żółci, błękitu, czerwieni, bieli, czerni. Chciałby, aby również jego obrazy były „barwnym komentarzem stanu psychicznego". Z pierwszymi abstrakcjonistami dzieli utopię porozumienia bezpośredniego: „Abstrakcja nie tylko pokaże rewolucjoniście klimat jego duszy i da mu czyste, estetyczne wzruszenie; ona go swą logiką wewnętrzną umocni, swymi drażniącymi kontrastami pobudzi, swą oczywistością, wyrazistością konstrukcji — natchnie wiarą w siebie i w przyszłość”. Na wystawie w Pałacu Sztuki w Krakowie na przełomie 1948/49 r., która miała charakter ogólnopolskiej manifestacji ruchu nowoczesnych, pokaże bardzo piękne obrazy, wielobarwne i optymistyczne: „Niebo, Słońce i inne gwiazdy”, „Niebo nad górami”, „Uczuciowa treść rewolucji”. Pokaże też obraz, który na wielu zwiedzających tę głośną wystawę zrobił największe wrażenie: „Ryby bez głów. Obraz na temat okropności wojennych”. Przekonująca jest opinia, że to niewielkie płótno, którego przestrzeń wypełniają poucinane głowy i kadłuby zielonych, martwych ryb stało się prologiem do słynnego cyklu „Rozstrzelań”. Namaluje je w roku 1949, który był przełomowy w jego twórczości. Artysta, którego ambicją jest znalezienie najbardziej sugestywnego wyrazu dla własnego odczucia świata, nie może odnaleźć się w żadnej z grupowo formułowanych estetyk. Przystąpienie do obozu Kantora oznaczało sprzeciw wobec swoich akademickich nauczycieli — kapistów — oskarżanych o artystyczną zachowawczość i ideowy eskapizm (niebawem ten konflikt jeszcze bardziej się nasilił). Jednocześnie narasta w nim świadomość niewystarczalności abstrakcji. Odkrywanie nowych, kalejdoskopowych form i przestrzeni nie może uspokoić traumatycznych przeżyć. Wystawa grafiki meksykańskiej, którą recenzuje, wzmacnia w nim przekonanie, że istnieją inne sposoby na to, by przemówić do każdego. „Mieliśmy u siebie dosyć wojennej makabry — pisze — ale nie znalazła ona jeszcze swojego wyrazu w naszej sztuce, wyrazu jednoznacznego, mówiącego o tym, kto jest sprawcą, a kto ofiarą”. Postanawia malować obrazy, jakich nikt jeszcze nie widział. „Rozstrzelanie” z 1949: z czarną, fragmentaryczną sylwetą gestapowca na pierwszym planie, w głębi, w pustej przestrzeni zdeformowana postać ofiary z tułowiem uciętym jak kadłub martwej ryby i przekręconym o 180 stopni. Porażające działanie tego płótna. Na następnych z cyklu nie będzie już oprawców, tylko same ofiary. I świadek tych egzekucji: dorastający chłopiec, młodszy brat lub syn, alter ego autora, który widział aresztowanie i śmierć swojego ojca. Pod wpływem wewnętrznej potrzeby, ale i nasilającej się presji, by malować obrazy równie czytelne dla analfabetów i uczonych, zaczyna posługiwać się — w jego mniemaniu — formą jeszcze bardziej sugestywną. (…) Na ogólnopolskim zjeździe w Poznaniu (październik 1949) — tak zwanych Międzyszkolnych Popisach Wyższych Szkół Artystycznych (…) — Wróblewski pokazuje prace będące realizacją przyjętej przez niego postawy: „Dworzec na ziemiach odzyskanych” i „Rozstrzelanie II”. Ten ostatni obraz został pocięty przez nieznanego sprawcę nożem. Na innej znów wystawie polano kwasem „Likwidację getta”. Nie takiej reakcji oczekiwał artysta — jego obrazy miały wstrząsnąć, a wzbudziły sprzeciw i agresję. (…) Wróblewski maluje zabitych, postaci jeszcze żywe, które za chwilę zamienią się w duchy i wreszcie postaci ocalonych, które z duchami obcują. Te obrazy — wszystkie z roku 1949 — stanowią jądro krakowskiej retrospektywy. Obok ośmiu „Rozstrzelań” — wstrząsający dyptyk „Syn i zabita matka” i „Matka z zabitym synem”, „Zabity mąż” — trzymający w żelaznym splocie rękę równie znieruchomiałej żony i „Młoda para z bukietem” — gdzie martwy narzeczony przychodzi z zaświatów. Kiedy Andrzej Wajda zapytał Wróblewskiego, dlaczego umarłych w odróżnieniu od żywych maluje na niebiesko, ten odpowiedział z typową dla siebie ironią, że ma dużą tubę błękitu pruskiego, który jest bardzo wydajny. Odwołując się do kryteriów przyjętych przez Marię Janion, Andrzeja Wróblewskiego można uznać za osobowość mediumiczną. (…) Dwoiste odczuwanie rzeczywistości pociąga za sobą 3 typy zachowań: postawę ucieczki (ewazyjną), walki (tyrtejską) i ironiczną. Wszystkie one zbiegły się w przypadku Andrzeja Wróblewskiego, sumując się w osobowość napiętą, targaną sprzecznościami. Swobodne współżycie z duchami jest wedle Marii Janion warunkiem równowagi naszego istnienia. Wróblewski czuł się do tego wewnętrznie przymuszony. Co więcej, wydaje się, że upowszechnienie tej prawdy stało się jego misją. Jeden z przyjaciół wspomina, że chciał wystawić Rozstrzelania na tle ruin Warszawy. Był jedynym, który zaraz po wojnie potrafił nadać doświadczeniom swojej generacji ponadczasowy, artystyczny wyraz. I wtedy właśnie wplątuje się w socrealizm, który dla młodego, ambitnego artysty, wyposażonego w cechy tyrtejskie mógł stanowić kuszącą perspektywę. Nie wiemy dokładnie, w którym momencie Wróblewski uświadomił sobie, że stracił podmiotowość i stał się obiektem manipulacji. Może przeczuwał to od początku? W liście do Anny Porębskiej z 1949 roku pisał: „Ponieważ jestem nieszczęśliwy, więc zajmuję się problemami realizmu socjalistycznego. Wymyśliłem między innymi głęboką prawdę, że tylko wtedy nikt mi nie będzie narzucał socrealizmu, jeśli ja sam go będę narzucał innym. (...) Trochę mnie pocieszyło, że do ostatniego Rozstrzelania dodałem jeszcze dwa trupy (wzgl. dwóch trupów)". Artysta przyjmuje postawę ofensywno‑obronną która mogła go doprowadzić tylko do klęski. W tymże przełomowym roku namaluje jeszcze jeden z najpiękniejszych swoich obrazów "Szofer błękitny". Równie silna jak potrzeba zaangażowania, była w nim potrzeba ucieczki — w abstrakcyjną lodowatą dal, w stronę czerwonego nieba. Lata 1950‑54 — to czas „całkowitego spętania”. Wróblewski maluje bardzo mało: powstają nieliczne obrazy socrealistyczne, które jednak z powodu ich ponurej tonacji nie podobają się oficjalnym dystrybutorom kultury, maluje też pejzaże wiejskie podczas pleneru w Waganowicach w akademickiej manierze kapistów. Jak wspomina Janusz Bogucki: artysta „przeprowadzał jakby na samym sobie bezwzględną operację, by ujarzmić własną osobowość, uciszyć wyobraźnię, przytłumić pobudliwość emocjonalną, wtłoczyć swe malowanie w normy estetyki uznanej za jedynie słuszną". Ratuje go ironia, która dochodzi do głosu w małych formach, rysunkach i gwaszach, jak: „Dyktator” z 1953 r., z monstrualnych rozmiarów gipsowym popiersiem Stalina, Wiec, gdzie mówca przybrał pomnikową postać agitatora, „Dążenie do doskonałości” (rok 1952) — ukazujące daremne próby wspinania się do nieba po drabinach. Po roku 1954 artysta wchodzi w nowy okres intensywnej twórczości, ale jego życie —jak sam pisze — staje się „samobójstwem na raty". Także jego malarstwo — mimo pojawiającej się tematyki rodzinnej — to szykowanie się na śmierć. „Teraz już koniec. (Przebrała się miarka). Teraz już jestem człowiekiem stamtąd"— zapisuje w notatniku z 1955/ 56. W tym czasie powstają najbardziej znane jego obrazy — cykl „Ukrzesłowień”, „Kolejka trwa”, „Pranie” — będące nie tylko metaforą życia w kraju, „który z socjalizmu zrobił tyranię spraw mało ważnych", ale uniwersalną metaforą egzystencji. Szczególnie wstrząsające są mniej znane obrazy — o podtekście wyraźnie autobiograficznym — gdzie powracają fantomy. W obrazie „Zakochani” z 1957 r. - jakże dalekim od uwielbianego przez siebie Chagalla - młody człowiek, tulący się do kobiety w tęczowych kolorach, ma na twarz umarłego, wygląda jak trup. Powstają cykle Czaszek, Nagrobków. W ostatnim obrazie Kompozycja — Rodzina znów pojawia się postać nieobecnego mężczyzny — sprowadzona do cienia, abstrakcyjnej sylwety. Nie wiadomo, czy przyszedł on z zaświatów, czy w zaświaty się wybiera. Andrzej Wróblewski ginie w marcu 1957 podczas samotnej wycieczki w Tatrach.
Źródło: online skills, cc0.
R7OH62LT3D622
Andrzej Wróblewski, „Słońce i inne gwiazdy”, 1948, Muzeum sztuki, Łódź, wroblewski.artmuseum.pl, CC BY 3.0.

(…) Zaufajcie malarzom. Nie nakarmią tandetą. Nie dadzą czegoś co po tygodniu zaśmierdnie. Każdy tu znajdzie coś dla siebie. Obraz tym się różni od pilnika, że jest w życiu wszechstronniejszy. On potrafi wyrazić abstrakcją rewolucję. Ale nie tylko to. Potrafi, dla chcącego, ukryć w abstrakcji tyle skarbów formy i koloru, że trud zduszenia własnego i towarzyszy śmiechu, oraz trud parominutowego skupienia opłaci się sowicie (…).

wre Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: Andrzej Wróblewski [w:] Andrzej Wróblewski nieznany, red. J. Michalski, Kraków 1993, s. 131.

Oprócz abstrakcji Wróblewski tworzył także obrazy o charakterze surrealistycznymSurrealizm (nadrealizm)surrealistycznym. W 1948 roku namalował Obraz na temat okropności wojennych (Ryby bez głów), będący okrutną wizją uniwersalnej katastrofy ludzkości, ujętej w metaforyce ryb, pozbawionych głów.

RXUA9XT6EKH31
Andrzej Wróblewski, „Obraz na temat okropności wojennych (Ryby bez głów)”, 1948, Muzeum Lubelskie, Lublin, 1.bp.blogspot.com, CC BY 3.0.

Ryba nie jest tu rybą. To raczej bezradność wcielona – niemy krzyk, brak powietrza, bezsensowne cierpienie ubrane w kształt ryby. Rama tego obrazu jest jak drewniany potrzask – tłoczy bezbronne istoty w sam środek ciasnej pułapki. Banalność zła pokazana w syntetycznym skrócie: dekoracyjna rozeta, masowa egzekucja. Po lewej wyplute resztki, ostracyzm, zakłócona harmonia.

srew Źródło: dostępny w internecie:  http://www.dwutygodnik.com/artykul/4193-ryby-bez-glow.html [dostęp 31.03.2018], Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu).

Na przełomie 1948 i 1949 roku malarz połączył abstrakcję z figuracją, nadając swym obrazom znaczeń symbolicznych, ukazując świat widziany z perspektywy samotnego człowieka, pozbawionego twarzy, niewyrażającego bezpośrednio emocji. Głównymi środkami wyrazu tych dzieł stały się: kolor i kompozycja.

Autobus wyraźnie układa w powietrzu wyrafinowane linie swojej metalowej karoserii. (…) Człowiek jest wpisany w skomplikowany układ prostych. Ludzie w gromadzie są dziwnie obcym ziemi motywem, zwłaszcza gdy poruszają się względem słupów telegraficznych; ich odrębność przestrasza wtedy, mogliby – przez zapomnienie – idąc wciąż prosto w przód, oddzielić się powoli od Ziemi i przemaszerować w przestworza. Niebo krystaliczne. Tylko że kryształ jest formą, a niebo jej ośrodkiem. Ponieważ jest nieskończone i w swym stopniowaniu zupełnie ciągłe – słupy telegraficzne mają nieograniczoność linii geometrycznych, trójkątów i prostych równoległych lub ukośnych.

wret Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: Unikanie stanów pośrednich. Andrzej Wróblewski (1927‑1957), red. M. Ziółkowska, W. Grzybała, Warszawa, 2014, s. 104.
R1PT2DHGM12FJ
Andrzej Wróblewski, „Szofer niebieski”, 1948, własność rodziny, depozyt: Muzeum Narodowe, Poznań, bi.gazeta.pl, CC BY 3.0.
bg‑red

Echa wojny - seria Rozstrzelań

W 1949 roku powstało osiem obrazów, będących kontynuacją egzystencjalnych rozważań artysty oraz efektem dramatycznych doświadczeń wojennych. W cyklu o wspólnym tytule Rozstrzelania podjął temat egzekucji. Jednocześnie obrazy były odpowiedzią na postulaty realizmu socjalistycznego: „Wiedząc, że taki program odpowiada tylko przygotowawczej, „niwelacyjnej” fazie nowej sztuki, nie pokusiliśmy się od razu o tematykę i treść socjalistyczną. To miał być następny etap pracy. Dla etapu wstępnego wybraliśmy tematykę wojenną, uważając, że z jednej strony tkwi ona jeszcze głęboko w świadomości społeczeństwa, a z drugiej bezpośrednio mobilizuje do walki o pokój i o socjalizm.”

R1GGGFOGG28GC1
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Andrzeja Wróblewskiego „Rozstrzelanie VIII”, zwany także „Rozstrzelaniem surrealistycznym”. Ma kształt poziomego prostokąta. Ukazuje pięć postaci na tle białej ściany. W obrazie zawarte są etapy śmierci jednej postaci – kolejne fazy ukazują przemianę fizyczną człowieka poddanego egzekucji, z jego psychiczną świadomością. Pierwsza postać od lewej w niebieskich spodniach, zielonej marynarce i białej koszuli ma bose stopy i zaciśnięte pięści, symbolizujące strach przed śmiercią oraz bunt. Za nim na ścianie pojawia się cień. Postać druga przybiera podobną pozę do pierwszej, ale jego twarz jest sina. Cień został zredukowany do połowy. Trzeci mężczyzna ma wywrócony korpus, cały jest szary, jedynie stopy mają cielisty kolor, a cień jest odwrócony – pada w drugą stronę. Gest trzymania się za ręce z poprzednią postacią jest symbolem braterstwa, szukaniem wsparcie i pomocy w chwili umierania. Czwarta sylwetka to studium dekonstrukcji ciała: stopy ustawione są przodem, nogi i tułów przekręcone, ręce skierowane w różne strony, mężczyzna nie posiada cienia; tylko ubranie pozostaje to samo, ale stało się niebieskie, w błękicie namalowany został także mężczyzna; jest to kolor związany ze śmiercią. Pomiędzy pierwszą a drugą figurą znajduje się odwrócona tyłem postać chłopca o dramatycznej postawie, przypominającej ukrzyżowanie. Utożsamiana jest z alter ego artysty, w którego psychice wojna pozostawiła trwały ślad. Dodatkowo na ilustracji zostały zamieszczone informacje: 1. Inspiracją do obrazu było zdjęcie z egzekucji w Bydgoszczy w 1939 roku. 2. Temat rozstrzelania posiada w historii sztuki głęboką tradycję – podejmował go Goya w Rozstrzelaniu powstańców madryckich. Trzeci maja 1808 roku. 3. Temat rozstrzelania posiada w historii sztuki głęboką tradycję – Pablo Picasso, Masakra w Korei, 1951. 4. Temat rozstrzelania posiada w historii sztuki głęboką tradycję – Édouard Manet, Rozstrzelanie cesarza Maksymiliana, 1868. 5. W obrazie zawarte są etapy śmierci jednej postaci – kolejne fazy ukazują przemianę fizyczną człowieka poddanego egzekucji, z jego psychiczna świadomością. 6. Pierwsza postać od lewej w niebieskich spodniach, zielonej marynarce i białej koszuli ma bose stopy i zaciśnięte pieści, symbolizujące strach przed śmiercią oraz bunt. Za nim na ścianie pojawia się cień. 7. Postać druga przybiera podobną pozę do pierwszej, ale jego twarz jest sina. Cień został zredukowany do połowy. 8. Trzeci mężczyzna ma wywrócony korpus, cały jest szary, jedynie stopy mają cielisty kolor, a cień który pada jest odwrócony – pada w drugą stronę. Gest trzymania się za ręce z poprzednią postacią jest symbolem braterstwa, szukaniem wsparcie i pomocy w chwili umierania. 9. Czwarta sylwetka to studium dekonstrukcji ciała: stopy ustawione są przodem, nogi i tułów przekręcone, ręce skierowane w różne strony, mężczyzna nie posiada cienia; tylko ubranie pozostaje to samo, ale stało się niebieskie, w błękicie namalowany został także mężczyzna; jest to kolor związany ze śmiercią. 10. Pomiędzy pierwszą a drugą figurą znajduje się odwrócona tyłem postać chłopca o dramatycznej postawie, przypominającej ukrzyżowanie. Utożsamiana jest z alter ego artysty, w którego psychice wojna pozostawiła trwały ślad.
Andrzej Wróblewski, „Rozstrzelanie VIII” (Rozstrzelanie surrealistyczne), 1949, Muzeum Narodowe, Warszawa.

Równocześnie z Rozstrzelaniami powstały inne płótna, w których Wróblewski nawiązywał do tragedii wojennej. Zastosował w nich charakterystyczną dla swojego stylu symbolikę błękitu, budując przejmujące obrazy wyrażające nierozerwalność uczuć matki i dziecka, rozłączenie.

Andrzej Wajda wspominał, że malarz był człowiekiem bardzo ironicznym. Wszystko, co stanowiło prawdziwą tajemnicę jego postępowania, obracał w żart. Bardzo niechętnie ujawniał swoje prawdziwe oblicze, nie lubił zwierzeń i osobistych wynurzeń. Kiedyś spytałem go: „Dlaczego wszystkie postacie zabitych malujesz błękitem?”, odpowiedział mi: „Mam dużą tubę błękitu pruskiego, a to, jak wiesz, jest bardzo wydajna farba”. Wiedziałem, że ci wszyscy zmarli przychodzą do niego. Nie potrafił opędzić się od nich, gdyż śmierć towarzyszyła mu nieustannie.

ccr Źródło: dostępny w internecie: http://culture.pl/pl/dzielo/rozstrzelania [dostęp 31.03.2018], Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu).
R1HUQEOZCFFE2
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Andrzeja Wróblewskiego „Syn i zabita matka” o kształcie pionowego prostokąta. Ukazuje stojącą frontalnie matkę, ujętą od szyi do kolan. Lewą rękę ma opuszczoną wzdłuż ciała, prawą ma położoną na plecach stojącego przed nią syna. Chłopiec stoi tyłem do widza, ubrany jest w pasiastą koszulkę i krótkie, zielone spodenki. Obejmuje kobietę, przytulając się do jej brzucha. Dodatkowo na ilustracji zostały zamieszczone informacje: 1. Kompozycja oparta jest na wertykalnie ułożonych na sobie figurach - kilkuletni chłopiec obejmuje matkę, którą – ze względu na ukazanie jej bez głowy oraz w symbolicznym niebieskim kolorze - można utożsamić z wieloma matkami – ofiarami wojny. 2. Kobieta ma na sobie niebieską suknię, a jej ciało przybrało bladobłękitny odcień. 3. Obraz namalowany jest szeroką, płaską plamą barwną, z delikatnie podkreślonym światłocieniem.
Andrzej Wróblewski, „Syn i zabita matka”, 1949, Muzeum Narodowe, Kraków, muzea.malopolska.pl, CC BY 3.0.
RM2P2V7P4SELE
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Andrzeja Wróblewskiego „Matka z zabitym synem” o kształcie pionowego prostokąta. Ukazuje siedzącą kobietę w zielonej sukni, trzymającą syna. Chłopiec jest cały w niebieskich kolorach z mocno zaakcentowaną linią konturu. Dodatkowo na ilustracji zostały zamieszczone informacje: 1. Kompozycja jest ascetyczna, oparta na trójkącie (nawiązanie do Piety) - kobieta namalowana jest w pozycji siedzącej, dziecko wchodzi na jej kolana i obejmuje ją za szyję. 2. Na plecach dziecka widoczny jest ślad po kuli. 3. Wróblewski stosuje ograniczoną paletę barw – uwagę zwracają: niebieska postać dziecka oraz ciemna zieleń sukni matki z cielistymi odcieniami jej skóry; tło to bardzo rozjaśniony błękit.
Andrzej Wróblewski, „Matka z zabitym synem”, 1949, Kolekcja Marii i Józefa Głuchowskich, Kraków, 4.bp.blogspot.com, CC BY 3.0.
bg‑red

Trudny okres socrealizmu i malarstwo codzienności.

W 1950 Wróblewski podjął pracę na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych. Jednak nie był to łatwy okres w jego życiu. Po rozwiązaniu Grupy Samokształceniowej malarz zmierzał ku sztuce realistycznej, którą podporządkował doktrynom socrealizmu i narzuconym wzorcom ideowym. Mimo to jego obrazy nie zostały zaakceptowane przez partyjną krytykę. W liście do żony z ok. 1953 Wróblewski wspominał: (…) Został naokoło mnie martwy świat, który paraliżuje z wolna całe czucie ludzkie we mnie – i nie znajduję w sobie sił, aby w tej pustyni wykrzesać z siebie szatański ogień młodości – sprzeciw przeciwko wszystkiemu i wszystkim. Jestem stary i wyjałowiony. (…) Okazuje się, że świat wewnętrzny człowieka jest delikatną budowlą: kiedy nią z całych sił wstrząsnąć żeby zobaczyć jak jest mocna, rozpada się bez śladu popiołu, zostawiając przerażającą pustkę (…).

RK18XFB4GXTV4
Andrzej Wróblewski, „Dworzec na ziemiach odzyskanych”, 1949, Muzeum Narodowe, Poznań, artdone.files.wordpress.com, CC BY 3.0
Źródło: Barbara Klimek.

Ślub z absolwentką filozofii i filologii klasycznej, Teresą Reutt oraz narodziny syna i dwu bliźniaczek spowodowały, że artysta poświęcił się rodzinie i powrócił do tematyki figuralnej - zajął się malowaniem scen z życia codziennego, obrazów nawiązujących do macierzyństwa. W 1956 powstał cykl obrazów pod tytułem Ukrzesłowienie, będący efektem krytycznego postrzegania życia w czasach PRL‑u. W tym samym roku miała miejsce pierwsza wystawa indywidualna artysty w Salonie Po prostu w Warszawie.

R129L83JCOFBF
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Andrzeja Wróblewskiego „Matki” o kształcie pionowego prostokąta. Na pierwszym planie znajduje się siedząca na krześle kobieta w niebieskiej bluzce i szaro‑fioletowej spódnicy. Jedną nogę trzyma na podłodze, drugą ma wspartą o poprzeczkę krzesła. Przed nią na podłodze siedzi dziecko. W tle, po lewej stronie znajduje się kobieta trzymająca niemowlę na rękach. Przez środek obrazu przechodzi pod skosem krawędź podłogi, łącząca się ze ścianą. Dodatkowo na ilustracji zostały zamieszczone informacje: 1. Syntetyczna scena figuralna we wnętrzu ujęta jest nieco z góry. 2. Kobieta siedzi na krześle, jest wpatrzona w dziecko o zarumienionej twarzy. 3. Na drugim planie – inna kobieta, trzymająca w ramionach niemowlę. 4. Bryły postaci malowane są szeroką plamą barwną i modelowane silnym światłocieniem.
Andrzej Wróblewski, „Matki”, 1955, Muzeum Narodowe, Warszawa, cyfrowe.mnw.art.pl, CC BY 3.0.
RPZGZTC963F3Z
Andrzej Wróblewski, „Ukrzesłowienie I”, 1956, Muzeum Narodowe, Kraków, www.imnk.pl, CC BY 3.0.
R117LAHGTOB54
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Andrzeja Wróblewskiego „Kolejka trwa” o kształcie poziomego prostokąta. Na ilustracji zostały umieszczone następujące informacje: 1. Na obrazie ukazane zostały trzy anonimowe osoby w poczekalni - wszystkie postacie mają podobne, szablonowe twarze, na których rysuje się znużenie, są „zrośnięte” z krzesłami. 2. Strzałka w prawym, górnym rogu wytycza kierunek – jest metaforą podporządkowania się systemowi PRL‑u, symbolem braku swobody. 3. Kolorystyka jest zdecydowana, w poziomie dzieli obraz na dwie części – intensywno‑różową i szarą. 4. Artysta operuje syntetyczną formą wypowiedzi, schematyzm i uproszczenia powodują, że dzieło staje się zapisem codzienności.
Andrzej Wróblewski, „Kolejka trwa”, 1956, Muzeum Narodowe, Warszawa, i.pinimg.com, CC BY 3.0.

W 1956 roku malarz odbył podróż do Jugosławii – pod wrażeniem serbskich cmentarzy i rzeźb sepulkralnych namalował serię Nagrobków. Forma obrazów nabrała wymiaru symbolicznego, stała się wypowiedzią artysty na temat śmierci za pomocą znaku. W 1957 roku, pod wpływem wydarzeń w Hiroszimie (wybuch bomby atomowej) i zdjęcia przedstawiającego kontur człowieka na moście, które obiegło cały świat, Wróblewski stworzył Cień Hiroszimy. Prawdopodobnie w tym czasie powstały także niedatowane prace figuralne o podobnej stylistyce. W obrazie forma została zredukowana do minimum – wyrażona jako syntetyczny znak plastyczny. Wiosną 1957 roku malarz udał się na wycieczkę w Tatry; 23 marca, podczas wyprawy do Morskiego Oka, doszło do tragicznej śmierci, której prawdopodobną przyczyną był atak epilepsji.

R1UV1X9DJ5QL4
Andrzej Wróblewski, „Nagrobek kobieciarza”, 1956, Muzeum Okręgowe, Toruń, wroblewski.artmuseum.pl.
R1HMUX6N7U63B
Andrzej Wróblewski, „Cień Hiroszimy”, 1957, Muzeum Narodowe, Wrocław, culture.pl, CC BY 3.0.
R1AVNCD35422R
Andrzej Wróblewski, „Człowiek rozdarty I”, data nieznana, Muzeum Narodowe, Wrocław, culture.pl, CC BY 3.0.
bg‑red

Wpływ religii na kształtowanie światopoglądu i stylu artysty

Jerzy Nowosielski (1923‑2011) wychowywał się w rodzinie o różnych praktykach religijnych:  z ojcem, który był wyznania grekokatolickiego chodził do cerkwi unickiej i uczestniczył od najmłodszych lat w bogatej wschodniej liturgii, a matka - katoliczka, zapisała go do Gimnazjum oo. Pijarów. Dojrzały już twórca tak opisywał sytuację, z której wyrósł: Stoję dwiema nogami na dwóch różnych obszarach: kulturowych, religijnych. (…) Mnie właśnie wygodniej jest tak okrakiem. Artysta wierzył, że tylko doświadczając zderzenia kultur, może się rozwijać i otwierać na nowe doznania. W 1939 roku, gdy wybuchła wojna, schronił się wraz z rodzicami we Lwowie, gdzie. odwiedził Muzeum Ukraińskie i po raz pierwszy zetknął się z bogatym zbiorem ikonIkonaikon: Patrząc odczuwałem po prostu ból fizyczny, kręciło mi się w głowie, brakowało tchu w piersiach, nogi odmawiały posłuszeństwa, nie byłem w stanie przejść z jednej sali do drugiej. Doświadczenie to będzie wracało w całej twórczości Nowosielskiego. W 1942 roku malarz wstąpił do nowicjatu w greckokatolickim klasztorze pod Lwowem. Surowe reguły zakonu wymagały ośmiu godzin modlitwy i pracy dziennie. Stan zdrowia nie pozwolił mu na pozostanie w ławrze, ale kilkumiesięczny pobytu wśród braci umożliwił zgłębienie sztuki pisania ikon. Na późniejszą twórczość artysty wpływ miały również studia nad podlinnikamiPodlinnikpodlinnikami – wzornikami, z których korzystają malarze objawień. To doświadczenie stało u podstaw wykształcenia się linearnego stylu Nowosielskiego. Stosowana dla niego paleta barwna często nie odzwierciedla materialnej rzeczywistości, a raczej oddaje to, co się za nią kryje.

RS3OXLQ1Z48CC
Jerzy Nowosielski, „Szafirowy ikonostas” (fragment), 1966 /1967, własność parafii prawosławnej pw. Zaśnięcia Matki Bożej w Krakowie, obecnie ekspozycja Muzeum Ikon w Supraślu, Oddział Muzeum Podlaskiego w Białymstoku, gazeta.pl, CC BY 3.0.
bg‑red

Abstrakcyjny okres w twórczości Nowosielskiego

Po wojnie Nowosielski związał się z krakowską awangardą. Wspólnie z Tadeuszem Kantorem reaktywował Grupę Krakowską. W tym okresie tworzył kompozycje abstrakcyjne z geometrycznych kształtów.

ROS1OUN59UGDS
Źródło: online-skills, licencja: CC BY 3.0.
R3T659UTU5DJ6
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Jerzego Nowosielskiego pt. „Bitwa o Addis Abebę”. Obraz przedstawia wyobrażenie Bitwy o Addis Abebę, na której widoczne są figury geometryczne w różnych kolorach. Na górze widoczne są trzy trójkąty: czerwony, niebieski, czarny. Poniżej widoczny jest trapez podzielony na trójkąty, z którego wychodzą inne kolorowe trójkąty. Dolna część obrazu także składa się z trapezu podzielonego na kolorowe trójkąty – brązowe, i niebieskie. Dół obrazu jest brązowy. Na ilustracji umieszczone są trzy aktywne punkty zawierające dodatkowe informacje: Punkt 1: Konfiguracje figur przypominają rozłożone bryły. Punkt 2: Kolor pełni rolę symboliczną – artysta wspominał, że jest dla niego nawiązaniem do krajów z dzieciństwa, do których tęskni: Nie wiem sam, z jakich przyczyn - zastanawia się malarz - od dziecka jakoś szczególnie ukochałem Etiopię. Dla mnie było wielce tragicznym przeżyciem śledzenie przebiegu wojny włosko‑etiopskiej. Byłem wtedy uczniem gimnazjalnym i dla mnie stanowiło osobistą tragedię niszczenie tego państwa i tej kultury. Oczywiście wszystko to z mej strony było bardzo naiwne, niemniej te emocje pozostały w moim sercu. A potem, kiedy zacząłem tworzyć obrazy abstrakcyjne, to oczywiście były abstrakcją, lecz zawsze wywoływały pewne skojarzenia uczuciowe. I ten obraz po prostu skojarzył mi się z pewnymi elementami sakralnej architektury etiopskiej. I tytuł przyszedł sam, ja nigdy na siłę nie nadaję tytułów, one rodzą się spontanicznie. Poza tym ja mam wielki sentyment do etiopskiego Kościoła, ulokowanego gdzieś na marginesie prawosławia wschodniego. Ale on magazynował pewne tajemnicze elementy zapomnianego chrześcijaństwa, wypieranego przez jakiś racjonalizm teologiczny. I w mojej świadomości ta wojna to był atak Kościoła zachodniego na wschodni. To była agresja przeciwko chrześcijaństwu wschodniemu. Tak to odbierałem i stąd mój dziecięcy czy młodzieńczy dramat. Obraz ten namalowałem chyba z dziesięć lat po tamtych wydarzeniach(https://www.tygodnikpowszechny.pl/przegrana‑bitwa‑142460) Punkt 3: Figury w obrazie nawiązują do ornamentyki koptyjskiej.
Jerzy Nowosielski, „Bitwa o Addis Abebę”, 1947, kolekcja Starmachów, Kraków, stypendia-bialystok.pl, CC BY 3.0.
RPZA2M2QDBPK7
Źródło: online-skills.
bg‑red

Wpływ ikony na malarstwo portretowe

W portretach z lat 50. Nowosielski tworzy portrety zwane „portretami hieroglificznymi”. Nie uwiecznia w nich wyglądu modeli, nie interesuje go podobieństwo fizyczne. Portrety te pozbawione są cech twarzy – malarz wszystkim nadaje charakteru masek, wzbogacając je o modne w tym czasie rekwizyty, np. okulary, charakterystyczne, wąskie klapy marynarek. Pociągłe owale twarzy o zaakcentowanych powiekach, nad którymi mocno zarysowane są brwi, a wypukłości zaznaczone <Bliki|blikami^C^ światła, artysta upodabnia do ikon. Z tego okresu pochodzą także portrety z instrumentami muzycznymi, przedstawiające modeli we wnętrzu.

R1H9MDUAGK88A
Jerzy Nowosielski, „Pływaczka”, ok. 1952, kolekcja Starmachów, Kraków, agraart.pl, CC BY 3.0.
RD6JUTE9V6DZH
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Jerzego Nowosielskiego pt. „Portret Kobiety”. Na obrazie została wybrana kobieta en face czyli w stronę widza. Kobieta ma krótkie ciemne włosy i ubrana jest w czerwony płaszcz z podniesionym kołnierzem. Ręce trzyma w kieszeniach. Portretowana kobieta ma znudzoną minę, a także ciemną cerę. Tło portretu jest czerwone. Na ilustracji umieszczone są trzy aktywne punkty zawierające dodatkowe informacje: Punkt 1: Twarz i ciało modelki przypominają sposób ikonę – posiada wykrojone oczy, schematyczny nos, wypukłe części podkreślone blikami. Punkt 2: Draperie ubrania zaznaczone są mocnymi liniami. Punkt 3: Frontalne ujęcie i rozmiar modelki podkreślają majestatyczny charakter.
Jerzy Nowosielski, „Portret kobiety”, ok. 1958, Muzeum Sztuki w Łodzi, zasoby.msl.org.pl, CC BY 3.0.
RVE77G18LL72O
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Jerzego Nowosielskiego pt. „Portret podwójny”. Na obrazie przedstawiającym jest para ludzi - mężczyzna i kobieta. Obie postaci znajdują się w pokoju, który ma niebieskie ściany. W oknie pokoju widoczny jest fragment miasta - mijające się tramwaje, oraz para ludzi czekających na przystanku. W pokoju znajduje się także fortepian, obraz, oraz kot. Mężczyzna, który stoi po lewej stronie ubrany jest beżową marynarkę spod której wystaje zielony krawat oraz pomarańczowa koszula. Spodnie właściciela są białe. Mężczyzna ma krótkie brązowe włosy, a także okulary na nosie. Po prawej stronie stoi kobieta ubrana w szary żakiet, oraz spódnice. Kobieta opiera się o fortepian, druga ręka trzyma kawałek chusteczki. Kobieta ma długie brązowe włosy, oraz srebrne kolczyki w uszach. Na ilustracji umieszczone są cztery aktywne punkty z dodatkowymi informacjami: Punkt 1: Portretowane osoby to muzycy, stoją nieruchomo w sztywnych pozach. Punkt 2: Gesty osób są skromne, ale eleganckie – muzycy wyglądają, jakby zakończyli właśnie koncert. Punkt 3: Przestrzeń obrazu jest skromna, wypełniają ją wyłącznie fortepian i abstrakcyjny obraz na ścianie ukazane fragmentarycznie. Punkt 4: Pośrodku wnętrza znajduje się okno z widokiem na miejski pejzaż.
Jerzy Nowosielski, „Portret podwójny”, 1956, Muzeum Narodowe, Warszawa, artyzm.com, CC BY 3.0.
bg‑red

Mistyka cielesności – akty w twórczości Nowosielskiego

W kompozycjach z lat 50. XX wieku przedstawiających sportsmanki (Pływaczki, Koszykarki czy Gimnastyczki) postacie są bryłowate. Jerzy Nowosielski dążył do przedstawienia ciała uświęconego, oderwanego od ziemskiej rzeczywistości. MetafizykaMetafizykaMetafizyka, jako nauka filozoficzna, obejmuje rozważania o istocie bytu oraz o tym, co niepoznawalne, tajemnicze, niedostępne dla zmysłów. Twórczość Jerzego Nowosielskiego wpisuje się w te dwa tematy, mimo iż drażnił go pogląd o istnieniu dwóch równoległych rzeczywistości – materialnej i niematerialnej. Artysta‑teolog podkreślał współistnienie tych dwóch sfer oraz dowodził, że jedna bez drugiej nie mogłaby istnieć: Musi być glina, żeby można było w nią tchnąć ducha. No, bo jak w ducha tchnąć glinę?

W aktach z lat 60. i 70. XX wieku malarz podkreślał linie obojczyków, jasnymi blikami na ramionach i kościach policzkowych, mocno zarysowanym owalem brzucha oddawał bryłowatość. Uwydatniają one zarazem bezcielesność bytu, przenoszą w świat duchowych doznań. Takie formy aktów pojawiać się będą prawie w całej twórczości Nowosielskiego.

R1QHSB9U7RJ95
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Jerzego Nowosielskiego pt. „Półakt czarny”. Obraz przedstawia portret kobiety na czarnym tle. Kobieta została oznaczona czerwonymi konturami. Reszta jej ciała jest zacieniowana. Wyeksponowane są: szyja, dekolt, piersi, brzuch, a także biodra i nogi. Obraz ten przedstawia kobiety w kąpieli. Kobieta siedzi na szafce, Jej głowa jest zakryta przez zielony ręcznik. Na ilustracji umieszczone jest sześć aktywnych punktów zawierających dodatkowe informacje: Punkt 1: Nowosielski stosuje monochromatyczną, nokturnową gamę barwną. Punkt 2: Ciało kobiety ukryte jest w ciemności, jasne jej fragmenty sprawiają wrażenie neonowych, świecących w ciemności. Punkt 3: Malarz wprowadza zarysy części ciała, operując barwą pomarańczową. Punkt 4: Sposób malowania jasnych elementów przypomina technikę pisania ikon. Punkt 5: Osuwająca się z bioder bielizna przypomina perizonium (szata na biodrach ukrzyżowanego Chrystusa). Punkt 6: Charakterystyczny kadr, często pojawiający się u malarza, sprawia wrażenie tajemnicy – kobieta ukrywa twarz poza nim.
Jerzy Nowosielski, „Półakt czarny”, 1971, Muzeum Narodowe, Wrocław, pinimg.com, CC BY 3.0.
ROMV4U98G3QDE
Źródło: online-skills.
R1M9QSBEV5MAU
Jerzy Nowosielski, „Muzyka nocą”, 1999, zbiory prywatne, desa.pl, CC BY 3.0.
bg‑red

Malarz ikon

Nowosielski nazywany jest malarzem świeckich ikon,; często nawiązywał do tradycji prawosławnych wyobrażeń sakralnych – stosował charakterystyczne dla ikony rozwiązania kompozycyjne, w centrum obrazu zamieszczał główny motyw, który otaczał pasem podzielonym na mniejsze pola wypełnione scenami. Operował przy tym płaską plamą barwną. Malował tematy religijne, ale z tego samego sposobu kompozycji korzystał w obrazach o charakterze świeckim, często je sakralizując – odwoływał się do ważnych problemów, które odcisnęły piętno w psychice artysty, tematu wojny, odczłowieczenia.

R6NVPX3M5ZXM5
Źródło: online-skills, licencja: CC BY 3.0.
R1GFGN4ZAHRUV
Jerzy Nowosielski, „Oranta” (Męczeństwo św. Agaty), 1961, własność artysty, Kraków, desa.pl, CC BY 3.0.
RT5F8GLGTD77R
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Jerzego Nowosielskiego pt. „Rzeźnia”. Obraz przedstawia wnętrze rzeźni, w której prowadzony jest ubój zwierząt. Prawdopodobnie jest to ubój rytualny, ponieważ w centrum widocznym jest czerwony budynek z wieżą, oraz latarnią i krzyżem. W miejscach usytuowanych wokół znajdują się czarnoskóre postaci, które zajmują się ubojem. W rzeźni widoczne są także zwierzęta. Na ilustracji znajduje się sześć aktywnych punktów zawierających dodatkowe informacje: Punkt 1: Męczeństwo bydła jest metaforą sakralnej ofiary, ale jednocześnie głosem artysty w sprawie masowej zbrodni i okrucieństwa w obozie koncentracyjnym. Punkt 2: Pośrodku bazyliki znajduje się arena otoczona różowym murem, na której rozgrywa się okrutny obrzęd. Punkt 3: W czerwonych oknach muru, jak w klatkach uwięzione zostały zwierzęta. Punkt 4: Wokół budowli krążą strażnicy ze świecami i księgami. Punkt 5: Po prawej stronie znajduje się masywny piec z drzwiczkami. Punkt 6: W lewym górnym rogu ustawiona została na stole martwa natura z kielichem i chlebem – nawiązanie do Eucharystii.
Jerzy Nowosielski, „ Rzeźnia”, 1962-1963, pinimg.com, CC BY 3.0.
bg‑red

Pejzażowa twórczość Nowosielskiego

Pejzaże Nowosielskiego przypominają filmowe kadry. Kompozycja tych obrazów często opiera się na zestawieniu płaskich, geometrycznych form, podzielonych płaszczyzn. Pojawiają się zarówno widoki frontalne, jak i ujęcia z perspektywy lotu ptaka oraz zupełnie z góry. Miejskie krajobrazy z rzędami kominów, rytmicznie powtarzającymi się sekwencjami okien i drzwi, ulicami z tramwajami są utrwaleniem 12‑letniego pobytu artysty z żoną w Łodzi. Widoki przedstawiające torowiska, na których stoją lokomotywy i wagony to odzwierciedlenie czasu, gdy twórca mieszkał niedaleko krakowskiego Dworca Głównego. Łodzie i statki są z kolei reminiscencją pobytu malarza na studenckim obozie w Międzyzdrojach. W latach 1950‑1962, w okresie łódzkim powstały pejzaże klasyczne, w których malarz wykorzystał, perspektywę linearną, którą modyfikował, łamiąc jej zasady. Charakterystyczny dla nich jest jasny, stonowany, przeważnie biało‑szary koloryt. Z czasem perspektywa ta zaczęła stopniowo zanikać. Tytuły obrazów wskazują na pejzaże łódzkie, ale jednocześnie mogłyby odzwierciedlać widoki każdego miasta.

REAJQDTFQBT7C
Jerzy Nowosielski, „Pejzaż łódzki”, 1959, Galeria Kolekcji Fibak, Warszawa, galeriafibak.com.pl, CC BY 3.0.
RSSN328N5JH3D
Jerzy Nowosielski, „Wschód słońca w Bieszczadach”, 1963, Zachęta, Warszawa, zacheta.art.pl, CC BY 3.0.
R1R8OOL5N612E
Jerzy Nowosielski, „Białe miasto”, 1964, Fundacja Starak, Kraków, starakfoundation.org, CC BY 3.0.
bg‑red

Mistyfikacja przestrzeni w Villa dei Misteri

W  obrazach Nowosielskiego nie tylko pespektywa uległa zaburzeniu czy własnym regułom malarza. W przestrzeni ukazanej w obrazach artysty przedmioty i postacie przenikają się, multiplikują, powodując wrażenie nieskończoności. Czasem dzieła te tworzyły labirynt, wprowadzały do przestrzeni skomplikowane, tajemnicze i trudne do rozszyfrowania układy.

Cykl Villa dei Misteri, zapoczątkowany w latach 60., łączy w sobie surrealistyczną wizję z dostojeństwem sztuki sakralnej. Kobiety‑kapłanki są nagie i bez twarzy, wykonują ruchy i figury, które trudno odnieść do jakiejkolwiek sytuacji. Ich postacie multiplikowane są w lustrach, oknach, drzwiach. Lustro i umywalka nabierają rangi sprzętów liturgicznych.

R19P7P7JRJAHX
Źródło: online-skills, licencja: CC BY 3.0.
RNUON259ZTO7C
Jerzy Nowosielski, „Villa dei Misteri”, 1975 r., Muzeum Narodowe, Kraków, Polska, niezlasztuka.net, CC BY 3.0.
bg‑red

Dekoracje ścienne 

Jerzy Nowosielski autorem projektów dekoracji wielu świątyń katolickich i prawosławnych. Polichromie Nowosielskiego są monumentalne, malarz zazwyczaj czerpie inspiracje z ikon bizantyjskich, postacie usytuowane są frontalnie, o sztywnych pozach i gestach, pozbawione emocji. Stosowane przez artystę czyste, nasycone i kontrastowe barwy ożywiają przedstawienia.

Jedną z najciekawszych realizacji artysty jest polichromia w kościele Ducha Świętego w Nowych Tychach wykonana w latach 1981‑1986. Nad ołtarzem znajduje się Maria‑orantka o ciemnej karnacji, której głowę otacza nimb o intensywnej czerwieni. W ten sposób artysta zastąpił Ducha Świętego, którego religia prawosławna nie uznaje jako trzeciej Osoby Trójcy. Marii towarzyszą starotestamentowe postacie: patriarchowie, królowie, prorocy. W transepcie artysta zamieścił apostołów, męczenników i Ojców Kościoła oraz sceny Przeistoczenia i Ukrzyżowania.

RFPT2C4QTZBR6
Źródło: online-skills, licencja: CC BY 3.0.
RP8AG1UZS19571
Wnętrze kościoła ucha Świętego w Nowych Tychach, 1981-1986, flickr.com, CC BY 3.0.
bg‑red

Podsumowanie 

Powojenne malarstwo pokazuje człowieka w świecie naznaczonym wojną, kryzysem i próbą odbudowania sensu. Artyści szukają nowych sposobów ukazywania relacji między jednostką a przestrzenią fizyczną, psychiczną i metafizyczną. U Andrzeja Wróblewskiego przestrzeń staje się miejscem egzekucji, utraty i rozpadu. Zdeformowane, anonimowe postacie wchłonięte w pustą, geometryczną przestrzeń podkreślają samotność i kruchość człowieka, a błękit wyznacza granicę między życiem a śmiercią. U Jerzego Nowosielskiego przestrzeń ma charakter uporządkowany i sakralny. Proste formy i płaskie barwy tworzą świat duchowości, ciszy i kontemplacji, w którym postać ludzka jest uproszczona, lecz pozostaje znakiem trwania. Powojenne malarstwo odsłania dwa bieguny ludzkiego doświadczenia: dramat egzystencji i potrzebę transcendencji. Przestrzeń może być świadectwem przemocy albo drogą do sacrum, a człowiek pozostaje w niej centralny, zagubiony, poszukujący miejsca w świecie po katastrofie.

Surrealizm (nadrealizm)
Surrealizm (nadrealizm)

awangardowy kierunek literacko‑artystyczny, rozwijający się w latach międzywojennych głównie we Francji i stąd oddziałujący na inne kraje, także pozaeuropejskie (USA i kraje Ameryki Południowej).

Ikona
Ikona

obraz kultowy, ukształtowany w sztuce wschodniochrześcijańskiej, wyobrażający osoby święte, sceny biblijne i liturgiczno‑symboliczne. Ikony związane są integralnie z liturgią. Ich kompozycja opiera się o zasady sformułowane przez kościół i tradycję. W tym celu przestrzegano kanonu ikonograficznego, metody malowania według wzoru.

Podlinnik
Podlinnik

podręcznik malarstwa ikonowego, zawierający szczegółowe przepisy techniczne, wzorce ikonograficzne oraz sformułowania dotyczące teologii ikony. Celem podlinników było zachowanie tradycyjnego sposobu obrazowania ikon, niezbędnego dla ich prawidłowego kultu.

Metafizyka
Metafizyka

1. nauka filozoficzna, której przedmiotem są podstawowe kwestie dotyczące bytu, jego właściwości i przyczyny; 2. rozważania o tym, co niedostępne zmysłom i doświadczeniu.