R16TG92CD9559
Obraz przedstawia tętniącą życiem scenę w średniowiecznym miasteczku. Na placu między ceglastymi domami i kościołem znajduje się wiele małych grup ludzi wykonujących dziwne, często absurdalne czynności. Postacie są ubrane w dawne, ludowe stroje i rozmieszczone bardzo gęsto na całej powierzchni obrazu. Na pierwszym planie widać m.in. mężczyznę siedzącego okrakiem na beczce, osobę nachylającą się do studni, kobietę niosącą kosz, ludzi grających na instrumentach, a także osoby przewracające się, bijące, targujące lub wykonujące niezrozumiałe gesty. Po prawej stronie znajduje się budynek kościoła, do którego wchodzą i z którego wychodzą kolejne postacie. W tle widoczne są wąskie uliczki i dalsze zabudowania. Całość jest bardzo szczegółowa, pełna drobnych scenek rodzajowych, które razem tworzą chaotyczny, satyryczny obraz codziennego życia.

Pieter Bruegel Starszy – niderlandzki indywidualista i przenikliwy obserwator ludzkiej natury

Pieter Bruegel, Walka karnawału z postem, 1559, Muzeum Historii Sztuki, Wiedeń, Austria
Źródło: dostępny w internecie: wikipedia.org, domena publiczna.

Pod lupą nowej wiedzy

bg‑orange

Antwerpia – centrum rozwoju artystycznego

W XVI wieku dynamiczny rozwój gospodarczy Antwerpii, oparty na handlu międzynarodowym, bankowości i nowoczesnych formach finansów, stworzył wyjątkowo sprzyjające warunki dla rozkwitu kultury i sztuki. Napływ kapitału oraz kosmopolityczny charakter miasta, określanego przez Ludovica Guicciardiniego mianem „ziemi wspólnej wszystkich narodów”, sprzyjały intensywnej wymianie idei artystycznych i intelektualnych. Antwerpia stała się jednym z najważniejszych ośrodków mecenatu artystycznego w Europie Północnej, przyciągając malarzy, rzeźbiarzy, grafików oraz humanistów.

Szczególne znaczenie miała działalność drukarska i wydawnicza. Miasto było jednym z głównych centrów druku w Europie, a oficyna Christophe’a Plantina (Plantin‑Moretus) należała do największych i najbardziej prestiżowych w XVI wieku. Drukarnia ta wydawała zarówno teksty religijne i humanistyczne, jak i dzieła ilustrowane o wysokim poziomie artystycznym, przyczyniając się do rozpowszechniania renesansowych idei oraz nowoczesnych form graficznych. Rozwój grafiki, w tym miedziorytu, odegrał kluczową rolę w kształtowaniu wizualnej kultury epoki i umożliwił szeroką dystrybucję wzorców artystycznych.

Antwerpia była również ważnym ośrodkiem malarstwa, w którym ukształtowała się tzw. szkoła antwerpska. Działający tu artyści, tacy jak Quentin Massys, Pieter Aertsen czy Joachim Patinir, łączyli tradycje niderlandzkiego realizmu z nowymi tematami świeckimi i pejzażowymi, odpowiadając na gust zamożnego mieszczaństwa i kupiectwa. Rynek sztuki w Antwerpii miał charakter nowoczesny — dzieła powstawały nie tylko na zamówienie kościelne czy dworskie, lecz także z myślą o wolnym obrocie, co sprzyjało specjalizacji warsztatów i rozwojowi nowych gatunków malarskich.

Zamożność elit miejskich oraz instytucji cechowych sprzyjała mecenatowi prywatnemu, który odegrał istotną rolę w kształtowaniu przestrzeni artystycznej miasta. Fundacje ołtarzy, dekoracje siedzib kupieckich i inwestycje w sztukę graficzną świadczą o tym, że Antwerpia była nie tylko centrum handlu, lecz także jednym z najważniejszych laboratoriów nowoczesnej kultury wizualnej XVI wieku.

Wielka kolekcja sławnych malarzy

(…) słychać mowę wszystkich krajów, gdzie przybywają okręty i kapitały wszystkich krańców świata. (…) Jest rzeczą prawdziwą to zgromadzenie ludzi tak różnej natury, tak że można nie wyjeżdżać za granicę, w jednym tylko mieście obejrzeć obyczaje i życie różnych narodów”. (…) Wszyscy ci kupcy, czy to cudzoziemscy, czy miejscowi, są niezwykle, wprost niewiarygodnie ruchliwi, zarówno w wymianie handlowej, jak i w zakładaniu nowych magazynów.

Wielka kolekcja Źródło: Wielka kolekcja sławnych malarzy, Oxford Education Poznań 2006, Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu).

Tak prężny rozwój miasta wiązał się także z napływem przedstawicieli różnych kultur, odmiennych obyczajów oraz z obecnością wielu języków. Dla części mieszkańców sytuacja ta stawała się źródłem niepokoju, podejrzliwości i strachu, potęgując poczucie chaosu oraz braku bezpieczeństwa. Społeczność miejska porównywała więc tę rzeczywistość do biblijnej historii o wieży Babel, opisanej w Księdze Rodzaju:

Wieża Babel

Indeks górny 1  Indeks górny koniecMieszkańcy całej ziemi mieli jedną mowę, czyli jednakowe słowa.

Indeks górny 2 A gdy wędrowali ze wschodu, napotkali równinę w kraju Szinear i tam zamieszkali.
Indeks górny 3 I mówili jeden do drugiego: «Chodźcie, wyrabiajmy cegłę i wypalmy ją w ogniu». A gdy już mieli cegłę zamiast kamieni i smołę zamiast zaprawy murarskiej,

Indeks górny 4 rzekli: «Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób uczynimy sobie znak, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi».
Indeks górny 5 A Pan zstąpił z nieba, by zobaczyć to miasto i wieżę, które budowali ludzie,

Indeks górny 6 i rzekł: «Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę, i to jest przyczyną, że zaczęli budować. A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić.

Indeks górny 7 Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego!»
Indeks górny 8 W ten sposób Pan rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi, i tak nie dokończyli budowy tego miasta.

Indeks górny 9 Dlatego to nazwano je Babel, tam bowiem Pan pomieszał mowę mieszkańców całej ziemi. Stamtąd też Pan rozproszył ich po całej powierzchni ziemi.  (Rdz 11,1‑9)

babel Źródło: Wieża Babel, Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu) (dostęp z dnia 31.03.2018. Cytat za: biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=11.

Odniesieniem do wielokulturowości społeczeństwa oraz do panującego w XVI‑wiecznej Antwerpii poczucia chaosu i niepokoju, związanego z mnogością używanych języków (flamandzkiego, niemieckiego, francuskiego i hiszpańskiego), są trzy artystyczne wizje Pietera Bruegla Starszego, z których zachowały się dwie:Wieża Babel oraz Mała wieża Babel.

bg‑yellow

Obejrzyj film o Małej wieży Babel, aby odkryć, jak Bruegel ukazał wielokulturowy chaos i napięcia swojej epoki.

R1C5SKZ2N42JJ1
Film animowany Pieter Bruegel, „Wieża Babel”. Budowana wieża zajmuje centralną część obrazu, dominuje nad pejzażem. Podstawa budowli jest ogromna i masywna, a jej szczyt sięga do chmur. Po prawej stronie znajduje się morski port z  nadpływającymi statkami. Zatoka otwiera się na morze i daleką linię horyzontu stykającą się z błękitnym niebem, przerwaną odległą wyspą. Po lewej stronie rozciąga się również miejski pejzaż, przechodzący dalej w dolinę. W lewym dolnym rogu przedstawiony jest król Nemrod w otoczeniu żołnierzy. Monarcha sprawia wrażenie przybyłego na inspekcję - spogląda surowo na robotników, którzy przerwali pracę i z pokorą oddają hołd monarsze. Bruegel uwiecznił zachowanie, które nie było spotykane w tym czasie w Europie, nawiązał raczej do nieograniczonej władzy biblijnego Nemroda, podkreślając wschodnie pochodzenie opowieści. Biblijny motyw budowy wieży Babel stał się pretekstem do ukazania realiów współczesnych malarzowi. O związkach z XVI wiekiem świadczą nawiązania do ówczesnego budownictwa – Bruegel przedstawił nie tylko sposób organizacji pracy, ale zamieścił także narzędzia i maszyny: rusztowania, drabiny oraz dźwig bębnowy, który prawdopodobnie stał na antwerpskim rynku. Malarz wykazał się również znajomością architektury – wieża Babel przypomina rzymskie Koloseum a konstrukcja wzmocniona jest gotyckimi przyporami. Pieter Bruegel, „Mała wieża Babel”, ok. 1563, Museum Boijmans Van Beuningen, Rotterdam. Mała wieża Babel kompozycyjnie przypomina wcześniejsze dzieło, ale pod względem detali jest uboższe. Tak samo, jak poprzednio masywna budowla zajmuje centralną część obrazu i umieszczona jest przy zatoce. Portowe miasto o zagęszczonej architekturze zostało jednak zastąpione luźną zabudową. O wiele mniej złożony obraz bardziej stanowi biblijną ilustrację, pozbawiony jest alegorycznych sensów. Postacie skoncentrowane są na pracy, oddają się jej w pełni, stawiając wysoką budowlę sięgającą wysoko ponad chmury.
bg‑orange

Chłopski malarz z Antwerpii

R1A73KU7Z9G1L
1526 r. Narodziny Pietera Bruegla 1544 r. Rozpoczęcie nauki w warsztacie Pietera Cocke van Aelsta 1551 r. Przyjęcie malarza do gildii św. Łukasza, zostanie członkiem cechu malarzy w Antwerpii 1552 r. Podróż malarza do Włoch 1555 r. Powrót do Antwerpii, początek współpracy z oficyną Hieronima Cocka 1563 r. Wyjazd do Brukseli 1569 r. Śmierć artysty {small}
R1VJDCOJLF6K2
Pieter Bruegel, Autoportret, ok, 1565, Galeria Albertina, Wiedeń, Austria
Źródło: dostępny w internecie: Wikipedia.org, domena publiczna.

Aby zrozumieć niezwykłą postać Pietera Bruegla Starszego i odkryć, jakie wpływy ukształtowały jego twórczość, sięgnij po audiobook poświęcony jego życiu i sztuce. To fascynująca opowieść o artyście, który – mimo skąpych źródeł biograficznych – pozostawił dzieła pełne realizmu, alegorii i przenikliwych obserwacji.

RS2QOPSBR3KZB
Audiobook Chłopski malarz z Antwerpii. Chłopski malarz z Antwerpii Wiadomości o życiu Bruegla zdumiewają swą lakonicznością. Nie znamy dokładnej daty jego urodzin, możemy się tylko domyślać, że miejscem ich była wioska pomiędzy Antwerpią i Bredą. Pierwsze, bardziej wyczerpujące wiadomości zawdzięczamy subiektywnemu sądowi van Mandera, pisarza późniejszej epoki, nie wolnego od nieścisłości i domysłów. Należy wnioskować, że mistrz urodził się (…) około roku 1526 (…). Studia malarskie rozpoczął w pracowni Pietera Coecka van Aelsta, a następnie po wyjeździe nauczyciela w 1544 r. do Brukseli, kontynuował je u znanego grafika Hieronima Coecka. Pierwszą określoną datą, jaką znamy z jego życia, jest rok 1551, w którym nastąpiły wyzwoliny młodego malarza i przyjęcie go do gildii św. Łukasza. Wiemy dalej, że w 1552 r. — jak świadczą o tym datowane jego rysunki — Bruegel udaje się w podróż do Włoch. (…) W 1555 r. powraca do Antwerpii. (…)Bruegel, w towarzystwie swego przyjaciela Franckaerta, odbywał częste wycieczki za miasto w celu studiowania zwyczajów wiejskich, przy czym obaj musieli przebierać się w chłopskie ubiory, nie chcąc wyróżniać się w sposób widoczny od tłumu. (…) Wychowany na wsi, twórca chłopskiej tematyki w Antwerpii, lepiej niż Aertsen, umiał Bruegel oddać zainteresowania mieszczaństwa życiem chłopa, w którym mieszczanin flamandzki szukał naturalnego sprzymierzeńca w walce z siłami reakcji. Fakt przebierania się podczas wycieczek mówi dowodnie o tym, że Bruegel patrzył już na swą rodzinną wieś oczami mieszczucha. Gdy w 1563 roku opuścił Antwerpię, przenosząc się do Brukseli, odnajdziemy go w tym samym potoku mieszczańskiej emigracji, która uciekła nie tylko przed represjami księcia Alby, lecz również przed rewolucyjnie nastrojonym ludem wiejskim. Przyłączył się do tej fali uciekinierów, sam wszakże opuścił Antwerpię ze względów zupełnie innych niż oni: schronił się tu jako członek rozbitej sekty Niklaesa. Oficjalnie podał jako motyw wyjazdu życzenie teściowej, by zamieszkał po małżeństwie w Brukseli. Osobiste stosunki nawiązane przez Bruegla, określają wyraziście środowisko, w którym się znalazł i któremu pozostał na ogół wierny. Częściowo tylko ukształtował je przypadek, więcej, jak się zdaje, wniósł osobisty wybór Bruegla. Węzły przyjaźni połączyły go trwale nie tylko z reprezentacyjnymi postaciami intelektualnego i artystycznego świata, lecz, co bardziej może jest znaczące dla jego duchowej sylwety, z libertyńskimi, radykalnymi kręgami Antwerpii. W Bolonii zbliżył się do Scipio Fabiusa, geografa, który opracował dla flamandzkiego geografa Orteliusa mapę Egiptu, w Rzymie zaprzyjaźnił się z miniaturzystą Giulio Clovio popieranym przez kardynała Grimani Alessandro Farnese, zwłaszcza wiele mogła mu dać znajomość z Clovio (…). Ważniejsze jeszcze są przyjaźnie antwerpskie. Jednym z przyjaciół jest wspomniany już Abraham Ortelius, autor Theatrum orbis terrarum, wśród innych wymienić należy wyznawcę Montaigne'a, znanego grafika Coornherta oraz Krzysztofa Plantina — typografa, równego Frobeniusowi czy Manutiusowi, lecz przede wszystkim właściwego inicjatora i kierownika życia umysłowego Antwerpii. Całe to środowisko bliskie było ideom reformatora Hendrika Niklaesa, przywódcy sekty Schola Charitatis, głoszącej hasło powszechnej miłości oraz równouprawnienia wszystkich religii. Libertyńskie poglądy tej grupy stały się przyczyną jej zagrożenia. W 1562 r. Plantin, wydawca „heretyckich publikacji”, wyjeżdża pod pozorem bankructwa do Francji; w 1563 r. Bruegel przenosi się do Brukseli. Nie od wczoraj palił się przecież grunt pod nogami niderlandzkich humanistów, nie mówiąc już o innowiercach i radykałach społecznych. W 1540 r. pojawia się pierwszy w Europie, wydany przez Karola V indeks ksiąg zakazanych, powtórzony w 1560 r. W 1544 r. wytoczono Mercatorowi proces o herezję, w 1546 r. skazano na śmierć Middeldonka, dziekana antwerpskiej izby retorycznej, za wystawienie sztuki wymierzonej przeciw kościołowi; w 1558 r. zakazano rozpowszechniania pism Erazma z Rotterdamu, w 1560 r. wystawiania przedstawień mających nawet pośredni związek ze sprawami kościoła. Bruegel pozostał do końca życia w Brukseli, gdzie umarł w 1569 r. pozostawiając dwóch synów — Piotra i Jana, zwanego malarzem kwiatów. Nie poszedł za nielicznymi swymi towarzyszami niedoli, którzy mieli odwagę przedrzeć się do północnych stanów. Wiarygodna zdaje się wiadomość przekazana przez van Mandera, że pod koniec jego życia zlecono mu pracę przy przeprowadzeniu kanału łączącego Brukselę z Antwerpią. Zachował się istotnie rysunek Bruegla wyobrażający bagier wodny, znane są jego rysunki okrętów wykonane z fascynującym znawstwem techniki, jakby wyszły one spod ręki stoczniowca. Jak widać, był on uniwersalny, podobnie jak wszyscy wielcy mistrzowie Renesansu. Za życia Piotr Bruegel cieszył się znacznym uznaniem u współczesnych. Mówi o tym świadectwo Guicciardiniego, który w swym opisie Niderlandów w 1567 r. wymienia go wśród znakomitych mistrzów Antwerpii. Vasari włącza krótką biografię Bruegla do drugiego wydania, rok 1568, swych Vite. Cenili jego dzieła nie tylko przyjaciele, jak Ortelius, Coornhert, Plantin, czy Clovio i Fabius, lecz również znalazły one wielbicieli po drugiej stronie barykady; zachwyca się nimi znienawidzony kardynał Granvella, nabywa je znany na dworze kupiec obrazów Niclaes Jonghelinck, ceny zaś za poszczególne obrazy już w 1572 r. sięgają 200 skudów. Atrakcyjność sztuki Bruegla trwa jeszcze po śmierci artysty; do entuzjastów jej należą Rubens i Rembrandt, nie ustają w pogoni za jego dziełami najwybitniejsi kolekcjonerzy końca XVI w., jak cesarz Rudolf II i arcyksiążę Leopold. Z biegiem czasu jednak rozumienie i odbiór tego wielkiego malarstwa traci swą ostrość, ulega przytępieniu i zniekształceniu. Już Lampsonius, jeden z pierwszych historiografów niderlandzkiej sztuki, podkreśla w 1572 r. jedynie komiczną, groteskową stronę twórczości Bruegla: podobnie, lecz bardziej jeszcze konsekwentnie uwypukla to van Mander. Odtąd, aż na przeciąg z górą dwustu pięćdziesięciu lat, zamienia się Bruegel w wesołego żartownisia, zdolnego jedynie do rozśmieszania i bawienia ludzi. Takim go widzą Cornelis de Bie i Sandrart, podobnie charakteryzują go Descamps i Mariette. Sytuacja nie zmienia się nawet w pierwszej połowie XIX wieku; mówi o tym Burckhardt, traktujący Bruegla jako wulgarnego piewcę pijatyk i brewerii. Przełom w tej prymitywnej, niewiarygodnej w swej niesprawiedliwości ocenie, zawdzięcza historia sztuki dopiero pracom belgijskich uczonych J. Rousseau i M. Hymansa, opublikowanym przy końcu stulecia, którzy przeprowadzili operację usunięcia tej osobliwej katarakty. Próbując zrekonstruować obraz tego człowieka, napotykamy na każdym niemal kroku na zastanawiające wręcz luki. Co chwila rwie się jego życiorys; nic prawie nie wiemy o jego nauczycielach, możemy się raczej domyślać, jakie oddziaływały na niego kierunki i indywidualności. Uczyć go miał Pięter Coeck v. Aelst, italizujący malarz i grafik, wszakże pierwsze prace graficzne Bruegla nie wykazują żadnych zbieżności z pracami jego mistrza. Sugestywne jest natomiast powinowactwo łączące jego twórczość ze sztuką Boscha; znany jest fakt wykonania przez Bruegla sztychu rysunku Boscha, Wielkie ryby zjadają małe, znany jest przekaz Guicciardiniego, który wręcz mieni go naśladowcą Boscha. Niejasny jest wszakże charakter kontaktu Bruegla ze starym, zmarłym w 1518 r., majstrem. Uchwytniejszy natomiast jest związek artysty z grafikiem Hieronimem Coeck, wydawcą jego pierwszych sztychów. Zestawienie graficznych krajobrazów Bruegla mówi wyraźnie o impulsie jaki zawdzięczał nasz malarz temu grafikowi; Coeck był w tym okresie nie tylko patronem, lecz kierownikiem artystycznym, kształtującym w znacznym stopniu smak młodego malarza. Talent jego zdołał zwycięsko utorować drogę ku własnej malarskiej ojczyźnie, zwalczając na tej drodze wysokiego lotu niejedno ograniczenie i pokusę popularności. Śmiało przekroczył naiwne widzenie plastyczne Bueckelaera i Aertsena, którzy w swych licznych scenach rodzajowych związanych z tematyką targu i scen kuchennych czy niewyszukanych zabaw pospólstwa odzwierciedlili pobłażliwą, protekcjonalną ciekawość, jaką żywił patrycjat dla życia ludu. Pozostał obojętny wobec szeroko płynącej fali modnego malarstwa „romanistów”, zarówno bardziej oryginalnych, jak Quentin Massys, który żył w latach 1466—1530, czy nastrojonych eklektycznie w rodzaju Florisa i Lamberta Lombarda, którzy dążyli do zaszczepienia w Niderlandach zasad klasycznej sztuki dojrzałego włoskiego Renesansu. Zanim przyjdzie nam mówić o dziele artystycznym Bruegla, teraz, gdy mowa jest o jego trudzie życiowym, należy zdać sobie sprawę, kim był on jako człowiek i obywatel swego kraju. (…) źródło: Michał Walicki, Bruegel, [w:] Obrazy bliskie i dalekie, Warszawa 1963, s. 58‑60
Źródło: Michał Walicki, Obrazy bliskie i dalekie, wydanie Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa, 1963, s. 58–60, Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu) Online skills.
Polecenie 1

Omów wpływy, jakie ukształtowały twórczość Pietera Bruegla Starszego, wskazując zarówno jego nauczycieli, kontakty artystyczne, jak i inspiracje płynące z otoczenia społecznego i kulturowego.

RA3M19M4NVARU
Wykonaj zadanie zgodnie z poleceniem.
bg‑orange

Dziedzictwo pejzażu

Pejzaż obecny jest niemal we wszystkich dziełach Pietera Bruegla Starszego. We wczesnych obrazach artysty przyjmuje on formę szerokiego, panoramicznego widoku z wysoko umieszczoną linią horyzontu, wykazującą wyraźne wpływy tzw. pejzażu kosmicznego, ukształtowanego pod oddziaływaniem twórczości Joachima Patinira oraz Herriego met de Blesa.

Do tego etapu twórczości należy Pejzaż z upadkiem Ikara. Obraz ten stanowi przykład kosmologicznego ujęcia pejzażu o podniesionej linii horyzontu, dzięki czemu malarz uzyskał całościowe, rozległe widzenie przestrzeni z perspektywy „z lotu ptaka”. Kompozycja ma również charakter symultaniczny - jednocześnie rozgrywa się w niej kilka wydarzeń, które odczytywane łącznie nadają dziełu określoną, pogłębioną wymowę znaczeniową. 

Gerhard W. Menzel tak opisuje to płótno niderlandzkiego malarza:

Gerhard W. Menzel Piotr Bruegel Starszy

Najpierw uderza widza pejzaż. Oświetlenie daje osobliwy efekt. Jest nastrój późnego popołudnia. Cienie się wydłużyły, słońce zapada za horyzont, morze i niebo, dalekie góry, a nawet bliska rola przelśnione są jego promieniami. Na pierwszym planie widzimy stosunkowo sporą postać oracza (1). Czerwony kaftan stanowi kolorystyczny punkt zasadniczy kompozycji. Cienie przedwieczorne zalegają zaorane bruzdy. Jedynie skrót, w jakim namalowany został koń, wypadł nie dość przekonywająco. Pasterz ze stadem (2), rybak na brzegu (3), dumne żaglowce (4) na morzu świadczą o panowaniu człowieka nad świecie. Wydaj się, że wcale nie tu nie ma Dedala i Ikara, którzy przecież – bodaj w legendzie – urzeczywistnili stare marzenia ludzkości, by wznieść się nad ziemię. Po krótkim szukaniu odkrywamy Ikara (5), tonącego w morzu poniżej statku: widoczne są jeszcze tylko nogi. Ale nikt go nie dostrzegł. Trzej ludzi, którzy by mogli być świadkami tragedii, albo zwróceni są do niej plecami, albo tak pochłonięci własnym zajęciem, że niebywałe zdarzenie mija niezauważone. (…) Zupełna obojętność, brak współbrzmienia przyrody w tragedii ludzkiej tworzy wyrafinowany konflikt. Jasny, pełen światła i powietrzny świat w ciszy dokonuje swego dnia, ludzie pracują, okręty płyną swoimi drogami, słońce (6) zachodzi obojętne nad śmiercią Ikara.

Menzel Źródło: Gerhard W. Menzel, Piotr Bruegel Starszy, Arkady Warszawa 1969, s. 36, Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu).
RLLKXM2MVQP77
Ilustracja interaktywna o kształcie poziomego prostokąta przedstawia obraz Pietera Bruegla „Pejzaż z upadkiem Ikara”. Ukazuje mężczyznę, który zajęty jest oraniem pola. Postać znajduje się na wysokim morskim brzegu. Za nim, w dole, pasterz pasie stado owiec. Jeszcze niżej, nad brzegiem morza rybak zarzuca sieci. W głębi widać rozległą zatokę morską z płynącymi statkami. Na horyzoncie widoczne są góry oraz portowe miasto. Tytułowy Ikar jest niewidoczny dla nikogo i za chwilę utonie. Jego nogi wystają z morza, pomiędzy rybakiem, a statkiem. Nikt nie zwraca uwagi na tragedię Ikara, wszyscy są pochłonięci swoją pracą. Na ilustracji znajduje się siedem interaktywnych punktów. Po kliknięciu kursorem myszki w punkt pojawią się dodatkowe informacje: 1. Oracz 2. Pasterz 3. Rybak 4. Żaglowiec 5. Żaglowce 6. Ikar 7. Słońce.
Pieter Bruegel, Pejzaż z upadkiem Ikara, 1550, Królewskie Muzeum Sztuk Pięknych, Bruksela, Belgia
bg‑orange

Życie w XVI‑wiecznej Antwerpii

W latach 1558–1564 Pieter Bruegel Starszy odszedł od tematu klasycznego pejzażu, podejmując sceny miejskie o tematyce religijnej, alegorycznej i rodzajowej. Charakterystyczną cechą tych dzieł pozostała panoramicznie ujęta przestrzeń, jednak została ona niemal całkowicie wypełniona grupami ludzi lub pojedynczymi postaciami. W wielu obrazach artysta zawarł wyraźną krytykę przywar społeczeństwa.

Z 1559 roku pochodzi Walka między karnawałem a postem. Centralnym punktem obrazu jest studnia umieszczona na rynku, dzieląca kompozycję na dwie przeciwstawne części. Po jednej stronie znajduje się karczma, postać siedząca na beczce jako alegoria karnawału, roztańczone postacie i żebracy; po drugiej — świątynia, z której wychodzą wierni, podążając za siedzącą na powozie, przypominającym tron, personifikacją postu, rozdającą jałmużnę ubogim. Obraz stanowi komentarz do konfliktu religijnego pomiędzy reformacją a Kościołem katolickim.

David Bianco Bruegel

Z punktu widzenia malarza jest to nieprzebrane źródło inspiracji i motywów, rysujących horyzont całkiem innej sztuki. Trzeba tylko pójść śladem owej literatury masowej i odmalować to, co dzieje się w głowach uczestników wielkiego karnawału idei. Ukazać cały ów splot dogmatów i przesądów, jarmarcznej krytyki i komizmu rodem z karczmy. Na takim podłożu wylęga się Brueglowska wizja autentycznych widowisk, jakie odprawiano w ramach świąt na opak, Walki karnawału z postem (1559). Obraz ten jest panoramą, obejmującą sferę polityki, sferę religii, sferę ludowej farsy i sferę wciąż żywych, na wpół pogańskich bachanalii”.

Bianco Źródło: David Bianco, Bruegel, wydanie Klasycy sztuki, Warszawa 2006, s. 44.
R1ZG9LCBOON39
Pieter Bruegel, Walka karnawału z postem, 1559, Muzeum Historii Sztuki, Wiedeń, Austria
bg‑orange

Nowy typ pejzażu

W 1565 roku, na zamówienie Nicolaesa Jonghelincka, powstał cykl sześciu obrazów przedstawiających pejzaże ukazujące różne pory roku: Myśliwi na śniegu, Pochmurny dzień, Żniwa, Zwożenie siana, Powrót stada, Pejzaż zimowy z pułapką na ptaki. Cykl ten, zwany Kalendarzem, przyniósł zasadniczą zmianę w sposobie ujmowania przestrzeni - stała się ona bardziej zwarta, a linia horyzontu została obniżona i ukazana z perspektywy patrzącego człowieka. Dzięki temu pejzaże zyskały nowy stopień autentyzmu. 

Bruegel uczynił tematem tych dzieł nie tylko krajobraz, lecz także codzienne czynności ludzi żyjących w zgodzie z rytmem natury. Prawdopodobnie pierwszym obrazem cyklu byli Myśliwi na śniegu.

Jan Białostocki Bruegel – pejzażyst

Patrzymy ze wzgórza na rozległą dolinę pokrytą śniegiem; stawy są zamarznięte, u horyzontu z lewej pod lodem i śniegiem – morze. W głębi z prawej strony wznoszą się wzgórza zwieńczone skalistymi turniami. Powietrze jest mroźne i czyste. Na pierwszym planie, ze zbocza zasypanego śniegiem – w głąb okolicy – schodzą trzej myśliwi, za którymi podążą sfora psów. Na jasnym tle śniegi ich sylwetki rysują się ostrym czarnym wykrojem – podobnie jak dekoracyjne kształty psów. Drogę myśliwych znaczą czarne, pionowe akcenty drzew ogołoconych z liści – suche gałązki tworzą zawikłany deseń na tle nieba. Dolina jest ożywiona: na zamarzłych stawach łyżwiarze, na drogach i wśród domów wsi czarne figurki ludzkie. Daleko w głębi miasto na brzegu morza. Na pierwszym planie gospoda, obok której przechodzą wędrowcy z psami. Przed domem płonie ognisko, przy nim ludzie coś warzą, a dziecko się grzeje. Kruki siedzą na gałęziach. Czarny ptak na nieruchomych skrzydłach spływa w dolinę rysując się wyraźnie na szarej sylwetce dalekich gór.

boałostocki Źródło: Jan Białostocki, Bruegel – pejzażyst, Państwowe Wydawnictwo Naukowe Poznań 1956, s. 26.
R1AZ8TKHRZH3X
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Pietera Bruegla „Myśliwi na śniegu”. Jest zima. Trzej myśliwi wracają z polowania. Jeden z nich niesie upolowanego zająca. Za myśliwymi podąża sfora psów. W lewej części obrazu widać grupę ludzi przy płonącym ogniu. Myśliwi są na wzgórzu pośród rzadko rosnących, pozbawionych liści drzew. Możemy dostrzec kilka ptaków: dwa siedzące na drzewie i jeden w locie, nad dachami domów. Ze wzgórza rozpościera się widok na zabudowania oraz grupę ludzi ślizgających się na zamarzniętym stawie. Twarzy myśliwych nie widać, schodzą ze zbocza w kierunku swoich domów. W tle znajduje się ośnieżony daleki pejzaż oraz szaro‑zielone niebo, w kolorze zamarzniętego stawu. Na ilustracji znajduje się dziewięć interaktywnych punktów. Po kliknięciu kursorem myszki w punkt pojawią się kadry – zbliżenia na fragmenty obrazu, do których opis znajduje się w tekście źródłowym powyżej: Jan Białostocki, „Bruegel – pejzażysta”.
Pieter Bruegel, Myśliwi na śniegu, 1565, Muzeum Historii Sztuki, Wiedeń, Austria

W cyklu kalendarzowym Bruegla ludzie stanowią integralną część pejzażu, podporządkowując się jego rytmowi. Szczególnie widoczne jest to w obrazie Żniwa. Natura dominuje tu nad człowiekiem, który staje się jedynie jej elementem. Pejzaż rozświetlony jest słońcem, a pole zbóż mieni się odcieniami żółci. Na pierwszym planie artysta wyeksponował grupę ludzi przy pracy oraz drzewo rosnące pośrodku pola. W dolnej partii obrazu widoczne są dwie sceny: po lewej — koszenie zboża, po prawej — odpoczynek i posiłek pośród żniw. W drugim planie znajduje się kościół. 

R1E3BQ41XER8N
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Pietera Bruegla „Żniwa”. Ukazuje grupę chłopów w trakcie żniw. Na pierwszym planie w cieniu gruszy znajduje się grupa odpoczywających mężczyzn i spożywających posiłek. Za nimi znajdują się postacie koszące pole zboża i chłopki pracujące przy wiązaniu snopów. W dalszej części obrazu widoczny jest rozległy pejzaż wsi położonej nad brzegiem zatoki morskiej. Na ilustracji znajduje się pięć interaktywnych punktów. Po kliknięciu kursorem myszki w punkt pojawią się kadry – zbliżenia na fragmenty obrazu, do których opis znajduje się w tekście powyżej: 1. Widok na żniwa. 2. Pracujący żniwiarze. 3. Odpoczywający pracownicy. 4. Widok na pola. 5. Kościół stojący w oddali.
Pieter Bruegel, Żniwa, 1565, Muzeum Sztuki Metropolitan, Nowy Jork, Stany Zjednoczone
bg‑orange

Bruegel - malarz życia chłopskiego

W XIX wieku Bruegel otrzymał od historyków sztuki przydomek „Chłopski”, co wiązało się z tematyką jego obrazów przedstawiających wesela, tańce i kiermasze. Artysta ukazywał ludzi zajętych codziennymi czynnościami, nie tworząc portretów, lecz koncentrując się na zachowaniach i obyczajach społeczności wiejskiej. Postacie często ukazane są tyłem lub z pochylonymi głowami, co podkreśla uniwersalny, a nie indywidualny charakter scen. 

Taki charakter ma jedno z najbardziej znanych dzieł o tej tematyce, Chłopskie wesele z 1568 roku. Przyjęcie weselne odbywa się w stodole, dlatego na ścianie w tle zawieszone zostały snopki zboża oraz grabie, nawiązujące do prac żniwnych. Przy stole siedzi panna młoda, za nią na tle rozwieszonego materiału wisi korona. Talerze z potrawami niesione są na drzwiach zdjętych z zawiasów. Lewy, dolny róg obrazu kompozycyjnie został wypełniony martwą naturą z dzbanami w koszu oraz sceną nalewania wina i zajadającym się dzieckiem. Wchodzący do stodoły oraz zasiadający przy stole weselnym goście zajmują środkową część obrazu, budują kompozycję opartą na lekkim skosie, co dynamizuje obraz i nadaje mu życia. Bruegel ukazał scenę wiejskiego wesela w sposób bezpośredni, nie idealizując ani wnętrza, ani swoich bohaterów – wszyscy zajęci są jedzeniem, trzymają łyżki lub kufle w rękach.

R1SZ7C66KRXVA
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Pietera Bruegla „Chłopskie wesele”. Ukazuje zbiorowisko ludzi na wiejskim weselu. Przyjęcie odbywa się w stodole, na ścianie wiszą snopki siana lub zboża oraz grabie wskazujące na prace przy żniwach. Przy stole, ustawionym w lekkim skosie i zajmującym długość prawie całego kadru, siedzi panna młoda wraz z biesiadnikami. Na pierwszym planie dwaj słudzy niosą na drzwiach talerze z zupą. W lewym dolnym rogu stoi kosz z kuflami i dzbany z trunkiem. Obok na podłodze siedzi dziecko jedzące chleb. Przy koszu widać mężczyznę nalewającego trunek z dzbana. Dodatkowo na ilustracji zostały zamieszczone informacje: 1. Snopki oraz grabie. 2. Panna młoda. 3. Podawanie potraw. 4. Nalewanie wina z dzbanów. 5. Podgląd na to, jak jedzą goście.
Pieter Bruegel, Chłopskie wesele, 1568, Muzeum Historii Sztuki, Wiedeń, Austria

Chłopskie wesele nie jest wyłącznie sceną z życia – to obraz podejmujący temat obżarstwa. Bruegel krytykuje wady społeczeństwa, przestrzega przed nim, subtelnie ukrywając przesłanie dzieła i eksponując tradycję weselną. Krytyka obżarstwa jest także tematem obrazu Kraina szczęśliwości z 1567 roku. Jednak Bruegel zamieścił w dziele nie tylko mieszkańców wsi - wokół drzewa, na którego pniu umocowano blat stołu leżą z pełnymi brzuchami: wieśniak, rycerz i uczony. Straż pełni giermek z podniesioną głową i nadzieją, że coś wpadnie mu do ust. Cały obraz wypełniony jest bajecznymi motywami nawiązującymi do jedzenia – płot wykonany jest z kiełbasek, świnia pędzi z nożem, nóż posiada także ożywione jajko.

R1NNHEU6LOJ89
Pieter Bruegel, Kraina szczęśliwości, 1567, Stara Pinakoteka, Monachium, Niemcy
bg‑orange

Egzystencjalne dzieła Bruegla

W 1568 roku Bruegel stworzył dzieła o wyraźnym wymiarze egzystencjalnym, ukazujące człowieka jako istotę pozbawioną wpływu na własny los, uwikłaną w ludzką ułomność i nietrwałość istnienia. W obrazie Ślepcy artysta nawiązał do cytatu z przypowieści biblijnej (Mt 15,14): Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną (Mt, 15, 14).

Gerhard W. Menzel Piotr Bruegel Starszy

Ten szereg ślepców jest dziełem Bruegla najbogatszym z punktu widzenia autentyczności i głębi wyrazu. Strona narracyjna obrazu ma prostotę wszystkich późnych dzieł Bruegla. Wiedzeni przez niewidomego muzykanta ślepcy weszli na groblę. Pierwsi wpadli do wody, następni już się ślizgają i potykają, czeka ich ten sam los – chyba nieuchronnie, jako że zaufali krokom przewodnika.

Oblicza ślepców to wiele podziwiane przykłady Brueglowskiego daru obserwacji. Zagasłe oczy, skierowane szukająco ku niebu, jakby omackiem chciały znaleźć słońce. Wyraz trzeciego i czwartego ślepca, którzy czując już zagrożenie mają w oczach przestrach i bezradność, wskazuje na głęboką znajomość psychiki niewidomych.

Uderza też genialne rozłożenie ruchów upadku. Od muzykanta, który runął, poprzez padanie, potknięcia i bezskuteczne hamowanie innych, udziela się niepewność również ostatnim dwu ślepcom, tak że przebieg upadku dzieli się niejako na sześć faz.

menzel 2 Źródło: Gerhard W. Menzel, Piotr Bruegel Starszy, Arkady Warszawa 1969, Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu).
R9247287XTX18
Pieter Bruegel, Ślepcy, 1568, Muzeum Sztuki, Neapol, Włochy

Rok przed śmiercią artysta namalował obraz Pejzaż z szubienicą, znany także jako Taniec z szubienicą (J. Francis, R. Baccheschi, G. W. Menzel), Wesoła droga pod szubienicę (J. Białostocki), Sroka na szubienicy (Bastelaer, R‑M. R. Hagen), Pejzaż ze sroką na szubienicy (W. Stechow) [1]. Malarz kolejny raz ukrył znaczenia alegoryczne i symbole w scenerii pejzażu.

Piotr Bruegel Starszy

Główny temat obrazu – to kontrast między miejscem straceń a toczącymi ludźmi. W słoneczny dzień chłopi wyruszyli z targowiska w dolinie, ciągnąc przez las na wzgórze, przy akompaniamencie kobzy. Muzykant zagrał, ludek puścił się w pląsy, w chłopski taniec pod gołym niebem – i niespodziewanie zaszli aż pod szubienicę. Człowiek na pierwszym planie wskazuje na nią ostrzegawczo, ale taniec trwa dalej. Także obie sroki trzeba tłumaczyć jako znak przestrogi: w wierzeniach ludowych cała rodzina krukowatych (corvides) spełnia taką rolę – ostrzegają albo zwiastują nieszczęście. Z lasu wszakże wychodzą wciąż dalsze tańcujące pary, a człowiek w lewym dolnym kącie obrazu dodaje rubaszny, wyzuty z wszelkiego poszanowania komentarz do niesamowitego charakteru okolicy. Narracja waha się tu między upomnieniem a dodawaniem otuchy, między zuchwałością a nadzieją.

Menzel 3 Źródło: Gerhard W. Menzel, Piotr Bruegel Starszy, Arkady Warszawa 1969, s. 83, Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu).
Jan Białostocki Bruegel – pejzażysta

Duszne powietrze aż brzęczy od szumu owadów, atmosfera wibruje, fale wilgotne i gorące unoszą się od gęstych krzaków, które porastają wzgórze: „Wesoła droga pod szubienicę” stanowi chyba szczytowy przykład „witalności”, jaką odznacza się pejzaż kosmiczny. Drobne figurki ludzkie inkrustowane są w naturę: „roślinnie”, bez chwili refleksji folgują pragnieniu zabawy: szubienica, symbol śmierci, jest dla nich niezrozumiała. Zabawa ludzi podobna jest tu do szumu owadów, do gęstej polifonii drobnych głosów, jakimi brzęczy łąka i las w pogodne, dni letnie. Bruegel kieruje wzrok widza szybko ponad ludźmi; ponad bujną roślinnością spojrzenie sięga nieskończonych dali. (..)

Niedoskonale rozwinięta jest perspektywa powietrzna i jedność świetlna w „Wesołej drodze pod szubienicę”. W pejzażu tym można jeszcze rozpoznać ślady trójplanowego schematu: przestrzeń zamyka się w granicach pomiędzy brunatnym kolorem pierwszego planu i szarobłękitnym tonem linii horyzontu. Ale nie podobna wskazać granic tych planów. Kolory niepostrzeżenie przechodzą w siebie wzajemnie: szeroki, oddychający światłem i ciepłem słonecznym pejzaż rozciąga się przed nami, opadając kaskadą lasów, zarośli i łąk ku szerokiej dolinie wijącej się rzeki. Listki drzew chwytają promienie słońca, a lśnienie tych srebrzystych punkcików wiąże ze sobą piętra spływającego w dół pejzażu. Barwy pierwszego planu, - rdzawoochrowe, różowe, powtarzają się echem w dali, - róże przebijają poprzez błękit, odzew ich brzmi w szarej sylwecie mglistych gór na horyzoncie. Również zieleń, dominująca w drugim planie zabarwia daleką nizinę, dźwięczy też jasno w ramujących przejrzystych koronach drzew, które zamykają kompozycję.

biał 2 Źródło: Jan Białostocki, Bruegel – pejzażysta, Państwowe Wydawnictwo Naukowe Poznań 1956, s. 35–44, Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu).
R1XEFGVG7S1LR
Pieter Bruegel, Pejzaż z szubienicą, 1568, Muzeum miejskie, Darmstadt, Niemcy
bg‑orange

Podsumowanie

Twórczość Pietera Bruegla Starszego pokazuje, że sztuka może stać się narzędziem głębokiego namysłu nad kondycją człowieka i społeczeństwa. Artysta nie dążył do upiększania rzeczywistości ani do budowania wzniosłych wizji – przeciwnie, świadomie kierował uwagę ku codzienności, zbiorowym zachowaniom i powtarzalnym ludzkim reakcjom. To właśnie w nich dostrzegał prawdziwe mechanizmy rządzące światem: naśladownictwo, bezrefleksyjność, podatność na autorytet oraz skłonność do moralnych uproszczeń.

Z jego postawy wynika przekonanie, że jednostka rzadko działa samodzielnie i świadomie, częściej podporządkowuje się rytmowi wspólnoty, tradycji lub doraźnym potrzebom. Człowiek funkcjonuje jako część większej całości – tłumu, natury, porządku społecznego – który nie reaguje na dramat jednostkowy i nie zatrzymuje się wobec ludzkiego cierpienia. Świat przedstawiony jest stabilny i obojętny, podczas gdy los człowieka pozostaje kruchy i niepewny.

Sztuka Bruegla nie jest jedynie zapisem realiów XVI‑wiecznych Niderlandów, lecz ponadczasową refleksją nad ludzką naturą, jej ograniczeniami poznawczymi i moralnymi. Ironia, alegoria i dystans stają się środkami prowadzącymi do głębszego zrozumienia rzeczywistości, a nie do prostego moralizowania. Bruegel jawi się więc jako artysta‑myśliciel, który poprzez obraz potrafił formułować pytania o sens ludzkich działań, odpowiedzialność jednostki i miejsce człowieka w porządku świata.