Przeczytaj
Wydana w 1937 roku powieść Witolda Gombrowicza Ferdydurke to tekst wielopoziomowy, przekraczający granice gatunkowe. Jest także oryginalnym w swej formie wykładem psychologii „międzyludzkiej” oraz społecznej.
Badacz literatury współczesnej, Włodzimierz Bolecki, wskazuje, że autor Ferdydurke:
Przewodnik po labiryncieprowadzi ze swoim czytelnikiem nieustanną grę: wypowiada się we własnym imieniu, ale natychmiast ucieka w jakąś grę
(np. fikcyjnego bohatera) albo odwrotnie: snuje historię z perspektywy swego bohatera, by po chwili wypowiadać się jako autor, którego zakres wiedzy i świadomości ma charakter metapowieściowy. Tak więc w samej konstrukcji opowiadacza „Ferdydurke” ukryte jest źródło wieloznaczeniowości utworu: narracja przeistacza się w metanarrację, a powieść - w metapowieść. Tak jest na wszystkich poziomach utworu.
Fabuła powieści przebiega od porwania do porwania (najpierw dorosłego Józia przez starego belfra Pimkę, później to Józio zamienia się w porywacza i uprowadza swoją kuzynkę Zosię). Wątek porwania ma charakter parodystyczny i kończy się uległością Józia, tak opisaną w powieści:
FerdydurkeI podała mi gębę swoją. A mnie zbrakło sił, sen napadł jawę i nie mogłem - musiałem ucałować swoją gębą jej gębę, gdyż ona swoją gębą moją ucałowała gębę. [...] Gdyż nie ma ucieczki przed gębą, jak tylko w inną gębę, a przed człowiekiem schronić się można jedynie w objęcia innego człowieka. Przed pupą zaś w ogóle nie ma ucieczki.
Autor stworzył własną symbolikę o groteskowymgroteskowym wymiarze, dotyczącą trzech części ciała, tj. pupy, gęby, łydki.
Pupa – to określenie kojarzy nam się głównie z wiekiem dziecięcym i dawaniem klapsa. Miało to zmusić dziecko do posłuszeństwa. „Upupianie” oznacza więc podporządkowanie. a „pupa” jest w tej powieści symbolem niedojrzałości (Pimko „upupia” Józia) i zostaje przypisany uczniom gimnazjum.
Drugi termin – „gęba” – odnosi się do wszelkich społecznych masek, zachowań, konwenansów (gębę przyprawia człowiekowi drugi człowiek lub społeczeństwo). W powieści znajdujemy określenie „robienie gęby” analogicznie do „upupiania”.
Na przykład Pimko „upupił” Józia, a Miętus pragnie „ugębić” Syfona (narzucić mu swoją formę, pozbawić własnej twarzy, będącej synonimem wolności).
Wymieniona trzecia część ciała – łydka – symbolizuje młodość (np. nowoczesna pensjonarka Zuta). W latach 30. XX wieku łydka była symbolem sportu i nowych obyczajów.
W powieści autor wypowiada się też na temat formy, czyli konwencji, schematu, wzorca. Oznacza ona zbiór przyjętych i uznanych w społeczeństwie norm postępowania, działania, myślenia, mówienia. Wymieniona „pupa” to forma zdziecinnienia, „gęba” – maska społeczna, konwenanse. Zła forma – według pisarza – jest źródłem męki człowieka, bo go ogranicza.
Groteska w utworze
Świat ukazany przez Gombrowicza w Ferdydurke jest groteskowy. Przedstawione w utworze sytuacje są często nielogiczne, udziwnione i nie mogłyby mieć miejsca w rzeczywistości, np. zmiana trzydziestoletniego Józia w piętnastolatka. To bardziej przypomina sen niż rzeczywistość.
PrzedmowaFerdydurke burzy tradycyjne reguły powieści. Świat przedstawiony rządzi się własnymi prawami – realizm miesza się z fantastyką i groteską. Początek utworu jest silnie nasycony parodią – powrót 30‑letniego mężczyzny do szkoły to groteskowy pomysł, który kształtuje i wpływa na dalszą opowieść. Doświadczenia bohaterów są absurdalne (np. pojedynek na miny) i mają na celu odsłonięcie oraz ośmieszenie formy – konwencji rządzącej zachowaniem się człowieka. Autor opisał trzy środowiska społeczne, badając skutki działania formy.
Pierwszym środowiskiem społecznym jest szkoła, gdzie Józio jest poddawany procesowi „upupienia”. [...] Drugim środowiskiem opisanym w Ferdydurke jest nowoczesna rodzina Młodziaków. [...] Po ucieczce z domu Młodziaków, Józio trafia wraz z Miętusem do dworku Hurleckich. W środowisku zamożnych ziemian panuje niedojrzałość. [...] W dworze panuje sztywna etykieta i tradycjonalizm, narzucające wszystkim infantylną formę. [...]
Rzeczywistość pokazana w Ferdydurke znajduje się na pograniczu kpiny i powagi, jawy i snu, prawdy i kłamstwa. [...] Gombrowicz stworzył oryginalną wizję świata, skupiając przede wszystkim uwagę na związkach, w jakie człowiek wchodzi w kontakcie z innymi ludźmi. Zajmowała go również kwestia relacji człowieka ze światem. Nie można zignorować obecności drugiego człowieka ani uciec przed formą, którą narzuca codzienna rzeczywistość. [...]
Na szczególną uwagę zasługuje także warstwa językowa powieści Gombrowicza. Pełna jest ona neologizmów o groteskowym znaczeniu: upupianie, gęba, ciotki kulturalne; kalamburów i dowcipów słownych. [...] Wiele z tych wyrazów na stałe weszło do polszczyzny (np. przyprawiać gębę, belfer, upupić).
Walka na słowa i miny
Nierealność sytuacji ukazywanych w Ferdydurke można odczytać w wielu miejscach powieści. Przykładem jest pojedynek na miny rozgrywający się między Syfonem a Miętusem.
FerdydurkePrzeciwnicy staną naprzeciwko siebie i oddadzą serię min kolejnych, przy czym na każdą budującą i piękną minę Pylaszczkiewicza Miętalski odpowie burzącą i szpetną kontr‑miną. Miny – jak najbardziej osobiste, swoiste i wsobne, jak najbardziej raniące i miażdżące – stosowane być mają bez tłumika aż do skutku.
Słownik
(fr. grotesque – dziwaczny, dziwaczność) – określenie szczególnego rodzaju komizmu, którego właściwością jest odrzucenie przyjętych zasad prawdopodobieństwa, prowadzące do powstania zdeformowanego, obrazu rzeczywistości; charakterystyczne dla groteski jest współwystępowanie elementów tragizmu i komizmu, czy kontrastu, które służą celom satyrycznym lub parodystycznym; utwór literacki o elementach komicznie przejaskrawionych, nieprawdopodobnych, karykaturalnych