Przeczytaj
Schemat opisujący proces wiązania jednostki ze społeczeństwem jest stosunkowo prosty. Człowiek, rodząc się, od razu przynależy do jakiejś zbiorowości. Najczęściej jest to rodzina. Od tego momentu wkracza on na ścieżkę uspołecznienia.
W procesie nauki i wychowania każdy człowiek przyswaja sobie konkretne umiejętności, internalizujeinternalizuje wartości konstytutywne dla społeczeństwa, a także normynormy i wzorce postępowania. Stosując się do nich, potwierdza przywiązanie do tych wartości. Przyczynia się tym samym do stabilizacji ładu społecznego.
Ten schemat tylko pozornie jest tak prosty. Jeśli spojrzymy na niego w mikroperspektywie, wówczas dostrzeżemy nieskończoną ilość interakcji i sytuacji, w których ludzie stosują, bądź nie, nieskończenie wiele norm powiązanych z ograniczoną liczbą wartości regulujących kierunek działań społecznych.
Historia jednej socjalizacji
Poniższa historia jest z jednej strony podobna do innych w zakresie ogólnego schematu. Z drugiej strony ma jednak, jak każda pozostała, charakter indywidualny i wyjątkowy. Zmierza bowiem do wykształcenia jednostkowej osobowościosobowości, dzięki której człowiek buduje swoją własną, indywidualną tożsamość. Określa się przez nią wobec samego siebie, wobec innych i całego społeczeństwa.
Michał urodził się jako najmłodszy z trójki dzieci w tzw. dobrym domu. Ojciec – przedsiębiorca, matka – lekarz. Wszyscy żyli razem: dziadkowie, rodzice i dziecidziadkowie, rodzice i dzieci. Nie musiał, jak inni z podwórka, chodzić do żłobka, a potem do przedszkola.żłobka, a potem do przedszkola. Cały czas pozostawał pod troskliwą opieką przynajmniej jednego z rodziców lub dziadków. Świetnie się z nimi bawił.Świetnie się z nimi bawił. Dla wszystkich było ważne, aby szybko nauczył się tego wszystkiego, co umieją inne dziecico umieją inne dzieci, a nawet więcej: czytania, pisania, jazdy na rowerze, nartach. Sam zresztą, niewiele później, uczył dziadka jazdy na snowboardzie.uczył dziadka jazdy na snowboardzie. Od najmłodszych lat brał udział w różnych zajęciach. Majsterkował z dziadkiem i grał w teatrze kukiełkowym w domu kultury. Do tego dochodziły prywatne lekcje języków, nauka pływania itp.prywatne lekcje języków, nauka pływania itp., jak w innych, podobnych rodzinach. Te wszystkie aktywności wypełniały mu czas. Był zdolnym, rezolutnym dzieckiem. Rozwijał się fizycznie i umysłowo. Był grzeczny, bo chciał, a nie dlatego, że się bał. Zbierał same pochwały. Ale nie spotykał się zbyt często z innymi dziećmi.Ale nie spotykał się zbyt często z innymi dziećmi. Nie brał udziału w ich zabawach, bo mu na to brakowało czasu.
W końcu poszedł do szkoły.W końcu poszedł do szkoły. Bez trudu radził sobie z obowiązkami. Był dobry i z matematyki, i z polskiego. W liceum okazało się, że także z fizyki, chemii, biologii… Lata mijały, a on miał czas wypełniony po brzegi. Po powrocie ze szkoły – teatr, basen, języki itd. Wszyscy go wprawdzie lubili, ale jednak dawał o sobie znać brak kontaktów z rówieśnikami we wczesnym dzieciństwie. Nie udało mu się nawiązać przyjaźni. Nie chodził z żadną dziewczyną. Z rodzicami i dziadkami nie rozmawiał już tak często i o wszystkim tak jak wcześniej. Był zatem sam ze swoimi problemami. Na hobby poświęcał coraz więcej czasu. Jego pasją były samochody, a jeszcze bardziej nawet – motocykle. W elektronice samochodowej stawał się coraz większym ekspertem. Dlatego właśnie w trzeciej klasie liceum kolega zabrał go na spotkanie swoich kumpli. Byli tam ich równolatkowie, ale i osoby starsze – już dorosłe. Wszyscy zdawali się interesować tym samym, ale wiedzieli znacznie mniej od Michała. Nie zastanawiał się nad niektórymi dziwnymi zachowaniami, nie pytał, skąd te motory i auta. Po prostu wszedł w grupę. Imponowało mu, że może uczyć starszych rozbrajania alarmów. Wyobrażał sobie, jak to będzie, gdy zacznie przewodzić całej grupie, jak stanie się mężem dziewczyny, z którą zaczął się spotykaćWyobrażał sobie, jak to będzie, gdy zacznie przewodzić całej grupie, jak stanie się mężem dziewczyny, z którą zaczął się spotykać.
Kiedy się zorientował, że jest członkiem gangu, było za późno. Tak dobrze się czuł w grupie, że zaczynał myśleć jak innizaczynał myśleć jak inni. Czar wkrótce prysł. Michał „obudził się” w więzieniu z dwuletnim wyrokiem.
W zakładzie karnym zaczęła się „walka o jego duszę”. Michał miał wiele umiejętności przydatnych innym więźniom. Chcieli go zatem wciągnąć do grypsowaniagrypsowania. Z drugiej strony byli wychowawcy. Żal im było zdolnego człowieka, który potknął się w życiu. Suma summarum Michałowi się udało. Przekonał się, jak wielu ma przyjaciół. Nie zostawiła go dziewczyna, wierzyli w niego znajomi ze szkoły, wspierali rodzice, dziadkowie i cała rodzina. Pomogli nauczyciele, dzięki którym jeszcze w więzieniu zdał maturę. ResocjalizacjaResocjalizacja, która trwała dwa lata, przyniosła oczekiwane efekty. Michał zmienił swój system wartości. O ile w ostatnich klasach liceum najważniejsze były dla niegonajważniejsze były dla niego życie pełne wrażeń, pieniądze i dobre warunki materialne oraz szacunek kolegów z gangu, o tyle po wyjściu z więzienia, odpowiadając na pytanie ankiety CBOS, stwierdził: rodzina, wykształcenie, wartości moralne (takie jak dobroć i pomaganie innym).
Odsiadując karę pozbawienia wolności, Michał stracił sporo czasu, mimo że udało mu się zdać maturę. Po wyjściu na wolność nie wiedział jednak, co ma dalej robić w życiu. Poszedł na politechnikę. Wydział mechaniczny był najbliższy jego zainteresowaniom. Potem podjął pracę w warsztacie samochodowym prowadzonym przez przyjaciela ojca. Wsparcie rodziny towarzyszyło mu nieustannie. Dzięki temu mógł otworzyć własny specjalistyczny warsztat mechaniki i elektroniki. Nadal doskonalił swe umiejętności na różnego rodzaju kursach, szkoleniach organizowanych przez firmy samochodowe i stowarzyszenia motoryzacyjne.Nadal doskonalił swe umiejętności na różnego rodzaju kursach, szkoleniach organizowanych przez firmy samochodowe i stowarzyszenia motoryzacyjne. Aktualnie, oprócz sukcesów ekonomicznych związanych ze świetnie prosperującą firmą zatrudniającą już kilkanaście osób, jest biegłym sądowym i aktywnym członkiem różnego rodzaju stowarzyszeń branżowych. Ostatnio spróbował swych sił w rajdach samochodowych i, chociaż nie odniósł znaczących sukcesów, ten rodzaj spędzania wolnego czasu zaczyna mu się coraz bardziej podobaćOstatnio spróbował swych sił w rajdach samochodowych i, chociaż nie odniósł znaczących sukcesów, ten rodzaj spędzania wolnego czasu zaczyna mu się coraz bardziej podobać Niedługo urodzi mu się syn. Michał ma nadzieję, że w przyszłości to on zostanie mistrzem kierownicy.Niedługo urodzi mu się syn. Michał ma nadzieję, że w przyszłości to on zostanie mistrzem kierownicy.
Od socjalizacji jednostki do stabilizacji ładu społecznego
Ład (porządek) społeczny to coś więcej niż tylko suma jednostkowych zachowań – zgodnych lub nie z normami społecznymi. Dla społeczeństwa istotne są zespoły tych zachowań, które mają charakter powtarzalny. Mówimy, że się instytucjonalizują. Tak jak administracja osiedlowa jest instytucją, tak na przykład prawo karne, rozumiane jako zestaw określonych norm, sankcji oraz metod wykrywania przestępstw, nazywamy instytucją. Instytucją jest też małżeństwo albo sposób dobierania się w pary. Dlatego mówimy, że ład społeczny to układ relacji międzyludzkich uporządkowany dzięki wspólnym wartościom i normom moralnym, prawnym, które zapewniają spójność społeczeństwa, jego stabilność i warunkują współpracę między jednostkami i grupami społecznymi.
Aby mógł trwać, niezbędny jest proces wdrożenia w ów ład każdej nowej jednostki w społeczeństwie. Wiemy, że jednostka ta będzie bytem indywidualnym. Ukształtuje swoją osobowość. Stworzy tożsamość, odnosząc się do siebie, do innych i do całego systemu społecznego. Mamy nadzieję, że ów ład będzie wspierać swoimi działaniami. Ale nie mamy pewności, między innymi dlatego, że społeczeństwo nie może trwać w stagnacji. Musi się zmieniać. Muszą się zatem zmieniać (w określonym zakresie) i wartości, i normy. Wszystko to dzieje się jednak w długich okresach czasu.
Słownik
dział filozofii zajmujący się wartościami
gwara więzienna
mechanizm i zarazem proces przyjmowania ze środowiska społecznego i uznawania za własne poglądów, norm wartości, wzorów zachowań, postaw w stosunku do świata rzeczy i ludzi
mechanizmy regulujące zgodność zachowań jednostek i zbiorowości społecznych z normami i regułami obowiązującymi w społeczeństwie lub szerszych zbiorowościach społecznych
układ wartości, norm postępowania, które umacniają te wartości, oraz wzorów zachowania, czyli kulturowo i historycznie zmiennych form, jakie przybierają normy w zależności od konkretnej sytuacji, w której są stosowane przez jednostkę
nakaz lub zakaz określonego zachowania, działania, mający chronić i zarazem podtrzymywać wartość cenioną w grupie lub całym społeczeństwie; w węższym znaczeniu trwały, przyjęty w społeczeństwie lub zbiorowościach sposób działania
zorganizowana struktura motywacji, właściwości, cech, postaw i kompetencji działania właściwa danej osobie, będąca biograficznym wynikiem radzenia sobie jednostki z wymogami środowiska i własnego organizmu
działania zmierzające do korygowania, eliminacji zinternalizowanych norm niezgodnych z ładem aksjonormatywnym grupy lub całego społeczeństwa
podmiot (najczęściej osoba, ale także podmiot prawny), który przekazuje dane do celów statystycznych; w badaniu sondażowym osoba wylosowana z populacji, która odpowiada na pytania wywiadu zadawane przez ankietera lub pytania ankiety (przez samodzielne wpisywanie odpowiedzi w formularzu)
uspołecznienie, proces nabywania przez podmiot umiejętności, a przede wszystkim przyswajania systemu wartości, norm i wzorów zachowań akceptowanych i podtrzymywanych przez zbiorowość lub społeczeństwo