Świat starożytnych Greków
Religia, nauka i filozofia starożytnej Grecji
Grecy byli w starożytności pierwszym ludem starającym się wyjaśniać prawidłowości rządzące światem, przyczyny obserwowanych zjawisk czy tajemnice przyrody. Zajmowali się tym miłośnicy mądrości – filozofowie.
Kontynuatorzy dzieła Talesa z Miletu – nazywanego pierwszym filozofem, matematyka oraz inicjatora badań nad przyrodą jako nauki – starali się ogarnąć swą refleksją cały świat we wszystkich jego przejawach. Poszczególne dziedziny ich badań można już uznać za zalążki przyszłych dyscyplin naukowych, takich jak matematyka czy fizyka, choć pamiętać trzeba, że dziedziny te wyodrębniły się z filozofii tak naprawdę dopiero po wielu wiekach, w czasach nowożytnych.
Wyjaśnisz, jak narodziła się filozofia, i wymienisz najważniejszych filozofów greckich.
Wytłumaczysz, jaką rolę w rozwoju nauki odegrała filozofia grecka.
Opiszesz, które osiągnięcia starożytnej Grecji w dziedzinie nauki i kultury wykorzystujemy w czasach współczesnych.
Wytłumaczysz, jakie znaczenie w życiu Greków miała mitologia.
Rozkwit filozofii

Filozofia najwcześniej pojawiła się w Azji Mniejszej. Jońska filozofia przyrody, bo tak ją nazywamy, starała się odpowiedzieć na pytanie, z czego powstał świat. Żyjący na przełomie VII i VI w. p.n.e. Tales z Miletu uważał, że początek światu dała woda. Z kolei żyjący sto lat później Heraklit z Efezu za pierwotną substancję uważał ogień. Sądził też, że świat ulega ciągłej przemianie. Teorię bliską poglądom dzisiejszej fizyki głosił Demokryt z Abdery. Uważał on, że świat powstał z materii, czyli z niezmiennych cząstek (atomów) pozostających w ciągłym ruchu. Demokryt, twórca materializmu filozoficznego, zajmował się także zagadnieniami etycznymi i polityką (był zwolennikiem demokracji). O ile ludzkie działania i szaleństwa miały być powodem zmartwień Heraklita, o tyle dla Demokryta były raczej przyczynkiem do śmiechu, stąd w tradycji przedstawiano go jako śmiejącego się filozofa. Wszystkich filozofów przyrody chciał pogodzić Empedokles, który uważał, że świat powstał z wszystkich czterech żywiołów: powietrza, ziemi, wody i ognia (poemat O przyrodzie).

Filozofia pozostająca pod wpływem myśli Talesa koncentrowała się na problemach natury i nie podejmowała refleksji nad człowiekiem w jego aspekcie duchowym czy też nad zagadnieniami etyki. Te kwestie stały się natomiast przedmiotem zainteresowań filozofów okresu klasycznego, którzy zajęli się racjonalnym rozważaniem fundamentalnych pojęć, takich jak istota bytu czy dobro.
Sokrates, Platon i Arystoteles

Szczególnie ważną rolę odegrał wówczas nurt zainicjowany u schyłku V w. p.n.e. przez Ateńczyka Sokratesa. Według niego najważniejszym dobrem jest cnota, czyli dążenie do doskonałości. Myśliciel ten wierzył w istnienie absolutnej prawdy i dobra, które są poznawalne dla człowieka, a najpewniejszą drogą do ich poznania jest żywy dialog. Mówiąc: wiem, że nic nie wiem
, z pokorą przyznawał, że jego wiedza jest znikoma, ale zarazem gwałtowną polemiką reagował na wystąpienia „wszystkowiedzących” sofistów. Ponieważ Sokrates ośmieszał wielu polityków ateńskich, oskarżono go o bezbożność i deprawację młodzieży i skazano na śmierć.
Poglądy Sokratesa znamy głównie z dzieł jego ucznia – Platona. Opracował on własny system filozoficzny i stworzył szkołę zwaną Akademią. Według niego otaczający nas świat jest tylko niedoskonałym odbiciem niewidzialnego świata idei. Teorię tę nazwano idealizmem filozoficznym. Platon zajmował się także polityką, głosząc pogląd, że w państwie idealnym władzę powinni sprawować najlepsi obywatele, czyli filozofowie, wspomagani przez wojowników, a jednych i drugich mieli utrzymywać chłopi i rzemieślnicy (traktat O państwie). Więcej o Platonie dowiesz się z poniższego filmu.

Film dostępny pod adresem /preview/resource/RNQQURF4FSVNA
Film pod tytułem Religia i filozofia starożytnej Grecji
Cnota, szczęście czy przyjemność?
Jeszcze w V w. p.n.e. specyficzny nurt w myśli greckiej stworzyli sofiści, których można by nazwać typowym wytworem greckiej polis okresu klasycznego. Nie interesował ich początek świata; głosili sensualizm, czyli poznawanie za pomocą zmysłów. Sofiści nauczali retoryki i ogólnej ogłady – niezwykle potrzebnych w greckim życiu politycznym. Byli przekonani, że o sukcesie na zgromadzeniu decyduje umiejętność zręcznego wyłożenia sprawy, w związku z czym odrzucali pojęcie prawdy absolutnej. Prawda według nich jest wynikiem umowy między ludźmi. Sofiści nie wierzyli również w możliwość poznania spraw i działań bogów. Najwybitniejsi z nich, jak Protagoras z Abdery (autor maksymy: człowiek jest miarą wszystkich rzeczy
) czy Gorgiasz z Leontinoi, występują w dialogach Platona jako przeciwnicy Sokratesa w filozoficznych dysputach.

miarą wszystkich rzeczy jest człowiek, istniejących, że istnieją, nieistniejących, że nie istnieją?
W okresie hellenistycznym do poglądów sofistów nawiązywali sceptycy, negujący możliwość jakiegokolwiek poznania i doradzający powstrzymywanie się od wszelkich sądów, co miało zapewnić obojętność (gr. apatheia) wobec spraw światowych. W tej samej epoce rozwinęły się również trzy inne ważne kierunki filozoficzne: cynizm, stoicyzm i epikureizm. Cynicy za podstawowy ideał uważali cnotę, rozumianą jako doskonałość moralną, możliwą do osiągnięcia tylko pod warunkiem wyrzeczenia się majątku, odwrócenia się od społeczeństwa oraz odrzucenia ogólnie przyjętych zwyczajów i wartości. Twórca tej szkoły, Diogenes z Synopy (IV w. p.n.e.), postać niezwykle malownicza, co utrwaliły liczne anegdoty, potwierdzał swoją naukę czynem: żył w skrajnym ubóstwie, mieszkał w beczce, a ludzi traktował obcesowo.

Cynizm

Termin „cynizm” potocznie rozumiemy jako określenie postawy drwiącej, a nawet pogardliwej wobec ogólnie szanowanych wartości, takich jak miłość lub uczciwość. Postulatem starożytnych filozofów cynickich nie było jednak dumne wywyższanie się ponad „naiwność” zwykłych ludzi. Przeciwnie: to właśnie cynicy uchodzili w oczach swych współczesnych za godnych pogardy dziwaków. Grecka nazwa kynismos pochodzi od słowa kyon – pies. Tak bowiem, oczywiście obraźliwie, nazywano Diogenesa i jego naśladowców. Cynicy przekuli obelgę w komplement, twierdząc, że życie psa, niechełpiącego się sławą ani majątkiem, lecz żyjącego zgodnie z naturą, w lichej budzie i żywiącego się resztkami, jest ich ideałem. Takim „psim” życiem Grecy pogardzali. Myśliciele cyniccy odpowiadali im zaś lekceważeniem, jak Diogenes, który spacerując w biały dzień z zapaloną latarnią, tłumaczył zdziwionym przechodniom, że szuka prawdziwego człowieka. Cynicy nie dbali też o światowe splendory i uznanie. Według innej anegdoty Aleksander Wielki, sam uczeń Arystotelesa, przyszedł w odwiedziny do Diogenesa i stanąwszy przed jego beczką, powiedział: Proś mnie, o co chcesz!.
Filozof miał mu na to odpowiedzieć: Nie zasłaniaj mi słońca.
Z nieco podobnych jak cynicy założeń wychodzili stoicy, którzy wzięli swą nazwę od portyku (gr. stoa) na ateńskiej agorze, czyli rynku, gdzie na przełomie IV i III w. p.n.e. nauczał założyciel tej szkoły – Zenon z Kition na Cyprze. Także oni traktowali cnotę jako najwyższe dobro. Ich zdaniem jednak, aby żyć cnotliwie, nie trzeba rezygnować z pozycji zajmowanej w społeczeństwie, pod warunkiem że jest ona okazją do służby na rzecz innych. Im wyższa pozycja społeczna, tym większe, według stoików, obowiązki wobec ludzi stojących niżej w hierarchii. Człowieka cnotliwego cechować winny samowystarczalność i spokój (gr. ataraksia), gdyż do szczęścia i doskonałości poza cnotą nic mu nie potrzeba, a na pokusy bogactwa, siły, urody i namiętności jest on nieczuły.
W tym samym czasie co Zenon z Kition działał w Atenach Epikur. Jego zwolennicy, zwani epikurejczykami, za najważniejszy cel życia człowieka uważali szczęście, rozumieli je jednak przede wszystkim jako brak cierpienia. Niemniej ich myśl wyjątkowo łatwo poddawała się wulgaryzacji i w języku potocznym epikureizm szybko zaczął znaczyć tyle samo, co hedonizm (gr. hedone – przyjemność, rozkosz), czyli dążenie do przyjemności. To ostatnie hasło stało się zresztą rychło postulatem jeszcze jednej szkoły filozoficznej – cyrenaików. Nauka Epikura swój najtrwalszy ślad pozostawiła w wierszach rzymskiego poety Horacego, zwłaszcza zaś w jego słynnej łacińskiej maksymie: carpe diem, co znaczy dosłownie „chwytaj dzień”, czyli nie marnuj ani chwili swego życia.
Teoria i praktyka
Wielką rolę w Grecji odgrywały szkoły retoryki uczące sztuki wymowy. Umiejętność ta była niezbędna zwłaszcza w krajach demokratycznych. Pierwszą szkołę retoryki w Atenach założył Isokrates, uczono w niej także prawa i psychologii. Jego uczniem był świetny mówca, przeciwnik Macedonii, Demostenes. Nie można nie wspomnieć o rozwoju starożytnej matematyki. Współczesny Heraklitowi Pitagoras zajmował się głównie matematyką (twierdzenie Pitagorasa o wzajemnym stosunku boków trójkąta prostokątnego). Grecki filozof przyrody i matematyk Archimedes (autor prawa określającego siłę wypieranego płynu przez ciało w nim zanurzone) w czasie wojen punickich wspierał broniące się Syrakuzy, konstruując machiny ciskające pociski, jemu też przypisywano wynalezienie tzw. śruby Archimedesa, pozwalającej podnosić wodę na wyższy poziom.
Oprócz filozofii i nauk ścisłych w Grecji rozwijała się także medycyna. Najwybitniejszym lekarzem starożytności był Hipokrates, autor hasła przewodniego lekarzy: przede wszystkim nie szkodzić
(primum non nocere). Hipokrates przywiązywał wielką wagę do obserwacji i prowadzenia doświadczeń, aby postawić właściwą diagnozę, oraz podkreślał znaczenie diety i higieny w leczeniu chorych. Do dziś studenci medycyny składają ślubowanie, że będą ratować życie i zdrowie ludzi wszelkimi sposobami (przysięga Hipokratesa).

Religia i mitologia grecka

Mity greckie, podobnie jak mity wielu innych ludów, można podzielić na kilka kategorii: kosmogoniczne, opowiadające o początkach wszechświata, teogoniczne, opisujące narodziny świata bogów, i heroiczne (gr. heros – bohater), poświęcone przygodom wielkich bohaterów, którym niekiedy przypisywano boskie pochodzenie. Wspólną cechą opowieści mitycznych jest stała obecność sił nadprzyrodzonych – przede wszystkim bogów i ich nadludzkiej mocy – a także zaklęć magicznych, klątw, przepowiedni.

Film dostępny pod adresem /preview/resource/R1CdMw7GbBjQR
Animacja przedstawia grecki mit o stworzeniu świata.
Fundamentem naszej wiedzy o najdawniejszych formach religijności greckiej i wyobrażeniach na temat bogów jest literatura okresu archaicznego – głównie dzieła Homera oraz Hezjoda, poety z Beocji, żyjącego na przełomie VIII i VII w. p.n.e. Z twórczości tego drugiego do naszych czasów dochowały się dwa poematy: Teogonia (o pochodzeniu bogów) oraz Prace i dnie (opisujące trud rolników). Homer i Hezjod, jak też inni poeci archaiczni, posługiwali się wątkami mitycznymi oraz – do pewnego stopnia – współkreowali je, o czym warto pamiętać, rekonstruując na podstawie ich twórczości mitologię Hellenów. Niemniej wiemy na pewno, że religia grecka była politeistyczna, bogów zaś konsekwentnie antropomorfizowano, przypisując im także ludzkie wady. Bogów odróżniała od mieszkańców ziemi nieśmiertelność i znacznie większa od ludzkiej moc działania, zwłaszcza z wykorzystaniem sił przyrody. Bogowie greccy nie byli jednak wszechmocni i, podobnie jak ludzie, podlegali przeznaczeniu.
Żaden z archaicznych utworów literackich poświęconych bogom nie stał się świętą księgą. Choć wpływ Homera i Hezjoda na mentalność religijną epoki archaicznej był ogromny, Grecy bardzo indywidualizowali swoje wyobrażenia o bogach. Zresztą dociekanie istoty bogów nie było główną cechą religijności helleńskiej. Pobożny Grek przede wszystkim powinien brać udział w publicznym składaniu ofiar bogom. Każde miasto greckie miało swój publiczny kult (np. kult bogini Ateny w Atenach). Uczestnictwo w oficjalnych ceremoniach religijnych było formą życia społecznego Greków, poświadczało przynależność jednostki do danej społeczności.

Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o.
Za najpiękniejszą świątynię Hellady, zaliczaną do siedmiu cudów świata starożytnego, uchodził Artemizjon (przybytek Artemidy) w Efezie, a największymi wpływami w całej Helladzie – dzięki słynnej wyroczni – cieszyła się świątynia Apollina w Delfach. Ponieważ Grecy wierzyli w los determinujący życie ludzkie, przed podjęciem ważnych decyzji pragnęli poradzić się bogów, którzy znali przyszłość. Dlatego do Delf przybywały osoby prywatne i poselstwa poleis z bogatymi darami, aby zasięgnąć opinii Apollina. Kapłani delficcy przekazywali pytania Pytii – wieszczce, która udzielała wieloznacznej odpowiedzi. Kiedy np. polityk ateński Temistokles zapytał wyrocznię, czy Ateńczycy obronią się przed Persami, usłyszał, że tak, jeśli schronią się za drewnianymi murami. Temistokles uznał to za nakaz budowy floty wojennej, ponieważ w jego rozumieniu drewnianymi murami miały być burty okrętów.
Zapoznaj się z filmem

Film dostępny pod adresem /preview/resource/RLOVOJDR2KK43
Film pod tytułem Filozofia, nauka i religia w starożytnej Grecji.
Jaki stosunek do swoich bogów mieli Grecy? Porównaj ich wierzenia oraz sposób celebrowania uroczystości do innych starożytnych religii.
Składanie ofiary było najważniejszym aktem w religii starożytnych Greków? Kto go nadzorował? Co składano w ofierze? W jaki sposób przebiegał ten akt? Do jakiej współczesnej czynności można go porównać i dlaczego?
Trenuj i ćwicz
Przeanalizuj zamieszczoną niżej ilustrację, a następnie na podstawie jej treści oraz własnej wiedzy uzupełnij zamieszczone pod nią zdanie.

Żywoty i poglądy słynnych filozofów, ks. II, 5.20-38 - SokratesBył też Sokrates pierwszym filozofem, który rozprawiał o tym jak żyć, i pierwszym filozofem, który został skazany na śmierć i poniósł śmierć z wyroku […].
Doszedłszy do przekonania, że badanie przyrody nie ma żadnego praktycznego znaczenia dla nas, ludzi, Sokrates zajął się roztrząsaniem zagadnień etycznych, filozofując w warsztatach i na rynku […], przebywał stale w Atenach, zawsze chętny do dyskutowania z każdym rozmówcą; a dysputy prowadził nie po to, by zmusić przeciwnika do zmiany poglądu, lecz po to, żeby razem z nim odkryć prawdę.
[…] Szczególnie był znienawidzony za to, że wykazywał, iż ludzie, którzy mają wielkie mniemanie o sobie, są w rzeczywistości głupcami.Źródło: Diogenes Laertios, Żywoty i poglądy słynnych filozofów, ks. II, 5.20-38 - Sokrates.
Żywoty i poglądy słynnych filozofów, ks. III, 1.48 - PlatonPierwszym, który pisał w formie dialogu, był podobno Zenon z Elei […]. Wydaje mi się jednak, że Platon, który doprowadził do doskonałości ten gatunek, powinien być słusznie uważany za pierwszego nie tylko, jeśli chodzi o kunszt dialogu, ale i o samo wynalezienie go jako formy literackiej. Dialog jest rozmową składającą się z pytań i odpowiedzi, które dotyczą zagadnień filozoficznych lub politycznych: autor przedstawia w nim także charakter osób biorących udział w rozmowie przy pomocy właściwego doboru słów. Dialektyka jest zaś sztuką rozmawiania, dzięki której albo odpieramy, albo podtrzymujemy pewne stanowisko za pomocą pytań i odpowiedzi osób biorących udział w rozmowie.
Źródło: Diogenes Laertios, Żywoty i poglądy słynnych filozofów, ks. III, 1.48 - Platon.
Żywoty i poglądy słynnych filozofów, ks. V, 2 - Arystoteles[Arystoteles] wybrał w Liceum miejsce odpowiednie do przechadzek i, przechadzając się tam codziennie aż do momentu namaszczenia się oliwą, filozofował ze swoimi uczniami. Stąd też wzięła początek nazwa „szkoła perypatetycka”. Według innych natomiast nazwa ta pochodzi stąd, że Arystoteles, przechadzając się razem z zażywającym spacerów po przebytej chorobie Aleksandrem, roztrząsał z nim pewne zagadnienia. Kiedy liczba jego uczniów zwiększyła się, rozpoczął normalne wykłady przed audytorium siedzącym.
Źródło: Diogenes Laertios, Żywoty i poglądy słynnych filozofów, ks. V, 2 - Arystoteles.
PaństwoPotem powiedziałem: przedstaw sobie obrazowo, jako następujący stan rzeczy, naszą naturę ze względu na kulturę umysłową i jej brak. Zobacz! Oto ludzie są w podziemnym pomieszczeniu na kształt jaskini. Do groty prowadzi od góry wejście zwrócone ku światłu, szerokie na całą szerokość jaskini. W niej oni siedzą od dziecięcych lat w kajdanach; przykute mają nogi i szyje tak, że trwają w miejscu i patrzą tylko przed siebie, okowy nie pozwalają im obracać głów. Z góry i z daleka pada na nich światło ognia, który się pali za ich plecami, a pomiędzy ogniem i ludźmi przykutymi biegnie w górę ścieżka, wzdłuż której widzisz murek zbudowany równolegle do niej, podobnie jak u kuglarzy przed publicznością stoi przepierzenie, na którym pokazują swoje sztuczki. […] zobacz, jak wzdłuż tego murka ludzie noszą różnorodne wytwory, które sterczą ponad murek; posągi, i inne zwierzęta z kamienia i z drzewa […]. Bo przede wszystkim czy myślisz, że tacy mogliby z siebie samych i z siebie nawzajem widzieć cokolwiek innego oprócz cieni, które ogień rzuca na przeciwległą ścianę jaskini?
Źródło: Platon, Państwo. Cytat za: B. Sztumska, J. Klimiński, Historia filozofii. Wybór tekstów źródłowych, Bydgoszcz 1990, str. 15-16.
Żywoty i poglądy słynnych filozofówProtagoras był uczniem Demokryta […]. On pierwszy stwierdził, że „o każdej rzeczy istnieją dwa sądy […] wzajemnie sprzeczne” i pierwszy twierdzenia tego dowodził praktycznie w dyskusjach dialektycznych.
Jeden z jego traktatów zaczynał się tak: „Człowiek jest miarą wszystkich rzeczy, istniejących, że istnieją, i nieistniejących, że nie istnieją”. […] Inny traktat Protagorasa zaczynał się od słów: „O bogach nie mogą wiedzieć ani że istnieją, ani że nie istnieją; wiele jest bowiem przeszkód na drodze do zdobycia, takiej wiedzy, że wymienię niemożliwość doświadczenia zmysłowego w tej dziedzinie i krótkość ludzkiego żywota”. Z powodu tego ustępu Ateńczycy skazali filozofa na wygnanie, a dzieła jego spalili na agorze, wezwawszy uprzednio przez herolda wszystkich posiadaczy takowych, ażeby je tam złożyli.Źródło: Diogenes Laertios, Żywoty i poglądy słynnych filozofów. Cytat za: L. Owczarek, Grecja. Wybór tekstów źródłowych do ćwiczeń z historii starożytnej, Kielce 1988, s. 279.
MetafizykaIstnieją zatem trzy nauki teoretyczne: matematyka, fizyka i teologia. Jasne jest bowiem, że jeśli istnieje gdzieś pierwiastek boski, istnieje zwłaszcza w tej oddzielnej i nieruchomej naturze i że najważniejsza z nauk powinna się zajmować najważniejszym rodzajem. Nauki zatem teoretyczne przewyższa ją wszystkie inne nauki, a teologia przewyższa nauki teoretyczne. Ktoś mógłby zapytać, czy filozofia pierwsza jest nauką powszechną, czy też zajmuje się jakimś jednym rodzajem i jakąś jedną naturą. W naukach bowiem matematycznych bada się ich przedmiot nie w jeden i ten sam sposób, ale geometria i astronomia badają jakiś określony rodzaj przedmiotu, podczas gdy matematyka powszechna jest wspólna wszystkim [działom matematyki]. Gdyby nie istniała żadna inna substancja oprócz substancji istniejących w naturze, wtedy fizyka byłaby nauką pierwszą. Skoro jednak istnieje jakaś substancja nieruchoma, nauka o niej musi być wcześniejsza i musi to być filozofia pierwsza, a tym samym musi to być nauka powszechna, dlatego że jest pierwsza. Ona ma się zajmować badaniem bytu jako bytu, zarówno jego istoty, jaki tego, co przysługuje mu jako bytowi.
Źródło: Arystoteles, Metafizyka. Cytat za: L. Owczarek, Grecja. Wybór tekstów źródłowych do ćwiczeń z historii starożytnej, Kielce 1988, s. 282.
Przeczytaj tekst źródłowy i na podstawie jego treści oraz własnej wiedzy wykonaj zamieszczone pod nim polecenie.
Karneades przeciwstawił się nie tylko stoikom, lecz także wszystkim poprzednim filozofom – własną teorią o kryterium fałszu i prawdy. W swym pierwszym skierowanym przeciw wszystkim argumencie dowodzi, że nie ma absolutnie żadnego kryterium prawdy. Nie jest nim ani rozum, ani zmysł, ani wyobrażenie, ani żadna rzecz inna, ponieważ to wszystko na równi nas zawodzi. W drugim argumencie dowodzi, że gdyby nawet było tego rodzaju kryterium, nie mogłoby ono zaistnieć bez przymieszki subiektywnego wrażenia, jakie się rodzi z oczywistości przedmiotu. Jedne wrażenia wydają się, drugie nie wydają się być prawdziwe. Z tych zatem wyobrażeń zarówno te, które są oczywiście fałszywe, jak i te, które nie wydają się być prawdziwe – nie są nic warte i nie są odpowiednie do tego, by zrodzić przekonanie. Takie wyobrażenie, które wydaje się prawdziwe, nazywają akademicy jasnym odzwierciedleniem, prawdopodobieństwem, wyobrażeniem wiarygodnym, takie natomiast, które nie wydaje się prawdziwe, nazywają zniekształceniem, wyobrażeniem nieprzekonującym, nieprawdopodobnym. I ani to, które wydaje się samo przez się fałszywe, ani to, które jest, ale się nie wydaje prawdziwe, nie jest odpowiednie do tego, by zrodzić przekonanie. Zdaniem Karneadesa tylko takie wyobrażenie stanowi kryterium prawdy, które i wydaje się prawdziwe, i wystarczająco jasno jawi się jako prawdziwe […]. Niekiedy narzuca się również wyobrażenie fałszywe, tak że niekiedy z konieczności trzeba się posługiwać wspólnym wyobrażeniem – fałszu i prawdy.
Cytat za: B. Sztumska, J. Klimiński, Historia filozofii. Wybór tekstów źródłowych, Bydgoszcz 1990, s. 37.
Tekst A
Większość najstarszych filozofów greckich uznawała jedynie materialne pierwiastki wszechrzeczy. Pierwiastkiem zaś wszechrzeczy jest wedle nich to, z czego byt wszelki powstał na początku, i w co zamieni się ginąc w końcu, gdyż materia zawsze pozostaje sobą, a tylko ulegając przeobrażeniom odmienia postać […]. Jednakowoż nie wszyscy zgadzają się co do ilości i rodzaju takiego pierwiastka, lecz Tales, ojciec filozofii jońskiej, mówi, że jest nim woda (dlatego twierdził, że ziemia unosi się na wodzie); zapatrywanie takie urobił sobie prawdopodobnie, widząc, że wszelki pokarm zawiera w sobie ciecz, że nawet ciepło powstaje z cieczy i nią żywi się […], że nasiona wszystkich istnień organicznych są natury wilgotnej, a woda jest pierwiastkiem natury ciał wilgotnych. Niektórzy sądzą, że taki światopogląd przyrodniczy pochodzi od najdawniejszych twórców pierwszej filozofii teologicznej; oni to nazwali w swych poematach Ocean i Tetydę [według mitologii bóstwa morskie] rodzicielami natury i kazali bogom przysięgać na wodę […].
Cytat za: Teksty źródłowe do nauki historii w szkole, nr 2. Starożytna Grecja, oprac. Józef Wolski, Warszawa 1960, str. 39.
Tekst B
Anaksimenes powiedział, że pierwiastkiem jest powietrze niezmierzone, z którego powstaje wszystko, co istnieje, istniało lub będzie istnieć, bogowie i natury boskie, reszta zaś powstaje z jego tworów. Postać powietrza jest taka: gdy jest zupełnie równe, niewidoczne jest oku; oziębione lub ogrzane, wilgotne i w ruchu będące, staje się widzialne. Zawsze jest w ruchu, bo nic z tego, co zmienne, nie zmienia się bez ruchu. Inne jest zagęszczone, inne rozrzedzone. Gdy się rozpłynie i stanie się rzadsze, jest ogniem, zgęszczone – to wiatry; chmury powstają z powietrza przez zagęszczenie, te, zgęszczone jeszcze w większym stopniu, stają się wodą; ziemia jest rezultatem jeszcze większego zagęszczenia, ostatecznie tworzą się kamienie. Ciepło i zimno są zatem najważniejszym źródłem powstawania. Ziemia jest płaska i unosi się w powietrzu; podobnie słońce, księżyc i wszystkie inne gwiazdy są tworami płomienistymi i dzięki swemu płaskiemu kształtowi zawisają w powietrzu. Gwiazdy powstały z oparów ziemnych; te rozrzedzają się w ogień, a z ognia, unoszącego się, powstają gwiazdy.
Cytat za: Teksty źródłowe do nauki historii w szkole, nr 2. Starożytna Grecja, oprac. Józef Wolski, Warszawa 1960, str. 9-40.
Poglądy ArystotelesaNajpierw rozważmy, czy ziemia znajduje się w ruchu, czy też w stanie spoczynku. […] Środek ziemi jest identyczny ze środkiem wszechświata. Bo ciała ciężkie dążą również do środka ziemi, ale to tylko przez przypadek, że i ziemia ma swój środek w samym środku wszechświata. Dowodem zaś tego, że zmierzają one również do środka ziemi, jest to, że spadające na nią ciężary lecą nie równolegle do siebie, lecz pod jednakowym kątem (do płaszczyzny padania) tak, że wszystkie kierują się do jednego punktu centralnego, a mianowicie do środka ziemi. To więc, że ziemia musi się mieścić w środku wszechświata i być nieruchomą, jasno wynika zarówno z tych tu przytoczonych dowodów, jak i z tego też, że wyrzucone siłą w górę ciężary wracają znowu po linii prostej na to samo miejsce, chociażby siła ta wyrzuciła je w nieskończoność. Z tych zatem danych wyraźnie wypływa, że ziemia ani się nie porusza, ani też nie leży poza środkiem wszechświata. […] Kształt natomiast powinna mieć kulisty […]. Jeśli więc ziemia powstała, to musiała powstać w ten właśnie sposób, skąd jasne jest, że z pochodzenia już swego jest kulista. Jeżeli zaś nie powstała nigdy, pozostając zawsze taką samą, to powinna zachowywać się w ten sam sposób, w jaki by właśnie, gdyby powstała, kształtowała się już na samym początku. Zarówno już więc z tego tu rozumowania, jak też stąd, że wszystkie ciężkie ciała padają pod kątami równymi a nie równolegle do siebie – bo to jest właśnie zupełnie naturalne dla kulistego z przyrodzenia ciała – wynika, że kształt ziemi musi być kulisty. Albo zatem jest kulista albo przynajmniej z natury jest kulista […]. A do tego jeszcze z obserwacji gwiazd nie tylko wyraźnie widać, że ziemia jest okrągła, lecz również i to, że nie jest duża rozmiarami. Przy nieznacznym bowiem przesunięciu się na południe względnie północ wyraźnie inny przedstawia się nam horyzont […]. I tak niektóre gwiazdy są widoczne w Egipcie i w pobliżu Cypru, w miejscowościach natomiast bliższych północy są niewidzialne, a inne znowu, widoczne zawsze w krainach północnych, w tamtych okolicach zachodzą. Tak więc z tych danych jasno widać, że kula nie jest duża, inaczej bowiem tak nieznaczne przesunięcie na jej powierzchni nie stawałoby się tak szybko dostrzegalne.
Źródło: Poglądy Arystotelesa, [w:] , Teksty źródłowe do nauki historii w szkole, nr 2, Starożytna Grecja, oprac. J. Wolski, Warszawa 1960, s. 42–43.
Poglądy ArystarchaArystarch z Samos wydał konstrukcje geometryczne do hipotez (o wszechświecie), z których wynika z założeń, że wszechświat jest wielokrotnie większy od teraz wspomnianego. Zakłada bowiem, że gwiazdy stałe i Słońce są nieruchome, Ziemia zaś obraca się dokoła Słońca po obwodzie koła, w którego środku znajduje się Słońce, sfera zaś gwiazd stałych, położona dookoła tego samego środka, co Słońce, jest tak wielka, że koło, po którym według hipotezy ziemia się porusza, ma się tak do odległości gwiazd stałych, jak środek koła do jego powierzchni. Jest to oczywiście niemożliwe. Ponieważ środek kuli nie ma żadnej rozciągłości, przeto trzeba przyjąć, że nie może zachodzić żaden stosunek pomiędzy nim a powierzchnią koła.
Źródło: Poglądy Arystarcha, [w:] , Teksty źródłowe do nauki historii w szkole, nr 2, Starożytna Grecja, oprac. J. Wolski, Warszawa 1960, s. 43–44.
Obrona SokratesaDla tych paru, a bardzo już niewielu lat będziecie, obywatele, osławieni i kto tylko zechce, będzie mógł miasto hańbić, żeście zabili Sokratesa, mędrca. Bo będą o mnie mówili, że jestem mędrcem, jakkolwiek nim nie jestem, ci, którzy zechcą wam uwłaczać. Gdybyście byli poczekali niedługo, czas jakiś, byłoby wam to i tak samo z siebie przyszło. Widzicie przecież mój wiek, że to już życia dużo poza mną, a śmierć blisko. Nie mówię tego do was wszystkich, ale do tych, którzy wotowali dla mnie śmierć. A jeszcze i to powiem, także tylko do nich: wy może myślicie, obywatele, że ja przegrywam dlatego, bo za mało mam argumentów takich, którymi bym was potrafił przekonać, gdybym sądził, że trzeba wszystko możliwe robić i mówić, byle wyroku uniknąć. Ani mowy. Przegrywam, bo za mało mam nie argumentów, tylko bezwstydu i bezczelności, i zbyt mało mi się chce mówić wam takich rzeczy, których wy byście słuchali najchętniej: gdybym tu płakał i jęczał, i gdybym nie wiadomo co wyprawiał i mówił rzeczy poniżej mojej godności, jak ja uważam, takie, jakieś cie zwykli słyszeć od innych. Tymczasem ja ani przedtem nie uważałem za stosowne robić niczego podłego z uwagi na niebezpieczeństwo, ani mi teraz żal, żem się w ten sposób bronił; wolę zginąć po takiej obronie, niż tamtym sposobem żyć. Bo ani w sądzie, ani w wojnie, ani ja, ani ktokolwiek inny nie powinien o tym przemyśliwać, żeby śmierci ujść, wszystko jedno jak. Przecież i w bitwach często najwidoczniej można śmierci uniknąć, jeżeli ktoś porzuci zbroję albo się z prośbami zwróci do ścigających. W każdym niebezpieczeństwie jest wiele różnych sposobów na to, żeby się śmierci wymigać, jeżeli ktoś ma odwagę wszystko jedno co robić i mówić. Więc nie to jest rzecz trudna, obywatele: uniknąć śmierci; znacznie trudniej – zbrodni. Bo zbrodnia biegnie prędzej niż śmierć. Tak też i teraz; ja tam powoli chodzę, zwyczajnie jak to starzec, toteż mnie to powolniejsze zgoniło; a moi oskarżyciele to figury nie lada i ostre, więc ich to, co szybsze: zbrodnia. I teraz ja odchodzę, w oczach waszych winien kary śmierci; oni w oczach prawdy winni zbrodni i krzywdy. I ja się doczekam kary, i oni. A to może właśnie i tak się było powinno stać; ja też myślę, że to właśnie w sam raz tak, jak jest.
[…]
Jeżeli sądzicie, że zabijając ludzi, powstrzymacie kogoś od tego, żeby was nie ganił i nie łajał, że nie żyjecie jak się należy, to nie widzicie rzeczy jak należy. Bo pozbywać się tego w taki sposób, jak wy, to ani podobna, ani to pięknie; najłatwiej i najpiękniej nie gnębić drugich, ale samemu nad sobą pracować, żeby być możliwie jak najlepszym. […]
Z tymi zaś, którzy głosowali za mną, chętnie bym porozmawiał o tym, co się tu stało, podczas gdy władza jeszcze zajęta i nie odchodzę tam, dokąd poszedłszy, umrzeć mi potrzeba. Bo ja wam chcę, jak przyjaciołom, wytłumaczyć tę dzisiejszą moją przygodę, co ona znaczy. Bo mnie się, sędziowie – przecież was, jeżeli sędziami nazywam, to nie nadużywam wyrazu – mnie się przydarzyła rzecz dziwna.
Ten mój zwyczajny, wieszczy głos (głos ducha) zawsze przedtem, i to bardzo często się u mnie odzywał, a sprzeciwiał mi się w drobnostkach nawet, ilekroć miałem coś zrobić nie jak należy. No, a teraz mi się przydarzyło, widzicie przecież sami, to tutaj, co niejeden uważa może, i naprawdę uważa za ostateczne nieszczęście. A tymczasem mnie ani kiedym rano z domu wychodził, nie sprzeciwiał się ten znak boga, ani kiedym tu na górę szedł do sądu, ani podczas mowy nigdzie, kiedym cokolwiek miał powiedzieć. […] Ja wam powiem: zdaje się, że ta przygoda jest właśnie czymś dobrym dla mnie; niepodobna, żebyśmy słuszność mieli my, którzy przypuszczamy, że śmierć jest czymś złym. […] Bo nie może być, żeby mi się nie sprzeciwiał mój zwyczajny znak, gdybym nie był miał zrobić czegoś dobrego.Źródło: Platon, Obrona Sokratesa, tłum. W. Witwicki, Warszawa 1992, s. 29–33.
Słownik
(łac. academia, gr. akademia) szkoła filozoficzna założona w IV w. p.n.e. przez Platona w gaju poświęconym czci Akademosa, greckiego herosa
(gr. ánthrōpos – człowiek; morphē – kształt, forma) – przypisywanie przyrodzie lub bogom cech ludzkich, przedstawianie ich w sztuce i literaturze na podobieństwo człowieka
(północnoprasł.) zbiór cech charakteru, postawa lub siła moralna charakteryzujące jednostkę, która żyje według norm etyki i dąży do osiągnięcia doskonałości osobistej; życie cnotliwe polega na przedkładaniu dobra etycznego nad przyjemności; treść pojęcia dobra zależy od przyjmowanego przez jednostkę systemu etycznego
(gr. kynismos od kyon – pies) szkoła filozoficzna z V/IV w. p.n.e. założona przez Antystenesa, która akcentowała problematykę etyczną; według cyników jedynym dobrem dającym szczęście jest cnota, rozumiana jako pełne panowanie nad sobą (autarkia)
jeden z trzech głównych nurtów filozofii okresu hellenistycznego, zainicjowany przez Epikura z Samos; w myśl tej doktryny w życiu powinniśmy zaspokajać tylko naturalne potrzeby, niezbędne dla naszego życia i tylko z nich czerpać przyjemność (tzw. hedonizm umiarkowany); Epikur nauczał w swoim ogrodzie, do którego mógł wstąpić każdy przechodzień, aby nieco odpocząć, napić się wody i brać udział w przyjemnych, intelektualnych pogadankach
(z gr. hedone – rozkosz, przyjemność) pogląd filozoficzny uznający, że podstawą ludzkiego szczęścia jest dążenie do przyjemności i rozkoszy, a unikanie cierpienia i bólu; hedonizm jest nurtem bardzo niejednorodnym, zależnym m.in. od tego, czy konkretny myśliciel zrównuje ze sobą wszystkie przyjemności (Arystyp z Cyreny), czy też wprowadza ich hierarchię (Annikeris z Cyreny, Epikur z Samos); hedonizm w etyce oznacza przyjęcie pojęcia przyjemności za podstawę nauki moralnej
(z łac. idealis – idealny, od gr. idea – kształt, wyobrażenie) kierunek filozoficzny uznający, że jedynym istniejącym samoistnie bytem jest idea, duch itd. (byt niematerialny), który istnieje niezależnie od rzeczywistości materialnej; rzeczywistość idealna może być przyczyną lub – jak u Platona – wzorem rzeczywistości materialnej
(gr. polýs – liczny; theós – bóg) – wielobóstwo, religia uznająca kult wielu bogów.
(z gr. skeptikos – wątpiący, myślący, skeptesthai – badać, rozważać) wyznawcy stanowiska filozoficznego, które odrzuca możliwość uzyskania wiedzy wiarygodnej i ostatecznie uzasadnionej; sceptycy uznawali, że ludzki rozum oraz zmysły nie pozwalają ogarnąć i właściwie ująć istoty rzeczy, dlatego też nie można dojść do prawdy
(z gr. sofia – mądrość, sofistes – mędrzec) w starożytnych Atenach nauczyciel z grupy filozofów przygotowujących obywateli do życia publicznego przez nauczanie retoryki, polityki, filozofii i etyki; sofistyka to nurt filozoficzny starożytnej Grecji kładący nacisk na problematykę społeczno‑polityczną; sofiści przyjmowali istnienie wyłącznie rzeczywistości poznawanej za pomocą zmysłów, odrzucali wszelką transcendencję, co zaowocowało relatywizmem
jeden z trzech głównych nurtów filozofii okresu hellenistycznego, zainicjowany przez Zenona z Kition; system filozoficzny głoszący atomizm i zasadę niewzruszoności – nieodczuwania żadnych emocji, życie zdystansowane od spraw bieżących i wyobcowane; Zenon nie był Ateńczykiem, nie więc mógł nabyć w mieście budynków do stworzenia własnej szkoły; nazwa pochodzi od greckiego określenia „brama malowana” (gr. he stoa he poikile), ponieważ wykładał w bramie prowadzącej do miasta
przedstawiciele greckie szkoły filozoficznej, którą w Cyrenie założył Arystyp, sam będący uczniem sofistów; cyrenaicy głosili hedonizm, co w ostateczności mogło oznaczać, że w życiu przyjemność jest jedynym dobrem, a przykrość – jedynym złem



















