R1Q0Snba4SjXx
Zdjęcie przedstawia ulicę, przy której znajdują się zrujnowane budynki. Ukazane są pozostałości ścian, pod którymi leży gruz. Po ulicy idzie samotnie kobieta. Niesie długi kij, na którego końcach przyczepiony jest kosz oraz zawinięte w materiał przedmioty.

W sporze teologicznym - zamiast podsumowania

Hanoi podczas wojny w Wietnamie, 1967 r.
Źródło: Flickr, licencja: CC BY 2.0.
Polecenie 1

Przed lekcją uczniowie powinni się zapoznać z powieścią J. Conrada Jądro ciemności oraz z filmem F.F. Coppoli Czas Apokalipsy.

Czas Apokalipsy jest filmem trudnym do sklasyfikowania. Jest to dramat, film wojenny, film psychologiczny, jednak można nazwać go także widowiskowym traktatem filozoficznym. Aby w pełni uczestniczyć w projekcji, trzeba posiadać dość rozległe kompetencje kulturowe. Przydaje się znajomość filozofii, szczególnie jej egzystencjalno‑psychoanalitycznych nurtów, oczytanie oraz znajomość historii Stanów Zjednoczonych i Europy, zwłaszcza ich dwudziestowiecznych dziejów.

R5Z1DSLQA61581
Francis Ford Coppola w 2011 r. Francis Ford Coppola urodził się w Detroit w Stanach Zjednoczonych w 1939 r. Jest nie tylko reżyserem, ale także aktorem, producentem filmowym oraz kompozytorem. Największą sławę przyniosły mu filmy Czas Apokalipsy (1979) oraz cykl Ojciec chrzestny (1972, 1974 i 1990).
Źródło: Flickr, licencja: CC BY 2.0.

Inspiracją dla Francisa Forda Coppoli, reżysera Czasu Apokalipsy, była powieść Josepha Conrada Jądro ciemności. Film jest opowieścią o wyprawie kapitana Benjamina L. Willarda, będącej – co zgadza się z koncepcją J. Conrada – metaforyczną podróżą do granic ludzkiej moralności. W filmie pojawiają się także odniesienia do filozoficznej poezji T.S. Eliota, antropologicznej rozprawy pt. Złota gałąź Jamesa George’a Frazera, książki Legenda o Graalu. Od starożytnego obrzędu do romansu Jessie L. Weston czy Biblii – wszystkie te dzieła znajdują się w polowej biblioteczce głównego bohatera filmu, pułkownika Waltera E. Kurtza. To tylko kilka tekstów kultury cytowanych w filmie wprost.

Poza tym w różnych wypowiedziach i zachowaniach bohaterów echem odbijają się m.in. tomizm, gnostycyzm i nietzscheanizm oraz symboliczne przedstawienia archetypów wprowadzonych do psychoanalizy przez Karla Gustawa Junga. Sama podróż bohatera jest drogą nie tylko do serca dżungli, ale także w głąb siebie. Podczas wyprawy Willard ma okazję poznać istotę zła w drugim człowieku oraz odkryć je w sobie.

Czas Apokalipsy – oglądany przez pryzmat tropów kulturowych, w tym filozofii – staje się obrazem angażującym widza oraz ujawnia pewien spójny pomysł reżysera. Całość zaś układa się w podróż w poszukiwaniu źródeł zła.

Zarys fabuły

Czas Apokalipsy to filmowe widowisko inspirowane Jądrem ciemności Josepha Conrada. Fabuła filmu została przeniesiona do Wietnamu z czasów konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi. Bohaterem dzieła jest kapitan Willard, który na rozkaz dowództwa armii udaje się w podróż w górę rzeki Mekong, aby u kresu swej wyprawy zabić pułkownika Kurtza. Cel jego misji jest ściśle tajny. Tylko Willard ma dostęp do dokumentacji, dzięki której poznaje swoją przyszłą ofiarę. Rejs po rzece staje się dla niego pretekstem do lepszego poznania samego siebie jako człowieka i żołnierza. W końcu zaś okazuje się, że niewiele różni go od Kurtza, którego ma zabić. Aby jednak dokonać tego psychologicznego odkrycia, musi zmierzyć się z koszmarami wojny, poznać jej naturę i zasady (a właściwie ich brak). Dopiero kiedy tego dokona, będzie mógł stanąć oko w oko ze źródłem zła — człowiekiem z jego nieposkromionymi popędami obudzonymi przez wojnę, podczas której moralne prawa ulegają zawieszeniu.

R18xKvQ9II9vC
Marlon Brando w roli pułkownika Kurtza
Źródło: Todd Barnard, Flickr, licencja: CC BY-SA 2.0.
Kontekst

„Czas Apokalipsy” (1979) jest jednym z tych filmów, które otacza atmosfera legendy. Realizowany przez niemal cztery lata, z czego dwa lata zajął sam etap postprodukcji, poddany przez reżysera Francisa Forda Coppolę autocenzurze w celu uniknięcia bojkotu filmu przez firmy dystrybucyjne, nagrodzony Złotą Palmą w Cannes, w końcu po ponad dwudziestu latach na nowo zmontowany i jako „Czas Apokalipsy: Powrót” ponownie przedstawiony światowej publiczności. Oto tylko kilka faktów, które składają się na mit „Czasu Apokalipsy”. Aby jednak w pełni wyjaśnić fenomen tego obrazu, należy wykroczyć poza te powierzchowne informacje i zarysować złożony kontekst, w jakim doszło do jego realizacji. I tak z jednej strony przywołać należy tło obyczajowo‑społeczne Ameryki lat siedemdziesiątych, z drugiej zaś z bliska przyjrzeć się zjawisku tzw. „hollywoodzkiego renesansu”.

Chociaż w latach siedemdziesiątych Amerykanie nie byli już świadkami tak dramatycznych wydarzeń, jak mające miejsce w drugiej połowie lat sześćdziesiątych zamachy na czołowych polityków (braci Kennedy) i działaczy społecznych (Martina Lutera Kinga, Malcolma X), to jednak takie skandale jak afera Watergate, w wyniku której do dymisji podał się prezydent Nixon, dostarczyły kolejnych dowodów na to, że amerykańska demokracja jest ułomna. Zachwianiu uległ także ukształtowany po II wojnie światowej obraz Stanów Zjednoczonych jako nowego imperium, które miało być przeciwwagą dla potęgi ZSRR. Przyczyniła się do tego w głównej mierze klęska USA w wojnie wietnamskiej, która już od końca lat sześćdziesiątych wywoływała silny sprzeciw wśród Amerykanów. I choć Francis Ford Coppola w wielu wywiadach zwykł podkreślać, że wierzy w amerykański sen, to paradoksalnie jego powstałe w latach siedemdziesiątych filmy na czele z „Rozmową” (1974) i „Czasem Apokalipsy” są najlepszym wyrazem wspomnianych powyżej rewizjonistycznych nastrojów.

Drugim, niezwykle ważnym dla analizy „Czasu Apokalipsy”, kontekstem jest zjawisko „hollywoodzkiego renesansu”. Jego początek przypada na rok 1967, kiedy to do kin wchodzą dwa filmy: „Absolwent” w reżyserii Mike’a Nicholsa oraz „Bonnie i Clyde” autorstwa Arthura Penna. Następnie w 1969 roku pojawia się kultowy obraz kontrkulturowy „Easy Rider”, po nim zaś na ekrany kin wchodzą filmy takich reżyserów jak Robert Altman, Martin Scorsese czy w końcu sam Francis Ford Coppola. Rozentuzjazmowana tym odrodzeniem kina amerykańskiego krytyka szybko nadała wszystkim tym twórcom miano autorów, których filmy dorównywać miały największym osiągnięciom kina europejskiego lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Faktem jest, iż nakręcone przez nich obrazy odbiegały od standardów przezroczystego stylu kina klasycznego Hollywood, trudno jednak zgodzić się z opinią, iż były one tak samo bezkompromisowe w wymiarze stylistycznym oraz problematycznym, jak chociażby filmy Jean‑Luca Goddarda oraz innych czołowych twórców francuskiej Nowej Fali. Można tu raczej mówić o asymilacji pewnych stylistycznych trendów i rozwiązań, do której doszło za przyzwoleniem szefów wielkich wytwórni, próbujących dotrzeć do młodej publiczności. W efekcie filmy reżyserów takich jak Coppola, pomimo wyraźnych śladów indywidualnego stylu, kręcone były w ramach kina gatunków. I aczkolwiek mamy w nich do czynienia z rewizją pewnych stereotypowych rozwiązań dla poszczególnych gatunków, to jednak w ostatecznym rozrachunku nietrudno wskazać, iż „Czas Apokalipsy” to film wojenny, epatujący widza rozbuchanymi scenami batalistycznymi, zaś akcja „Rozmowy” rozwija się zgodnie z wzorcem thrillera. Wszystko to nie zmienia jednak faktu, że od końca lat sześćdziesiątych w kinie hollywoodzkim pojawiło się pokolenie reżyserów obdarzonych nowym typem wrażliwości. Osobną kwestią jest to, że twórcy ci debiutując w tym samym okresie, byli przedstawicielami różnych generacji. I nie chodzi tu tylko o różnicę wieku, ale także o odmienne życiorysy artystyczne. Reżyserzy tacy jak Penn czy Altman swe umiejętności warsztatowe wynieśli z telewizji, gdy tymczasem Coppola i Scorsese byli absolwentami jednych z pierwszych szkół filmowych w USA. O ile zatem droga twórcza tych pierwszych przypominała karierę wielkich reżyserów lat czterdziestych i pięćdziesiątych uczących się fachu w ramach przemysłu rozrywkowego, o tyle kolejna generacja amerykańskich autorów bliższa była twórcom Nowej Fali. Podobnie jak ci ostatni, byli oni bowiem doskonale zaznajomieni z największymi osiągnięciami kina światowego, a co za tym idzie, świadomie wprowadzali do swych filmów rozwiązania, kojarzone dotąd z artystycznym kinem europejskim. W twórczości Coppoli śladem tej filmowej świadomości jest skłonność do częstego posługiwania się budującym poziom znaczeń naddanych montażem równoległym, który to chwyt do perfekcji rozwinęli mistrzowie sowieckiej szkoły montażu, a który polega na jednoczesnym przeplataniu ze sobą dwóch linii fabularnych, niepowiązanych łańcuchem przyczynowo skutkowym.

Opowieść się rozpoczyna?

Na poziomie fabularnym scenariusz „Czasu Apokalipsy” jest luźną adaptacją krótkiej powieści Josepha Conrada „Jądro ciemności”. Z dzieła angielskiego pisarza polskiego pochodzenia Coppola zapożyczył ogólny zarys fabuły, a także złożoną konstrukcję psychologiczną głównego bohatera powieści, Kurtza. O ile jednak w „Jądrze ciemności” Kurtz jest agentem handlowym jednej z belgijskich spółek, który realizując misję kolonizowania dzikich mieszkańców Konga, z typowego europejskiego altruisty końca XIX w zamienia się w krwawego, wielbionego przez tubylców niczym bóg, tyrana, o tyle w „Czasie apokalipsy” Coppola czyni z niego zbuntowanego kapitana armii amerykańskiej zaangażowanego w walkę z komunistycznymi oddziałami północnego Wietnamu pod koniec lat sześćdziesiątych XX w. Oczywiście ten adaptacyjny zabieg uwspółcześnienia czasu akcji powieści Conrada ma głębszy sens, sugerując, iż celem wojny wietnamskiej wcale nie jest walka o demokrację, ale podobnie jak w przypadku działalności kolonizatorskiej w wieku XIX, realizacja imperialnej polityki Zachodu względem państw Trzeciego Świata.

Co jednak ciekawe, Coppola przeniósł do swojego filmu także inną, tym razem już stricte literacką właściwość pierwowzoru. Otóż na wzór pierwszoosobowej narracji „Jądra ciemności” w warstwie dźwiękowej filmu reżyser wprowadził komentarz z offu, w którym „słyszymy” myśli kapitana Willarda zmierzającego do Kambodży w celu wykonania tajnej misji, polegającej na zlikwidowaniu zbuntowanego kapitana Kurtza. I choć Willarda trudno byłoby uznać za narratora filmu (ostatecznie większość wydarzeń, w których uczestniczy, prezentowanych jest z pominięciem jego perspektywy), to jednak jego myśli nałożone na obrazy mieszają ze sobą czas teraźniejszy i czas przyszły, tworząc swego rodzaju sprzężenie zwrotne, wyraźnie komplikują linearny przebieg historii. Da się to zauważyć już w dwóch, następujących po długiej sekwencji wstępnej scenach, w których Willard najpierw dostaje wezwanie do kwatery COMSEC‑u w Nha Trang, a następnie udaje się na spotkanie z nieznanym z nazwiska generałem i najprawdopodobniej agentem służb specjalnych. Na poziomie wizualnym obu scen mamy do czynienia z obiektywną prezentacją wydarzeń rozgrywających się w czasie teraźniejszym świata przedstawionego. Jednak już na wstępie pierwszej z nich, w warstwie dźwiękowej filmu pojawia się komentarz Willarda, z którego wyraźnie wynika, iż dysponuje on wiedzą wykraczającą poza ramy czasowe wydarzeń rozgrywających się na ekranie. Zanim jeszcze dwaj żołnierze zmierzający do jego pokoju, poinformują go o rozkazach, w komentarzu z offu słyszymy wypowiedź, która podsumowuje przyszłą misję, jak gdyby została już wykonana: „To była wyjątkowa misja. Po niej miałem już nigdy nie chcieć innej”. To samo dotyczy kolejnej sceny. Na tle obrazów przedstawiających Willarda zmierzającego na spotkanie w kwaterze COMSEC‑u, w trakcie którego zapozna się ze szczegółami misji, pojawia się jego wypowiedź, którą można uznać niemalże za streszczenie akcji całego filmu: „Długie tygodnie drogi, setki mil w górę rzeki wijącej się przez piekło niczym drut pod napięciem, a na jego końcu był Kurtz”.

ROoKhSqBwSxER
Kapitan Benjamin Willard (w tej roli Martin Sheen) przybywa do obozu Kurtza w sercu dżungli
Źródło: tylko do użytku edukacyjnego.

Ten ujawniony na początku filmu naddatek wiedzy Willarda rodzi wyraźne komplikacje w odbiorze „Czasu Apokalipsy”. Czy widz ma bowiem uznać, że bohater wspomina przedstawiane na ekranie wydarzenia? Jeżeli zaś tak, to dlaczego w przeważającej części komentarza z offu Willard, zapoznając się z sylwetką Kurtza na podstawie dostarczonych mu dokumentów, zachowuje się tak, jak gdyby naprawdę go nie znał, budując tym samym u widza stan zaciekawienia ostatecznym rozwiązaniem akcji? Ten, tak typowy dla literatury chwyt odtwarzania myśli człowieka, w których zlewać się mogą ze sobą dwa porządki czasowe, przeniesiony do warstwy dźwiękowej „Czasu Apokalipsy”, stoi w wyraźnej opozycji do linearnego rozwoju wydarzeń prezentowanych na ekranie. Co za tym idzie, czyni z Willarda kogoś więcej aniżeli zwykłego bohatera filmu. Wydaje się on raczej funkcjonować na zasadzie swego rodzaju instancji wyższej, obserwującej świat przedstawiony z pewnej perspektywy. Jego naddatek wiedzy stoi bowiem w sprzeczności z chaosem i brakiem spójności świata ekranowego. Można wręcz powiedzieć, że na poziomie narracyjnym „Czas Apokalipsy” ma strukturę ciągu niedomkniętych, pozostawionych w stanie zawieszenia epizodów, które niczym refren przeplatają ilustrowane komentarzem Willarda sekwencje kolejnych etapów podróży po rzece Nung. W wersji kinowej kolejne epizody to: szarża powietrznej kawalerii pułkownika Kilgora, estradowy występ króliczków Playboya dla tysięcy żołnierzy, walki o most Do‑Lung i w końcu wizyta w królestwie Kurtza.

R1aGTJ78gbo2B
Podpułkownik Kilgore przy dzwiękach Cwału Walkirii Wagnera – zsyła Wietnamczykom śmierć w postaci bombardowania.
Źródło: tylko do użytku edukacyjnego.

Wspomniany wyżej stan niedomknięcia, zawieszenia i tymczasowości widoczny jest w każdym z tych epizodów. Nawet pod koniec patetycznej sceny szarży kawalerii powietrznej na twarzy Kilgore’a, wypowiadającego słowa „Ta wojna się kiedyś skończy”, pojawia się chwilowy wyraz niepewności. Co więcej, chwilę później pojawia się komentarz Willarda, demaskujący iluzoryczność wypowiedzi Kilgore’a: „Kiedyś ta wojna się skończy. Chłopaki z łodzi się nie zmartwią. Tylko czekają, żeby wrócić do domu. Kłopot w tym, że ja już tam byłem. I wiem, że dom nie istnieje”. Biorąc pod uwagę fakt, że realizację „Czasu Apokalipsy” Coppola rozpoczął w roku 1975, a więc w roku zakończenia wojny wietnamskiej, ten jak i inne komentarze Willarda uznać należy za porte parole społeczeństwa amerykańskiego tamtych czasów. Jego naddatek wiedzy to rodzaj anachronicznego w stosunku do świata przedstawionego, krytycznego komentarza, w świetle którego wszystkie wydarzenia ekranowe nabierają cech absurdalności.

Jednak najbardziej ów stan zawieszenia i niedomknięcia ujawnia się w sekwencji walk o most Do‑Lung. Wrażenie to potęguje wydobyty na poziomie wizualno‑dźwiękowym chaos panujący w pozbawionym dowództwa ostatnim przyczółku Amerykanów w północnej części Wietnamu. Długie, wykonane w szerokich planach, z częstym zastosowaniem powolnych jazd kamery, ujęcia, których tło stanowią ciemności dżungli rozświetlane pojedynczymi wybuchami oraz punktowymi błyskami lamp, a także towarzysząca tym obrazom zniekształcona muzyka o jarmarcznej proweniencji, tworzą oniryczną atmosferę, w której wojna jawi się jako pozbawiony sensu koszmar. Na poziomie wizualnym sekwencja ta stanowi zresztą rozwinięcie jednej z wcześniejszych scen filmu, ukazującej żołnierzy kawalerii powietrznej świętujących w noc po zwycięskim ataku na pozycje wroga. Także tam, w długich, zdjętych w szerokim planie ujęciach, tło rozmowy Kilgore’a i Willarda stanowią ciemności, rozpraszane przez pojedyncze snopy światła, wydobywające z mroku kłębiące się sylwetki żołnierzy. Jednocześnie sekwencję tę można uznać za odbitą w krzywym zwierciadle scenę występu króliczków Playboya. Olśniewające światła estrady, na której występują gwiazdy, zastąpione zostają tutaj dogorywającymi lampami mostu Do‑Lung, tworząc z samej wojny istny spektakl.

Jak nietrudno zatem zauważyć, poziomem stylistycznym „Czasu Apokalipsy” rządzi zasada nawarstwiania. Pewne specyficzne rozwiązania wizualne zarysowane w jednej scenie, znajdują swe rozwinięcie w scenach następnych. Co za tym idzie, wydarzenia nie są prezentowane za pośrednictwem bezosobowej instancji narracyjnej, typowej dla klasycznego kina fabularnego, która ma na celu w miarę obiektywne opowiedzenie historii, ale raczej przez ingerującą w ostateczne ukształtowanie warstwy stylistycznej filmu instancję autorską. Najlepszym tego przykładem jest początkowa sekwencja filmu, która w połączeniu z końcową sceną zabójstwa Kurza stanowi kompozycyjną klamrę „Czasu Apokalipsy”.

Koniec

Otwierającą „Czas Apokalipsy” sekwencję, której trzon konstrukcyjny stanowią miękkie przejścia montażowe, w wyniku czego kolejne obrazy nakładają się na siebie, tworząc kadry przypominające malarskie kolaże, można by uznać tylko i wyłącznie za efektowną wizualizację stanu alkoholowego upojenia Willarda. Gdy przyjrzymy się jej jednak bliżej, szybko dostrzeżemy, iż jest ona niejako wizualnym rozwinięciem koncepcji, w oparciu o którą ukształtowano komentarz z offu Wilarda. Także i w tym przypadku dochodzi do pomieszania kilku porządków czasowych. Najpierw przez kilkadziesiąt sekund obserwujemy niemalże całkowicie statyczny obraz dżungli. Jedynym „dynamicznym” elementem jest przelatujący dwukrotnie nad drzewami helikopter. Pod koniec ujęcia dochodzi do serii eksplozji, w wyniku których dżungla staje w płomieniach. Następuje powolna panorama kamery w prawo i na obraz buchającego zewsząd dymu, za sprawą miękkiego montażu, po lewej stronie kadru nałożona zostaje zdjęta w zbliżeniu twarz Willarda. Mija kilka sekund i po prawej stronie kadru wyłania się obraz wentylatora, którego wirujące śmigła korespondują z śmigłami przelatujących w obrazie wyjściowym helikopterów. Wszystkiemu temu towarzyszą zaś hipnotyczne dźwięki utworu „The End” zespołu The Doors, na które nałożone są dodatkowo zmiksowane odgłosy prujących powietrze śmigłowców. Na tym etapie projekcji widz słusznie zakłada, iż te i kolejne obrazy składające się na sekwencje wstępną, oddają stan pomieszania zmysłów upojonego alkoholem Willarda, którego, jak każdego żołnierza, dręczą wspomnienia z wietnamskiej dżungli. Sprawa zaczyna się jednak komplikować, gdy „Czas Apokalipsy” dobiega końca. Okazuje się bowiem, że kilka obrazów, które pojawiły się w sekwencji początkowej przeniesionych do niej zostało ze sceny końcowej filmu. Chodzi tu zarówno o ujęcie ukazujące Willarda tuż przed zabiciem Kurtza, jak i o obraz kamiennej głowy bóstwa, który ukazuje się w ujęciu kończącym cały film. Nagle pojawia się przypuszczenie, że w takim a nie innym ukształtowaniu sekwencji wstępnej kryć się może jakiś głębszy sens.

RGF9B6KBLJ86U
Postać podpułkownika <span lang='en'>Billa Kilgore'a</span> (w tej roli Robert <span lamg='en'>Duvall</span>) podkreśla siłę obłędu ludzi opętanych złem.
Źródło: tylko do użytku edukacyjnego.

Tragizm Willarda polega nie na tym, że pod koniec filmu zabija Kurtza, ale na tym, że odnajduje w sobie tę samą mroczną stronę ludzkiej natury, która opętała zbuntowanego pułkownika. Co prawda po dokonaniu mordu na Kurtzu odrzuca broń, nawołując tym samym jego wojowników do zaniechania przemocy. Ale czy sam jej rzeczywiście zaprzestaje? Odpływając w dół rzeki wyłącza radioodbiornik, jak gdyby nie chciał wykonać woli Kurtza, zgodnie z którą jego komando powinno zostać zlikwidowane. Sekwencja początkowa budzi jednak pewne wątpliwości. Skoro pojawia się w niej obraz Willarda tuż przed zabójstwem Kurtza, to być może obrazy bombardowanej dżungli są znakiem ostatecznej likwidacji komanda? Przy takiej interpretacji początek „Czasu Apokalipsy” byłby jednocześnie zakończeniem tego filmu. Zdaje się to potwierdzać podłożony pod tę sekwencję w warstwie dźwiękowej utwór The Doors, który rozpoczyna się od słów „To już koniec”. Innymi słowy, Coppola spina swój film klamrą kompozycyjną, która na równi z komentarzem z offu Willarda służyć ma obnażeniu absurdu wojny wietnamskiej, a także obłudy generalicji. Sekwencja wstępna w skrótowy sposób ukazuje bowiem ciąg zbrodni, które ku niczemu nie prowadzą. Początek jest końcem. Tak jak nic nie wynikało z zakończenia wojny wietnamskiej, tak samo nic nie wynika z przebiegu akcji „Czasu Apokalipsy”. Jedyne, czego się dowiadujemy, to to, że wszyscy bohaterowie filmu są zabójcami. Ale czy w takim razie, jak słusznie zauważa Kurtz, zabójcy mogą sądzić zabójców?

Polecenie 2

Do podanych archetypówarchetyparchetypów dopasuj sceny z Czasu Apokalipsy, które mogą być ich ilustracją.

Do podanych archetypów podaj odpowiednie wydarzenia, sceny i postaci z  Czasu Apokalipsy, które mogą być ich ilustracją.

R12VOOhxCfFfz
(Uzupełnij).
RfjuZ1iI9qaYl1
Ilustracja interaktywna przedstawia dżunglę. Ukazane są drzewa i zwisające pionowo liany. Zdjęcie jest mroczne, ciemne. Opis punktów znajdujących się na ilustracji: 1. Anima. Ilustracja przedstawia kobietę w długiej sukni. Kobieta ma długie włosy oraz opuszczoną głowę i zamknięte oczy. Ma złożone dłonie, które opiera na piersiach. Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., CC BY‑SA 3.0. Anima to – według Junga – wewnętrzny kobiecy aspekt mężczyzny. Jest to „zarówno osobisty kompleks, jak i archetypowy obraz kobiety w psychice mężczyzny. Jest to nieświadomy czynnik, który wciela się ciągle na nowo w każde dziecko płci męskiej i jest odpowiedzialny za mechanizm projekcji. Pierwotnie utożsamiana z osobistą matką, anima jest później przeżywana nie tylko w innych kobietach, lecz także jako czynnik przenikający swym wpływem życie mężczyzny”. /Daryl Sharp, Leksykon pojęć i idei C.G. Junga, tłum. J. Prokopiuk, Wrocław 1998, s. 28/. 2. Anima Ilustracja przedstawia kobietę w długiej sukni. Kobieta ma długie włosy oraz opuszczoną głowę i zamknięte oczy. Ma złożone dłonie, które opiera na piersiach. Indeks górny. Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., CC BY‑SA 3.0. „[W mężczyźnie] poza obrazem matki istnieje także obraz córki, siostry i ukochanej, niebiańskiej bogini i chtonicznej Baubo, wszędzie obecnej jako obraz pozbawiony wieku. Każda matka i każda ukochana reprezentuje i urzeczywistnia to niebezpieczne odbicie, które najglębiej odpowiada istocie mężczyzny. Należy ona do niego, jest wiernością, której w pewnych wypadkach – z życiowych powodów – nie wolno mu okazywać; jest nieodzowną kompensacją za ryzyko, wysiłki i ofiary, które przynoszą tylko rozczarowanie; jest pociechą za całą gorycz życia, a zarazem wielką kusicielką, która łudząc mężczyznę, wabi go ku temuż właśnie życiu, i to nie tylko w jego rozsądnych i pożytecznych aspektach, lecz także w jego przerażających paradoksach i dwuznacznościach, gdzie równoważy się dobro i zło, sukces i klęska, nadzieja i zwątpienie. Jako największe z grożących mu niebezpieczeństw żąda ono od mężczyzny największych osiągnięć i otrzymuje je, jeśli jest on mężczyzną”. /C.G. Jung, Archetypy i symbole, tłum. J. Prokopiuk, Warszawa 1976, s. 71./, 3. Anima Ilustracja przedstawia kobietę w długiej sukni. Kobieta ma długie włosy oraz opuszczoną głowę i zamknięte oczy. Ma złożone dłonie, które opiera na piersiach. Indeks górny. Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., CC BY‑SA 3.0. „Animę personifikują w snach obrazy kobiet od uwodzicielki po duchową przewodniczkę. Wiąże się ona z zasadą erosa, toteż rozwój animy mężczyzny odbija się w jego stosunku do kobiet. W obrębie jego psychiki anima funkcjonuje jako jego dusza, wywierając wpływ na jego idee, postawy i emocje”. /Daryl Sharp, Leksykon pojęć i idei C.G. Junga, tłum. J. Prokopiuk, Wrocław 1998, s. 29/ „Anima to nie dusza w sensie dogmatycznym, nie anima rationalis, która jest koncepcją filozoficzną, lecz naturalny archetyp, który zadowalająco podsumowuje wszelkie konstatacje nieświadomości, pierwotnego umysłu, historii języka i religii... Jest to zawsze aprioryczny element w nastrojach, reakcjach, impulsach i wszystkim, co spontaniczne w psychicznym życiu mężczyzny.
Anima.. intensyfikuje, wyolbrzymia, falszuje i mitologizuje wszelkie emocjonalne relacje [mężczyzny] z jego pracą i innymi ludźmi obojga płci. Wszystkie fantazje i uwikłania, do których wskutek tego dochodzi, są jej dziełem. Jeśli anima jest silnie konstelowana, zmiękcza charakter mężczyzny i czyni go wrażliwym, drażliwym, człowiekiem zmiennego usposobienia, zawistnym, próżnym i nieprzystosowanym”. /C.G. Jung, Archetypy i symbole, tłum. J. Prokopiuk, Warszawa 1976, s. 144./. 4. Stary Mędrzec Ilustracja przedstawia starca w długiej szacie, który podpiera się długim kijem. Starzec jest łysiejący, ma długą, siwą brodę. Ma pochyloną głowę. Indeks górny. Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., CC BY‑SA 3.0. Jest to archetypowy obraz sensu i mądrości. Uosabia pierwiastek duchowy w mężczyźnie, odpowiada za wykształcenie się męskiej osobowości. 5. Stary Mędrzec. Ilustracja przedstawia starca w długiej szacie, który podpiera się długim kijem. Starzec jest łysiejący, ma długą, siwą brodę. Ma pochyloną głowę. Indeks górny. Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., CC BY‑SA 3.0. „W terminologii Junga Stary Mędrzec jest uosobieniem ducha męskiego. W psychologii człowieka anima pozostaje do Starego Mędrca w takim stosunku, jak córka do ojca. U kobiety Stary Mędrzec jest aspektem animusa. Żeńskim odpowiednikiem ich, zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet, jest Wielka Matka”. /C.G. Jung, Archetypy i symbole, tłum. J. Prokopiuk, Warszawa 1976, s. 154./. 6. Stary Mędrzec. Ilustracja przedstawia starca w długiej szacie, który podpiera się długim kijem. Starzec jest łysiejący, ma długą, siwą brodę. Ma pochyloną głowę. Indeks górny. Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., CC BY‑SA 3.0. „Postać Starego Mędrca pojawia się zarówno w snach, jak i w medytacjach (czyli w tzw. „aktywnych wyobrażeniach”) tak plastycznie, że przejmuje rolę guru. Stary Mędrzec pojawia się w snach jako mag, lekarz, kapłan, nauczyciel, profesor, dziadek lub dowolna osoba obdarzona autorytetem”. /C.G. Jung, Archetypy i symbole, tłum. J. Prokopiuk, Warszawa 1976, s. 415/. 7. Cień. Ilustracja przedstawia cień w kształcie antropomorficznego stwora. Przypomina wilka. Stoi na dwóch łapach, ma długie pazury, ogon oraz podłużny pysk. Indeks górny. Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., CC BY‑SA 3.0. Cień to „ukryte, czyli nieświadome, aspekty człowieka, zarówno dobre, jak i złe, które ego albo stłumiło, albo nigdy ich nie uznało”. /Daryl Sharp, Leksykon pojęć i idei C.G. Junga, tłum. J. Prokopiuk, Wrocław 1998, s. 43/ „Cień jest problemem moralnym, który rzuca wyzwanie całej ego‑osobowości, albowiem nikt nie potrafi uświadomić sobie cienia, nie rozwijając w poważnym stopniu stanowczości moralnej. Aby uświadomić go sobie, trzeba uznać rzeczywistość ciemnych aspektów własnej osobowości”. /C.G. Jung, Archetypy i symbole, tłum. J. Prokopiuk, Warszawa 1976, s. 65/. 8. Cień. Ilustracja przedstawia cień w kształcie antropomorficznego stwora. Przypomina wilka. Stoi na dwóch łapach, ma długie pazury, ogon oraz podłużny pysk. Indeks górny. Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., CC BY‑SA 3.0. „Zanim zróżnicowaniu ulegną treści nieświadome, cień stanowi całość nieświadomości. W snach jest on zazwyczaj uosabiany przez osoby tej samej płci, co śniący. Na cień w większej części składają się stłumione pragnienia i nieucywilizowane impulsy, motywy moralnie niskie, dziecięce fantazje i resentymenty itd. – wszystko to, z czego nie jesteśmy w nas dumni. Tych nie uznanych cech osobistych często doświadczamy w innych poprzez mechanizm projekcji”. /Daryl Sharp, Leksykon pojęć i idei C.G. Junga, tłum. J. Prokopiuk, Wrocław 1998, s. 43/. 9. Cień. Ilustracja przedstawia cień w kształcie antropomorficznego stwora. Przypomina wilka. Stoi na dwóch łapach, ma długie pazury, ogon oraz podłużny pysk. Indeks górny. Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., CC BY‑SA 3.0. „Otóż podczas gdy cień – jeśli tylko okażemy zdrowy rozsądek i dobrą wolę – można w pewnym stopniu zintegrować ze świadomą osobowością, to, jak wskazuje doświadczenie, pozostają jeszcze pewne cechy, które stawiają zawzięty opór dążeniu do poddania ich kontroli moralnej i właściwie nie poddają się żadnym wpływom. Z reguły opór ten łączy się z projekcjami, których nie można rozpoznać jako takich i których poznanie oznacza przekraczające zwykła miarę osiągnięcie moralne. Podczas gdy cechy właściwe cieniowi bez zbytniego wysiłku można rozpoznać jako związane z osobowością, tu zawodzi zarówno zdrowy rozsądek, jak i wola, ponieważ powód do powstania emocji zdaje się niewątpliwie dawać ktoś inny”. /C.G. Jung, Archetypy i symbole, tłum. J. Prokopiuk, Warszawa 1976, s. 66/. 10. Animus. Ilustracja przedstawia siedzącego mężczyznę w długiej todze. Mężczyzna ma półdługie, układające się włosy i lekko opuszczoną głowę. Trzyma lewą rękę opartą na nogach. Indeks górny. Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., CC BY‑SA 3.0. „Podobnie jak anima u mężczyzny, tak też animus jest zarówno osobistym kompleksem, jak i archetypowym obrazem”. /Daryl Sharp, Leksykon pojęć i idei C.G. Junga, tłum. J. Prokopiuk, Wrocław 1998, s. 33/ „Świadomość kobiety jest kompensowana przez pierwiastek męski, toteż jej nieświadomość opatrzona jest niejako „znakiem" męskim. W porównaniu z mężczyzną oznacza to poważną różnicę. Zgodnie z tym stanem rzeczy czynnik odpowiedzialny za projekcje u kobiety określiłem terminem animus. Słowo to oznacza rozum lub ducha. Podobnie jak anima odpowiada macierzyńskiemu Erosowi, tak animus ojcowskiemu Logosowi. (...) Animus jest jakby osadem wszelkich doświadczeń związanych z mężczyzną, jakie kiedykolwiek miały kobiety – i nie tylko; jest on również istotą twórczą i prokreatywną, nie w sensie męskiej twórczości, lecz w tym sensie, że daje początek czemuś (...)”. /C.G. Jung, Archetypy i symbole, tłum. J. Prokopiuk, Warszawa 1976, s. 74./. 11. Animus. Ilustracja przedstawia siedzącego mężczyznę w długiej todze. Mężczyzna ma półdługie, układające się włosy i lekko opuszczoną głowę. Trzyma lewą rękę opartą na nogach. Indeks górny. Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., CC BY‑SA 3.0. „Podczas gdy anima u mężczyzny funkcjonuje jako jego dusza, animus kobiety przypomina raczej nieświadomy umysł. Przejawia się on negatywnie w utrwalonych ideach, kolektywnych opiniach i nieświadomych, apriorycznych założeniach, mających pretensję do reprezentowania prawdy absolutnej. U kobiety, która utożsamia się z animusem (co nazywamy opętaniem przez animusa), Eros na ogół zajmuje drugie miejsce po Logosie”. /Daryl Sharp, Leksykon pojęć i idei C.G. Junga, tłum. J. Prokopiuk, Wrocław 1998, s. 34/. 12. Animus. Ilustracja przedstawia siedzącego mężczyznę w długiej todze. Mężczyzna ma półdługie, układające się włosy i lekko opuszczoną głowę. Trzyma lewą rękę opartą na nogach. Indeks górny. Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., CC BY‑SA 3.0. „Kobieta opętana przez animusa jest zawsze zagrożona utratą swej kobiecości. (...) Choćby Eros kobiety usposabiał ją nawet przyjaźnie i życzliwie do innych, to z chwilą gdy owładnie nią animus, żadna logiczna argumentacja nie zdoła jej poruszyć... W wielu przypadkach mężczyzna... nie wie, że wielce dramatyczna sytuacja natychmiast znajdzie banalne i nudne rozwiązanie, jeśli tylko opuści pole bitwy i kontynuację sporu zostawi innej kobiecie lub swej żonie. Na tę zdrową myśl wpada jednak rzadko albo wcale, ponieważ żaden mężczyzna ani przez chwilę nie może dyskutować z czyimś animusem, nie ulegając natychmiast swej animie”. /C.G. Jung, Archetypy i symbole, tłum. J. Prokopiuk, Warszawa 1976, s. 74./. 13. Wielka Matka. Ilustracja przedstawia siedzącą kobietę mężczyznę w długiej sukni. Kobieta ma długie, upięte na głowie włosy i lekko opuszczoną głowę. Trzyma lewą rękę opartą na nogach. Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., CC BY‑SA 3.0. „Wielka Matka – jest to obraz uosabiający pierwiastek natury w kobiecie. Z archetypem Wielkiej Matki łączy się dopełniająca Ducha przepotężna Matka Natura, Wielka Matka Ziemia, będąca wszechobejmującym „światem”. Jest ona z jednej strony kwintesencją matczynej miłości, wszechogarniającego współczucia dla wszystkich żywych istnień, „która wszystko rozumie, wszystko wybacza, zawsze pragnie najlepszego, zawsze żyje tylko dla innych, nigdy nie szuka własnej korzyści, jest odkrywczynią wielkiej miłości i zarazem głosicielem ostatecznej prawdy”, a zarazem może przejawić się jako nieubłagana, aż do krwi obejmująca dziecko swoimi twardymi, bezlitosnymi rękami. Archetyp Wielkiej Matki, podobnie jak inne archetypy może zaktualizować się w nieskończonej liczbie postaci, może przybrać formy jasne lub ciemne, dobre lub złe, pociągające lub odpychające, wzbudzające miłość albo strach”. /Źródło: Polski Portal Psychologii Analitycznej C.G. Junga, autor: A. Kuźmicki/.
Źródło ilustracji głównej: Wikimedia Commons, licencja: CC BY 2.0
Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., licencja: CC BY-SA 3.0.
Polecenie 3

Podaj dwa argumenty przemawiające za tym, że pułkownik Kurtz jest archetypem cienia kapitana Willarda.

Wymień dwa argumenty przemawiające za tym, że pułkownik Kurtz jest archetypem cienia kapitana Willarda.

R5qsHYRqHSc1F
(Uzupełnij).
1
Pokaż ćwiczenia:
Ćwiczenie 1

Kurtz jest w filmie uosobieniem zła. Przeczytaj fragment wykładu ks. Józefa Tischnera dotyczący manichejskich źródeł zła. W załączonym cytacie, który jest przedśmiertną spowiedzią pułkownika Kurtza, zaznacz fragmenty świadczące o tym, że manichejska koncepcja zła jest mu bliska.

Kurtz jest w filmie uosobieniem zła. Zapoznaj się z fragmentem wykładu ks. Józefa Tischnera dotyczącym manichejskich źródeł zła. Z załączonego cytatu, który jest przedśmiertną spowiedzią pułkownika Kurtza, wymień fragmenty świadczące o tym, że manichejska koncepcja zła jest mu bliska.

Ks. Józef Tischner Wędrówki w krainę filozofów

Z pytaniem o naturę zła kierujemy się dziś do świętego Augustyna. Czy znajdziemy odpowiedź? Święty Augustyn uchodzi za klasyka chrześcijańskiej filozofii zła. Problem zła był problemem jego życia. Za młodu był zwolennikiem manicheizmu, doktryny, która głosiła, że zło istnieje realnie i odwiecznie i od zawsze spiera się z dobrem. Doktryna manichejska nie jest nam dziś dostatecznie znana. [...] Mimo wielu wątpliwości i niejasności jedno wydaje się jednak pewne: przekonanie, że świat został zbudowany z tworzywa, które jest złe. [...] Ale pogląd manicheizmu daje się przedstawić jeszcze inaczej. Wyobraźmy sobie ogromnego pasożyta. Pasożyta, który żeruje na żywym organizmie. Niech nasz pasożyt będzie świadomy tego, co robi. Będzie mu się z pewnością wydawać, że to on, pasożyt, jest celem i sensem świata. Będzie przekonany, że organizm, na którym żeruje, został stworzony dla niego: on jest najważniejszy. I wydaje się, że taka jest ukryta idea manicheizmu. Manicheizm nie twierdzi, że na świecie nie ma żadnego dobra. Twierdzi jedynie, że wszelkie dobro świata zostało stworzone dla zła. Zło dopuszcza do istnienia jedynie tyle dobra, ile jest mu potrzebne, aby miało się czym karmić. Tak więc zdrowie istnieje po to, aby mogły istnieć choroby; człowiek rodzi się i żyje, aby mógł umrzeć; sprawiedliwość istnieje po to, by mogła zatriumfować niesprawiedliwość. Cały świat i wszyscy ludzie idą na zatracenie. Na końcu świata odezwie się szyderczy śmiech demona, śmiech, który będzie znaczył, że nic się człowiekowi nie udało: ani poznanie prawdy, ani tworzenie piękna, ani urzeczywistnienie dobra.

CART10 Źródło: Ks. Józef Tischner, Wędrówki w krainę filozofów, Kraków 2017, s. 50–54.
RmJx1CoVPhEb1
Płk Kurtz: Widziałem koszmar (org. horror - tu i dalej). Nie masz prawa nazywać mnie mordercą. Masz za to prawo mnie zabić. Do tego masz prawo. Nie masz jednak prawa, aby mnie osądzać. Nie da się opisać słowami tego, co niezbędne dla tych, którzy nie wiedzą, czym jest koszmar. Koszmar ma twarz. Trzeba się zaprzyjaźnić z koszmarem. Koszmar i moralny terror to twoi przyjaciele. Jeśli tak nie jest, wówczas są wrogami, których należy się obawiać. To prawdziwi, lojalni wrogowie. Pamiętam jak byłem w Jednostkach Specjalnych. Mam wrażenie, że było to tysiące wieków temu. Wyruszyliśmy do obozu, by zaszczepić dzieci… Opuściliśmy obóz, po tym jak zaszczepiliśmy dzieci przeciwko polio. W naszą stronę biegł starzec. Płakał. Nie mógł mówić. Wróciliśmy tam. Oni tam przyszli i odcięli każdą zaszczepioną rękę. Leżały tam na stercie. Na stercie małych rączek. Pamiętam, że się popłakałem. Ryczałem jak stara babcia. Chciałem wyrwać sobie zęby. Nie wiedziałem, co mam zrobić. Chcę o tym pamiętać! Nie chcę o tym nigdy zapomnieć. Ale potem zrozumiałem, trafiło to we mnie jak pocisk, jakbym dostał diamentowym pociskiem. Diamentowym pociskiem prosto w czoło. Pomyślałem, Boże! Jakie to było genialne. Genialne. Ta wola, aby zrobić coś takiego. Idealna, oryginalna, pełna, krystaliczna, czysta. Po tym zrozumiałem, że oni byli silniejsi ode mnie, bo było ich na to stać. Oni nie byli potworami. To byli wyszkoleni żołnierze. Ludzie, którzy walczyli całym swoim sercem, którzy mieli rodziny i dzieci, którzy byli pełni miłości, mieli siłę. Siłę, by zrobić coś takiego!

Płk Kurtz: Widziałem koszmar (org. horror — tu i dalej). Nie masz prawa nazywać mnie mordercą. Masz za to prawo mnie zabić. Do tego masz prawo. Nie masz jednak prawa, aby mnie osądzać. Nie da się opisać słowami tego, co niezbędne dla tych, którzy nie wiedzą, czym jest koszmar. Koszmar ma twarz. Trzeba się zaprzyjaźnić z koszmarem. Koszmar i moralny terror to twoi przyjaciele. Jeśli tak nie jest, wówczas są wrogami, których należy się obawiać. To prawdziwi, lojalni wrogowie. Pamiętam jak byłem w Jednostkach Specjalnych. Mam wrażenie, że było to tysiące wieków temu. Wyruszyliśmy do obozu, by zaszczepić dzieci… Opuściliśmy obóz, po tym jak zaszczepiliśmy dzieci przeciwko polio. W naszą stronę biegł starzec. Płakał. Nie mógł mówić. Wróciliśmy tam. Oni tam przyszli i odcięli każdą zaszczepioną rękę. Leżały tam na stercie. Na stercie małych rączek. Pamiętam, że się popłakałem. Ryczałem jak stara babcia. Chciałem wyrwać sobie zęby. Nie wiedziałem, co mam zrobić. Chcę o tym pamiętać! Nie chcę o tym nigdy zapomnieć. Ale potem zrozumiałem, trafiło to we mnie jak pocisk, jakbym dostał diamentowym pociskiem. Diamentowym pociskiem prosto w czoło. Pomyślałem, Boże! Jakie to było genialne. Genialne. Ta wola, aby zrobić coś takiego. Idealna, oryginalna, pełna, krystaliczna, czysta. Po tym zrozumiałem, że oni byli silniejsi ode mnie, bo było ich na to stać. Oni nie byli potworami. To byli wyszkoleni żołnierze. Ludzie, którzy walczyli całym swoim sercem, którzy mieli rodziny i dzieci, którzy byli pełni miłości, mieli siłę. Siłę, by zrobić coś takiego!

RckNP15HTBM6x
(Uzupełnij).
Ćwiczenie 2

„Jest was dwóch. Nie widzisz? Jeden, który kocha i jeden, który zabija” — uświadamia kapitanowi Willardowi kochanka, francuska wdowa. Ta wykładnia dwoistości natury ludzkiej wskazuje, że w człowieku zawarte są zawsze dobro i zło. Wypisz pod kadrem filmowym informacje na temat jasnych i ciemnych stron osobowości Kurtza.

R1O3EZoVoVOOh
Źródło: dostępny w internecie: https://www.imdb.com/title/tt0078788/mediaviewer/rm3246533120/, tylko do użytku edukacyjnego.
RphssIjmjmAuZ
(Uzupełnij).
Ćwiczenie 3

Przypomnij sobie scenę w pokoju hotelowym, w której poznajemy głównego bohatera filmu — kapitana Willarda.

a. Zaznacz te kadry, które ze względu na chronologię filmowych wydarzeń nie powinny znaleźć się w scenie otwierającej film.

R15hgFN3VgWDu
Wymyśl pytanie na kartkówkę związane z tematem materiału.
Źródło: dostępny w internecie: https://www.imdb.com/title/tt0078788/mediaindex/?ref_=tt_mi_sm, tylko do użytku edukacyjnego.

a. Zapoznaj się z opisami kadrów. Zaznacz te opisy kadrów, które ze względu na chronologię filmowych wydarzeń nie powinny znaleźć się w scenie otwierającej film.

RHzqhQpH1FhSI
Możliwe odpowiedzi: 1. Kadr pierwszy przedstawia las pełen palm, w którym widoczne są ogniste wybuchy. Nad lasem unosi się ciemny dym., 2. Kadr drugi przedstawia pokój. Po lewej stronie widoczne są dwa fotele w kwiecisty wzór, stolik oraz lampa. Na ścianie jest okno, przez które do środka wpada światło. Po prawej stronie znajdują się drzwi oraz półka, na której stoją kubki oraz toster. W kadrze widoczna jest rama łóżka., 3. Kadr trzeci przedstawia twarz mężczyzny. Jest ona brudna i umorusana. Włosy mężczyzny są zaczesane do tyłu. Obok widoczna jest murowana ściana. Kadr jest ciemny., 4. Kadr czwarty przedstawia pistolet, który leży na łóżku. Jest częściowo przykryty poduszką., 5. Kadr piąty przedstawia stolik, na którym są telefon z tarczą, szklanka z płynem, paczka papierosów, zapalniczka oraz łyżka., 6. Kadr szósty przedstawia widok z okna, który zakryty jest częściowo żaluzją. Widoczne są ulica, jasny budynek, płot, grupa ludzi oraz drzewa.

b. Jednym zdaniem określ, co przedstawiają zaznaczone przez ciebie kadry.

R1BauyRnBYels
(Uzupełnij).

c. Popatrz na kadr przedstawiający odwróconą twarz Willarda i fragment figury, która znajduje się w wiosce Kurtza. Biorąc pod uwagę, iż jest to początkowa sekwencja filmu, napisz, jaki zabieg został tu zastosowany przez reżysera.

c. Zapoznaj się z opisem kadru, przedstawiającego odwróconą twarz Willarda i fragment figury, która znajduje się w wiosce Kurtza. Biorąc pod uwagę, iż jest to początkowa sekwencja filmu, napisz, jaki zabieg został tu zastosowany przez reżysera.

R1KTkAC45nwaH
Źródło: dostępny w internecie: https://www.imdb.com/title/tt0078788/mediaindex/?ref_=tt_mi_sm, tylko do użytku edukacyjnego.
RAKYKRQg33UWP
(Uzupełnij).
Ćwiczenie 4

Jeszcze raz przywołaj z pamięci sekwencję filmową rozpoczynającą film oraz obecność w niej kadru będącego zestawieniem odwróconej twarzy Willarda i posągu. Zastanów się i napisz, dlaczego – twoim zdaniem – reżyser zdecydował się w taki sposób zbudować pierwszą sekwencję, nie zachowując lineralnego porządku czasowego.

RpSRzfdWnU6Lt
(Uzupełnij).
Ćwiczenie 5

Zapoznaj się z fragmentem książki Andrzeja Pitrusa. Następnie napisz, czy zgadzasz się ze stwierdzeniem: „identyfikacja widza z postacią kapitana Willarda pozwala odkryć widzowi własne pokłady podświadomości, a tym samym odkryć źródło zła prawdopodobnie obecne w każdym człowieku”. Podaj dwa argumenty „za” i  „przeciw”.

Andrzej Pitrus Kino kultu

W ujęciu Baudry`ego kino jest rodzajem ideologicznej maszyny, a ekran staje się lustrem, w którym „odbijają” się obrazy postrzegane przez widza jako rzeczywiste. Oglądając film, w pewnym sensie, podobnie jak dziecko w fazie zwierciadła, niedojrzały ruchowo i nadaktywny wzrokowo, dokonuje błędnego rozpoznania świata ekranowego jako świata rzeczywistego.

CART11 Źródło: Andrzej Pitrus, Kino kultu, Kraków 1998, s. 47.
RiVPvSEThNbNz
(Uzupełnij).
Ćwiczenie 6

Zapoznaj się z fragmentem interpretacji motywu maski w kulturze autorstwa Manfreda Lurkera. Zwróć uwagę na wyszczególnione filmowe kadry. Napisz, jakie znaczenie mogą mieć dla bohaterów maski, co próbują pod nimi ukryć, do jakiej przemiany prowadzą.

Zapoznaj się z fragmentem interpretacji motywu maski w kulturze autorstwa Manfreda Lurkera. Zwróć uwagę na opisy wyszczególnionych kadrów z filmu. Napisz, jakie znaczenie mogą mieć dla bohaterów maski, co próbują pod nimi ukryć, do jakiej przemiany prowadzą.

Manfred Lurker Przesłanie symboli w mitach, kulturach i religiach

Za pomocą maski człowiek stara się przezwyciężyć strach. Ukrywa pod nią swoją bezsilność i ma zarazem nadzieję, że dzięki niej uda się mu się wyrosnąć ponad siebie samego. Nosiciel maski wydostaje się „poza siebie”, wyzwala od siebie samego i ulega przez to czarowi tego, co nieobliczalne i działające pod powierzchnią. W głębi duszy zdając się na maskę i symbolizowane przez nią moce, ma — często nie uświadomioną — nadzieję, że uratuje się od upadku w otchłań nicości. Osiągnięta za pośrednictwem maski przemiana zewnętrzna zmierza ostatecznie do przemiany wewnętrznej.

C1 Źródło: Manfred Lurker, Przesłanie symboli w mitach, kulturach i religiach, Warszawa 2011, s. 336–337.
Rn9EJMZryCjD9
Zdjęcie przedstawia scenę z filmu Czas apokalipsy w reżyserii Francisa Forda Coppoli, ukazującą postać kapitana Willarda granego przez Martina Sheena, a akcja filmu rozgrywa się podczas wojny w Wietnamie.
Źródło: dostępny w internecie: https://www.imdb.com/title/tt0078788/mediaindex/?ref_=tt_mi_sm [dostęp 24.03.2026].
RziadhAX5qy0u
Zdjęcie przedstawia scenę z filmu Czas apokalipsy 1979 roku w reżyserii Francisa Forda Coppoli, ukazującą wydarzenia rozgrywające się podczas wojny w Wietnamie
Źródło: dostępny w internecie: https://www.imdb.com/title/tt0078788/mediaindex/?ref_=tt_mi_sm [dostęp 24.03.2026].
R40GZXqMi8R0V
Zdjęcie przedstawia scenę z filmu Czas apokalipsy 1979 roku w reżyserii Francisa Forda Coppoli, ukazującą wydarzenia rozgrywające się podczas wojny w Wietnamie
Źródło: dostępny w internecie: https://www.imdb.com/title/tt0078788/mediaindex/?ref_=tt_mi_sm [dostęp 24.03.2026].
R1aLA7w8NbWrX
Zdjęcie przedstawia scenę z filmu Czas apokalipsy z 1979 roku w reżyserii Francisa Forda Coppoli. Scena ukazuje kapitana Benjamin Willard, granego przez Martin Sheen.
Źródło: dostępny w internecie: https://www.imdb.com/title/tt0078788/mediaindex/?ref_=tt_mi_sm [dostęp 24.03.2026].
R25Ki9WFH4xv0
Scena przedstawia pułkownika Walter E. Kurtz, granego przez Marlon Brando, w filmie Czas apokalipsy (ang. Apocalypse Now) z 1979 roku, w reżyserii Francis Ford Coppola.
Źródło: dostępny w internecie: https://www.imdb.com/title/tt0078788/mediaindex/?ref_=tt_mi_sm [dostęp 24.03.2026].
RM4wLW1qFhg93
(Uzupełnij).
Ćwiczenie 7

Czy informacje o wojnie w Wietnamie cytowane przez pułkownika Kurtza z magazynu „Time” odpowiadają prawdzie o wojennej rzeczywistości ukazanej w filmie? Odpowiedz na pytania zawarte w grafie.

— Magazyn „Time”. Tygodnik, 22 września 1976, wolumin 90, numer 12. Wojna na horyzoncie. Amerykanom ciężko uwierzyć w to, że Stany Zjednoczone wygrywają wojnę w Wietnamie. Jednakże w jednym z najbardziej dokładnych raportów dotyczących tego konfliktu, znaleźć można dowody, które mówią, że potęga USA po dwóch i pół roku od rozpoczęcia tej wojny zaczyna wzrastać. Oficjele z Białego domu twierdzą, że wpływ tej siły może doprowadzić przeciwnika do momentu, w którym nie będzie w stanie kontynuować walk.

Lyndon B. Johnson obawia się, że opinia publiczna nie będzie w stanie zaakceptować tak optymistycznych rezultatów, dlatego może nie być zgody na publikację pełnego raportu. Mimo tego jest pod wrażeniem wniosków [...] Brak daty, magazyn „Time”.

Sir Robert Thompson, który zwyciężył partyzantkę komunistyczną w Malezji, został konsultantem korporacji RAND, wrócił niedawno do Wietnamu, by zbadać sytuację dla prezydenta Nixona. W minionym tygodniu powiedział prezydentowi, że czuje się tam dużą poprawę i pachnie tam o wiele lepiej.
— [Kurtz dopowiada do Willarda] A jak tobie tu pachnie, żołnierzu?

RyppDjMdHxMx8
Graf przedstawia prostokątne bloki połączone strzałkami, które zawierają pytania. Od góry są to następujące pytania. 1. Kto w doniesieniach prasowych informuje opinię publiczną o sukcesach wojennych USA? 2. Jak wygląda sytuacja na wojnie? 3. Jak żołnierze odnajdują się w sytuacji wojny? 4. Kto jest sprawcą krzywdy im wyrządzanej? 5. Jak sytuację na wojnie przedstawiają media? 6. Co media podkreślają? 7. O czym media nie mówią? 8. Dlaczego tak postępują? 9. Kogo krzywdzą media?
Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., licencja: CC BY-SA 3.0.
R1JmouyGjblUw
(Uzupełnij).
Ćwiczenie 8

Zapoznaj się z dwoma fragmentami tekstu: podręcznika Kino bez tajemnic oraz Złota gałąź.

Wspomniana scena może być symboliczną ilustracją magii naśladowczej opisanej przez FrazeraZłotej gałęzi. Zaznacz argumenty przemawiające za tą tezą:

Zapoznaj się z dwoma fragmentami tekstu: podręcznika Kino bez tajemnic oraz Złota gałąź.

a. Podaj celowość wykorzystania montażu skojarzeniowego w scenie morderstwa pułkownika Kurtza.

b. Wspomniana scena może być symboliczną ilustracją magii naśladowczej opisanej przez FrazeraZłotej gałęzi. Zaznacz argumenty przemawiające za tą tezą:

E. Nurczyńska-Fidelska, K. Klejsa, T. Kłys, P. Sitarski Kino bez tajemnic

Montaż skojarzeniowy – umożliwia budowanie znaczeń abstrakcyjnych – na przykład przez łączenie ujęć o charakterze analogicznym, dążące do uwypuklenia cechy łączącej przedstawione rzeczy. Wyobraźmy sobie sekwencję, w której jedno ujęcie będzie pokazywało pojedynek bokserski, a kolejne – walkę kogutów. Na podstawie takiego zestawienia widz będzie miał prawo sformułować wniosek, który mógłby brzmieć na przykład tak: „w świecie ludzi można spotkać zachowania podobne do tych, które właściwe są zwierzętom”. Przykład ten jest typowy dla montażu skojarzeniowego (nazywanego także intelektualnym), w którym dramaturgiczne ukierunkowanie narracji zostaje porzucone na rzecz pojęć uzyskiwanych przez zestawienie obrazów.

CART12 Źródło: E. Nurczyńska-Fidelska, K. Klejsa, T. Kłys, P. Sitarski, Kino bez tajemnic, Warszawa 2013, s. 129.
James George Frazer Złota gałąź. Studia z magii i religii

Analizując podstawy myślenia, na których opiera się magia, dojdziemy prawdopodobnie do dwóch zasad. Pierwsza zakłada, że podobne powoduje podobne albo że skutek podobny jest do przyczyny; druga, że rzeczy, które kiedyś pozostawały w styczności ze sobą, nadal działają na siebie nawet wtedy, gdy kontakt fizyczny przestał istnieć. Pierwszą zasadę możemy nazwać prawem podobieństwa, drugą prawem kontaktu czy przeniesienia. Z pierwszej zasady czarownik wyciąga wniosek, że może wywołać każdy skutek, jakiego tylko zapragnie, przez naśladowanie go. Z drugiej, że cokolwiek uczyni z przedmiotem materialnym, wpłynie w taki sam sposób na osobę, z którą przedmiot ten kiedyś pozostawał w jakimś stosunku, bez względu na to, czy stanowił część jej ciała, czy też nie. Czary oparte na prawie podobieństwa można nazwać magią homeopatyczną czy też naśladowczą. Czary oparte na prawie kontaktu lub przeniesienia można nazwać magią przenośną.

CART13 Źródło: James George Frazer, Złota gałąź. Studia z magii i religii, tłum. H. Krzeczkowski, Kraków 2017, s. 16–21.
Rnfz3lQFfytpn
Możliwe odpowiedzi: 1. Nawiązanie do opisu magii sympatycznej znajduje się w Złotej gałęzi Frazera, książce którą czyta Kurtz. Kontekst intertekstualny., 2. Podobieństwo formy i narzędzia zadawania śmierci. Zabicie świętego zwierzęcia — zabicie boga., 3. Odejście krowy może, zgodnie z magią sympatyczną, łagodzić ból śmierci Kurtza., 4. Pogarda wobec zwierzęcia odpowiada pogardzie mieszkańców wnioski wobec Kurtza., 5. Śmierć zadawana zwierzęciu ma na celu pokazanie zezwierzęcenia natury Kurtza., 6. Krowa jest zabijana w tym samym czasie co Kurtz, aby jego dusza mogła zadomowić się w zwierzęciu.
Ćwiczenie 9

Opisz celowość wykorzystania montażu skojarzeniowego w scenie morderstwa pułkownika Kurtza.

RPWH5fWdQGfIw
(Uzupełnij).
Ćwiczenie 10

Zapoznaj się z poniższym fragmentem Jądra ciemności i wskaż trzy analogie pomiędzy filmowym i literackim Kurtzem.

Zapoznaj się z poniższym fragmentem Jądra ciemności i wymień trzy analogie pomiędzy filmowym i literackim Kurtzem.

Joseph Conrad Jądro ciemności

Nie zdradzam żadnych handlowych sekretów. Faktem jest, że dyrektor mówił potem, iż metody Kurtza zrujnowały cały okręg. Nie mam w tej sprawie własnego zdania, ale chcę, abyście zrozumieli dokładnie: nic nikomu właściwie nie przyszło z tych głów tkwiących na palach. Świadczyły tylko o tym, że Kurtz nie miał żadnego hamulca w nasycaniu różnych żądz, że czegoś w nim brakowało, jakiejś drobnej rzeczy, której nie można było odnaleźć pod jego wspaniałą wymową, gdy zaszła nagląca potrzeba. Czy wiedział sam o tym swoim braku, nie umiem powiedzieć. Myślę, że uświadomił go sobie w końcu — dopiero w samym końcu. Ale dzicz przejrzała Kurtza wcześnie i wywarła na nim straszliwą zemstę za nieprawdopodobne jego najście. Myślę, że szeptała mu rzeczy, których sam o sobie nie wiedział, rzeczy, o których nie miał pojęcia, póki mu ich nie podsunęła ta wielka samotność; a ów szept dziczy okazał się nieprzeparcie ponętny. Rozebrzmiał w Kurtzu głośnym echem, ponieważ wnętrze jego było puste…

CART14 Źródło: Joseph Conrad, Jądro ciemności, tłum. A. Zagórska, s. 40, dostępny w internecie: wolnelektury.pl/media/book/pdf/conrad-jadro-ciemnosci.pdf.
RbwmVh5UURgLy
(Uzupełnij).

Słownik

archetyp
archetyp

(gr. arche – początek + typos – typ) pierwotny wzorzec (pierwowzór) postaci, zdarzenia, motywu, symbolu lub schematu; w psychoanalitycznej teorii C.G. Junga: wspólny wszystkim ludziom, dziedziczny wzorzec reagowania i postrzegania świata

manicheizm
manicheizm

synkretyczna religia stworzona przez Maniego w III w. n.e. jako połączenie mazdaizmu, buddyzmu, gnostycyzmu i chrześcijaństwa; podstawą manicheizmu była wiara w dwoistą naturę bytu, zgodnie z którą świat był areną walki światła (Boga) i ciemności (szatana) – taki pogląd nazywamy dualizmem etycznym – oraz dualizm antropologiczny, zgodnie z którym człowiek miał posiadać dwie dusze: dobrą – duchową i złą – materialną

unde malum
unde malum

(łac. dosłownie: skąd zło?) topos obecny w literaturze i sztuce od najdawniejszych czasów, sprowadzający się do poszukiwania odpowiedzi na pytanie o źródło zła