Ćwiczenia
Wskaż trzy cele, dla których Henryk Sienkiewicz dopuszczał się manipulowania faktami historycznymi w swoich powieściach.
Artyzm Sienkiewicza[...] pisząc Ogniem i mieczem, Sienkiewicz dał coś więcej niż powieść historyczną i — coś innego. Przemienił historię w powieść. Dał istotną dynamikę losu zbiorowego, dał organiczną, niepowstrzymaną lawinę wypadków, w której biorą udział bliskie nam sercem jednostki, ale w której rzeczywistością naczelną, istotą walczącą, triumfującą, upadającą, porwaną przez moce losu i zarazem tymi mocami władnącą jest zbiorowość — społeczeństwo, naród [...]. Ogniem i mieczem dało dowód, że Sienkiewicz umie przeciwstawić odrębne światy i w ich kontraście ukazać logikę starć i kataklizmów dziejowych.
Źródło: Juliusz Kleiner, Artyzm Sienkiewicza, [w:] tegoż, Sztychy, Kraków 1951, s. 362.
Dzieje Polski w zarysieJako optymista w dziejach upadku może wystąpić tylko poeta, piszący powieść historyczną, bo ten z historii prawdziwej może sobie dowolnie wybierać to, co do jego poetycznego obrazu się nadaje, idealizować osobistości historyczne i wypadki, krytyki się nie obawiając. Kiedy historyk musi przedstawić dzieje, jakie w rzeczywistości były, poeta może je przedstawiać, jakie w jego wyobraźni być powinny. Ta jest różnica między Trylogią Sienkiewicza a Szkicami Kubali.
Na ogół społeczeństwa, na szerokie jego warstwy zawsze oddziaływać będą więcej historyczne powieści niż historyczne badania i prace, dla których naga prawda obowiązuje. Prawda ta konieczna jest jednak dla tych, którzy w historii szukają doświadczenia i nauki w rządzeniu społeczeństwem i państwem, do którego są powołani, i w ogóle dla tych, którzy na rozwój narodu chcą wpływać. Zabarwienie historii optymistyczne lub pesymistyczne, odbiegające od prawdy, odebrałaby jej wartość kształcącą. Miała ją dla nas w czasie niewoli i zaborów, będzie ją miała jeszcze w wyższym stopniu w dobie własnych rządów, która się rozpoczęła.
Źródło: Michał Bobrzyński, Dzieje Polski w zarysie, t. 2, Warszawa 1927, s. 324.
Wczesne prace krytyczneNiezdolność wyjścia poza swoje ja jest rzeczą w całym światopoglądzie Henryka Sienkiewicza zasadniczą: podstawą jego pojmowania świata jest postulat, że jego ja, takie, jakie zna on w swej codziennej empirycznej samowiedzy, musi mieć bezwzględne znaczenie, którego w żadnym razie utracić nie może. Ilekroć temu ja cośkolwiek w jakikolwiek sposób zagraża, niesłychanie wysubtelniony instynkt samozachowawczy osłania je nieprzenikalnym pancerzem obojętności [...]
Źródło: Stanisław Brzozowski, Wczesne prace krytyczne, Warszawa 1988, s. 97.
Trudno pozbyć się Sienkiewicza z polskiej głowySienkiewicz dzieli. Ci, którzy nie widzą w nim narodowego wieszcza, mają skłonność do traktowania go z pobłażaniem. Wiadomo, potrząsanie szabelką, krzepienie serc, zaścianek.
– Ta pobłażliwość jest niebezpieczna. Bo to jest lekceważenie czegoś, co na nas wpływa i co ma ogromną siłę oddziaływania. Trochę jakbyśmy lekceważyli pewien rodzaj wirusa tylko dlatego, że go nie widzimy. Trudno się pozbyć Sienkiewicza z polskiej głowy. Ważniejsze jest, jak udało mu się tam wejść? Przede wszystkim Sienkiewicz jest pierwszym polskim pisarzem, którego czytano bez względu na klasę społeczną. Swoim pisarzem uczyniła go arystokracja, ale zachowały się też świadectwa, które mówią o tym, że był czytany na głos w społecznościach chłopskich, niepiśmiennych – przez miejscowego pisarza, ekonoma, kogoś, kto czytać potrafił. I tam też cieszył się ogromną popularnością. To jest zagadka, że pisarz, który uchodzi za konserwatystę, apologetę szlachty, który prezentuje lekceważący czy też wręcz pogardliwy stosunek do klas niższych, jest przez te klasy traktowany z taką atencją. Stanisław Brzozowski mówił, że chłopi czytają go dlatego, że też chcieliby nic nie robić jak szlachta, że on daje im obraz życia wytęsknionego, pozbawionego codziennej udręki.
Rzekoma prostota Sienkiewicza jest zwodnicza. Przede wszystkim sama idea pokrzepienia serc, która sugeruje jakiś naiwny optymizm – ona się nie sprawdza już nawet przy nieco uważniejszej lekturze. Przecież wszystkie części „Trylogii” kończą się źle. Wojny nie cichną, konflikty nie zostają zażegnane, mowa jest wprost o nienawiści, która zatruwa pobratymcze serca. Sienkiewicz uchwycił moment kryzysu i początku końca Rzeczypospolitej. Więc jak to jest, że czytając, widzimy dramat i katastrofę, odkładamy książkę i mamy poczucie, że jest fantastycznie? To nie jest mesjanizm, Sienkiewicz nie cierpiał mesjanizmu. On jest witalistyczny, zmysłowy, uważał, że literatura powinna pobudzać do życia. I tak to rzeczywiście działa – tworzy u czytelnika iluzję krzepy narodowej.
To co chce krzepić Sienkiewicz?
– Życie. On o tym pisze jeszcze jako felietonista, gdy zachwyca się angielskimi kobietami galopującymi konno po parkach, które zażywają ruchu na świeżym powietrzu, podczas gdy nasze kobiety są pozamykane, osłonięte przed wiatrem i słońcem, co odbija się na kondycji polskiego społeczeństwa. Z podobną tezą będzie porównywał polskie i niemieckie bydło. Oczywiście niemieckie jest większe, bardziej produktywne. Sienkiewicz jest przeniknięty duchem witalistycznym, który w tej epoce ma potężne wsparcie w postaci teorii Darwina. Przetrwać mają te narody, które są w stanie wzbudzić w sobie rodzaj przewagi biologicznej, a postęp cywilizacyjny jest najważniejszym instrumentem tej przewagi. Zdolność biologicznego przetrwania staje się dla Sienkiewicza kategorią polityczną. Widział na własne oczy, co spotkało Indian amerykańskich.
Źródło: Iwona Sobczyk, Trudno pozbyć się Sienkiewicza z polskiej głowy, „Gazeta Wyborcza” 9.03.2018, s. 12.
Wyjaśnij, dlaczego w opinii Ryszarda Koziołka twórczości Henryka Sienkiewicza nie można lekceważyć. Ustosunkuj się do opinii badacza, formułując jeden argument.
Przypomnij sobie powieści historyczne Henryka Sienkiewicza, w których pojawia się obraz polskiej szlachty. Porównaj go z historycznymi informacjami na temat sarmatyzmu. Odnosząc się do konkretnych tekstów, wskaż dwa przykłady sienkiewiczowskiej wierności historii oraz dwa odstępstwa od prawdy historycznej w sposobie kreowania tej grupy społecznej.
Charakterystycznym rysem w sposobie przedstawiania przez Henryka Sienkiewicza polskich władców oraz dowódców wojskowych była ich idealizacja. Zastanów się, jakie mogły być cele takiego zabiegu, biorąc pod uwagę sytuację Polaków w XIX wieku. Sformułuj odpowiedź pisemną.
Zapoznaj się z fragmentami Potopu Henryka Sienkiewicza. Wymień cechy Polaków, na które zwraca uwagę autor. Określ cel takiego, a nie innego sposobu ich przedstawienia.
Cytat 1.
Mości panowie! na cześć onych przyszłych pokoleń! Niechże im Bóg błogosławi i pozwoli ustrzec tej spuścizny, którą im odrestaurowaną naszym trudem, naszym potem i naszą krwią, zostawujem. Niech, gdy ciężkie czasy nadejdą, wspomną na nas i nie desperują nigdy, bacząc na to, że nie masz takowych terminów, z których by się viribus unitis przy Boskich auxiliach podnieść nie można.
Cytat 2.
Jestli na świecie drugi kraj, gdzie by tyle nieładu i swawoli dopatrzeć można?… Co tu za rząd? Król nie rządzi, bo mu nie dają… Sejmy nie rządzą, bo je rwą…
Nie masz wojska, bo podatków płacić nie chcą; nie masz posłuchu, bo posłuch wolności się przeciwi; nie masz sprawiedliwości, bo wyroków nie ma komu egzekwować i każdy możniejszy je depce; nie masz w tym narodzie wierności, bo oto wszyscy pana swego opuścili; nie masz miłości do ojczyzny, bo ją Szwedowi oddali za obietnicę, że im po staremu w dawnej swawoli żyć nie przeszkodzi… […] Który by w świecie naród nieprzyjacielowi do zawojowania własnej ziemi pomógł? Który by tak króla opuścił, nie za tyraństwo, nie za złe uczynki, ale dlatego, że przyszedł drugi mocniejszy? Gdzie jest taki, co by prywatę więcej ukochał, a sprawę publiczną więcej podeptał? […] Niechże mi kto choć jednę cnotę wymieni: czy stateczność, czy rozum, czy przebiegłość, czy wytrwałość, czy wstrzemięźliwość? Co oni mają? Jazdę dobrą? tak! i nic więcej… To i Numidowie ze swej jazdy słynęli i Gallowie, (…) a gdzież są? Zginęli, jak i ci zginąć muszą. Kto ich chce ratować, ten jeno czas próżno traci, bo oni sami nie chcą się ratować!… Jeno szaleni, swawolni, źli i przedajni tę ziemię zamieszkują!
Cytat 3.
Gdy rozejrzę się po świecie, próżno pytam, gdzie jest taki drugi naród, w którymby chwała Boga starożytnej szczerości trybem trwała i pomnażała się coraz bardziej… Próżno patrzę, gdzie drugi naród, w którym tak otwarty kandor żyje; gdzie państwo, w któremby o tak piekielnych bluźnierstwach, subtelnych zbrodniach i nigdy nieprzejednanych zawziętościach, jakich pełne są obce kroniki, nigdy nikt nie słyszał… Niechże mi pokażą ludzie, w dziejach świata biegli, inne królestwo, gdzieby wszyscy królowie własną spokojną śmiercią umierali. Nie masz tu nożów i trucizn, nie masz protektorów, jako u Angielczyków… Prawda, mój panie, zawinił ten naród ciężko, zgrzeszył przez swawolę i lekkość… Ale któryż to jest naród nigdy niebłądzący i gdzie jest taki, któryby tak prędko winę swą uznał, pokutę i poprawę rozpoczął? Oto już się obejrzeli, już przychodzą, bijąc się w piersi, do twego majestatu… […] Zaufaj im, panie, bo oto tęsknią już za swą krwią jagiellońską i za ojcowskiemi rządami twemi…
Jedź między nich… Ja, ja niewiasta, nie lękam się zdrady, bo widzę miłość, bo widzę żal za grzechy i restauracyą tego królestwa, na które cię po ojcu i bracie powołano. Ani mi się też podobna rzecz zdawa, by Bóg miał zgubić tak znaczną Rzeczpospolitę, w której światło prawdziwej wiary płonie.
Wyszukaj oraz opisz wydarzenie historyczne, którego przebieg zapisał się w zbiorowej świadomości Polaków inaczej, niż miało to miejsce w rzeczywistości. Określ przyczyny oraz konsekwencje takiego sposobu postrzegania tego wydarzenia.
Zajmij stanowisko wobec problemu: Czy powieści Henryka Sienkiewicza powinny być współcześnie określane mianem powieści historycznych, czy też lepsze byłoby określenie powieści o historii. Sformułuj dwa argumenty na poparcie swojej tezy.