Na rycinie znajduje się grupa osób: ośmioro mężczyzn i trzy kobiety. Ubrani są oni w różnokolorowe stroje szlacheckie. Mężczyźni są w kontuszach, w pasie mają ozdobne pasy. Jeden z mężczyzn ubrany jest w płaszcz z futrzanym kołnierzem. Dwie kobiety mają nakrycie głowy. Jedna z kobiet ubrana jest w pelerynę wykończoną futrzaną listwą. Trzech mężczyzn ma na głowach czapki.
Na rycinie znajduje się grupa osób: ośmioro mężczyzn i trzy kobiety. Ubrani są oni w różnokolorowe stroje szlacheckie. Mężczyźni są w kontuszach, w pasie mają ozdobne pasy. Jeden z mężczyzn ubrany jest w płaszcz z futrzanym kołnierzem. Dwie kobiety mają nakrycie głowy. Jedna z kobiet ubrana jest w pelerynę wykończoną futrzaną listwą. Trzech mężczyzn ma na głowach czapki.
Na czym polega istota i funkcja parodii literackiej. I. Krasicki Hymn do miłości ojczyzny i Monachomachia
Jan Matejko, rycina Scena figuralna. Szlachta w latach 1697‑1795. Jedenaście stojących postaci: ośmiu mężczyzn i trzy kobiety. , w: [Ubiory w Polsce 1200‑1795. Przez J. Matejkę, 1697‑1795, ryc. 83], 1875
Źródło: Biblioteka Cyfrowa Uniwersytetu Wrocławskiego, domena publiczna.
Pojęcie parodii
Parodia stanowi odmianę stylizacji, czyli naśladowania stylu jakiejś wypowiedzi lub osoby w celu wywołania efektu satyrycznego – ośmieszającego. Może jej podlegać styl pojedynczego utworu, zbioru utworów jednego autora, gatunku czy kierunku lub nurtu literackiego. Parodia zwykle zmienia kontekst lub funkcje oryginału, a także jego tonację emocjonalną i stylistyczną. Często posługuje się ironią. Zabieg ten wyjaskrawia w karykaturalny sposób styl pierwowzoru, przydając mu cechy humorystyczne.
Monachomachia – polska parodia eposu heroicznego
Monachomachia Ignacego Krasickiego wydana anonimowo w 1778 roku, wywołała skandal, ponieważ w satyrycznym ujęciu przedstawiała ówczesne zakony i zakonników. Tekst był parodią Iliady Homera, jednak zamiast wojny Greków z Trojanami opisywał walkę przedstawicieli współczesnych Krasickiemu zakonników z dwu sąsiednich klasztorów – karmelitów i dominikanów – wywołaną ambicjami i egoistycznymi interesami mnichów.
HomerIliada
Achilla śpiewaj, Muzo, gniew obfity w szkody, Który ściągnął klęsk tyle na greckie narody, Mnóstwo dusz mężnych wcześnie wtrącił do ErebuErebuErebu, A na pastwę dał sępom i psom bez pogrzebu Walające się trupy rycerskie wśród pola: Tak wielkiego Jowisza spełniała się wola Odtąd, gdy się zjątrzyli sporem niebezpiecznym Agamemnon, król mężów, z Achillem walecznym. Od kogóż tej niezgody pożar zapalony? Od FebaFebaFeba, co go Jowisz z pięknej miał Latony. Gniewny na króla, wojsku straszną klęskę zadał, Rozszerzył mórmórmór w obozie, codziennie lud padał; Mścił się, że był zelżony jego kapłan święty. Przyszedł Chryzes, gdzie stały AchiwówAchiwówAchiwów okręty, Świetną na okup córki przynosząc ofiarę, A w ręku mając berło i Feba tyjarę; Prosił Greki o litość na ojcowskie bóle, Najbardziej zaś Atrydy, dwa narodów króle. […] Nie przypadła królowi do serca ta mowa, Więc go puścił z obelgą, przydał groźne słowa: — „Znidź, naprzykrzony starcze, z oczu moich pręcej, Nie waż bawić się dłużej ani wracać więcej! W tyjarzetyjarzetyjarze, w berle słaba dla ciebie zasłona. Chyba mi starość córkę twoją wydrze z łona; Od swych daleko, w ArgachArgachArgach na zawsze osiędzie, Tam wełnę tkać i łoże moje dzielić będzie. Pódź precz! Ani mię gniewaj, żebyś został cały!” Tak rzekł; zaląkł się starzec i odszedł struchlały.
CART1 Źródło: Homer, Iliada, tłum. F. K. Dmochowski, Warszawa 2004, s. 5–6.
Ignacy KrasickiMonachomachia
Wojnę domową śpiewam więc i głoszę Wojnę okrutną, bez broni, bez miecza, Rycerzów bosych i nagich po trosze, Same ich tylko męstwo ubezpiecza: Wojnę mnichowską... Nie śmiejcie się proszę Godna litości ułomność człowiecza. Śmiejcie się wreszcie, mimo wasze śmiechy Przecież ja powiem, co robiły mnichy. Ta, która nasze padołypadołypadoły przebiega I samym tylko nieszczęściem się pasie, Jędza niezgodyJędza niezgodyJędza niezgody, co Parysa‑zbiega Znalazła niegdyś na górnym Idasie, Słodki raj mnichów gdy w locie postrzega, Jęknęła w złości i zatrzymała się; Widząc fortunny los spokojnych mężów, Świsnęły żądła najeżonych wężów. Wstrzęsła pochodnią, natychmiast siarczyste Iskry na dachy i wieże wypadły; Wskroś przebijają gmachy rozłożyste, Już się w zakąty najciaśniejsze wkradły: A gdzie milczenia bywały wieczyste, Wszczyna się rozruch i odgłos zajadły. Rażą umysły żądze rozjuszone, Budzą się mnichy, letargiem uśpione. [...] Biegli ojcowie za mistrzem w zawody; Ten, strachem zdjęty i srodze przelękły, Wprzód otarł z potu mięsiste jagody, Siadł, ławy pod nim dubeltowedubeltowedubeltowe jękły, Siadł, strząsnął mycką, kaptura poprawił I tak wspaniałe wyroki objawił: „Bracia najmilsi! Ach, cóż się to dzieje? Cóż to za rozruch u nas niesłychany? Czy do piwnicy wkradli się złodzieje? Czy wyschły kufle, gąsiory i dzbany? Mówcie!... Cokolwiek bądź, srodze boleję Trzeba wam pokój wrócić pożądany...” Wtem się zakrztusił, jęknął, łzami zalał; Przeor tymczasem pełny kubek nalał.
CART2 Źródło: Ignacy Krasicki, Monachomachia, Wrocław 1969, s. 292.
padoły
niziny, świat ziemski
Jędza niezgody
mowa o bogini niezgody Eris
dubeltowe
podwójne
Erebu
mowa o Hadesie, krainie zmarłych
Feba
Apolla
mór
epidemia
Achiwów
Greków
tyjarze
tyjara (tiara) – tu: kapłańskie nakrycie głowy
Argach
Argos, miasto na Peloponezie
R1UePS1WHghS0
Rysunek przedstawia mnicha depczącego księgę. Jest to otyły mężczyzna, odziany w habit obwiązany w pasie sznurem, z którego zwisa różaniec i klucz. Na plecach ma krótką pelerynę z kapturem. Postać ujęto z prawego profilu. Twarz mnicha jest okrągła, nalana, bez zrostu o małych oczkach i niewielkim nosie. Na głowie ma wygoloną tonsurę. Jego czoło jest zmarszczone, brwi ciemne i grube. Unosi ręce ku górze, w prawej dłoni trzyma kielich, z lewego rękawa wystawia głowę kura. Na stopach nosi drewniane sandały.
Aleksander Orłowski, Mnich z kielichem depczący księgę (rysunek do „Monachomachii” Ignacego Krasickiego), 1818
Źródło: ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie, domena publiczna.
We fragmencie Monachomachii zostały wykorzystane i poddane żartobliwemu przekształceniu wszystkie zabiegi językowe, zastosowane we wzorcu, którym jest hymnhymnhymn. Oba utwory mają identyczną konstrukcję stylistyczną – wywód prowadzący do puenty o charakterze sentencji, kunsztowny tok składniowy, zbliżony tok argumentacji.
Ignacy KrasickiHymn do miłości ojczyzny
Święta miłości kochanej ojczyzny, Czują cię tylko umysły poczciwe3poczciwe! Dla ciebie zjadłe4zjadłe smakują trucizny, Dla ciebie więzy, pęta niezelżywe5niezelżywe Kształcisz6Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny, Gnieździsz w umyśle rozkoszy7rozkoszy prawdziwe, Byle cię można wspomóc, byle wspierać, Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać.
hymn Źródło: Ignacy Krasicki, Hymn do miłości ojczyzny, [w:] tegoż, Klejnoty poezji staropolskiej. Nowa antologia, Warszawa 1919, s. 132.
3
poczciwe - uczciwe
4
zjadłe - silne, jadowite
5
niezelżywe - niehańbiące
6
kształcisz - tu: kształtujesz, powodujesz
7
rozkoszy - rozkosze, tu: radość
Między tekstami istnieje zasadnicza różnica, te same środki artystycznego wyrazu służą innym ideom. Pierwszy tekst to utwór o podniosłej, patetycznej tematyce, natomiast drugi w parodystycznymparodiaparodystycznym ujęciu ukazuje Polaków nadużywających alkoholu.
Ignacy KrasickiMonachomachia
Wdzięczna miłości kochanej szklenice! Czuje cię każdy i słaby, i zdrowy! Dla ciebie miłe są ciemne piwnice, Dla ciebie znośna duszność i ból głowy. Słodzisz frasunki, uśmierzasz tęsknice; W tobie pociecha, w tobie zysk gotowy. Byle cię można znaleźć, byle kupić, Nie żal skosztować, nie żal się i upić.
Jak podkreśla Tomasz Pokrzywniak, Monachomachia uczyła tolerancji i otwartości wobec słabości, które w żartobliwy sposób krytykował autor tego poematu:
Tomasz J. PokrzywniakCzy prawdziwy geniusz pewny jest nieśmiertelności? (o współczesnym czytaniu poezji Krasickiego)
RG7jScWkMZpMt1
Ilustracja przedstawia stronę tytułową książki. Tekst na ilustracji: Dzieła Krasickiego Dziesięć tomów w jednym Z portretem autora Edycya Barbezata Paryż U Barbezata, Przy ulicy Des Beaux‑Arts No 6. Genewa W Xięgarni Tegoż 1830. Pośrodku strony ilustracja z otwartą księgą i tablicami pokrytymi pismem.
Strona tytułowa książki: Dzieła Krasickiego dziesięć tomów w jednym, 1830
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
Pomijając wszystkie zagadki związane z drukiem tego poematu - dziś już zresztą w dużej części wyjaśnione - rzucające ciekawe światło na stosunek autora do własnego utworu, ciągle świeże jest w nim niezwykłe poczucie humoru, wszechogarniający komizm zdarzeń i postaci. Monachomachia nie miała szczęścia u krytyków literackich i u historyków literatury. Jak trafnie ujął to Wacław Kubacki, stawała „przed sądem potomności”. Oskarżana o antyklerykalizm była też powodem wątpliwości odnoszących się do religijności biskupa warmińskiego. A właśnie dlatego, że napisana została nie przez wojującego libertyna, a przez katolickiego duchownego, może uczyć tolerancji i otwartości wobec doczesnych słabości duchowieństwa. Żart, kpina ironia i parodia, ale także wybaczający humor i dyktowane nim rozmaite, ważne i mądre refleksje, że „cnota, nie odzież czyni zakonnika”, że „W szyszaku, w czapce, w turbanie, w kapturze,/ Wszyscyśmy jednej podlegli naturze”, że trzeba szanować mądrych i chwalebnych, ale można i trzeba śmiać się „z głupich, choć i przewielebnych” - uczą właśnie otwartości, krytycyzmu i tolerancji.
cyt1 Źródło: Tomasz J. Pokrzywniak, Czy prawdziwy geniusz pewny jest nieśmiertelności? (o współczesnym czytaniu poezji Krasickiego), „Rocznik Towarzystwa Literackiego imienia Adama Mickiewicza ” 1994, nr 29, s. 39.
Słownik
hymn
hymn
(gr. hýmnos – pieśń pochwalna) gatunek poetycki; uroczysta i podniosła pieśń pochwalna o apostroficznym charakterze, sławiąca Boga, bohaterów, wielkie idee itp.
ironia
ironia
(łac. eironeia - przestawianie, pozorowanie) drwina, złośliwość lub szyderstwo ukryte w wypowiedzi pozornie aprobującej, nadanie wypowiedzi odwrotnego sensu w stosunku do tego, co wynika ze znaczenia użytych słów, na przykład w celu ośmieszenia poglądów czy cech rozmówcy lub pokazania dystansu wobec osób czy zjawisk; wypowiedź zawierająca ironię najczęściej jest krytyką lub naganą, która przyjmuje formę pozornej pochwały; ironia jest narzędziem literackim, w którym wybrane słowa są celowo używane do wskazania znaczenia innego niż dosłowne, można wyróżnić ironię słowną i sytuacyjną
oktawa
oktawa
(łac. octava – osiem) zwrotka ośmiowersowa, złożona zazwyczaj z 11‑sylabowców i zawierająca rymy w układzie abababcc; typ strofy uważany za dostojny, często stosowany w eposach
parodia
parodia
(gr. parōidía od pará – poza, obok, mimo i ōidḗ – pieśń) świadome naśladowanie danego wzorca literackiego (dzieła, stylu, gatunku), polegające na celowym wyostrzeniu jego cech formalno‑stylistycznych oraz zmianie tematycznej i ideowej, prowadzi do efektów zabawnych, satyrycznych lub skłaniających do refleksji czy dyskusji; nieudolne naśladownictwo lub zdeformowana, wypaczona postać czegoś
poemat heroikomiczny
poemat heroikomiczny
(gr. heros – bohater, komodia – pogodna, komiczna pieśń)
gatunek literacki należący do epiki, polegający na parodiowaniu poematów heroicznych (bohaterskich) opisujących czyny wielkich bohaterów. Wykorzystuje cechy epopei do ośmieszenia przedstawianych zdarzeń. Komizm w poemacie heroikomicznym polega na zastosowaniu podniosłego stylu do opowiedzenia błahej historii. Kontrast między formą a treścią uwypukla komizm tematu. Szczególnym uznaniem cieszył się czasach oświecenia, gdyż doskonale wpisywał się w formułę nauki przez zabawę. Jego charakterystyczne cechy to: obecność bohatera zbiorowego, sceny walki, które mają zaprezentować negatywne cechy postaci, liczne apostrofy, podniosły styl