Nawiązania
Mickiewicz. Słowo i czyn 1986Poeta nie może być samotnikiem odosobnionym od świata murem pogardy i melancholii, ale przeciwnie, musi wniknąć praktycznie w problematykę życia społecznego. A gdy to się stanie, niech pisze, o czym chce, bo wówczas wszystko, co stworzy, będzie dokumentem kulturalnym epoki i współczynnikiem w walce o nową kulturę.
Źródło: Alina Witkowska, Mickiewicz. Słowo i czyn 1986, Warszawa 1986, s. 74.
Władysław Broniewski urodził się w 1897 roku w Płocku, w inteligenckiej, szlacheckiej rodzinie o tradycjach patriotycznych i niepodległościowych. Wychowywał się na twórczości romantyków: Mickiewiczu, Słowackim i Chopinie. Tak o dzieciństwie i młodości poety pisze Eliza Czapska:
Rozmowa Władysława Broniewskiego z historią. Mity i role artysty w symbolicznym imaginarium PolskiPierwsze dziecięce literackie próby i rysunki poety pokazują, że wrażliwy chłopiec od wczesnych lat wykazywał artystyczne skłonności. Broniewski pod koniec życia wspominał, jak babcia uczyła go grać na pianinie utwory Chopina. Ogromny wpływ na rozwój jego artystycznego powołania z pewnością miała również atmosfera szkoły, do której uczęszczał. W odróżnieniu od innych szkół w zaborze, w Jagiellonce wykładano po polsku. Broniewski ze szczególnym rozrzewnieniem wspominał po latach nauczyciela języka polskiego, który rozbudzał i pielęgnował w uczniach miłość do literatury.
Źródło: Eliza Czapska, Rozmowa Władysława Broniewskiego z historią. Mity i role artysty w symbolicznym imaginarium Polski, „ Acta Universitatis Lodziensis, Folia Sociologica” 2018, nr 66.
Rozmowa Władysława Broniewskiego z historią. Mity i role artysty w symbolicznym imaginarium PolskiArtystyczną wrażliwość rozwijało też w Broniewskim obserwowanie wyjątkowo malowniczych krajobrazów ziemi rodzinnej. Kto oglądał Wisłę z płockiej skarpy wie, że widok ten można porównać z niewieloma wiślanymi pejzażami w Polsce. Trzeba podkreślić, że atmosfera jego rodzinnego domu wypełniona była kultem polskości, niezwykle żywy w nim był etos intelektualny, patriotyczny i niepodległościowy. Lektury romantyków marzących o wolnej Polsce, utwory Chopina grane przez babcię, kult braci babci, którzy zginęli w 1983 roku, nostalgiczne krajobrazy kraju lat dziecinnych (meandry Wisły widziane z ogrodu domu w Płocku) – wszystko to zbudowało w nim silną tożsamość narodową.
Źródło: Eliza Czapska, Rozmowa Władysława Broniewskiego z historią. Mity i role artysty w symbolicznym imaginarium Polski, „ Acta Universitatis Lodziensis, Folia Sociologica” 2018, nr 66.

Już w liceum Broniewski rozpoczął działalność w ruchu niepodległościowym. Był członkiem tajnych organizacji związanych z Polską Partią Socjalistyczną Józefa Piłsudskiego, a w 1915 roku jako siedemnastolatek wstąpił do Legionów Polskich.
Rozmowa Władysława Broniewskiego z historią. Mity i role artysty w symbolicznym imaginarium PolskiWładysław Broniewski, zasilając szeregi Legionów, okazał się świetnym żołnierzem. Dowodził kompanią wpatrzonych w niego z uwielbieniem żołnierzy. Otrzymał krzyż Virtuti Militari i trzy Krzyże Walecznych, a zdobył je jako oficer liniowy – w ogniu. W okresie wojskowym sięgał po pióro. Od 1918 roku zaczął pisać pamiętnik. W niepodległej Polsce Piłsudczycy obsadzani byli na intratnych urzędniczych stanowiskach w administracji rządowej i lokalnej. Broniewski czuł jednak w sobie powołanie artysty, więc zrezygnował z kariery wojskowej, choć ta pozostawała łatwiejszą drogą życiową niż niejasny los literata.
Źródło: Eliza Czapska, Rozmowa Władysława Broniewskiego z historią. Mity i role artysty w symbolicznym imaginarium Polski, „ Acta Universitatis Lodziensis, Folia Sociologica” 2018, nr 66.
Zapoznaj się z utworem Władysława Broniewskiego, a następnie wymień i scharakteryzuj środki stylistyczne użyte w wierszu.
PoezjeTy przychodzisz jak noc majowa,
Biała noc, uśpiona w jaśminie,
I jaśminem pachną Twoje słowa,
I księżycem sen srebrny płyniePłyniesz cicha przez noce bezsenne
– cichą nocą tak liście szeleszczą –
Szepczesz sny, szepczesz słowa tajemne,
W słowach cichych skąpana jak w deszczu...To za mało! Za mało! Za mało!
Twoje słowa tumanią i kłamią!
Piersiom żywych daj oddech zapału,
Wiew szeroki i skrzydła do ramion!Nam te słowa ciche nie starczą.
Marne słowa. I błahe. I zimne.
Ty masz werbel nam zagrać do marszu!
Smagać słowem! Bić pieśnią! Wznieść hymnem!Jest gdzieś radość ludzka, zwyczajna,
jest gdzieś jasne i piękne życie –
powszedniego chleba słów daj nam
i stań przy nas, i rozkaż – bić się!Niepotrzebne nam białe westalki,
noc nie zdławi świętego ognia –
bądź jak sztandar rozwiany wśród walki,
bądź jak w wichrze wzniesiona pochodnia!Jest gdzieś radość ludzka, zwyczajna,
jest gdzieś jasne i piękne życie –
powszedniego chleba słów daj nam
i stań przy nas, i rozkaż – bić się!Niepotrzebne nam białe westalki,
noc nie zdławi świętego ognia –
bądź jak sztandar rozwiany wśród walki,
bądź jak w wichrze wzniesiona pochodnia!Trzeba pieśnią bić aż do śmierci
Trzeba głuszyć w ciemnościach syk węży.
Jest gdzieś życie piękniejsze od wierszy.
I jest miłość. I ona zwycięży.Wtenczas daj nam, poezjo, najprostsze
Ze słów prostych i z cichych – najcichsze,
A umarłych w wieczności rozpostrzyj
Jak chorągwie podarte na wichrzeŹródło: Władysław Broniewski, Poezje, [w:] Władysław Broniewski, Wiersze i poematy, Łódź 1984, s. 84.
Zapoznaj się z informacjami zawartymi na ilustracji interaktywnej i opisz, jaką funkcję, według Władysława Broniewskiego, powinna pełnić poezja w czasach mu współczesnych.
Ty przychodzisz jak noc majowa,
Biała noc, uśpiona w jaśminie,
I jaśminem pachną Twoje słowa,
I księżycem sen srebrny płynie
Płyniesz cicha przez noce bezsenne
– cichą nocą tak liście szeleszczą –
Szepczesz sny, szepczesz słowa tajemne,
W słowach cichych skąpana jak w deszczu…
Cały utwór ma charakter inwokacyjny – autor zwraca się bezpośrednio do poezji i odmalowuje jej metaforyczny obraz. W dwóch pierwszych strofach poezja zostaje przyrównana do cichej, majowej nocy, pachnącej jaśminem i oświetlonej bladym światłem księżyca. Wszystkie rekwizyty, jakie się tu pojawiają, przywołują skojarzenia z poezją sentymentalna i romantyczną – nastrojową, osobistą, „cichą” i szumiącą jak deszcz. Wyraźne są tu aluzje do poezji Mickiewicza (Świtezianka), można doszukać się także nawiązania do wiersza Leopolda Staffa Deszcz jesienny. W czasach, gdy Broniewski debiutował, żywy był u nas nadal wzorzec poezji młodopolskiej: melancholijnej, dekadenckiej, pesymistycznej. W dalszych strofach wiersza poeta podejmuje wyraźną polemikę z tak pojmowaną rolą poezji i domaga się od twórców czegoś zupełnie innego. 2.
To za mało! Za mało! Za mało!
Twoje słowa tumanią i kłamią!
Piersiom żywych daj oddech zapału,
Wiew szeroki i skrzydła do ramion!
Nam te słowa ciche nie starczą.
Marne słowa. I błahe. I zimne.
Ty masz werbel nam zagrać do marszu!
Smagać słowem! Bić pieśnią! Wznieść hymnem!
W kolejnych strofach mamy gwałtowne odejście od sennego, kontemplacyjnego nastroju. W pierwszym wersie trzeciej zwrotki znalazły się trzy krótkie wykrzykniki: „To za mało! Za mało! Za mało!” Wprowadzają nas one do drugiej, bardziej zdynamizowanej części utworu. W kolejnym wersie padają oskarżenia pod adresem poezji opisanej na początku wiersza: „Twoje słowa tumanią i kłamią!”.
Jest to wyraźne oskarżenie o kreowanie wyidealizowanego i nieprawdziwego obrazu świata. Słowa: „Piersiom żywych daj oddech zapału, / Wiew szeroki i skrzydła do ramion” sugerują odejście od martwych form i idei na rzecz zaangażowania się w problemy współczesnego świata żywych. Ci „żywi” potrzebują wsparcia i zachęty do działania. Poezja ma uskrzydlać, dodawać odwagi i zapału do walki. „Ty masz werbel nam zagrać do marszu!” – ten wers niezwykle obrazowo ukazuje postulowaną przez autora rolę poezji. Warto zwrócić uwagę na podmiot liryczny w wierszu – jest to podmiot zbiorowy: my, nam, nas. Oznacza to, że poeta wypowiada się w imieniu zbiorowości, jest głosem grupy społecznej, którą reprezentuje. 3.
Jest gdzieś radość ludzka, zwyczajna,
jest gdzieś jasne i piękne życie –
powszedniego chleba słów daj nam
i stań przy nas, i rozkaż – bić się!
Niepotrzebne nam białe westalki,
noc nie zdławi świętego ognia –
bądź jak sztandar rozwiany wśród walki,
bądź jak w wichrze wzniesiona pochodnia!
W tym fragmencie utworu poeta pisze o zwyczajnych, prostych ludziach i ich zwykłych radościach. Wers „jest gdzieś jasne i piękne życie” obrazuje ideę, do której realizacji warto i trzeba dążyć. Poezja ma być tak powszednia jak chleb, także jak modlitwa – czyli być dostępna dla wszystkich, nawet prostych ludzi. Ma być wzniosła i ideowa, służyć społecznej rewolucji. Broniewski nawiązuje w swoim manifeście do koncepcji poezji tyrtejskiej, czyli patriotycznej, mającej zadanie mobilizowania do walki. Takie utwory pisali romantycy w okresie zaborów, teraz tego oręża należy użyć w walce o społeczną równość. 4.
Odmień, odmień nam słowa na wargach,
naucz śpiewać płomienniej i prościej,
niech nas miłość ogromna potarga,
więcej bólu i więcej radości!
Jeśli w pieśni potrzebna ci harfa,
jeśli harfa ma zakląć pioruny,
rozkaż żyły na struny wyszarpać
i naciągać, i trącać jak struny.
W ósmej zwrotce pojawia się dość drastyczny, naturalistyczny i ekspresjonistyczny obraz harfy, której struny utkane są z ludzkich „wyszarpanych” żył. Ta metafora ma podkreślić ogrom koniecznych poświęceń w walce o lepsze jutro. W obrazie tym można dostrzec aluzję do Testamentu Juliusza Słowackiego:
Jednak zostanie po mnie ta siła fatalna
Co mi żywemu na nic, tylko czoło zdobi
Lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna
Aż was, zjadacze chleba — w aniołów przerobi.
Na określenie poezji autor użył tu słowa: „pieśń”, ten zabieg Broniewski stosuje bardzo często. Pieśń jako utwór skierowany do szerokiego grona odbiorców, opisujący przeżycia o społecznym charakterze, jest formą jak najbardziej adekwatną do wyrażania zbiorowych idei. 5.
Trzeba pieśnią bić aż do śmierci
Trzeba głuszyć w ciemnościach syk węży.
Jest gdzieś życie piękniejsze od wierszy.
I jest miłość. I ona zwycięży.
Wtenczas daj nam, poezjo, najprostsze
Ze słów prostych i z cichych – najcichsze,
A umarłych w wieczności rozpostrzyj
Jak chorągwie podarte na wichrze
Rolą poezji jest walka z ciemnością, czyli z szatanem, symbolizowanym tu przez syk węży. Ciemności przeciwstawiana jest inna przestrzeń – życia piękniejszego od wierszy. Kiedy zwycięży dobro i miłość, wtedy będzie miejsce dla łagodnych, czułych słów. Wówczas poezji pozostanie rola opiewania dawnych bohaterów i zapewniania im wiecznej chwały.