Ćwiczenia
Eviva l`arteEviva l'arte! Człowiek zginąć musi –
Cóż, kto pieniędzy nie ma, jest pariasem,
Nędza porywa za gardło i dusi –
Zginąć, to zginąć jak pies, a tymczasem,
Choć życie nasze splunięcia niewarte:
Eviva l'arte!Eviva l'arte! Niechaj pasie brzuchy
Nędzny filistrów naród! My, artyści,
My, którym często na chleb braknie suchy,
My, do jesiennych tak podobni liści,
I tak wykrzykniem: gdy wszystko nic warte,
Eviva l'arte!Eviva l'arte! Duma naszym bogiem,
Sława nam słońcem, nam, królom bez ziemi,
Możemy z głodu skonać gdzieś pod progiem, Ale jak orły z skrzydły złamanemi –
Więc naprzód! Cóż jest prócz sławy co warte?
Eviva l'arte!Eviva l'arte! W piersiach naszych płoną
Ognie przez Boga samego włożone:
Więc patrzym na tłum z głową podniesioną,
Laurów za złotą nie damy koronę,
I chociaż życie nasze nic niewarte:
Eviva l'arte!Źródło: Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Evviva l`arte, dostępny w internecie: https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/eviva-l-arte.html [dostęp 13.11.2023].
Określ, co jest myślą przewodnią wiersza Kazimierza Przerwy‑Tetmajera Eviva l'arte.
Scharakteryzuj podmiot liryczny w utworze.
Wyjaśnij, jaką opozycję dwóch grup społecznych opisuje młodopolski twórca.
Wypisz, do kogo/czego zostali porównani artyści w wierszu Kazimierza Przerwy‑Tetmajera Evviva l’arte!
Wskaż i zinterpretuj porównania zastosowane w wierszu.
Określ, czy wymowa tego utworu jest optymistyczna czy pesymistyczna. Uzasadnij swoją odpowiedź.
Był czasBył czas, żeśmy się rozumieli,
ten czas przeminął i nie wróci,
a dziś mnie z wami wszystko dzieli,
nic wy mnie dziś nie obchodzicie,
nic wasze nie obchodzi życie,
to jedno boli, żeście skuci.Pieśń moja stała się dziś pieśnią
wyłącznie tylko moją własną;
nie dbam, czy gdzie się ucieleśnią
tak czy inaczej w czyjem młodem
sercu te słowa, które w wodęm
rzucał – niech płyną lub zagasną.Jesteśmy obcy. Macie wróżów,
macie serc waszych wykładaczy,
macie dusz waszych czujnych stróżów,
kapłanów waszych świętych chramów,
dzierżących szale prawd i kłamów,
poetów dążeń i rozpaczy.Jam od wszystkiego uciekł tego,
żyjcie, jak chcecie – – czym jesteście?
Macież liść drzewa zielonego,
macież woń kwiatu, szum potoku,
jesteścież jak wschód słońca oku,
jak modrzewiowych gęstw powieście?Jesteścież jak legenda złota
kuta we wnętrzu skał ogromnych?
Albo jak zbroja, co grzechota,
albo miecz, co przy boku chrzęści,
albo stalowej łoskot pięści
pragnącej gwarów wiekopomnych?Jam własnej tylko myśli mojej
poetą – gdzie mnie wicher rzuci,
tam harfy mojej struny stroi,
szumi mnie tylko pieśń pojęta,
pieśń, której niczym świat nie pęta – –
to jedno boli, żeście skuci.Źródło: Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Był czas, [w:] Wybór poezji, Wrocław 1991, s. 69–70.
Wypisz podobieństwa i różnice w postawach podmiotu lirycznego w wierszach Evviva l’arte! i Był czas w odniesieniu do sztuki, sławy, bogactwa, środowiska artystycznego i publiczności. Jakie wnioski wynikają z porównania?
Początek treści z zakresu rozszerzonego
Sztuka jest jako drzewo...Sztuka jest jako drzewo słodkim okryte owocem,
pod którym stoją tłumy, a tylko z nich najzręczniejsi
wejść na to drzewo potrafią; lecz źle jest, jeśli kto wszedłszy tłumom na dole stojącym słodkich nie rzuci owoców.
Albowiem sztuka w sercach nie znajdująca odczucia
podobna jest do zimowych promieni gwiazd i księżyca,
pod którymi kiełkować ni rosnąć kłosy nie będą,
jak pod słońca płodnego świętym, gorącym promieniem.Źródło: Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Sztuka jest jako drzewo..., [w:] Wybór poezji, Wrocław 1991, s. 55–56.
Koniec treści z zakresu rozszerzonego
Na podstawie poniższego fragmentu artykułu Stanisława Przybyszewskiego Confiteor wyjaśnij, czym jest religia sztuki.
ConfiteorSztuka nie ma żadnego celu, jest celem sama w sobie, jest absolutem, bo jest odbiciem absolutu – duszy. A ponieważ jest absolutem, więc nie może być ujętą w żadne karby, nie może być na usługach jakiejśkolwiek idei, jest panią, praźródłem, z którego całe życie się wyłoniło.
Sztuka stoi nad życiem, wnika w istotę wszechrzeczy, czyta zwykłemu człowiekowi ukryte runy, obejmuje wszechrzecz od jednej wieczności do drugiej, nie zna ni granic, ni praw, zna tylko jedną odwieczną ciągłość i potęgę bytu duszy, kojarzy duszę człowieka z duszą wszechnatury, a duszę jednostki uważa za przejaw tamtej [...].
Zwlekać sztukę z jej piedestału, włóczyć ją po wszystkich rynkach i ulicach to rzecz świętokradcza. Tak pojęta sztuka staje się najwyższą religią, a kapłanem jej jest artysta. Jest on osobisty tylko wewnętrzną potęgą, z jaką stany duszy odtwarza, poza tym jest kosmiczną, metafizyczną siłą, przez jaką się absolut i wieczność przejawia.
Źródło: Stanisław Przybyszewski, Confiteor, [w:] Programy i dyskusje literackie okresu Młodej Polski, oprac. Maria Podraza-Kwiatkowska, Wrocław 1977, s. 237–239.
Porównaj pozytywistyczną i młodopolską wizję powołania artysty w rozprawce na 200 słów.
Przygotuj się do dyskusji dotyczącej roli artystów we współczesnym społeczeństwie. Zanotuj swoje spostrzeżenia.