Ćwiczenia
Zapoznaj się z wierszem Arthura Rimbauda Moja bohema i wypisz cechy podmiotu lirycznego, które można przypisać poetom wyklętym.
Moja bohemaWłóczyłem się – z rękoma w podartych kieszeniach,
W bluzie, co już nieziemską prawie była bluzą,
Szedłem pod niebiosami, wierny ci, o Muzo!
Oh! là là! co za miłość widziałem w marzeniach!Szeroką dziurę miały me jedyne portki,
W drodze, pędrak‑marzyciel, układałem wiersze,
Na Wielkiej Niedźwiedzicy miałem swą oberżę,
A od mych gwiazd na niebie płynął szelest słodki.Słuchałem gwiazd w te dobre wieczory wrześniowe,
Siedząc na skraju drogi, i czułem, że głowę,
Jak mocne wino, rosa kroplista mi zrasza.
Lub gdy w krąg fantastycznych cieni rosły tłumy
– Jak gdybym lirę trącał, wyciągałem gumy,
Stopę mając przy sercu, z zdartego kamasza.Źródło: Arthur Rimbaud, Moja bohema, [w:] Symboliści francuscy (od Baudelaire’a do Valéry’ego), tłum. Julian Tuwim, wybór Mieczysław Jastrun, Wrocław 1965, s. 134.
Stwórz własną definicję określenia „poeta wyklęty”.
Wśród młodopolskich twórców za poetę wyklętego zwykło się uważać między innymi Stanisława Przybyszewskiego. Zapoznaj się z fragmentem jego poematu Requiem aeternam: trzecia księga Pentateuch’u i napisz tekst argumentacyjny, w którym odpowiesz na pytanie: Dlaczego utwór Przybyszewskiego był dla współczesnych odbiorców kontrowersyjny?
Requiem aeternam: trzecia księga Pentateuch’uNa początku była chuć. Nic prócz niej, a wszystko w niej. To nieskończoność Anaksymandra, co wszystko z siebie wyłoniła, święty ogień Heraklita, który pochłania niknące światy i nowe byty z nich wyprowadza, Duch Boży, co się unosił nad wodami, gdy jeszcze nic nie było prócz Mnie. Chuć to prasiły życia, rękojmia wiecznego rozwoju, wiecznego odchodzenia i wiecznego powrotu, jedyna istota bytu. To siła, co sprowadza mieszanie się i rozdzielanie, twórczyni, pokarm i niszczycielka. To siła, z którą Ja‑Bóg, gdym świat ze siebie wyrzucił, atomy na siebie ciskałem, to zaciekłość, z jaką się z sobą sprzęgały, w pierwiastki się wiązały i w światy całe łączyły.
Źródło: Stanisław Przybyszewski, Requiem aeternam: trzecia księga Pentateuch’u, [w:] Wybór pism, oprac. Roman Taborski, Wrocław 2006, s. 37–38.
Zmień wydźwięk pierwszych czterech strof wiersza Błogosławieństwo Charles’a Baudelaire’a tak, aby zawarta w nich wypowiedź matki odnosiła się do poety z życzliwością i miłością. Możesz przeformułować fragment na prozę.
BłogosławieństwoA kiedy za wyrokiem Potęgi złowrogiej
Poeta schodzi na świat, to znużenia leże –
Jego matka, bluźnierstwa pełna oraz trwogi,
Pięść zaciska do Boga, aż Go litość bierze:„Ach, wolej bym zrodziła gadzin całe sploty,
Aniżelibym karmić miała to straszydło!
Przeklęta noc z kłamliwie słodkimi pieszczoty,
Gdym w łonie swą pokutę poczęła obrzydłą!A jako mnie obrałeś pomiędzy kobiety,
Bym obrzydzeniem była dla swego małżonka,
I że nie mogę rzucić do ognia, niestety,
– Niby list nudny – tego szpetnego stworzonka,Więc przeleję nienawiść Twą za moją winę
Na przeklęte narzędzie Twoich gniewów lutych –
I tak doszczętnie zgniotę tę nędzną krzewinę,
Że już nigdy nie wyda swych pączków zatrutych!”Tak się pieni przekleństwem. W potęgi niezmiennej
Zamiarach wiecznych – myśli nie widząc przewodniej,
Sama przygotowywa w pieczarach Gehenny
Ognie, co będą karą macierzyńskiej zbrodni.Ale w pieczy Anioła, co zza chmur mu sprzyja,
Samotne dziecię buja w słońca strefie czystej
I we wszystkim, co jada, we wszystkim co pije,
Odnajduje ambrozję i nektar złocisty.Wesoło igra z wiatrem, nuci piosnkę chmurze,
Swą pielgrzymką krzyżową upaja się w śpiewie,
Aż Duch, co za nim idzie przez jego podróże,
Płacze widząc, że wesół jak ptaszek na drzewie.Ci, których by chciał kochać, patrzą nań z obawą –
Lub też, rozzuchwaleni tą jego pokorą,
Starają mu się z duszy wyrwać skargę krwawą
Tudzież na złośliwości swojej cel go biorą.Do chleba i do wina, co mu przeznaczyli,
Dodają oni śliny wstrętnej i popiołu;
Obłudnie odtrącają, nad czym on się schyli,
I skarżą się, gdy muszą z nim stąpać pospołu.Jego małżonka woła na placach publicznych:
„Gdym dość piękna, by przezeń być tyle wielbioną,
Więc zwyczajem kamiennych półbogiń antycznych
Chcę, by mię, jak posągi owe, pozłocono.Mirrą, nardem, kadzidłem upiję się, płocha;
Mięsem, winem, klękaniem na świątyni progu –
By wiedzieć, czy też zdołam w sercu, co mię kocha,
Przywłaszczyć z drwiną chwalbę przynależną Bogu.Gdy będę miała dosyć bezbożnej gry onej,
Położę na nim rękę mocną, choć bez siły –
By me paznokcie, niby krwawych harpij szpony,
Aż hen, w głąb jego serca dumnego trafiły,Ni to lękliwe ptaszę, co drżąc się trzepota,
Wydrę, wydrę mu z piersi to serce czerwone –
I aby nim nasycić ulubieńca‑kota,
Rzucę mu je z pogardą na ziemię, skrwawione!”Do Nieba, gdzie wzrok jego widzi tron wspaniały,
Pogodny wieszcz wyciąga swe dłonie pobożne,
A czyste błyskawice jego duszy białej
Przeszkadzają mu widzieć ludzkie walki zdrożne:„Błogosławionyś, Boże, co darzysz boleścią,
Za którą odpuszczone będą nasze grzechy
I która jest najczystszą, najwznioślejszą treścią,
Co gotuje silnego na łono uciechy!Wiem, Panie – bez Poety Ty byś nigdy nie siadł
Między tymi, co ujrzą świętych Hufców gody;
Wiem, że będzie przypuszczon do radosnych biesiad,
Na Cnót, na Dominacyj, na Tronów obchody.Wiem, że ból – klucz jedyny, by wejść w Twoje szranki
– Nie strawi go kał ziemi ani piekieł kwasy –
I że trzeba, chcąc upleść mistyczne me wianki,
Zestawić wszystkie światy oraz wszystkie czasy.Ale dawnej Palmiry stracone przepychy,
Dziwne kruszce nieznane, morza skarb jaskrawy,
Twoją sadzony dłonią – jeszcze jest za lichy
Dla tego diademu kosztownej oprawy.Będzie bowiem kowany w przenajczystszym złocie
Czerpanym w świętym domu pierwotnych promieni,
Któremu oczy ludzkie, mimo blasków krocie,
Są li tylko zwierciadłem smutnym, pełnym cieni”.Źródło: Charles Baudelaire, Błogosławieństwo, [w:] Symboliści francuscy (od Baudelaire’a do Valéry’ego), tłum. Czesław Jastrzębiec-Kozłowski, wybór Mieczysław Jastrun, Wrocław 1965, s. 9–12.
Napisz wypowiedź argumentacyjną, w której odpowiesz na pytanie: Dlaczego wiersz Charles’a Baudelaire’a nosi tytuł Błogosławieństwo?
PadlinaPrzypomnij sobie, cośmy widzieli, jedyna,
W ten letni, tak piękny poranek:
U zakrętu leżała plugawa padlina
Na ścieżce żwirem zasianej.Z nogami zadartymi lubieżnej kobiety,
Parując i siejąc trucizny,
Niedbała i cyniczna, otwarła sekrety
Brzucha pełnego zgnilizny.Słońce, prażąc to ścierwo, jarzyło się w górze,
Jakby rozłożyć pragnęło
I oddać wielokrotnie potężnej Naturze
Złączone z nią niegdyś dzieło.Błękit oglądał szkielet przepysznej budowy,
Co w kwiat rozkwitał jaskrawy,
Smród zgnilizny tak mocno uderzał do głowy,
Żeś omal nie padła na trawy.Brzęczała na tym zgniłym brzuchu much orkiestra
I z wnętrza larw czarne zastępy
Wypełzały, ściekając z wolna jak ciecz gęsta
Na te rojące się strzępy.Wszystko się zapadało, jarzyło, wzbijało,
Jak fala się wznosiło,
Rzekłbyś, wzdęte niepewnym odetchnieniem ciało
Samo się w sobie mnożyło.Czerwie biegły za obcym im brzmieniem muzycznym
Jak wiatr i woda bieżąca
Lub ziarno, które wiejacz swych ruchem rytmicznym
W opałce obraca i wstrząsa.Forma świata stawała się nierzeczywista
Jak szkic, co przestał nęcić
Na płótnie zapomnianym i który artysta
Kończy już tylko z pamięci.A za skałami niespokojnie i z ostrożna
Pies śledził nas z błyskiem w oku
Czatując na tę chwilę, kiedy będzie można
Wyszarpać ochłap z zewłoku.A jednak upodobnisz się do tego błota,
Co tchem zaraźliwym zieje,
Gwiazdo mych oczu, słońce mojego żywota,
Pasjo moja i mój aniele!Tak! Taką będziesz kiedyś, o wdzięków królowo,
Po sakramentach ostatnich,
Gdy zejdziesz pod ziół żyznych urodę kwietniową,
By gnić wśród kości bratnich.Wtedy czerwiowi, który cię będzie beztrosko
Toczył w mogilnej ciemności,
Powiedz, żem ja zachował formę i treść boską
Moich spróchniałych miłości!Źródło: Charles Baudelaire, Padlina, [w:] Symboliści francuscy (od Baudelaire’a do Valéry’ego), oprac. M. Jastrun, wybór M. Jastrun, Wrocław 1965, s. 26–28.
Wypisz z utworu Padlina trzy wyrazy (różne formy gramatyczne: rzeczownik, przymiotnik, czasownik) o szczególnie dosadnym charakterze.
Poszukaj we współczesnej kulturze (filmowej, muzycznej, literackiej, teatralnej itd.) dzieł, w których jest wyeksponowana brzydota, podobnie jak w Padlinie Baudelaire’a. Przygotuj się do dyskusji na temat roli brzydoty w kulturze XXI wieku.