Dowiedz się
Tabu. Zakaz, który chroni świat
Sam wyraz tabutabu pochodzi od polinezyjskiego tapu ‘nietykalny, zakazany, święty’. Do polszczyzny i innych języków europejskich przeniknął za pośrednictwem angielskiego taboo. Tabu to surowy, kulturowy „zakaz wstępu”. To zasada, której złamanie – według danej społeczności – mogłoby sprowadzić katastrofę na całą grupę. Tabu może dotyczyć wszystkiego, od przedmiotów i miejsc, po zwierzęta i... słowa.
Słowa w maskach – jak eufemizmy oszukują tabu
W wielu kulturach wierzono, że imię to część duszy. Jeśli wróg pozna twoje prawdziwe imię, zyska nad tobą magiczną władzę. Dlatego ludzie od wieków stosowali sprytne uniki. Afrykańscy wojownicy i myśliwi na czas wypraw „ukrywali” swoje imiona, by złe duchy nie mogły ich wytropić. Eskimosi natomiast wierzyli, że mogą oszukać śmierć, zmieniając imię na starość – tak jakby stawali się zupełnie nową osobą. Z kolei W Australii i Melanezji panował zakaz wymawiania imion zmarłych, gdyż wierzono, że dźwięk własnego imienia przywoła ducha, który zamiast odpoczywać, wróci straszyć bliskich. Tabu najczęściej otacza to, co nas przeraża - śmierć, siły nadprzyrodzone czy groźne drapieżniki. Zamiast nazywać je wprost, ludzie tworzyli bezpieczne określenia, by „nie wywoływać wilka z lasu”. Tak narodziły się eufemizmy, których używamy do dziś.

Aby móc swobodnie posługiwać się językiem, w którym niektóre nazwy stanowią tabu, zamiast nich wypracowano tzw. eufemizmyeufemizmy (z gr. euphēmismós ‘dobrze mówić’), czyli takie słowa, których można używać w stosunku do tabuizowanych obiektów bez naruszania zakazu. Często nawet nie podejrzewamy, że słowa, których używamy na co dzień, to w rzeczywistości eufemizmy – bezpieczne zamienniki, które mają coś ukryć lub złagodzić.
W latach 60. i 70. językoznawca Stanisław Widłak wyróżnił cztery powody tabuizacji wyrażeń i zastępowania ich eufemizmami.
Wierzenia religijne, magia, strach, zabobon – tu należą takie eufemizmy, jak: Pan, Stwórca (zamiast bóg), zasnąć na wieki (zamiast umrzeć), a w czasach wojny malarz (zamiast Hitler), dostać (zamiast zginąć od kuli).
Względy przyzwoitości, skromności, wstydu. Do tej grupy badacz zalicza wyrażenia typu iść do toalety, kobieta lekkich obyczajów, spać z kimś.
Delikatność, uprzejmość, współczucie, litość. Przykładami tak motywowanych eufemizmów są m.in.: stan błogosławiony (ciąża), dostojny wiek (starość), wysokie czoło lub łuki dyplomatyczne (łysina), niedyspozycja, niedomaganie (choroba).
Roztropność, przezorność, megalomania, spryt, interes. Są to przyczyny określeń takich jak: panowie władza (policja), profesor (o docencie), salon fryzjerski (zakład fryzjerski), tłuszcze aromatyczne (łój wołowy).
Grzeczność a tabu językowe
Współcześnie tabu językowe rzadko wynika już z lęku przed demonami czy gniewem bogów; jego miejsce zajęła grzeczność językowa. Dziś to nie wiara w magię, lecz zasady etykiety decydują o tym, jakich słów używamy w codziennych kontaktach. W tym kontekście tabu służy przede wszystkim ochronie innych osób przed urazą lub zawstydzeniem.
Aby uniknąć brutalności i nie wyjść na osobę nieokrzesaną, posługujemy się eufemizmami. Doskonale widać to na przykładzie wyglądu: zamiast nazywać kogoś „grubym” – co stało się silnym tabu towarzyskim – wybieramy określenia takie jak „puszysty” czy „osoba o tęższej budowie ciała”. Taki dobór słów jest czytelnym sygnałem szacunku.
Grzeczność wyznacza także konkretne „strefy milczenia”, szczególnie istotne w sytuacjach oficjalnych, takich jak rozmowa o pracę czy uroczysty obiad. Do tematów objętych takim tabu należą m.in. choroba, fizjologia, śmierć oraz finanse. W polskiej kulturze szczególnie silne jest tabu komunikacyjne dotyczące pieniędzy – pytanie nowo poznanej osoby o wysokość zarobków jest powszechnie odbierane jako grubiaństwo.
Z dbałości o dobre relacje rezygnujemy również z określeń, które z biegiem lat nabrały negatywnego zabarwienia. Zastępujemy je terminami neutralnymi, czego przykładem jest używanie sformułowania „osoba z niepełnosprawnością” zamiast słów, które mogłyby stygmatyzować. Najbardziej oczywistym przejawem tego mechanizmu jest jednak zakaz używania wulgaryzmów. Przeklinanie w przestrzeni publicznej traktuje się bowiem jako bezpośredni atak na dobre maniery i kulturę osobistą.
Podsumowując, o ile dawniej tabu miało chronić nas przed siłami nadprzyrodzonymi, o tyle dziś chroni nas przed towarzyską kompromitacją. Dzięki eufemizmom zyskujemy narzędzie, które pozwala rozmawiać o sprawach trudnych z klasą, nie raniąc przy tym niczyich uczuć.
(z gr. euphēmismós ‘dobrze mówić’) – wyrażenie językowe, które pełni funkcję zastępczą względem wyrażeń objętych tabu; stosowanie eufemizmów jest społecznie akceptowane
możność wpływania przez mówiącego na otaczającą go rzeczywistość lub nawet kreowanie jej
(polinez. tapu ‘nietykalny, zakazany’) – zakaz kulturowy, którego złamanie grozi sankcjami ze strony społeczności, w której się funkcjonuje
zakaz kulturowy dotyczący używania pewnych słów i wyrażeń