Dowiedz się
Zainteresowanie cielesnością poeci i pisarze przełomu wieków przejęli po naturalistach, którzy poprzestawali na biologicznym spojrzeniu na ciało człowieka. Redukowanie człowieka do roli maszyny złożonej z organów wciąż pozostawało sposobem literackiego obrazowania, lecz zaczęło współistnieć z odmienną perspektywą, wiążącą przeżycia zmysłowe z duchowymi.

Młodopolscy artyści łączyli w swoich dziełach erotyzm z opisem najgłębszych doświadczeń duszy. Pomieszanie cielesności z metafizykąmetafizyką można odnaleźć między innymi w utworach Stanisława Przybyszewskiego, na czele z jego słynnym twierdzeniem dotyczącym natury wszechświata: Na początku była chuć
(z poematu Requiem aeternam). Podobną tendencję można zauważyć także w poezji Kazimierza Przerwy‑Tetmajera.
EkstazaNie widzę, słucham cię oczyma, biała!
Nagości twojej linie i kolory
w hymn mi się jeden łączą różnowzory,
w muzykę kształtu, w pieśń twojego ciała…Melodią jesteś i harmonią cała!
Rzucona kędyś w dalekie przestwory,
jako przelotne świecisz meteory –
pieśń twej piękności promienieje, pała…Komu się zjawisz taka, pójdzie dalej
z twarzą od świata odwróconą, senną –
tak ci rzeźbiarze, co Wenus promiennąniegdyś w paryjskim marmurze kowali,
chodzili cisi, senni między ludem –
oni widzieli cud i żyli cudem…Źródło: Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Ekstaza, [w:] tegoż, Poezje wybrane, oprac. J. Krzyżanowski, Wrocław 1968, s. 55–56.
W twórczości młodopolan przejawia się skłonność do idealizacji ludzkiego ciała, przypisywania mu wartości transcendentnychtranscendentnych. Takie podejście często łączy się jednak z uprzedmiotowieniemuprzedmiotowieniem obiektu pożądania, którym jest wyniesiona na piedestał kobieta. Płeć żeńska jest w tego typu poezji podziwiana tylko ze względu na aspekt zmysłowy. Najistotniejsze okazują się przeżycia i wyobrażenia, nie zaś rzeczywista istota ludzka.

Wizerunek kobiet w literaturze Młodej Polski można uznać za ambiwalentnyambiwalentny. Z jednej strony w literaturze pojawiały się kochanki idealne, którym oddawana była cześć godna bóstwa. Z drugiej strony dzieła tego okresu pełne są przykładów mizoginistycznegomizoginistycznego lęku przed niszczącą siłą kobiecą osłabiającą wolę mężczyzny. Choć piśmiennictwo epoki pozostawiło wiele przykładów silnych kobiecych sylwetek, większość z nich była przedstawiana jedynie w kontekście cielesnego, zmysłowego powabu.
Zaledwie na rok przed śmiercią Władysław Podkowiński stworzył swój najbardziej znany obraz symboliczny – Szał uniesień. Ukazał na nim jeden z najbardziej znanych w sztuce motywów ikonograficznych – nagą kobietę na koniu. Postaci na prawie trzymetrowym płótnie są ponadnaturalnej wielkości, ujęci w niezwykle dynamicznej kompozycji, z użyciem ciemnej, niemal monochromatycznej palety barw.
Pokaz obrazu zakończył się ogromnym sukcesem młodego impresjonisty. Obraz wystawiony w Towarzystwie Zachęty Sztuki Pięknych obejrzała, niezwykła jak na owe czasy, liczba dwunastu tysięcy widzów. Budził on od początku ogromne zainteresowanie, ale i skrajne emocje. Przez część konserwatywnego warszawskiego mieszczaństwa uznany został za nieobyczajny. Niektórzy krytycy dopatrywali się w nim jedynie nieudanej prowokacji malarskiej i wytykali błędy warsztatowe. Inni natomiast, i ci byli w większości, widzieli dzieło wybitne, nietuzinkowe, osobne, niepokojące i zapowiadające nowy nurt w sztuce. Przez młodych twórców obraz uznany został za manifest nowej sztuki, za wyraz buntu przeciw zastanym kanonom estetycznym.
Legendę obrazu podsyciła dodatkowo próba zniszczenia go przez samego autora, który pod koniec wystawy pociął płótno nożem. Powody tego zachowania nie są jasne. Dopatrywano się w nich reakcji na krytykę dumnego i niepokornego artysty, wyrazu prywatnego zawodu miłosnego ale też świadomej manifestacji artystycznej.
Na rozhukanym, olbrzymim koniu, na jakiejś apokaliptycznej bestii rzuconej w chaos, w zamęt wichrzących się tumanów chmur i mgławic, na wpół leży naga kobieta, oplótłszy koniowi kark ramionami, tuląc się do niego twarzą, piersią, korpusem, cisnąc mu konwulsyjnie boki nogami – pisał w Kurierze Codziennym 18 marca 1894, Kazimierz Tetmajer.
Rumak i kobieta porwani są niepohamowanym szałem. Kobieta i koń symbolizują zmysłowość, siłę erotycznych instynktów, siłę a zarazem samozagładę natury, fizyczne szaleństwo i obłęd, niszczącą moc. Obraz ten uznawany jest za jedno z prekursorskich dzieł polskiego symbolizmu. Jest też uważany za zapowiedź ekspresjonizmu w malarstwie. Krytycy ówcześni jednak wzbraniali się przed zaliczeniem go do jakiegoś malarskiego nurtu. Stefan Laurysiewicz napisał: Praca taka przy całej oryginalności swoich wad i wielkości swoich zalet powinna stanąć odrębnie, jako oderwane dzieło dużego talentu, nie dążące do żadnego kierunku.
Ten symboliczny obraz nieokiełznanej namiętności i destrukcyjnej siły natury znajduje swoją paralelę w światopoglądzie epoki. Dla dekadentów znużonych życiem miłość była sposobem na uśmierzenie egzystencjalnego bólu. Dawała możliwość zapomnienia o nędzy i absurdzie istnienia. Erotyczne uniesienie dostarczało ekstatycznych wrażeń. Niestety, te kojące, a jednocześnie pobudzające twórczo doznania były przelotne i krótkotrwałe. Chwilowa rozkosz, zaraz po tym jak przeminęła, obnażała ludzką niedolę, dawała poczucie niedosytu i wiecznego niespełnienia.
Słownik
(łac. ambo - obaj + valens - znaczący, mający wartość) – dwuwartościowy, zawierający elementy przeciwstawne
(gr. allegoreo – mówić coś innego) – motyw, postać lub opowiadanie mające, poza sensem dosłownym, sens przenośny; w przeciwieństwie do symbolu alegoria jest jednoznaczna i opiera się na ścisłym związku przedstawienia z sugerowaną treścią
(gr.epsilonὐthetaalfanualfasigmaίalfa, euthanasia – dobra śmierć) – wieloznaczne pojęcie określające dobrą, bezbolesną śmierć, w starożytności oznaczające zgon naturalny pozbawiony cierpienia; w późniejszych wiekach termin zaczął być wiązany z uśmiercaniem osób chorych i rannych w celu ulżenia im w niemożliwym do usunięcia bólu
(gr. metá tá physiká - to, co następuje po fizyce) – dyscyplina filozoficzna, której przedmiotem jest istota, pochodzenie i struktura bytu; to co nie poddaje się racjonalnemu poznaniu, nieodgadniona istota czegoś; pot. oderwanie od rzeczywistości, mętne, niezrozumiałe
(gr. mĩsos - nienawiść + gynḗ - kobieta) – odczuwanie przez mężczyzn niechęci, odrazy, wzgardy do kobiet
(gr. muomicronῖrhoalfaiota, Moirai) – w mitologii greckiej boginie losu ludzkiego zaplanowanego przez bogów, uznawane za córki Zeusa i Temidy o imionach Lachesis, Kloto i Atropos
(gr. sýmbolon – znak rozpoznawczy, wiązać razem) – motyw lub zespół motywów występujących w dziele, który jest znakiem treści głęboko ukrytych, niejasnych i niejednoznacznych; symbol ma za zadanie kierować ku tym treściom myśl czytelnika. Wyrażają go słowa, gesty, obrazy, przedmioty rozpoznawalne tylko dla członków danej kultury i stale się zmieniające. Symbol jest znakiem językowym o wielu znaczeniach. Na przykład kolor czerwony symbolizuje miłość, ale w zależności od kontekstu, w którym występuje – może też oznaczać wstyd, zagrożenie, ogień piekielny
(gr. Thánatos) – w mitologii greckiej bóg śmierci i jej uosobienie. Przedstawiany zazwyczaj z czarnymi skrzydłami i zgaszoną pochodnią
(łac. transcendens, transcendentis) – istniejący poza granicami bytu lub poza granicami ludzkiego poznania
sprowadzenie kogoś do roli przedmiotu, narzędzia; nadanie czemuś realnego kształtu