Ćwiczenia
Przypomnij sobie wiadomości na temat estetyki realizmu i charakterystycznych wyznaczników powieści realistycznej.
Oceń, czy dziennik Joasi Podborskiej (rozdział Zwierzenia) można uznać za autonomiczny utwór w utworze. Następnie wyjaśnij, jakie ten rozdział pełni funkcje.
Opisz treści, które porusza w swoim dzienniku Joasia. Odpowiedź zredaguj w formie notatki.
Na podstawie podanych fragmentów Ludzi bezdomnych omów stylistykę, w jakiej Żeromski opisuje pejzaż natury.
Ludzie bezdomniWzrok Judyma błądził w zadumaniu po miękkich mchach i biało‑zielonych listkach borówek. Każda łodyżka mchu była zbudowana z gwiazdek świetlistych, jakby z promieni słońca, co zetknąwszy się z ziemią w czułe roślinki się przeistoczyły. Gdzieniegdzie pośród tej królewskiej, kochanej, miękkiej zieleni widać było kamionkę szarosinych głazów. Szpakowate, w mech suchy obleczone pnie jodełek przecinały widnokrąg daleki. Gdy konie weszły w las głębszy, pod cień jodeł i świerków, przecięły drogę wężowiska czarnych korzeni. Co chwila wózek trzeszczał, gdy jego szprychy zanurzały się po osie w głębokie bajorka kisnące w tych miejscach od wieków. Już tam mchy ledwo się mogły wybić z głębi żółtaworudej powłoki zeschłych igieł. Wszędzie leżały szyszki i obłamane, suche, białawe gałęzie.
Źródło: Stefan Żeromski, Ludzie bezdomni, Państwowy Instytut Wydawniczy Warszawa 1976, s. 161.
Ludzie bezdomniPrzychodziły myśli dziwne, natchnione, jakby nie myśli człowieka, tylko jej, tej zaklętej, zaczarowanej polany. Widziało się, że ten skrawek leśnej łąki jeden jedyny jest na świecie, że człowiek po to żyje, aby weń zatopił ducha swego i marzył. Żeby marzył o tych rzeczach, które leżą w głębi, w ciemności, w zamknięciu, które nie przemijają, nie giną, które są proste, naiwne i bezczelne jak ta polanka. Żeby dozwalał z serca swego płynąć wszystkiemu, co w nim jest, wszelkiej świętości i brzydocie.
Źródło: Stefan Żeromski, Ludzie bezdomni, Państwowy Instytut Wydawniczy Warszawa 1976, s. 162.
Ludzie bezdomniMiędzy jednym a drugim wschodem słońca zamknięte były jakby gaje czarodziejskie, dalekie od tego świata, schowane za wysokimi murami. Ciągle trwało to pachnące wrażenie, jakiego doznał w dniu kwietniowym, kiedy, przybywszy po raz pierwszy do Cisów, stał w oknie i patrzał w głębinę alei.
Jeszcze gałęzie drzew wysokich są nagie, szare i chude jak chrusty leszczynowe. Barwa ich sprzecza się z dziwnym błękitem, co się kurzy i stoi tuż nad ziemią, między pniami, niby rzadki, rozwiany dymek. Zaledwie pierwsze, zmarszczone i słabe liście wyprysły z końców cienkich gałązek bzu. Ciężkie pęki jak złotolite gruzły zdają się spływać z brunatnych prętów kasztana. Słońce to płomienistym pożarem spada na wilgotną ziemię, to odlatuje do modrych królestw swoich i ginie w różnobarwnej sukni obłoków. Jasne murawy ukazały się na szarym, parującym gruncie. Pierwsze ich pióra drżą, odwracają się i chylą ku słońcu. Radosny świergot ptaków i z oddali wesołe krzyki dzieci dają się słyszeć, a cały przestwór pełen jest woni fiołków.
W tej dziedzinie wstawała z każdym wschodem słońca ostra noc duszy. Ona to sprawiła, że oczy widziały teraz wszystko z podwójną jasnością. Rzeczy i sprawy zewnętrznego świata łączyły się i rozchodziły inaczej, a wszystkie przedmioty ukazały swe fizjonomie pełne mądrości i porządku. Myśli codzienne wypadły ze swoich siedlisk i były jak młode ptaki spłoszone z gniazda, co na wszystko patrzą w zdumieniu.
Po co jest wiosna? Czemu noc przemija i czemu dnieje? Dokąd żeglują pracowite chmury, czasem niewinne jak sny dziecięce, a czasem straszliwe jak trzewia rozrąbane toporem, z których czerwona krew się leje? Dla kogo rosną kwiaty wiosenne i czemu zapach z nich się rozszerza?
Co to są drzewa i z jakiej przyczyny w biały dzień upuszczają na ziemię coś jakby noc: czarujące cienie swoje?
Wieczory, kiedy księżyc był wystawiony w jasnych niebiosach, które, jak mówi Biblia, są sprawą palców bożych, przemieniły się w święte misterium. Były tajemnicą niedocieczoną, do której dusza jak do skończonej formy swojego szczęścia w tęsknocie wzdychała.
Źródło: Stefan Żeromski, Ludzie bezdomni, wydanie Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1976, s. 125.
Ludzie bezdomniWszystko, czym dusza jego żywiła się, tak samo jak ciało chlebem, w czyn się zamienić nie mogło, musiało pozostać sobą, tym samym, marzeniem. Ze wszystkich tych zazdrości i pragnień ofiarnego działania na dużym polu, z żarłocznych egoizmów, które się przeistoczyły w czucia nadindywidualne, wolno teraz idących drzemać w przymusową bezsilność, sączył się smutek jak palące krople trucizny. Napojone nim serce obejmowało świat, ludzi i rzeczy jakby w minucie pożegnania.
Smutek, smutek...
Rozkuwał marzenia z kajdan myśli i przenikał duszę na wskroś, jak noc przenika wodę. Zostawał z człowiekiem sam na sam niby ulotny a niewątpliwy cień jego postaci. W którąkolwiek stronę, od jakiej rzeczy wzrok było obrócić, wił się po ziemi niedocieczony a wszędzie obecny.
Źródło: Stefan Żeromski, Ludzie bezdomni, Państwowy Instytut Wydawniczy Warszawa 1976, s. 39.
Wskaż fragmenty, w których stan psychiczny bohatera został odzwierciedlony przez nastrój krajobrazu. Odpowiedź uzasadnij. Wyjaśnij pojęcie: pejzaż wewnętrzny i zaproponuj jego synonimy.
Zacytuj inne fragmenty powieści ukazujące pejzaż wewnętrzny Tomasza Judyma.
Scharakteryzuj i oceń indywidualizm Judyma. W jego osobowości można wyróżnić cechy zarówno romantyka, jak i pozytywisty. Wyjaśnij, czy można w nim odnaleźć cechy dekadenta.
Wskaż w powieści trzy fragmenty, w których Żeromski zastosował technikę naturalizmu.
Określ, czy można uznać, że obrazy naturalistyczne inspirują czytelników
do przyjęcia określonych postaw społecznych. Uzasadnij swoją odpowiedź.
na zasadzie symbolu.
Wyjaśnij, które z wymienionych symboli odnoszą się bezpośrednio do biografii Tomasza Judyma, a następnie zinterpretuj te symbole w kontekście biografii bohatera.

Wskaż fragment, w którym Judym w towarzystwie dam obserwuje panoramę Paryża ze wzgórza Saint‑Cloud. Omów elementy świadczące o zastosowaniu techniki impresjonistycznej w tym ujęciu pejzażu.
Wyszukaj w powieści Stefana Żeromskiego inne opisy impresjonistyczne.
Wyszukaj fragmenty powieści, w których Tomasz Judym obserwuje dzieła sztuki (np. rzeźbę Wenus z Milo lub obraz Ubogi rybak). Zastanów się nad poziomem wrażliwości bohatera i jego odbiorem dzieła artystycznego. Zredaguj na ten temat kilkuzdaniową notatkę.


Zastanów się nad wartościami erudycyjnymi Ludzi bezdomnych. Omów sposób, w jaki wpisują się one w mentalność bohatera.
Wypisz z biogramu Stefana Żeromskiego tytuły innych jego utworów, a następnie rozważ, czy można zauważyć jakąś szczególną cechę wyróżniającą „symboliczne” i metaforyczne tytuły dzieł autora.
Wyjaśnij, czy tytuły te odnoszą się do sfery przeżyć ludzkich lub emocjonalnie wyrażonych stanów natury.
Udowodnij, że Ludzie bezdomni to powieść młodopolska.
Wykorzystując treści zmieszczone w e‑materiale napisz wypowiedź argumentacyjną: „Ludzie bezdomni” jako powieść młodopolska.