Ćwiczenia
Odkrycie językaPoczątek wieku [XX] to – nie tylko w ówczesnym ruchu umysłowym na świecie, lecz także na ziemiach polskich – czas odkrycia języka jako podstawowego narzędzia i uniwersalnego medium kulturowej aktywności oraz jako problemu o rosnącym, z biegiem czasu – fundamentalnym znaczeniu dla filozoficznej, antropologicznej i estetyczno‑literackiej refleksji. [...]
Spośród form, jakie przybierała [literatura], najłatwiej uchwytna była zapewne rewitalizacja, przywoływanie do życia wyrazów dawnych i zapomnianych, a w ogólności sięganie do złóż pisanego języka literackiego. Z drugiej zaś strony – chętne sięganie do źródeł ludowych poprzez różne postaci stylizacji gwarowej, cytowania itp. – a więc dostrzeżenie tego kręgu zjawisk, jaki w paręnaście lat później jawił się Julianowi Przybosiowi jako „n a j a z d g w a r n a j ę z y k M ł o d e j P o l s k i”, który „wzmógł tętno mowy”. Zainteresowanie budziły jednak także próby wprowadzenia językowych innowacji – nawet takich, których objawem bywało owo „łamanie się, zgrzyt i dysharmonia wyrazów i form po raz pierwszy z sobą połączonych” – oraz wzrastająca w związku z tym rola samego języka w całości przemian modernistycznej literatury [...].
Wobec znanej niechęci modernistów do komentowania własnych utworów, jak też analitycznych rozważań o „tajnikach” twórczości w ogóle [...] – o zainteresowaniach pisarzy problemami językowymi świadczyć mogą bezspornie przede wszystkim ich stricte literackie utwory, w których świadomość językowa stanowiła niewątpliwie istotny składnik immanentnejimmanentnej poetyki. [...] Językowe pasje twórców nowej sztuki, jak też literackie zainteresowania filologów i językoznawców dostrzegł wcześnie i skomentował Ignacy Matuszewski w szkicu Modernizm w języku:
„Rozkwit prozy beletrystycznej oraz poezji, wprowadzenie nowych tematów i czynników artystycznych, głęboko sięgająca zmiana formy technicznej – wszystko to odbiło się i musiało odbić bardzo silnie na narzędziu i materiale twórczym, tj. języku. [...] Ogół, przyzwyczajony do dawnych formuł twórczości, nie może się w tym połapać, nie może podążyć za gwałtowną ewolucją piśmiennictwa, do której nie był przygotowany, i dostrzega często dziwactwo tam, gdzie wprawne oko estetyka widzi nieubłaganą konieczność.
Popioły Żeromskiego i Chłopi Reymonta, które krytyka poważna uznała słusznie za arcydzieła, wywołały np. burzę protestów ze strony mało wyrobionej estetycznie publiczności, która powstawała nie tylko przeciwko treści tych utworów, lecz i przeciwko formie językowej, widząc w niej zamach na rzekomą czystość mowy, gdy ściśle biorąc powieści te zbogaciły skarbiec naszego języka mnóstwem wyrazów i zwrotów czysto polskich, ale zapomnianych i pokrzywdzonych, na korzyść gwary powszechnej, banalnej i bezbarwnej. [...] Filologowie młodsi [...] zrozumieli ważność formalnego rozkwitu języka i ujęli się gorąco za ośmieszoną i poniewieraną niesłusznie literaturą doby ostatniej”.
Profesjonalnie językoznawczą reakcją na ten postępujący wzrost świadomości językowej stał się kilka lat później cykl popularnych szkiców o języku Jana Rozwadowskiego, które wydano w osobnej książce już po I wojnie. Inaugurując swe rozważania, nie omieszkał uwydatnić Rozwadowski wielce stymulującą w tym względzie rolę modernistycznej literatury:
„Dziś cała twórczość artystyczna wykazuje daleko więcej elementu świadomego niż dawniej, nie zaszkodziłoby zatem i językowi, który jest szatą literatury, poświęcić nieco uwagi”.
Ogólnie biorąc, można powiedzieć, że wzrost zainteresowania językiem był – w stosunku do okresu poprzedniego – wyraźny i silny, a świadectwa tego, acz rozproszone i pośrednie, są liczne i ważne, nie tylko dla globalnej oceny modernistycznej literatury, lecz i dla bezpośrednich, awangardowych następców [...] młodopolskich pisarzy. Oczywiście świadomość ta ewoluowała, a zrozumienie roli języka nie od razu i nie w tej samej postaci utorowało sobie drogę do powszechnej świadomości kulturowej modernizmu.
Źródło: Ryszard Nycz, Odkrycie języka, [w:] tegoż, Język modernizmu. Prologomena historycznoliterackie, Wrocław 2002, s. 49–54.
Sformułuj własnymi słowami problem przedstawiony we fragmencie szkicu Ryszarda Nycza. Odpowiedz na pytanie, jakie znane ci utwory modernistyczne mogłyby stać się ilustracją tego problemu?
Zapoznaj się z tekstem literaturoznawcy Ryszarda Nycza Odkrycie języka i podaj innowacje wprowadzone do języka literackiego przez twórców modernistycznych.
Zapoznaj się z pojęciokształtem Klepsydra (było, jest, będzie) Stanisława Dróżdża. Wyjaśnij związek między dwiema warstwami znaczeniowymi wiersza: warstwą słowną i warstwą graficzną.

Przepisz dwukrotnie wiersz Stanisława Dróżdża, za każdym razem umieszczając w centrum inny pojawiający się w nim czasownik. Wyjaśnij, jak wprowadzone przez ciebie zmiany wpływają na wymowę tekstu.
Odszukaj w wierszu Stanisława Dróżdża ślady idei modernistycznych. Zapisz je w formie mapy myśli.
Wyjaśnij, w jaki sposób wiersz Dróżdża nawiązuje do modernistycznych innowacji językowych analizowanych w tekście Ryszarda Nycza.
tekst do ćwiczeń 7‑10
O mojej pustelni z nawoływaniemIndeks dolny 11
Nie jestem godzien, ściano,
abyś mię ciągle syciła zdumieniem…
to samo – ty – widelcze…
to samo – wy – kurze…Jakże jednak tu nie ulec
twojej piramidzie mojego odosobnienia?
a twoim – brzękom nazwy,
która nadziewa
moje ciasto ucha?
a waszym szarym – z was samych – drogom,
w które i mnie zabieracie?Tak
w mojej pustelni kusi:
samotność
pamięć świata
i to, że mam się za poetę.Dziwię się
i dziwię siebie,
i komentuję wciąż żywoty otoczenia.Więc nocą
mija dni czterdzieści
albo cały anachoreta
a owe pychy
apetyty
swawolne wole
robią ze mnie gniazdo.Indeks dolny 22
Kruk mi chleba nie przynosi,
a grota – numerowana,
wisi drzewo ze sznurków,
kwitnie papierami,
kwitnie świecznik ze stołowych nóg
a drugi świecznik – prawdziwy.Ostatecznie – mówię z ludźmi.
Nie piszę dla samych szaf.
Więc bądź – o ja! – garbaty
garbem pokory przed ziomkami
i garbem porozumienia.Zrozumcie: po ciemku
brzęczy srebrna korona stołu,
słychać miasto w skrótach i ukosach.
Zapalcie światło:
czy nie zamiesza się
każdy z was – w żółtej szklance,
dokoła której
ociera się półtora wymiaru?
Zgaście światło:
oto magazyn kontemplacji,
cały jesteś pokryty sercem,
rozgrzesz mnie!
Włóż, włóżcie papierowe kwiaty do czajników,
pociągajcie za sznury od bielizny
i za dzwony butów
na odpust poezji
na nieustanne uroczyste zdziwienie…!Źródło: Miron Białoszewski, O mojej pustelni z nawoływaniem, [w:] Miron Białoszewski, Obroty rzeczy. Było i było. Mylne wzruszenia. Rachunek zachciankowy, t. 1, Warszawa 2016, s. 69–70.
Na podstawie wiersza O mojej pustelni z nawoływaniem sformułuj regulamin poetycki Mirona Białoszewskiego. Zastosuj zdania rozpoczynające się od zwrotów Poeta może
, Poeta powinien
, Poecie nie wolno
, Poeta w modernizmie
.
Udowodnij, że Miron Białoszewski sięga w wierszu O mojej pustelni z nawoływaniem po słownictwo charakterystyczne dla języka potocznego i języka oficjalnego.
Przeanalizuj postać fleksyjną wyrazu „widelcze” w wyrażeniu Nie jestem godzien, ściano, / abyś mię ciągle syciła zdumieniem… / to samo – ty – widelcze…
.
Ustal, jaką funkcję pełni w wierszu ta innowacja fleksyjna.
Miron Białoszewski bywa nazywany poetą rupieci
. Czy uważasz, że to trafne określenie? Sformułuj opinię i uzasadnij ją dwoma argumentacji zilustrowanymi odwołaniem do wiersza O mojej pustelni z nawoływaniem.
utwory tego nurtu skupiają się na samej strukturze języka i jego wizualnym aspekcie, gdzie słowo staje się nie tylko nośnikiem znaczenia, ale również elementem graficznym. Forma wizualna wiersza często tworzy obraz lub kształt, który współgra z treścią utworu, nadając mu dodatkowe znaczenia. W utworach należących do nurtu poezji konkretnej układ typograficzny — rozmieszczenie słów, liter, znaków interpunkcyjnych czy cyfr — jest równie istotny jak ich znaczenie