Zdjęcie przedstawia popiersie młodego mężczyzny. Ma on wysokie czoło, krótkie, gęste, zaczesane do tyłu włosy, gęste brwi, lekko odstające uczy. Patrzy na wprost. Ubrany jest w marynarkę, koszulę i krawat.
Franz Kafka (1883–1924) – pisarz austriacki pochodzenia żydowskiego, mieszkał w Pradze, tworzył w języku niemieckim. Pracował jako urzędnik w zakładzie ubezpieczeń. Autor opowiadań i wydanych pośmiertnie powieści Proces (1925), Zamek (1926) oraz niedokończonej – Ameryka (1927).
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
R11LMFX39V1HT
Film prezentuje odczytany fragment "Procesu" FranzaKafki dotyczący aresztowania głównego bohatera Józefa K.
Film prezentuje odczytany fragment "Procesu" FranzaKafki dotyczący aresztowania głównego bohatera Józefa K.
Film prezentuje odczytany fragment "Procesu" FranzaKafki dotyczący aresztowania głównego bohatera Józefa K.
Źródło: : Englishsquare.pl sp. z o.o. Materiał powstał we współpracy z Wydawnictwem Piotra Marciszuka STENTOR.
Film prezentuje odczytany fragment "Procesu" FranzaKafki dotyczący aresztowania głównego bohatera Józefa K.
Źródło: : Englishsquare.pl sp. z o.o. Materiał powstał we współpracy z Wydawnictwem Piotra Marciszuka STENTOR.
Film prezentuje odczytany fragment "Procesu" FranzaKafki dotyczący aresztowania głównego bohatera Józefa K.
Franz KafkaProces
[Aresztowanie]
Ktoś musiał zrobić doniesienie na Józefa K., bo mimo że nic złego nie popełnił, został pewnego ranka po prostu aresztowany. Kucharka, pani Grubach, jego gospodyni, przynosząca mu śniadanie codziennie około ósmej godziny rano, tym razem nie przyszła. To się dotychczas nigdy nie zdarzyło. K. czekał jeszcze chwilę, widział ze swego łóżka starą kobietę z przeciwka, która obserwowała go z niezwykłą ciekawością, potem jednak głodny i zdziwiony zadzwonił. Natychmiast ktoś zapukał i wszedł mężczyzna, którego jeszcze nigdy w tym mieszkaniu nie widział. Był wysmukły, a jednak silnie zbudowany, miał na sobie czarne, obcisłe ubranie podobne do stroju podróżnego, zaopatrzone w różne kieszenie, fałdy, guziki i sprzączki oraz pasek, tak że wyglądało nadzwyczaj praktycznie, mimo iż nie było jasne, do czego by mogło służyć. – Kto pan jest? – zapytał K. i natychmiast podniósł się w łóżku. Mężczyzna jednak zbył to milczeniem, jak gdyby i tak trzeba było pogodzić się z jego obecnością, i spytał tylko: – Pan dzwonił? – Niech mi Anna przyniesie śniadanie – powiedział K. i starał się tymczasem, milcząc i natężając uwagę, dociec, kim właściwie jest ów człowiek. Ale ten nie liczył się z jego ciekawością, lecz podszedł do drzwi, które na pół uchylił, aby komuś, kto widocznie stał tuż za nimi, powiedzieć: – On chce, by Anna przyniosła mu śniadanie. W pokoju przyległym dał się słyszeć chichot, ale sądząc z głosu, trudno było poznać, czy to śmiała się jedna osoba, czy więcej. Choć obcy człowiek nie dowiedział się właściwie nic, czego by już przedtem nie wiedział, zwrócił się do K., oznajmiając: – To jest niemożliwe. – O, to coś nowego – powiedział K., wyskoczył z łóżka i wdział szybko spodnie. – Chcę jednak zobaczyć, kto tam jest w sąsiednim pokoju, a pani Grubach odpowie mi za to zakłócenie spokoju! – Wprawdzie natychmiast uczuł, że nie powinien był tego głośno mówić i że przez to uznaje do pewnego stopnia prawo nieznajomego do nadzoru, jednak nie wydawało mu się to teraz ważne. W każdym razie tak to widocznie nieznajomy zrozumiał, gdyż powiedział: – Nie zechciałby pan raczej tu zostać? – Nie chcę ani tu zostać, ani z panem rozmawiać, dopóki pan mi się nie przedstawi. – Nie miałem nic złego na myśli – rzekł nieznajomy i otworzył teraz dobrowolnie drzwi. Sąsiedni pokój, do którego K. wszedł wolniej, niż chciał, wyglądał na pierwszy rzut oka prawie tak samo jak poprzedniego wieczora. Było to mieszkanie pani Grubach. Może w tym przeładowanym meblami, makatami, porcelaną i fotografiami pokoju było dziś nieco więcej miejsca niż zazwyczaj, ale nie można tego było zauważyć od razu, tym bardziej że główna zmiana polegała na obecności jakiegoś mężczyzny, siedzącego przy otwartym oknie, z książką, znad której teraz podniósł głowę. – Powinien pan był zostać w swoim pokoju! Czy Franciszek panu tego nie powiedział? – Ale czego pan chce ode mnie, u licha? – rzekł K., wodząc oczami od nowego nieznajomego do tego, którego nazwano Franciszkiem, a który został w drzwiach. Przez otwarte okno znowu widać było w przeciwległej kamienicy starą kobietę, która z prawdziwie starczą ciekawością podeszła do okna, aby w dalszym ciągu wszystkiemu się przypatrywać. – Ależ chcę widzieć panią Grubach – powiedział K., zrobił ruch, jakby się wyrywał obu ludziom, którzy stali przecież daleko od niego, i chciał pójść dalej. – Nie – rzekł człowiek przy oknie, rzucił książkę na stolik i wstał. – Nie wolno panu odejść, pan jest przecież aresztowany. – Tak to wygląda – rzekł K. – Ale za co? – spytał potem. – Tego panu nie możemy powiedzieć. Proszę pójść do swego pokoju i czekać. Wdrożono już dochodzenie i w swoim czasie dowie się pan o wszystkim. Wychodzę już poza instrukcje, rozmawiając z panem tak uprzejmie. Ale spodziewam się, że tego nie słyszy nikt oprócz Franciszka, a ten jest wbrew wszelkim przepisom aż nadto grzeczny wobec pana. Jeśli pan dalej będzie miał tyle szczęścia, ile obecnie przy wyznaczaniu strażników, to może pan być całkiem spokojny.
aresztowanie Źródło: Franz Kafka, Proces, tłum. Bruno Schulz, Józefina Szelińska, Warszawa 2007, s. 5–7.
Aresztowanie Józefa K. odbywa się w jego własnym domu. Do końca powieści czytelnik nie dowiaduje się, czy bohater w ogóle czymkolwiek zawinił. On sam tego nie wie i do pewnego momentu lekceważy całe zdarzenie.
Z czasem jednak machina biurokratyczna wciąga go w swoje tryby, zmieniając jego sposób postępowania. Bohater ulega namowom innym, korzysta z pomocy adwokata, wciąż jednak nie chcąc brać udziału w procedurze sądowej; zmienia się to dopiero tuż przed śmiercią. Zostaje zniewolony psychicznie przez sąd i pozostaje wobec niego bezbronny do samego końca.
Franz KafkaProces
ROZDZIAŁ PIERWSZY.
(fragment)
R1XGceHNLsR7t1
Rysunek przedstawia bosą postać w długiej szacie z czaszką zamiast głowy, która trzyma płonącą świecę.
Rysunek wykonany przez Franza Kafkę
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
K. [...] prawa dysponowania własnymi rzeczami, prawa, które może jeszcze posiadał, nie cenił wysoko, o wiele ważniejsze było, aby zdać sobie sprawę ze swego położenia. W obecności jednak tych ludzi nie mógł się nawet zastanowić, potrącany co chwila niemal po przyjacielsku brzuchem jednego ze strażników – mogli to być chyba tylko strażnicy – ale gdy podnosił wzrok, widział zupełnie z tym grubym ciałem nieharmonizującą suchą, kościstą twarz, z grubym, w bok skrzywionym nosem, twarz, która ponad jego głową porozumiewała się spojrzeniem z towarzyszem. Co to byli za ludzie? O czym mówili? Jakiej władzy podlegali? K. żył przecież w państwie praworządnym, wszędzie panował pokój, wszystkie prawa były przestrzegane, kto śmiał go we własnym mieszkaniu napadać? Zawsze był skłonny wszystko lekko traktować, wierzyć temu, co najgorsze, dopiero kiedy ono nań spadło, nie zabezpieczać się na przyszłość, choćby zewsząd groziły niebezpieczeństwa – w tym jednak wypadku nie wydawało mu się to właściwe. Można było wprawdzie wziąć to wszystko za żart, gruby żart, który mu, z niewiadomych powodów, może z okazji jego dzisiejszej trzydziestej rocznicy urodzin, spłatali jego koledzy z banku.
1 Źródło: Franz Kafka, Proces, tłum. Bruno Schulz, Józefina Szelińska, Warszawa 2007, s. 8.
Sądownictwo i biurokracja1
R14p0yKYZCLSK
Zdjęcie przedstawia starszego mężczyznę w kapeluszu. Mężczyzna się uśmiecha. Ubrany jest w płaszcz, marynarkę, kamizelkę, koszulę i krawat. W tle samolot oraz mężczyzna i kobieta.
Max Brod (1884‑1968) był najlepszym przyjacielem Franza Kafki, a także opiekunem, wydawcą i popularyzatorem jego dzieł. Kafka polecił Brodowi zniszczenie swoich rękopisów, ten jednak nie spełnił ostatniej woli pisarza i doprowadził do ich publikacji. W okresie drugiej wojny światowej uratował rękopisy Kafki przed zniszczeniem przez nazistów.
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
Proces można odczytywać jako groteskowy obraz biurokracji w monarchii austro‑węgierskiej i szerzej – biurokracji jako uniwersalnego systemu zasad rządzących życiem człowieka w epoce nowoczesności. Powieść Kafki obrazuje bezradność jednostki w konfrontacji z bezduszną instytucją, zagubienie w labiryncie sądów i urzędów, które uprzedmiotowiają człowieka i odbierają mu tożsamość. W języku potocznym absurdalną sytuację bez wyjścia, wynikającą ze starcia jednostki z bezduszną machiną biurokracji, określa się jako sytuację kafkowską sytuacja kafkowskasytuację kafkowską.
Państwo totalitarne
R1FYgHyKDGHzt1
Rysunek przedstawia człowieka, który stoi w rozkroku otoczony niskim płotem, zbudowanym z pionowych prostokątów.
Franz Kafka, Człowiek pomiędzy kratami (rysunek), między 1913 a 1924
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
Historia XX wieku dopisała komentarz do Procesu. Można ten utwór odczytać jako profetyczną opowieść o państwie totalitarnym. Bezpodstawne aresztowania, sądy bez świadków, dowodów i obrony, pozbawianie człowieka podstawowych ludzkich praw mające służyć umacnianiu wszechwładzy państwa – to wszystko stało się rzeczywistością w nazistowskich Niemczech, w krajach faszystowskich i komunistycznych, zwłaszcza w ZSRR.
Lęk
RCO7OECU57SQP
Grafika czarno‑biała przedstawia młodego mężczyznę. Na górze grafiki napis: Exlibris F. Kafka.
Franz Kafka
Źródło: taleoma, dostępny w internecie: flickr.com, domena publiczna.
Proces można też czytać jako powieść psychoanalitycznąpsychoanalizapsychoanalityczną. Kafka buduje świat przedstawiony utworu według zasad oniryzmuoniryzm oniryzmu, przy czym fabuła przypomina nie zwykły sen, lecz koszmar. Znajduje w nim odzwierciedlenie głęboki uraz śniącego. Śniący występuje w roli ofiary, nie opuszcza go poczucie nieokreślonego zagrożenia ze strony rodziny, społeczeństwa i egzekwowanych przez nie nakazów moralnych. Wpędzany jest w bezprzedmiotowe poczucie winy. W takiej interpretacji sąd w powieści Kafki byłby ucieleśnieniem superego, czyli wszelkiego rodzaju reguł, zakazów i nakazów, które narzuca człowiekowi świat zewnętrzny. Przymus podporządkowania się im sprawia, że stłumione zostaje to, co w człowieku autentyczne – jego własne odczucia i potrzeby. Józef K. próbuje uciec przed sumieniem (czy inaczej – nakazami superego), ale mu się to nie udaje. Pozostaje więźniem i ofiarą kodeksu moralnego narzuconego z zewnątrz.
Religia
Niekiedy interpretuje się Proces w kontekście religijnym. Józef K. jest wówczas figurą człowieka stającego wobec tajemnicy wiary, która w swojej istocie pozostaje nieprzenikniona. Dla wyznawców przyjmuje formę prawa (w religii judaistycznej określa się tak zbiór przykazań i przepisów zebranych w Torze i Talmudzie, dla Kafki – Żyda – był to istotny kontekst światopoglądowy). Prawo to – tak jak wyrażana za jego pomocą wola Boga – bywa dla człowieka niezrozumiałe, powinien on jednak przyjąć je bez poszukiwania uzasadnienia. Człowiek religijny musi się podporządkować wymaganiom bezwzględnego autorytetu - również wtedy, gdy autorytet ten zsyła na niego cierpienie.
Parabola
Powieść Kafki można również odczytać jako parabolęparabola parabolę ludzkiego losu. Niezależnie od okoliczności człowiek zawsze jest więźniem nieodgadnionych wyroków wydawanych przez potężne siły, pozostające poza jego kontrolą. W takim odczytaniu Proces przedstawia skrajnie deterministyczną wizję losu ludzkiego – z góry przesądzonego, niepozostawiającego miejsca na wolną wolę.
RnwOHAHsC3b8O1
Ilustracja przedstawia znaczek pocztowy, na którym znajduje się siedząca przy stole postać. Dotyka głowy rękami, która spoczywa na blacie stołu. Na górze jest napis: Franz Kafka 1883–1924, 55 Deutschland.
Znaczek pocztowy Deutsche Post AG, 125. urodziny Franza Kafki (1883–1924), 2008 r.
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
Proces jest powieścią‑paraboląpowieść‑parabolapowieścią‑parabolą, o czym świadczy znaczne ograniczenie elementów fabuły, schematyczna kreacja postaci, uproszczenie wydarzeń. Utwory paraboliczneparabolaparaboliczne stanowią pretekst do przekazania określonego morału bądź wiedzy o prawidłach rządzących światem.
W powieści Kafki owych kierunków odczytania jest bardzo wiele: ujawnia ona tragizm ludzkiej egzystencji, której sensu ani kierunku nie możemy pojąć, można ją również interpretować jako swoisty traktat teologiczny na temat lęku człowieka przed tajemnicą Boga albo skrupulatnej, przepełnionej poczuciem winy religijności. Niektórzy widzieli w niej wiarygodny psychologicznie opis osobowości neurotycznej. Proces czytano także jako zapowiedź państwa totalitarnego, które odbiera człowiekowi jego tożsamość, wciąga go w machinę biurokracji i raz za razem stawia na ławie oskarżonych.
(gr. parabole - zestawienie obok siebie) inaczej przypowieść; jeden z najstarszych gatunków literackich z kręgu literatury dydaktycznej. Charakterystycznymi cechami przypowieści/paraboli są: uproszczona fabuła, schematyczne postaci, brak jasno określonego czasu i miejsca akcji, uniwersalizm, obecność alegorii i symboli. Świat przedstawiony przypowieści podporządkowany jest ukrytemu, przenośnemu sensowi danej historii, którego rozszyfrowanie jest kluczowe dla zrozumienia sensu całej przypowieści
oniryzm
oniryzm
(gr. óneiros – sen) – konwencja artystyczna polegająca na kreowaniu świata przedstawionego w dziele na podobieństwo snu poprzez wprowadzanie elementów fantastycznych i naruszanie reguł logiki i prawdopodobieństwa
parabola
parabola
(gr. parabolē – układać równolegle) – inaczej przypowieść; krótki utwór narracyjny o charakterze moralistycznym, cechujący się dwupłaszczyznowością świata przedstawionego; na poziomie dosłownym fabuła utworu jest uproszczona, a postaci i wydarzenia zarysowane schematycznie; na płaszczyźnie parabolicznej elementy te stają się ilustracją uniwersalnych zasad moralnych. Parabola jest gatunkiem biblijnym, w XX wieku sięgali po nią tacy pisarze, jak np. Franz Kafka i Albert Camus
sytuacja kafkowska
sytuacja kafkowska
sytuacja jednostki znajdującej się w stanie nieokreślonego zagrożenia, poddanej działaniu nieznanej i niezrozumiałej władzy, wywołującej poczucie lęku i bezsilności; określenie wywodzi się z twórczości Franza Kafki, której stałym motywem są zmagania jednostki z taką sytuacją
psychoanaliza
psychoanaliza
(gr. psyche - dusza, analuein - rozwiązywać, rozplatać) – nurt w psychologii dwudziestowiecznej zapoczątkowany przez austriackiego psychiatrę Zygmunta Freuda; główne założenie psychoanalizy głosi, że psychiczne i społeczne funkcjonowanie człowieka jest zdeterminowane przez treści zgromadzone w jego nieświadomości, pozostające poza kontrolą rozumu: wyparte traumy, nagromadzone wskutek przeszłych doświadczeń wzorce reagowania, mechanizmy obronne i kompleksy, a także wrodzone popędy
powieść‑parabola
powieść‑parabola
powieść o charakterze moralno‑dydaktycznym, wywodzi się z przypowieści, cechuje schematyzmem fabuły, uproszczonym wizerunkiem postaci, selekcją realiów; służy przekazaniu ogólnej prawdy moralnej, filozoficznej lub religijnej