Dowiedz się
O autorze

Bruno Schulz
Pisarz, grafik i malarz, należy niewątpliwie do grona największych indywidualności polskiej prozy w XX wieku. Urodzony w DrohobyczuDrohobyczu, pozostał związany z tym miastem przez niemal całe swoje życie, przetwarzał też drohobyckie przestrzenie i doświadczenia w swojej twórczości. Ojciec pisarza – Jakub, starszy od syna o 46 lat, był kupcem, właścicielem sklepu bławatnego, który prowadził, dopóki pogarszający się stan zdrowia nie zmusił go do likwidacji interesu. Kilka lat później (1915) ojciec Schulza zmarł.
W 1924 roku Schulz powrócił do Państwowego Gimnazjum im. Króla Władysława Jagiełły , w którym sam niegdyś pobierał nauki – tym razem w roli nauczyciela rysunków i robót ręcznych. W szkole pracował do 1941. W pamięci wielu uczniów zapisał się przede wszystkim dzięki darowi improwizowania fantastycznych, baśniowych opowieści, za pomocą których nieraz zjednywał sobie klasę. Praca pedagogiczna ciążyła mu jednak – miał poczucie, że nauczycielskie obowiązki wykonuje kosztem pracy pisarskiej, tę natomiast postrzegał jako swoje prawdziwe życiowe powołanie.
Pierwszą książkę – jedną z dwóch w ogóle wydanych – opublikował Schulz stosunkowo późno, bo dopiero u schyłku 1933 roku. Zbiór zatytułowany Sklepy cynamonowe okazał się jednak debiutem świadczącym o talencie w pełni już dojrzałym oraz o oryginalnym i konsekwentnie realizowanym literackim zamyśle. Chociaż publikacja książki spotkała się z przychylnym przyjęciem części odbiorców (a wśród nich m.in. Tadeusza Brezy, Zofii Nałkowskiej, Stanisława Ignacego Witkiewicza), liczne były również świadectwa niezrozumienia SklepówSklepów. Nic w tym może nie było dziwnego: proza Schulza proponowała czytelnikom grę poza ustabilizowanymi w polskiej literaturze konwencjami, wymagała wysiłku wypracowania nowej lekturowej optyki.
W 1937 roku ukazało się Sanatorium pod Klepsydrą, druga i ostatnia prozatorska książka Schulza. Rękopisy powieści Mesjasz oraz prawdopodobnie kilku opowiadań zaginęły. W rezultacie o statusie Schulza w historii polskiej literatury rozstrzygnęły dwa – niewielkich w gruncie rzeczy rozmiarów – zbiory prozy. A jednak pisarz nie doczekał czasów sławy swojego dzieła. Za życia uhonorowany został jedynie Złotym Wawrzynem Polskiej Akademii Literatury (1938). W tym samym roku odbył trzytygodniową wyprawę do Paryża, która okazała się jednym z nielicznych momentów w biografii pisarza, kiedy ten na dłużej opuścił rodzinny Drohobycz. O jego ówczesnej sytuacji co nieco mówi zapewne fakt, że podejmując decyzję o wyjeździe, wybierał Schulz między Paryżem a… zakupem nowego tapczanu.
Po wkroczeniu Armii Czerwonej na ziemie II RP Drohobycz znalazł się w sferze wpływów sowieckich, a w 1941 roku został zajęty przez Niemców. Za sprawą swego plastycznego talentu Schulz znalazł się wówczas pod protekcją oficera Gestapo, co gwarantowało mu względne bezpieczeństwo. W 1942 roku warszawscy przyjaciele Schulza, m.in. Zofia Nałkowska, podjęli starania o organizację ucieczki pisarza z drohobyckiego getta do Warszawy. W dniu zaplanowanej ucieczki, 19 listopada 1942 roku, Schulz został jednak zastrzelony w wyniku porachunków między dwoma gestapowcami.
O dziele
Proza Brunona Schulza na pewno nie należy do łatwych w odbiorze. Wyzwaniami dla odbiorcy mogą być zarówno silnie zmetaforyzowany, bogaty leksykalnie język, jak i sama fikcjonalna rzeczywistość, wykreowana za jego sprawą. Twórczość Schulza może być i jest odczytywana wciąż na nowo, nadal otwiera przed badaczami nierozpoznane dotąd perspektywy analityczno‑interpretacyjne, pozostaje niewyczerpana lekturowo, jednak kluczy do odczytania świata opowiadań Schulza wciąż warto poszukiwać. Pojęciem wielokrotnie przywoływanym w kontekście schulzowskiej prozy jest kreacjonizm. Termin ten oznacza taką strategię organizacji rzeczywistości, która oparta zostaje nie na mimetycznym (naśladowczym) jej ukazywaniu, lecz na wyobrażonym. Strategią twórczą w takim przypadku jest zatem nie mimesis, lecz poesis, nie odtwarzanie, lecz – tworzenie.
Chociaż literacki świat Schulza niewątpliwie łamie zasady realistycznego odwzorowania, niektórzy współcześni badacze sceptycznie podchodzą do rozpatrywania tego projektu w kategoriach kreacjonizmu (por. np. fragment rozważań Michała Pawła Markowskiego).
Kluczem do rzeczywistości powołanej przez Schulza do istnienia w języku staje się w wielu ujęciach kategoria mitologizacji. Powoływał się na nią sam pisarz w komentarzach do swojego dzieła (por. fragment listu do Stanisława Ignacego Witkiewicza). Mitologizacja ta może być rozumiana na kilka różnych sposobów. W warstwie najbardziej podstawowej ujawnia się ona poprzez nawiązywanie do mitologii: Schulz wielorako wykorzystuje mityczne motywy i wątki w konstrukcji fabuł swoich opowiadań. Istotniejsza – bo trudniejsza do rozpoznania i opisu – jest warstwa głębsza. Chodzi tu mianowicie o taką postawę wobec świata, która opiera się na właściwościach myślenia mityczno‑magicznego. U Schulza przyjęcie tej postawy prowadzi ku odkrywaniu znaków tajemnicy w rzeczywistościach niedostępnych bezpośredniemu poznaniu.
Kategorią wielokrotnie przywoływaną jest również oniryzm, a więc poetyka snu, ściśle sprzężona z poznawczym dążeniem wyżej sugerowanym. Po odkryciach psychoanalizy nie sposób już było postrzegać śnienia jako nieznaczącej aktywności ludzkiego układu nerwowego. Literackie zastosowania poetyki onirycznej stają się więc wyzwaniem poznawczym, podjętym w imię dociekania głębszej prawdy o „ja”. Upodobanie, z jakim Schulz posługiwał się motywem nocy i figurą labiryntu, może być zatem wyjaśniane właśnie za pomocą tego onirycznego klucza. Tajemnicą, z którą Schulz zdawał się mierzyć przede wszystkim, była jego własna duchowa genealogia – zagadka jaźni, szarada źródeł własnego ja
. W tym sensie – znów: jako jedną z metod – stosuje się do interpretacji tej prozy klucz autobiografizmu.
Nie sposób wreszcie zignorować materialności i sensualności (zmysłowości) świata kreowanego czy odkrywanego przez Schulza. Materialność doświadczana jest tutaj jako obietnica i zarazem manifestacja tajemnicy, która w obrębie schulzowskiego projektu literackiego zdaje się jednym z pojęć centralnych.
Obraz odchodzącego świata

W swoich opowiadaniach Bruno Schulz utrwalił odchodzący w przeszłość świat galicyjskich miasteczek żydowskich. Niektórzy interpretatorzy próbują dostrzec w mieście opisanym przez autora Sklepów cynamonowych podobieństwa do jego rodzinnego Drohobycza. Miasteczko ze Sklepów cynamonowych ma typowy układ urbanistyczny – z rynkiem, odchodzącymi od niego ulicami oraz z peryferiami. Jego mieszkańcy prowadzą ustabilizowany tryb życia. Schulz nie odtwarza jednak w opowiadaniach konkretnej realistycznej przestrzeni. Kreuje raczej syntetyczny, uniwersalny obraz dawnego świata. Świata kupców uprawiających tradycyjny handel i podejmujących filozoficzne rozważania na temat bytu i sensu jego istnienia.
Inwazja nowoczesności
Tradycyjny świat przemija. W zapomnienie odchodzą dawne zwyczaje kupieckie, do których przywiązany jest ojciec bohatera. Jakub nie znajduje już wspólnego języka ani z subiektami, ani nawet z własną żoną. Najbardziej widomym znakiem inwazji nowoczesności jest peryferyjna ulica Krokodyli, będąca w przekonaniu mieszkańców miasteczka ucieleśnieniem tandety, blichtrublichtru i złego gustu. Nowoczesność stanowi śmiertelne zagrożenie dla tradycyjnej społeczności. Schulz ukazuje w swoich opowiadaniach narodziny nowej, kosmopolitycznejkosmopolitycznej cywilizacji, która zmienia dawny świat.
Słownik
charakteryzujący się ogromnym zasobem słownictwa, używaniem wyrazów rzadkich, wyszukanych, synonimów oraz neologizmów
pogląd społeczno‑polityczny oraz postawa życiowa, która uznaje cały świat za wspólną ojczyznę wszystkich ludzi; opiera się na przekonaniu, że więzi łączące całą ludzkość są ważniejsze niż podziały narodowe, państwowe czy etniczne
system środków wyrazu, reguł i sposobów budowania świata przedstawionego, charakterystyczny dla danego dzieła, autora lub epoki
często utożsamiana z oniryzmem to sposób konstruowania świata przedstawionego w dziele, który naśladuje logikę, strukturę oraz atmosferę marzenia sennego
przedstawianie świata w sposób zgodny z prawami logiki, fizyki i codziennego doświadczenia, tak aby przypominał on prawdziwe życie
styl pisania oparty na częstym używaniu przenośni (metafor), gdzie słowa tracą swoje dosłowne znaczenie na rzecz nowych, ukrytych sensów