Teatr absurdu

Teatr absurdu (antyteatr, nowy teatr) to kształtujący się od II połowy lat 40. do początku lat 60. XX wieku nurt w dramacie europejskim. Narodził się we Francji, skąd silnie oddziaływał na inne kraje europejskie. Manifestował przekonanie o absurdalnościabsurdabsurdalności świata oraz o beznadziejności ludzkiej egzystencji – stał się w ten sposób teatralnym odpowiednikiem egzystencjalizmuegzystencjalizmegzystencjalizmu (dramaty Sartre’aCamusa były dziełami o tradycyjnej strukturze). Pokazywał również stan wyczerpania możliwości komunikacyjnych języka w świecie zdegradowanych wartości.

egzystencjalizm
R1OYFcNGRRrPk1
Reginald Gray, Portret Samuela Becketta, 1961
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Głównymi przedstawicielami teatru absurdu w dramaturgii europejskiej byli: Irlandczyk Samuel Beckett (1906–1989; Nagroda Nobla – 1969), Rumun Eugène Ionesco (1912–1994), Francuz Jean Genet (1910–1986), Ormianin Arthur Adamov (1908–1970) oraz Anglik Harold Pinter (ur. 1930; Nagroda Nobla – 2005).
W literaturze polskiej pokrewieństwa z teatrem absurdu szuka się najczęściej w twórczości dramatycznej Tadeusza Różewicza (1921‑2014) i Sławomira Mrożka (1930‑2013). Jednak w tym kontekście trzeba przede wszystkim pamiętać o twórczości Stanisława Ignacego Witkiewicza (1885–1939), który wyprzedził teatr absurdu zarówno w zakresie wizji świata (przedstawiał rozpad wartości i porządku społecznego w obliczu zagrożenia rewolucją i unifikacją), jak i w koncepcji teatru (rozbicie tradycyjnej formuły sztuki teatralnej).

Dramat absurdu – poetyka

W nauce o teatrze termin „teatr absurdu” funkcjonuje po pierwsze jako określenie charakterystycznego sposobu ujmowania tematyki w tekstach dramatycznych, po drugie jako nazwa gatunku dramatycznego (dramat absurdu, antydramat), po trzecie wreszcie jako termin oznaczający odrębny rodzaj teatru (pewnych zjawisk teatralnych).

Twórcy programowo uwalniali dramat od dawnych konwencji oraz burzyli obowiązujące w dramaturgii zasady kompozycyjne. Zmiany dotyczyły głównie konstrukcji sztuk, akcji, konfliktu i języka. Dramat absurdu podejmował ahistoryczne tematy. Bohaterem sztuk jest najczęściej anonimowy Człowiek (Każdy), niepotrafiący znaleźć żadnego uzasadnienia dla podejmowanych przez siebie rozpaczliwych, bezcelowych działań. Jego czyny pozbawione są sensu, przez co fabuła nie tworzy spójnej akcji dramatycznej, przybierając często postać kompozycji kołowejkompozycja kołowakompozycji kołowej.

Twórcy dramatu absurdu zrewolucjonizowali przede wszystkim język tekstów dramatycznych, wprowadzając nowe środki kompozycyjne i stylistyczne oraz dialogi oparte na poszukiwaniach językowych i grach słownych. W sztukach pojawiły się także elementy surrealistycznych skojarzeń obrazowych, a także różnorodne efekty groteskigroteskagroteski, parodiiparodiaparodii oraz absurduabsurdabsurdu.

Dramat absurdu pozostawał w wyraźniej opozycji wobec tradycyjnych gatunków tego rodzaju literackiego, w których świat przedstawiony koncentruje się zazwyczaj wokół wyraziście zarysowanej akcji, niejednokrotnie opartej na dynamicznie rozwijającej się intrydze. Nowi twórcy zakwestionowali także klasyczny podział na tragedię i komedię, gdyż w ich dramatach śmiech, rozumiany jako reakcja na zachowania i działania bohaterów, potęgował tylko tragiczną wymowę całego utworu.

Teatr i dramat absurdu w Polsce

Dramaty wybitnych twórców tzw. teatru absurdu ukazywały widzowi bohatera żyjącego w świecie bez znaczenia, człowieka‑marionetkę, człowieka‑kartotekę. Karty jego życia można dowolnie przekładać, a los nie układa się w sensowną narrację przyczyn i skutków – jak opisali to Tadeusz Różewicz w swoim słynnym dramacie Kartoteka (1960) czy Sławomir Mrożek w równie popularnym Tangu (1964). W Polsce po II wojnie światowej „teatr absurdu” odrzucał estetykę dawnego dramatu mieszczańskiego. Wiele scen przypomniało także dzieła Stanisława Ignacego Witkiewicza

Tadeusz Różewicz, Kartoteka

Pierwszym utworem dramatycznym Tadeusza Różewicza była Kartoteka (1959). Główną postacią jest w niej współczesny Everyman – Bohater, człowiek bez określonego dokładniej wieku, zajęcia i wyglądu niemający imienia ani nazwiska, rozpoznawany przez kolejne osoby pojawiające się na chwilę w jego pokoju. Wchodzące postaci nadają mu różne imiona, przez co zatraca się jego tożsamość i wyrazistość. Bohater właściwie przez cały czas trwania akcji pozostaje w łóżku ustawionym w pokoju, który raz jest ulicą, raz kawiarnią, raz salą egzaminacyjną… Dziwne to miejsce, gdyż przez pokój Bohatera swobodnie przechodzą różne osoby i toczą z nim rozmowę. Akcja kolejnych mikroscenek rozgrywa się w rozmaitych miejscach i momentach życia Bohatera. Widzimy egzamin maturalny, różne zapamiętane miejsca (biuro, kawiarnię, ulicę) oraz osoby (bliscy, krewni, nieznajomi). Bohater sztuki Różewicza pragnie jednak przede wszystkim spokoju, choć nieustannie poddawany jest naciskowi z zewnątrz. Pozostaje bierny wobec rzeczywistości oraz wobec działań innych postaci sztuki.

R1V6838EFMULM
"Kartoteka", reż. Kazimierz Kutz. Teatr Narodowy w Warszawie, 1999. Na pierwszym planie: Zbigniew Zamachowski (Bohater), na drugim planie: Joanna Kwiatkowska‑Zduń (Sekretarka), Artur Żmijewski (Młody Mężczyzna), Wojciech Malajkat (Chłop). Fot. Stefan Okołowicz, Archiwum Teatru Narodowego w Warszawie

Dramat ma charakter dzieła otwartego. Kolejne epizody sąsiadują ze sobą niczym przemieszane fiszki w kartotece. Nie tworzą typowej akcji w ujęciu przyczynowo‑skutkowym, ale są jedynie zbiorem luźnych wydarzeń scenicznych. Sam Różewicz metodę łączenia niepowiązanych ze sobą epizodów w sytuacje dramatyczne nazwał . Obok siebie występują sceny z dzieciństwa, młodości i wieku dojrzałego Bohatera. Obrazy, sytuacje i słowa składają się na skrótową i symboliczną zarazem jego biografię, jakby wyrywkowo zapisaną w kartotece.

Ten luźny i fragmentaryczny sposób prezentowania życia Bohatera odsłania także drugą, „inną” stronę jego biografii. Z perspektywy człowieka dojrzałego ukazane zostają kolejne, nawarstwiające się rozczarowania oraz życiowe niepowodzenia: utrata niewinności i wiary w miłość, nienawiść do monotonnej egzystencji urzędnika, a wreszcie dramatyczne doświadczenia całego pokolenia – wojna, okrucieństwo, pustka wewnętrzna i szczególnie bolesna niemożność porozumienia się z otoczeniem i najbliższymi. Stają się one symbolem tragicznego losu nie tylko Bohatera, ale również całego pokolenia. Dzięki temu zabiegowi świat przedstawiony w dramacie staje się rozbudowaną metaforą kondycji nie tylko Bohatera‑antybohatera, ale i wszystkich ludzi. Wewnętrzną pustkę człowieka najlepiej obrazuje najważniejsza metafora tej sztuki – metafora pokoju‑ulicy, przez który przewijają się poszczególni ludzie.

Różewicz buduje nonsensowny, a jednak znaczący przekaz słowny:

R4Q6ANCJ5UP491
"Kartoteka", reż. K. Kutz, Teatr Narodowy w Warszawie, 1999. Na pierwszym planie: Zbigniew Zamachowski (Bohater), Joanna Kwiatkowska‑Zduń (Sekretarka). Fot. Stefan Okołowicz, Archiwum Teatru Narodowego w Warszawie.
Tadeusz Różewicz Kartoteka. Kartoteka rozrzucona

Chór Starców
Rób coś, ruszaj się, myśl.
On sobie leży, a czas leci.
Bohater nakrywa twarz gazetą.
Chór Starców
Mów coś, rób coś, posuwaj akcję, w uchu chociaż dłub!
Bohater milczy
Chór Starców
Nic się nie dzieje.
Co to znaczy?
Bohater
Dajcie mi spokój.
Chór Starców
Dzięki Bogu, nie śpi.
Bohater
Mówicie, że muszę coś robić? Nie wiem… ziewa
Chór Starców
On znów zasypia, wielkie nieba!
Bez mąki przecież nie ma chleba.
W teatrze trzeba grać,
tu musi się coś dziać!
Bohater
A czy wystarczy, gdy bohater drapie się w głowę, patrzy w ścianę?
Chór Starców
To już coś jest.
Bohater
Nic mi się nie chce.
Chór Starców
Toć nawet u Becketta
ktoś gada, czeka, cierpi, śni,
ktoś płacze, kona, pada, bździ.
Rusz się, inaczej teatr zgubisz.
Bohater
Cyrk pcheł wystawia dziś Hamleta, dajcie mi spokój, ja odchodzę…
Chór Starców
Stój!
Bohater
Odchodzę.
Chór Starców
Gdzie?
Bohater
Na stronę.

Kartoteka Źródło: Tadeusz Różewicz, Kartoteka. Kartoteka rozrzucona, Kraków 2021, s. 49–50.

Rozmowa ujawnia nonsensowność samego dialogu. Postaci mówią do siebie, ale porozumienie nie następuje. Kwestie Bohatera tylko pozornie odnoszą się do słów wypowiadanych przez trzech Starców. Natomiast Chór nie tylko komentuje zachowania Bohatera w konkretnej sytuacji dramatycznej, ale także odnosi jego działania do warstwy metateatralnej:

W teatrze trzeba grać, tu musi się coś dziać!

Pojawienie się w sztuce chóru rodem z tragedii greckiej wyraźnie ilustruje możliwości awangardowego dramatu absurdu zarówno w zakresie warstwy zdarzeniowej, jak i stylistycznej. Bohater uśmierca Starców, choć nie czyni tego w żadnym konkretnym celu, z żadnego konkretnego powodu. Później, nie mogąc zrozumieć swojego własnego postępowania, chce patrzeć do końca na śmierć niewinnych osób.

Sławomir Mrożek, Tango

Tango (1964) było pierwszą sztuką napisaną po opuszczeniu przez Sławomira Mrożka Polski (1963). Dramat ten od razu zapewnił pisarzowi wyjątkową pozycję na scenach zagranicznych. Autor zastosował tu swoją ulubioną formę uniwersalnej filozoficznej groteskigroteskagroteski, obnażając absurdy ideologii postępu.

Centralną postacią sztuki jest Artur, student filozofii, syn przedstawicieli byłej awangardy, Stomila i Eleonory. W życiu codziennym rodzice kultywują swobodę obyczajów, burzenie tradycji oraz postęp. Arturowi przestaje odpowiadać życie w świecie pozbawionym autorytetów i wyraźnej hierarchii wartości. Próbuje się buntować, co jest warunkiem koniecznym do osiągnięcia dojrzałości.

RP69Z4SCKSC9R
"Tango", reż. Maciej Englert, Teatr Współczesny w Warszawie, 1997. Na zdjęciu: Piotr Adamczyk (Artur). Fot. Michał Englert, Archiwum Teatru Współczesnego w Warszawie

Mrożek na różne sposoby oraz w różnych warstwach tekstu posługuje się zasadą deformacji rzeczywistości. Groteskowo ukazana jest w dramacie przede wszystkim rodzina. Zdeformowanymi postaciami są przedstawiciele różnych pokoleń: starszego (wuj Eugeniusz i babcia Eugenia, która żałośnie pozuje na nastolatkę), średniego (Stomil i Eleonora), a także rówieśnicy Artura (prymitywny, chamowaty Edek oraz Ala, z którą Artur pragnie wziąć tradycyjny ślub).

Kiedy w III akcie dochodzi do rodzinnego spotkania poprzedzającego ślub Artura z Alą, przy wspólnym stole zasiadają jego rodzice, babcia, wuj oraz Edek (jak się później okaże – kochanek matki). Potrzeba ładu oraz chęć uporządkowania własnego życia doprowadzą Artura do postawienia zasadniczego pytania o cel i podstawową zasadę egzystencji. Odpowiedzi jest tyle, ilu uczestników owego spotkania: Bóg, sport, eksperyment, postęp.

tango2 Źródło: Sławomir Mrożek, Tango, [w:] tegoż, Wybór dramatów i opowiadań, Kraków 1975, s. 152–153.

R8BZE4TOSXKSV1
"Tango", reż. Maciej Englert, Teatr Współczesny w Warszawie, 1997. Na zdjęciu: Ewa Gawryluk (Ala), Piotr Adamczyk (Artur), Krzysztof Kowalewski (Edek). Fot. Michał Englert, Archiwum Teatru Współczesnego w Warszawie
Sławomir Mrożek Tango

Eleonora
Znajdźcie mu coś i niech da spokój. Muszę wyjść, bo ciasto mi się przypali.
Eugeniusz
Może i lepiej mu się nie sprzeciwiać… Jest ich dwóch.
Artur
Co wujcio proponuje?
Eugeniusz
Czy ja wiem… Może Bóg?
Artur
Nie chwyci. To już było.
Eugeniusz
Masz rację. Już za moich czasów to nie szło. Ja sam wychowałem się w wieku oświecenia i nauk ścisłych. Boga zaproponowałem tylko dla formy.
Artur
Nam już nie formy trzeba, ale żywej idei.
Eugeniusz
No to może sport? Jeździłem kiedyś konno…
Artur
Wszyscy już ćwiczą, ale to nie daje rezultatów.
Eugeniusz
Nic więcej mi nie przychodzi do głowy. Może Stomil coś powie.
Stomil
Ja zawsze mówiłem, że eksperyment.
Artur
Mówmy poważnie.
Stomil
Kiedy ja mówię poważnie. Chodzi o to, żeby torować drogę. Człowiek osiąga coraz to nowe zdobycze, a zdobycze wynikają z doświadczeń. Odrzucać i doświadczać. Sięgać wciąż po nowe życie.
Artur
Nowe życie! Ja nie wiem, co zrobić ze starym, a ojciec tu mi jeszcze mówi o nowym życiu. To już trochę za dużo.
Stomil
Jak sobie chcecie, ale jak dotąd wszystko jest w fazie eksperymentu.
Eugeniusz
Eleonora, może ty o czymś wiesz?
Artur
Kobiet nie ma co pytać.
Eleonora
Wiedziałam, ale zapomniałam. Wszystko na mojej głowie. Zapytajcie Edka. On ma zdrowy rozsądek. Jak on coś powie, to można mu wierzyć.
Stomil
Tak, Edek to mądrość zbiorowa.
Artur
A ty, Edek?
Edek
Postęp proszę pana.
Artur
Jak to należy rozumieć?
Edek
No, w ogóle, postęp…
Artur
Ale jaki postęp?
Edek
Postępowy. Do przodu.
Artur
Znaczy się… naprzód?
Edek
Tak jest. Przodem do przodu.
Artur
A tył?
Edek
Tył też do przodu.
Artur
A wtedy przód będzie z tyłu?
Edek
Zależy, jak popatrzeć. Jak od tyłu do przodu, to wtedy przód będzie z przodu. Choć do tyłu.
Artur
To jakieś mętne.
Edek
Ale postępowe, proszę pana.

tango2 Źródło: Sławomir Mrożek, Tango, [w:] tegoż, Wybór dramatów i opowiadań, Kraków 1975, s. 152–153.
R3FATLJKOM25U1
"Tango", reż. Maciej Englert, Teatr Współczesny w Warszawie, 1997. Na zdjęciu: Krzysztof Kowalewski (Edek). Fot. Michał Englert, Archiwum Teatru Współczesnego w Warszawie

Tango ujawnia niemal we wzorcowym kształcie podstawowe elementy dramatu absurdu – zestawienie śmieszności i powagi (przede wszystkim postaci oraz ich działań). Sztuka zawiera jednak groźne ostrzeżenie. Kiedy Artur decyduje się na dokonanie wielkiego czynu i ogłasza przejęcie władzy nad życiem i śmiercią obecnych, niespodziewanie znajduje współkandydata do rządzenia w osobie prymitywnego Edka. Ten przemienia się w dyktatora; terroryzuje otoczenie, organizuje muzykę, zmusza Eugeniusza do zdjęcia butów i razem zaczynają tańczyć tango. Sztuka, rozpoczęta w atmosferze zabawy i groteski, kończy się tragiczną wizją przypadkowej, ale groźnej dyktatury. Tryumf Edka symbolizuje zarazem tryumf niebezpiecznej ideologii, która dominuje nad intelektualistami pochłoniętymi rozważaniem własnej przeszłości oraz przyszłości. W didaskaliach kończących Tango czytamy:

Sławomir Mrożek Tango

Tańczą klasycznie, z wszystkimi figurami i przejściami tanga popisowego. Tańczą dopóki nie zapadnie kurtyna, a potem jeszcze przez jakiś czas słychać „La Cumparsitę” – nawet kiedy zapala się światło na widowni – przez głośniki, w całym teatrze.

tango Źródło: Sławomir Mrożek, Tango, [w:] tegoż, Wybór dramatów i opowiadań, Kraków 1975, s. 164.

Mamy więc wyraźną przestrogę, że owo tango może trwać i zapanować nad światem, jak niejedna totalitarna ideologia.

Słownik

kompozycja kołowa
kompozycja kołowa

jest to rodzaj kompozycji utworu literackiego, w którym układ końcowy wybranych elementów świata przedstawionego (np. zdarzeń, postaci) powraca lub nawiązuje w pewien sposób do sytuacji wyjściowej. Wyznacznikiem formalnym kompozycji kołowej jest często klamra kompozycyjna

groteska
groteska

(wł. grottesca) – kategoria estetyczna realizowana w utworach literackich, plastycznych, muzycznych, teatralnych oraz filmowych; współistnieją w niej następujące właściwości: fantastyka, upodobanie do form udziwnionych, wyolbrzymionych i zdeformowanych; charakteryzuje ją również absurdalność wynikła z braku jednolitego systemu zasad, często określana jako niejednorodność stylowa. Teatr groteski chętnie posługuje się szczególnym rodzajem dowcipu, zwanym purnonsensem, w którym komiczny efekt rodzi się z oczywistej niedorzeczności i nielogiczności skojarzeń

parodia
parodia

(gr. pará poza, obok, mimo + ōidḗ – pieśń) – najbardziej wyrazista odmiana stylizacji; wypowiedź naśladująca cudzy styl w celu jego ośmieszenia; dający się rozpoznać sposób mówienia zostaje wprowadzony w kontekst przeczący jego charakterowi, dzięki czemu ulega komicznemu wyjaskrawieniu

absurd
absurd

(łac. absurdus – niewłaściwy) – to, co jest odczuwalne jako niedorzeczne, pozbawione sensu, logiki. W tekstach dramatycznych absurd może być osiągany na różnych poziomach (np. w warstwie słownej, sytuacyjnej, charakterologicznej). W teatrze mówimy zwykle o absurdzie, gdy składniki przestawianej rzeczywistości nie mają uzasadnienia w kontekście dramatycznym, scenicznym lub ideowym