Ćwiczenia
Znajdź synonimy słowa „smutek” i ułóż je w kolejności od najłagodniejszych (określających najmniej dotkliwe odczucia) do najmocniejszych. Wyszukaj w Hymnie („Smutno mi, Boże!”) Juliusza Słowackiego cytaty ilustrujące różne rodzaje smutku, którego doświadcza podmiot liryczny.
- Nazwa kategorii: Bóg w „Hymnie" Juliusza Słowackiego
- Nazwa kategorii: stworzyciel świata
- Nazwa kategorii: Koniec elementów należących do kategorii stworzyciel świata
- Nazwa kategorii: powiernik ludzkich smutków
- Nazwa kategorii: Koniec elementów należących do kategorii powiernik ludzkich smutków
- Nazwa kategorii: wszechmocny i wieczny
- Nazwa kategorii: Koniec elementów należących do kategorii wszechmocny i wieczny
- Elementy należące do kategorii Bóg w „Hymnie" Juliusza Słowackiego
- Elementy należące do kategorii stworzyciel świata
- Elementy należące do kategorii powiernik ludzkich smutków
- Elementy należące do kategorii wszechmocny i wieczny
Jaki obraz Boga można dostrzec po przeczytaniu Hymnu („Smutno mi, Boże!”) Juliusza Słowackiego? Podaj cytaty będące potwierdzeniem wskazanych określeń: stworzyciel świata, powiernik ludzkich smutków, wszechmocny i wieczny.
Sformułuj dwa argumenty potwierdzające tezę, że Hymn („Smutno mi, Boże!”) można uznać za przykład poetyckiej modlitwy.
Wyjaśnij, jaki związek dostrzegasz między naturą otaczającą postać mówiącą a stanem ducha i refleksjami „ja” lirycznego w Hymnie („Smutno mi, Boże!”).
Przeczytaj podany fragment tekstu Jacka Lyszczyny i napisz dialog, jaki mógłby prowadzić podmiot liryczny z Bogiem.
Dwa Hymny Juliusza SłowackiegoCały „Hymn” jest [...] swego rodzaju spowiedzią, wyznaniem niepokojów, obaw i — win, gdyż w tych okolicznościach, wobec roztaczanych przed oczyma wędrowca barw zachodu słońca już sam smutek tak kontrastujący ze wspaniałością otoczenia i pozornie nieuzasadniony, wprowadzający dysharmonię, odczuwany musi być jako swego rodzaju wina. Drugi istotny moment — to sytuacja rozmowy z Bogiem [...]. Cały „Hymn” jest bowiem rozmową, nie monologiem, jak z pozoru mogłoby się zdawać, gdyż wypowiedzi podmiotu są replikami, tyle że druga strona przemawia za pomocą niekonwencjonalnych środków, nie słowami, ale pejzażem, wspaniałością zjawisk przyrody, patosem historii i przemijającego czasu, wreszcie nieskończonością wszechświata. Tak właśnie toczy się ta dziwna, pełna dramatycznego napięcia rozmowa człowieka ze Stwórcą, w zagubieniu na wodach rozciągających się aż po kres horyzontu, w świetle ostatnich promieni zachodzącego słońca.
Źródło: Jacek Lyszczyna, Dwa Hymny Juliusza Słowackiego, Katowice 2015, s. 49–50.