Świat starożytnych Greków
Antyczna literatura grecka, teatr i retoryka
Być może zapytany dziś na ulicy o antyczną literaturę grecką przechodzień miałby problemy z szybkim podaniem jej przykładów, ale tylko pozornie jest ona dla współczesnych ludzi odległa. Liczba związków frazeologicznych, którą czerpiemy pełnymi garściami z mitologii greckiej (a zatem z literatury!), jest bowiem przeogromna. Wystarczy choćby przywołać „konia trojańskiego” (określenie używane nie tylko w informatyce) czy „piętę Achillesa”. Grekom zawdzięczamy powstanie trzech rodzajów literackich: epiki, liryki i dramatu. Bez retoryki, także będącej greckim odkryciem, trudno wyobrazić sobie nie tylko przemówienia polityków, ale i trenerów personalnych.
Przeanalizujesz związek antycznej religii z powstaniem jednego z rodzajów literackich – dramatu.
Wyjaśnisz, jakie umiejętności związane ze sztuką musieli posiadać kandydaci na polityków i wysokich urzędników w antycznej Grecji.
Opiszesz wpływ stylu życia Greków na powstałe gatunki literackie.
Początki pisma
Geneza pisma greckiego wiąże się z Kretą, na której to w okresie średniego brązu (lata 2000–1650 p.n.e.) powstały dwa jego rodzaje: piktograficzne (zwane czasem, chociaż niezbyt słusznie, hieroglifami minojskimi) oraz linearne (tzw. pismo linearne A). Oba rodzaje służyły niewątpliwie ludziom pracującym w pałacach minojskich – wielkich kompleksach budowlanych, które były ośrodkami władzy politycznej, religijnej i gospodarczej. Jak się przypuszcza – po dziś dzień nie zostało one bowiem odczytane – pismo linearne A służyło do zapisu informacji religijnych lub gospodarczych albo też jednych i drugich. Jego krewnym bez cienia wątpliwości było pismo linearne B, powstałe w okresie mykeńskim (1500–1200 p.n.e.). Służyło ono właściwie jedynie do celów administracyjnych i wraz z upadkiem kultury mykeńskiej zniknęło.
Grecy, jako jedyni ludzie w dziejach świata, dwukrotnie uczyli się pisać: po upadku cywilizacji mykeńskiej w końcu XII w. p.n.e. pismo pojawia się tu ponownie dopiero w X w. p.n.e., być może na Krecie, Eubei lub Rodos. Nowe pismo było jednak całkowicie alfabetyczne, zawierało od 22 do 26 znaków i zapewne było jednorazowym wynalazkiem, który przyjął się bardzo szybko. Już na najstarszych odnalezionych do tej pory zabytkach, tj. na wazach, używane jest do wyrażenia żartobliwego opisu funkcji naczynia i efektów, jakie za sobą niesie jego wykorzystanie.

Jestem czarą Nestora, z której wygodnie się pije; / kto zaś napije się z tej czary, tego natychmiast ogarnie / pragnienie pięknie wieńczonej Afrodyty(tłum. W. Appel).
Tak wczesne używanie pisma do wyrażenia duchowych i cielesnych pobudek (cały napis na czarze Nestora to wyrafinowany żart) świadczy o tym, że Grecy, choć zapomnieli pisma, wciąż mieli łączność duchową z kulturą mykeńską, a powstanie alfabetu greckiego było niejako kropką nad i. Nie powinno więc dziwić, że utwory Homera, bogate językowo, kunsztowne, powstały już w VIII w. p.n.e. Zdumiewać może za to fakt, że właściwie dzieje literatury greckiej zaczynają się od dzieł tak wysokiej jakości, jak przypisywane mu Iliada i Odyseja.
Poezja grecka dzieli się na trzy rodzaje: epikę, lirykę i dramat. Cechą charakterystyczną ich wszystkich jest posługiwanie się metrum, czyli wzorcem rytmicznym wiersza. Najstarszym rodzajem metrum był heksametr daktyliczny, którym zapisane są Iliada oraz Odyseja, a więc najstarsze znane nam przykłady epiki bohaterskiej. Utwory poetyckie wykonywane były przy dźwiękach muzyki (akompaniament), a tym, które wykonywał chór, towarzyszył również taniec. Instrumentem używanym przy prezentacji (głównie liryki) była lira, stąd nazwa rodzaju literackiego, ale korzystano także z kitary i aulosa (instrumentu zbliżonego do naszego klarnetu). Wiersze mogły być deklamowane, recytowane w formie zbliżonej do śpiewu bądź też po prostu śpiewane. Poezja odczytywana bez muzyki pojawiła się dopiero w III w. p.n.e.
Homer
W końcu VIII w. p.n.e. lub najpóźniej w początkach VII w. p.n.e. powstały Iliada i Odyseja autorstwa Homera. O samym autorze nie wiemy nic pewnego i równie niewiele wiedziano o nim już w starożytności, czego dowodzi fakt, że aż siedem miast greckich ubiegało się o miano jego ojczyzny. Należy pamiętać, że Iliada (15 tys. wersów) i Odyseja (12 tys. wersów) to utwory, które wykonywane były przy dźwiękach muzyki, a ich powstanie nieodłącznie wiąże się z długą tradycją poezji ustnej, sięgającą zapewne dwóch, a może i trzech wieków wstecz. Oba dzieła osnute są wokół wydarzeń związanych z wojną trojańską. Pierwsze z nich opowiada o 49 dniach ostatniego roku tej wojny i sporze, jaki wybuchł między wodzem Greków Agamemnonem a najdzielniejszym ich wojownikiem, Achillesem. Drugi utwór to opowieść o dziesięcioletnim powrocie Odyseusza do Itaki po zakończeniu zmagań pod Troją. Świat ukazany w obu utworach prezentuje ludzi o heroicznej sile oraz bogów, którzy niejednokrotnie włączali się w wojnę, wspierając swoich ulubieńców. Fragmentom dotyczącym zmagań wojennych towarzyszą liczne opisy rytuałów i elementów życia codziennego.
Grecki historyk Herodot zauważył, że nie tylko Homer był wielkim mędrcem. W swoich Dziejach (gr. Historiai) pisał: Albowiem Hezjod i Homer, jak sądzę, są tylko o czterysta lat ode mnie starsi, a nie o więcej, a ci właśnie stworzyli Hellenom teogonię, nadali bogom przydomki, przydzielili im kult i sztuki i określili ich postacie
Indeks górny ****. Hezjod był synem kupca, który wyemigrował z greckiej polis w Azji Mniejszej i osiedlił się w Beocji. Jako aojda (w pewnym uproszczeniu śpiewak, podobnie jak Homer) wygrał konkurs poetycki; być może zaprezentował wówczas Narodziny bogów (gr. Theogonia), w których to opowiadał o narodzinach świata i kolejnych pokoleniach bogów, co było zaczątkiem tzw. eposu kosmogonicznego. Utworem równie ważnym, który przyniósł Hezjodowi tytuł chłopskiego filozofa (w pozytywnym sensie), są Prace i dni. Zawierają one serię pouczeń i rad m.in. na temat prowadzenia gospodarstwa czy kalendarza, a także ogólnie rozumianych prawd życiowych. Z tego właśnie dzieła pochodzi słynna opowieść o pięciu pokoleniach ludzkości: złotym, srebrnym, brązowym, heroicznym i żelaznym. Zdaniem Hezjoda każde kolejne pokolenie jest gorsze i bardziej cierpi, a jemu samemu przyszło żyć w pokoleniu żelaznym. Prace i dni to tzw. epos dydaktyczny.
Liryka
W VII w. p.n.e. zaczęła kształtować się liryka, która w odróżnieniu od epiki skupiła się na przeżyciach duchowych jednostek lub konkretnych grup, nawiązywała także do bieżących wydarzeń i przemian społecznych. Do najważniejszych z tych ostatnich należało powstanie sympozjonu. Było to spotkanie przedstawicieli elit, niekoniecznie ludzi bardzo bogatych, gdyż towarzystwo mogło spędzać ze sobą czas jedynie przy winie (wówczas stosunkowo tanim napoju). Tego typu wydarzeniom towarzyszyły różne konkursy sprawdzające np. trzeźwość uczestników, ale recytowano również poezję, przemawiano na narzucony z góry temat (były to więc popisy retoryczne) oraz brano udział w zgadywankach. Grecka liryka archaiczna miała zatem w dużej mierze charakter biesiadny.

Grecja była ojczyzną licznych poetów, a wśród najwybitniejszych znalazła się kobieta o imieniu Safona. Najważniejsza poetka starożytnej Grecji żyła na przełomie VII i VI w. p.n.e. na wyspie Lesbos. Skupiła wokół siebie grono dziewcząt z różnych, często nawet odległych zakątków Hellady. Młode dziewczęta i ich mistrzyni tworzyły krąg czcicielek Afrodyty, bogini miłości, piękna, kwiatów, pożądania i płodności. Miał on charakter religijno‑artystyczny, a sama poetka zajmowała się edukacją i wychowaniem muzycznym swoich uczennic. Safonę z dziewczętami łączyły czułe i serdeczne relacje, co przyczyniło się do powstania legendy przypisującej jej kontakty fizyczne z uczennicami. Niezależnie od tego, jak było w rzeczywistości, słowo „lesbijka” nawiązuje do tej historii – pochodzi od wyspy Lesbos.
Teatr grecki
Teatr grecki u swego zarania związany był z religią, a konkretnie z kultem Dionizosa, boga wina i płodności. W Atenach w czasie świąt ku jego czci odbywały się przedstawienia teatralne. Spośród pięciu tego typu uroczystości w czasie aż trzech (Lenaje, Dionizje Wielkie, Dionizje Małe) odbywały się agony, a więc zmagania czy też konkursy dramaturgów, którzy walczyli o zwycięstwo. Przedstawienia miały charakter publiczny, za ich organizację odpowiadali państwo i jego urzędnicy. Sponsorów i organizatorów tych wydarzeń (tzw. choregów) wybierano spośród najbogatszych obywateli, którym pełnienie tej godności przynosiło zaszczyt – zwłaszcza gdy zwyciężał sponsorowany przez nich dramaturg.

Najlepiej zachował się teatr w Epidauros na Peloponezie, położony na stromym wzgórzu. Do dziś zachwyca wspaniałą akustyką, która sprawia, że widzowie z najdalszych nawet rzędów z łatwością mogą usłyszeć szepczących aktorów.

Dramat dzielił się na trzy gatunki: tragedię, dramat satyrowy i komedię. Początek pierwszego i – jak się wydaje – najważniejszego gatunku wiąże się z tzw. pieśnią nad ofiarą z kozła (gr. tragos aoide), od czego zresztą wywodzi się nazwa. Pierwszym znanym tragikiem był Frynichos żyjący na przełomie VI i V w. p.n.e. Tragedie poruszały tematy ważne, o dużej dozie zabarwienia moralnego. Głównym bohaterem, przynajmniej w początkowej fazie istnienia teatru, był chór, którego lamentacyjne pieśni zdają się najistotniejszym elementem sztuk. Dopiero później wzrosła rola dialogów i kolejno dodawano następnych aktorów. Innowację polegającą na włączeniu drugiego aktora — co pozwoliło zwiększyć pojemność partii dialogowych — zawdzięczamy Ajschylosowi (autorowi Persów, Błagalnic i trylogii Oresteja). On również wprowadził sławne malowane maski z otworem na oczy i usta (wcześniej były one pozbawione kolorów). Jego bohaterowie są postaciami potężnymi, pełnymi namiętności, z dylematami moralnymi, których rozwiązanie znacząco wpływa nie tylko na nich, ale i na ich otoczenie.
Kontynuatorem, a zarazem rywalem Ajschylosa był Sofokles (autor m.in. Antygony oraz Króla Edypa). Wprowadził on na scenę trzeciego aktora, co dodało przedstawieniom dynamiki. Sztuka stała się jeszcze bardziej skomplikowana, pojawiły się też dramatyczne zwroty akcji, które prowadziły do tragicznego finału. Ostatni z trzech wielkich tragików to Eurypides (autor Bachantek, Fenicjanek, Medei); postać zdecydowanie najbardziej kontrowersyjna ze wszystkich tragediopisarzy i budząca żywe emocje już za swojego życia. Oskarżano go o przesadnie wielkie nowatorstwo, polegające chociażby na nadaniu bohaterom zbyt skrajnych cech, w tym zwłaszcza negatywnych. Nie wszystkim przypadły także do gustu pogłębione psychologicznie sylwetki bohaterów oraz zawiła fabuła, która kończyła się boską interwencją (łac. deus ex machina). Duży wpływ na popularność sztuk Eurypidesa wywarła retoryka, która doprowadziła do jeszcze większego rozrostu partii mówionych kosztem chóralnych.
Ilustracja interaktywna 'W greckim teatrze'.
Ilustracja przedstawia kamienną, dużą scenę, na której znajdują się sylwetki ludzi. W centralnej części kwadratowy, kamienny stolik umieszczony na podwyższeniu. Obok niego mężczyzna w kolorowej szacie i wianku z liści laurowym. Lewą ręką wskazuje na postać leżącą na ziemi, która ubrana jest w niebieską szatę. Za oraz przed mężczyzną mężczyźni w długich brązowych szatach, którzy wymachują rękoma. Za nimi, na obrzeżach sceny misy z ogniem. W tle ściana z kolumnami ozdobiona malunkami przedstawiającymi panoramę miasta greckiego. Na dachu budynku dźwig, a na nim kosz z mężczyzną w jasnej szacie.
Na ilustracji zostały zamieszczone numery z tekstem:
Chór. Kilkuosobowy chór, którego przewodnikiem był koryfeusz, towarzyszył aktorom. Dramatyczna rola chóru z czasem zmalała.
Aktorzy. Byli nimi wyłącznie mężczyźni, którzy odgrywali także role kobiece. Twarze ukrywali pod maskami wyrażającymi wesołe lub smutne uczucia. Nosili buty na wysokich koturnach, dzięki czemu stawali się wyżsi i bardziej widoczni., 3.
Budynek sceniczny. Miejsce, gdzie aktorzy przebierali się i przygotowywali do spektaklu. Na jego fasadzie malowano czasem dekoracje.
Deus ex machina [czyt.: deus ex makina]. W dramatach zaczęto z czasem wprowadzać postacie bogów, którzy nagle i niespodziewanie interweniowali w bieg wydarzeń, aby rozwiązać zawiłą akcję. Odgrywający ich aktorzy pojawiali się na scenie za pomocą skomplikowanej maszynerii. Stąd pochodzi łacińskie sformułowanie deus ex machina (bóg z maszyny), które oznacza niespodziewane wprowadzenie nowej postaci lub zaistnienie nowych okoliczności.
Po wielkiej trójce tragików złoty wiek tragedii greckiej zaczął zmierzać ku schyłkowi. Znamy wprawdzie licznych tragediopisarzy z końca V w. p.n.e., ponieważ jednak późniejsze pokolenia uznały ich dzieła za mniej istotne, większość z nich nie przetrwała do naszych czasów.

Obok tragedii popularnością cieszyła się komedia, której nazwa wywodzi się od „pieśni komosu”, a więc pochodu opitych winem czcicieli Dionizosa, śpiewających sprośne pieśni i wyszydzających mijających ich przechodniów. Dzieje komedii dzielimy na trzy fazy. Tak zwana stara komedia skupiała się na komentowaniu bieżących wydarzeń, przedstawiała sylwetki polityków, myślicieli, artystów czy wodzów. Niestety do naszych czasów zachowało się w całości jedynie 11 sztuk komediowych; a wszystkie wyszły spod ręki Arystofanesa (np. Ptaki, Żaby, Sejm kobiet, Acharnejczycy). Komediopisarz ten miał jeden główny cel: wywoływać śmiech, co czynił za pomocą nie tylko zabawy konwencją czy fabułą, ale również złośliwych inwektyw wymierzonych w ważne osoby z ateńskiej agory. Średnia komedia powstała w IV w. p.n.e. i rzadziej odnosiła się do postaci ze sceny politycznej. Choć możemy wymienić imiona jej twórców, a nawet tytuły ich dzieł, to same utwory zachowały się w nielicznych fragmentach. Kolejną fazą komedii była tzw. nowa komedia, którą znamy głównie dzięki Menandrowi (IV–III w. p.n.e.). Z jego dzieł przetrwało w całości tylko jedno: Odludek albo Mizantrop, choć fragmenty trzech innych są wystarczająco obszerne, aby domyślić się fabuły. Cechą charakterystyczną tej fazy komedii było całkowite porzucenie motywów komedii starej. Postacie należą do pewnej dosyć wąskiej puli charakterów, takich jak ojciec, syn, niewolnik, żołnierz czy hetera, a na fabułę składają się głównie miłosne przygody ze szczęśliwym zakończeniem.
Retoryka i sofiści
Mniej więcej w połowie V w. p.n.e. w demokratyzujących się Atenach narodziła się sztuka pięknego mówienia – retoryka. W polis, gdzie słowa odgrywały dużą rolę, wykształcił się ruch sofistów, czyli opłacanych nauczycieli, którzy uczyli sztuki pięknego przemawiania (krasomówstwa) i argumentowania. Z czasem umiejętności te stały się niezbędne, aby objąć wysokie urzędy w Atenach. Do najwybitniejszych mówców zaliczamy Protagorasa z Abdery i Gorgiasza, którzy położyli podwaliny pod teorię retoryki. Z zaangażowanych w życie publiczne praktyków warto natomiast wymienić Izokratesa, Ajschinesa, Lizjasza i, przede wszystkim, Demostenesa. Sztuka wymowy miała doniosłe znaczenie w całych dziejach ludzkości. Rzymianie uczyli się jej u swoich greckich mistrzów przez cały czas trwania imperium, a retorykę wciąż wykłada się na wielu uczelniach.
Historiografia
Za ojca historii powszechnie uważa się wspomnianego wyżej Herodota, żyjącego w V w. p.n.e. W swoich Dziejach porzucił opisywanie czasów mitologicznych na rzecz dziejów ludzkości. Cele swojej pracy przedstawił następująco:
Herodot z Halikarnasu przedstawia tu wyniki swoich badań [gr. historia – stąd nazwa „historia”], żeby ani dzieje ludzkie z biegiem czasu nie zatarły się w pamięci, ani wielkie i podziwu godne dzieła, jakich bądź Hellenowie, bądź barbarzyńcy dokonali […].
Źródło: Herodot, Dzieje, ks. I, 1, tłum. S. Hammer, Warszawa 1954.

Herodot skoncentrował swoją uwagę głównie na opisie konfliktu między Grekami a Persami, ale także zawarł wiele informacji o dziejach, obyczajach i religii innych ludów (m.in. Egipcjan, Persów, Scytów). Kolejnym wielkim dziełem historycznym był utwór Tukidydesa, zwany dziś Wojną peloponeską. Opisał on zmagania Ateńczyków i Spartan w wojnie toczonej w latach 431–404 p.n.e. Choć narracja urywa się na 411 r. p.n.e., odegrała ważną rolę w historiografii. Ateński historyk stworzył podwaliny krytyki historycznej, czyli metody wyboru i oceny źródeł pod kątem ich wiarygodności. Pisał:
Jeśli chodzi o słuchaczy, to dzieło moje, pozbawione baśni, wyda im się może mniej interesujące, lecz wystarczy mi, jeśli uznają je za pożyteczne ci, którzy będą chcieli poznać dokładnie przeszłość i wyrobić sobie sąd o takich samych lub podobnych wydarzeniach, jakie zgodnie ze zwykłą koleją spraw ludzkich mogą zajść w przyszłości.
Źródło: Tukidydes, Wojna peloponeska, tłum. K. Kumaniecki, ks. I, 22, Warszawa 1988.
Grecja w kolejnych wiekach wydała wielu słynnych historyków, spośród których jednym z najważniejszych był Ksenofont. Chociaż jego Historia grecka (gr. Hellenika), będąca kontynuacją dzieła Tukidydesa aż do 362 r. p.n.e., nie należy do dzieł obiektywnych, to jednak została napisana piękną attycką greką. Stała się, podobnie jak pozostałe dzieła tego autora, szkolnym elementarzem do nauki języka. Warto pamiętać o jednej niezwykle istotnej cesze historiografii greckiej (i rzymskiej): powinna być ona nie tylko obiektywna, ale również – co okazywało się ważniejsze dla kolejnych pokoleń – pięknie napisana.
Zapoznaj się z audiobookiem
Rozmyślając [Hektor] wciąż czekał. A już się zbliżał Achilles
Jak Enyalios, bóg wojny, w hełmie wiejącym kitami,
Prawą swą ręką potrząsał jesionem z gór Pelionu
Strasznym, a spiż wokół niego oślepiająco połyskał,
Jak żar ognistej pożogi lub wschodzącego blask słońca.
Spostrzegł go Hektor i zadrżał, już dłużej w miejscu nie zdołał
Ustać, lecz bramę porzucił i zaczął w trwodze uciekać.
Porwał się za nim Pelida, ufając w polotne nogi. […]
Gdy czwarty raz w pędzie [wokół] źródeł przebiegli,
Ojciec Dzeus wagę wziął złotą, unosząc szale do góry,
I na nie rzucił dwa losy, wyrokujące o śmierci -
Ten Achillesa, a tamten Hektora, co jeźdźcem był świetnym.
Ujął tę wagę pośrodku. I opadł los Hektorowy
Aż do Hadesu. […] [Tymczasem]
Obaj szli wzajem ku sobie, a gdy spotkali się z bliska,
pierwszy rzekł Hektor potężny o hełmie wiejącym kitami:
"Synu Peleusa, już dłużej nie będę przed tobą uciekał,
chociaż obiegłem gród wielki boskiego Pryjama trzykrotnie,
nie odważając się walczyć. Lecz teraz serce mi każe
stanąć i zetrzeć się z tobą. Zwyciężę ciebie lub zginę.
Ale wpierw zawezwijmy bogów - to będą najlepsi
naszych wzajemnych układów świadkowie i chroniciele.
Ciała ja twego nie zelżę okrutnie, gdy Dzeus mi pozwoli
odnieść nad tobą zwycięstwo potężne i wywlec twą duszę.
Zbroję ci tylko, Achillu, tę sławną zabiorę, a zwłoki
oddam z powrotem Achajom; ty ze mną uczyń to samo".
Spojrzał na niego złym okiem i rzekł szybkonogi Achilles:
"Ty mi, przeklęty Hektorze, o żadnych układach nie gadaj!
Jak nie ma przysiąg i umów pomiędzy ludźmi i lwami
ani jagnięta i wilki do zgody serc nie skłaniają,
lecz z zaciętością na zgubę wzajemną zamysły ważą -
tak mnie i ciebie nie złączy przyjaźń ni żadne układy,
póki z nas który nie padnie i własną krwią nie napoi
tarczozbrojnego Aresa, co walczy nieustraszenie.
O swej dzielności pamiętaj! Teraz najbardziej ci trzeba
w rzucie swej włóczni być biegłym i stawać w boju walecznie.
Już ty mi dzisiaj nie ujdziesz! Niedługo Pallas Atena
włócznią cię moją zabije! Dziś mi za wszystkie zapłacisz
smutki po mych towarzyszach, których swą włócznią przebiłeś".
Tak powiedział i cisnął z sił całych włócznię przed siebie
cień rzucającą długi. Zobaczył ją Hektor wspaniały,
schylił się w porę i włócznia śmignęła górą, a w ziemię
zarył się grot jej spiżowy. Wyrwała go Pallas Atena,
Achillesowi podając, a Hektor, pasterz narodów,
tego nie spostrzegł, tak mówiąc do niezłomnego Pelidy:
"Jednak chybiłeś tym razem, do bogów podobny Achillu,
Dzeus nie objawił ci jeszcze mej śmierci. Tak tylko mówiłeś,
więc szermowałeś słowami podstępnie tak i swobodnie,
aby mnie strach obezwładnił, pozbawił zwykłej dzielności,
ale ty mnie, ściganemu, swej włóczni w plecy nie wbijesz.
Prosto uderzam, pierś możesz jedynie mi przeszyć swą włócznią,
jeśli bóg zechce. A teraz ty mojej włóczni spiżowej
strzeż się! O, gdybym mógł całe ostrze zatopić w twym sercu,
wojna byłaby wnet lżejsza dla Trojan, jeślibym ciebie
zdołał powalić, tyś bowiem największą zgubą dla Troi".
Tak powiedział i włócznię cień rzucającą długi
cisnął, o włos nie chybiając, w sam środek tarczy Pelidy.
Włócznia odbita od tarczy upadła z daleka. Sposępniał
Hektor na myśl, że grot chyży na próżno umknął mu z ręki.
Stał zatroskany, bo nie miał już innej włóczni do walki.
Deifobosa więc krzykiem zawezwał białotarczego,
aby mu podał swą włócznię wysmukłą, lecz go nie było.
Pojął więc Hektor w swej duszy, co zaszło, i tak powiedział:
"Biada mi! Już mnie bogowie na śmierć wzywają na pewno!
A ja myślałem, że obok Dejfoba mam, bohatera,
ale on tam, za murami, a mnie oszukała Atena.
Dziś śmierć złowroga jest blisko, już jej nie mogę oddalić
ani uniknąć. Dotychczas obaj przyjaźni mi byli:
Dzeus i syn Dzeusa, co z dala trafia niechybnie. To oni
chętnie od nieszczęść mnie strzegli. A teraz dosięgła mnie Mojra.
Jednak nie padnę bez walki, w śmierć nie odejdę bez sławy,
dzieła wielkiego dokonam, zostanę w pamięci potomnych".
Tak powiedział i zaraz wydobył miecz wyostrzony,
który u boku mu zwisał, błyszczący, ciężki, ogromny.
Skupił się w sobie i runął jak orzeł o locie podniebnym,
gdy na równinę znienacka, drapieżny, z chmur mrocznych opada,
by płochliwego zająca lub jagnię porwać bezsilne -
Hektor tak samo w przód runął, wstrząsając miecz wyostrzony.
Skoczył zarazem Achilles, a gniew przepełniał mu serce
nieposkromiony i dziki. Pierś swoją tarczą osłonił
piękną, kunsztownej roboty, zaś hełm obciążały błyszczące
cztery grzebienie, na których obficie chwiały się kity
złote, ozdobne, bo szczodrze Hefajstos szczyt hełmu ozdobił.
I tak jak gwiazda wśród innych gwiazd, gdy noc letnia zapada,
gwiazda wieczorna, co wschodzi najpiękniej na ciemnych niebiosach -
tak połyskiwał grot włóczni, którą potrząsał Achilles
w prawej swej dłoni, i szukał - by zgubić boskiego Hektora -
miejsca, gdzie ostrze wbić w ciało urocze mógłby najłatwiej.
Ale ten cały okryty był lśniącą zbroją spiżową
piękną, zdobytą po walce z Patroklem, którego pokonał.
Tylko, gdzie dwa obojczyki od ramion łączą się z szyją,
gardło widniało, przez które uchodzi dusza najszybciej.
Tam, gdy nacierał nań Hektor, wbił ostrze boski Achilles.
Szyję młodzieńczą wskroś przebił grot jego włóczni głęboko,
krtani mu jednak nie przeciął jesion w spiż ciężki okuty
i odpowiedzieć mógł jeszcze, na jego słowa, tamtemu.
Nad powalonym w proch zaczął chełpić się boski Achilles:
"Pewnie myślałeś, Hektorze, zdzierając zbroję z Patrokla,
że ocalejesz, i o mnie nie dbałeś, że byłem daleki.
Głupcze! Choć z dala, tam przecie był ktoś potężniejszy od niego,
przy wydrążonych okrętach - tam jeszcze ja pozostałem,
com ci rozwiązał kolana. Sępy i psy cię rozszarpią
ku twojej hańbie, a jego spalą na stosie Achaje".
Słabnąc już, odparł mu Hektor o hełmie wiejącym kitami:
"Na twą zaklinam cię duszę, kolana, i twoich rodziców -
nie daj, by psy mnie szarpały pod okrętami Achajów,
ale przyjm okup tak wielki, jak pragniesz, ze spiżu i złota;
chętnie ci zwiozą te dary mój ojciec i matka czcigodna.
Niechaj powróci me ciało do domu i niech je Trojanie
oraz Trojanki na stosie złożą i spalą po śmierci".
Na podstawie audiobooka opisz wpływ bogów na losy bohaterów.
Trenuj i ćwicz
Wymień kierunki rozwoju literatury greckiej.
Zaznacz, które z poniższych stwierdzeń są prawdziwe, a które fałszywe.
Przedstaw za pomocą poniższego grafu rozwój teatru greckiego, przypisując odpowiednich autorów do tragedii i komedii.
Ajschylos
Arystofanes
Eurypides
Menander
Sofokles
Frynichos
Określ znaczenie Homera i Hezjoda w życiu Greków. Posłuż się cytatami zawartymi w części poświęconej tym poetom.
Do każdego z fragmentów dopasuj jego autora. Uzasadnij swój wybór.
Dopasuj cytat do gatunku.
Mówi o waśniach i bolesnej wojnie,
Lecz ten, kto dary Muz i Afrodyty
Łącząc, o biesiad uroku pamięta., 2. Jestem w pełni świadomy tej okoliczności, iż niełatwo jest człowiekowi całkowicie niedoświadczonemu z powodu młodego wieku prowadzić proces sądowy o cały dobytek przeciwko ludziom znającym nie tylko sztukę słowa, lecz także różne kruczki prawne. Pod tym względem mają nade mną całkowitą przewagę. Nie tracę jednak nadziei, iż uda mi się uzyskać od was sprawiedliwy wyrok. W tym celu postaram się przedstawić wam cały stan rzeczy i przebieg wydarzeń, abyście w pełni poznali sprawę i na podstawie tej szczegółowej wiedzy mogli wydać wasz wyrok. Proszę was, sędziowie, abyście wysłuchali mnie z życzliwością i wspomogli w moich słusznych roszczeniach, jeżeli uznacie, że wyrządzono mi krzywdę. Moim zamiarem jest wyłożyć sprawę w sposób najbardziej zwięzły. Rozpocznę jej przedstawienie od tego momentu, który umożliwi wam najlepsze zrozumienie istoty sporu., 3. Tak powiedział i cisnął z sił całych włócznią przed siebie
cień rzucając długi. Zobaczył ją Hektor wspaniały,
schylił się w porę i włócznia śmignęła w górą, a w ziemię
zarył się grot jej spiżowy. Wyrwała go Pallas Atena,
Achillesowi podając, a Hektor, pasterz narodów,
Tego nie spostrzegł, 4. Ach!
Nieszczęsne winy mojej nierozwagi
I upór ślepy tę śmierć sprowadziły.
O, patrzcie na nas – z tej samej rodziny
Zabójca i jego ofiara!
Niestety, zakaz mój nie przyniósł szczęścia Epika Możliwe odpowiedzi: 1. Nie ten mi bliski, kto przy pełnym dzbanie
Mówi o waśniach i bolesnej wojnie,
Lecz ten, kto dary Muz i Afrodyty
Łącząc, o biesiad uroku pamięta., 2. Jestem w pełni świadomy tej okoliczności, iż niełatwo jest człowiekowi całkowicie niedoświadczonemu z powodu młodego wieku prowadzić proces sądowy o cały dobytek przeciwko ludziom znającym nie tylko sztukę słowa, lecz także różne kruczki prawne. Pod tym względem mają nade mną całkowitą przewagę. Nie tracę jednak nadziei, iż uda mi się uzyskać od was sprawiedliwy wyrok. W tym celu postaram się przedstawić wam cały stan rzeczy i przebieg wydarzeń, abyście w pełni poznali sprawę i na podstawie tej szczegółowej wiedzy mogli wydać wasz wyrok. Proszę was, sędziowie, abyście wysłuchali mnie z życzliwością i wspomogli w moich słusznych roszczeniach, jeżeli uznacie, że wyrządzono mi krzywdę. Moim zamiarem jest wyłożyć sprawę w sposób najbardziej zwięzły. Rozpocznę jej przedstawienie od tego momentu, który umożliwi wam najlepsze zrozumienie istoty sporu., 3. Tak powiedział i cisnął z sił całych włócznią przed siebie
cień rzucając długi. Zobaczył ją Hektor wspaniały,
schylił się w porę i włócznia śmignęła w górą, a w ziemię
zarył się grot jej spiżowy. Wyrwała go Pallas Atena,
Achillesowi podając, a Hektor, pasterz narodów,
Tego nie spostrzegł, 4. Ach!
Nieszczęsne winy mojej nierozwagi
I upór ślepy tę śmierć sprowadziły.
O, patrzcie na nas – z tej samej rodziny
Zabójca i jego ofiara!
Niestety, zakaz mój nie przyniósł szczęścia Retoryka Możliwe odpowiedzi: 1. Nie ten mi bliski, kto przy pełnym dzbanie
Mówi o waśniach i bolesnej wojnie,
Lecz ten, kto dary Muz i Afrodyty
Łącząc, o biesiad uroku pamięta., 2. Jestem w pełni świadomy tej okoliczności, iż niełatwo jest człowiekowi całkowicie niedoświadczonemu z powodu młodego wieku prowadzić proces sądowy o cały dobytek przeciwko ludziom znającym nie tylko sztukę słowa, lecz także różne kruczki prawne. Pod tym względem mają nade mną całkowitą przewagę. Nie tracę jednak nadziei, iż uda mi się uzyskać od was sprawiedliwy wyrok. W tym celu postaram się przedstawić wam cały stan rzeczy i przebieg wydarzeń, abyście w pełni poznali sprawę i na podstawie tej szczegółowej wiedzy mogli wydać wasz wyrok. Proszę was, sędziowie, abyście wysłuchali mnie z życzliwością i wspomogli w moich słusznych roszczeniach, jeżeli uznacie, że wyrządzono mi krzywdę. Moim zamiarem jest wyłożyć sprawę w sposób najbardziej zwięzły. Rozpocznę jej przedstawienie od tego momentu, który umożliwi wam najlepsze zrozumienie istoty sporu., 3. Tak powiedział i cisnął z sił całych włócznią przed siebie
cień rzucając długi. Zobaczył ją Hektor wspaniały,
schylił się w porę i włócznia śmignęła w górą, a w ziemię
zarył się grot jej spiżowy. Wyrwała go Pallas Atena,
Achillesowi podając, a Hektor, pasterz narodów,
Tego nie spostrzegł, 4. Ach!
Nieszczęsne winy mojej nierozwagi
I upór ślepy tę śmierć sprowadziły.
O, patrzcie na nas – z tej samej rodziny
Zabójca i jego ofiara!
Niestety, zakaz mój nie przyniósł szczęścia Liryka – Anakreont Możliwe odpowiedzi: 1. Nie ten mi bliski, kto przy pełnym dzbanie
Mówi o waśniach i bolesnej wojnie,
Lecz ten, kto dary Muz i Afrodyty
Łącząc, o biesiad uroku pamięta., 2. Jestem w pełni świadomy tej okoliczności, iż niełatwo jest człowiekowi całkowicie niedoświadczonemu z powodu młodego wieku prowadzić proces sądowy o cały dobytek przeciwko ludziom znającym nie tylko sztukę słowa, lecz także różne kruczki prawne. Pod tym względem mają nade mną całkowitą przewagę. Nie tracę jednak nadziei, iż uda mi się uzyskać od was sprawiedliwy wyrok. W tym celu postaram się przedstawić wam cały stan rzeczy i przebieg wydarzeń, abyście w pełni poznali sprawę i na podstawie tej szczegółowej wiedzy mogli wydać wasz wyrok. Proszę was, sędziowie, abyście wysłuchali mnie z życzliwością i wspomogli w moich słusznych roszczeniach, jeżeli uznacie, że wyrządzono mi krzywdę. Moim zamiarem jest wyłożyć sprawę w sposób najbardziej zwięzły. Rozpocznę jej przedstawienie od tego momentu, który umożliwi wam najlepsze zrozumienie istoty sporu., 3. Tak powiedział i cisnął z sił całych włócznią przed siebie
cień rzucając długi. Zobaczył ją Hektor wspaniały,
schylił się w porę i włócznia śmignęła w górą, a w ziemię
zarył się grot jej spiżowy. Wyrwała go Pallas Atena,
Achillesowi podając, a Hektor, pasterz narodów,
Tego nie spostrzegł, 4. Ach!
Nieszczęsne winy mojej nierozwagi
I upór ślepy tę śmierć sprowadziły.
O, patrzcie na nas – z tej samej rodziny
Zabójca i jego ofiara!
Niestety, zakaz mój nie przyniósł szczęścia
Słownik
(gr. polis – miasto, ojczyzna, państwo; lm. poleis) rodzaj miasta‑państwa w starożytnej Grecji, które ograniczało się do miasta i pobliskich osad
(z gr. aoide – pieśń, śpiew, poemat) patetyczny utwór liryczny sławiący wybitną osobę, doniosłe wydarzenie lub wzniosłe idee
(z łac. comoedia, gr. komoidia od komos – pochód związany z obrzędami dionizyjskimi + aoide – pieśń) utwór, którego celem jest rozśmieszenie i zabawienie widzów
(z łac. tragoedia, gr. tragoidia – dosł. koźli śpiew, od tragos – kozioł + aoide – pieśń) utwór, w którym bohatera spotykają konflikty i trudności prowadzące do jego klęski; tragedie wystawiano z okazji świąt na cześć boga Dionizosa
(z gr. rhetorike (techne) – sztuka krasomówcza, od rhetor – mówca, rheo – mówię) sztuka wygłaszania pięknych i przekonywujących mów
(łac., dosł. bóg z maszyny) niespodziewane wprowadzenie nowej postaci (najczęściej boga) lub zaistnienie nowej okoliczności
według Homera i antycznych historyków dziesięcioletnie oblężenie Troi przez Achajów. Powodem konfliktu miało być porwanie Heleny, żony króla Sparty – Menelaosa, przez księcia trojańskiego Parysa, syna króla Priama. Menelaos odwołał się do pomocy swego brata Agamemnona, króla Argos i Myken, oraz wszystkich książąt achajskich. W efekcie podobno aż 1185 okrętów ruszyło na leżącą w Anatolii i dotąd niezdobytą Troję













