Ziemie polskie pod zaborami w II połowie XIX wieku i na początki XX wieku
Charakterystyka postawy społeczeństwa polskiego w stosunku do zaborców
Nie było jednej i uniwersalnej „recepty na Polskę”. Postawy Polaków wobec zaborców różniły się tak, jak różna była polityka rządów Prus (potem II Rzeszy), Rosji i Austrii (potem Austro‑Węgier). Z zasady im większe i ostrzejsze były represje, tym silniej i gwałtowniej społeczeństwo broniło polskości.
Na przestrzeni lat zmieniały się też uwarunkowania wewnętrzne w państwach zaborczych. Austria po kongresie wiedeńskim była krajem silnych represji i cenzury, aby pół wieku później stać się państwem bardziej tolerancyjnym, w którym Polacy i inne narody korzystali z dobrodziejstw autonomii. Królestwo Polskie w pierwszych latach cieszyło się daleko idącymi swobodami: posiadało własną konstytucję, sejm, wojsko, szkolnictwo z Uniwersytetem Warszawskim na czele, obowiązywał tu język urzędowy polski. W pamięć Polaków jednak bardziej zapadły późniejsze lata brutalnych prześladowań i postępującej rusyfikacji. Podobnie potoczyła się sytuacja w Prusach: od autonomii Wielkiego Księstwa Poznańskiego do wynaradawiania i germanizacji.
Różnorodne postawy: buntu wobec Rosjan, lojalizmu wobec cesarza austriackiego, czy legalizmu wobec władz pruskich, pod którym kryła się stanowcza walka o narodowe interesy, doprowadziły szczęśliwie do odzyskania niepodległości po I wojnie światowej.
Wyjaśnisz, jak zmieniały się dominujące postawy Polaków wobec zaborców w poszczególnych zaborach.
Wskażesz powody odejścia od walki zbrojnej o niepodległość w różnych zaborach.
Scharakteryzujesz wpływ pozytywizmu na postawy Polaków pod zaborami.
Wymienisz przykłady działań polskich twórców (pisarzy, malarzy itp.), które wpłynęły na świadomość Polaków w XIX i na początku XX wieku.
Pierwsze lata niewoli
Wiek XIX był jednym z najtrudniejszych okresów w historii Polski. Niepodległe i suwerenne państwo zostało pod koniec XVIII stulecia wymazane z mapy świata. Istniały co prawda terytoria o sporym stopniu niezależności, jak Księstwo Warszawskie, Królestwo Polskie, Rzeczpospolita Krakowska czy Wielkie Księstwo Poznańskie, ale obejmowały one jedynie pewną część ziem zamieszkanych przez Polaków. Ponadto po próbach wybicia się na prawdziwą samodzielność podejmowanych przez tamtejszą ludność polityczna swoboda tych terenów była ograniczana.
W pierwszych latach po utracie przez Rzeczpospolitą niepodległości wśród Polaków dominowało przeświadczenie o konieczności walki zbrojnej. Dowodem tego są choćby słowa hymnu powstałego w 1797 r. jako Pieśń Legionów Polskich we Włoszech, w którym już w drugim zdaniu jest mowa, że „co nam obca przemoc wzięła, szablą odbierzemy”. To właśnie stworzone przez gen. Jana Henryka Dąbrowskiego i Józefa Wybickiego (autora słów hymnu) legiony stały się pierwszymi oddziałami, które na obczyźnie biły się o Polskę. Miały być wsparciem dla Republiki Lombardii w walce z Austriakami, a więc jednymi z zaborców. Po zawarciu pokoju z Austrią legiony przestały być potrzebne sprawującym nad nimi pieczę Francuzom, stanowiły jednak świadectwo tego, że Polacy zamierzają walczyć o wolność.
Kolejna szansa pojawiła się już w 1806 r., gdy francuski cesarz Napoleon Bonaparte rozgromił wojska pruskie i zajął Berlin, ich stolicę. Polacy, nie czekając na wkroczenie wojsk francuskich, sami wywołali powstanie w Wielkopolsce, co ułatwiło marsz Francuzom. Kampanię zakończyła kapitulacja Królewca, po której zawarto traktat tylżycki. Na mocy jego postanowień powstało pierwsze po zaborach częściowo wolne państwo polskie: Księstwo Warszawskie.
Choć obejmowało tylko wycinek ziem polskich i było politycznie uzależnione od Francji, Polacy wierzyli, że stanie się ono zalążkiem przyszłej Rzeczypospolitej. Już w 1809 r. Księstwo zostało rozszerzone o ziemie zaboru austriackiego (m.in. Kraków). Kolejna szansa terytorialnego powiększenia, tym razem o tereny zaboru rosyjskiego, pojawiła się w 1812 r., jednak przekreśliła ją klęska Napoleona. Nowy porządek, ustalony na kongresie wiedeńskim, nie przewidywał powstania zjednoczonej Polski.
Zabór rosyjski
Zgodnie z ustaleniami kongresu w 1815 r. na części terytorium Księstwa Warszawskiego utworzono Królestwo Polskie ze stolicą w Warszawie, które połączone było z Rosją unią personalną, z carem jako tytularnym królem. Wielu Polaków wiązało z tą decyzją nadzieje, licząc na przyszłe powiększenie powierzchni tego quasi-państwa. Car Aleksander I pozyskał szlachtę liberalnymi posunięciami, takimi jak m.in. zgoda na rozwój szkolnictwa w języku polskim. Konstytucja Królestwa Polskiego była najbardziej liberalna w Europie. Zapewniała dominację religii katolickiej oraz tolerancję religijną, wolność osobistą, wolność słowa, prawną ochronę własności oraz równość wobec prawa. Mimo że jej przepisy były ogólnikowe, co dawało możliwość interpretacji zasad zgodnie z życzeniem władz, to w pierwszych latach istnienia Kongresówki wśród Polaków przeważały chęć współpracy i postawy lojalistyczne.
Wkrótce „dobroć” cara się skończyła i zaczął on łamać demokratyczny porządek. Ograniczał m.in. wpływ Polaków na losy Królestwa, zmniejszył rolę sejmu, nie zwołując go i nie licząc się z opozycją. Odsunął od władzy wykonawczej osoby niezależne i powierzył ją uległym mu Polakom. Wprowadził cenzurę, zamykał opozycyjne gazety, rozbudowywał tajną policję, upodabniając rządy królestwa do absolutyzmu panującego w Rosji. Przyczyniło się to do radykalnej zmiany postaw wśród Polaków, szczególnie młodych. Zaczęli oni tworzyć tajne organizacje narodowe (m.in. Towarzystwo Filomatyczne i Zgromadzenie Filaretów w Wilnie oraz Towarzystwo Patriotyczne w Warszawie). Członkowie tych grup współpracę z carem traktowali jak zdradę narodu polskiego. Sytuacja się zaostrzyła, gdy panujący od 1825 r. autorytarny car Mikołaj I nasilił represje. Jednocześnie w Europie wzbierała fala rewolucji.
W 1830 r. wybuchło powstanie listopadowe. W styczniu 1831 r. Sejm Królestwa Polskiego ogłosił detronizację cara Mikołaja I, co zrywało możliwość porozumienia z Rosją i oznaczało początek wojny. W lutym 1831 r. do Królestwa wkroczyły wojska rosyjskie, które zostały przez powstańców wyparte, jednak podzielony politycznie sztab powstańczy nie wykorzystał zwycięstwa. Ostatecznie Rosjanie, wspierani przez Prusy, w październiku 1831 r. spacyfikowali rebelię. Jej uczestników skazano na zsyłkę lub kary więzienia, zawieszono funkcjonowanie sejmu i większości instytucji publicznych. Około 10 tys. osób opuściło Królestwo i utworzyło we Francji środowisko tzw. Wielkiej Emigracji.
Represje w Królestwie Polskim stosowano do śmierci Mikołaja I w roku 1855. Trwała tzw. noc paskiewiczowska (od nazwiska namiestnika Królestwa Iwana Paskiewicza): Polacy byli wcielani do armii zaborczej, w Królestwie stacjonowało 100 tys. żołnierzy rosyjskich, wiele majątków rodzin powstańczych uległo konfiskacie, a w Warszawie wybudowano Cytadelę ze specjalnym oddziałem dla więźniów politycznych, zwanym Pawilonem X. Szok i przygnębienie wywołane klęską powstania były tak wielkie, że przez ponad trzy dekady Polacy nie podejmowali poważnych prób walki. Zabór rosyjski ominęła Wiosna Ludów, która wybuchła w 1848 roku.
Po klęsce Rosji w wojnie krymskiej (1853–1856) w Cesarstwie Rosyjskim nastąpiła liberalizacja życia politycznego. Społeczeństwo Królestwa liczyło na ustępstwa caratu. Młode pokolenie, wyrosłe po powstaniu listopadowym, nie chciało pogodzić się z ograniczeniami narzuconymi przez zaborcę. Polacy organizowali liczne pokojowe manifestacje patriotyczne, ale krwawa masakra z 8 kwietnia 1861 r., gdy od kul żołnierzy rosyjskich zginęło pięć osób, pokazała, że władze carskie nie pójdą na ustępstwa. Młodzież rwała się do walki. Wybuch powstania zdawał się nieuchronny.
Powstanie, które wybuchło 22 stycznia 1863 r., miało zupełnie inny charakter niż poprzednie wystąpienie zbrojne. W powstaniu listopadowym brały udział regularne polskie oddziały wojskowe, w styczniowym – oddziały partyzanckie. Stało się tak dlatego, że po klęsce listopadowego zrywu regularne wojsko polskie zlikwidowano.
Konsekwencją upadku powstania styczniowego było załamanie się na blisko pół wieku koncepcji zbrojnej walki o wolność. Polacy z zaboru rosyjskiego (wcześniej zrobili to także mieszkańcy zaboru pruskiego) porzucili romantyczne ideały heroicznej walki o niepodległość z bronią w ręku. Zbiegło się to z nadejściem pozytywizmu, nowego prądu społeczno‑filozoficznego. Pozytywiści, których głównym ośrodkiem była Warszawa, propagowali hasła mające pomóc zachować polskość, a z czasem odzyskać niepodległość.
Zmienił się zatem sposób walki z rusyfikacją: zbrojną insurekcję miały zastąpić praca organiczna i praca u podstaw. Zakładała ona rozwój gospodarczy ziem polskich bez pomocy władz zaborczych i przy wykorzystaniu własnych zasobów finansowych. Pozytywiści twierdzili, że naród należy wzmacniać, dbając o oświatę i gospodarkę. Wspierali rozwój szkolnictwa zawodowego. Z inicjatywy finansisty Hipolita Wawelberga powstała Szkoła Techniczna w Warszawie, a dzięki Leopoldowi Kronenbergowi utworzono Szkołę Handlową (obaj byli polskimi patriotami pochodzenia żydowskiego).
Oświecenie i uświadomienie narodowe mas chłopskich, emancypacja kobiet, a także asymilacja Żydów stały się jednymi z głównych tematów w dziełach pozytywistów: Elizy Orzeszkowej i Bolesława Prusa oraz w artykułach Aleksandra Świętochowskiego. Jeden z największych pisarzy epoki i późniejszy noblista Henryk Sienkiewicz wspominał w swoich powieściach czasy potężnej Rzeczypospolitej, pisząc ku pokrzepieniu serc
.

Pod koniec XIX w. znów nasiliły się tendencje niepodległościowe. Co ciekawe, były one obecne w programach praktycznie wszystkich powstających wówczas partii politycznych: od narodowych (np. Liga Narodowa) do socjalistycznych (Polska Partia Socjalistyczna). W tej drugiej po wybuchu rewolucji 1905 r. zarysował się podział na tzw. starych (m.in. z Józefem Piłsudskim), którzy sądzili, że w wyniku rewolucji ziemie polskie powinny się odłączyć od Rosji i utworzyć niepodległe państwo, oraz „młodych”. Ci ostatni chcieli przede wszystkim walczyć z caratem wspólnie z rosyjskim ruchem robotniczym. Istniały też dość marginalne grupy głoszące lojalizm wobec władzy, skupiające się m.in. w Stronnictwie Polityki Realnej. Jej działacze Erazm Piltz i Włodzimierz Spasowicz na łamach pisma „Kraj” propagowali ugodowość, która mogła przynieść poprawę sytuacji na ziemiach polskich. Najbardziej skrajną postawę serwilizmu i bezwarunkowej wierności carowi prezentował konserwatywny polityk i prezydent Warszawy Zygmunt Andrzej Wielopolski.
Po rewolucji 1905 r. do szkół powrócił język polski, zalegalizowane zostały związki zawodowe. W Rosji powstała Duma (parlament), w której Polacy mieli silne koło, składające się głównie z narodowych demokratów. Wobec klęski Rosji w wojnie z Japonią, gdy imperium okazało się „kolosem na glinianych nogach”, sprawa niepodległości znów stała się priorytetem.

Naszego króla zachowaj nam Panie!. Zamiast tego Polacy zaczęli śpiewać w tym miejscu Naszą ojczyznę racz nam wrócić, Panie.
Zabór austriacki
Pamięć o tolerancyjnej monarchii austro‑węgierskiej końca XIX w. przesłaniają mroczne początki tego zaboru. A to właśnie Austriacy, nie Rosjanie, byli pierwszymi zaborcami, gdyż korzystając ze słabości Rzeczypospolitej, już w 1769 r. bezprawnie zajęli polski Spisz, a rok później zagarnęli część Podhala.
Do połowy XIX w. Austria była scentralizowaną monarchią absolutną, w której ziemie polskie nie odgrywały większej roli. Na terenach odebranych Rzeczypospolitej formalnie utworzono Królestwo Galicji i Lodomerii (powszechnie zwane Galicją); nazwa miała wywodzić się od średniowiecznych księstw ruskich: Halicza i Włodzimierza. W tej odległej od stołecznego Wiednia prowincji nie rozwinął się przemysł (z większych zakładów istniały kopalnie soli w Bochni i Wieliczce, a następnie pola naftowe w Borysławiu) – dlatego nie powstała znacząca klasa robotnicza ani miejska klasa średnia. Był to jeden z powodów braku poważniejszych protestów przeciw zaborcom, którzy w pierwszej połowie XIX w. rządzili brutalnie, szczególnie w latach 1821–1848, zwanych epoką Metternicha. Konserwatywny kanclerz Klemens Metternich bezwzględnie walczył z ruchami rewolucyjnymi i niepodległościowymi, a z Austrii uczynił państwo rządów policyjnych, cenzury i reglamentacji wszystkich dziedzin życia.

Postawy patriotyczne i niepodległościowe wśród Polaków nie zaginęły. W 1846 r. wybuchło, zorganizowane przez szlachtę, powstanie krakowskie. Był to próba realizacji scenariusza ogólnonarodowego, równoczesnego zrywu w trzech zaborach, jednak poza Krakowem doszło tylko do nielicznych wystąpień zbrojnych, głównie w Galicji. Powstanie zakończyło się klęską i likwidacją Rzeczypospolitej Krakowskiej, którą włączono do Austrii.
W tym samym czasie wybuchła sprowokowana przez Austriaków rewolta chłopska, zwana rzezią galicyjską, podczas której chłopi napadali i mordowali ziemian, urzędników dworskich, rządowych i księży. Zabili, często w okrutny sposób, blisko 3 tys. osób, zrabowali i zniszczyli ponad 500 dworów. Skutkiem rebelii było pogłębienie międzyklasowych podziałów wśród Polaków, ale też przyniosła ona początek upadku feudalizmu i zniesienia pańszczyzny.
Wiosna Ludów (1848–1849) i objęcie tronu cesarskiego przez Franciszka Józefa I zapoczątkowały kres tendencji absolutystycznych w wielonarodowościowym państwie habsburskim i decentralizację.

Panowie, nie znam żadnej narodowości, dotyczy to również Niemców*
– tłumaczył władzom austriackim swoją politykę równego traktowania obywateli Agenor Gołuchowski, namiestnik Galicji, który pełnił tę funkcję w latach 1849–1875. Był też ministrem spraw wewnętrznych Austrii w latach 1859–1861. Z jednej strony przedstawiał się jako lojalny poddany cesarza, z drugiej – skutecznie walczył o wpływy polskie. Za jego rządów doszło do polonizacji ośrodków władzy w Galicji. Jako austriacki minister spraw wewnętrznych Gołuchowski uzyskał uprawnienia dla języka polskiego w sądach, urzędach i szkołach. Będąc namiestnikiem, oczyścił Galicję z niemieckiej biurokracji i oddał administrację w ręce polskiej szlachty. Przyczynił się do ufundowania Akademii Umiejętności w Krakowie i Politechniki Lwowskiej. Był również inicjatorem wybudowania we Lwowie Wyższej Szkoły Realnej oraz Szkoły Handlowej i Przemysłowej, przyczynił się też do powstania szkół polskich w Tarnopolu, Samborze czy Stanisławowie.
Indeks dolny * Źródło: artykuł Kariera Gołuchowskich, Polonika, onet.pl, dostęp 01.12.2021. Indeks dolny koniec* Źródło: artykuł Kariera Gołuchowskich, Polonika, onet.pl, dostęp 01.12.2021.
Galicja była jedynym zaborem, w którym Polacy uczestniczyli w rządach, w tym również na szczeblu centralnym. Premierami w cesarstwie byli m.in. Alfred Józef Potocki i Kazimierz Badeni, a przez 11 lat ministrem spraw zagranicznych pozostawał Agenor Maria Gołuchowski, syn wspomnianego wcześniej namiestnika Galicji.
Skoro postawa lojalizmu sprawdzała się w Galicji, to tamtejsi politycy konserwatywni próbowali zachęcić Polaków z innych zaborów do podobnych zachowań. Trójlojalizm jednak nie był możliwy z prostego powodu: w pozostałych zaborach władze wcale nie planowały rozszerzania swobód narodowych.
W grudniu 1866 r. lojaliści galicyjscy wystosowali list do cesarza Franciszka Józefa I ze znaczącymi słowami: „Przy Tobie Najjaśniejszy Panie stoimy i stać chcemy”**. Wśród nich największe znaczenie mieli stańczycy, czyli politycy skupieni wokół dziennika „Czas”, a nazywani tak od opublikowanego w 1869 r. cyklu artykułów Teka Stańczyka. Do przywódców stronnictwa, poza literaturoznawcą Stanisławem Tarnowskim, należeli wybitni historycy, m.in. Józef Szujski, Stanisław Koźmian, Ludwik Wodzicki i Michał Bobrzyński. Krytykowali oni tradycje demokracji szlacheckiej i uważali, że Polacy sami przyczynili się do klęski rozbiorów, powodem upadku Rzeczypospolitej było bowiem rozprzężenie dyscypliny społecznej. Taka ocena przeszłości wpływała na ich działalność polityczną. Podkreślali konieczność powstrzymania się od wystąpień zbrojnych i konspiracji na rzecz kierowania się zdrowym rozsądkiem. Twierdzili, że dawniej Polskę zgubiło liberum veto, a teraz może zgubić liberum conspiro. Dało to początek tzw. krakowskiej szkole historycznej.
Indeks dolny ** Źródło: artykuł Dlaczego Krakusi tak się płaszczyli przed austriackim cesarzem?, Konrad Wnęk, 2018, twojahistoria.pl, dostęp 01.12.2021. Indeks dolny koniec** Źródło: artykuł Dlaczego Krakusi tak się płaszczyli przed austriackim cesarzem?, Konrad Wnęk, 2018, twojahistoria.pl, dostęp 01.12.2021.
Galicja przez ponad pół wieku była ostoją polskości. Język polski pełnił funkcję języka urzędowego, szkolnictwo spolonizowano, działały uniwersytety w Krakowie i we Lwowie, Akademia Sztuk Pięknych, Politechnika Lwowska, Wyższa Szkoła Rolnicza w Dublanach oraz od 1873 r. Akademia Umiejętności w Krakowie. Obchodzono tu ważne rocznice, m.in. 200. rocznicę odsieczy wiedeńskiej i 500. rocznicę bitwy pod Grunwaldem. W Krakowie i we Lwowie prężnie rozwijały się teatry ze znakomitymi aktorami: Heleną Modrzejewską, Antoniną Hoffman i Wincentym Rapackim; kwitło malarstwo (tworzyli wówczas Jan Matejko, Józef Chełmoński i Julian Fałat). W Krakowie działały Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych oraz Polskie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”.
W zaborze austriackim działał również ruch chłopski, którego przedstawicielami byli m.in. ksiądz Stanisław Stojałowski, założyciel Stronnictwa Chrześcijańsko‑Ludowego (1896 r.) oraz Maria i Bolesław Wysłouchowie, wydawcy patriotycznych pism „Przyjaciel Ludu” i „Przegląd Społeczny”, skierowanych do chłopów. W 1895 r. na zjeździe ludowców w Rzeszowie powstało Stronnictwo Ludowe, na którego czele stanęli Karol Lewakowski, Jakub Bojko i Jan Stapiński. W 1903 r. przedstawiciele SL zmienili nazwę ruchu na Polskie Stronnictwo Ludowe i zaczęli wysuwać hasła niepodległościowe. W Krakowie natomiast rozpoczęły działalność Legiony Piłsudskiego.
Specyficzna sytuacja Galicji sprawiła, że nawet po wybuchu I wojny światowej większość przedstawicieli polskich elit wciąż upatrywała szansy w lojalizmie. Przez aktywny udział Polaków w walkach po stronie austriackiej chcieli oni wyzwolić ziemie zaboru rosyjskiego, przyłączyć je i doprowadzić do stworzenia trójczłonowej monarchii austro‑polsko‑węgierskiej. Początkowe sukcesy (m.in. zajęcie Lubelszczyzny i wprowadzenie tam w 1915 r. polskiego szkolnictwa) utwierdzały ich w tym przekonaniu, jednak pod koniec wojny zdecydowanie zwyciężyły tendencje zmierzające do odzyskania pełnej niepodległości.
Zabór pruski
Postawy Polaków w zaborze pruskim się zmieniały – od woli współpracy, przez walkę zbrojną, po pracę organiczną. W efekcie po odzyskaniu niepodległości niemalże całość tych ziem znalazła się w granicach II Rzeczypospolitej. Wyjątkiem były Warmia oraz skrawki Pomorza i Wielkopolski, ale za to do Polski powróciła znaczna część Górnego Śląska, od XIV w. pozostająca poza Rzecząpospolitą.

Najczęściej chwytali za broń mieszkańcy Wielkopolski. Na przestrzeni ponad stu lat – między rokiem 1794 a 1919 – doszło tam do pięciu tzw. powstań wielkopolskich, z których ostatnie przyniosło powstańcom zwycięstwo.
Po rozbiorach władze pruskie zdały sobie sprawę z problemu związanego z powszechną obecnością ludności polskiej na podbitych ziemiach. Jak szacuje brytyjski historyk Norman Davies, Polacy w tym czasie stanowili ok. 40 proc. mieszkańców Prus. Wiele wskazywało na to, że Królestwo Prus może się stać państwem germańsko‑słowiańskim. Niemcy wybrali jednak agresywny nacjonalizm.
W powołanym decyzją kongresu wiedeńskiego Wielkim Księstwie Poznańskim (resztę ziem zabranych wcielono bezpośrednio do Prus) obowiązywał dekret księcia Fryderyka Wilhelma III o równouprawnieniu ludności polskiej i niemieckiej w dostępie do urzędów i używaniu języka polskiego w szkołach, sądach i administracji. Skłoniło to część Polaków, zwłaszcza duchowieństwo i arystokrację, do zachowywania lojalności wobec nowego państwa. Jednak po masowym poparciu, jakiego Polacy z Wielkopolski udzielili powstaniu listopadowemu, Prusy zacieśniły politykę i zlikwidowały autonomię Księstwa.
W czasie Wiosny Ludów w 1848 r. Wielkopolanie sięgnęli po broń. Przywódcą zrywu został polsko‑francuski generał, pisarz i poeta Ludwik Mierosławski. Jego działalność wywarła ogromny wpływ na ludność Wielkopolski, która zaczęła siłą usuwać urzędników pruskich ze stanowisk. W trakcie negocjacji Prusacy obiecali Księstwu autonomię. Gdy nie dotrzymali przyrzeczenia, doszło do wybuchu walk. Mimo kilku sukcesów powstańcy ponieśli klęskę.
Porażki zrywów wyzwoleńczych z lat 1830–1831 oraz 1848 r. skłoniły Polaków do zmiany taktyki w walkach z pruskim zaborcą. Zamiast na akcjach zbrojnych skupili się oni na pracy organicznej. Prekursorem tego typu działań był Dezydery Chłapowski, który wcześniej rozczarowany polityką Napoleona wobec Polski, uznał, że jedyną możliwą drogą do odzyskania niepodległości jest odpowiednie ekonomiczne i edukacyjne przygotowanie społeczeństwa. Po upadku powstania listopadowego dołączył do niego Karol Marcinkowski. W założonych przez Marcinkowskiego stowarzyszeniach, m.in. Poznańskim Towarzystwie Przyjaciół Nauk, i Spółce Akcyjnej Bazar (był to hotel połączony ze sklepami i warsztatami rzemieślniczymi) wychowało się kolejne pokolenie wielkopolskich społeczników. Do najważniejszych z nich należeli przemysłowiec i filolog Hipolit Cegielski (założyciel słynnej fabryki produkującej maszyny rolnicze), ksiądz Augustyn Szamarzewski, ksiądz Piotr Wawrzyniak oraz działacz gospodarczy Maksymilian Jackowski. Dzięki ich pracy przetrwanie fali niemieckiego nacjonalizmu i szowinizmu oraz skuteczna obrona podstaw ekonomicznego przetrwania narodu były możliwe.

Hasło „pracy u podstaw” wiązało się z krzewieniem oświaty i higieny na prowincji oraz z próbą podniesienia poziomu życia na wsi. Wielkopolanie sądzili, że tylko w wyniku edukacji ludu ukształtuje się w nim świadomość narodowa, a to zapobiegnie wynarodowieniu. Ważnym problemem była też polityka walki z Kościołem katolickim w ramach kulturkampfu, która ograniczała wpływy polskie. Jednak postawa Polaków skutecznie przeciwstawiała się germanizacji.
W 1886 r. sejm pruski na wniosek rządu powołał Komisję Kolonizacyjną z funduszem 100 mln marek. Jej celem było kupno majątków ziemskich od Polaków i ich parcelacja, czyli podział na miejsze działki, między niemieckich chłopów. Akcja nie powiodła się. Dzięki działalności licznych organizacji, które pozwoliły Polakom uniezależnić się finansowo od niemieckich banków, a także dzięki zaradności polskiej ludności, udało się odkupywwać ziemię od niemieckich osadników, co ograniczyło skuteczność działania Komisji Kolonizacyjnej. Ostatecznie program zakończył się klęską, ponieważ w latach 1896–1914 niemiecka własność ziemska nie tylko się nie zwiększyła, ale nawet zmniejszyła o 50 tys. ha.
W okresie rządów kanclerza Bernarda Bülowa, w latach 1900–1909, ostatecznie zlikwidowano nauczanie w języku polskim. Gdy zakazano również nauki religii po polsku, wybuchły strajki szkolne, m.in. we Wrześni. 20 maja 1901 r. niemiecki nauczyciel Schölzchen wymierzył karę cielesną (chłosty) 14 polskim dzieciom za odmowę odpowiadania po niemiecku na lekcji religii. W reakcji na to przed szkołą zebrał się wzburzony tłum. Uczestników protestów władze niemieckie ukarały więzieniem (od 2 miesięcy do 2,5 roku) oraz grzywnami.
Represje na polskich dzieciach przyniosły odwrotny skutek. Sprzeciw wobec germanizacji przybrał na sile, a Polacy we wszystkich zaborach zaczęli dążyć do zjednoczenia. Przeciwko brutalnemu potraktowaniu polskich dzieci protestowali Maria Konopnicka (autorka wiersza O Wrześni) oraz Henryk Sienkiewicz, który w krakowskim czasopiśmie „Czas” opublikował dwa listy: O gwałtach pruskich oraz List otwarty do J.C.M. Wilhelma II, króla pruskiego. Potępił w nich postępowanie władz pruskich i ich antypolską politykę.

Symbolicznego wymiaru nabrał kolejny konflikt Polaków z niemiecką biurokracją. Wobec wprowadzenia w 1904 r. przepisu o specjalnym zezwoleniu na budowę domu, co miało utrudnić ludności polskiej zakup ziemi, Michał Drzymała kupił podobny do cyrkowego wóz, w którym zamieszkał. Aby nie łamać pruskich przepisów, Polak codziennie przesuwał pojazd na niewielką odległość, co dało mu argument, iż jako pojazd ruchomy nie podlega on przepisom prawa budowlanego. Sądowo‑administracyjna batalia trwała kilka lat. Władze pruskie, by pozbyć się kłopotu, zaczęły nękać Drzymałę za drobne uchybienia. Kiedy w końcu udało im się usunąć wóz, Polak zamieszkał w lepiance, ale i z nią sobie poradzano. Nakazano ją zburzyć pod pretekstem naruszenia przepisów przeciwpożarowych. Ostatecznie Drzymała kupił inną działkę ze starym domem, na którego remont zgoda nie była wymagana.
W ramach solidarności narodowej Polacy z zaboru pruskiego wypromowali na początku XX w. hasło wzywające do popierania polskiego handlu i rzemiosła: „swój do swego po swoje”. Otwarcie nawoływali do kupowania tylko w placówkach będących polską własnością. Placówki niemieckie były pikietowane, a w polskiej prasie piętnowano przypadki łamania bojkotu.
W efekcie najbardziej zacięci przeciwnicy polskości, hakatyści, musieli się przyznać do porażki działań germanizacyjnych. W 1903 r. Leo Wegener, działacz gospodarczy i uczeń słynnego socjologa Маха Webera, napisał: Dotąd jedynie Polacy mają do zaoferowania wyśmienite organizacje samopomocy
. Z kolei profesor Uniwersytetu w Kolonii Ludwig Bernhard z podziwem pisał o zdolnościach organizacyjnych wielkopolskich Polaków, którzy stworzyli swoiste „państwo w państwie” (pruskim). Bernhard, oceniając system spółdzielczy, zwracał uwagę na znakomitą propagandę oszczędności, pisał: Prowadzą oni [Polacy] propagandę oszczędzania pieniędzy, jakiej nigdzie nie spotyka się w rozwiniętych bankach zachodnioniemieckich
***.
Indeks górny *** Źródło: Lech Trzeciakowski, Kształtowanie się mentalności Polaków zaboru pruskiego, „Komunikaty Mazursko‑Warmińskie” 1984, nr 1–2, s. 102. Indeks górny koniec*** Źródło: Lech Trzeciakowski, Kształtowanie się mentalności Polaków zaboru pruskiego, „Komunikaty Mazursko‑Warmińskie” 1984, nr 1–2, s. 102.
Zagraj w grę i sprawdź swoją dotychczasową wiedzę, a następnie wykonaj polecenia
Sprawdź swoją wiedzę
Wyjaśnij okoliczności, które wpłynęły na napisanie Roty przez Marię Konopnicką.
Rozstrzygnij, czy istniała różnica między pracą organiczną a pracą u podstaw. Uzasadnij odpowiedź.
Trenuj i ćwicz
Przeczytaj tekst źródłowy i wykonaj polecenia.
Zapoznaj się z tekstem źródłowym i wykonaj polecenia.
Fragment przemówienia Ottona von Bismarcka w sejmie pruskimOd 1866 roku nie byliśmy już narażeni na popieranie przez zagranicę polskich dążeń, może dlatego, żeśmy stali się silniejszymi, niż byliśmy dawniej, może też dlatego, że Francja, która w przywróceniu Polski miała główny interes – gdyż polska armia byłaby zawsze francuskim korpusem nad Wisłą – czymś innym aniżeli sprawą Polską była zaprzątnięta. Cel jej myśli leży bliżej; godzi on bardziej w Niemcy, godzi w nas bezpośrednio, podczas gdy przedtem godził tylko pośrednio […], a także polityka europejska zbyt zajęta była wypadkami r. 1866 i 1870, aby myśleć o Polsce. Niemniej jednak walka o byt między obu narodami, skazanymi na współżycie na jednej ziemi, nie przycichła, lecz owszem, powiedzieć można, przybrała jeszcze na sile. Okres spokoju nie jest po stronie polskiej okresem pojednania, przy czym charakterystyczną rzeczą, że – wbrew ogólnemu mniemaniu zagranicy oraz przekonaniu naszych optymistów – w walce tej nie okazuje się zwycięską ludność niemiecka i germanizm nie wzmaga się, lecz całkiem przeciwnie, ludność polska czyni niewątpliwe postępy […].
Źródło: Fragment przemówienia Ottona von Bismarcka w sejmie pruskim, [w:] Grzegorz Chomicki, Leszek Śliwa, Wiek XIX. Teksty źródłowe, Kraków 2001, s. 217.
Przeczytaj tekst źródłowy i wykonaj polecenia.
Zapoznaj się z tekstem źródłowym i wykonaj polecenia.
Fragment protokołów z procesuDzieci nie odpowiadały na pytania […], nawet ostentacyjnie odmówiły przyjęcia podręczników do nauki religii, które miano im bezpłatnie rozdać, powiedziały przy tym: jesteśmy Polakami i nie chcemy się uczyć tej […] religii. Wobec tego oporu rząd postanowił najpierw, ażeby do pewnego czasu religię tylko wykładano, lecz nie zadawano dzieciom pytań. Potem nastąpiły naprzód łagodne, następnie zaś surowe napomnienia, na koniec zagrożono karami, nareszcie wykonano je pozostawiając dzieci w kozie i poddając je chłoście.
Źródło: Fragment protokołów z procesu, [w:] Krzysztof Juszczyk, Teresa Maresz, Historia w tekstach źródłowych, t. 2, Rzeszów 1999, s. 161–162.
Przeczytaj tekst źródłowy i wykonaj polecenia.
Zapoznaj się z tekstem źródłowym i wykonaj polecenia.
Adres najpoddanniejszy z 14 grudnia 1876 rokuJeśliby wzniosłe usiłowania W.C.M. dążące do uchronienia ludzkości od klęsk wojny były daremne, gotowi będziemy do wszelkich ofiar, jakie za stosowne uznasz zażądać od Twych ludów, dla polepszenia losu naszych południowych braci. Należąc do wielkiej rodziny narodów słowiańskich, na równi z naszymi współplemiennikami otoczymy Ciebie, Najjaśniejszy Panie, oddaniem się Tobie zupełnym dla osiągnięcia wielkich celów, jakie zamierzyłeś. Taki szczery wyraz uczuć Waszej Cesarskiej Mości podobnych śmiemy u stóp Tronu Twego złożyć.
Źródło: Adres najpoddanniejszy z 14 grudnia 1876 roku, [w:] Wiek XIX w źródłach. Wybór tekstów źródłowych z propozycjami metodycznymi dla nauczycieli historii, studentów i uczniów, oprac. S.B. Lenard, M. Sobańska-Bondaruk, Warszawa 1998, s. 401.
Przeczytaj tekst źródłowy i wykonaj polecenia.
Zapoznaj się z tekstem źródłowym i wykonaj polecenia.
Fragment ukazu carskiego z 10 grudnia 1865 rokuW dziewięciu guberniach Kraju Zachodniego obok 10 milionów ludności przeważnie małoruskiej, białoruskiej i częściowo litewsko‑żmudzkiej, istnieje drobna stosunkowo liczebnie ludzkość pochodzenia polskiego; że ludność ta, składająca się przeważnie z obywateli ziemskich i z mieszczan, nadaje całemu krajowi charakter polski i przeszkadza pozostałej, bynajmniej nie polskiej ludności, rozwijać się prawidłowo i korzystać na równi z resztą poddanych, z licznych, przedsięwziętych przez Jego Carską Mość, reform; tudzież, że siła tego stanu społecznego polega na korporacyjnym zamknięciu w swym kole posiadania własności nieruchomej, nie dopuszczającym przedostania się doń żadnej innej narodowości, a szczególniej rosyjskiej. Wobec podobnych okoliczności, zdaniem komisji, powinien rząd chwycić się takich środków, które przez usunięcie osób pochodzenia polskiego od praw nabywania na nowo majątków w Kraju Zachodnim, nie krępując legalnego prawa własności teraźniejszych obywateli polskich ostatecznie zatamowałoby możność wzmocnienia się tej klasy.
Źródło: Fragment ukazu carskiego z 10 grudnia 1865 roku, [w:] Grzegorz Chomicki, Leszek Śliwa, Wiek XIX. Teksty źródłowe, Kraków 2001, s. 217.
Przeczytaj tekst źródłowy i wykonaj polecenia.
Zapoznaj się z tekstem źródłowym i wykonaj polecenia.
Fragment artykułu z okazji przyjazdu cara Mikołaja II do Warszawy w sierpniu 1897Ta uroczysta chwila, wielkiej może historycznej doniosłości – budzi w pamięci starszego pokolenia i tych wszystkich, których sprawy publiczne żywiej i głębiej obchodzą – wspomnienie niezapomnianych „Dni majowych”, przeżytych przez nasze społeczeństwo przed 41 laty, witanych ze łzami radości i zakończonych po latach kilku straszną i krwawą katastrofą, pod której gruzami pogrzebane zostało nasze szczęście i spokój. […]
Uczucia i poglądy polityczne narodu polskiego przed powstaniem 1863 roku, nawet wówczas, kiedy go nie objął jeszcze płomień ruchu rewolucyjnego, były takie, że żadna polityka tak zwana „ugodowa”, żadne możliwe koncesje ze strony rządu nie mogły go zaspokoić i zadowolić. Obraz niepodległej Polski zanurzał się już w mgłę dziejową, ale czasy konstytucyjnego Królestwa, wspólnego dzieła Aleksandra I i kongresu wiedeńskiego, tak niedawne, a tak świetne i drogie sercu polskiemu, stały jeszcze żywo w pamięci żyjącego pokolenia. […]
Staraniem naszym być powinno […] do dalszych prób ugodowych zachęcić. Gdy zaufanie rządu powróconym nam zostanie – a to przecież od nas w znacznym stopniu zależy – nie będzie miejsca i dla praw wyjątkowych.
Źródło: Fragment artykułu z okazji przyjazdu cara Mikołaja II do Warszawy w sierpniu 1897, [w:] Erazm Piltz (red. nacz.), „Kraj”, Petersburg 1897.
Zapoznaj się z fragmentem piosenki Przemysława Gintrowskiego Karol Levittoux i wykonaj polecenia.
Fragment piosenki Przemysława Gintrowskiego Karol LevittouxZbrodniczy spisek w gimnazjalnej klasie
Zagraża państwu, w jego spokój godzi […]
Ten Levittoux był hersztem, jak się zdaje
Przez niego w dusze sączy się trucizna […]
Wszakże, panie Levittoux, nie działałeś sam
Gdy cię pozbawimy snu, wszystko powiesz nam
Miejże rozum Levittoux, próżny jest twój trud
Żadnej strawy nie dać mu, by go złamał głód
Na przesłuchaniu wziął czterysta pałek […]
Zwinięty w szmatę leży sztandar ciała
Szarpie go w strzępy ptaszysko dwugłowe […]
Patrzcie, jak długo ten więzień się pali […]
Zwęglone resztki wymieciono rano
Ból szybko wsiąka w kamień cytadeli
Po incydencie tym rozkaz wydano
By więźniom światła nie dawać do celiŹródło: Fragment piosenki Przemysława Gintrowskiego Karol Levittoux, tekst Jerzy Czech.
Słownik
(z łac. absolutus – zupełny, bezwzględny) typowa przede wszystkim dla wczesnonowożytnej Europy forma rządów, w której cała władza spoczywa w rękach monarchy będącego źródłem prawa i stojącego ponad nim
(z łac. assimilatio – upodobnienie, od similis – podobny) proces, w rezultacie którego jednostka przystosowuje się do życia w obcej grupie przez przejęcie jej kultury i przyswojenie sobie cech właściwych tej grupie, np. ideałów
(gr. autonomia – samorząd, od autos – sam + nomos – prawo) prawo jakiejś zbiorowości do niezależności, decydowania o sobie, do samodzielnego rozstrzygania swoich spraw wewnętrznych; samozarządzanie częścią lub całością terytorium kraju
urzędnik rosyjski administrujący prowincją (generałgubernatorstwem) i odpowiadający bezpośrednio przed carem
(z łac. insurectio – powstanie) powstanie zbrojne, rebelia, bunt; nazwa powstania kościuszkowskiego przeciw Rosji i Prusom z 1794 roku
potoczna nazwa Królestwa Polskiego (Kongresowego)
ziemie znajdujące się na skraju państwa, inaczej: pogranicze; w Polsce określenie to dotyczy dawnego wschodniego pogranicza I i II Rzeczypospolitej, stanowiącego obecnie część obszarów państwowych Ukrainy, Białorusi i Litwy
(niem., walka kulturowa) polityka prowadzona pod koniec XIX w., z inicjatywy kanclerza Ottona von Bismarcka, której celem było podporządkowanie Kościoła katolickiego państwu oraz zachowanie „czystości” kultury niemieckiej; na ziemiach polskich pod zaborem niemieckim polityka ta łączyła się z zaostrzeniem germanizacji
(z łac. servilis – niewolniczy, od servus – niewolnik) bezkrytyczne podporządkowanie się jakiejś władzy, niewolnicza służalczość; słowo po raz pierwszy użyte w Hiszpanii za rządów Ferdynanda VII
(z franc. chauvinisme) skrajna forma patriotyzmu; charakteryzuje się bezkrytycznym umiłowaniem własnego narodu oraz lekceważeniem innych narodów i poczuciem wyższości nad ich przedstawicielami; znaczenie terminu obejmuje także przekonanie o wyższości własnej grupy społecznej, rasy czy płci; nazwa pochodzi od nazwiska Nicolas Chauvin, jednego z bohaterów komedii autorstwa Eugène’a Scribe’a
zesłanie; kara, zwykle wymierzana z powodów politycznych, polegająca na przesiedleniu, z reguły do rejonu znacznie oddalonego od miejsca zamieszkania, ale znajdującego się pod kontrolą władz; rozpowszechniona w carskiej Rosji; przeważnie jako miejsce zesłania władze wybierały obszary słabo zasiedlone i o niskim stopniu rozwoju cywilizacyjnego, np. Syberię