Kultura w II połowie XIX wieku i na początku XX wieku
Nurty w sztuce na przełomie XIX i XX wieku
Początek XIX wieku to koniec dominacji mecenatu arystokracji (świeckiej i kościelnej) w sztuce. Wkraczająca na scenę dziejów burżuazja nie chciała oglądać portretów szlacheckich bohaterów, ich bitew i polowań oraz portretów świętych w naturalnych proporcjach. Miała różne gusty i pragnienia. Upadł więc kanon jedynego, klasycznego wzorca, w którym malarstwo kopiowało rzeczywistość i było tym lepsze im wierniej oddawało szczegóły. Artysta odzyskał wolność i coraz śmielej odwoływał się do wyobraźni. Ostatecznie od wiernego kopiowania rzeczywistości uwolniła go fotografia. To ona zaczęła przedstawiać świat takim, jaki jest. Pierwszy krok zrobili romantycy. Aby opowiedzieć o swoich emocjach i wzmocnić siłę przekazu, zaczęli posługiwać się symbolami. Za nimi poszli impresjoniści i postimpresjoniści – świat ich wyobraźni był pełen nienaturalnych kształtów i kolorów. Mieszczańscy i burżuazyjni odbiorcy z początku przyjęli to źle. Dziś dzieła impresjonistyczne należą do najdroższych na świecie.
Wyjaśnisz, dlaczego wzorce klasyczne ograniczały wyobraźnię malarzy z początku XIX wieku.
Wskażesz założenia romantyzmu, impresjonizmu, postimpresjonizmu i neoimpresjonizmu w malarstwie.
Scharakteryzujesz przemiany społeczne, które spowodowały rozwój stylu nazywanego biedermeierem.
Malarstwo XIX wieku
W 1800 r. Francisco Goya sportretował rodzinę króla Hiszpanii Karola IV Burbona. Monarcha był z jego pracy zadowolony, ponieważ „wszyscy wyszli podobnie”. Malarstwo przełomu XVIII i XIX wieku było sztuką naśladującą rzeczywistość wzorem klasycznych dzieł greckich i rzymskich. Dla odróżnienia styl ten nazwano neoklasycznym lub klasycyzmem i w tym stylu Goya stworzył swoje dzieło.

Pierwszego Malarza Kameralnego Rodziny Królewskiej.
Wolny rynek sztuki uwolnił wyobraźnię
Wiek XIX to moment pojawienia się nowej klasy społecznej – kapitalistów. Obok arystokracji i Kościóła również mieszczanie zostali mecenasami sztuk. Do mieszczaństwa dołączyli wkrótce naukowcy, ludzie kultury, dziennikarze, publicyści. Wraz z pojawieniem się nowych hierarchii społecznych zmieniła się też pozycja artysty. Już nie musiał on szukać opiekuna wśród nielicznych książąt, hrabiów i biskupów. Równie, a czasem nawet bardziej zamożni stali się coraz liczniejsi przedsiębiorcy, a potem kolejne grupy społeczne. Nagle potencjalnych nabywców sztuki, np. malarstwa, było tak wielu, że z pośredniczenia między nimi i artystami zaczęto czerpać zyski. Pojawił się nowy zawód – marszand (z franc. marchand kupiec). Marszand nie tylko zamawiał i kupował obrazy, żeby je potem sprzedać z zyskiem, ale też organizował wystawy i zdarzało się że nadawał kierunek twórczości artysty.

Najpierw we Francji, a potem w innych krajach zaczęły powstać salony artystyczne, w których twórcy mogli prezentować swoje dzieła już nie tylko wybranym, ale ogółowi. Z początku o tym, co można zaprezentować w salonie decydowały komisje akademików sztuk pięknych, ale dość szybko oprócz salonów państwowych zaczęły powstawać prywatne – należące do marszandów. Anglicy oprócz salonów sztuki stworzyli jeszcze domy aukcyjne, w których sprzedaż odbywała się w formie licytacji. O sztuce i handlu pisała też prasa. Z czasem pojawiła się prasa specjalistyczna. Powstał też zawód krytyka sztuki, czyli recenzenta oceniającego walory artystyczne dzieła.
Jak powstanie rynku sztuki wpłynęło na jej twórców? Przede wszystkim uwalniło ich od dyktatu podobnych gustów nielicznych możnych epoki. Artyści w końcu zostali uwolnieni od służby na rzecz dynastii lub religii. Odbiorcami (sztuki) stali się zwykli obywatele o różnej wrażliwości i często sprzecznych upodobaniach. Stopniowo przestał więc obowiązywać jeden kanon, a artysta mógł wreszcie zacząć wyrażać siebie.
Romantyzm: pierwszy krok ku artystycznej wolności
W 1819 r. Théodore Géricault ukończył obraz Tratwa Meduzy, który zapoczątkował nowy nurt w malarstwie – romantyzm. Géricault nie skopiował rzeczywistości, ale posłużył się symboliką, co spotkało się z falą krytyki. Zarzucano mu m.in., że postaci przedstawił niezgodnie z budową anatomiczną. Tymczasem Géricault nie zamierzał tworzyć dokumentu tylko przekazać swoje emocje.

Romantyzm odrzucił sztywne reguły klasycyzmu. Pojawił się element żywiołu, dramatyzm, dynamika, uczuciowość. Malarze zaczęli używać mocnych, kontrastowych kolorów oraz nastrojowego światła. Tworzyli mroczne, jakby wyrwane ze snu baśniowe scenerie. Fascynowano się duchowością, Orientem (czyli krajami Wschodu), średniowieczem. Sztandarowym malarzem francuskiego romantyzmu był Eugène Delacroix, którego uważa się za najwybitniejszego przedstawiciela tego kierunku.

Najbardziej znanym, polskim romantykiem był Piotr Michałowski. Dobrym przykładem jest jego „Koński targ”, gdzie konie są jak na obrazach Théodora Géricaulta – niemal demoniczne.

Koniec neoklasyki: fotografia wyręcza malarstwo
W 1839 r. Louis Jacques Daguerre zaprezentował Akademii Francuskiej zdjęcie fotograficzne otrzymane na warstewce jodku srebra, tzw. dagerotyp. Narodziła się fotografia, która ostatecznie pomogła malarzom zerwać z obowiązkiem wiernego przenoszenia rzeczywistości na płótno. Malarstwo nie mógło osiągnąć perfekcji fotografii w uwiecznianiu szczegółów. Dodatkowo kadrowanie zdjęć, wybieranie tła, natężenie światła pokazało, że można otrzymać różne efekty. To ostatecznie podważyło dogmat wiernego odwzorowywaniu rzeczywistości – skoro nawet na zdjęciach jest ona różna w zależności od tego jak uchwycił ją fotograf, to dlaczego malarz ma trzymać się sztywnych reguł.
Impresjonizm
Uchwycenie za pomocą pędzla i farb subiektywnego, ulotnego wrażenia, skojarzeń, własnych fantazji, nastroju – to właśnie istota impresjonizmu. Od łacińskiego impressio czyli wrażenia. W 1863 roku, w Salonie Odrzuconych, Édouard Manet pokazał Śniadanie na trawie. Obraz przedstawia nagą kobietę i dwóch kompletnie ubranych mężczyzn. Obnażona modelka bez skrępowania patrzy w stronę widza. Wybuchł skandal. Oczywiście, największe oburzenie wywołała nagość i, mimo tego – bezwstydna śmiałość spojrzenia kobiety. Krytykowano, że kąpiąca się w tle kobieta jest nieproporcjonalnie duża, a kolorystyka obrazu nienaturalna. Większość społeczeństwa nadal oczekiwała, że artysta będzie więźniem rzeczywistości i konwenansu.

W 1874 r. Claude Monet zaprezentował w Paryżu obraz Impresja, wschód słońca. Dał on początek i nazwę nowemu kierunkowi w sztuce malarskiej. Opinia publiczna, początkowo, traktowała malarstwo impresjonistyczne jako dziwactwo niepotrzebnie zniekształcające naturę. W dodatku irytowała jego tematyka. Dzieła impresjonistów nie przedstawiały ani heroicznych bohaterów, ani świętych, a pejzaże były przekoloryzowane i wydawały się sztuczne. Wystawy Maneta często musiała chronić policja, ponieważ wywoływały agresję zwiedzających. Dopiero po kilkunastu latach artysta zyskał uznanie. Trudny czas przetrwał dzięki zamożnemu marszandowi, który kupował jego obrazy, mimo że nie dawało się ich sprzedać.

Postimpresjonizm i neoimpresjonizm
Na przełomie XIX i XX wieku jeszcze dalej w uwalnianiu wyobraźni niż impresjoniści poszli ich następcy – postimpresjoniści. O ile ci pierwsi ostrożnie modyfikowali naturę, np. za pomocą fantazji na temat kolorów czy kształtu i wielkości sylwetek – ci drudzy w ogóle odrzucili naśladownictwo. Głosili, że artysta jest autonomiczny wobec rzeczywistości, co oznaczało często, że widziany przez niego świat może być zupełnie odmienny od tego, jak postrzegają go inni. Dobrym przykładem jest tu Vincent van Gogh i jego „Gwiaździsta noc” z 1889 roku. Obraz nie powstał w plenerze, ale na postawie wyobraźni i subiektywnych odczuć autora.

Po postimpresjonistach, tuż przed końcem XIX wieku, pojawili się neoimpresjoniści. Odwrotnie niż impresjoniści – odrzucili subiektywizm i wrócili do rzeczywistości. Posłużyli się przy tym zaskakującą techniką malowania, m.in. rezygnując z pędzla. Malowanie zastąpiło punktowe nakładanie (np. z pomocą zapałki) tylko czystych barw (a nie mieszanych). Obraz powstawał z oddzielonych od siebie kropek farby. Należało go oglądać z odpowiedniej odległości. Dopiero wtedy poszczególne punkty łączyły się w całość. Artystą, który upowszechnił tę technikę był Georges'a Seurat, a najbardziej typowa dla tego kierunku jest jego Niedzielne popołudnie na wyspie Grande Jatte z 1886 roku.

Architektura XIX wieku
Rewolucja francuska wprowadziła na dziejową scenę nową klasę społeczną – burżuazję. Zepchnęła ona wkrótce arystokratów i duchowieństwo na bok. Rosnący w siłę kapitalizm odwoływał się do tego, co w życiu praktyczne, czyli nadaje się do użycia i osiągnięcia wygody. W architekturze wnętrz zaczęła dominować sztuka użyteczna. Arystokraci nazwali ją prześmiewczo „biedermeier”. Biedermann i Bummelmeier to niemieccy bohaterowie tomu satyrycznych wierszy o niewykształconych prostakach bez aspiracji i gustu. Najważniejszą cechą stylu biedermeier były wygoda i funkcjonalność. Masywne meble pozbawiono nadmiaru ozdób, popularnych w stylu rokoko. We wnętrzach dominowały jasne, ciepłe kolory oraz zaokrąglone kształty.
Jednym z najważniejszych nurtów w architekturze XIX wieku jest historyzm, polegający na naśladownictwie stylistyki minionych epok. Przyczyną rozwoju tego kierunku była romantyczna inspiracja egzotyką oraz rozwój badań historycznych. Pierwszym stylem nurtu historycznego był neogotyk, którego kolebką jest Anglia. Stąd rozprzestrzenił się w innych krajach Europy, szczególnie we Francji. Gotyk był powielany i naśladowany – stosowano te same konstrukcje, dekoracje. Po 1840 r. pojawił się styl neorenesansowy, który trwał do roku 1890. W latach 80. XIX wieku popularność zyskała architektura neobarokowa, która rozpowszechniła się zwłaszcza w budowlach użyteczności publicznej i dotyczyła głównie dekoracji elewacji. Głównymi ośrodkami tego stylu były stolice: Paryż, Berlin i Wiedeń.
Praktyczny kapitalista, w dodatku inwestujący w rozwój przedsiębiorstwa, nie potrzebował jednak pałacu ze 125 pokojami czy zamku z olbrzymimi komnatami. Tak w XIX wieku narodziła się znana nam do dziś forma willi, czyli domu zbudowanego na planie prostokąta, z kilkoma – kilkunastoma pokojami. Na początku, w detalach, willa nawiązywała do podobnych budowli z okresu rzymskiego, ale całość była mniej wystawna, a bardziej funkcjonalna.

Zapoznaj się z filmami i wykonaj polecenia

Film dostępny pod adresem /preview/resource/R4AXHRKFQREES
Film dotyczący malarstwa i architektury.
Wyjaśnij, w jaki sposób rozwój kapitalizmu wpłynął na XIX‑wieczne sztukę i architekturę.

Film dostępny pod adresem /preview/resource/R1KJJK1LZQ9RR
Film dotyczący malarstwa i architektury.
Wymień zarzuty stawiane przez pierwszych odbiorców impresjonistom.
Nazwij i opisz najważniejszy kierunek w XIX‑wiecznej architekturze.
Trenuj i ćwicz
Dopasuj artystów do kierunków, w których tworzyli.
Zapoznaj się z galerią obrazów powstałych w II połowie XIX wieku, a następnie zaznacz cechy charakterystyczne dla malarstwa tego okresu.
Słownik
(gr. allēgorein – mówić obrazowo) element świata przedstawionego w dziele sztuki, mający obok znaczenia dosłownego dodatkowy sens, trwale związany z tym elementem
zbiór zasad, przyjętych w danej epoce norm i wytycznych, dotyczących np. obowiązujących wzorców estetycznych
odnoszący się do starożytnej kultury greckiej i rzymskiej, nawiązujący m.in. do antycznej harmonii, proporcji i umiaru
(fr. convenance - stosowność, wygoda od łac. conveniens - przystający, przylegający) ogólnie przyjęta forma i obyczaje towarzyskie
w języku francuskim salon to wystawa lub galeria; Salon Paryski – Salon de Paris był pierwszą w świecie tego typu placówką, powstał jeszcze za panowania Ludwika XIV. Pokazywano tu nagrodzone prace studentów i członków Królewskiej Akademii Malarstwa i Rzeźby. Prezentował sztukę oficjalną, akademicką, zazwyczaj nie dopuszczając na wystawę prac nowatorskich i niezgodnych z obowiązującą doktryną. Było to przyczyną powstawania podobnych, niezależnych instytucji.
wystawa dzieł, które nie zostały przyjęte do Salonu Paryskiego; aby wystawiać w Salonie Paryskim, trzeba było uzyskać akceptację komisji profesorów Akademii Sztuk Pięknych; buntujący się przeciwko temu artyści założyli Salon Odrzuconych
w znaczeniu indywidualny, osobisty stan odczuć, punkt widzenia; w przeciwieństwie do obiektywizmu, czyli stanu faktycznego pomijającego osobiste odczucia i interesy





