Ćwiczenia
Tekst do zadań
Traktat moralny„Gdzież jest poeto ocalenieGdzież jest poeto ocalenie?
Czy coś ocalić może ziemię?
Cóż dał tak zwany świt pokoju?
Ruinom trochę dał powojówpowojów,
Nadziejom gorycz, sercom skrytość,
A wątpię, czy obudził litość”.Więc tak się moja rzecz zaczyna:
Potrzebna tobie dyscyplina
Eliminacji. Po teorie
Nie sięgaj grzecznie i pokornie.
Zmieni się zespół zdań najrzadszy,
Gdy zmienisz punkt, z którego patrzysz: [...]Lecz nie jest moim tu zamiarem
Przyszłość otaczać złudnym czarem.
Po przyszłościowej cóż iluzji,
Jeżeli dniom codziennym bluźni
I ufność nie po równi dzieli
Pomiędzy współobywateli.
Żyjesz tu, teraz. Hic et nuncHic et nunc.
Masz jedno życie, jeden punkt.
Co zdążysz zrobić, to zostanie,
Choćby ktoś inne mógł mieć zdanie.
Nowa k o n w e n c j a już się tworzy.
Nie mów: konwencja długich nożykonwencja długich noży.
Nie wątpię, że jest bardzo zła,
Lecz wynalazłem ją nie ja. [...]Nie jesteś jednak tak bezwolny,
A choćbyś był jak kamień polny,
Lawina bieg od tego zmienia,
Po jakich toczy się kamieniach.
I, jak zwykł mawiać już ktoś inny,
Możesz, więc wpłyń na bieg lawiny.
Łagodź jej dzikość, okrucieństwo,
Do tego też potrzebne męstwo,
A chociaż nowoczesne państwo
Na służbę grzmi samarytańską,
Zbyt wieleśmy widzieli zbrodni,
Byśmy się dobra wyrzec mogli
I mówiąc: krew jest dzisiaj tania –
Zasiąść spokojnie do śniadania,
Albo konieczność widząc bredni
Uznawać je za chleb powszedni.
A więc pamiętaj – w trudną porę
Marzeń masz być ambasadorem,
Tych marzeń sennych z głębi mroku,
Co mają pulchną twarz baroku [...]Dosyć o książkach. Ludzie ważni.
trzeba nie lada wyobraźni,
Żeby ich dziś oceniać celnie,
W rozwadze chodząc niby w hełmie.
Poważnie ciebie ostrzec muszę:
Łatwiej, niż sądzisz, zgubić duszę
Przez niewłaściwe towarzystwo,
Bo jesteś gąbką - wchłaniasz wszystko.
Zasada musi być surowa,
Niech się nic w próbie nie uchowa,
Wzrok masz jak promień mieć Roentgena
(Nie jest to nazbyt miła scena).
Lepiej, byś miał się wydać oschły,
Byleby ciebie nie obrosły
Mchy tropikalne dusz niemytych,
Straszliwej nocy stalaktyty.
Metoda moją ludzi zlicz‑no:
Najściślej arystokratyczną.Strzeż się wariatów. Ci są mili,
Póki w zakładach ich więzili
Albo trzymali w zwyklej stajni.
Są dziś wariaci miarodajni.
I każdy macha swą pałeczką
I patrzy z góry, moje dziecko.
Zaiste wariat na swobodzie
Największą klęską jest w przyrodzie. [...]Ktoś mówi: zło jest bezimienne,
A nas użyto jak narzędzi.
Ma rację. I ku zgubie pędzi. [...]Nie sądź poza tym zbyt pochopnie,
Bo różne są obłędu stopnie
I z chęcią, czy też mimo chęci,
Wszyscy jesteśmy nim objęci.
Tak się ten przykry sens odsłania:
Obłęd dziś ceną jest działania
I chyba tylko eremitaeremita,
Co w wieży Augustyna czyta,
Sądzi, że umknąć mu się uda.
Wątpliwa jednak to zasługa. [...]Unikaj tych, co w swoim gronie
Pograwszy w polityczne konie,
Gdy na kominku ogień trzaska,
Wołają: lud, a szepczą: miazga,
Wołają: naród, szepczą: gie.
Myślę, że robią bardzo źle,
Bo upajają się pozorem. [...]
Bynajmniej tobie nie doradzam,
Ażebyś w komitywie chadzał
Z tym, co są jak ślepe krety
W jaskrawym wieku pełnym krzepy. [...]A zresztą intuicją wsparty,
A także porcją zdrowej wzgardy,
Lepiej odnajdziesz dobrą drogę,
Niżeli tobie wskazać mogę.
A że stanowczo nie wypada
Rzucać kamieniem na sąsiada,
Kiedy artystów w tym pominę,
To słuszną będę miał przyczynę.
Chcąc służyć jednak Ci wskazówką,
Enigmatyczne powiem słówko:
Osobowości każda skaza
Po stokroć w sztuce się pomnaża.
Jeżeli wiersz i proza więdną,
Nie szukaj przyczyn, a patrz w sedno. [...]Żegnaj mi. Z rąk do rąk podajmy
Skromnej mądrości dar zwyczajny.
Jak widzisz, nie mam ja recepty,
Do żadnej nie należę sekty,
A ocalenie tylko w tobie.
Jest to po prostu może zdrowie
Umysłu, serca równowaga,
Bo czasem prosty lek pomaga. [...]
Na dziś nie daję ci nadziei,
Nie czekaj darmo treuga Deitreuga Dei,
Bo z życia, które tobie dano,
Magiczną nie uciekniesz bramą.
Idźmy w pokoju, ludzie prości
Przed nami jest
- „Jądro ciemności”„Jądro ciemności”.Źródło: Czesław Miłosz, Traktat moralny, [w:] tegoż, Poezje wybrane, Wrocław 2013, s. 78–100.
Jaki temat utworu zapowiadają pytania zawarte w pierwszej strofie? W swojej odpowiedzi weź pod uwagę czas, kiedy powstał Traktat moralny.
Ustal, do kogo i w jakim celu zwraca się podmiot liryczny. Zacytuj odpowiednie fragmenty.
Wymień i omów zalecenia, które podmiot liryczny kieruje do adresata. Jaki związek jego rady mają z sytuacją polityczną Polski po 1945 r.?
Ustal, w czym podmiot liryczny widzi ocalenie.
Sformułuj tezę zawartą w poniższym fragmencie tekstu Łukasza Tischnera i ustosunkuj się do niej. Uzasadnij swoje zdanie, odwołując się do treści utworu.
Czesław Miłosz. Obłęd historiiPodmiot mówiący kieruje swe słowa do kogoś bliskiego, kto doświadczył tej samej co „ja” historycznej katastrofy. Między „ja” i „ty” istnieje wszakże pewna nierównowaga - mówiący doradza, „wie lepiej”. Sytuacja ta wpisuje się w klasyczną konwencję pouczającej mowy, którą mistrz duchowy kieruje do swych uczniów, by ci ostatni nie zboczyli ze ścieżki cnoty.
Źródło: Łukasz Tischner, Czesław Miłosz. Obłęd historii, [w:] Historia literatury polskiej w dziesięciu tomach, t. IX, red. Anna Skoczek, Bochnia-Kraków-Warszawa 2005, s. 303.
Słownik
rodzaj poezji o charakterze filozoficzno‑dydaktycznym, łączącej naukowy wywód z elementami typowymi dla poezji: kreacją podmiotu lirycznego, sposobem obrazowania, środkami stylistycznymi