Od syntezy formy do ekspresji w rzeźbie (nurt kinetyczny i organiczny)
Pod lupą nowej wiedzy
Początki rzeźby kinetycznej
Poszukiwanie nowej formy w rzeźbie współczesnej
Rzeźba współczesna zerwała z tradycyjnym rozumieniem formy jako trwałego, stabilnego i zamkniętego obiektu. Od początku XX wieku artyści coraz śmielej podważali dotychczasowe zasady, eksperymentując z materiałem, przestrzenią i relacją z odbiorcą. Zamiast przedstawiać świat, zaczęli go konstruować, badać i przekształcać. Rzeźba przestała być wyłącznie figuratywnym przedstawieniem, a stała się polem poszukiwań, w którym liczy się proces, ruch, energia, a także organiczny rytm natury.
Wraz z rozwojem nowych technologii i materiałów rzeźbiarze zaczęli traktować formę jako strukturę otwartą, podatną na zmianę, reagującą na otoczenie. Jedni zwrócili się ku dynamice i mechanice, tworząc dzieła, które poruszają się, drgają lub zmieniają się w czasie. Inni poszukiwali inspiracji w naturze, budując formy przypominające żywe organizmy, pulsujące, rosnące, wchodzące w dialog z krajobrazem.
Z tych dwóch odmiennych, lecz równoległych dążeń wyłoniły się nurty, które szczególnie silnie wpłynęły na rozwój rzeźby drugiej połowy XX wieku: kinetyczny, oparty na ruchu i zmienności, oraz organiczny, czerpiący z biologicznych struktur i naturalnych procesów. To one wyznaczyły nowe sposoby myślenia o formie, przestrzeni i doświadczeniu odbiorcy, otwierając rzeźbę na zupełnie nowe możliwości.
Założenia sztuki kinetycznej
Reprezentanci nurtu kinetycznego zakładali, że ruch jest w sztukach wizualnych wartością równie istotną, co struktura, kompozycja czy układ barw. Przyjmowali, że powinien stać się integralną częścią form sztuki, takich jak obrazy, rzeźby lub instalacje. Chcąc uchwycić związek ruchu ze światem form wizualnych obserwowali fale morskie, działanie wiatru, pracę maszyn umieszczonych we wnętrzach fabryk.
Podstawowe założenia sztuki kinetycznej kształtowały się w pierwszej połowie XX w. O włączenie ruchu do repertuaru form artystycznych zabiegali już twórcy awangardowi, na kilka dekad zanim rzeźba kinetyczna stała się odrębną dziedziną sztuki drugiej połowy XX w.
Szczególną wagę do zjawisk związanych z ruchem przywiązywali twórcy, którzy dążyli do połączenia sztuki z nauką i technologiami. Bliskie nurtowi kinetycznemu założenia odnaleźć możemy w pismach szkoły Bauhausu oraz w teoriach rosyjskich konstruktywistów. Wyrazem dążeń drugiego z wymienionych środowisk był Manifest realistyczny ogłoszony w roku 1920 w Moskwie przez Nauma Gabo (1890‑1977) i Nicolasa Pevsnera (1902‑1983). Zdaniem autorów wprowadzenie rytmów kinetycznych było jednym z warunków koniecznych dla przywrócenia sztuce zdolności trafnego wyrażenia świata:
Przestrzeń i Czas są jedynymi formami, na których budowane jest życie, dlatego też na nich trzeba budować sztukę. [...] Któż wskaże nam formy bardziej od nich skuteczne? [...] Dać wyraz naszemu odczuwaniu świata w kategoriach Przestrzeni i Czasu — oto jedyny cel naszej twórczości plastycznej. [...] Uznajemy za nowy element sztuki RYTMY KINETYCZNE, jako główne formy naszego odczucia rzeczywistego czasu.
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: przekł. A. Jakimowicz; cyt. za Artyści o sztuce. Od van Gogha do Picassa, oprac. E. Grabska H. Morawska, Warszawa 1969.
Gabo i Pevsner zauważali przy tym, że pierwsze próby w tym zakresie podjęli poprzedzający ich reprezentanci kubizmu i futuryzmu. W rzeczy samej kubiści zrywając z tradycją stosowania perspektywy zbieżnej starali się przedstawić w dziełach malarskich obiekt widziany jednocześnie z wielu ujęć i w ten sposób uzupełnić obrazy trójwymiarowych brył o czwarty element jakim był czas. Futuryści natomiast zwielokrotniali sylwetki przedstawianych postaci, naśladując w ten sposób fotografów i twórców filmowych utrwalających na kliszach ruch w kolejnych jego fazach, klatka po klatce. Jednakże zarówno kubiści, jak i futuryści poprzestawali na dążeniu do przedstawiania ruchu, nie zakładając konieczności jego realnego włączenia w strukturę swoich rzeźb i obrazów. Gabo i Pevsner krytykowali dokonania poprzedników jako zbyt powierzchowne:
Nie bacząc na żądania odrodzonego ducha naszych czasów, sztuka ciągle jeszcze karmi się wierzeniami, pozorami zewnętrznymi i bezsilnie szamoce się między naturalizmem a symbolizmem, między romantyzmem a mistycyzmem Próby kubistów i futurystów, by wyprowadzić z tego grzęzawiska przeszłości sztuki plastyczne, nie przyniosły nic prócz nowych błędów. Kubizm, który zaczął od uproszczenia techniki plastycznej, zakończył na analizowaniu jej i zastygł. [...] Można było z zainteresowaniem śledzić doświadczenia kubistów, lecz kontynuować ich nie można, przekonawszy się, że doświadczenia te ślizgają się po powierzchni sztuki, nie sięgając do jej podstaw, i że rezultatem tego jest to samo co dawniej: graficzność, dekoracyjność płaszczyzny, objętość i bryłowatość. Futuryzm można było w swoim czasie witać jako odświeżający rozmach rewolucji, którą zapowiadał, jako druzgocącą krytykę przeszłości, ponieważ niczym innym nie można było zdobyć tych barykad artystycznych „dobrego smaku” — na to potrzeba było prochu, wiele prochu; ale nie można budować systemu artystycznego na tylko jednym haśle rewolucyjnym. [...] W zakresie zadań malarskich futuryzm nie wyszedł poza trochę ulepszoną próbę utrwalenia na płótnie refleksu oka — próbę, która już u impresjonistów została doprowadzona do punktu krytycznego. Każdy zrozumie z łatwością, że zwykły zapis graficzny szeregu migawkowych zdjęć zatrzymanego ruchu nie może odtworzyć samego ruchu. [...]
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: przekł. A. Jakimowicz; cyt. za Artyści o sztuce. Od van Gogha do Picassa, oprac. E. Grabska H. Morawska, Warszawa 1969.
Projekty i realizacje Nauma Gabo
Autorzy „Manifestu realistycznego” wprowadzali swoje idee w życie konstruując eksperymentalne „konstrukcje kinetyczne”. „Stojąca fala” powstała w roku 1920 rzeźba Nauma Gabo jest uznawana z jedną z pierwszych z prac spełniającą założenia nurtu kinetycznego. Istotą sztuki Gabo była eksploracja przestrzeni. Zdaniem artysty sztuka musi istnieć aktywnie w czterech wymiarach, w tym w czasie. W pracach wykorzystywał czas i przestrzeń jako elementy konstrukcyjne. Jego rzeźby inicjują związek między tym, co namacalne, a tym, co niematerialne, między tym, co uproszczone w swojej rzeczywistości, a nieograniczonymi możliwościami intuicyjnej wyobraźni. Element ruchu u Gabo jest związany z silnym rytmem, bardziej niejawnym i głębszym niż chaotyczne wzory samego życia.
Modulator László’a Moholya‑Nagya
Węgierski artysta, László Moholy‑Nagy (1895–1946) wywarł prawdopodobnie największy wpływ na powojenną edukację artystyczną w Stanach Zjednoczonych. Jego twórczość ukształtowały: dadaizm, suprematyzm, konstruktywizm i debaty o fotografii. Moholy‑Nagy wierzył, że ludzkość może przekonać się do sztuki, gdy zostanie wykorzystany potencjał nowych technologii. Jego zdaniem artyści powinni kształcić się w projektowaniu i dzięki eksperymentom szukać sposobów na zaspokojenie potrzeb ludzkości. Zainteresowanie Moholy’a‑Nagy’a cechami przestrzeni, czasu i światła obecne było w całej jego twórczości, niezależnie od tego, czy malował, czy tworzył „fotogramy” (fotografie wykonane bez użycia kamery lub negatywu), czy też tworzył rzeźby z przezroczystego pleksiglasu. Wraz z Györgym Kepesem i Hansem Richterem zaproponował formy kinetyczne jako elementy nowego rodzaju sztuki, właściwe dla współczesności. Zaangażował media i technikę maszynową w celu poszerzenia percepcji. W swojej teorii nowych przestrzeni Moholy‑Nagy rozważał rolę i efekty fotografii w opisie przestrzennym. Zaproponował uporządkowaną sekwencję etapów rozwoju rzeźby, która obejmowała, jako rodzaj transcendentnej apoteozy, modulowany ruch instrumentów. Moholy‑Nagy był szczególnie zafascynowany szczątkowymi powidokamipowidokamiszybkiego ruchu. Twierdził, że kinetyczne śledzenie dorozumianej, wirtualnej objętości doprowadziło do najbardziej zaawansowanego etapu rozwoju rzeźbiarskiego, naturalnego wniosku o ciągłej i dematerializującej ewolucji w kierunku lekkiej, nieważkiej struktury rzeźby. Sam zbudował urządzenia kinetyczne do produkcji tych efektów, czego przykładem jest Modulator światła i przestrzeni z 1930 roku, złożony projektor kinetyczny, który wywołał efekty fotogramów jako animowanych sekwencji przestrzennych.
Już w 1922 roku László Moholy‑Nagy zaczął wykonywać rzeźby metalowe. Wierzył, że nowe materiały wymagają nowego rodzaju sztuki, a metal był atrakcyjny dla jego połączenia z przemysłem i nowoczesnymi maszynami. Kontynuował pracę z tym materiałem do końca życia, wykorzystując go do tworzenia obiektów, takich jak Podwójna forma z chromowanymi prętami (1946), spiralna rzeźba przeplatających się, chromowanych mosiężnych prętów perforujących grubą płytę przezroczystego pleksiglasu.
Uproszczenie formy – syntetyzm w twórczości Brâncușiego
Constantin Brâncuși to światowej sławy rumuński rzeźbiarz, który tworzył w 1. poł. XX w. Brâncuși urodził się w 1876 r. w Hobița – wiosce położonej w południowej części Rumunii. Swoją edukację artystyczną rozpoczął w Szkole Sztuki i Rzemiosła, by następnie podjąć studia w Narodowej Szkole Sztuk Pięknych w Bukareszcie. Kolejne kroki stawiał w Paryżu w École nationale supérieure des beaux‑arts. Co ciekawe, do stolicy Francji dotarł po niemal rocznej podróży (w przeważającej części pieszej) odbytej przez Wiedeń, Monachium, Zurych, Bazyleę, Alzację i Lotaryngię. Brâncuși osiedlił się w Paryżu, w którym miał okazję obracać się wśród najwybitniejszych jednostek artystycznego świadka tego okresu (znał największych, m. in. : Duchampa, Picasso, Joyce’a czy Rodina), po latach przyjął nawet francuskie obywatelstwo. Artysta zmarł w Paryżu w 1957 roku.
Znaczenie dla artysty miał dobór materiału. Brâncuși był doskonałym rzemieślnikiem, a jego prace charakteryzowały się starannością wykonania oraz precyzyjną obróbką. Niejednokrotnie wykonywał repliki tej samej rzeźby, wykorzystując różne materiały – dzięki temu za każdym razem uzyskiwał odmienny efekt. Artysta używał materiałów, które umożliwiały mu operowanie gładkimi, lśniącymi powierzchniami (marmur czy polerowany brąz). Dążył do doskonałości i nieskazitelności formy. Tworząc w brązie najczęściej decydował się na harmonijne, zamknięte, zwarte bryły. Drewno traktował inaczej – stosował wgłębienia, wprowadzał ażury; rzeźby te nosiły znamiona przedstawień figuratywnych.

W Kolumnie bez końca Brancusi nawiązał do rozpowszechnionego w prehistorii motywu „Kolumny nieba”, znanej później w rumuńskim folklorze. Axis mundi podtrzymuje niebo i jednocześnie zapewnia komunikację pomiędzy niebem a ziemią. Ma wyznaczać środek świata, dzięki niemu człowiek może się porozumiewać z mocami niebiańskimi. W rezultacie Kolumna bez końca jest nie tylko podporą nieba: Nieskończona Kolumna jest pomiędzy niebem i ziemią. Ten prosty kształt intryguje i fascynuje, do dziś będąc tematem licznych interpretacji.
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Sztuka_i_Filozofia/Sztuka_i_Filozofia-r2010-t37/Sztuka_i_Filozofia-r2010-t37-s128-135/Sztuka_i_Filozofia-r2010-t37-s128-135.pdf (dostęp: 31.03.2018).



Ptak w przestrzeni należy do cyklu rzeźbiarskich Constantina Brâncușiego. Seria obejmuje ponad czternaście wariantów wykonanych w dwóch materiałach - w marmurze i w polerowanym brązie. Poszczególne realizacje różnią się skalą i proporcjami, lecz zachowują wspólną zasadę formalną – maksymalną redukcję kształtu. Brâncuși nie dążył do przedstawienia ptaka w sposób mimetyczny. Eliminując skrzydła, pióra i detale anatomiczne, skoncentrował się na uchwyceniu dynamiki lotu. Forma rzeźby została sprowadzona do wydłużonej, gładkiej linii wznoszącej się ku górze, z głową i dziobem zredukowanymi do pochylonej, owalnej płaszczyzny. Taki zabieg pozwala traktować dzieło nie jako reprezentację zwierzęcia, lecz jako abstrakcyjną analizę ruchu i lekkości. W przypadku brązowej wersji rzeźby istotną rolę odgrywa silnie wypolerowana powierzchnia, która odbija światło i potęguje wrażenie dematerializacji.
Wydaje się interpretacją religijnego symbolicznego ptaka, który połyka dusze zmarłych, wzlatuje i z góry wypluwa je, rozrzucając po świecie. Z roku na rok ptaki Brâncusiego wydłużały się i traciły tę początkowo wypukłą pierś. Wyrażały marzenie Ikara - ideę lotu i braku grawitacji. Po latach, gdy przypominał sobie pracę nad tymi rzeźbami, Brancusi opowiedział, że najtrudniej było znaleźć estetyczne rozwiązanie głowy zwierzęcia. Nie chciał, aby miała wyraz pychy i dumy. Chciał, żeby ptak przedstawiał tęsknotę do transcendencji, a nie poczucie wyższości.
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: Przekrój, Nr 31/2928, 2001, s. 35.

Organiczne rzeźby Henry’ego Moore’a
Henry Moore (1898‑1986) uznawany jest za jednego z czołowych przedstawicieli nurtu abstrakcji organicznej. Szkolił się kolejno w Leeds School of Art, a następnie w Royal College of Art w Londynie. W późniejszych latach wykładał rzeźbę w londyńskiej Chelsea School of Art. W jego życiorysie pojawia się również akcent polski – w 1958 r. Moore był przewodniczącym zespołu oceniającego projekty złożone na konkurs na pomnik ofiar hitleryzmu w Oświęcimiu i Brzezince. Rzeźbiarz poszukiwał inspiracji poza swoim rodzimym kręgiem kulturowym – studiował m. in. sztukę afrykańską i prekolumbijską. Wierne naśladownictwo związane z klasycznym pojęciem piękna zastąpił potrzebą kreacji form o treściach psychologicznych.
Moore tworzył głównie w drewnie, brązie oraz marmurze. Materiał miał decydujące znacznie dla formy, którą mogłaby dziełu nadać natura, m. in. dlatego kamień w jego rzeźbach zazwyczaj jest obły, jak wypolerowany przez wodę. Ta dostrzegana i szanowana przez artystę tożsamość materiału wspierała również jego pogląd, że rzeźba nie powinna ukrywać cech materiału – kamień nie powinien udawać włosów czy skóry, a pozostać kamieniem. Malarz stopniowo odchodził od figuratywności ku abstrakcji, od rozbudowanej formy do syntezy. Znaczenie dla artysty miała idea oraz symbolika.
Sens i znaczenie samej farmy zależy zapewne od niezliczonych „wpływów ludzkiej historii. Oto na przykład formy okrągłe wywołują wyobrażenie owocowania, dojrzałości, pewnie dlatego, że ziemia, piersi kobiece, większość owoców jest kulista. Kształty te dlatego są tak ważne, ponieważ tkwią na dnie naszych nawyków postrzegawczych. Sądzę, że ludzki element organiczny będzie zawsze stanowił podstawę mej twórczości, wprowadzając w me rzeźby siły żywotne. Każdej rzeźbie, nad którą pracuję, umysł mój nadaje ludzki, a czasami zwierzęcy charakter lub osobowość, wywierającą wpływ na plan i jakości formalne, dając mi w pracy zadowolenie lub niechęć. Wydaje mi się, że moje osobiste dążenia i kierunek twórczości zgadzają się z powyższymi sądami, mimo że nie od nich one zależą. Moja rzeźba staje się coraz mniej przedstawiająca i coraz trudniej brać ją za kopię zewnętrzności dostępnej oku, dlatego też niektórzy nazywają bardziej abstrakcyjną. Ja uważam, że tylko w taki sposób potrafię najprościej i najwymowniej ujawnić ludzką,
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: Henry Moore, Struktury, Nr 7, 1958, s. 8.



Kontakt z rzeźbą jest uzależniony od zdolności reagowania na kształt przestrzenny. Przypuszczalnie dlatego rzeźba uważana jest za najtrudniejszą ze sztuk; z pewnością jest trudniejsza niż sztuka obejmująca płaskie formy [...]. O wiele więcej ludzi jest ślepych na formę niż tych, co nie odróżniają koloru. Kiedy dziecko uczy się patrzeć, najpierw rozpoznaje dwuwymiarowe kształty; nie potrafi ocenić odległości ani głębokości. Później, dla swojego własnego bezpieczeństwa i z powodów praktycznych, musi rozwinąć (częściowo przez dotyk) umiejętność oceny trzech wymiarów odległości.
Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: Henry Moore on Sculpture, red. P. James, McDonald’s, London 1966, s. 62, https://wr.asp.waw.pl/wp-content/uploads/sites/15/2017/07/Zeszyty-Rzez%CC%87biarskie-nr.9--Koniec‑Rzez%CC%87by--WEB.pdf (dostęp: 31.03.2018).

Podsumowanie
Przemiany rzeźby XX wieku ukazują konsekwentne odchodzenie od tradycyjnej, zwartej bryły na rzecz formy otwartej, procesualnej i silnie związanej z przestrzenią. Modernistyczne poszukiwania doprowadziły do zasadniczej redefinicji statusu dzieła rzeźbiarskiego: od syntezy i redukcji formy, charakterystycznych dla Constantina Brâncușiego, przez organiczne ujęcia Henry’ego Moore’a, po konstruktywistyczne koncepcje Nauma Gabo i Antoine’a Pevsnera, które wprowadziły do rzeźby kategorię czasu oraz ruchu.
W drugiej połowie stulecia te kierunki rozwinęły się w praktyki, które przekształciły rzeźbę w medium dynamiczne i relacyjne. Twórczość Alexandra Caldera czy Alberta Giacomettiego unaoczniła, że rzeźba może funkcjonować jako zapis procesów – fizycznych, przestrzennych i egzystencjalnych – a nie jedynie jako trwały obiekt materialny. Zmienność, napięcie przestrzenne i doświadczenie ludzkiej obecności zastąpiły dawną stabilność i reprezentacyjność, otwierając rzeźbę na nowe pola interpretacji.
Bibliografia
Artyści o sztuce. Od van Gogha do Picassa, oprac. E. Grabska H. Morawska, Warszawa 1969.
A. Kotula, P. Krakowski, Rzeźba współczesna, Warszawa 1985.
M. Gale, Constantin Brancusi: the essence of things: 29 January - 23 May 2004, Tate Modern. Katalog wystawy, Londyn 2004.
A. Boime, Brancusi in New York: Ab ovo ad infinitum, The Burlington Magazine, Vol. 112, No. 806 (May, 1970), pp. 332‑336.
H. Moore, Henry Moore: exhibition of sculpture and drawings, Ashmolean Museum, Drapers' Room, 23 October - 7 November 1962, Oksford 1962.
H. Arnhold, Henry Moore: a European impulse, Munich 2016.