R1U47DO5TPNGO

Kulturowy obraz dawnej Rzeczypospolitej w malarstwie barokowym

Autor nieznany, Bitwa pod Wiedniem, koniec XVII w., Muzeum Narodowe w Warszawie  
Źródło: Gungir1983, dostępny w internecie: Wikipedia.org, domena publiczna.

Pod lupą nowej wiedzy

bg‑red

Geneza i uwarunkowania rozwoju malarstwa w Polsce

Polski barok malarski powstawał w przestrzeni kulturowej, która znajdowała się na styku wpływów zachodnich i wschodnich. Rzeczpospolita była częścią świata łacińskiego, lecz pozostawała od niego oddalona geograficznie i mentalnie. Wzorce artystyczne docierały tu z opóźnieniem, ale dzięki temu ulegały przetworzeniu i dostosowaniu do lokalnych potrzeb. Bliskość tradycji prawosławnej oraz wieloetniczny charakter państwa sprawiały, że polska sztuka barokowa rozwijała się w warunkach wyjątkowej różnorodności.

Najważniejszym impulsem dla malarstwa była kontrreformacja. Kościół potrzebował obrazów, które przemawiały do wiernych w sposób bezpośredni i emocjonalny. Artyści tworzyli więc sceny religijne osadzone w realiach współczesnej im Rzeczypospolitej. Postacie biblijne otrzymywały rysy ludzi znanych z otoczenia, a wydarzenia rozgrywały się w przestrzeniach przypominających polskie miasta i dwory. Dzięki temu sztuka sakralna stawała się bliższa odbiorcy i pełniła funkcję wychowawczą.

Równolegle rozwijało się malarstwo świeckie, szczególnie cenione przez szlachtę. Portrety, alegorie i przedstawienia związane z tradycją rodową odzwierciedlały sarmackie wyobrażenia o świecie. W drugiej połowie XVII wieku coraz silniej oddziaływała sztuka niderlandzka, która wprowadzała intensywniejsze światło, głębsze kontrasty i większą uwagę na psychologię postaci. Te wpływy nie były kopiowane, lecz adaptowane do lokalnych oczekiwań i tematów.

R1ORERQ6E1FMU1
Oś czasu z podziałem malarstwa na okresy malarstwa barokowego w Polsce
Źródło: Online-skills, licencja: CC BY 3.0.
bg‑red

W kręgu malarstwa religijnego

W sztuce kościelnej dominowały rozbudowane cykle narracyjne, realizowane jako dekoracje ścienne i sklepienne. Ich kompozycje podporządkowane były architekturze wnętrz, a tematyka obejmowała sceny biblijne, wizerunki świętych oraz przedstawienia o silnym ładunku emocjonalnym. W wielu realizacjach powracano do motywów znanych z wcześniejszych epok, takich jak przedstawienia Męki Chrystusa czy symboliczne ujęcia śmierci i przemijania. Programy ikonograficzne tworzono we współpracy z duchowieństwem, co nadawało malarstwu religijnemu charakter dydaktyczny i ceremonialny.

Za panowania dynastii Wazów szczególnie intensywnie rozwijało się malarstwo religijne. W pierwszym okresie widoczne są wpływy renesansowe i manierystyczne, obecne w twórczości Tomasza Dolabelli, artysty przybyłego z Włoch i działającego na dworze Zygmunta III. W swoich dziełach przedstawiał on wartości i rozwiązania formalne stanowiące zapowiedź właściwego baroku. Największy zespół jego prac znajduje się w klasztorze Dominikanów w Krakowie, gdzie wykonał płótna do kaplicy św. Jacka oraz refektarza. Wśród nich znajdują się obrazy o tematyce staro- i nowotestamentowej. W dziełach Dolabelli wyraźnie widoczne są wpływy włoskiego manieryzmu, zwłaszcza twórczości Tintoretta.

gallery‑without‑header
Zakładka 110
R1C8V3XQUR44J
Ilustracja interaktywna Tomasz Dolabella, „Gody w Kanie”, czarno biała reprodukcja obrazu z płyty dominikanów w Krakowie, lata 20 XVII w. W dużej sali z łukowatymi oknami, zgromadzona jest znaczna liczba osób. Część siedzi przy stołach, inni stoją. Widać duże dzbany roznoszone przez służących. Na ilustracji znajdują się trzy aktywne punkty zawierające dodatkowe informacje: Punkt 1: Przedstawiona scena godów jest tłoczna – Dolabella zamieścił około 100 postaci. Punkt 2: Zastosowane zabiegi kompozycyjne nawiązują do stylu Tintoretta, manierystycznego malarza włoskiego. Punkt 3: Dynamiczna kompozycja budowana jest w stronę potrójnych arkad.
Tomasz Dolabella, „Gody w Kanie”, czarno biała reprodukcja obrazu z kościoła dominikanów w Krakowie, lata 20 XVII w.
Źródło: blogspot.com, licencja: CC BY 3.0.
Zakładka 240
RJOJK1UT8QDRE
Ilustracja interaktywna Tomasz Dolabella, „Abraham na uczcie”, 1895, Kościół Świętej Trójcy w Krakowie. W sali przy stole siedzą mężczyźni w długich szatach. Mężczyźni maja ciemne lub siwe włosy i zarost na twarzy. Stół zastawiony jest do posiłku. Po lewej stronie widać służących niosących kolejne potrawy. Na ilustracji znajdują się trzy aktywne punkty zawierające dodatkowe informacje: Punkt 1: Silny światłocień przywodzi na myśl manierystyczne dokonania artystów włoskich. Punkt 2: Pozy postaci o wymownych gestach dynamizują scenę, niektóre z nich przybierają teatralne zachowania. Punkt 3: Wyraźnie odcięty drugi plan kieruje widza w głąb sceny.
Tomasz Dolabella, „Abraham na uczcie”, 1895, Kościół Świętej Trójcy w Krakowie
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.

Dziełem o złożonym schemacie kompozycyjnym jest obraz z ołtarza głównego pelplińskiej katedry, przedstawiający scenę Koronacji Najświętszej Marii Panny, namalowany przez Hermana Hana, artystę działającego na Pomorzu. Został on zamówiony w 1623 roku przez opata cystersów Leona Rembowskiego II.

Pod względem teologicznym obraz odpowiada założeniom sztuki katolickiej ściśle określonym i stosowanym w ikonografii kościelnej po Soborze Trydenckim. Protestanci odrzucali kult Marii, kościół katolicki natomiast szczególnie podkreślał jej rolę i znaczenie. Wyeksponowany wątek maryjny na obrazie pelpliński łączy się z wątkiem politycznym - Maria koronowana jest na Królową Nieba, jak również na Królową Polski. Jest adorowana przez społeczeństwo oraz najwyższych przedstawicieli władzy świeckiej i kościelnej zarazem, którzy łączą swe siły w walce z postępującą w Europie Reformacją. Na obrazie nie brakuje również wątków związanych z klasztorem cystersów pelplińskich. Przedstawieni są zarówno pierwsi fundatorzy, jak i ważniejsi żyjący i nieżyjący duchowni zakonu.

cer Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: culture.pl/pl/dzielo/hermann-han-koronacja-marii.
R1XFS79JDH24J
Ilustracja interaktywna Herman Hahn, „Koronacja Najświętszej Marii Panny”. Na ilustracji znajduje się pięć aktywnych punktów zawierających dodatkowe informacje: Punkt 1: Półkoliście zamknięty, dużych rozmiarów obraz można podzielić na trzy części: górną, dolną i środkową. Pierwsza z nich, główna i największa zarazem, przedstawia koronację Madonny przez Trójcę Świętą w postaci Boga Ojca, Chrystusa i Gołębicy Ducha Świętego. Źródło: https://culture.pl/pl/dzielo/hermann‑han‑koronacja‑marii Punkt 2: Druga część, poniżej sceny koronacji, w głębi obrazu, mieści wyobrażenie nieba z niezliczoną ilością świętych prezentowanych warstwowo: patriarchowie, prorocy, apostołowie, męczennicy i męczennice, czterej doktorowie Kościoła i święci zakonnicy. Źródło: https://culture.pl/pl/dzielo/hermann‑han‑koronacja‑marii Punkt 3: Dolna partia dzieła jest trójplanowa - na pierwszym planie prezentuje równe wielkością grupie Koronacji, portretowo ujęte, zwrócone ku Marii klęczące postaci dostojników kościelnych i duchownych po lewej stronie oraz możnych i magnaterię po prawej; za tą grupą na osi kompozycji w dalekim tle widać tłum szlachty, za którym z kolei przedstawiono budynek kościoła pelplińskiego wśród zastępów klęczących w niebie świętych. Źródło: https://culture.pl/pl/dzielo/hermann‑han‑koronacja‑marii Punkt 4: Duchowny z tiarą w rękach to papież, być może Grzegorz XV, ale brak dostatecznych danych zbliża do twierdzenia, że chodzi tu raczej o symboliczną obecność głowy Kościoła Katolickiego adorującego Madonnę. Za papieżem klęczą m.in. prymas Wawrzyniec Gembicki, biskup diecezji kujawsko‑wrocławskiej Andrzej Lipski oraz fundator obrazu opat Leonard Rembowski II. Punkt 5: Analogicznie po prawej stronie ukazany został cesarz Ferdynand II trzymający koronę cesarską oraz król Zygmunt III Waza w paradnym stroju, za którym klęczy rycerz trzymający w ręku model kościoła, być może jest to fundator świątyni pelplińskiej książę pomorski Mszczuj II (zm. 1295). Za nim znajdują się symboliczne postaci dawnych fundatorów klasztoru pelplińskiego bądź właścicieli Pelplina. Najbardziej eksponowaną postacią tej części obrazu jest ubrany w książęcy płaszcz i trzymający koronę królewicz Władysław IV Waza. Wśród stojącej w tle grupy szlachciców i magnaterii badacze dopatrują się portretów hetmana Stanisława Koniecpolskiego bądź regimentarza chocimskiego Stanisława Lubomirskiego, kanclerza Stanisława Albrechta Radziwiłła, hetmana Lwa Sapiehy, Marcina Kazanowskiego, marszałka Mikołaja Wolskiego, kanclerza Wacława Leszczyńskiego i księcia Krzysztofa Zbaraskiego. Źródło: https://culture.pl/pl/dzielo/hermann‑han‑koronacja‑marii
Herman Hahn, „Koronacja Najświętszej Marii Panny”, 1623‑1624, Katedra w Pelplinie
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.

Na II fazę baroku przypada twórczość Franciszka Lekszyckiego, który wzorował się na rycinach Rubensa i van Dycka. Poprzez naśladownictwo i powielanie ich kompozycji artysta przyswajał nie tylko spontaniczność charakterystyczną dla szkoły rubensowskiej, lecz także zasady geometrii, znajomość anatomii oraz formy zaczerpnięte ze sztuki antycznej. Jako twórca samouk osiągał efekty zarówno zamierzone, jak i wynikające z intuicyjnych poszukiwań formalnych i treściowych. W jego obrazach pojawiają się wyraźne akcenty linearne, rzeźbiarskie modelowanie trójwymiarowości, natomiast kolorystyka odbiega od bogatej palety Rubensa. Postacie w dziełach Lekszyckiego łączą elementy stylu rubensowskiego z manierystyczną skłonnością do sztucznego upozowania, wydłużania sylwetek oraz nadawania im hieratycznego, teatralnego charakteru.

RVCJPKRRO8LJC
Franciszek Lekszycki, „Edukacja Dziewicy Maryi”, 1667, kościół Wizytek, Warszawa
Źródło: Franciszek Lekszycki, Public domain, via Wikimedia Commons, domena publiczna.

Popularny w baroku motyw vanitas został zrealizowany w dziele łączącym tematykę religijną i rodzajową Taniec śmierci z kościoła bernardynów w Krakowie. Obraz nieznanego autora, początkowo przypisywany Franciszkowi Lekszyckiemu, ukazuje tytułową scenę otoczoną czternastoma mniejszymi, okrągłymi przedstawieniami.

R1Q2T94HHPO91
Ilustracja interaktywna nieznany autor pod tytułami „Taniec śmierci”, 1660, Klasztor bernardynów, Kraków. Na ilustracjach są aktywne punkty zawierające dodatkowe informacje: Punkt 1: Scena główna ukazuje taniec personifikacji Śmierci (jako szkieletów), które zaangażowały do niego postacie pochodzące z różnych stanów społecznych. Wszyscy zataczają krąg. W dolnej części przedstawieni są muzycy, którym także towarzyszą szkielety, trzymające nuty. Po lewej stronie znajduje się scena kuszenia Adama i Ewy, a po prawej ognista otwarta paszcza, symbolizująca piekło. W tle na tle pejzaży znajduje się scena Ukrzyżowania po lewej i Bóg w chmurach po prawej. Punkt 2: Rożnych Stanów piękne grono Gęstą Śmiercią przeplecionoŻyjąc wszystko tańcujemyA że obok Śmierć nie wiemy. Punkt 3: Papież: Trzem Koronom nie Wybaczysz w Taniec z sobą prosić raczyszMuszę z tobą choć nie mileZażyć takie Krotofile. Punkt 4: Cesarz (Ferdynand III Habsburg) y łaź to nie zwyciężonyS tobą mam być zjednoczonyWszystka moc Cesarska mojaSchnie, gdy się tknie ręka twoja. Punkt 5: Król (Jan II Kazimierz Waza lub Michał Korybut Wiśniowiecki) Dałbym Berło y z Korono By mię s tańca UwolnionaO? nader przykre niestetyKtore smierc skacze Ballety. Punkt 6: Kardynał (Jan Albert Waza lub Michał Stefan Radziejowski) Kardynalskie KapeluszeChoćbym nie chciał rzucać muszęStrasznysz to skok gdzie muzykaZe umrzeć trzeba wykrzyka. Punkt 7: Biskup (Andrzej Lipski): Postradałeś Pastorała Gdyc Smierc w Taniec iść kazałaInfulac nic nie pomożeMusisz skoczyć W grób niebożę. Punkt 8: Zakonnicy: Wszak Kanony Zakazuią niechay Xięża nie tancuiąA wyscie Święci Kapłanigwałtem w ten Taniec Zabrani. Punkt 9: Książę: Nie bądź chacias Xiąże hardy Z smierciąc te skaczesz GalardyBo wnet Iasnie OświeconyTytuł twoy będzie Zaćmiony. Punkt 10: Senator: Darmo się wSpierasz pod boki Gdy w te z Smiercią idziesz skokiRusz się s krzesła choć nie raczyszGdy te skoczkę w Oczach baczysz. Punkt 11: Szlachcic: lako się twe Suche KościTargnęły na me WolnościNie pozwalam w taniec z tobą Ty mię przecie ciągniesz z Sobą. Punkt 12: Mieszczanin: Proś mię raczey O bławatyBo cię widzę żeś bez SźatyNagaś a mnie Odzianego Prowadzisz do Tańca swego. Punkt 13: Chłop: y Ty Kmiotku SpracowanyW Smiertelnes się wybrał tanyNiepyszna Dama z Oraczem Tak Tańczy iako z Bogaczem. Punkt 14: Żołnierz i żebrak: Czemuż to Werdo nie pytaszKiedy się z tą Damą witaszNa obu was dekret srogiZoldat Umrze y Ubogi. Punkt 15: Innowiercy: Sprośni Turcy Brzydcy Żydzilak się wami Śmierć nie hydziNa Żydowskie nie dba SmrodyZ dzikiemi skacze Narody. Punkt 16: Błazen i dziecko: Twe y tego Dziecka ŻartyZa pieniądz teraz nie WartyTu to Sęk się WydworowacŻeby z Smiercią nie tańcować. Punkt 17: Puenta – tekst podsumowujący: Szczęśliwy kto z tego TańcuOdpocznie w Niebieskim Szańcu. Nieszczęsny kto z tego KołaW piekło wpadszy biada woła.
Autor nieznany, „Taniec śmierci”, 1660, Klasztor bernardynów, Kraków
Źródło: Franciszek Lekszycki, Public domain, via Wikimedia Commons, domena publiczna.

Na przełomie XVII i XVIII wieku we wnętrzach kościelnych szczególną rolę odgrywało ścienne i sklepienne malarstwo iluzjonistyczne. Najwybitniejszymi jego przedstawicielami byli nadworni malarze króla Jana III Sobieskiego. Od 1674 roku działał w Polsce protegowany hetmana litewskiego Michała Kazimierza Paca, włoski artysta Michał Anioł Palloni, przedstawiciel stylu florenckiego. Jako malarz królewski od 1684 roku pracował przy dekoracji Wilanowa. Na uwagę zasługują także jego malowidła w kaplicy św. Karola Boromeusza w Łowiczu, ukazujące sceny z życia świętego, w których pojawiają się motywy architektury, drzew, obłoków oraz postacie ludzkie i anielskie.

Malowidła powstałe ok. 1695 r. ukazują życie i działalność biskupa Mediolanu, Karola Boromeusza (1538 – 1584), patrona zakonu misjonarzy, reformatora Kościoła oraz szkolnictwa kościelnego, fundatora seminariów. Freski nazywane „najpiękniejszymi na północ od Alp”, są przykładem malarstwa iluzjonistycznego i jedną z najciekawszych realizacji w Polsce. Zajmują powierzchnię ok. 360 mIndeks górny 2, podzielone są gurtami na cztery przęsła oraz dwie ściany tarczowe. Przedstawiają następujące sceny: 

  • Procesja św. Karola Boromeusza podczas zarazy w Mediolanie.

  • Św. Karol Boromeusz odwiedzający budowę gmachu szkolnego.

  • Św. Karol Boromeusz rozdający jałmużnę i przygarniający sieroty.

  • Św. Karol Boromeusz komunikujący zarażonych.

  • Gloryfikacja i Wniebowzięcie św. Karola Boromeusza.

Poszczególne sceny ujęte są iluzjonistycznie namalowaną architekturą. Kolejność scen nie jest przypadkowa – skierowana była bowiem do przyszłych duchownych, kształcących się w seminarium. Scena budowy seminarium, nawiązująca do działalności Karola Boromeusza w zakresie fundacji, a przede wszystkim kompozycja „Wniebowzięcia…” miały ukazać sens kształcenia młodych kleryków. Wymowę malowideł podkreśla architektura: podział na przęsła, pilastry, dekoracja sztukatorska o motywach złożonych z liści, kwiatów, owoców, postaci i główek aniołów w pasie fryzu i belkowania.

xc Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: muzeumlowicz.pl/sztuka‑baroku‑w-polsce.
R1RM15QAX2JP81
Michał Anioł Palloni, malowidła w kaplicy św. Karola Boromeusza w Łowiczu
Źródło: online-skills, licencja: CC BY 3.0.
bg‑red

Sceny batalistyczne

Malarstwo batalistyczne, mimo że nie zachowało się tak licznie jak portrety czy sceny religijne, w okresie baroku cieszyło się dużą popularnością. Szczyt jego rozwoju przypadł na panowanie Jana III Sobieskiego, który zamawiał obrazy o charakterze propagandowym. Tematem tych dzieł były sceny gloryfikujące króla, podkreślające znaczenie zwycięstw odniesionych w wojnach i bitwach. W XVII wieku powstawały przedstawienia ukazujące cały ordre de bataille, z dokładnym rozmieszczeniem wojsk i portretami dowódców. Przykładem takiego ujęcia jest anonimowe dzieło Bitwa pod Wiedniem, powstałe po 1683 roku.

Obraz przedstawia bitwę pod Wiedniem, która rozegrała się 12 września 1683 roku między oblegającymi miasto wojskami tureckimi, pod wodzą Kara Mustafy, a sprzymierzonymi wojskami austriackimi, polskimi i Rzeszy niemieckiej, pod naczelnym dowództwem Jana III Sobieskiego. Widziana spomiędzy wzgórz Lasu Wiedeńskiego, rozległa panorama pola bitwy wypełniona jest skłębionym tłumem zmagających się z Turkami jeźdźców. Po lewej stronie obserwujemy widok ufortyfikowanego Wiednia z charakterystyczną wieżą kościoła świętego Stefana. Pośrodku widoczne są namioty, z których uchodzą Turcy, uwożąc chorągiew w złote półksiężyce. Na pierwszym planie wśród postaci w zbrojach wyróżniają się dwaj rycerze: po lewej młodzieniec na gniadym koniu, wskazujący pole bitwy regimentem (być może królewicz Jakub Sobieski?), po prawej tęgi, wąsaty jeździec z uniesionym mieczem, dosiadający wspiętego na tylne nogi siwego konia (być może król Jan III Sobieski?). Zatarta dziś inskrypcja łacińska na wstędze u dołu kompozycji była objaśnieniem dla widzów.

cc Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: Malarstwa Polskiego Przewodnik Multimedialny (Płyta CD).
R282258E9GHAS1
Ilustracja „Bitwa pod Wiedniem”, koniec XVII w., Muzeum Narodowe w Warszawie, autor nieznany. Przedstawione jest pole bitwy, namioty, żołnierze i jeżyccy konni. Obraz w ciemnych barwach. Postacie bardzo małe.
Autor nieznany, Bitwa pod Wiedniem, koniec XVII w., Muzeum Narodowe w Warszawie
Źródło: Gungir1983, dostępny w internecie: Wikipedia.org, domena publiczna.

Po 1632 roku namalował Dolabella dla dominikanów poznańskich monstrualnych rozmiarów obraz Bitwy pod Lepanto. Kompozycja podzielona jest na dwie części. Większość płótna z prawej strony zajmuje słynna bitwa morska z Turkami z 1571 roku, lewą zaś część - procesja różańcowa, która odbyła się w Krakowie w 1621 roku w intencji bitwy pod Chocimiem. W obrazie Bitwa pod Lepanto zaobserwować możemy dość charakterystyczne zjawisko dla obrazów tego czasu, również tych o tematyce religijnej, zjawisko aktualizacji. Niektóre postaci na obrazie noszą bowiem rysy i cechy osób współczesnych malarzowi, ubrane są w stroje  charakterystyczne dla czasu, w jakim tworzył, mimo że temat obrazu wskazuje na przedstawienie, które miało miejsce w dość odległej przeszłości.

Bitwa pod Lepanto pochodzi z późnego okresu twórczości Tommaso Dolabelli, włoskiego artysty osiadłego przed 1600 w Krakowie, przenoszącego do polskiej sztuki osiągnięcia XVI wiecznego malarstwa weneckiego. Obraz został namalowany do kościoła Dominikanów w Poznaniu, gdzie znajdował się do czasu I wojny światowej. Jego kompozycja łączy, zgodnie z wenecką tradycją ikonograficzną, przedstawienia wielkiej bitwy morskiej i dziękczynnej procesji różańcowej. Większość płótna zajmuje słynna bitwa, jedna z największych w historii walk morskich, jaka rozegrała się na Morzu Jońskim nieopodal portu Lepanto 7 X 1571 między flotą Ligi Świętej (głównie hiszpańską i wenecką) a turecką armadą; Liga odniosła w niej zwycięstwo, mimo liczebnej przewagi okrętów tureckich. Na intencję zwycięstwa zorganizowano w Rzymie w czasie rozgrywającej się bitwy procesję różańcową z udziałem papieża, którą przedstawiono w lewym górnym rogu obrazu. Z wątkiem zwycięstwa chrześcijan nad muzułmanami splata się analogiczne wydarzenie z historii Polski — bitwa z dwukrotnie liczniejszą armią turecką, jaka rozegrała się w 1621 pod Chocimiem. Zorganizowaną w Krakowie w czasie oblężenia obozu polskiego, na intencję zwycięstwa, wielką procesję różańcową przedstawiono w lewym dolnym rogu obrazu, uzupełniając ją przedstawieniem klęczącego fundatora malowidła, Stanisława Przyjemskiego (zm. 1642). Obraz został namalowany właściwie z zamiarem upamiętnienia polskiego zwycięstwa pod Chocimiem, a do przedstawienia dawnego, historycznego wydarzenia zostały włączone, zgodnie z zasadą aktualizacji stosowaną w polskim malarstwie historycznym, osoby, kostiumy i wydarzenia współczesne malarzowi.

cbv Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: encyklopedia.pwn.pl.
RLMF2NB4UL9181
Ilustracja interaktywna Tomasz Dolabella, Bitwa pod Lepanto, 1632, Państwowe Zbiory Sztuki na Wawelu, Kraków. Na ilustracji znajdują się cztery aktywne punkty zawierające dodatkowe informacje: Punkt 1: Część prawa przedstawia bitwę morską pod Lepanto. Punkt 2: Część lewa ukazuje procesję różańcową w intencji bitwy pod Chocimiem, która miała miejsce w Krakowie w 1621 roku. Punkt 3: W lewym górnym rogu obrazu znajduje się procesja rzymska z papieżem niesionym w lektyce; Punkt 4: Poniżej rzymskiej - usytuowane zostało przedstawienie procesji polskiej, w której uczestniczą dominikanie i osoby świeckie.
Tomasz Dolabella, "Bitwa pod Lepanto", 1632, Państwowe Zbiory Sztuki na Wawelu, Kraków
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.

Jan III Sobieski miał na swoich usługach sprowadzonego z Rzymu batalistę, Neapolitańczyka z pochodzenia Martino Altomonte. Malarz był już w Polsce w 1684 roku, a być może nawet wcześniej. Dla króla tworzył przede wszystkim przedstawienia bitewne, w tym wielkie płótna do fary w Żółkwi, ukazujące Bitwę pod Wiedniem oraz Bitwę pod Ostrzyhomiem. Zwycięstwa Jana III uwieczniali również inni malarze nadworni, m.in. Andrzej Stech, autor portretu konnego monarchy z bitwą pod Chocimiem w tle. Ten typ portretu, coraz popularniejszy w Polsce od czasów Zygmunta III Wazy, łączył rycerski etos z elementami malarstwa batalistycznego.

R179QDBULSNK2
Andrzej Stech, „Bitwa pod Chocimiem”, 1674‑79, Lwowska Galeria Sztuki, Lwów, Ukraina
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.
bg‑red

Portret barokowy

Źródeł portretu barokowego należy szukać w czasach Zygmuntowskich, w  okresie renesansu. Za sprawą króla i królowej Bony w XVI wieku ten typ malarstwa rozpowszechnił się w Polsce jako samodzielny gatunek, a w  baroku osiągnął szczególny rozkwit. Malarze portretowi nawiązywali do wzorów wypracowanych w Pradze i Wiedniu, jednak w Krakowie, będącym wówczas siedzibą dworu królewskiego i biskupstwa, ukształtował się typ portretu reprezentacyjnego, ukazującego postać we wnętrzu, przy kolumnie i z kotarą w tle. W XVII wieku z Holandii przywędrował do Polski portret ujęty w trzech czwartych.

Ważnym elementem portretu stał się strój, zgodny z ówczesną modą, a jednocześnie niosący znaczenie narodowe. Do podstawowych części polskiego ubioru należały żupan, kontusz, pas kontuszowy, różne typy długich spodni, buty z cholewami, charakterystyczne czapki (kołpaki i rogatywki) oraz okrycia wierzchnie, takie jak delie i ferezje. Uzupełnieniem były noszona przy pasie broń, biżuteria, a od połowy XVII wieku także krótka, podgolona fryzura i zarost.

Szczególnym typem portretu barokowego był portret imaginacyjny, w którym wizerunek nie przedstawiał rzeczywistego wyglądu modela, lecz był tworem wyobraźni artysty lub wynikał z braku dostępu do autentycznego podobizny. Ukazywano w nim głównie postacie mitologiczne lub osoby żyjące w odległych epokach. W wielu takich przedstawieniach pojawia się typizacja bohatera jako wojownika lub rycerza‑ziemianina. W baroku największą popularnością cieszył się portret królewski oraz sarmacki.

gallery‑without‑header
Zakładka 110
R5ODR6BP2XU63
Ilustracja interaktywna przedstawia "Portret Felixa Tyszkiewicza". Ukazuje postać mężczyzny z wąsem w zbroi, w książęcej czerwonej pelerynie, podbitej futrem z gronostajów. Bohater ma wygoloną głową z osełedcem na czubku. W prawej ręce trzyma buławę, w lewej - hełm z pióropuszem. Mężczyzna patrzy w stronę widza. Przed nim, na stoliku nakrytym czerwonym materiałem, leży hełm rycerski z biało‑niebiesko‑czerwonym pióropuszem. W prawym górnym rogu obrazu znajduje się herb i napis. Dodatkowo na ilustracji zamieszczono informację: 1. Felicjan był regimentarzem wojsk Wielkiego Księstwa Litewskiego, cześnikiem kijowskim, starostą żytomierskim, trabskim i rzeczyckim, a także pułkownikiem królewskim za Władysława IV Wazy.
Portret Felixa Tyszkiewicza (?-1649) h. Leliwa, regimentarza wojsk Wielkiego Księstwa Litewskiego
Źródło: , cyfrowe.mnw.art.p, licencja: CC BY 3.0.
Zakładka 240
R15ZVE3K8TMGX
Ilustracja interaktywna o kształcie pionowego prostokąta przedstawia „Portret imaginacyjny Stanisława Antoniego Szczuki”. Ukazuje stojącego mężczyznę z wąsem, o wygolonych na czole włosach. Wzrok ma zwrócony w stronę widza. Lewą dłoń wspiera na biodrze, trzymając w niej czapkę. Prawą wskazuje na szkatułkę stojącą na rokokowym stoliku. Po prawej stronie stoi również rokokowe krzesło. W lewym górnym rogu znajduje się napis. Za mężczyzną umieszczone są masywne kolumny. Dodatkowo na ilustracji zostały zamieszczone informacje: 1. Żupan – szata dopasowana w talii, z długimi, raczej wąskimi rękawami i stojącym kołnierzykiem. Zapinany był z przodu na ozdobne guzy, często wykonane z kamieni szlachetnych lub złota i srebra. Żupan mógł być różnej długości – w niektórych okresach sięgał zaledwie kolan, w innych prawie do kostek. 2. Spodnie – nazywane inaczej portkami, noszono pod żupanem. Dlatego często tej części garderoby nie widać na portretach. Podobnie jak w przypadku żupana ich długość, a także krój zmieniały się wraz z modą. 3. Szabla – nieodłączny element stroju każdego polskiego szlachcica. Była nie tylko praktycznym dodatkiem, ale także symbolem stanu szlacheckiego. 4. Czapka – była obowiązkowym dodatkiem do stroju szlacheckiego – okrągła, obszyta futerkiem, ozdobioną egretą z piórami. 5. Buty – wówczas modne były buty z cholewami, uszyte z żółtej lub czerwonej skóry. Szlachcice, których nie było stać na taki wydatek, zamawiali buty dwukolorowe – częściowo wykonane z modnej, kolorowej skóry, z cholewami zaś dorabianymi z nieco tańszej skóry czarnej. Od tego zwyczaju pochodzi powiedzenie Poznać pana po cholewach. 6. Kontusz – zakładano go na żupan, rodzaj wierzchniego okrycia, o rozciętych rękawach na wysokości łokci. Zwykle nie wkładano do nich rąk, a odrzucano do tyłu. Długość kontusza była zbliżona do długości żupana. 7. Pas kontuszowy – jak sama nazwa wskazuje był wiązany na kontuszu. Wykonywano go z delikatnego jedwabiu, a jego długość sięgała 3‑4 metrów.
Autor nieznany, „Portret imaginacyjny Stanisława Antoniego Szczuki”, ok. 1750, Pałac w Wilanowie
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.
bg‑red

Marcin Kober – prekursor portretu oficjalnego

Jednym z najważniejszych gatunków malarskich przełomu XVI i XVII wieku stał się portret oficjalny, pełniący funkcję reprezentacyjną i  podkreślający rangę osoby portretowanej. Wizerunki tego typu opierały się na ustalonych schematach kompozycyjnych, często ukazując modela we wnętrzu, przy kolumnie, z kotarą w tle i atrybutami władzy lub urzędu. Gatunek ten, rozwijany pod wpływem wzorców środkowoeuropejskich, szybko zyskał w Rzeczypospolitej szczególne znaczenie.

Szczególną rolę w ukształtowaniu polskiego portretu reprezentacyjnego przypisuje się Marcinowi Koberowi (ok. 1550–przed 1598), który czerpał z osiągnięć dworskiego malarstwa środkowoeuropejskiego, łącząc je z lokalnymi tradycjami. 

(… ) w 1579 roku był wzmiankowany jako malarz wrocławskiego cechu malarzy. W latach 1580‑1583 odbył (jak każdy malarz cechowy) artystyczną wędrówkę czeladniczą po Niemczech. Wiemy, że był w Magdeburgu. W 1583 roku trafił na dwór Stefana Batorego, który nadał mu przywilej serwitoratu (wyłączenia spod jurysdykcji miejskiej). (…). W 1586 roku po śmierci Stefana Batorego wrócił na krótko do Wrocławia, następnie udał się do Pragi, gdzie od cesarza Rudolfa II uzyskał tytuł „malarza cesarza rzymskiego” i zwolnienie od zależności cechowej. W 1590 roku wrócił do Polski i został nadwornym portrecistą Zygmunta III Wazy, malując głównie portrety króla i członków rodziny królewskiej. Jego całopostaciowe portrety o realistycznie pokazanych twarzach i dokładnie oddanych szczegółach ubiorów, wywarły wpływ na ikonografię królewską i uważane są za jedno ze źródeł portretu sarmackiego.

gallery‑without‑header
Zakładka 110
RJN9H5VJMR6HV
Marcin Kober, „Portret Anny Jagiellonki w stroju koronacyjnym”, 1576 r., Zamek Królewski na Wawelu, Kraków
Źródło: online-skills, licencja: CC BY 3.0.
Zakładka 240
RNAK8MGSJBQEZ
Ilustracja interaktywna przedstawia „Portret Anny Jagiellonki w stroju wdowy” Marcina Kobera. Ukazuje postać starszej kobiety w żałobnym stroju. Tło jest ciemne. Dodatkowo na ilustracji zostały zamieszczone informacje: 1. Obraz przedstawia królową Annę Jagiellonkę (1523‑96), jako wdowę po Stefanie Batorym (1533‑86). Ujęta w 3/4 postaci, zwrócona 3/4 w lewo, stara królowa we wdowich czarnych szatach, w białym kwefie. 2. W lewej dłoni trzyma rękawiczki, prawą kładzie na stoliku obok, na którym leży korona. 3. Na szyi łańcuchy i medal arcybractwa św. Anny przy kościele bernardynów w Warszawie. 4. Po prawej czerwona kotara. Tło brązowe. Po lewej u góry pięcio‑polowy herb Polski z herbem Sforzów w polu sercowym, pod koroną królewską napis: ANNA JAGELLONIA D.G. | REGINA POLLONIAE ETC.
Marcin Kober, „Portret Anny Jagiellonki w stroju wdowy”, 1595 r., Zamek Królewski na Wawelu, Kraków
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.
bg‑red

Daniel Schultz - nadworny portrecista królów polskich

Sławę i uznanie Daniel Schultz (1615–1683) zawdzięczał swoim portretom. Był nadwornym malarzem królów Jana Kazimierza, Michała Korybuta Wiśniowieckiego i Jana III Sobieskiego. Malował wizerunki władców, magnatów oraz gdańskich patrycjuszy, dbając o wytworną pozę i piękny strój, ale także o oddanie wewnętrznego charakteru postaci.

Portrety królów – Jana Kazimierza Wazy, Michała Korybuta Wiśniowieckiego i Jana III Sobieskiego (do malowania których Schultz był zobowiązany kontraktem o pracę) oraz możnowładców spełniały podwójne zadanie. Po pierwsze, były effigium ad vivum modela – czyli charakteryzowały cechy zewnętrzne, aby portretowanego można było natychmiast rozpoznać. Jednocześnie stwarzały imago tegoż modela – czyli wizerunek rządzącego, nasycony dostojeństwem, silną osobowością (władcza mina, gesty, atrybuty), którymi to właściwościami obraz miał oddziaływać na odbiorcę.

wil Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: wilanow-palac.pl.
gallery‑without‑header
Zakładka 110
R1SG33DMQ7G68
Ilustracja interaktywna przedstawia „Portret Stanisława Tęczyńskiego” Tomasza Dolabelli. Ukazuje młodego mężczyznę we wnętrzu. Postać lewą rękę ma opartą na książce, która leży na stole. Prawa dłoń spoczywa na biodrze. Wzrok ma skierowany przed siebie. Dodatkowo na ilustracji zostały zamieszczone informacje: 1. Młodzieniec, (…) stoi we wnętrzu z oknem po prawej, zwrócony lekko w lewo, spoglądając wprost na widza, z prawą ręką na biodrze, lewą opierając na książce, leżącej na nakrytym kobiercem stole; w białej zapiętej na guzy delii podbitej futrem z wąskim futrzanym kołnierzem, w czerwonej czapce z otokiem futrzanym i wielką kitą z piór, w czerwonych spodniach (u Ruszczycówny: pończochach) i żółtych safianowych butach. W rozcięciu delii widoczna rękojeść karabeli. 2. U góry po lewej napis: STANISLAVS COMES IN TEN : | CZYN IOANNISA PALATINI | CRAC. VLTIMI VIRORVM | DE TECZYN FILIVS [Stanisław pan na Tęczynie Jana wojewody krakowskiego ostatniego męża z Tęczyna syn]. 3. Na stole kobierzec z Kaszanu (Kuczman 2007, s.145) z frędzlami. 4. Ściany komnaty ciemne, niemal czarne, podłoga z kamiennych płycin beżowo‑szarych. W oknie po prawej u góry błękitne niebo z małymi białymi obłokami.
Tomasz Dolabella, „Portret Stanisława Tęczyńskiego”, 1624‑1634, Muzeum Narodowe w Warszawie
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.
Zakładka 240
RFDGA58D4X448
Ilustracja interaktywna przedstawia „Portret Jana Kazimierza w stroju polskim” Daniela Schultza. Ukazuje mężczyznę w średnim wieku z wąsem, w stroju sarmackim, w  czapce, dekorowanej z przodu piórami. Lewą dłonią podpiera się o stolik, w prawej trzyma regiment i opiera ją na biodrze. Wzrok ma skierowany w stronę widza. Nad nim zawieszona jest czerwona draperia. Kafle na podłodze ułożone są w biało‑czarną szachownicę. Dodatkowo na ilustracji zostały zamieszczone informacje: 1. Do 1655 był portretem reprezentacyjnym Jana Kaźmierza. Został jednak zrabowany z Polski podczas Potopu Szwedzkiego. 2. Schultz przedstawił pełnego dumy władcę ubranego w karmazynowy żupan i we wspaniałą futrzaną czapkę, z piórem przypiętym drogą zapinką. 3. W tle widać kolumnę i typowo sarmackie ujęcie: kolumnę i niebo.
Daniel Schultz, „Portret Jana Kazimierza w stroju polskim”, ok. 1650 r.
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.
Nowa zakładka40
R19AGQFOMUL8B
lustracja interaktywna przedstawia „Portret króla Jana II Kazimierza” Daniela Schultza. Ukazuje mężczyznę ujętego w półpostaci na tle pogrążonego w ciemności pejzażu, ze wzrokiem skierowanym w stronę widza. Dodatkowo na ilustracji zostały zamieszczone informacje: 1. Ma na sobie szmelcowaną na niebiesko zbroję typu zachodniego (kirasjerską), ze złoconymi brzegami i nitami, spod prawego ramienia widać falbany mankietu, pod szyją żabot z koronki weneckiej przewiązany czerwoną wstążką. 2. Przepasany w poprzek zieloną szarfą dowódcy, na której zawieszony został łańcuch i Order Złotego Runa. 3. Na głowie ma ciemnobrązową perukę à la lion, która okala jego twarz z podpuchniętymi oczami i z cienkim wąsem nad wargą. 4. W tle rysuje się lekko widok pejzażu.
Daniel Schultz, „Portret króla Jana II Kazimierza”, 1659 r., Muzeum Łazienki Królewskie, Warszawa
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.
Nowa zakładka40
R1C4ES1FM3J4T
Ilustracja interaktywna przedstawia „Portret Jana III Sobieskiego” Daniela Schultza. Ukazuje postać dojrzałego mężczyzny na tle pogrążonego w ciemności pejzażu. Postać ma skierowany wzrok w stronę widza. Dodatkowo na ilustracji zostały zamieszczone informacje: 1. (...) ukazany został jak zwycięski dowódca wojskowy, laur wieńczy jego skronie na podobieństwo wodzów rzymskich. 2. Jan III jest ubrany w typowo polską zbroję karacenę. Na jej łuskach widnieje orzeł - nawiązanie do herbu Rzeczypospolitej. 3. Monarcha w lewej ręce trzyma regiment - oznakę wojskowej władzy – symbol przywództwa. 4. Na stole leży antyczny hełm z pióropuszem.
Daniel Schultz (?), „Portret Jana III Sobieskiego”, 1680‑1690, Muzeum Narodowe, Warszawa
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.
Nowa zakładka40
R1BF1JV826BC7
Ilustracja interaktywna przedstawia „Portret króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego” Daniela Schultza. Ukazuje mężczyznę bogato ubranego, w czarnej peruce z długimi kręconymi włosami, stojącego w ciemnym wnętrzu. Lewą dłoń opiera na rękojeści szabli, w prawej, opartej na biodrze, trzyma regiment. Po prawej stronie, na stole pokrytym połyskującym obrusem, leży korona. Tło jest czarne, a w prawym górnym rogu obrazu widoczny jest fragment czerwonej draperii. Dodatkowo na ilustracji zostały zamieszczone informacje: 1. Jest to portret, który władca osobiście zawiózł narzeczonej – arcyksiężniczce Eleonorze do Wiednia. 2. Nieciekawa uroda władcy została zatuszowana podkreśleniem czarnych oczu i dobrotliwych uśmiechem. 3. Uzupełnieniem jest niedbały gest dłoni opartej na rękojeści. 4. Czarnej, lśniącej refleksami zbroi przeciwstawiony został srebrno‑złoty, błyszczący płaszcz oraz połyskująca narzuta na stole.
Daniel Schultz, „Portret króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego”, 1669, Zamek Królewski na Wawelu, Kraków
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.
bg‑red

Jerzy Eleuter Siemiginowski i antykizujący portret konny

Jerzy Eleuter Siemiginowski studiował w Akademii Św. Łukasza w Rzymie. Po powrocie do Polski został doradcą artystycznym króla Jana III Sobieskiego, kierownikiem szkoły malarskiej i dekoratorem pałacu w Wilanowie.

Około 1684 roku Siemiginowski był już w Polsce. Od tego czasu określał się mianem Kawaler Eleuter (gr. wolny, niezależny), czym podkreślał swoją pozycję i aspiracje. Zmiana nazwiska wiązała się zapewne z nadaniem mu przez papieża Innocentego XI Orderu Złotej Ostrogi i tytułu Eques Auratus. Jan III Sobieski potwierdzając szlachectwo Siemiginowskiego dał mu w dożywocie wieś Łukę koło Złoczowa, (akt został wydany w Żółkwi 7 sierpnia 1687 roku), a 31 lipca 1688 roku obdarzył go ze swej strony tytułem Eques Auratus. O wyjątkowej pozycji malarza na dworze królewskim i bardzo bliskich stosunkach łączących go z władcą może świadczyć fakt nazwania go przez Jana III w 1688 roku domownikiem.

c4 Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: culture.pl/pl.
R9MZPRZKZXRQ2
Ilustracja interaktywna przedstawia obraz Jerzego Semiginowskiego‑Eleutera (Szymonowicza) „Jan III pod Wiedniem”. Ukazuje króla na koniu stającym dęba. Ma na sobie złotą zbroję i hełm z pióropuszem i siedzącym orłem. Nad nim znajduje się dmący w trąbę anioł z rozłożonymi skrzydłami i tarczą w lewej dłoni. W tle rozgrywa się bitwa. W lewym górny, rogu znajduje się ciemna chmura, spod której wydobywają się promienie słoneczne. Kolorystyka obrazu jest w odcieniach brązu, tylko koń stanowi jasną plamę zgaszonej bieli. Dodatkowo na ilustracji zostały zamieszczone informacje: 1. Portret konny gloryfikuje króla Sobieskiego jako wybawcę Wiednia. 2. W tle znajduje się katedra św. Stefana w Wiedniu. 3. Król upozowany jest na rzymskiego wodza, siedzi na koniu stającym dęba, ma na sobie antyczną zbroję.
Jerzy Siemiginowski‑Eleuter (Szymonowicz), „Jan III pod Wiedniem”, po 1686 r., Muzeum Narodowe, Warszawa
Źródło: commons.wikimedia.org, domena publiczna.
bg‑red

Tradycja portretu trumiennego

W Polsce już portret Stefana Batorego z XVI wieku zapowiadał cechy charakterystyczne dla malarstwa XVII stulecia. Ta niewielkich rozmiarów podobizna z 1586 roku, wykonana na blasze, oddawała realistycznie rysy twarzy króla. Barokowy portret trumienny wywodzi się z Wielkopolski, skąd rozpowszechnił się na Pomorze, Ziemię Chełmińską, Kujawy i Mazowsze. Przed ceremonią pogrzebową sporządzanie portretu, wraz z  rozmowami przy stole i modlitwami, stanowiło czas oczekiwania na uroczystość mszalną. Po pogrzebie portrety umieszczano w kryptach grobowych, kaplicach, przedsionkach kościołów, a także w sieniach szlacheckich dworów i pałacowych salach.

R1XCCFKEXQU6G
Katafalk cesarza Ferdynanda III, miedzioryt Jana Baptysty Paraviciniego, po 25 V 1657; Pałac w Wilanowie
Źródło: online-skills rycina ze zbiorów Biblioteki Narodowej, licencja: CC BY 3.0.

Portrety trumienne malowane były na cynowej, żelaznej lub srebrnej blasze, nawiązującej kształtem do wieka trumny i przybierały zazwyczaj formę sześcioboczną, rzadziej ośmioboczną. Przytwierdzane były w wezgłowiu lub miejscu, w którym znajdowały się nogi zmarłego. Tło było srebrzone, malowane na czarno lub w kolorze blachy, często wzbogacano je herbem, inskrypcją lub inicjałami zmarłego, co ułatwiało później jego identyfikację. Portretowany był namalowany jako żywy – oczy miał otwarte. Mężczyzn przedstawiano na ogół w bogatym stroju polskim, a od początku XVIII wieku w zbroi. Natomiast kobiety ubrane były w modne, odświętne stroje oraz biżuterię. Wizerunki XVII‑wiecznych szlachcianek miały głowę nakrytą podróżna czapką – symbolem czekającej je drogi. Mężczyźni, dziewczęta oraz kobiety niezamężne uwieczniani byli z odkrytą głową.

Polecenie 1

Zapoznaj się z poniższym tekstem i wskaż genezę rozwoju portretu trumiennego oraz rolę, jaką mu przypisywano.

Portret trumienny to zjawisko występujące jedynie na terenie dawnej Rzeczypospolitej, od końca XVI do końca XVIII wieku. Za najstarszy portret trumienny uznaje się małą podobiznę króla Stefana Batorego z 1586 roku umieszczoną na jego trumnie, choć ma ona owalny kształt i jest prawdopodobnie miniaturą wizerunku oficjalnego. Najwięcej zachowanych przykładów portretów trumiennych pochodzi z 2 połowy wieku XVII. Wizerunki takie, nazywane wówczas „osobami nieboszczykowskimi” malowano zazwyczaj po śmierci, w oparciu wcześniejszych podobizn zmarłego oraz wskazówek krewnych. Wydaje się, że mogły powstawać także za życia modeli, na przykład gdy po śmierci jednego z małżonków malowano portrety trumienne obojga. Autorami ich byli anonimowi malarze cechowi. Są to obrazy malowane z realizmem, zazwyczaj dość linearnie i płaszczyznowo. Sposób ich malowania jest analogiczny do tego, jakim charakteryzują się polskie portrety szlacheckie XVII i XVIII wieku. (…) Osobę identyfikował herb, monogram, często napis. Jej szlachecki rodowód dokumentowały dodatkowe blachy z wyobrażeniami herbów rodowych, wybijanych puncą, lub malowanych. Często w ten sam sposób malowano żałobne napisy gloryfikujące zmarłego. Cały ten zestaw: portret, herby, inskrypcja żałobna stanowił dekorację katafalku zwanego castrum doloris (zamek boleści) ustawianego w kościele na czas uroczystości pogrzebowych. Po ich zakończeniu portrety trumienne zostawały w kościele, często umocowane na jednej tablicy z pozostałymi elementami wystroju - tworząc w ten sposób rodzaj epitafium. Zachowane przykłady portretów trumiennych - najwięcej z terenu Wielkopolski i Rusi, a ściślej z okolic Lwowa, najmniej liczne z Mazowsza - wskazują, że były to przede wszystkim portrety szlachty, katolickiej, protestanckiej i prawosławnej, rzadziej magnaterii czy mieszczan.
Jako świadectwo liturgicznego kultu zmarłych polskie portrety trumienne odzwierciedlają religijność charakterystyczną dla epoki dojrzałego baroku. Polegała ona na dość bogatej stronie obrzędowej uroczystości kościelnych, rozbudowanych w czasie kontrreformacji do rangi wręcz teatralnych widowisk. Portret trumienny, jak wspomniano wcześniej, uczestniczył w nich niczym sam zmarły, po raz ostatni żegnający się z krewnymi.
Polskie siedemnastowieczne i osiemnastowieczne uroczystości związane z pochówkiem mają swój wzorzec w rzymskich obyczajach wczesnochrześcijańskich. Należało do nich także umieszczanie na sarkofagu podobizny zmarłego w formie okrągłego, płasko rzeźbionego medalionu zwanego clipeata imago.

pol Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: Materiał audio z płyty CD Muzeum Narodowe w Warszawie. Galeria Malarstwa Polskiego. Przewodnik Multimedialny, 2005.
RSR7J2RQUDPSG
Wykonaj zgodnie z poleceniem.

Zapoznaj się z dwiema animacjami na temat portretów trumiennych mężczyzn i kobiet. Następnie wykonaj znajdujące się pod nimi polecenia.

R1Fy8q20ovyLA
Prezentacja „Portrety trumienne mężczyzn” przedstawia przykłady portretów trumiennych z omówieniem. Zawiera pięć przykładów malowideł znajdujących się w Muzeum Narodowym w Warszawie: Stanisława Woyszy, młodego szlachcica, Bonawentury Odrzywolskiego, Jana Motczyńskiego, Zygmunta Tarły. Podczas odtwarzania na portretach pojawia się tekst. Dodatkowo tłem jest podkład muzyczny. 1. Portret trumienny Stanisława Woyszy. Portret w kształcie sześciokąta przedstawia Stanisława Woyszę, z Bzowa, podstolego smoleńskiego oraz sekretarza i dworzanina królewskiego. Mężczyzna ukazany jest z półprofilu w futrze. Poniżej popiersia znajduje się szarfa ze złotym obramowaniem i inskrypcją wypisaną złotymi literami o treści: Jegomość Pan Stanisław ze Bzowa Woysza Podstoli Smoleński Pocieszenia P. Przenajświętszey godzinek Fundator - życie doczesne skończył R. 1677. Po lewej stronie, przy twarzy umieszczony został herb z kartuszem, otoczony inicjałami: S.W.Z.B.P.S. (Stanisław Woysza z Bzowa Podstoli Smoleński). 2. Portret trumienny młodego szlachcica. Przedstawiony na sześciobocznej blasze cynowo‑ołowianej młody szlachcic ubrany jest w żupan i szubę z kołnierzem z rysiego futra. Modelunek twarzy mężczyzny jest plastyczny, o podkreślonym światłocieniu. 3. Portret trumienny Bonawentury Odrzywolskiego. Portret przedstawia żołnierza, Bonawenturę (Dobrogost) Odrzywolskiego z Odrzywołu herbu Nałęcz, ubranego w kolczugę założoną na żupan. U dołu znajduje się łaciński napis: TU LEŻY DOBROGOST ODRZYWOLSKI (…) DOBRZE ZASŁUŻONY, KTÓRY PODOBAŁ SIĘ BOGU I PODOBAŁ SIĘ WIELU. CZYTELNIKU MÓDL SIĘ ZA NIEGO. ZMARŁ R. P. 1675 (…) S MĄŻ WIEKU (…). Po lewej stronie znajduje się herb z inicjałami D.Z.O.O. 4. Portret trumienny Jana Motczyńskiego. Portret Jana Motczyńskiego, patrycjusza olkuskiego, gwarka i rajcy miejskiego z wiernie oddaną twarzą o miękkim modelunku przedstawiony został nie na płaskim, ale na malarsko oddanym tle, ze swobodnymi ruchami pędzla. 5. Portret trumienny Zygmunta Tarły. Portret trumienny Zygmunta Tarły został namalowany na sześciobocznej blasze o ciekawym wycięciu. Podobizna zmarłego ujęta jest w półpostaci, w owalnym, złotym obramieniu. Wokół owalu znajdują się inicjały: Z. T. S. P. (Zygmunt Tarło starosta pilzneński). Całość ograniczona obramieniem, poza którym na ornamentowanym roślinnie tle zamieszczono inicjały ZC oraz P I K M. Twarz Tarły oddana jest realistycznie, malarsko, o miękkim modelunku.
Źródło: online-skills, licencja: CC BY 3.0.
RSLEhukSWtBfv
Prezentacja „Kobiece portrety trumienne” przedstawia przykłady portretów trumiennych z omówieniem. Zawiera pięć przykładów malowideł znajdujących się w Muzeum Narodowym w Warszawie, Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej im. Alfa Kowalskiego w Międzyrzeczu i  Muzeum Narodowe w Krakowie: Marianny z Działyńskich, starszej damy z rodziny Pstrokońskich, kobiety w białym czepku, Ewy Bonikowskiej, młodej kobiety. Podczas odtwarzania na portretach pojawia się tekst. Dodatkowo tłem jest podkład muzyczny. 1. Portret trumienny Marianny z Działyńskich, primo voto Zygmuntowej Olszowskiej, secundo voto Maciejowej Pstrokońskiej. Młoda Marianna o smutnym wyrazie twarzy ma na sobie ciemną suknię z szalem wokół dekoltu, sznury pereł na szyi, a jej głowę kryje podróżny kołpaczek obszyty futrem, sugerując wędrówkę. Portret został namalowany na blasze wykończonej ramą. 2. Portret trumienny starszej damy z rodziny Pstrokońskich. Portret przedstawia starszą damę z rodziny Pstrokońskich herbu Poraj, żyjącą na Ziemi Sieradzkiej. Kobieta na głowie ma czepiec ze wstążkami, dekorowany koronkową falbaną. Jej twarz została oddana z realizmem. 3. Portret trumienny kobiety w białym czepku. Kobieta ma na sobie bogatą suknię z koronkowym kołnierzem oraz czepek dekorowany perłami i wstążkami. Delikatny modelunek twarzy i makijaż podkreśla jej urodę. Sześcioboczny kształt portretu wypełniony jest czarnym tłem. 4. Portret trumienny Ewy Bonikowskiej. Portret przedstawia 10‑letnią dziewczynę jako dorosłą kobietę ubraną w bogatą suknię i biżuterię. Jej strój oraz fryzura podkreślają status społeczny oraz nawiązują do ówczesnej mody. 5. Portret trumienny młodej kobiety. Portret przedstawia zamożną kobietę w bogatym stroju, ze sznurem pereł na szyi oraz fryzurze dekorowanej wstążkami. Na sześciobocznej blasze znajdują się napisy informujące o roku śmierci wraz z inicjałami.
Źródło: online-skills, licencja: CC BY 3.0.
Polecenie 2

Porównaj męskie i kobiece portrety trumienne, zwracając uwagę na strój, sposób przedstawienia twarzy oraz elementy informacyjne (herby, napisy, inicjały).

RPXJPBAXBN85H
Wykonaj zgodnie z poleceniem.
Polecenie 3

Wyjaśnij, jakie elementy portretów trumiennych wskazują na status społeczny przedstawionych osób.

R16HT6PB5QFQN
Wykonaj zgodnie z poleceniem.
Polecenie 4

Na podstawie animacji wyjaśnij, jakie cechy wspólne posiadają portrety trumienne niezależnie od płci osoby przedstawionej.

RMV6T9FQ5K45X
Wykonaj zgodnie z poleceniem.

 Portrety trumienne mogą dzisiaj funkcjonować jako niezwykły katalog konkretnych postaci, członków rodów, ale stanowią także świadectwo różnorodnej, bogatej kultury, w której jak w tyglu mieszały się religie, pochodzenia społeczne, przekonania.(…) Portret trumienny stanowi fenomenalne świadectwo epoki baroku, w której dominującą, ukochaną sztukę stanowił teatr. Portret trumienny można nazwać „portretem aktywnym” biorącym udział w uroczystości pogrzebowej, pełniącym aktorską rolę bystrego obserwatora, jako sobowtór zmarłego w pewnym sensie kreował sceniczność pogrzebu, ale też w szczególny sposób wzruszał rodzinę, wywoływał najczulsze wspomnienia, ożywiał pamięć, jego słowami oratorzy wygłaszali mowy pożegnalne.

fr Źródło: Materiał wykorzystany na podstawie art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo cytatu). Cytat za: frombork.art.pl.