Dowiedz się
Rok 1989

Rok 1989 przyniósł w Polsce i w całej Europie Wschodniej zmiany polityczne – skończyła się epoka monopolistycznej władzy partii komunistycznej i zaczął czas demokracji, wolnego rynku i otwarcia na świat. W latach 90. rozpoczęła się głęboka transformacja państwa i społeczeństwa. Była to jednocześnie dekada przemian cywilizacyjnych w skali całego globu. Coraz większą rolę zaczął odgrywać szybki przekaz informacji, na co wpłynął rozwój techniki. Przewartościowaniu uległy nie tylko tradycyjne hierarchie, lecz także te stworzone przez nowoczesne społeczeństwo XX w. Na nowo zadawano podstawowe pytania o kondycję człowieka, o jego stosunek do siebie samego, do otoczenia, w którym żyje i do przeszłości. Transformacja ustrojowa wiązała się ze zmianą systemu wartości.
Poezja, istniejąc poza kategoriami wolnorynkowymi, stała się przestrzenią wolności i eksperymentu. Dla wielu twórców była sposobem poszukiwania własnej tożsamości - jako człowieka, ale i jako poety. Nowa poezja kwestionowała wyobrażenie o poezji - jej funkcję i misję, jej kryteria estetyczne.
Pokolenie „bruLionu”

Na przełomie lat 80. i 90. wielu debiutujących wówczas poetów skupiło się wokół pisma literackiego „bruLion” (zwróć uwagę na pisownię tytułu!), dlatego bywają oni określani jako pokolenie „bruLionu”. Trzeba jednak pamiętać, że nie wszyscy młodzi twórcy publikowali w tym czasopiśmie. Poeci związani z „bruLionem” (Marcin Świetlicki, Marcin Baran, Marcin Sendecki, Krzysztof Koehler, Jacek Podsiadło) nie reprezentowali jednolitej poetyki, ani nie łączył ich wspólny światopogląd, przeciwnie – toczyli między sobą żywe dyskusje. Sprawili, że na początku lat 90. XX w. młoda poezja budziła duże zainteresowanie. Przeformułowali cele twórczości lirycznej, skupiali się na opisie indywidualnego, prywatnego doświadczenia i najczęściej odżegnywali się od politycznego zaangażowania. Podejmowali w swojej twórczości rozmaite gry literackie.
Klasycy a pokolenie „bruLionu”

Opisując w 1994 roku stan poezji współczesnej, Janusz Sławiński posłużył się określeniem „zanik centrali”. Badacz sytuuje to zjawisko pomiędzy okresem funkcjonowania klasyków (Zbigniewa Herberta, Czesława Miłosza, Tadeusza Różewicza, Wisławy Szymborskiej) oraz poetów Nowej Fali (Jerzy Kronhold, Julian Kornhauser, Adam Zagajewski) a początkiem wzrastania w siłę tzw. pokolenia „brulionu” (Marcin Świetlicki, Marcin Baran, Marcin Sendecki, Krzysztof Koehler, Jacek Podsiadło).
W ujęciu Sławińskiego „zanik centrali” oznacza proces stopniowego rozpadu instytucji, które wcześniej warunkowały funkcjonowanie i sposoby wartościowania literatury. Na tym tle postępował zanik wiodącej roli poetów, takich jak Czesław Miłosz czy Zbigniew Herbert, których utwory wyznaczały pewne standardy etyczno‑polityczne oraz podkreślały dominację stylu wysokiego w poezji. Powolne przezwyciężanie ich estetyk w środowisku poetyckim prowadziło m.in. do osłabienia instytucji „wieszczów” (poetów pełniących dla rodaków funkcję autorytetów moralnych i intelektualnych), jak również do rozpadu całościowej wizji świata. Rozpad ten miał dokonywać się stopniowo w latach 80. i skończył się rozproszeniem i wielkim zróżnicowaniem poetyckich języków w pierwszej połowie lat 90. Połączyło się to ze stopniowym zanikiem instytucjonalnych ograniczeń (m.in. cenzury) oraz spadkiem znaczenia PRL‑owskich czasopism i organizacji literackich.
Zanik centraliMiejsce owej Całości, która potem dostarczała wspólnych ram poetyckiej komunikacji i organizowała ją wokół pewnego centrum, zajmuje teraz układ policentryczny: wielość mikroświatów – społecznych i duchowych – w których poeci i czytelnicy wzajem się odnajdują. W każdym występują lokalne gusta, lokalne miary ocen, lokalne obiegi tekstów, lokalne przywiązania, autorytety i hierarchie, lokalne zrozumiałości i niezrozumiałości. [...]
Rozsypka współczesnej poezji, jej partykularyzowanie się i zakorzenianie w lokalnościach uważam za proces najzupełniej naturalny (zdrowy) i współbieżny w swoim znaczeniu z tym, co znajduje dziś odbicie w mitologii powrotu do „małych ojczyzn” i elementarnych wspólnot komunikacyjnych.
Źródło: Janusz Sławiński, Zanik centrali, t. 2, “Kresy” 1994, s. 16.
To rozproszenie i brak „centrum” również w późniejszych latach zaowocuje nowymi, osobnymi stylami poetyckimi, które z czasem zyskają duże znaczenie w polskiej literaturze.