Ćwiczenia
Jan Kochanowski Pieśń świętojańska o sobótce
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/D9VOQKGMV
Recytacja Krzysztofa Skoniecznego Pieśni Świętojańskiej o Sobótce Jana Kochanowskiego.
Pieśń świętojańska o sobótceGdy słońce Raka zagrzewa,
A słowik więcej nie śpiewa,
Sobótkę, jako czas niesie,
Zapalono w Czarnym Lesie.Tam goście, tam i domowi
Sypali sie ku ogniowi;
Bąki za raz troje grały
A sady sie sprzeciwiały.Siedli wszyscy na murawie;
Potym wstało sześć par prawie
Dziewek jednako ubranych
I belicą przepasanych.Wszytki śpiewać nauczone,
W tańcu także niezganione;
Więc koleją zaczynały,
A pierwszej tak począć dały.Źródło: Jan Kochanowski, Pieśń świętojańska osobótce, dostępny w internecie: https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/piesn-swietojanska-o-sobotce.html [dostęp 10.06.2021].
Określ, gdzie i kiedy toczą się wydarzenia przedstawione w Pieśni świętojańskiej o sobótce, wstępnym utworze cyklu.
'Czarny Las' przypomina brzmienie nazwy miejscowości szczególnie ważnej dla Kochanowskiego. Podaj tę nazwę i wyjaśnij, czemu służyło użycie podanego określenia w tekście.
Omów, kto wziął udział w świętojańskich obrzędach przedstawionych w utworze.
Omów, co łączyło te panny.
Panna ISiostry, ogień napalono
I placu nam postąpiono;
Czemu sobie rąk nie damy,
A społem nie zaśpiewamy?Piękna nocy, życz pogody,
Broń wiatrów i nagłej wody;
Dziś przyszedł czas, że na dworze
Mamy czekać ranej zorze.Tak to matki nam podały,
Samy także z drugich miały,
Że na dzień świętego Jana
Zawżdy sobótka palana.Dzieci, rady mej słuchajcie,
Ojcowski rząd zachowajcie:
Święto niechaj świętem będzie,
Tak bywało przed tym wszędzie.Święta przed tym ludzie czcili,
A przedsię wszytko zrobili;
A ziemia hojnie rodziła,
Bo pobożność Bogu miła.Dziś bez przestanku pracujem
I dniom świętym nie folgujem:
Więc też tylko zarabiamy,
Ale przedsię nic nie mamy.Albo nas grady porażą,
Albo zbytnie ciepła każą;
Co rok słabsze urodzaje,
A zła drogość za tym wstaje.Pracuj we dnie, pracuj w nocy,
Prózno bez Pańskiej pomocy;
Boga, dzieci, Boga trzeba,
Kto chce syt być swego chleba.Na Tego my wszytko włóżmy,
A z sobą sami nie trwóżmy;
Wrócąć sie i dobre lata,
Jeszczeć nie tu koniec świata.A teraz ten wieczór sławny
Święćmy jako zwyczaj dawny,
Niecąc ognie do świtania,
Nie bez pieśni, nie bez grania!Źródło: Jan Kochanowski, Panna I, dostępny w internecie: https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/piesn-swietojanska-o-sobotce.html [dostęp 10.06.2021].
Encyklopedia staropolskaSobótka, nazwa chrześcijańska dla pogańskiego obrzędu. Kościół nalegał, żeby dzień, a szczególniej noc przed wielkim świętem […] obchodzono w niejakim skupieniu, poszczono itp.; więc 'wilie' wszelakie stawały na równi z sobotami, przezwanymi sobótkami […]. Dzień letniego przesilenia słonecznego obchodziło pogaństwo nocą, bo obrzędowe zapalanie ogni tylko nocą mogło być efektowne, a zapalanie łączono z tańcami i śpiewami całonocnymi. Takie zapewnienie obrzędowe biegu gospodarskiego nie dało się wykorzenić, należało mu odjąć jad pogański i przyczepić obchody do jakiego święta. Dla tańców już wybrano św. Jana Chrzciciela, ofiarę tańców, które Kościół gromił bezwzględnie, ale bezskutecznie […]. […] Obchód to wyłącznie kobiecy; dziewczyny tylko o chłopcach myślą i prawią […]. Potwierdzał to opis sobótki Marcina z Urzędowa: 'U nas w wilią św. Jana niewiasty ognie paliły, tańcowały, śpiewały, tego obyczaju pogańskiego do tych czasów w Polszcze nie chcą opuszczać […]'.
Źródło: Encyklopedia staropolska, oprac. Aleksander Brückner, Warszawa 1990, s. 517–518: sobótka.
Ustal, czy obrzędy przedstawione w pieśni Panny I są podobne do tych opisanych w tekście z Encyklopedii staropolskiej.
Czego uczyły matki wspomniane w pieśni Panny I? Zacytuj odpowiednie fragmenty.
Jak Kochanowski ocenia znaczenie tradycji (np. obrzędów)? Aby uzasadnić odpowiedź, przywołaj odpowiednie cytaty.
Przyjrzyj się formie utworu:
Określ typ zwrotki zastosowanej w pieśni Panny I.
Policz sylaby w poszczególnych wersach.
Sprawdź, czy wiersz jest rymowany.
Ustal, jaki jest układ rymów w pieśni Panny I.
Czy według ciebie taką formę utworu można określić jako kunsztowną? Uzasadnij odpowiedź.
Jan Kochanowski, pisząc Pieśń świętojańską o sobótce, zabrał głos w dyskusji na temat tradycji. Należały do niej obrzędy sobótki. Ponieważ miały one pogańskie korzenie, atakowali je m.in. przedstawiciele kościołów protestanckich. Czynili oni zarzuty także księżom i zakonnikom Kościoła katolickiego za to, że ci tolerowali wywodzące się z przedchrześcijańskich czasów zabawy. Pod wpływem krytyki Kościół katolicki również zaczął się odnosić do sobótki z niechęcią. Biskupi zabraniali proboszczom i wikarym udziału w sobótkowych spotkaniach, zalecali również, by odciągać wiernych od tych obrzędów. Kochanowski stanął w obronie tradycji, przywołując ważny argument za jej podtrzymywaniem. Skoro w noc świętojańską rzucały wianki na wodę nasze babki i prababki, skoro przez ogień skakali nasi dziadowie i pradziadowie, to nie może w tym być niczego złego… Złe jest natomiast – według poety – ignorowanie tradycji. Jej porzucenie skutkować ma nawet pogorszeniem się pogody!
Panna XIIWsi spokojna, wsi wesoła,
Który głos twej chwale zdołaKtóry głos twej chwale zdoła?
Kto twe wczasywczasy, kto pożytki
Może wspomnieć za raz wszytki?Człowiek w twej pieczypieczy uczciwie
Bez wszelakiej lichwy żywieBez wszelakiej lichwy żywie;
Pobożne jego staranie
I bezpieczne nabywanie.Inszy sie ciągną przy dworze
Albo żeglują przez morze,
Gdzie człowieka wicher pędzi,
A śmierć bliżej niż na piędziA śmierć bliżej niż na piędzi.Najdziesz, kto w płat język dawaNajdziesz, kto w płat język dawa,
A radę na funt przedawafunt przedawa,
Krwią drudzy zysk oblewają,
Gardła na to odważają.Oracz pługiem zarznie w ziemię;
Stąd i siebie, i swe plemięplemię,
Stąd roczną czeladźroczną czeladź i wszytek
Opatruje swój dobytek.Jemu sady obradzają,
Jemu pszczoły miód dawają;
Nań przychodzi z owiec wełna
I zagroda jagniąt pełna.On łąki, on pola kosi,
A do gumnagumna wszytko nosi.
Skoro też siew odprawiemy,
Komin wkoło obsiędziemy.Tam już pieśni rozmaite,
Tam będą gadki pokrytegadki pokryte,
Tam trefne plęsytrefne plęsy z ukłony,
Tam cenar, tam i gonionyTam cenar, tam i goniony.A gospodarz, wziąwszy siatkę,
Idzie mrokiem na usadkęIdzie mrokiem na usadkę
Albo sidła stawia w lesie;
Jednak zawżdy co przyniesie.W rzece ma gęste więcierzewięcierze,
Czasem wędą ryby bierze;
A rozliczni ptacy wkoło
Ozywają sie wesoło.Stada igrają przy wodzie,
A sam pasterz, siedząc w chłodzie,
Gra w piszczałkę proste pieśni;
A faunowiefaunowie skaczą leśni.Zatym sprzętnasprzętna gospodyni
O wieczerzej pilność czyni,
Mając doma ten dostatek,
Że sie obejdzie bez jatekbez jatek.Ona sama bydło liczy,
Kiedy z pola idąc ryczy,
Ona i spuszczaćspuszczać pomoże;
Męża wzmagawzmaga, jako może.A niedorośli wnukowie,
Chyląc sie ku starszej głowie,
Wykną przestawać na maleWykną przestawać na male,
Wstyd i cnotę chować w calew cale.Dzień tu, ale jasne zorze
Zapadłyby znowu w morze,
Niżby mój głos wyrzekł wszytki
Wieśne wczasy i pożytki.Źródło: Jan Kochanowski, Panna XII, [w:] tegoż, Patrząc na rozmaite świata tego sprawy. Antologia polskiej poezji renesansowej, oprac. J. Sokołowska, Warszawa 1984, s. 102–103.
Nazwij typ kompozycji zastosowanej przez Kochanowskiego w tej pieśni.
Kim jest osoba mówiąca w utworze? Uzasadnij odpowiedź.
Określ, do kogo skierowana jest pieśń Panny XII.
Kim jest główny bohater strofy zaczynającej się od słów: 'Stada igrają …'? Omów, czym zajmuje się ten bohater oraz jak otoczenie reaguje na jego zachowanie.
Wyjaśnij, czy przez umieszczenie mitologicznych faunów w Czarnolesie autor uprawdopodobnił obraz polskiej wsi. Uzasadnij odpowiedź.

Strofa mówiąca o pasterzu i faunach usprawiedliwia zaliczanie Pieśni świętojańskiej o sobótce do sielanki (idylli, bukoliki). Tymi terminami nazywano wywodzące się z antyku utwory poetyckie, w których przedstawiano wyidealizowane obrazy z życia pasterzy, czasem – chłopów. Do podstawowych motywów sielanki należały: sceneria pasterska, motyw miłości oraz meliczność (śpiewność). Występują one w cyklu autorstwa Mistrza z Czarnolasu, zatem Pieśń świętojańska o sobótce należy do:
literatury ziemiańskiej (napisał ją szlachcic ziemianin i opowiada o życiu z dala od miasta),
sielanki (zawiera podstawowe wyróżniki tego gatunku).
Należy jednak zauważyć, że sceneria, w jakiej Kochanowski umieścił dwanaście panien, nie jest mitologiczną krainą, Arkadią z marzeń – to upiększona, ale polska wieś.
Opis żony szlachcica ziemianina jest bardzo charakterystyczny. Wskaż, na jakie jej cechy zwrócił uwagę podmiot liryczny.
Przedostatnia zwrotka ma ogromne znaczenie, bo przekazuje ważną informację – przypomina m.in., jaki model życia dominuje na wsi.
A niedorośli wnukowie,
Chyląc sie ku starszej głowie,
Wykną przestawać na male,
Wstyd i cnotę chować w cale.
Omów podstawy tego modelu.
Przedostatnia strofa mówi również o relacjach między pokoleniami. Określ, jakie to relacje.
Żywot człowieka poczciwegoAle iż różne są czasy w roku, też są i różne przypadki i w gospodarstwie, i w każdej sprawie człowieka poćciwego, gdyż rok jest na czworo rozdzielon: naprzód wiosna, więc lato, potym jesień, więc zima. A w każdym z tych czasów i potrzebnego a roznego gospodarstwa, i rozkosznych czasów, i krotofilkrotofil swych w swoim onym pomiernym a w spokojnym żywocie poczciwy człowiek może snadnie użyć. […]
Nuż zasię tego pilno trzeba doźrzeć, aby nadobnie roliczkę uorano, a co naraniej może być, bo tak w żywocie swym, jako i w gospodarstwie jako jednę godzinkę upuściszupuścisz, już siła upuścisz; ale kędy możesz, uprzedzajuprzedzaj, gdy czemu przypadnie pogoda, z każdym gospodarstwem. Dojrzyż też tego, aby porządnie wsiano, nadobnie uwleczonouwleczono. Bo kiedy ty tak Panu Bogu oddasz ziemię porządnie sprawioną, jużeś nie ty krzywnie ty krzyw, że sie nie urodzi, już to wszytko Panu Bogu poruczaj. […] Jeśliże też masz sadzaweczki albo stawki jakie, to też tego trzeba nie opuszczać, nadobnie dno przesuszywszy, a gdy już traweczką podroście, niegłęboko wody przystawićprzystawić, siedm albo dziewięć karpi puścić, takież w drugą karasków. Bo siłna to lichwalichwa z kilka ryb puścić, a kilkaset kop wziąć. […] Nuż też jeśli masz pczółki, tedy je też wczas podchędożyćpodchędożyć, chorym miodu podstawićmiodu podstawić, takżeć też chwastów i niepotrzebnego plugastwa między nimi nie dopuszczać. […] Nuż też owieczki, azaż też ty mały pożytek uczynić mogą? A nie masz li ich czym chować, więc ich na wiosnę kupić, a na jesień przedać. […] Azaż też źle źróbkaźróbka kupić za dziesięć złotych, a dać go za trzydzieści? […] Nuż też pani łaskawa domowapani łaskawa domowa azaż też z drugiej strony nie może bez wielkiej pracej a na poły z krotofilą nadobnych pożyteczków naczynić, gdy sie zabawi około ogrodów, około nabiałów, około lnów, około konopi? Wszytko a wszytko może sie to sowicie opłacić i domek sie napełnić. […]
Nuż gdy przydzie ono gorące lato, azaż nie rozkosz, gdy ono wszytko, coś na wiosnę robił, kopał, nadobnieć doźrzeje a poroście? Anoć niosą jabłuszka, gruszeczki, wisneczki, śliweczki z pirwszego szczepienia twego […]. Ano młode masłka, syreczki nastaną, jajka świeże, ano kurki gmerzą, ano gąski gągają, ano jagniątka wrzeszczą, ano prosiątka biegają, ano rybki skaczą; tylko sobie mówić: „Używaj, miła duszo, masz wszytkiego dobrego dosyć”, a wszakoż z bojaźnią bożą a z wiernym dziękowaniem Jemu. Pojedziesz zasię sobie z krogulaszkiemkrogulaszkiem do żniwa, ano nadobnie żną, dzieweczki sobie śpiewają, drudzy pokrzykawają, snopki w kopy znowu układają […]. Tamże sobie i przepióreczkę ugonić może, ale nie owaknie owak, aby proso albo insze zboże ubogim ludkom łamać miał […].
Przydzie jesień, azaż nie rozkosz do siana sie przejeździć? Ano nadobnie uorano, nadobnie sieją, włóczą, śpiewają, ano serce roście, ano sie nadzieją cieszy, iż z tego, da‑li Pan Bóg doczekać, na drugi rok pożytek uroście; a wszakoż tego doźrzeć, aby było dobrze uorano, aby urzechyurzechy nie było, aby tylko trawy nie prutonie pruto. […] Tamże sobie możesz kazać i pieski, jeśli je masz, wywrzećwywrzeć, tamże sobie wnet rozkoszną krotofilę uczynić […]. Wypadnie zajączek; azaż go nie rozkosz poszczwać, za nim sobie pobiegać, a jeszcze lepsza do łękułęku go przywięzać i do domu przynieść […]. Ujrzy po chwili: ano miody podbierają, ano owieczki strzygą, ano owoce znoszą, zakrywajązakrywają, a drugie suszą, ano rzepy, kapusty do dołów chowają, układają, drugie też suszą; ano wszytko miło, wszytko sie śmieje, wszytkiego dosyć, jedno trzeba tego dojrzeć, aby to wszytko było porządnie opatrzono, aby to, co sie z wielką pracą nazbierało, aby sie to leda jako nie popsowało. […] Tedy z tego powoli i grzywnagrzywna sie zamnożyć może, i potrzeby swej poczciwej porządny człowiek zawżdy z rozkoszą użyć sobie może, i rozkosznego żywota, kiloby go sam sobie dobrowolnie nie psował. […]
Przydzie zima; azaż mała rozkosz, kto ma lasy albo łowiskałowiska, z rozmaitym sie źwirzem nagonić, a jesli sie poszczęści, więc go nabić i przyjacielom sie zachowaćsie zachować, i sobie pożytek może sie z tego uczynić? Kto też ma jeziora, stawy wielkie, niewodyniewody, azaż nie rozkosz po głębokich wodach sie nachodzić albo najeździć, niewody zapuścić, ryb rozlicznych nałowić, także sie i przyjacielom zachować, i sobie pożytek uczynić? [...] A na koniec, by też nie było więcej, azaż nie rozkosz z charty sie przejeździć, na cietrzewka sieć zastawić, kuropatwiczkę rozsiademrozsiadem przykryć, a przejeździwszy sie a obłowiwszy sie, do domu przyjechać? Ano izba ciepła, ano w kominie gore, ano potraweczek nadobnych nagotowano, ano grzaneczki w czaszy w rozkosznym piwie miasto karasków pływają! Po obiedzie sie do gumienka przechodzić, dopatrzyć siedopatrzyć sie, jeśli dobrze wymłacają, jeśli kłoćkłoć wytrząsają, jeśli słomę dobrze układają, plewki, zgoninki chędogo pochowajązgoninki chędogo pochowają, a jeśli jeszcze to kto ma, iż na wozy nasypują, łasztyłaszty do szkutszkut albo do komiegkomieg odwożą. A jeśli tego nie ma, tedy wżdy do targudo targu nasypą, za co i pieniążków, i świeżego miąska, i białych chlebów, i korzenia, i co rozkażesz, toć przyniosą, także i winka, jeślić go będzie potrzeba.
Źródło: Mikołaj Rej, Żywot człowieka poczciwego, [w:] tegoż, Wybór pism, oprac. A. Kochan, Wrocław 2015, s. 427–439.
W Pieśni Panny XII Jana Kochanowskiego zostały przedstawione korzyści etyczne wynikające z życia na wsi. Przywołaj co najmniej dwa cytaty, które to potwierdzają.
Na podstawie fragmentu Pieśni Panny XII przyporządkuj fragmenty do odpowiednich grup – te, w których mowa o korzyściach materialnych płynących z życia na wsi oraz te, w których mowa o estetycznych aspektach harmonijnego funkcjonowania w naturze.
Mikołaj Rej pisał m.in. bardzo charakterystycznym dla siebie stylem. Potwierdza to np. następujący fragment:
Anoć niosą jabłuszka, gruszeczki, wisneczki, śliweczki z pirwszego szczepienia twego […]. Ano młode masłka, syreczki nastaną, jajka świeże, ano kurki gmerzą, ano gąski gągają, ano jagniątka wrzeszczą, ano prosiątka biegają, ano rybki skaczą.
Dokonaj analizy językowej tego fragmentu i ustal, jaki środek stylistyczny w nim dominuje oraz wyjaśnij funkcjonalność tego środka użytego przez Mikołaja Reja.
Mikołaj Rej i Jan Kochanowski wspominają o polowaniu jako ważnym zajęciu, któremu oddaje się szlachcic ziemianin – Rej odwołuje się do tej aktywności przy opisie aż trzech pór roku.
Na podstawie analizy obu utworów wyjaśnij, dlaczego dla polskiego szlachcica ziemianina polowanie było bardzo ważnym zajęciem.
Mikołaj Rej i Jan Kochanowski piszą w swych utworach o różnych sposobach aktywności człowieka żyjącego w harmonii z naturą. Porównaj Pieśń Panny XII Jana Kochanowskiego oraz fragment Żywota człowieka poczciwego Mikołaja Reja i npisz tekst liczący co najmniej 150 słów, w którym wyjaśnisz, czemu służy podkreślanie, jak wiele zajęć ma szlachcic ziemianin.
Czy według ciebie obraz życia na wsi przedstawiony w omawianych utworach jest prawdziwy? Uzasadnij swoją odpowiedź.
Przekonaj odbiorców, że:
a) życie na wsi jest lepsze niż egzystencja w mieście;
b) życie w mieście jest lepsze niż egzystencja na wsi.
Zrób to, wykorzystując jedną z form wypowiedzi: ulotka reklamowa, krótki wiersz (do 12 wersów), przemowa, w której mieszkaniec wsi zwraca się do ludzi żyjących w mieście, e‑mail, wpis na blogu.