Ćwiczenie 1

Na podstawie obu tekstów napisz notatkę syntetyzującą na temat: Współczesny człowiek wobec sztucznej inteligencji. Twoja wypowiedź powinna liczyć 60–90 wyrazów.

R3PG8L2TAEC9E
Carl Sagan Błękitna kropka. Człowiek i jego przyszłość w kosmosie

Nasi dalecy przodkowie, gdy obserwowali „gwiazdy”, zauważyli, że pięć z nich zachowuje się odmiennie niż pozostałe. W odróżnieniu od tak zwanych gwiazd stałych, wschodzących i zachodzących w niewzruszonym porządku, ruch tamtej piątki był dziwnie skomplikowany. Z upływem miesięcy „gwiazdy” wędrowały powoli wśród innych, niekiedy nawet zataczały pętle. Dzisiaj te ciała nazywamy planetami, od greckiego słowa planetes, które oznacza „wędrujący”. Wyobrażam sobie, że naszym przodkom taka cecha musiała się wydać bardzo bliska.

Dziś wiemy, że planety są nie gwiazdami, lecz ciałami niebieskimi, które – tak jak Ziemia – krążą wokół Słońca, utrzymywane siłą jego grawitacji.

Stany Zjednoczone i nieistniejący już Związek Radziecki dokonały czegoś zadziwiającego: badały z bliska owe świetlne plamki – od Merkurego do Saturna – które wprawiały naszych przodków w podziw i skłaniały do uprawiania nauki. Od pierwszych pomyślnych wypraw w kosmos statki kosmiczne z Ziemi przelatywały, okrążały lub lądowały na ponad siedemdziesięciu ciałach niebieskich. Rozpoczęliśmy wędrówkę pośród „wędrowców”. Znaleźliśmy rozległe wulkaniczne wzniesienia, przy których najwyższe góry na Ziemi wydają się karłami.

Odkryliśmy cuda, o jakich naszym przodkom nawet się nie śniło, gdy zastanawiali się oni nad naturą światełek błądzących po nocnym niebie. Badamy początki naszej planety i początki nas samych. Dzięki temu, że odkryliśmy inne możliwości, to znaczy zmierzyliśmy się z odmiennymi losami globów mniej lub bardziej podobnych do naszego, zaczęliśmy lepiej rozumieć Ziemię. Każdy z tych światów jest na swój sposób piękny i pouczający. Niemniej, o ile nam wiadomo, są one zarazem, wszystkie bez wyjątku, puste i jałowe. Nigdzie nie czeka na nas „lepsze miejsce”, przynajmniej na razie.

Obecnie przekroczyliśmy nieznacznie granice Układu Słonecznego, wysłaliśmy cztery statki kosmiczne ku gwiazdom. Neptun znajduje się milion razy dalej od Ziemi niż Nowy Jork od brzegów Bugu. W tych odległych światach, do których dotarliśmy, nie czekają jednak na nas dalecy krewni; nie ma tam ani istot ludzkich, ani – jak wiele na to wskazuje – śladów życia. Nie dysponujemy żadnymi listami od emigrantów, które mogłyby nam dopomóc w poznaniu nowych światów, a jedynie cieszymy się cyfrowymi danymi, przesłanymi nam z szybkością światła przez naszych precyzyjnych, automatycznych emisariuszy 2. Z tych informacji wynika, że te światy znacznie różnią się od naszego. Mimo to nadal poszukujemy ich mieszkańców – taka już nasza natura. Życie szuka innego życia.

Nikogo na Ziemi, nawet najbogatszych ludzi, nie stać na razie na taką podróż. Nie możemy po prostu spakować się i wyruszyć na Marsa lub na Tytana. Nie widać też żadnych krótkoterminowych zysków, które mogłyby stanowić motywację dla prywatnych przedsiębiorców. Jeśli ludzie kiedykolwiek wyruszą ku tym światom, to dlatego, że jakieś państwo lub grupa państw uzna to za korzystne dla siebie lub dla całego rodzaju ludzkiego. W chwili obecnej istnieje wiele innych, pilnych spraw do załatwienia za pieniądze, które wydano by na wysyłanie ludzi w kosmos.

kosmos Źródło: Carl Sagan, Błękitna kropka. Człowiek i jego przyszłość w kosmosie, tłum. Marek Krośniak, Poznań 2018, domena publiczna.

kosmos Źródło: Carl Sagan, Błękitna kropka. Człowiek i jego przyszłość w kosmosie, tłum. Marek Krośniak, Poznań 2018, domena publiczna.

Marta Trepczyńska Ziemia 2.0 – poszukiwania nadal trwają

Czy ludzie mogą żyć na innej planecie niż Ziemia? W NASA od kilkudziesięciu lat trwają intensywne badania, mające na celu coraz głębszą eksplorację kosmosu i znalezienie odpowiedzi na pytanie, czy na jakiejkolwiek innej planecie mogły w przeszłości bądź mogą w przyszłości istnieć warunki dla przetrwania roślin i ludzi. O planach kolonizacji Marsa słyszeliśmy już niejeden raz. Teraz naukowcy idą o krok dalej. Czy możliwe jest, aby ludzie zamieszkali kiedykolwiek planetę Wenus? Ich nowe ustalenia nie wykluczają tego! Jest jednak kilka „ale”.

Planetą najlepiej zbadaną przez człowieka jest oczywiście Mars, a o planach jego kolonizacji poważnie wypowiadali się wybitni naukowcy, np. Stephen Hawking. Badania potwierdzają istnienie na Marsie wody oraz prawdopodobnie innych substancji chemicznych niezbędnych do życia. W dalekiej przeszłości powierzchnię Marsa miał pokrywać ocean. Doba trwa tam niemal tyle samo, ile doba na Ziemi. Przeszkody dla pojawienia się tam ludzi to m.in. niebezpieczne promieniowanie kosmiczne oraz zbyt niskie temperatury dochodzące do nawet −140 stopni Celsjusza. Jednak naukowcy nieustępliwie badają możliwość zasiedlenia Marsa. Ale to nie jest jedyna opcja na przyszłość.

Jak twierdzą naukowcy, przyjazną planetą dla człowieka może być też Wenus, która jest drugą pod względem odległości od Słońca planetą Układu Słonecznego. Pod wieloma względami jest podobna do Ziemi, czasem jest nawet nazywana jej siostrzaną planetą. Ma podobną masę oraz rozmiar zbliżony do Ziemi. Jest też pokryta podobną skalistą strukturą. Tu podobieństwa się jednak kończą. Na powierzchni Wenus panuje piekielnie wysoka temperatura: 462 stopnie Celsjusza, a ciśnienie jest prawie sto razy wyższe od tego na Ziemi, czyli mniej więcej takie, jak kilometr pod powierzchnią oceanu. Jak więc mielibyśmy zasiedlić Wenus w takich warunkach? Planetę pokrywa gruba warstwa chmur i to właśnie w nich, około 50 km nad powierzchnią Wenus, naukowcy dopatrzyli się podobnych warunków jak na Ziemi. Zarówno temperatura, jak i ciśnienie są tam zbliżone do ziemskich. Naukowcy uważają, że można by stworzyć specjalną skorupę, która oddzieliłaby chmury od piekielnie gorącej powierzchni Wenus. Wtedy ludzie mogliby nawet wyjść z kapsuły kosmicznej. Oczywiście, potrzebowaliby specjalnych aparatów do oddychania, ponieważ planetę pokrywa w głównej mierze nie tlen, ale dwutlenek węgla.

Według naukowców, możliwa byłaby też kolonizacja Księżyca. Ogromnym plusem jest jego odległość od Ziemi, co pozwoliłoby na szybkie i stosunkowo tanie przeloty ludzi oraz dostawy paliwa. Są również przeszkody. Dzień na Księżycu trwa dwa ziemskie tygodnie, podobnie – noc, a wówczas nie można korzystać z energii słonecznej.

Badania przeprowadzone w latach 2015–2016 na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej dowiodły, że człowiek nie może na razie na stałe mieszkać w kosmosie. W tym eksperymencie wzięli udział dwaj bracia Scottowie – pierwszy poleciał w kosmos, a drugi został na Ziemi, by można było porównywać ich stan zdrowia. To doświadczenie dowiodło, że przeszkodą do zamieszkania w kosmosie jest m.in. za bardzo pomniejszające się serce – po blisko roku trwania eksperymentu zmalało u pierwszego z braci o 27 procent, pomimo intensywnych ćwiczeń fizycznych.

Jedno jest pewne: przy obecnym stanie wiedzy, a przede wszystkim przez warunki w kosmosie niesprzyjające ludziom, z planami kolonizacji planet musimy na razie „zejść na Ziemię”. Nauka robi jednak wszystko, aby pozwolić nam na przezwyciężenie fizycznych niedoskonałości i „odblokować” możliwość życia poza Ziemią. Od tego zależy w końcu przyszłość ludzkości.

komuter Źródło: Marta Trepczyńska, Ziemia 2.0 – poszukiwania nadal trwają, „www.komputerswiat.pl ”.
Ćwiczenie 2

Na podstawie obu tekstów (Aleksandry Stanisławskiej i Łukasza Lamży) napisz notatkę syntetyzującą na temat: odkrywanie kosmosu jako potrzeba człowieka. Twoja wypowiedź powinna liczyć 60–90 wyrazów.

R3PG8L2TAEC9E
Aleksandra Stanisławska Niebezpieczna sztuczna inteligencja

Brązowy olbrzym Talos z Krety. Gliniany golem z Pragi. Komputer HAL z Odysei kosmicznej. Każdy z tych fikcyjnych tworów miał być zaprojektowany przez człowieka i obdarzony inteligencją podobną do naszej. Ten mit ma się do dziś znakomicie. […] Opowieści o AI [sztucznej inteligencji] są zadziwiająco podobne. Maszyny czy komputery są w nich kopiami człowieka. Myślą według ludzkich schematów, rozmawiają, odczuwają emocje. Jednak takie podejście do inteligentnych maszyn to poważny błąd.

Ludzki mózg to efekt milionów lat ewolucji, która dopasowywała jego działanie do warunków, w jakich żyli nasi praprzodkowie. Aby bezbronne, stopniowo łysiejące małpy mogły przetrwać, potrzebna była współpraca w grupie. To ona doprowadziła do wykształcenia mowy, mimiki i mnóstwa zachowań, które dziś leżą u podstaw działania społeczeństwa. Ale sztuczna inteligencja ma nas przerastać możliwościami i szybkością myślenia. Jej celem nie powinno więc być skopiowanie ludzkiego mózgu wraz z jego ograniczeniami, lecz zbudowanie czegoś szybszego i sprawniejszego. […]

Wyobraźmy sobie coś, co może w każdym momencie dowolnie modyfikować dane przesyłane przez internet. Taka AI miałaby potężny wpływ na dużą część świata, a zarazem byłaby niemal niewykrywalna. Moglibyśmy się pocieszać, że to nadal tylko fikcja – gdyby nie algorytmy. To programy działające w internecie, na komputerach czy urządzeniach mobilnych, analizujące nasze zachowania. Wyszukiwarka Google uczy się tego, co nas interesuje, i wyświetla nam reklamy na tej podstawie. Tak samo działają algorytmy Facebooka, sklepów internetowych podsuwających nam rekomendacje czy serwisów randkowych, dopasowujących ludzi na podstawie mnóstwa różnych parametrów. Skomputeryzowanych systemów do analizy danych coraz częściej używają banki, ubezpieczalnie czy szpitale. Oczywiście trudno nazwać to sztuczną inteligencją, ale równie trudno byłoby uznać, że nie ma to na nas żadnego wpływu. Programy komputerowe zaczynają decydować o tym, co kupujemy, z kim się spotkamy albo czy dostaniemy kredyt.[…]

Nic dziwnego, że coraz częściej pojawiają się apele, aby AI podlegała ludzkiej kontroli. Mówił o tym chociażby wybitny fizyk i wizjoner prof. Stephen Hawking. Jego zdaniem nie istnieją fizyczne ograniczenia rozwoju sztucznej inteligencji. „Można wyobrazić sobie taką technologię, która przechytrzy rynki finansowe, prześcignie badaczy i zmanipuluje przywódców oraz opracuje broń, której zasad działania nawet nie będziemy mogli zrozumieć. Krótkoterminowy wpływ sztucznej inteligencji zależy od tego, kto ją kontroluje, długoterminowy – od tego, czy w ogóle można ją kontrolować” – twierdzi uczony. […]

Tylko czy to w ogóle możliwe? AI może przerastać nas tak bardzo i rozwijać się tak szybko, że zapanowanie nad nią będzie całkowicie niemożliwe. Bo ograniczenia, które możemy jej narzucić, mogą być tylko takie, jakie zdołamy wymyślić. Tymczasem sztuczna inteligencja ma – z definicji – być od nas lepsza w myśleniu.

Co gorsza, jej rozwój może sprawić, że ludzie, którzy myśleniem zarabiają dziś na życie, stracą pracę, a więc i wpływ na dalsze losy świata. […] Dziś mówi się o tym, że automatyzacja i roboty pozbawiają ludzi pracy fizycznej. Co się stanie, jeśli komputerowe myślenie okaże się lepsze od ludzkiego wszędzie tam, gdzie potrzebne są zdolności analityczne i kreatywność? […] Piszmy więc o sztucznej inteligencji, debatujmy i twórzmy jej wizje – póki jeszcze możemy...

Stanisławska Źródło: Aleksandra Stanisławska, Niebezpieczna sztuczna inteligencja, „www.focus.pl ”.
Łukasz Lamża Sztuczna przeciętność

Gdy czyta się i ogląda science fiction sprzed 50–100 lat, sztuczna inteligencja (AI) pojawia się głównie w roli potężnej, budzącej respekt siły – czasem nam sprzyjającej, zwykle jednak stanowiącej mniej czy bardziej zawoalowane zagrożenie. […]

To w tych latach powstał też słynny filozoficzny problem „silnej sztucznej inteligencji” – czyli takiej, która jest samodzielnym, wszechstronnie rozwiniętym „umysłem” wyposażonym w „świadomość”, cokolwiek te terminy znaczą – przeciwstawianej „słabej” AI, która miałaby „tylko” wykonywać polecenia, realizując zadany program o ściśle określonej funkcji.

Dziś problemy te, jak i sam język, którym zostały wyrażone, po prostu trącą myszką. Wielu filozofów umysłu i kognitywistów na słowa „świadomość” i „umysł” reaguje alergicznie, ponieważ te abstrakcyjne terminy po prostu niepotrzebnie zatruwają ich konkretne, pożyteczne badania nad przetwarzaniem obrazu w korze wzrokowej, pamięcią przestrzenną albo neurochemią lęku. Również AI przestało być teorią i są na świecie tysiące programistów, dla których tworzenie inteligentnych algorytmów to chleb powszedni. O czym tu filozofować?!

Sztuczna inteligencja to dziś produkt, i to cenny. AI usuwa szum ze zdjęć w twoim smartfonie, dobiera czas prania w twojej pralce i wybiera najszybszą trasę w twoim GPS‑ie, a także podpowiada Facebookowi, co wyświetlić na twojej stronie głównej. […]

To właśnie skrajnie abstrakcyjne, roszczeniowe podejście do sztucznej inteligencji odpowiada za tzw. AI effect, który Douglas Hofstadter wyraził w postaci złośliwego powiedzonka: „AI to wszystko, czego jeszcze nie ma”. W praktyce „efekt AI” polega na tym, że każdy kolejny przejaw inteligencji maszynowej jest kwitowany stwierdzeniem: „Phi, to jeszcze nie jest inteligencja”. W rozmowie z poszukiwaczami „prawdziwej AI” możemy też usłyszeć, że „prawdziwa” sztuczna inteligencja powinna nas zaskakiwać – bo przecież co to za inteligencja, która potulnie wykonuje polecenia. Nic więc dziwnego, że rozwiązanie każdego kolejnego zadania dla AI oznacza zawsze tylko podnoszenie poprzeczki – skoro twórca algorytmu rozumie, jak to zadanie rozwiązać, to znika element zaskoczenia z faktu, że algorytm odnalazł owo rozwiązanie. […]

Drugim, bliźniaczym aspektem „problemu z AI” są równie nierealistyczne przekonania dotyczące poziomu inteligencji i kreatywności ludzi. Zauważmy, że w starym, dobrym science fiction na polu bitwy między sztuczną i ludzką inteligencją również i my zawsze jesteśmy reprezentowani przez crème de la crème. Ponieważ autorami SF są zwykle jajogłowe naukoluby, bohaterami ich opowieści są też – niespodzianka – jajogłowe naukoluby: genialni inżynierowie, fizycy, doświadczeni nawigatorzy statków kosmicznych z uprawnieniami IV poziomu. […]

Trudno nam więc pogodzić się z faktem, że większość naszych decyzji – o czym pisze choćby ekonomista Daniel Kahneman w „Pułapkach myślenia” – podejmowana jest zbyt szybko i zbyt automatycznie, aby można je było uznać za racjonalne, a nasze interakcje z bliźnimi można w dużym stopniu sprowadzić do scenariusza mieszczącego się na kilku kartkach A4, co pięknie zdemaskował Erving Goffman w „Człowieku w teatrze życia codziennego”. „Ja‑kupujący‑rano‑chleb” i „ja‑jadący‑metrem” to wcale nie ów wyidealizowany Człowiek, do którego miałaby rzekomo dążyć sztuczna inteligencja – samoświadomy, kreatywny, rozprawiający o Sztuce, Matematyce i Abstrakcji. Dzisiejsza AI jest zaś wynikiem zderzenia wzniosłej teorii z rzeczywistością ludzką – z faktycznym codziennym życiem miliardów homo sapiens. AI naśladuje więc rzeczywistą ludzką inteligencję, a nie tę będącą romantycznym ideałem zrodzonym w głowach filozofów.

lamża Źródło: Łukasz Lamża, Sztuczna przeciętność, „www.tygodnikpowszehny.pl”.
Ćwiczenie 3

Poniżej zamieszczono notatkę syntetyzującą do tekstów Stanisławskiej i Lamży ocenioną na 2 punkty za treść. Uzasadnij, za co został odjęty 1 punkt w kategorii treść oraz wskaż, co należałoby uwzględnić w notatce, aby otrzymać 3 punkty.

Oba teksty przedstawiają dwa odmienne poglądy na temat wpływu sztucznej inteligencji (AI) na człowieka. Aleksandra Stanisławska obawia się zdominowania człowieka przez AI. Boi się, że AI, przewyższająca człowieka inteligencją, może go zastąpić. Łukasz Lamża sądzi natomiast, że bez sztucznej inteligencji nie ma rozwoju cywilizacji. Sztuczna inteligencja może zrobić wiele dobrego dla człowieka, na przykład wyręczyć go w wielu sprawach. AI nie zastąpi człowieka całkowicie, bo jest przez niego stworzona na jego wzór. [72 wyrazy]

R1ZUBSBGA92MV
Ćwiczenie 4

Poniżej zamieszczono notatkę syntetyzującą do tekstów Stanisławskiej i Lamży ocenioną na 1 punkt za treść. Uzasadnij, za co zostały odjęte 2 punkty w kategorii treść oraz wskaż, co należałoby uwzględnić w notatce, aby otrzymać 3 punkty.

Aleksandra Stanisławska pokazuje stworzone przez ludzi wizje robotów, które myślą podobnie jak ludzie, ale uważa, że w rzeczywistości inteligencja robotów będzie zupełnie inna. Będzie działała szybciej i lepiej niż ludzka. Zdaniem autorki sztuczna inteligencja będzie trudna do kontroli i groźna dla ludzi. Łukasz Lamża, pisząc o sztucznej inteligencji, uważa, że sztuczna inteligencja jest niezbyt twórcza, ale za to bardzo przydatna ludziom, np. przy wykonywaniu prac domowych.

R17TC2N67T6VX
Ćwiczenie 5

Poniżej zamieszczono notatkę syntetyzującą ocenioną negatywnie ( 0 pkt.). Wskaż i uzasadnij błędy popełnione w tej wypowiedzi pisemnej.

W pierwszym tekście autorka pisze o tym, że jedzenie mięsa jest złe dla planety i dla naszego zdrowia, i że wegetarianizm jest super modny. Z kolei w drugim tekście możemy przeczytać, że białko zwierzęce jest niezbędne do budowania mięśni i że bez mięsa można mieć anemię. Moim zdaniem oba teksty są bardzo ciekawe i pokazują, że warto się zastanowić nad tym, co jemy, żeby być zdrowym i dobrze wyglądać.

RLEEAMKPO542A
Polecenie 1

Przeredaguj notatkę syntetyzującą z ćwiczenia 5 w taki sposób, aby została oceniona przez eksperta na maksymalną liczbę punktów za treść (3 pkt.).

RB678SLOTXF46
Ćwiczenie 6

Znajdź w przytoczonym tekście (notatce syntetyzującej) dwa błędy językowe, jeden ortograficzny i jeden interpunkcyjny. Następnie wskaż poprawny zapis  i wyjaśnij zasady ortografii i interpunkcji przy każdym błędzie.

W dzisiejszych czasach media społecznościowe stały się nie odłącznym elementem naszej codzienności, wpływając na to jak postrzegamy świat. Wielu ekspertów uważa że nadmierne korzystanie z telefonów szkodzi relacjom międzyludzkim, ponieważ ludzie wolą pisać wiadomości zamiast rozmawiać w cztery oczy. Z drugiej strony technologia ułatwia szybki przepływ informacji wiedzy i pozwala na kontakt z osobami z całego świata. Moim zdaniem rozwój cyfrowy jest potrzebny, ale musimy pamiętać o zachowaniu umiaru, aby nie stać się ofiarą technologii nowoczesnej.

RB678SLOTXF46

Słownik

Błękitna kropka
Błękitna kropka

Tekst „Błękitna kropka...” dotyczy stanu wiedzy o kosmosie z 1994 r. Tytuł stanowi nawiązanie do zdjęcia Ziemi wykonanego przez sondę kosmiczną w 1990 r. Na tym zdjęciu Ziemia wygląda jak błękitna kropka

NASA
NASA

NASA (ang. National Aeronautics and Space Administration) – instytucja rządowa Stanów Zjednoczonych odpowiedzialna za planowanie, koordynację, realizację i finansowanie programu badań kosmicznych oraz rozwoju astronautyki i lotnictwa cywilnego

Talos
Talos

w mitologii greckiej olbrzym wykonany z brązu przez Hefajstosa

Golem
Golem

istota utworzona z gliny na kształt człowieka, ale pozbawiona duszy i zdolności mowy

komputer HAL
komputer HAL

fikcyjny komputer przedstawiony w książce Odyseja kosmiczna oraz w filmie o tym samym tytule

kognitywistyka
kognitywistyka

dziedzina nauki zajmująca się badaniem procesów poznawczych; bada, czym jest poznanie, do czego służy i jak działa

Douglas Hofstadter
Douglas Hofstadter

pisarz amerykański

crème de la crème (z fr.)
crème de la crème (z fr.)

śmietanka towarzyska, coś najlepszego