Ćwiczenia
Tekst do ćwiczeń 1–7
PoezjaWypływasz mi z ust kotwicą, uśmiechem nieznanych podróży
o maszcie natchnień naszych, wiązana mowo linBól, który nas piecze, jest bólem, który nie nuży,
a serce, nie spięte klamrami ucieka od nas jak dymTen dzień, który patrzy w nasze opalone twarze
nie jest dniem, jest szeleszczącym zegaremMinuta jest tylko pięścią niespełnionych marzeń,
którą chcemy odgonić psy od naszych barekGodziny jak kobiety wołały nas od wybrzeży
i ziemię jak płacz kołysała macierzUspokój się lądzie szumiących pól i pasterzy
słowa są jak wiosła, a wiosła wiotkie jak pacierzTam jest słodziutki szloch nieba pod mokra płachtą dymów
i święte piersi zatoki, pachnące dzwonnym śmiechem wzgórzU nas śpiewają ręce zdrowe w takt maszyn i rymów
i szumi świst okrętu krający Bałtyk jak nóżKażde zdanie jest okrętem, okrętem bez nazwiska
i jeden jest tylko gościniec, nie ma żadnych ulicNa zdaniu można przepłynąć od Gdyni do San Francisco
i tylko tobą jak flagą się otulićO mowo, wodo słona, która ciekniesz z naszych dłoni,
Jak dym z kominów odlata od nas smutekKiedy nam śpiącym na linach na śmierć się rozdzwonisz
w głowach, kolcem księżyca jak strachem przekłutychPan zielonych horyzontów otworzy nam rano powieki,
o rozkwieć nam łona niebem cieplutkim i deszczemDniu, który przyjdziesz jutro, dniu, który jesteś daleki,
biało‑czerwona flago, ginąca na wietrzeŹródło: Jalu Kurek, Poezja, [w:] Śpiewy o Rzeczypospolitej, Kraków 1929, s. 5.
Niektóre z przywołanych elementów rzeczywistości ukazanej w wierszu należą do cywilizacji, a niektóre do natury. Wybierz po dwa i wpisz je poniżej. Omów ich znaczenie.
Na podstawie całego tekstu rozszyfruj metafory poezji jako wiązanej mowy lin oraz poetów śpiących na linach.
W wierszu Jalu Kurka można odnaleźć bogactwo metafor. Sformułuj dwa argumenty, którymi uzasadnisz to przekonanie.
Tekst do ćwiczeń 10‑15
ŚmierćZa ścianą płaczą dzieci
Ona do mnie mówi
Oddycham lodowym kwieciem
nieznanych równinA tam kołysanki
a tu chust poszum
nie ma nic gorętszego cichszego od jej głosu
Na próżno żyję myślę chodzę tylko przed Progiem
a gdy płynę przez miasto wieś
szumię lasami kawiarnią bezdrożem teatrem
to ona zawsze jest gdzieś
za ciszą nocną wiatremZgłuszyć nie mogę
Nieruchome nad ulicą zachody
miedziane jak grosz
gwarzące syrenami samochody
mury fabryk w nieustannym tętnie
mądry pociągu bieg
krzyczą o życiu namiętnie
nie wierzą że jest brzegJa chcę nie wierzyć i nie chce wierzyć mały poszarpany kruk
którego psy rozdarły
śmierć chodzi ona do mnie mówi szeptem gorącym
zdaje się że z obrazu złotego dna wychodzi Bóg
schyla się nade mną umarłym i krukiem zdychającymNa rzęsach wstydliwa łza
widzę w niej świat gliniany jak skarbonka
nachodzi na mnie lodowa łąka
to już nie jaI ciebie kruku nie ma
(może nikogo nie ma za złotym tłem)
zawiły schematŹródło: Józef Czechowicz, Śmierć, [w:] tegoż, Wybór poezji, Wrocław 1985, s. 6–7.
Przeprowadź analizę formalną wiersza Śmierć. Wymień główne właściwości kompozycji utworu.
Przeanalizuj przestrzenny wymiar sytuacji lirycznej w wierszu Śmierć. Zwróć uwagę na zróżnicowanie i podziały przestrzeni. Sformułuj wnioski.
Zinterpretuj figurę kołysanki obecną w wierszu. Określ nacechowanie tego motywu.
Rozpoznaj znaki i atrybuty śmierci obecne w świecie przedstawionym utworu. Zinterpretuj je.
Wymień ambiwalentne elementy wizerunku śmierci w wierszu. Wyjaśnij, w jaki sposób te ambiwalencje określają relację między podmiotem lirycznym w wierszu a tytułową bohaterką wiersza.
Zinterpretuj funkcję wprowadzonych do rzeczywistości wiersza miejskich rekwizytów i scenografii.