Ćwiczenia
ballada z tamtej stronyo śmierci nic już nie wiem
o czarne okna i powieki
trzepoce motylami
pachnie sośniną modrzewiem
dotyka co noc snami
zza cichej rzeki
gdzie mgła noga za nogą
wlecze się w ciemny zakąttrzyma w skrzynce niebieskawy akord
skrzynki otworzyć nie mogącżycie jest snem krótkim
mówi głos z prawej strony
życie snem krótkim
wtóruje ze smutkiem
głos lewy przyciszony
życie snem krótkim
to trzeci nieodgadnionyi wzbija się w szare niebo
mgła z nieznanego oblicza
a czas
a ziemia dziewiczao dlaczego
wzrok twój nie schodzi
z przedmiotów pod oknem leżących na stole
z godziny w której żem się rodził
ze skrzynki zamkniętej jak boleść
z umarłych rąk czechowiczaŹródło: Józef Czechowicz, ballada z tamtej strony, [w:] tegoż, Wybór poezji, Wrocław 1985, s. 64–65.
Zinterpretuj tytuł wiersza. Napisz, jaki sposób doświadczenia śmierci przez podmiot liryczny sugeruje ten tytuł.
Znajdź i wymień, a następnie zinterpretuj znaki i atrybuty śmierci obecne w wypowiedzi podmiotu lirycznego.
Wyjaśnij, jak rozumiesz sens frazy „życie jest snem krótkim”. Wytłumacz, jakie symboliczne zależności zachodzą między snem i śmiercią.
Określ, jakie jest tradycyjne znaczenie figur „głosu z prawej strony” i „głosu z lewej strony”. Napisz, czy spotkałeś lub spotkałaś się już z tą figurą w literaturze oraz w jaki sposób motyw ten został w wierszu Czechowicza przetworzony. Wyjaśnij, jaki jest sens tego zabiegu.
Zinterpretuj znaczenie synekdochy „umarłe ręce czechowicza” z ostatniego wersu utworu.
Wykorzystując wnioski z poprzednich ćwiczeń, określ nacechowanie śmierci w wierszu i charakter relacji, jaka łączy z nią podmiot.
Wyjaśnij, w jaki sposób rezygnacja ze znaków interpunkcyjnych i wielkich liter wpływa na interpretację wiersza przez odbiorcę.
żalgłowę która siwieje a świeci jak świecznik
kiedy srebrne pasemka wiatrów przefruwają
niosę po dnach uliczek
jaskółki nadrzeczne
świergocą to mało idźżetak chodzić tak oglądać sceny sny festyny
roztrzaskane szybki synagog
płomień połykający grube statków liny
płomień miłości
nagośćtak wysłuchiwać ryku głodnych ludów
a to jest inny głos niż ludzi głodnych płacz
zniża się wieczór świata tego
nozdrza wietrzą czerwony udój
z potopu gorącego
zapytamy się wzajem ktoś zaczrozmnożony cudownie na wszystkich nas
będę strzelał do siebie i marł wielokrotnie
ja gdym z pługiem do bruzdy przywarł
ja przy foliałach jurysta
zakrztuszony wołaniem gaz
ja śpiąca pośród jaskrów
i dziecko w żywej pochodni
i bombą trafiony w stallach
i powieszony podpalacz
ja czarny krzyżyk na listacho żniwa żniwa huku i blasków
czy zdąży kręta rzeka z braterskiej krwi odrdzawieć
nim się kolumny stolic znów podźwigną nade mną
naleci wtedy jaskółek zamieć
świśnie u głowy skrzydło poprzez ptasią ciemność
idźże idź dalejŹródło: Józef Czechowicz, żal, [w:] tegoż, Wybór poezji, Wrocław 1985, s. 142–143.
Przeprowadź analizę formalną wiersza żal. Wymień główne właściwości organizacji kompozycyjnej tego utworu.
Rozpoznaj i zinterpretuj znaki przeczuwanej katastrofy w wizji podmiotu lirycznego.
Określ funkcję i znaczenie zabiegu zwielokrotnienia podmiotu z czwartej strofy wiersza.
Na podstawie monologu podmiotu lirycznego w wierszu żal scharakteryzuj jego stan emocjonalny. Uwzględnij wszystkie istotne aspekty tego stanu.
Zinterpretuj powracający w wizji podmiotu lirycznego motyw jaskółek.
Na podstawie wniosków z poprzednich zadań określ, na czym polega proroczy charakter wiersza Czechowicza.
Wyjaśnij, jak rozumiesz w kontekście wizji podmiotu lirycznego powracające w tekście wezwanie „idźże”.
Wybierz jeden wiersz Józefa Czechowicza (z lekcji lub z dostępnych źródeł) i porównaj go z wybranym obrazem Zdzisława Beksińskiego. Zwróć uwagę na katastroficzny wydźwięk obu tekstów kultury.
Słownik
to specyficzny rodzaj metonimii (zamienni), w którym zastępujemy nazwę całości nazwą części – lub odwrotnie. W uproszczeniu: mówimy o fragmencie, mając na myśli całość, żeby obraz był bardziej konkretny i działał na wyobraźnię. Dach nad głową” – zamiast powiedzieć dom