Ćwiczenia
Poszukaj w zasobach internetowych współczesnych świadectw odbioru twórczości Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Na ich podstawie określ, jaki status w świadomości uczestników współczesnej kultury literackiej ma spuścizna tego autora.
Chcieliście Polski, no to ją macie!
Skumbrie w tomacieRaz do gazety
Słowo Niebieskie
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
przyszedł maluśki staruszek z pieskiem.
(skumbrie w tomacie pstrąg)Kto pan jest, mów pan, choć pod sekretem!
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie) Ja jestem król Władysław Łokietek.
(skumbrie w tomacie pstrąg)Siedziałem – mówi – długo w tej grocie,
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
dłużej nie mogę... skumbrie w tomacie!
(skumbrie w tomacie pstrąg)Zaraza rośnie świątek i piątek.
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Idę na Polskę robić porządek.
(skumbrie w tomacie pstrąg)Na to naczelny kichnął redaktor
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
i po namyśle powiada: – Jak to?
(skumbrie w tomacie pstrąg)Chce pan naprawić błędy systemu?
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Był tu już taki dziesięć lat temuBył tu już taki dziesięć lat temu.
(skumbrie w tomacie pstrąg)Także szlachetny. Strzelał. Nie wyszło.
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Krew się polała, a potem wyschło.
(skumbrie w tomacie pstrąg)Ach, co pan mówi? – jęknął Łokietek;
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
łzami w redakcji zalał serwetę.
(skumbrie w tomacie pstrąg) Znaczy się, muszę wracać do groty,
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
czyli że pocierp, mój Władku złoty!
(skumbrie w tomacie pstrąg)Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie!
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Chcieliście Polski, no to ją macie!
(skumbrie w tomacie pstrąg)Źródło: Konstanty Ildefons Gałczyński, Skumbrie w tomacie, [w:] tegoż, Wybór poezji, Wrocław 1983, s. 105–106.
Wiersz Skumbrie w tomacie ukazał się na łamach pisma Prosto z Mostu
w 1936 roku. Skumbrie w tomacie to konserwa rybna w sosie pomidorowym.
Wyjaśnij zasadność przywołania w wierszu postaci Władysława Łokietka.
Określ funkcję refrenu w wierszu.
Uwzględniając kategorie estetyczne organizujące wiersz (patrz: ćwiczenie 1.), przedstaw interpretację utworu.
Zastanów się i przedstaw swoją odpowiedź na pytanie: Czy humor w formie zaprezentowanej przez Gałczyńskiego może być skutecznym narzędziem w dyskusji o sprawach społecznych, politycznych itp.? Uzasadnij swój sąd.
Odjeżdżasz… never, never!
Na dziwny a niespodziewany odjazd poety Konstantegoelegia
Żandarmom RepublikiWięc odjeżdżasz, oszuście, słodki szarlatanie,
któryś kochał alkohol, cygara i czaple.
któryś był taumaturgataumaturga, bufon i hochsztapler,
odjeżdżasz, a więc jedźże na karku złamanie!Ach, znamy, dobrze znamy twoje promenady
od „Kresów”„Kresów” do „Ziemiańskiej”„Ziemiańskiej”, zZiemiańskiejdoKresów,
dżdżyste rajdy autami z córkami mechesówmechesów,
noce w mrocznych winiarniach, komersze i szpady.Faktycznie, pamiętamy
noceinfernalneinfernalne
i „Poemat o piekle”, i liścik Lechonia,
twoje usta za duże, spalone przez koniak
i przez miłości słotne, a fenomenalne.O, poeto najsłodszy, hodujący kwiatki,
robiący tricki lepsze niż święty Franciszek,
pustkę serca wyleczył ci pełny kieliszek
i krawat, w którym lśniła duża łza twej matki.A kiedy przychodziły noce niepogody,
po NalewkachNalewkach się błąkał twój kabriolet stary,
noc zmieniała się w strofy, a strofy w dolary…hélashélas! strofy są zawsze, honoraria — w środy.I takeś, o Konstanty, gwizdał po Warszawie,
jak jakiś wzniosły RilkeRilke albo zgoła Irzek;
prawie co noc wEmpirzegrywałeś na lirze,
rachunki dobrzy ludzie płacili łaskawie.Ale wszystko się kończy i odjeżdżasz oto,
łzy Eleonory zmieszały się z deszczem,
odjeżdżasz… never, never! Zostań chwilę jeszcze,
lubiła cię hołota, więc zostań z hołotą.O pociągu jesienny, jadący w szarugę,
o, koła roztrzęsione strachem i malarią!
Kochałem cię naprawdę, Stanisławie MarioStanisławie Mario,
a ty szaleństwa moje i moją papugę.Źródło: Konstanty Ildefons Gałczyński, Na dziwny a niespodziewany odjazd poety Konstantego, [w:] Konstanty Ildefons Gałczyński, Wybór poezji, Wrocław 1983, s. 5–7.
Przypomnij, czym jest elegia jako gatunek literacki.
Wyszukaj te cechy wiersza, które nadają mu charakter elegijny. Następnie omów sposób, w jaki tekst gra z tradycją elegii.
Przedstaw sytuację, w jakiej rozwija się wypowiedź podmiotu lirycznego oraz omów jego konstrukcję.
Scharakteryzuj wizerunek bohatera‑adresata, jaki wyłania się z wypowiedzi podmiotu lirycznego. Wykorzystaj cytaty z wiersza.
Znajdź w wierszu fragmenty, w których następuje dekonstrukcja wzniosłego etosu poety. Wyjaśnij, na czym ta dekonstrukcja polega i jaka jest jej funkcja.
Piszę testament przy świecach
Nocny testamentJa Konstanty, syn Konstantego,
zwany w Hiszpanii mistrzem Ildefonsem,
będąc niespełna rozumu,
piszę testament przy świecach.Ćmy się, zaznaczam, kręcą przy lichtarzach
i drżą, i ręka mi drży –
a więc majstrowi, co lichtarze stwarzał,
zapisuję czerwcowe ćmy.Jeśli kiedyś go rozwlecze chandra,
w wieczór będzie wśród tych ulic stąpał,
ćmy się zaczną kręcić na werandach,
gasnąć kule niebieskie na klombach,
ćmy zobaczy, twarze w złotym dymie
i przystanie. I wspomni me imię.A poetom dzisiejszym i przyszłym
zapisuję mój kaflowy piec,
w nim spalone myśli i pomysły,
czyli różne gry niewarte świec,
nadto księżyc, pełny mój kałamarz,
co mi sprzedał go wędrowny kramarz.Jeśli tedy kiedyś, w latach innych,
jak ja dzisiaj nocą wzniosą głos
i rozłożą swoje pergaminy,
wzdychać zaczną jak uwiecznić noc –
to ja będę w kuszeniach chmur,
w pergaminach i w skrzypieniach piór,
bom ja nocą zaszumiał i odszumiał,
i do dna jej partytury zrozumiał.Córce mojej Kirze, tancerce,
zapisuję niebiosa siódme,
cherubinów modlących się z tercyn,
szum wysoki i światła ułudne,
i przyrodę jak skrzynię sekretów –
niechaj z niej się uczy swoich baletów.Teofilowi, gdy się w mieście zmierzchnie,
daję całą uliczkę do szeptów
oraz pewną bramę na Lesznie,
gdzie był kuty w żelazie Neptun,
ale uciekł, bo miał wstręt do miasta,
teraz w niebie jest spokojna gwiazda.Wszystkim dobrym cały czar, co wezbrał
na tej ziemi, daję jak alfabet:
pory roku ze złota i srebra
i dzięcioły, i te muszki nawet
wieczorami, wielkim rojem, przy akacjach,
w głębi zorza, z której się nie wraca…Wierszom moim fosforyczne furie
blaskiem w wertep ciemny i zły –
a mojej Smagłej, mojej Smukłej, mojej Pochmurnej
łzy.Źródło: Konstanty Ildefons Gałczyński, Nocny testament, [w:] tegoż, Wybór poezji, Wrocław 1983, s. 125–127.
Wiersz Nocny testament ukazał się jako część poematu Noctes AninensesNoctes Aninenses (Noce anińskie) na łamach pisma „Prosto z Mostu” w 1939 roku.
Scharakteryzuj strategię gry z konwencją testamentu poetyckiego, zastosowaną przez Gałczyńskiego w wierszu.
Znajdź i wypisz z tekstu jak najwięcej atrybutów, które nawiązują do nocy.
Wyjaśnij, jaki sens nadaje monologowi podmiotu lirycznego nocny
charakter wypowiadanego testamentu.
Omów autokreację podmiotu lirycznego w wierszu. Rozpoznaj nawiązania autobiograficzne.
Przywołaj inne znane ci poetyckie testamenty. Porównaj je z Nocnym testamentem Gałczyńskiego.
Biedny Lolo
Biedny LoloBaronowej Trzymuszki
Biedny Lolo chce zrozumieć,
biedny Lolo nie rozumie
mimo święty życia tryb,
mimo kefir i kakao:
co jest złem, a co jest dobrem?
Z problemu wyrasta problem,
zęby bolą - biedny Lolo!
tak go zdegrengolowałozdegrengolowało:Państwo, Naród, Koran, Miszna,
HebbelHebbel, GoebbelsGoebbels, Murti‑KrishnaMurti‑Krishna,
surrealizmsurrealizm, subskrypcjonizmsubskrypcjonizm;automatyzm, borealizmborealizm,
pantotalizmpantotalizm, nacjonalizmnacjonalizm,
babilonizmbabilonizm, rewizjonizmrewizjonizm;Nostradamus, FichteFichte, SchlegelSchlegel,
HusserlHusserl, RüsselRüssel, BroncelBroncel, HegelHegel,
BaconBacon, OzonOzon, Marco PoloMarco Polo;
PrystorowaPrystorowa, ŻeligowskiŻeligowski,
KostaneckiKostanecki, KościałkowskiKościałkowski...Biedny Lolo, biedny Lolo!
Biedny Lolo jednak chce
znaleźć się w problemów sednie:
IKC i ABC
czyta w nocy, czyta we dnie;ale jakże połknie mózg
idej ciżbę taką mnogą?
A tu coraz gorzej mu:
ani ręką, ani nogą.Biedny Lolo więc rad nierad
zwiększa liczbę prenumerat:
„Dzwon Narodu”, „Siuchta Młodych”,
„Oko”, „Echo miasta Brody”,
„Elf”, „Wilkołak”, „Hallo”, „Molo”,„Przegląd Luźny”, „Głos Wodnika”.
I „Kronika”, i „Panika”.Biedny Lolo! Biedny Lolo!
Biedny Lolo żonę ma,
taką śliczną, taką rzewną!
Żyje z nią już osiem lat,
więc kochają się na pewno;gdy nadciągnie wieczór złoty,
patrzą w okno jak dwa koty.A za oknem ruczaj kręty,
cztery brzozy i klon piąty,
cicha zima, srebrny AninAnin...myśli Lolo: czy ja wiem...
zima... brzozy... coś jest w tem –i powoli syty snem
budzi się w Lolu Polanin:Te gazety, te problemy
sami sobie fingujemy,
zaś tu wietrzyk brzozom, polom...hodowałbym troszkę pszczół...
dużo bym się lepiej czuł...Biedny Lolo!
Źródło: Konstanty Ildefons Gałczyński, Biedny Lolo, [w:] tegoż, Poezje, t. 1, Warszawa 1957, s. 442–444.
Wiersz Biedny Lolo ukazał się na łamach pisma „Prosto z Mostu” w 1938 roku.
Scharakteryzuj kreację bohatera w wierszu.
Wykorzystując wnioski z poprzednich ćwiczeń, przedstaw pisemnie stosunek podmiotu lirycznego do bohatera wiersza.
Wypisz z tekstu przykłady wyliczeń i określ funkcję, jaką pełnią w utworze.
W utworze pojawia się aluzja autobiograficzna – Srebrny Anin
. Zastanów się i określ, w jaki sposób przywołanie jej wpływa na wizerunek biednego Lola
.
Przedstaw swój stosunek do postaci „biednego Lola”. Czy, Twoim zdaniem, wizerunek bohatera wiersza jest dzisiaj aktualny? Uzasadnij swoją opinię.

Zasób interaktywny dostępny pod adresem https://zpe.gov.pl/a/D279QKXCV
Zapoznaj się z poniższymi słowami kluczami związanymi z lekcją, a następnie zaproponuj ich własną kolejność. Możesz kierować się tym, co cię zaciekawiło, poruszyło, zaskoczyło itp. Przygotuj krótkie uzasadnienie swojej propozycji.
Słowa klucze: deformacja, groteska, ironia, mistyfikacja, karykatura, autokreacja, satyryczność, aluzyjność.