N‑Rewolucjoniści skrzypiec i fortepianu - Ferenc Liszt i Niccolò Paganini.
Dla ciekawskich
Kim dla Chopina był Liszt?

W roku 2011 przypadła 200 rocznica urodzin Franciszka Liszta. W rozmowie z Mieczysławem Tomaszewskich ( wybitnym muzykologiem) opowiada o przedziwnej biografii Liszta, która jest mieszaniną faktów i zmyśleń. Sam też twierdzi, że nie wie, co pisał sam Liszt o sobie, a co napisała za niego księżna Karolina Wittgenstein (z domu: Iwanowska), jego ówczesna przyjaciółka. Przypuszcza się, że to od niej pochodzą partie tyczące mazurka i poloneza, a być może także polskich dam. To, co sam Liszt napisał o Chopinie, przepełnione jest podziwem i serdeczną przyjaźnią. Jako człowiek i artysta pozostał Chopin w pamięci Liszta „duszą czystą”, „wzorem moralności”, wysublimowanego człowieczeństwa. W tych stwierdzeniach streszcza się stosunek Liszta do odmiennego przecież stylem i charakterem przyjaciela i nie ma powodu, by wątpić w ich szczerość.
W odniesieniu do twórczości – obok podziwu i zachwytów – pojawiają się też u Liszta zarzuty. Uważał, że Chopin był niedościgłym mistrzem fortepianowej miniatury, ale że wielkie formy, jak koncerty czy sonaty, nie wychodziły mu najlepiej. A Chopin „późny”, ten od „Poloneza‑Fantazji” i „Barkaroli” począwszy, był dla Liszta nazbyt ekspresjonistyczny, muzyka niosła w sobie widoczne ślady rozwijającej się w nim choroby. Potrafił jednak ten sąd odwołać. Uczynił to na jednym z kursów pianistycznych w Weimarze, przyznając, że utworów tych, arcydzielnych, wówczas nie rozumiał, że musiał do nich dojrzeć. Osobiście biografię Liszta lubię i cenię. Rysuje w niej Chopina jako osobę żywą i prawdziwą.
A co do momentów krytycznych: również i sam Liszt sporo się z powodu Chopina mógł nacierpieć. Któregoś roku, chyba w 1844, zjechali się w Paryżu, by dać serię koncertów w tym samym czasie, Liszt i Thalberg – dwaj pianiści uznani za najwybitniejszych wirtuozów swoich czasów. Koncerty odbywały się na przemian, było to coś na kształt pianistycznych igrzysk. Pisał o tym wspaniale Heine; ale nie potrafił do swojej recenzji nie włączyć osoby Chopina. To on był dla poety punktem odniesienia.
Zdarzały się także recenzje niepozbawione humoru. Już parę lat wcześniej, w roku 1838, można było w „Revue et Gazette Musicale” przeczytać opinię jednego z renomowanych paryskich recenzentów: „Na pytanie, kto jest pierwszym pianistą świata, Liszt czy Thalberg, odpowiedź jest jedna: Chopin”. Nie zapomnijmy, że estetycznie Liszt i Chopin żyli w odmiennych światach. Jak relacjonuje wspomniany już Brzowski, nie lubili też występować wspólnie na jednym koncercie. Jakby unikali konfrontacji… Estetyczną, ale i artystyczną dychotomię dostrzegł już Balzac, który podobno kiedyś ujął to w zdaniu: „Liszt to diabeł. Chopin to anioł”.Pewnie przesadził, ale coś w tym jednak jest. Kiedy czyta się słowa Liszta dziś, zaskakują one nabożnym wręcz stosunkiem do przyjaciela. „Ulegając osobistemu urokowi Chopina, nie miało się sposobności do refleksji. Wszystko w nim było tak harmonijne, że – żadnego komentarza. W jasnym spojrzeniu niebieskich oczu więcej było dowcipu niż rozmarzenia: miły, łagodny uśmiech nigdy nie miał w sobie goryczy” – pisze o Chopinie Liszt.
dwutygodnik.com- Strona Kultury. Dom Spotkań z historią Warszawa.
Niccolò Paganini - nie tylko wykonawca muzyki
Paganini, którego nie znamy... .
Szczególne wyzwanie dla skrzypków stanowi Karnawał wenecki (Il Carnevale di Venezia) op. 10 Paganiniego. Jest to cykl wariacji na temat popularnej neapolitańskiej piosenki O mamma, mamma cara. Za chwilę wysłuchamy tematu i pięciu wariacji z tego cyklu. Wymieńmy swoje uwagi na temat kompozycji po zakończeniu jej odtwarzania.
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/D4VSUSX9D
Utwór muzyczny: Niccolò Paganini, Wariacje „Il Carnevale di Venezia” op. 10 (temat i wariacje I‑V). Kompozycja posiada umiarkowane tempo. Cechuje się spokojnym charakterem. Trwa 3 min.
Paganini zasłynął także jako autor wariacji na temat hymnów narodowych Austrii i Anglii. Wysłuchajmy Wariacji God save the Queen na temat angielskiego hymnu. Zwróćmy uwagę na rozwiązania, jakie zastosował kompozytor w celu przeobrażenia tematu. Spróbuj porównać z oryginalną wersją hymnu.
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/D4VSUSX9D
Utwór muzyczny: Niccolò Paganini, „Wariacji God save the Queen” op. 9 (temat i wariacje I‑III). Kompozycja posiada umiarkowane tempo. Cechuje się spokojnym charakterem. Trwa 2 min. 39 sek.
Poza kompozycjami na skrzypce Niccolò Paganini zostawił po sobie także utwory solowe i kameralne na wiolę, wiolonczelę i gitarę. Za chwilę wysłuchamy pierwszej z 37 sonat na gitarę solo op. 84 Paganiniego. Zwróć uwagę na brzmienie instrumentu i technikę wykonania dzieła.
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/D4VSUSX9D
Utwór muzyczny: Niccolò Paganini, „37 Sonat na gitarę solo” op. 84, sonata nr 1 A‑dur. Kompozycja posiada umiarkowane tempo. Cechuje się spokojnym charakterem. Trwa 2 min. 25 sek.
Podsumowanie
Niccolò Paganini był włoskim skrzypkiem, altowiolistą, gitarzystą i kompozytorem, żyjącym w latach 1782–1840. Wsławił się jako niezrównany wirtuoz skrzypiec. Swoją grą, wyglądem i sposobem zachowania przyciągał rzesze zainteresowanych, a jego niespotykane umiejętności stały się tematem plotek (na przykład o domniemywanym pakcie skrzypka z diabłem). Paganini zrewolucjonizował technikę gry na instrumencie, w niespotykany wcześniej sposób wykorzystując możliwości lewej ręki, łącząc pizzicato z grą smyczkiem i wprowadzając sztuczne flażolety. Kompendium techniki ujął w swoim najbardziej znanym dziele 24 kaprysach na skrzypce solo op. 1. Paganini – kompozytor wsławił się przede wszystkim jako autor utworów na skrzypce solo (głównie wariacji, jak np. Karnawał wenecki op. 10 czy Wariacje na temat hymnu God save the Queen), a także na skrzypce i orkiestrę (sześć koncertów, w tym najbardziej znane: D‑dur op. 6 i h‑moll op. 7). Skomponował także liczne solowe i kameralne utwory na wiolę, wiolonczelę czy gitarę.
Do muzyki Paganiniego odnosili się liczni kompozytorzy – zarówno mu współcześni, jak i późniejsi: Fryderyk Chopin, Robert Schumann, Franciszek Liszt, Johannes Brahms, Karol Szymanowski, Sergiej Rachmaninow czy Witold Lutosławski. Mit Paganiniego przetrwał do czasów współczesnych, o czym świadczyć może nakręcony w 2013 r. film pod tytułem Paganini: Uczeń diabła w reżyserii Bernarda Rose'a.