Stanisław Trembecki, wnikliwy obserwator: Sofijówka, bajka Wilk i baranek
Powstanie Zofiówki

Romantyczna legenda głosi, że Sofiówka nazywana także Zofijówką (Zofiówką) miała być niespodzianką Stanisława Szczęsnego PotockiegoStanisława Szczęsnego Potockiego dla Zofii. W rzeczywistości żona właściciela dóbr humieckich była pomysłodawczynią parku.

Potocka była zafascynowana ogrodami i parkami tworzonymi wówczas w Rzeczypospolitej przez właścicieli majątków ziemskich. Gościła m.in. w słynnej nieborowskiej Arkadii należącej do Heleny Radziwiłłowej oraz w Aleksandrii stworzonej przez rodzinę Branickich w Białej Cerkwi. Pierwotnie żona Szczęsnego Potockiego marzyła o zakupie dóbr ziemskich na Krymie i stworzeniu tam romantycznego ogrodu. Ostatecznie para zdecydowała się zrealizować przedsięwzięcie w Humaniu. Wykonanie projektu parku oraz koordynację prac w przyszłej Sofiówce powierzono kapitanowi Ludwikowi Metzellowi. Realizacja planów Potockich kosztowała niemal 20 milionów ówczesnych złotych. Każdego dnia w parku pojawiało się około 1000 pracowników mających wcielać w życie rozliczne fantazje właścicieli.

W roku 1804 w rezydencji Potockich w Tulczynie zjawił się poeta Stanisław TrembeckiStanisław Trembecki, który towarzyszył wcześniej królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu na wygnaniu w Grodnie oraz Petersburgu. Potocki zamówił u Trembeckiego poemat mający sławić uroki humańskiej arkadii, którą goście porównywali do legendarnych . Trembecki – wytrawny zdawał sobie sprawę z tego, że opowieść o ogrodzie musi być także hołdem złożonym Szczęsnemu Potockiemu i jego żonie.
Licząca 520 wersów Sofijówka w sposobie topograficznym opisana wierszem została wydana w 1806 roku, w Wilnie. Jak pisze Mieczysław Klimowicz:
OświeceniePoemat ten przyczynił się najbardziej do sławy pośmiertnej stanisławskiego poety. W roku 1815 podczas kongresu wiedeńskiego ukazało się osobne wydanie Sofijówki wraz z przekładem francuskim Lagarde‑Chambonasa. Na liście subskrybentów znajdował się car, król duński i inne wybitne osobistości. W wileńskim wydaniu z 1822 roku komentarz do poematu napisał Adam Mickiewicz, szczególny wielbiciel poezji Trembeckiego, który wiersze Sofijówki o „Tyburu spadających wodach” i „strasznym Pausylipu skalistym wydrożu” wprowadził niemal bez zmian do Pana Tadeusza.
Źródło: Mieczysław Klimowicz, Oświecenie, Warszawa 1999, s. 210.
Poemat opisowy Trembeckiego odbiega od ówczesnego wzorca tego gatunku – Trembecki nie buduje w Sofijówce szeregu obrazów poetyckich szczegółowo opisujących rzeczywistość. Odwołuje się do niej, ale jego głównym celem jest wyrażenie określonego światopoglądu, sposobu widzenia natury i miejsca w niej człowieka. Oś kompozycyjną poematu stanowi przechadzka po humańskim parku. Bohater liryczny nie podziwia jednak wyłącznie widoków, samych opisów Sofiówki jest tu raczej niewiele. Jak zauważa Marcin Cieński:
Pejzaże oświeconych. Sposoby przedstawiania krajobrazu w literaturze polskiej w latach 1770–1830Główne zadanie opowieści polega na odczytywaniu kulturowych i filozoficznych treści, jakie wyobraźnia – najpierw projektanta parku, a następnie poety – związała z poszczególnymi znajdującymi się w ogrodzie elementami. Sofijówka jest podanym w eleganckiej klasycystycznejklasycystycznej formie wykładem materialistycznej postawy Trembeckiego, jego – zaczerpniętych od antycznych filozofów – myśli o losach materii i naturze człowieka. Ogród został w tym poemacie potraktowany jako system znaków odsyłających do tradycji, jako świadectwo kultury człowieka, a nie tylko zręczności w postępowaniu z przyrodą. Trembecki nawiązał więc do roli, jaką ogrody odgrywały w historii ludzkości począwszy od raju – były nie tylko miejscem szczęśliwym i pięknym, ale również punktem wyjścia refleksji o istocie człowieka.
Źródło: Marcin Cieński, Pejzaże oświeconych. Sposoby przedstawiania krajobrazu w literaturze polskiej w latach 1770–1830, Warszawa 2001, s. 96.
Ogrody w czasach oświecenia

Zakładanie ogrodów stało się w XVIII wieku odrębną dziedziną sztuki. Istniały wówczas dwa podstawowe style ich urządzania. Pierwszy, określany mianem „francuskiego”, rozwijał się już wcześniej, przede wszystkim w wieku XVII, a najwspanialszą jego manifestacją są ogrody wersalskie, stworzone na zlecenie króla Francji, Ludwika XIV. Ogród w stylu francuskim był podporządkowany zasadom geometrii – naturę ujarzmiono, wytyczając alejki oraz nadając wymyślne kształty roślinom i drzewom. Założenia tego typu postrzegano jako dzieła sztuki dekoracyjnej, mające symbolizować harmonię i przejrzystość świata, ukazywać uniwersalne piękno i ład otaczającej człowieka rzeczywistości.

Główną ideą ogrodu angielskiego była zgodność z naturą, naturalność. Stylizowano je w taki sposób, aby zatrzeć wrażenie ingerencji ogrodnika. Podstawową linią stosowaną w ogrodach tego typu była krzywizna – ścieżki wiły się kapryśnie, zapraszając do spaceru, którego celem było odczucie bliskości z naturą, zgodności z nią. W ogrodach angielskich istotną rolę odgrywały starannie zaprojektowane i wtapiane w tkankę danego miejsca budowle: antyczne świątynie, pseudogotyckie zamki, chińskie pagody, sztuczne ruiny. Stanowiły one element określonego programu kulturalnego wpisanego w ogród za pośrednictwem różnego rodzaju znaków – oprócz budowli były to również napisy, rzeźby, nazwy miejsc.
O bajkach

Przypomnij sobie definicję bajki oraz jej podział odmiany gatunkowe.
Ezop i La Fontaine
Ezop
legendarny grecki bajkopisarz wywodzący się z Frygii w Azji Mniejszej. Prawdopodobnie żył w VI wieku p.n.e. Tradycja mówi, że był niewolnikiem.
Jego kierowane do dorosłych bajki nie zachowały się w oryginale, przetrwały m.in. dzięki przeróbkom łacińskiego twórcy – FedrusaFedrusa. Literaturze polskiej przyswoił je na początku XVI stulecia Biernat z Lublina.
Jean de La Fontaine
czołowy przedstawiciel klasycyzmu francuskiego, autor około 250 bajek. Ukazywały się one stopniowo od 1665 roku. Wprawdzie czerpał tematy od poprzedników, ale realizował je w indywidualny sposób: pisał utwory stosunkowo obszerne, pełne liryzmu.
Bajki o wilku i baranku (owieczce) znaleźć można w zbiorach różnych autorów. Oczywiście między realizacjami tematu występują pewne różnice, ale są też bardzo widoczne podobieństwa. Dotyczy to zwłaszcza historii, w której główni bohaterowie spotkali się u wodopoju.
Tę opowiastkę wymyślił Ezop – jeden z najważniejszych bajkopisarzy w dziejach, twórca uważany za pomysłodawcę gatunku.
Wiele wieków po Ezopie, a około 150 lat po Biernacie z Lublina, bajkę o baranku napisał jeden z najwybitniejszych bajkopisarzy w dziejach literatury światowej – francuski twórca Jean de La FontaineJean de La Fontaine.
Stanisław Trembecki
La Fontaine kojarzony jest z oświeceniem. We Francji klasycystycznaklasycystyczna odmiana oświecenia trwała w stuleciu XVII, w Polsce – w wieku XVIII. Nic zatem dziwnego, że właśnie wtedy pojawiło się szczególnie wiele tłumaczeń i parafrazparafraz dzieł francuskiego bajkopisarza. Część z nich wyszła spod pióra Stanisława Trembeckiego.

Stanisław Trembecki
przedstawiciel klasycyzmu stanisławowskiego, poeta i tłumacz. Urodził się prawdopodobnie w 1739 roku. Po śmierci ojca wiódł życie złotego młodzieńca, więc szybko roztrwonił majątek, m.in. na grę w karty i podróże. W trakcie pobytów we Francji (1765–1768 i 1769–1772) zetknął się z kulturą oświeceniową – tam też z hulaki stał się świadomym (choć wciąż dość lekko traktującym świat) wyznawcą idei libertynizmu, hedonizmu, racjonalizmu, wreszcie deizmu, a nawet materializmu. Związał się (chyba przypadkowo) z konfederacją barską. Zdradził jednak tajemnice konfederatów (w tym plan zabicia Stanisława Augusta Poniatowskiego) i odtąd był związany z dworem króla. Władca wciąż musiał wspomagać finansowo swego szambelana i nadwornego poetę – powodowało to liczne konflikty między królem a Trembeckim.
Szukając wyjścia z kłopotów, poeta planował bogaty ożenek (przeszkodziła mu w tym m.in. choroba weneryczna), wreszcie – wybór stanu duchownego. W trakcie Sejmu Wielkiego i insurekcji kościuszkowskiej nie angażował się zbytnio; zresztą żadne ze stronnictw nie darzyło go zaufaniem. Po detronizacji króla w 1795 roku wyjechał z nim z Warszawy i towarzyszył mu do jego śmierci w Petersburgu. Ostatnie lata, zmęczony życiem i nieco zdziwaczały, spędził we włościach Szczęsnego Potockiego w Tulczynie, gdzie zmarł w 1812 roku.
Wilk i baranek
'Wilk i baranek' Stanisława TrembeckiegoWiersz zatytułowany Wilk i baranek ukazał się drukiem w roku 1776, w trzynastym tomie 'Zabaw Przyjemnych i Pożytecznych' – pierwszego polskiego czasopisma literackiego. Mieścił się w grupie ośmiu bajek objętych wspólnym tytułem: Bajki niektóre Ezopa, w guście de La Fontaine ile możności tłumaczone. O autorstwie Trembeckiego informował dołączony do pisma w roku następnym spis treści, podając przejrzysty dla współczesnych kryptonim: S.T.S.J.K.Mci (tj. Stanisław Trembecki, Szambelan Jego Królewskiej Mości).
Źródło: „Wilk i baranek” Stanisława Trembeckiego, [w:] Przemysława Matuszewska, Lekcje czytania. Eksplikacje literackie. Część 1, Warszawa 1991, s. 331, red. Władysław Dynak, Aleksander Wit Labuda, s. 331.
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/DF8JL3GKF
Bajkę Jeana de La Fontaine'a pod tytułem „Wilk i baranek" w tłumaczeniu Stanisława Trembeckiego czyta Krzysztof Kulesza
Wilk i baranekRacyja mocniejszego zawsze lepsza bywa.
Zaraz wam tego dowiodę.
Gdzie bieży krynica żywa,
Poszło jagniątko chlipać sobie wodę.
Wilk tam na czczo nadszedłszy, szukając napaści,
Rzekł do baraniego syna:
'I któż to zaśmielił waści,
Że się tak ważysz mącić mój napitek?
Nie ujdzie ci bez kary tak bezecna wina'.
Baranek odpowiada, drżąc z bojaźni wszytek:
'Ach, panie dobrodzieju, racz sądzić w tej sprawie
Łaskawie.
Obacz, że niżej ciebie, niżej stojąc zdroju
Nie mogę mącić pańskiego napoju'.
'Cóż? Jeszcze mi zadajesz kłamstwo w żywe oczy?!
Poczkaj no, języku smoczy,
I tak rok‑eś mię zelżyłrok‑eś mię zelżył paskudnymi słowy'.
Cysiam jeszczeCysiam jeszcze, i na tom poprzysiąc gotowy,
Że mnie przeszłego roku nie było na świecie'.
'Czy ty, czy twój brat, czy który twój krewny,
Dość, że tego jestem pewny,
Że wy mi honor szarpiecie;
Psy, pasterze i z waszą archandyjąarchandyją całą
Szczekacie na mnie, gdzie tylko możecie.
Muszę tedy wziąć zemstę okazałą'.
Po tej skończonej perorze
Łapes jak swego i zębami porze.Źródło: Stanisław Trembecki, Wilk i baranek, [w:] Zdzisław Libera, Poezja polska wieku XVIII, Warszawa 1976, s. 247.
Bajkopisarze dążyli do przekazania morału na kilka sposobów. Krytycy nie oceniali jednakowo użycia tych sposobów. Najbardziej zalecane było tak jasne sformułowanie fabuły, aby idea wynikała po prostu z całego dzieła. Nieco mniej ceniono umieszczanie morału w postaci sentencji kończącej utwór. Najwięcej zarzutów stawiano tym autorom, którzy sens bajki podawali od razu, na początku. Twórcy jednak stosowali te metody w zależności od własnej inwencji, głosy krytyków nie miały w tej kwestii wielkiego znaczenia.
Dobór bohaterów w bajkach nie jest przypadkowy. Najczęściej były to zwierzęta dobrze znane czytelnikowi – twórca nie musiał wyjaśniać, jak wygląda zwierzę, czym się odżywia, jakie ma obyczaje… Zachowanie zwierząt w bajkach oświeceniowych powinno być przewidywalne: wilk powinien chcieć pożreć baranka, baranek powinien bać się drapieżnika.
'Wilk i baranek' Stanisława TrembeckiegoStanisław Trembecki powtórzył po raz kolejny tę samą historię. W jakim celu? Oczywiście, można przyjąć, że chciał jeszcze raz podkreślić, że brutalna siła zwycięża w prawdziwym świecie – silniejszy ma zawsze rację! Świadomość twórcy, że czytelnik już od pierwszego wersu wie, jakie będzie zakończenie, paradoksalnie działała też na korzyść poety czy pisarza. Odbiorca mógł się wtedy skoncentrować nie na tym: 'co', ale na tym: 'jak'; nie na treści, lecz na formie.
'Właśnie za formę (zwłaszcza styl) ceni się utwory Trembeckiego do dziś.
Jaki ma sens (czy sensy) tak podana historia wilka i baranka? Czy tylko dowodzi, że światem, także ludzkim, społecznym, rządzi siła? Wydaje się, że stwierdzenie takie jest raczej punktem wyjścia bajki, niż mającym z niej wynikać wnioskiem. Zgadzałoby się z tym umieszczenie tzw. morału, czyli sentencji, na początku. Opowiedziana fabuła, oczywiście, nie podważa tej prawdy, ilustruje ją nawet – zgodnie z zapowiedzią bajarza. Ale nie do tego sprowadza się jej rola i nie na tym polega jej wartość.
Demonstrując działanie prawa przemocy [...], bajka angażuje intelektualnie i emocjonalnie, kształtuje postawę sprzeciwu wobec 'wilczych praw'.
Wysunięcie na plan pierwszy nie samego aktu przemocy, lecz działań zmierzających do jego uzasadnienia i zalegalizowania ma tu szczególną wymowę. Już współczesnym Trembeckiemu musiało przywodzić na myśl propagandę zaborców, szukającą kruczków prawnych usprawiedliwiających rozbiór Polski. [...]
Ale nie wyczerpuje [to] możliwości interpretacyjnych. Jedną z nich sugeruje Trembecki przez kontekst [...]. Przypomnijmy tytuł cyklu: Bajki niektóre Ezopa, w guście de La Fontaine ile możności tłumaczone. [...] Przyznając się otwarcie do naśladowania jego 'gustu', autor naszych bajek zdaje się zapraszać czytelnika do lektury nastawionej na szukanie w nich analogii ze znaną [...] sztuką francuskiego mistrza bajki narracyjnej. I do czerpania przyjemności estetycznej z rozpoznawania tych podobieństw:
w samej formie wiersza [...],
w sugestii, że całość słyszymy z ust mądrego opowiadacza [...],
w wyraziście zarysowanych i kontrastowo zestawionych charakterach postaci [...],
w wartkim, dramatycznym przebiegu zdarzeń [...],
w sprawności i bogactwie języka [...],
w dyskretnym humorze [...].
Źródło: „Wilk i baranek” Stanisława Trembeckiego, [w:] Przemysława Matuszewska, Lekcje czytania. Eksplikacje literackie. Część 1, Warszawa 1991, s. 331, red. Władysław Dynak, Aleksander Wit Labuda, s. 331.
Słownik
(łac. classicus – pierworzędny, pierwszej klasy) – kierunek w literaturze i sztuce nawiązujący do wzorów antycznych, cechami charakterystycznymi klasycyzmu są między innymi: ład, porządek, prostota, harmonia
swobodna przeróbka utworu literackiego, rozwijająca i modyfikująca treść pierwowzoru
(gr. mêlos – pieśń, skarga, melodia) – zapalony miłośnik muzyki
(gr. panếgyrikỏs – uroczysty) – utwór pochwalny wysławiający osoby albo zdarzenia


