Październikowa odwilż

Rok 1956 przyniósł zmiany w sposobie funkcjonowania państw Europy Środkowej i Wschodniej. Po śmierci Stalina (1953 r.) w Związku Sowieckim rozpoczęła się walka o władzę. Ostatecznie na czele partii i państwa stanął Nikita Chruszczow, który postawił sobie za cel rozliczenie zbrodni stalinowskich i zliberalizowanie polityki państwa wobec obywateli. Jego referat wygłoszony na XX zjeździe KPZS wywołał burzę i doprowadził m.in. do usunięcia ciała Stalina z mauzoleum na placu Czerwonym i pochowania go w Gori. Miało to znaczenie przede wszystkim symboliczne.

RSDTgAuS2Eac2
Nikita Chruszczow przemawiający podczas XX zjazdu KPZS na Kremlu, 1956 r.
Źródło: Wasilij Egorowa, licencja: CC BY-SA 4.0.

W marcu 1956 r. umarł Bolesław Bierut, przywódca Polski Ludowej z okresu stalinowskiego. Wydarzenie to rozpoczęło w PRL sekwencję zdarzeń prowadzącą do największego przełomu w historii komunistycznej Polski. Pod koniec czerwca tego samego roku na ulice Poznania wyszli robotnicy. Początkowe protesty na tle ekonomicznym szybko przekształciły się w wybuch przemocy na dużą skalę oraz interwencję wojska, która doprowadziła do śmierci kilkudziesięciu osób. Jednocześnie w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR)Polska Zjednoczona Partia Robotnicza (PZPR)Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR) rozpoczęła się rywalizacja o władzę dwóch frakcji. Jedną stanowili „puławianie”puławianie„puławianie”– byli to działacze związani dotąd ze stalinowskim skrzydłem w partii, którzy jednak w 1956 r. zaczęli domagać się liberalizacji i demokratyzacji reżimu. Drugą byli „natolińczycy”natolińczycy„natolińczycy” – cieszyli się wsparciem nowego kierownictwa sowieckiego, a w swojej polityce usiłowali łączyć komunizm z nacjonalizmem oraz antysemityzmem. Ostatecznie w październiku 1956 r. zwycięstwo odnieśli puławianie – udało im się postawić na czele PZPR Władysława Gomułkę – komunistę, który kilka lat wcześniej stał się ofiarą represji obozu stalinowskiego w PRL.

Powrót do władzy Gomułki określany jest mianem „październikowej odwilży”. Nowy komunistyczny przywódca zapowiedział przeprowadzenie destalinizacji PRL. W istocie, w początkowym okresie jego rządów nastąpiła daleko idąca liberalizacja reżimu. Władza zrezygnowała ze stosowanego w okresie stalinowskim terroru i zrehabilitowała jego ofiary, przed sądami postawiono dawnych funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, który sam z kolei został zlikwidowany. Zarzucono projekt kolektywizacji rolnictwa oraz politykę sowietyzacji Polski. Zwiększyła się swoboda działania prasy, czego wyrazem był kierowany przez liberalnych działaczy partyjnych tygodnik „Po prostu”. Nastąpiła także swoista rehabilitacja powstania warszawskiego, a także odwilż w relacjach państwo–Kościół.

Sytuacja w kraju u progu rządów Gomułki

R1dEpADyP3aw81
Władysław Gomułka (1905–1982)
Źródło: Kohls, Ulrich, extracted by Fredy.00, licencja: CC BY-SA 3.0.

Dość szybko, mimo powszechnego entuzjazmu, na polskiej rzeczywistości popaździernikowej zaczęły pojawiać się rysy. W listopadzie i grudniu 1956 r. w wielu miastach odbyły się demonstracje o wydźwięku antysowieckim. Niejako przy okazji padały również hasła skierowane przeciwko niektórym członkom PZPR.

Okazało się, że Władysław Gomułka nie pragnął wcale zwycięstwa jednej z frakcji PZPR – wydawać by się mogło całkiem naturalne jego poparcie dla „puławian”, którzy właściwie wynieśli go do władzy. Wolał zajmować stanowisko arbitra w sporach, zachowując pozycję trzeciej siły. Frakcje zaś, zwalczały się i osłabiały nawzajem, gwarantując w ten sposób rosnącą pozycję I sekretarza. Po 1956 r. spór „puławian” z „natolińczykami” zaczął zresztą ustępować miejsca nowemu: „dogmatyków” – czyli zwolenników polityki autorytarnej, oraz „rewizjonistów” – rzeczników demokratyzacji państwa. Ci ostatni z czasem porzucili PZPR i podjęli antykomunistyczną działalność opozycyjną.

W styczniu 1957 r. odbyły się wybory do sejmu, które nie odbiegały szczególnie od scenariusza poprzednich wyborów. Istniała jednak poważna różnica – po raz pierwszy w parlamencie znalazło się aż 64 bezpartyjnych posłów. Na krótki czas doszło do poprawy stosunków na linii państwo–Kościół. Znikła, jak się wydawało, cenzura. Na  polskiej wsi szybko likwidowano efekty prowadzonej wcześniej kolektywizacji. Z partii usunięto wielu ludzi związanych z Urzędem Bezpieczeństwa, a utworzono Służbę Bezpieczeństwa, znacznie ograniczono uprawnienia bezpieki oraz zlikwidowano w niej wiele etatów. Wkrótce jednak władze zaczęły podejmować działania obliczone na zahamowanie tempa reform i cofnięcie niektórych zmian. Już latem 1957 r. w kraju wybuchły strajki. Jak się okazało, władza była do nich świetnie przygotowana – do ich rozpędzenia wykorzystano utworzone w grudniu poprzedniego roku Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej (ZOMO), specjalnie szkolone do walki z tłumem. Szybko, niejako „tylnymi drzwiami”, zaczęto przywracać cenzurę. Pierwszy odczuł to tygodnik „Po Prostu”, zamknięty po wakacjach 1957 r. Wprowadzono też debit – konieczność uzyskania przydziału papieru na druk dzieł literackich.

Napięte stosunki państwa i Kościoła

Wróciło także napięcie na linii państwo–Kościół. Choć początkowo ta relacja się poprawiła ze względu na zakończenie okresu internowania prymasa Polski, kardynała Stefana Wyszyńskiego, to główną płaszczyzną konfliktu stała się sprawa 1966 r., który Kościół chciał świętować jako Milenium Chrztu Polski, władza natomiast jako Tysiąclecie Państwa Polskiego. Poczynając od roku 1960, konflikt wchodził w coraz ostrzejsze stadia, by kulminację osiągnąć w latach 1965 i 1966. W tym pierwszym roku władze zareagowały szczególnie agresywnie na wystosowany w czasie II soboru watykańskiego list biskupów polskich do biskupów niemieckich, w którym znalazły się słynne słowa: „udzielamy wybaczenia i prosimy o wybaczenie”. Władze partyjne określały to stanowisko jako sprzeczne z polską racją stanu, a także jako mieszanie się Kościoła do polityki zagranicznej państwa. W następnym roku dochodziło do szykanowania księży, utrudniania obchodów świąt religijnych, m.in. rozbijania przez MO wielu procesji Bożego Ciała. Główne obchody milenijne w Gnieźnie przebiegały w atmosferze skandalu – władze odmówiły wizy papieżowi Pawłowi VI, toteż tron papieski ustawiony w Gnieźnie demonstracyjnie pozostał pusty. Sam prymas również od stycznia 1966 r. nie mógł opuścić kraju z powodu odmowy wydania paszportu. To uniemożliwiło mu choćby wizytę w Rzymie. Centralnym momentem uroczystości państwowych uczyniono dzień 22 lipca 1966 r. – rocznicę przyjęcia Manifestu PKWN. W ramach walki o umysły Polaków władze podjęły akcję „1000 szkół na tysiąclecie”. Hucznie obchodzone uroczystości państwowe stały pod znakiem akademii i defilad. Po obchodach napięcie zaczęło spadać, jednak wzajemne relacje nadal pozostały wrogie.

R1dh3zEHGuwn6
Szkoła tysiąclecia w Węgierskiej Górce, jedna z 1417 postawionych w ramach akcji na terenie całego kraju
Źródło: domena publiczna.

Konflikt na linii państwo–środowiska inteligenckie

Od początku lat 60. rosło napięcie między władzami a środowiskami inteligenckimi, szczególnie literackimi. Kulminacja nastąpiła w roku 1964. W marcu 34 pisarzy i intelektualistów podpisało się pod listem, który w kancelarii premiera złożył Antoni Słonimski. Protestowano przeciwko ograniczaniu dostępu do papieru oraz wprowadzeniu cenzury. Sprawa Listu 34 nabrała mocy po informacji, która znalazła się w serwisie Radia Wolna Europa. Władze zareagowały bardzo ostro – kilku literatów zostało aresztowanych, m.in. Melchior Wańkowicz. W 1965 r. aresztowano Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego za działalność antysocjalistyczną. Zapadły surowe wyroki – odpowiednio 3 lata oraz 3,5 roku więzienia.

Sytuacja w partii

RThA81LPvITcd1
Mieczysław Moczar (1913–1986)
Źródło: domena publiczna.

W tym czasie w partii zaczęła ujawniać się kolejna frakcja – „partyzanci”partyzanci„partyzanci”. Na jej czele stał Mieczysław Moczar, który od 1964 r. kierował Związkiem Bojowników o Wolność i Demokrację (ZBOWiD) – organizacją kombatancką podporządkowaną PZPR. Wcześniej zdobył w Związku znaczne wpływy. Oprócz tego zdołał właśnie w latach 60. zorganizować wokół siebie sporą grupę wsparcia. W poglądach „partyzantów” eksponowano wojenny etos kombatancki, dosyć szybko ujawniły się też hasła nacjonalistyczne i antysemickie. Moczar, związany z resortami siłowymi, właśnie na nich chciał opierać metody sprawowania władzy. „Partyzanci” wypowiadali się przeciwko utrzymującym się jeszcze wpływom „puławian” i choć programowo sytuowali się blisko „natolińczyków”, z nimi także nie chcieli współpracować. Oskarżali ich bowiem o uległość wobec Związku Sowieckiego i odgrywanie zbyt wielkiej roli w instalowaniu stalinizmu w Polsce. Oficjalnie Moczar deklarował lojalność wobec Gomułki, jednak zarówno on, jak i jego najbliżsi współpracownicy poufnie wypowiadali się za jego „odciążeniem” – sugerując, że władza słabła wraz z rosnącym zmęczeniem i starzeniem się. W drugiej połowie lat 60. na Śląsku wokół Edwarda Gierka, sekretarza katowickiego Komitetu Wojewódzkiego, zaczęła formować się następna grupa w partii – „technokraci”technokraci„technokraci”. Przedstawiali się jako zwolennicy odejścia od dogmatyzmu na rzecz nowoczesnych metod zarządzania. Ich hasła zawierały elementy pragmatyzmu i populizmu. Niezależną pozycję, choć bliską Moczarowi, zachowywał robiący błyskotliwą karierę szef sztabu generalnego, gen. Wojciech Jaruzelski.

Sytuacja międzynarodowa

RAnQ1xf2Dj0Sc1
Dokument podróży wystawiany emigrującym z Polski Żydom – jego wydawanie równało się ze zrzeczeniem się obywatelstwa polskiego. W 
Źródło: Magdalena Starowieyska / Polin, licencja: CC BY-SA 4.0.

Sytuacja polityczna w Polsce w roku 1967 była uwarunkowana wydarzeniami międzynarodowymi. Najsilniej odbiła się nad Wisłą „wojna sześciodniowa”, tocząca się w czerwcu między Izraelem a koalicją państw arabskich. Wobec dużych postępów armii izraelskiej Związek Sowiecki na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych zażądał zatrzymania ofensywy, a Izrael, wobec nacisków międzynarodowych, zgodził się na to. Jednak konsekwencją tej sytuacji była podjęta 9 czerwca w Moskwie decyzja o zerwaniu stosunków z państwem żydowskim. Polska zrobiła to trzy dni później. Wydarzenia te spowodowały w kraju poważne reperkusje. Dziesięć dni po moskiewskim spotkaniu Gomułka podczas VI Kongresu Związków Zawodowych wygłosił przemówienie o wymowie antysemickiej, sugerując emigrację ludności żydowskiej. Pojawiły się też słowa o „syjonistycznejsyjonizmsyjonistycznej V kolumniepiąta kolumnaV kolumnie”. Wystąpienie zostało nieco złagodzone w „Trybunie Ludu”, ale przemówienie I sekretarza na żywo było transmitowane w radiu. Wywarło piorunujący skutek – stało się sygnałem do rozpoczęcia antysemickiej nagonki, podsycanej przede wszystkim przez „partyzantów”. Czystki objęły nie tylko partię, także wiele osób bezpartyjnych pochodzenia żydowskiego straciło pracę i zostało zmuszonych do wyjazdu z Polski. Do końca roku kraj opuściło około 500 osób. Następne lata przyniosły już masową migrację: w 1968 r. wyjechało 3437, rok później 7674 osób.

W 1968 r. z kolei doszło w Czechosłowacji do serii wydarzeń określanych mianem Praskiej Wiosny. Alexander Dubček, nowy przywódca komunistyczny tego kraju, przeprowadził – pod presją społeczną – wiele reform znacząco liberalizujących system. Odbywały się one pod hasłem budowania „socjalizmu z ludzką twarzą” i wywołały duże zaniepokojenie partii komunistycznych sprawujących władzę w innych krajach regionu. Rządzący komuniści obawiali się, że sukces czechosłowackiej inicjatywy zachęci obywateli innych państw komunistycznych do zgłaszania podobnych oczekiwań, co stanowiłoby zagrożenie dla dotychczasowych elit. W efekcie – przy poparciu Władysława Gomułki – w sierpniu 1968 r. doszło do interwencji militarnej w Czechosłowacji państw Układu Warszawskiego, w tym Polski.

Niewątpliwym osiągnięciem Gomułki w polityce zagranicznej była natomiast historyczna wizyta w Polsce kanclerza Republiki Federalnej Niemiec Willy'ego Brandta. Przywódca ówczesnych Niemiec Zachodnich odwiedził w grudniu 1970 r. Warszawę, gdzie m.in. ukląkł przed pomnikiem Bohaterów Getta. W trakcie swojej wizyty podpisał umowę międzynarodową z rządem PRL, która otwierała drogę do normalizacji stosunków między oboma państwami. Traktat ten był pierwszym oficjalnym dokumentem, w którym rząd RFN uznał zachodnią granicę Polski na Odrze i Nysie.

Dziady na deskach Teatru Narodowego

Na przełomie 1967 i 1968 r. sytuacja w PRL (głównie w Warszawie) była bardzo napięta. Wystawiane na deskach Teatru Narodowego przedstawienie mickiewiczowskich Dziadów w reżyserii Kazimierza Dejmka budziło bardzo żywe reakcje. Przez władze postrzegane było jako antysowieckie i przyznać trzeba, że było w tym wiele słuszności. Władze zdecydowały, że 30 stycznia 1968 r. odbędzie się ostatni spektakl, po czym Dziady zostaną zdjęte z afisza. Wywołało to ostrą reakcję społeczną – po przedstawieniu uformował się 300‑osobowy pochód, który ruszył pod pomnik Adama Mickiewicza. Po zakończeniu demonstracji na rozchodzących się uczestników ruszyła milicja. W wyniku tej interwencji zatrzymano 35 osób. Następnego dnia Adam Michnik i Henryk Szlajfer udzielili wywiadu dziennikarzom „Le Monde”, co stało się powodem ich relegowania z Uniwersytetu Warszawskiego (UW). Sprawa Dziadów wywołała falę protestów w całym kraju. Pod koniec lutego strajkowali literaci. Na początku marca oficjalnie ogłoszono decyzję o usunięciu Michnika i Szlajfera z uczelni. Przyczyniło się to do zorganizowania 8 marca wiecu na terenie UW. Tego dnia na teren uczelni wtargnął „aktyw robotniczy” – głównie ORMO‑wcy, co doprowadziło do regularnej bitwy.

RAM2M6AZsWauN
Demonstracja na Uniwersytecie Warszawskim
Źródło: IPN, dostępny w internecie: ipn.gov.pl, licencja: CC BY-SA 3.0.

Pacyfikacja studentów

Wydarzenie to dało milicji pretekst do naruszenia immunitetu uczelni. Studenci byli brutalnie bici i zatrzymywani. Spowodowało to w kraju falę protestów studenckich, w których udział wzięło aż 17 największych ośrodków akademickich. Do końca miesiąca przez Polskę przetaczały się strajki i demonstracje. W końcu władzom udało się spacyfikować „niewłaściwe zachowania”. Wielu studentów i pracowników wyższych uczelni zostało usuniętych. Sytuacja kadrowa po tych wydarzeniach była na tyle dramatyczna, że pojawiła się kategoria „docentów marcowych” – pracowników niższego szczebla szybko awansowanych, by uczelnie mogły normalnie funkcjonować. Równolegle toczyła się antysemicka kampania kierowana przez Mieczysława Moczara i jego ludzi. Zaowocowała ona „czystką rasową” w PZPR. Miała też szerokie konsekwencje społeczne. W ciągu kilku miesięcy po marcu ’68 Polskę opuściło około 20 000 osób pochodzenia żydowskiego.

Mała stabilizacja

R8Do4pN9DwCDN1
Logo Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej
Źródło: domena publiczna.

Dojście do władzy Władysława Gomułki wywołało ogromne nadzieje w polskim społeczeństwie. Oczekiwano od niego daleko idących zmian w duchu demokratycznym i pełnej destalinizacji kraju. W istocie, Polska po 1956 r. była zupełnie innym państwem niż w okresie stalinowskim. Poziom represji – choć w kolejnych latach fluktuował – nigdy nie zbliżył się do terroru z lat 1944–1956. Z drugiej strony jednak nadzieje rozbudzone w 1956 r. zostały zawiedzione. Demokratyzacja kraju okazała się fikcyjna, a Gomułka nigdy nie potrafił wyjść poza logikę komunistycznego autorytaryzmu. Długi okres jego rządów przyniósł jednak poczucie pewnej przewidywalności – nazywany jest małą stabilizacją.

Słownik

natolińczycy
natolińczycy

potoczna nazwa nieformalnej frakcji w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, opozycyjnej wobec „puławian”, która miała się wyłonić w 1956 r., po XX zjeździe Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego; nazwa pochodzi od pałacu w warszawskim Natolinie, w którym spotykali się członkowie frakcji

partia polityczna
partia polityczna

dobrowolna organizacja społeczna mająca określony program polityczny, której celem jest jego realizacja przez zdobycie i sprawowanie władzy lub wywieranie na nią wpływu

partyzanci
partyzanci

określenie nieformalnej frakcji w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, powstałej w latach 60. XX w., głównie z inicjatywy Mieczysława Moczara i Grzegorza Korczyńskiego; nazwa nawiązywała do okupacyjnej przeszłości Moczara i Korczyńskiego, dowodzących oddziałami partyzanckimi oraz etosu kombatanckiego

piąta kolumna
piąta kolumna

określenie stosowane wobec grup obywateli będących szpiegami, sabotażystami, wrogami wewnętrznymi lub za takich uznawanych; używane w propagandzie politycznej oraz opracowaniach historycznych lub publicystycznych

Polska Zjednoczona Partia Robotnicza (PZPR)
Polska Zjednoczona Partia Robotnicza (PZPR)

partia komunistyczna utworzona przez połączenie Polskiej Partii Robotniczej i Polskiej Partii Socjalistycznej, po przeprowadzeniu czystek w ich szeregach; określana była jako realno‑socjalistyczna, sprawowała rządy w PRL

puławianie
puławianie

potoczna nazwa frakcji powstałej w kierownictwie PZPR w 1956 r.; nazwa pochodzi od zespołu modernistycznych kamienic przy ul. Puławskiej 24 i 26 w Warszawie, które przetrwały wojnę, zasiedlonych po wojnie głównie przez wysokich funkcjonariuszy partyjnych, w których mieszkali niektórzy ze zwolenników tej frakcji

syjonizm
syjonizm

(nazwa pochodzi od Syjonu – wzgórza w Jerozolimie, na którym stała świątynia Salomona) ideologia oraz ruch polityczny i społeczny, który narodził się pod koniec XIX w.; jego celem było utworzenie państwa żydowskiego na terenie ówczesnej Palestyny (odtworzenie na terenie starożytnego Izraela)

system polityczny
system polityczny

układ wszystkich partii politycznych, a także stowarzyszeń i związków zawodowych; na system składają się też normy (regulują stosunki między partiami, relacje wewnątrzpartyjne oraz stosunki między partiami a strukturami państwowymi; mogą mieć charakter uregulowań prawnych lub zwyczajów), relacje między partiami i wewnątrz nich (opisują stosunki między ugrupowaniami rywalizującymi ze sobą w celu przejęcia władzy lub współpracującymi w celu jej sprawowania), funkcje (zadania, jakie system partyjny musi wypełnić w danym systemie politycznym)

technokraci
technokraci

potoczna nazwa jednej z frakcji partii PZPR na Śląsku; zwolennicy odejścia od dogmatyzmu na rzecz nowoczesnych metod zarządzania