Jan Parandowski Mitologia. Wierzenia i podania Greków i Rzymian

Ale wróćmy raz jeszcze do podziemia. Dowiemy się tam dziwnej historii Orfeusza i Eurydyki. Orfeusz był królem‑śpiewakiem Tracji […]. Był młody i bardzo piękny. Śpiewał i grał na lutni tak pięknie, że wszystko, co żyło, zbierało się dokoła niego, aby słuchać jego pieśni i grania. Drzewa nachylały nad nim gałęzie, rzeki zatrzymywały się w biegu, dzikie zwierzęta kładły się u jego stóp i wśród powszechnego milczenia on grał. Był po prostu czarodziejem i za takiego uważały go następne pokolenia, przypisując mu wiele rozmaitych dzieł, w których wykładał zasady sztuki czarnoksięskiej.
Żoną jego była Eurydyka, nimfa drzewna, hamadriadahamadriadahamadriada. Kochali się oboje bezprzykładnie. Ale jej piękność budziła miłość nie tylko w Orfeuszu. Kto ją ujrzał, musiał ją pokochać. Tak właśnie stało się z Aristajosem. Był to syn ApollinaApolloApollina i nimfy KyrenyKyreneKyreny, tej, co lwy jedną ręką dusiła — bartnikbartnikbartnik zawołany, a przy tym dobry lekarz i właściciel rozległych winnic. Zobaczył raz Eurydykę w dolinie TempeTempeTempe. Cudniejszej doliny nie ma w całym świecie, a Eurydyka wśród łąk zielonych, haftowanych kwieciem rozmaitym, wydawała się jeszcze bardziej uroczą. Aristajos nie wiedział, że ona jest żoną Orfeusza. Inaczej byłby, oczywiście, został w domu i starał się zapomnieć o pięknej nimfie. Tymczasem zaczął ją gonić. Eurydyka uciekała. Stało się nieszczęście: ukąsiła ją żmija i nimfa umarła.
Biedny był wówczas Orfeusz, bardzo biedny. Nie grał, nie śpiewał, chodził po łąkach i gajach i wołał: „Eurydyko! Eurydyko!”. Ale odpowiadało mu tylko echo. Wtedy ważył się na rzecz, na którą nie każdy by się ważył: postanowił pójść do podziemia. Wziął ze sobą tylko swoją lutnię czarodziejską. Nie wiedział, czy to wystarczy, ale nie miał żadnej innej broni. Jakoż wystarczyło. CharonCharonCharon tak się zasłuchał w słodkie tony jego muzyki, że przewiózł go za darmo i bez oporu na drugi brzeg StyksuStyksStyksu; CerberCerberCerber, nawet sam Cerber nie szczekał! A kiedy stanął Orfeusz przed władcą podziemia, nie przestał grać, lecz potrącając z lekka struny harfy, skarżyć się zaczął, a skargi układały się w pieśni. Zdawało się, że w królestwie milczenia zaległa cisza większa i głębsza niż zwykle. I stał się dziw nad dziwy: ErynieErynieErynie, nieubłagane, okrutne, bezlitosne Erynie płakały!

Hades oddał Orfeuszowi Eurydykę i kazał ją Hermesowi wyprowadzić na świat z powrotem. I jedno jeszcze powiedział: Eurydyka iść będzie za Orfeuszem, za nią niech kroczy Hermes, a Orfeusz niech pamięta, że nie wolno mu oglądać się poza siebie. Poszli. Droga wiodła przez długie, ciemne ścieżki. Już byli prawie na górze, gdy Orfeusza zdjęło nieprzezwyciężone pragnienie: spojrzeć na żonę, bodaj raz jeden. I w tej chwili utracił ją na zawsze. Hermes zatrzymał Eurydykę w podziemiu, Orfeusz sam wyszedł na świat. Próżno się wszędzie rozglądał: nigdzie jej nie było. Nadaremnie dobijał się do bram piekieł: nie wpuszczono go po raz wtóry.
Orfeusz wrócił do Tracji. Skargami swymi napełniał góry i doliny. Pewnej nocy trafił na dziki, rozszalały orszak bakchicznyorszak bakchicznyorszak bakchiczny i obłąkane menadymenadymenady rozerwały jego ciało na sztuki. Głowa spadła do rzeki i mimo że była już zimna i bez życia, jeszcze zmartwiałymi ustami powtarzała imię Eurydyki. Popłynęła aż do morza i zatrzymała się na wyspie Lesbos. Tu ją pochowano i na jej grobie powstała wyrocznia. Muzy, którym Orfeusz wiernie służył przez całe życie, pozbierały rozrzucone jego członki i pogrzebały je u stóp Olimpu.

para Źródło: Jan Parandowski, Mitologia. Wierzenia i podania Greków i Rzymian, Warszawa 1979, s. 155–157.
R377Z869NZSEP
Ćwiczenie 1
Wiesz już, że Orfeusz był królem Tracji. Wskaż, na obszarze których współczesnych państw położona była ta starożytna kraina. Możliwe odpowiedzi: 1. Grecja, 2. Albania, 3. Turcja, 4. Włochy, 5. Bułgaria, 6. Rumunia
RXROEN76GPSTU
Ćwiczenie 2
lustracja przedstawia obraz Henri‑Jean Guillaume Martina pt. „Orfeusz w lesie”. W centrum obrazu na leśnej polanie stoi mężczyzna w białych szatach; gra na lirze. Wokół rosną drzewa. Na polanę pada rozproszone światło słoneczne.
hamadriada
bartnik
Kyrene
Tempe
Charon
Styks
Cerber
Erynie
orszak bakchiczny
menady
Apollo
1
Polecenie 1

Pomijając pierwszy akapit, nadaj tytuły poszczególnym częściom tekstu Jana Parandowskiego. Tytuły powinny mieć formę równoważników zdań.

R1LGR878XT6VV
I akapit. Tytuł (Uzupełnij). II akapit. Tytuł (Uzupełnij). III akapit. Tytuł (Uzupełnij). IV akapit. Tytuł (Uzupełnij).
1
Ćwiczenie 3

Wyjaśnij, dlaczego Orfeusz uznawany był za niezwykłego artystę.

R1FZNT2ZA9319
(Uzupełnij).
1
Ćwiczenie 4

W jaki sposób „Orfeusz wiernie służył przez całe życie” Muzom?

R1DMAA6E6NUFN
(Uzupełnij).
1
Ćwiczenie 5

Określ funkcję zastosowania zdań wykrzyknikowych przez Parandowskiego w akapicie rozpoczynającym się słowami: „Biedny był wówczas Orfeusz, bardzo biedny”.

R1LO3RVAPQC7J
(Uzupełnij).
1
Ćwiczenie 6

Podaj co najmniej dwie hipotezy wyjaśniające, dlaczego – mimo wyraźnego zakazu – Orfeusz odwrócił się, by spojrzeć na żonę.

RXJX7KDVNR65M
(Uzupełnij).
1
Ćwiczenie 7

Czy Orfeusz pogodził się z ostateczną utratą Eurydyki? Uzasadnij swoje stanowisko, odwołując się do treści mitu.

R9UBQQXNF5HSP
(Uzupełnij).