Sprawdź się
Poniższy wykres przedstawia, jak sportowcy wyczynowi oceniają wpływ regularnego stosowania dopingu na ich zdrowie.

Studium przypadku – mężczyzna niestosujący już dopingu.
Mężczyzna w wieku 25 lat. W sport, konkretnie podnoszenie ciężarów, zaangażował się jako nastolatek i startował w zawodach tej dyscypliny. W tym czasie zetknął się z zawodnikami, którzy chcąc poprawić swoje wyniki, stosowali doping. Zrezygnował z podnoszenia ciężarów właśnie pod wpływem obserwacji, że wykorzystywanie niedozwolonych substancji może być niezbędne do osiągania sukcesów, oraz obawy o konsekwencje zdrowotne takich treningów. Od tego czasu postawił na trening siłowy, ukierunkowany na budowę sylwetki. Ćwicząc wraz z bratem i społecznością niewielkiej, lokalnej siłowni, na wzór trenujących kolegów wprowadził do stylu życia suplementy, odżywki i dietę, aby zwiększyć efektywność treningów. Zaobserwował, że w tym celu stosunkowo popularnie stosowany jest również doping i postanowił wypróbować jeden z takich środków. Wybrał taki, który jego zdaniem miał najmniejsze skutki uboczne. Jednak po jednym cyklu zrezygnował, rozczarowany nietrwałością efektów, a co za tym idzie – koniecznością regularnego sięgania po niedozwolone substancje. W jego ocenie miałoby to już negatywne konsekwencje zdrowotne.

Przeprowadzono badanie ankietowe, w którym zapytano respondentów, czy substancje i metody dopingujące powinny być ich zdaniem dozwolone czy też zabronione.
Zdecydowana większość społeczeństwa Polski, włącznie ze sportowcami amatorami oraz sportowcami wyczynowymi, uważa, że świadome stosowanie substancji i metod dopingujących jest niemoralne w każdym przypadku. Jednak dla około jednej czwartej Polaków oraz sportowców trenujących amatorsko stosowanie dopingu jest dopuszczalne w niektórych przypadkach. Wyniki badania przedstawia wykres.