RDTf13p2nisfy1
Ulica w Wilnie – mieście, w którym powstało Towarzystwo Filomatów (1817) Ulica w Wilnie – mieście, w którym powstało Towarzystwo Filomatów (1817) Źródło: Zygmunt Vogel, XIX wiek, Muzeum Narodowe, Kraków, domena publiczna.
Ulica w Wilnie – mieście, w którym powstało Towarzystwo Filomatów (1817)
Zygmunt Vogel, XIX wiek, Muzeum Narodowe, Kraków, domena publiczna

Ludzie odczuwają potrzebę życia w grupie i łączenia się we wspólnoty. Często przyjmują one formę dobrowolną, ale zorganizowaną i skupioną wokół konkretnego celu. Czasami wspólnota ma nieformalną strukturę, a jej członków łączą silne więzi emocjonalne. Wspólnotę mogą łączyć: bezwarunkowość przynależności, duchowość, ekskluzywność oraz tradycja.

Już wiesz

1) Przygotuj informacje na temat organizacji pozarządowych, towarzystw i fundacji, które działają w twoim miejscu zamieszkania. Jaki mają one charakter? Jakie są ich cele?

2) Zapoznaj się z wybranymi listami filomatów. Określ styl i tematykę wypowiedzi nadawców.

3) Zastanów się nad pojęciem 'hymnu pokolenia'.

j0000000DKB2v23_0000000J
JPOL_E3_E4_Tekstykultury

Towarzystwo Filomatów

JPOL_E3_E4_Tekstykultury
R6pmo3Jgqa5Qy11
zadanie interaktywne
JPOL_E3_E4_Tekstykultury

Towarzystwo Filomatów (gr. „miłośników nauki”) powstało na Uniwersytecie Wileńskim 1 października 1817 roku. Członkami założycielami byli studenci dwóch wydziałów – matematyczno‑przyrodniczego i literackiego: Tomasz Zan, Adam Mickiewicz, Jan Czeczot, Onufry Pietraszkiewicz, Józef Jeżowski i Franciszek Malewski. Najważniejsze cele, jakie realizowano w ramach działalności Towarzystwa, to: samokształcenie (np. wspólne czytanie i omawianie własnych utworów, także interpretowanie dzieł literackich) oraz doskonalenie własnego charakteru. Z czasem na spotkaniach filomatów zaczęto poruszać tematy społeczne, polityczne i patriotyczne.

Ogniwem scalającym grupę młodych ludzi była szczera przyjaźń, łączyły ich wspólne idee i zainteresowania. Kandydaci na członków Towarzystwa musieli wykazać się patriotyzmem i odwagą, składali deklaracje o działalności związanej z uświadamianiem i doskonaleniem narodu oraz kształtowaniem postawy obywatelskiej.

Filomaci akcentowali hasła solidaryzmu społecznego, promowali wspólną pracę w celu zbudowania dobrego społeczeństwa. Krytykowali społeczny egoizm, natomiast zwracali uwagę na podtrzymywanie narodowej tradycji i kultury. Wspierali pracę szkół i szkółek. Organizowali obywatelskie kluby, popularyzujące m.in. czytelnictwo na prowincji.

Towarzystwo miało charakter tajny. Jawną działalność prowadziły natomiast inne związki, m.in. Związek Filaretówj0000000DKB2v23_000tp001Związek Filaretów („młodsza gałąź” – Związek Filomatów – była nastawiona bardziej na działalność patriotyczną) i Związek Promienistych (czyli Towarzystwo Przyjaciół Pożytecznej Zabawy).

W 1823 roku Nikołajowi Nowosilcowowi – senatorowi rosyjskiemu – udało się doprowadzić do zamknięcia Towarzystwa i aresztowania jego członków oraz wywiezienia ich w głąb Rosji. Na zesłaniu znaleźli się m.in. Tomasz Zan, Adam Mickiewicz, Jan Czeczot, Józef Jeżowski, Franciszek Malewski, Onufry Pietraszkiewicz i Teodor Łoziński.

R1Wt89XIsVo021
Nikołaj Nikołajewicz Nowosilcow
Stepan Siemionowicz Szczukin, Nikołaj Nikołajewicz Nowosilcow, ok. 1808, domena publiczna
Ciekawostka
Życie polskie w XIX wiekuStanisław Wasylewski
Stanisław Wasylewski Życie polskie w XIX wieku

CO TO JEST MIŁOŚĆ PROMIENISTA?

Teorię jej stworzył Tomasz Zan, wódz filomatów wileńskich. Najwyższym szczęściem jest miłość wolna od zmysłowości. Rozkosz jej polega na wzajemnym patrzeniu na siebie, na wymianie promionków, które grając w oku człowieka są przędzą z przymiotów duszy usnutą. Trzy są najcenniejsze promionki: piękność, czułość, niewinność; otaczają one osoby zakochanych jakby aureolą, opromieniając ich życie uczuciem błogiej harmonii. Twórca tej teorii, z której zasad pokpiwał sobie jego przyjaciel, Mickiewicz, wykładał zasady swojej poetycznej, tak odległej od realnego życia teorii na pensji pani Deybelj0000000DKB2v23_000tp002Deybel w Wilnie. Feli Mickiewiczównaj0000000DKB2v23_000tp003Feli Mickiewiczówna, idealna miłość Zana, upamiętniona została w Pieśni Filaretów, którzy deklamowali też wierszyk pochwalny, zaczynający się od słów: „Zdrowaś Feli”.

j0000000DKB2v23_00000_BIB_001Stanisław Wasylewski, Życie polskie w XIX wieku, oprac. Zbigniew Jabłoński, Kraków 1962, s. 271.
Ćwiczenie 1
R1UHDtHzyGtXb1
zadanie interaktywne
Ćwiczenie 2

Znajdź w dowolnym źródle informacje na temat charakteru Adama Mickiewicza. Zapoznaj się również z wybranymi listami poety do pozostałych filomatów. Na tej podstawie dokonaj krótkiej charakterystyki Mickiewicza, której zabrakło w obejrzanej przez ciebie interaktywnej galerii, przedstawiającej członków Towarzystwa Filomatów.

uzupełnij treść
j0000000DKB2v23_000tp001
j0000000DKB2v23_000tp002
j0000000DKB2v23_000tp003
j0000000DKB2v23_0000001L

Pieśń filaretów

JPOL_E3_E4_Tekstykultury
RQX71PL6RYP7N1
Wileńska biblioteka uniwersytecka Wileńska biblioteka uniwersytecka Źródło: M. Januševič, XIX wiek, domena publiczna.
Wileńska biblioteka uniwersytecka
M. Januševič, XIX wiek, domena publiczna
JPOL_E3_E4_Tekstykultury
RtPd01uBGPCNL1
Członkowie Towarzystwa Filomatów i Filaretów
1889, domena publiczna
Pieśń filaretówAdam Mickiewicz
Adam Mickiewicz Pieśń filaretów

Hej, użyjmy żywota!
Wszak żyjem tylko raz;
Niechaj ta czara złota
Nie próżno wabi nas.

Hejże do niej wesoło!
Niechaj obiega w koło,
Chwytaj i do dna chyl
Zwiastunkę słodkich chwil!

Po co tu obce mowy,
Polski pijemy miód;
Lepszy śpiew narodowy
I lepszy bratni ród.

W ksiąg greckich, rzymskich steki
Wlazłeś, nie żebyś gnił;
Byś bawił się jak Greki,
A jak Rzymianin bił.

Ot tam siedzą prawnicy,
I dla nich puchar staw,
Dzisiaj trzeba prawicy,
A jutro trzeba praw.

Wymowa wznieść nie zdoła
Dziś na wolności szczyt;
Gdzie przyjaźń, miłość woła,
Tam, bracia, cyt! tam cyt!

Kto metal kwasi, pali,
Skwasi metal i czas;
My ze złotych metali
Bacha ciągnijmy kwas.

Ten się śród mędrców liczy,
Zna chemiją, ma gust,
Kto pierwiastek słodyczy
Z lubych wyciągnął ust.

Mierzący świata drogi,
Gwiazdy i nieba strop,
Archimed był ubogi,
Nie miał gdzie oprzeć stop.

Dziś gdy chce ruszać światy
Jego Newtońska Mość,
Niechaj policzy braty
I niechaj powie: dość.

Cyrkla, wagi i miary
Do martwych użyj brył;
Mierz siłę na zamiary,
Nie zamiar podług sił.

Bo gdzie się serca palą,
Cyrklem uniesień duch,
Dobro powszechne skalą,
Jedność większa od dwóch.

Hej, użyjmy żywota!
Wszak żyjem tylko raz;
Tu stoi czara złota,
A wnet przeminie czas.

Krew stygnie, włos się bieli,
W wieczności wpadniem toń;
To oko zamknie Feli,
To Filarecka dłoń.

j0000000DKB2v23_00000_BIB_002Adam Mickiewicz, Pieśń filaretów, [w:] tegoż, Wybór poezyj, t. 1, oprac. Czesław Zgorzelski, Wrocław 1997, s. 69–72.

Po przeczytaniu Pieśni filaretów wykonaj następujące polecenia:

Ćwiczenie 3.1
R1K2JEdA6sp7i1
zadanie interaktywne
Ćwiczenie 3.2

Wskaż postać mówiącą w utworze.

Ćwiczenie 3.3

Określ, co znaczą w utworze dla młodych, beztroskich ludzi: serce, dusza i uniesienie.

Ćwiczenie 3.4

Przypomnijcie założenia filozofii epikurejskiej. Wyobraźcie sobie, jaki dziś mógłby być Epikur i jak mógłby spędzać wolny czas.

Ćwiczenie 3.5

Przywołaj konstrukcje gramatyczne, które świadczą o apelu, wezwaniu do wspólnego biesiadowania. Które elementy utworu odzwierciedlają jego dynamikę?

Ćwiczenie 3.6

Poza swobodnym i lekkim charakterem utworu można odnaleźć w tekście także głębsze myśli nawiązujące do haseł filomackich. Pracując w grupach, znajdźcie je i wypiszcie.

uzupełnij treść
Ćwiczenie 3.7

Przywołaj akcenty narodowe pojawiające się w pieśni.

Ćwiczenie 3.8

Zinterpretuj słowa: „Mierz siłę na zamiary, / Nie zamiar podług sił”.

uzupełnij treść
Ćwiczenie 3.9
Rx5itBE6m41C41
zadanie interaktywne
Ćwiczenie 4

Wskaż utwór współczesny (np. piosenkę), który może uchodzić za hymn twojego pokolenia. Czy dostrzegasz w nim jakiekolwiek podobieństwa do Pieśni filaretów?

j0000000DKB2v23_0000003K
JPOL_E3_E4_Tekstykultury

Życiorys jednego pokolenia

JPOL_E3_E4_Tekstykultury
R1jxtmFpceg6G1
Wilno Wilno Źródło: M. Januševič, 1846, domena publiczna.
Wilno
M. Januševič, 1846, domena publiczna
JPOL_E3_E4_Tekstykultury
Rówieśnicy Mickiewicza. Życiorys jednego pokoleniaAlina Witkowska
Alina Witkowska Rówieśnicy Mickiewicza. Życiorys jednego pokolenia

Gdy mniej więcej w 1815 roku rówieśnicy Mickiewicza znaleźli się w „wielkim mieście” Wilnie i gdy po wpisaniu w „album uniwersytecki” stali się studentami, nie mogli się w tych warunkach czuć pewnie i swojsko. Z zacisznych dworków i prowincjonalnych miasteczek, z uczniowskiego trybu życia przerzuceni w obcy świat, w którym wypadało im grać rolę ludzi samodzielnych. […] Młodzi z jednego powiatu lub koledzy z tej samej szkoły, odnajdując się na uniwersytecie, trzymali się razem, tworząc swego rodzaju korporacje. W ten sposób powstało np. Towarzystwo Sześciu, założone w 1819 roku przez absolwentów gimnazjum w Mińsku. Na jego członka powołany został m.in. „mińszczanin” Tomasz Zan.

Ta dość w gruncie rzeczy prymitywna zasada zrzeszania się została radykalnie przełamana przez Mickiewicza i jego przyjaciół. Powstanie Towarzystwa Filomatów jest już wyrazem innych kryteriów doboru. Filomaci bowiem upatrywali we współkolegach nie ziomków, lecz „młodzieńców” obdarzonych godnymi zaletami intelektualnymi i moralnymi. […] w październiku 1817 roku sześciu młodych chłopców zawiązało w Wilnie Towarzystwo Filomatów, tj. przyjaciół nauki. […]

Początkowo Towarzystwo, zgodnie z tym, co deklarują tzw. ustawy pierwsze, miało głównie na celu korzyść własną jego członków, płynącą z „wzajemnej w naukach pomocy”. W ideologii Związku nie mieściło się więc zrazu nic, co zapowiadałoby przyszłe utopijne państwo młodych. Ale w strukturze organizacyjnej Towarzystwa tkwiły już pewne elementy, które sygnalizowały, że nie jest to tylko zwykły związek samopomocy koleżeńskiej. Bowiem od początku istnienia Towarzystwa jego członkowie przyjęli tajność za niewzruszoną zasadę działania całej organizacji. Wobec posiedzeń poświęconych dyskusjom literackim, a one stanowiły główne zainteresowanie zebranych, nie był to warunek konieczny. […]

Znajdujemy tu wszystkie węzłowe punkty kształtowania się świadomości ideowej filomatów tych lat, zmierzających do wypracowania grupowej odrębności. Uderza już przede wszystkim dążność do zamknięcia we własnym kręgu, uznanym za społeczeństwo zorganizowane jako republika, posiadająca strukturę prawną wzorowaną na autentycznych organizacjach państwowych. Jest to koncepcja zamknięta, zwarta, polegająca na odtworzeniu w określonym, izolowanym środowisku struktury państwa republikańskiego w służbie młodości i przyjaźni. Po prostu powołanie do życia państwa młodych.

[…] Swą koncepcją państwa przyjaciół wkraczają […] filomaci na przebogaty teren utopii […].

Gdy moraliści osiemnastowieczni mówili o czasach panowania idealnego „prawa natury”, oznaczali je dosyć nieprecyzyjnie, sytuując ów metaforycznie określany złoty wiek gdzieś u początków rodu ludzkiego, niemal w przedhistorycznym illo tempore. Filomaci rozumowali bardziej historycznie, próbując, jako swego rodzaju wiek złoty potraktować świetne epoki historycznych dziejów Polski, czasy „Bolesławów, Kazimierzów, Jagiełłów, Zygmuntów”, gdzie – jak twierdził Jeżowski – „czuć szlachetnie i statecznie, myśleć gruntownie i skutecznie działać z łatwością się nauczymy”. Stanowisko to pozwalało ocalić wielkość i świętość przeszłości, tak ważną dla nich, synów podbitego narodu. Wreszcie dawało możliwość upatrywania w charakterze dawnych Polaków wielu tych cech, które przypisywano wzorowemu „człowiekowi natury”: życzliwość, otwartość, szczerość, wielkoduszność, ofiarność oraz – co już bardzo polskie – męstwo i miłość ojczyzny. […].

Filomata jest użyteczny sobie i innym poprzez pracę – oto bodaj pierwszy wniosek z dziedziny moralności praktycznej, jaki przyjęto w tym gronie. Filomaci bardzo chętnie określają siebie jako ludzi cichych, „pracy, cnocie i gorliwości oddanych”. […] Mówił o tym Jeżowski: „[…] w innych towarzystwach są ludzie różnych zdań, uczuć, charakterów; u nas każdy przyjęty musi przyjmować charakter ogólny, charakter cnoty i pracy”. […] Wzorem stał się wielki praktyk utylitaryzmu – Beniamin Franklin […].

Cóż mogło stać się podstawą dla filomackich marzeń o doskonałym człowieku i obywatelu, jeśli nie cnota? […] Szczególnie bliskie filomatom były stoickie poglądy na cnotę. Te zwłaszcza, które określały moralną postawę stoickiego mędrca. Ponieważ dla stoików cnota była dobrem najwyższym, zatem filomaci hartowali w sobie te cechy, które czyniły ich odpornymi zarówno wobec pokus, jak wobec zła świata, a zwalczali te, które mogłyby mącić ich ład wewnętrzny, spokój i zadowolenie, płynące z poczucia równowagi moralnej. Dlatego też ich uwaga była maksymalnie skupiona na etycznej naturze człowieka, jego życiu wewnętrznym, jego reakcjach na dobro i zło, pomyślność i szczęście. […]

Przyjaźń bowiem jest zarówno jednym z wielkich problemów filomackiego „państwa”, jak też intymnym motywem życia uczuciowego jego „obywateli”. Korespondencja filomatów, bardzo osobista przecież i maksymalnie szczera, notująca wiernie w ciągu kilku lat zarówno najdrobniejsze realia z życia tej grupy młodych, jak ich wielkie pasje intelektualne, sygnalizuje bezustannie, rzec by można, obsesyjnie, problem przyjaźni. […] Wielką sprawą dla filomatów była, najistotniejsza zresztą dla Oświecenia, forma przyjaźni, traktowanej jako podstawowa kategoria moralna, odgrywająca główną rolę w systemie etyki społecznej. Ludzie Oświecenia zmierzali do ukształtowania możliwie najbardziej zracjonalizowanej, dającej się rozumnie wytłumaczyć i uzasadnić osobowości ludzkiej, do ścisłego określenia praw i obowiązków człowieka. Musieli się odwołać do przyjaźni, która cieszyła się zasłużoną opinią trwałej podstawy etycznych pojęć świata starożytnego. […] Dlatego wszyscy ci, którzy wierzyli w możliwość ulepszenia człowieka, wyzwolenia go od ucisku systemów społecznych i politycznych, wszyscy ci, którzy tak chętnie budowali moralne wzory utopijnych społeczeństw doskonałych, uwielbiać musieli przyjaźń.

j0000000DKB2v23_00000_BIB_003Alina Witkowska, Rówieśnicy Mickiewicza. Życiorys jednego pokolenia, Warszawa 1962, s. 70–71.

Po przeczytaniu fragmentu książki Aliny Witkowskiej wykonaj polecenia:

Ćwiczenie 5.1

Scharakteryzuj „republikę młodych”.

Ćwiczenie 5.2

Podaj filomacką definicję przyjaźni.

Ćwiczenie 5.3

Opisz stosunek filomatów do przeszłości narodu.

Ćwiczenie 5.4

Przedstaw obraz filomackiego ideału moralnego człowieka.

Ćwiczenie 5.5

Wyjaśnij, dlaczego jednym ze wzorów stał się dla filomatów Beniamin Franklin.

Ćwiczenie 5.6

Scharakteryzuj wzór dobrego obywatela proponowany przez filomatów.

Ćwiczenie 5.7
RytSPwPUkliCN1
zadanie interaktywne
j0000000DKB2v23_0000004S
JPOL_E3_E4_Tekstykultury

Filomaci listy piszą

JPOL_E3_E4_Tekstykultury
R1BzKslM9thE31
Autograf Adama Mickiewicza
domena publiczna
JPOL_E3_E4_Tekstykultury
Korespondencja filomatów (1817–1823)
Korespondencja filomatów (1817---1823)

Owa wytrwałość w pisaniu listów właśnie z filomackiej przyjaźni się wywodzi. Te listy bowiem najdobitniej świadczyły o emocjonalnej więzi, jaka ich łączyła. Tą drogą przekazywali sobie dobre rady, słowa pociechy i otuchy, dzielili się nie zawsze dobrymi nowinami i doświadczeniami, czynili bardzo intymne nieraz zwierzenia. I o ile wzniosłe, ambitne związkowe plany kruszyły się z czasem pod naporem życiowych koniecznośći, o tyle przyjaźń – najtrwalsza i może najważniejsza wartość filomackiego Towarzystwa – pozostała i zwycięsko przeszła najcięższą próbę: próbę śledztwa, więzienia i procesu.

j0000000DKB2v23_00000_BIB_004Korespondencja filomatów (1817–1823), oprac. Marta Zielińska, Warszawa 1987, s. 8–9.
Korespondencja filomatów (1817–1823)
Korespondencja filomatów (1817---1823)

ADAM MICKIEWICZ DO JANA CZECZOTA
Wilno, ok. 25 czerwca/7 lipca 1817

Kochany przyjacielu!

Z jakim ukontentowaniem odebrałem list twój, nie będąc w mojej sytuacji, niełatwo sobie wyobrazić potrafisz. Jaką uczułem rozkosz widząc, iż się znajduje przynajmniej dusza tkliwa, litująca się nad moim nieszczęściem! Ukarało mnie niebo, żem tak długo ukrywał stan mojego serca [...]. Jak niezmierną czuję dziś chęć opowiadania swoich zgryzot! Lecz któż mnie słuchać będzie? Ciebie nie masz; nie mam więc żadnego przyjaciela. Ci, którzy się zostali, są dla mnie obcymi osobami; [...] Nie myśl, że mając powolniejszy temperament i więcej rozwagi, wolny jesteś od miłości. [...]
Cze[kam] twojego odpisu.
Adam Napoleonj0000000DKB2v23_000tp004Adam Napoleon

j0000000DKB2v23_00000_BIB_004Korespondencja filomatów (1817–1823), oprac. Marta Zielińska, Warszawa 1987, s. 8–9.
Korespondencja filomatów (1817–1823)
Korespondencja filomatów (1817---1823)

ONUFRY PIETRASZKIEWICZ DO ADAMA MICKIEWICZA

Warszawa, 23 lutego/7 marca 1821

Adamowi Onufr zdrowia i pomyślności.
List twój przyniósł opuszczonemu osłodę, ale do mnogich niepomyślności nowe jeszcze przydał – tyle razem rozdzierających i smutnych obrazów! Ale czy przeto zasypiać? Sama nawała nieszczęść hartu dodawać, a czystość zamiarów i wolne od wyrzutów sumienie, jak są nam w miejsc dóbr marnych udzielone, tak do nowych działań być pobudką powinny i to życie ożywiać. [...] Lecz ty, Adamie, ty nie jesteś jeden, straty i gorycze cała nasza dzieli rodzinaj0000000DKB2v23_000tp005rodzina [...].

j0000000DKB2v23_00000_BIB_004Korespondencja filomatów (1817–1823), oprac. Marta Zielińska, Warszawa 1987, s. 8–9.
Korespondencja filomatów (1817–1823)
Korespondencja filomatów (1817---1823)

JÓZEF JEŻOWSKI DO ADAMA MICKIEWICZA

Szczorse, 10/22 listopada 1820

Adamowi pamiętania o Józefie.
Już też, mój Adamie, czy ty żyjesz, czy nie żyjesz, czy zdrów czy chory jesteś, milczenie twoje dla mnie musi być przykre. Jeżeli żyjesz i zdrów jesteś, albo nie bardzo chory, tedy zgrzeszyłeś, żeś przez cztery tygodni ani razu do mnie się nie odezwałeś. Jeżeli zaś nie żyjesz, albo bardzo chorujesz, tedy jesteś u mnie usprawiedliwiony [...]. Ż y c i e biorę tu nie w twoim, lecz prostym sensie; dlatego możesz napisać nawet, że umarły jesteś, bylebyś swoją napisał ręką.

j0000000DKB2v23_00000_BIB_004Korespondencja filomatów (1817–1823), oprac. Marta Zielińska, Warszawa 1987, s. 8–9.
JPOL_E3_E4_Tekstykultury
1
Ćwiczenie 6
R1XjxzL9x3CNg1
zadanie interaktywne
JPOL_E3_E4_Tekstykultury
Ćwiczenie 7

Napisz „filomacki” list do koleżanki lub kolegi z ławki. Wykorzystaj w nim najważniejsze, zaobserwowane przez ciebie, cechy stylu wypowiedzi filomatów (np. życzenia na początku listu: „Adamowi Onufr zdrowia i pomyślności” itp.).

Ćwiczenie 8

Dokonaj stylistycznej przeróbki jednego z przeczytanych listów filomatów. Przeformułuj wypowiedź tak, by utrzymana była we współczesnym stylu.

uzupełnij treść
Ćwiczenie 9

Wyjaśnij, jaką rolę odgrywała w życiu filomatów korespondencja. Oceń, jakie znaczenie ma ona współcześnie.

j0000000DKB2v23_000tp004
j0000000DKB2v23_000tp005
j0000000DKB2v23_0000005V
JPOL_E3_E4_Konteksty

Stowarzyszenie umarłych poetów

JPOL_E3_E4_Konteksty
R1WYMPA6tSSrF11
Książka Źródło: www.pixabay.com, fotografia barwna, domena publiczna.
www.pixabay.com, fotografia barwna, domena publiczna
JPOL_E3_E4_Konteksty
Ćwiczenie 10

Zanim przeczytasz poniższy fragment Stowarzyszenia umarłych poetów N. H. Kleinbaum, dowiedz się więcej na temat fabuły powieści. Możesz obejrzeć film pod tym samym tytułem (1989, reż. Peter Weir), którego scenariusz zaispirował autorkę do napisania książki.

Stowarzyszenie umarłych poetówNancy Horowitz Kleinbaum
Nancy Horowitz Kleinbaum Stowarzyszenie umarłych poetów

– Chłopaki, nie uwierzycie! – wydyszał, z trudem łapiąc oddech. – W bibliotece natknąłem się na księgę pamiątkową jego rocznika. – Neil wskazał wzrokiem Keatinga, zajętego rozmową z McAllisterem. Otworzył księgę i zaczął czytać: – Kapitan drużyny piłkarskiej, redaktor Księgi Pamiątkowej Akademii, kandydat do Cambridge, człowiek zdolny do wszystkiego, stwarza kłopoty, „Stowarzyszenie umarłych poetów”.
[...]
– Panie Keating! – zawołał Neil. – Proszę pana! O, kapitanie mój, kapitanie!
Keating zatrzymał się i poczekał, aż do niego dołączą.
– Co to było „Stowarzyszenie umarłych poetów”, proszę pana? – zapytał Neil.
[...]
– To była tajna organizacja – szepnął. – Nie wiem, jak dzisiaj patrzyłaby na coś takiego dyrekcja szkoły, ale nie sądzę, by odnosiła się do tego przychylnie. [...]
– Umiecie dochować tajemnicy?
Przytaknęli pośpiesznie.
– Umarli poeci poświęcali się spijaniu soków życia. [...] Była nas niewielka grupa, zbieraliśmy się w starej grocie, gdzie każdy z nas kolejno czytał na głos poezje Shelleya, Thoreau, Whitmana, a także własne wiersze. Poddawaliście się całkowicie czarowi i magii poezji.
[...] Panowie, to były narodziny bogów.
Chłopcy stali przez chwilę w milczeniu.
– Co oznaczała ta nazwa? – zapytał Neil. – Czytaliście wiersze tylko tych poetów, którzy już nie żyli?
– Nie, nie... można było przeczytać każdy wiersz, panie Perry. Nazwa oznaczała tylko tyle, że ten, kto chciał przystąpić do stowarzyszenia, musiał być u m a r ł y m.
– Co? – wykrzyknęli chłopcy jednocześnie.
– Żyjący ślubowali jedynie wierność, byli kandydatami stowarzyszenia. Aby zostać pełnoprawnym jego członkiem, trzeba terminować całe życie, aż do śmierci.

j0000000DKB2v23_00000_BIB_005Nancy Horowitz Kleinbaum, Stowarzyszenie umarłych poetów, tłum. Paweł Laskowicz, Poznań 2001, s. 43–45.
Ćwiczenie 11.1

Wymień cechy łączące Towarzystwo Filomatów ze „Stowarzyszeniem umarłych poetów”.

Ćwiczenie 11.2

Bohaterowie Stowarzyszenia umarłych poetów czytają podczas spotkań w grocie wiersze swoich ulubionych twórców. Wyobraź sobie, że należysz do tej grupy. Czyje wiersze zamierzasz zaprezentować? Uzasadnij swój wybór.

j0000000DKB2v23_0000006J
JPOL_E3_E4_Preteksty

But w butonierce

R11NfJKmiivzB1
Portret Brunona Jasieńskiego
Tytus Czyżewski, Portret Brunona Jasieńskiego, 1920, olej na płótnie, domena publiczna
But w butonierceBruno Jasieński
Bruno Jasieński But w butonierce

Zmarnowałem podeszwy w całodziennych spieszeniach,
Teraz jestem słoneczny, siebie pewny i rad.
Idę młody, genialny, trzymam ręce w kieszeniach,
Stawiam kroki milowe, zamaszyste, jak świat.

Nie zatrzymam się nigdzie na rozstajach, na wiorstach,
Bo mnie niesie coś wiecznie, motorycznie i przed.
Mijam strachy na wróble w eleganckich windhorstach,
Wszystkim kłaniam się grzecznie i poprawiam im pled.

W parkocieniu krokietni — jakiś meeting panieński.
Dyskutują o sztuce, objawiając swój traf.
One jeszcze nie wiedzą, że gdy nastał Jasieński,
Bezpowrotnie umarli i Tetmajer i Staff.

One jeszcze nie wiedzą, one jeszcze nie wierzą.
Poezyjność, futuryzm — niewiadoma i X.
Chodźmy biegać, panienki, niech się główki oświeżą —
Będzie lepiej smakować poobiedni jour‑fixe.

Przeleciało gdzieś auto w białych kłębach benzyny,
Zafurkotał na wietrze trzepocący się szal.
Pojechała mi bajka poza góry doliny
I nic jakoś mi nie żal, a powinno być żal...

Tak mi dobrze, tak mojo, aż rechoce się serce.
Same nogi mnie niosą gdzieś — i po co mi, gdzie?
Idę młody, genialny, niosę BUT W BUTONIERCE,
Tym co za mną nie zdążą echopowiem: — Adieu!

j0000000DKB2v23_00000_BIB_006Bruno Jasieński, But w butonierce, [w:] tegoż, But w butonierce i inne wiersze, wybór Krzysztof Jaworski, Warszawa 2006, s. 7–8.
Ćwiczenie 12.1

Zinterpretuj cytat: „Idę młody, genialny, trzymam ręce w kieszeniach, Stawiam kroki milowe, zamaszyste, jak świat”. Czy w utworze występują nawiązania do „kultu młodości”, nadziei i optymizmu pokolenia młodych romantyków ukazane w programie filomackim oraz w Pieśni Filaretów? Zastanów się, czy jest to „taka sama młodość”.

Ćwiczenie 12.2

Określ, kiedy powstał utwór Brunona Jasieńskiego.

j0000000DKB2v23_00000078
JPOL_E3_E4_Zadaniowo

Zadaniowo

Ćwiczenie 13
RB4wGkOp9b6Te1
zadanie interaktywne
Ćwiczenie 14
RNBAleeOrkRzg1
zadanie interaktywne
Ćwiczenie 15

Wymień współczesnych „buntowników z wyboru”.

Ćwiczenie 16

Pracując w grupach, przygotujcie odpowiedź na pytanie: czy potrzebne jest dzisiaj zawiązywanie wspólnot i towarzystw?

Ćwiczenie 17

Zakładasz towarzystwo, organizację lub fundację o charakterze społecznym w obecnych czasach. Na jakie problemy i wartości zamierzas Ułóż statut takiej organizacji.

Ćwiczenie 18

Na wzór Pieśni Filaretów Adama Mickiewicza ułóż współczesną pieśń biesiadną.

uzupełnij treść
R148L0wELTNMm1
zadanie interaktywne