Requiem Mozarta na tle historii muzyki żałobnej – między legendą a rzeczywistością dzieła niedokończonego
W samym sednie
Requiem – wprowadzenie
Muzyka od prehistorycznych czasów towarzyszyła ludziom w ich ostatniej drodze, była ważną częścią ostatniej ceremonii w życiu człowieka, pomagającą także przetrwać trudny czas najbliższym żegnanej osoby.
Requiem to msza za zmarłych (Missa pro defunctis), śpiewana w Dzień Zaduszny oraz podczas uroczystości żałobnych. Jej nazwa pochodzi od pierwszych słów introitu Requiem aeternam (Wieczny odpoczynek).

Podczas słuchania „Introitus” z chorału gregoriańskiego zwróć uwagę na monodyczny charakter śpiewu, czyli jedną linię melodyczną wykonywaną unisono, bez towarzyszenia instrumentalnego. Ważne jest także rozpoznanie modalności – melodie oparte są na skalach kościelnych, co nadaje im charakterystyczną, pozbawioną tonalnych napięć atmosferę. Należy dostrzec płynność i swobodę rytmiczną, wynikającą z braku ustalonego metrum oraz podporządkowania rytmu naturalnej deklamacji łacińskiego tekstu. Warto również wsłuchać się w duchowy, kontemplacyjny nastrój utworu, który wynika z jego liturgicznej funkcji i prostoty środków muzycznych.
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/DCRQ5PQ1U
Utwór: Chorał gregoriański „Missa pro defunctis”, wykonanie: Muzycy z Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy. Kompozycja posiada umiarkowane tempo. Cechuje się religijnym charakterem.
W średniowieczu powstał bogaty repertuar śpiewów wchodzących w skład żałobnej mszy chorałowej, w późniejszych epokach stanowiły one nierzadko podstawę kompozycji wielogłosowych, zwłaszcza w epoce renesansu.
Do czasu soboru trydenckiego (1545–1563) wielogłosowa msza żałobna nie miała jednolitej struktury. Wskazać można dwie tradycje w konstruowaniu cyklu mszalnego: ogólnoeuropejską i rzymską. Po soborze trydenckim tylko struktura rzymska mszy za zmarłych znalazła miejsce w liturgii i była obowiązująca przez ok. 400 lat aż do soboru watykańskiego II (II poł. XX w.).
Układ części w mszy za zmarłych w tradycji ogólnoeuropejskiej i tradycji rzymskiej
Tradycja ogólnoeuropejska (8 części)
Tradycja rzymska (9 części)
IntroitusIntroitus – Requiem aeternam
Introitus – Requiem aeternam
Kyrie eleison
Kyrie eleison
GradualeGraduale – Si ambulem
Graduale – Requiem aeternam
TractusTractus – Sicut cervus
Tractus – Absolve Domine
SequentiaSequentia – Dies irae
OffertoriumOffertorium – Domine Jesu
Offertorium – Domine Jesu
Sanctus
Sanctus
Agnus Dei
Agnus Dei
CommunioCommunio – Lux aeterna
Communio – Lux aeterna
W tradycji europejskiej i rzymskiej układ Mszy za zmarłych (Requiem) różni się nieznacznie, ale te różnice są bardzo znaczące liturgicznie. Oto pełniejsze porównanie.
Tradycja ogólnoeuropejska (8 części)
Introitus – Requiem aeternam. Wejście z modlitwą o wieczny odpoczynek.
Kyrie eleison - Błaganie o miłosierdzie.
Graduale – Si ambulem. Psalm „Choćbym chodził w ciemnej dolinie…”.
Tractus – Sicut cervus. „Jak jeleń pragnie wody żywej…” – obraz tęsknoty duszy.
Sequentia – Dies irae. Potężna sekwencja o Sądzie Ostatecznym.
Offertorium – Domine Jesu. Modlitwa o wybawienie dusz zmarłych.
Sanctus. Hymn uwielbienia.
Agnus Dei. „Baranku Boży” – prośba o odpoczynek dla dusz.
Communio – Lux aeterna. Komunia z antyfoną „Światłość wieczna niechaj im świeci”.
Tradycja rzymska (9 części)
Introitus – Requiem aeternam
Kyrie eleison
Graduale – Requiem aeternam zamiast „Si ambulem” – powtórzenie motywu wiecznego odpoczynku.
Tractus – Absolve Domine „Oczyść, Panie, dusze wszystkich wiernych zmarłych…” – akcent na przebaczenie.
Sequentia – Dies irae
Offertorium – Domine Jesu
Sanctus
Agnus Dei
Communio – Lux aeterna
Graduał: w tradycji ogólnoeuropejskiej „Si ambulem”, w rzymskiej „Requiem aeternam”.
Tractus: w tradycji ogólnoeuropejskiej „Sicut cervus”, w rzymskiej „Absolve Domine”.
Liczba części: rzymska tradycja ma 9 elementów, europejska 8 (bo traktuje graduał i traktus jako bardziej uproszczone zestawienie).
Tradycja rzymska jest bardziej rozwinięta i mocniej akcentuje oczyszczenie dusz (Absolve Domine), natomiast ogólnoeuropejska kładzie nacisk na obraz pielgrzymowania duszy (Si ambulem, Sicut cervus).
Szczególnie wymowny opis sądu ostatecznego zawarty został w sekwencji Dies irae, której autorstwo przypisywane jest Tomaszowi z Celano. Kompozytorzy za pomocą środków muzycznych starali się bardzo sugestywnie oddać dramatyzm tego tekstu.
Dies irae, dies illa,
Solvet saeclum in favilla:
Teste David cum Sibylla.
Quantus tremor est futurus,
Quando iudex est venturus,
Cuncta stricte discussurus!
Tuba, mirum spargens sonum
Per sepulcra regionum,
Coget omnes ante thronum.
Mors stupebit et natura,
Cum resurget creatura,
Iudicandi responsura.
Liber scriptus proferetur,
In quo totum continetur,
Unde mundus iudicetur.
Iudex ergo cum sedebit,
Quidquid latet, apparebit:
Nil inultum remanebit.
Quid sum miser tunc dicturus?
Quem patronum rogaturus,
Cum vix iustus sit securus?
Rex tremendae maiestatis,
Qui salvandos salvas gratis,
Salva me, fons pietatis.
Recordare, Iesu pie,
Quod sum causa tuae viae:
Ne me perdas illa die.
Quaerens me, sedisti lassus:
Redemisti Crucem passus:
Tantus labor non sit cassus.
Iuste iudex ultionis,
Donum fac remissionis
Ante diem rationis.
Ingemisco, tamquam reus:
Culpa rubet vultus meus:
Supplicanti parce, Deus.
Qui Mariam absolvisti,
Et latronem exaudisti,
Mihi quoque spem dedisti.
Preces meae non sunt dignae:
Sed tu bonus fac benigne,
Ne perenni cremer igne.
Inter oves locum praesta,
Et ab haedis me sequestra,
Statuens in parte dextra.
Confutatis maledictis,
Flammis acribus addictis:
Voca me cum benedictis.
Oro supplex et acclinis,
Cor contritum quasi cinis:
Gere curam mei finis.
Lacrimosa dies illa,
Qua resurget ex favilla
Iudicandus homo reus:
Huic ergo parce, Deus.
Pie Iesu Domine,
Dona eis requiem. Amen.
W gniewu dzień, w tę pomsty chwilę,
Świat w popielnym legnie pyle:
Zważ Dawida i Sybillę.
Jakiż będzie płacz i łkanie,
Gdy dzieł naszych sędzia stanie,
Odpowiedzieć każąc za nie.
Trąba groźnym zabrzmi tonem
Nad grobami śpiących zgonem,
Wszystkich stawi nas przed tronem.
Śmierć z naturą się zadziwi,
Gdy umarli wstaną żywi,
Win brzemieniem nieszczęśliwi.
Księgi się otworzą karty,
Gdzie spis grzechów jest zawarty,
Za co świat karania warty.
Kiedy sędzia więc zasiędzie,
Wszystko tajne jawnym będzie,
Gniewu dłoń dosięże wszędzie.
Cóż mam, nędzarz, ku obronie,
Czyją pieczą się zasłonię,
Gdy i święty zadrży w łonie?
Panie w grozie swej bezmierny,
Zbawisz z łaski lud Twój wierny,
Zbaw mnie, zdroju miłosierny.
Racz pamiętać, Jezu drogi,
Żeś wziął dla mnie żywot srogi,
Nie gub mnie w dzień straszny trwogi.
Długoś szukał mnie znużony,
Zbawił krzyżem umęczony,
Niech ten trud nie będzie płony.
Sędzio pomsty sprawiedliwy,
Bądź mym grzechom litościwy,
Zanim przyjdzie sąd straszliwy.
Jęcząc, pomnąc win bezdroże,
Wstydem me oblicze gorze,
Szczędź mnie, błagam, Panie Boże.
Ty coś Marii grzech wybaczył
I wysłuchać łotra raczył,
Nie pozwolisz, bym zrozpaczył.
Choć niegodne me błaganie,
Nie daj mi, dobroci Panie,
W ognia wieczne wpaść otchłanie.
Daj mi mieszkać w owiec gronie,
Z dala kozłów, przy Twym tronie
Postaw mnie po prawej stronie.
Gdy uśmierzysz potępionych,
Srogim żarom przeznaczonych,
Weź mnie do błogosławionych.
Błagam kornie bijąc czołem,
Z sercem, co się zda popiołem,
Wspomóż mnie nad śmierci dołem.
O dniu jęku, o dniu szlochu,
Kiedy z popielnego prochu
Człowiek winny na sąd stanie.
Oszczędź go, o dobry Boże,
Jezu nasz, i w zgonu porze
Daj mu wieczne spoczywanie. Amen
Tekst sekwencji Dies irae wraz z tłumaczeniem Leopolda Staffa
Requiem w epoce renesansu
Autorem pierwszej zachowanej do naszych czasów wielogłosowej mszy żałobnej był Johannes Ockeghem – wybitny przedstawiciel pierwszej generacji kompozytorów franko‑flamandzkich. Wcześniejsza polifoniczna msza za zmarłych autorstwa Guillaume’a Dufaya zaginęła. Ockeghem skomponował swoją mszę po 1470 r., a jej podstawą są melodie zaczerpnięte z chorałowej Missa pro defunctis. Zarówno kompozycja Dufaya jak i Ockeghema należą do tradycji ogólnoeuropejskiej. Zachowany cykl wielogłosowej mszy za zmarłych Ockeghema składa się z pięciu części (do Offertorium).
Podczas słuchania „Introitus” z „Requiem” Johannesa Ockeghema zwróć uwagę na wczesnorenesansową polifonię, w której głosy prowadzone są płynnie i równorzędnie, bez wyraźnego wyróżnienia melodii głównej. Ważne jest rozpoznanie ciężkiego, ciemnego brzmienia wynikającego z niskich rejestrów i charakterystycznej dla Ockeghema gęstej faktury. Należy także podkreślić oszczędne traktowanie kontrastu i imitacji, które dopiero zaczynają się kształtować w muzyce tego okresu. Warto wsłuchać się w łagodne, łukowe frazy i swobodne tempo, tworzące kontemplacyjny klimat odmienny od późniejszych, bardziej dramatycznych ujęć mszy żałobnej.
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/DCRQ5PQ1U
Utwór: Johannes Ockeghem, „Requiem” – Introit, wykonanie: Muzycy z Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy. Kompozycja posiada wolne tempo. Cechuje się spokojnym charakterem.
Tradycję ogólnoeuropejską w XVI w. kontynuowali zwłaszcza kompozytorzy francuscy i flamandzcy. Trwałe miejsce w literaturze muzycznej znalazła Missa pro defunctis jednego z twórców polifonii przeimitowanejprzeimitowanej – Clemensa non Papa.
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/DCRQ5PQ1U
Utwór: Clemens non Papa, „Missa pro defunctis” - Communio. Kompozycja posiada wolne tempo. Cechuje się spokojnym charakterem.
Rozwijająca się równolegle, choć nieco z opóźnieniem, tradycja rzymska jest reprezentowana przez twórczość kompozytorów włoskich oraz hiszpańskich XVI w. (zwłaszcza II połowy).
Wśród XVI‑wiecznych mszy za zmarłych na szczególną uwagę zasługuje Missa pro defunctis hiszpańskiego kompozytora epoki renesansu – Cristobala de Moralesa (ok. 1500–1553). W swojej twórczości łączył on elementy stylu franko‑flamandzkiecko, poznane dzięki twórczości Nicolasa Gomberta, ze stylem szkoły rzymskiej, który poznał w trakcie pobytu w Wiecznym Mieście. W prezentowanym introicie z tej mszy słychać w najwyższym głosie melodię zaczerpniętą z chorału gregoriańskiego. Także w dorobku innych kompozytorów hiszpańskich późnego renesansu odnaleźć można msze za zmarłych, m. in. u Tomasa Luisa de Victorii.
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/DCRQ5PQ1U
Utwór: Cristobal de Morales, „Missa pro defunctis” – Introit. Kompozycja posiada wolne tempo. Cechuje się spokojnym charakterem.

Requiem w epoce baroku
Przemiany jakie zaszły w muzyce na przełomie XVI i XVII w. doprowadziły do równoległego funkcjonowania dwóch stylów: stile antico opartego na wzorcach renesansowej polifonii wokalnej oraz stile modernostile moderno, w ramach którego sięgano po zdobycze epoki baroku – zwłaszcza technikę koncertującą. Skutkiem zachodzących przemian było wykształcenie się mszy kantatowej. Jej przykładem jest Requiem f‑moll skomponowane pod koniec XVII w. przez austriackiego kompozytora i skrzypka czeskiego pochodzenia – Heinricha Ignaza Franza von Bibera (1644–1704), który swe zawodowe życie związał z Salzburgiem. Kompozycję utrzymaną w mrocznej tonacji f‑moll wyróżnia ekspresyjna warstwa muzyczna, zwłaszcza w opartej na pełnym dramatyzmu tekście sekwencji Dies irae. Msze żałobne tego typu odnaleźć można także w twórczości m. in. M. A. Charpentiera.
Podczas słuchania „Dies irae” z „Requiem f‑moll” Heinricha Ignaza Franza von Bibera zwróć uwagę na kontrastowy, barokowy dramatyzm, wyrażony poprzez wyraziste figuracje, mocne akcenty i dynamiczne zestawienia brzmieniowe. Istotne jest rozpoznanie połączenia stylu concertato – dialogu między głosami wokalnymi a instrumentami – które nadaje muzyce monumentalny i teatralny charakter. Warto także dostrzec afekt gniewu i trwogi, budowany przez szybkie tempo, zdecydowane rytmy i napięte harmonie, typowe dla tekstu „Dies irae”. Wsłuchaj się w barokową retorykę muzyczną, w której muzyczne gesty precyzyjnie ilustrują dramatyczne treści sekwencji o Dniu Sądu.
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/DCRQ5PQ1U
Utwór: Heinrich Ignaz Franz von Biber "Requiem f-moll" - Dies irae, wykonanie: Muzycy z Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy. Kompozycja posiada umiarkowane tempo. Cechuje się żywiołowym charakterem.
Tradycję żałobnej mszy protestanckiej w XVII w. reprezentuje Musikalische Exequiem H. Schütza. Kompozycja została oparta na starannie wyselekcjonowanych tekstach biblijnych w języku niemieckim.
Requiem w klasycyzmie i romantyzmie
W wieku XVIII nadal komponowano msze za zmarłych, zwłaszcza z przeznaczeniem na uroczystości pogrzebowe lub jako wyraz pamięci o wybitnych osobistościach. W tę tradycję wpisuje się najsłynniejsze Requiem d‑moll w historii sztuki dźwięku, którego autorem jest W. A. Mozart. Kompozycja powstała w ostatnim okresie życia kompozytora, a pracę nad nią przerwała przedwczesna śmierć w 1791 r. Mozart nie ukończył Requiem, dokonało tego czterech kompozytorów z jego bliskiego otoczenia, z których największy wykład wniósł Franz Xaver Süssmayr. Ostatnim fragmentem, nad którym pracował Mozart, było opracowanie ostatniego fragmentu sekwencji Dies irae – Lacrimosa.
Szczegółową historię powstania dzieła opisuje Piotr Orawski.
Mozart nawiązuje do wcześniejszych kompozycji tego typu powstałych w ośrodku południowoniemieckim i austriackim, m. in. do Requiem c‑moll Michaela Haydna. Requiem Mozarta jest typem mszy kantatowej, w której szczególne miejsce zajmuje muzyczne opracowanie tekstu sekwencji Dies irae. Na uwagę zasługuje szczególne nasycenie retoryką muzyczną, przy pomocy której potęgowany jest wyraz pełnego dramatyzmu tekstu, zwłaszcza w sekwencji kreślącej wizję Sądu Ostatecznego.

Od połowy listopada 1791 roku Mozart chorował. Mimo cierpienia, próbował dokończyć ostatnie swoje dzieło – Requiem d‑moll KV 626. Mając świadomość śmierci, do ostatniej chwili udzielał uczniom wskazówek, jak je uzupełnić. Kilka lat wcześniej, w 1787 roku, kompozytor pisał do ojca: Bo śmierć, jeśli się dobrze zastanowić, jest prawdziwym i ostatecznym celem naszego życia. A ja już od kilku lat tak zżyłem się z tą prawdziwą i najlepszą przyjaciółką człowieka, że dla mnie wcale nie jest przerażająca, przeciwnie - uspokajająca i pocieszająca! Uważam to za wielkie szczęście i dziękuję Bogu, że pozwolił mi uświadomić sobie, że śmierć jest kluczem do szczęśliwości prawdziwej. (4 kwietnia 1787, z listu do ojca w Salzburgu).
Msza żałobna po śmierci Mozarta została ukończona przez Josepha Eyblera, oraz Franza Xaviera Süssmayra, mimo to jest uważana za najwybitniejsze dzieło religijne Mozarta. Wprawdzie już w czasach salzburskich komponował cykle mszalne (najczęściej były to tzw. krótkie msze, missae breves), a w 1783 roku Wiedniu i Salzburgu powstała uznana za arcydzieło Msza c‑moll KV 427, to w żadnym z nich kompozytor nie wyraził swych uczuć religijnych z takim autentyzmem jak w Requiem d‑moll, będącym wyznaniem wiary i świadectwem pogodzenia ze śmiercią.
Podczas słuchania „Kyrie” z Requiem d‑moll Mozarta zwróć uwagę na fugowany charakter tej części, w której kolejne głosy chóru wchodzą w określonej kolejności — najpierw basy, potem alty, soprany i tenory — tworząc dynamiczną, wielowarstwową polifonię. Ważne jest uchwycenie kontrastu między potęgą brzmienia chóru a precyzyjnym prowadzeniem linii melodycznych, pełnych figuracji i wymagających technicznie. Warto także wsłuchać się w dialog między chórem a orkiestrą, która wspiera harmonicznie i energetycznie wzmacnia dramatyzm muzyki. Spróbuj dostrzec, jak Mozart łączy barokową technikę fugi z klasyczną klarownością, tworząc konstrukcję jednocześnie mistrzowską i głęboko poruszającą.
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/DCRQ5PQ1U
Nagranie Kyrie z Requiem d‑moll Mozarta. Utwór jest wykonywany przez chór mieszany i orkiestrę symfoniczna. Utwór rozpoczynają basy, później dowodzenie przejmują alty, następnie soprany, później tenory. Kompozytor buduje misterną i przejmującą, żywiołową konstrukcję. Głosy śpiewają mocno figurowane i skomplikowane melodie.
Podczas słuchania „Lacrimosa” z Requiem d‑moll Mozarta zwróć uwagę na poruszające, wolno narastające wejście smyczków, które tworzą atmosferę żalu i wprowadzą w emocjonalny ton całej części. Warto wsłuchać się w łagodnie rozwijającą się linię chóru, opartą na długich, opadających frazach, które podkreślają lamentacyjny charakter tekstu. Istotne jest uchwycenie dynamicznych kulminacji, w których muzyka stopniowo gęstnieje i nabiera siły, oddając narastające błaganie zawarte w słowach modlitwy. Zwróć także zwrócić uwagę na wyjątkową prostotę i ekspresję melodii, dzięki którym Mozart osiąga głęboki, duchowy wymiar smutku i nadziei jednocześnie.
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/DCRQ5PQ1U
Nagranie części Lacrimosa z Requiem d‑moll Mozarta. Utwór zaczyna się pełną żalu partią instrumentów smyczkowych. Później chór śpiewa smutną i przejmującą partię, opartą na łacińskim tekście, który można przetłumaczyć: Dzień ów łzami zlan gorzkimi, w którym na sąd z prochu ziemi. Grzeszny człowiek wstanie żywy. Bądź mu, Boże miłościwy, Dobry Panie, Jezu, daj Duszom zmarłych wieczny raj. Amen.
Podczas słuchania „Dies irae” z Requiem d‑moll Mozarta zwróć uwagę na gwałtowny, dramatyczny charakter muzyki, który od pierwszych taktów oddaje grozę Sądu Ostatecznego. Warto wsłuchać się w potężny, forte śpiew chóru, w którym wyrazista deklamacja łacińskiego tekstu podkreśla napięcie i dramatyzm sekwencji. Istotne jest rozpoznanie szybkiego, motorycznego akompaniamentu orkiestry, nadającego muzyce energię i nieustanny pęd. Spróbuj także dostrzec, jak Mozart łączy barokową retorykę muzyczną z klasyczną przejrzystością, tworząc część o wyjątkowej sile emocjonalnej.
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/DCRQ5PQ1U
Na nagraniu część Requiem d‑moll Wolfganga Amadeusza Mozarta - Dies irae. Ta część wykonywana jest bardzo szybko, bardzo głośno, dynamicznie i ogniście. Chór śpiewa forte, dobitnie łaciński tekst. Orkiestra wykonuje bardzo szybki, motoryczny, ognisty akompaniament.
W XIX w. obok requiem komponowanych na potrzeby liturgii powstawały także utwory przeznaczone do wykonania w kościele lub sali koncertowej. Do pierwszej grupy można zaliczyć msze za zmarłych m. in. L. Cherubiniego, F. Liszta, A. Brucknera. Drugą grupę reprezentują m. in. Grande messe des morts H. Berlioza, Requiem G. Verdiego, Messe de Requiem G. Fauré oraz przeznaczone wyłącznie do wykonania koncertowego Ein deutsches Requiem J. Brahmsa oraz Requiem A. Dvořáka. Kompozycja Brahmsa powstała do wybranych tekstów biblijnych w niemieckim przekładzie Marcina Lutra. Brahms wpisuje się tym samym w tradycję zapoczątkowaną ponad 200 lat wcześniej przez innego niemieckiego kompozytora - H. Schütza.
Najwybitniejsi twórcy mszy za zmarłych w epoce romantyzmu
Legenda o Mozarcie i Salierim w Amadeuszu Formana
Można z pewnością zaryzykować stwierdzenie, że jest to najpopularniejszy film o muzyce. Najlepszym tego świadectwem są nominacje (ponad 50), które otrzymał Amadeusz w najbardziej prestiżowych konkursach filmowych na świecie. Z tych nominacji zdobył aż 40 nagród. Do najbardziej prestiżowych zaliczyć należy: 8 Oscarów, 4 nagrody Brytyjskiej Akademii Filmowej (BAFTA) czy 4 Złote Globy.
Ponadto wspomnieć należy o warstwie muzycznej filmu. Do ścieżki dźwiękowej wykorzystano głównie utwory Mozarta, jak chociażby 25 Symfonię g‑moll KV 18325 Symfonię g‑moll KV 183, która rozpoczyna film, a także pojedyncze dzieła, m. in. Salieriego, Pergolesiego, Giordianiego. Nad warstwą wykonawczą opiekę sprawował Sir Neville Marriner. Wybitny dyrygent wykonał muzykę, kierując założoną przez siebie orkiestrą, czyli The Academy of St. Martin in the Fields. W roli solistów wystąpili m. in. Ivan Moravec, Imogen Cooper, Thomas Bloch i Michele Esposito. Sukces filmu spowodował, że wzrosło zainteresowanie muzyką Mozarta. Płyta z oryginalną ścieżką dźwiękową z filmu sprzedała się w nakładzie ponad 6,5 milionów kopii, co czyni z niej najlepiej sprzedającą się płytę z muzyką klasyczną w ogóle. Ponadto zdobyła ona nagrodę Grammy za najlepszy album muzyki poważnej w 1984 r.
Z powodu tak wielkiego talentu, Salieri postanawia zemścić się na Wolfgangu. Przebiera się za tajemniczą postać, która zamawia u Mozarta mszę za zmarłych (Requiem d‑moll KV 626Requiem d‑moll KV 626). Ubiór, maska oraz aura panująca wokół tajemniczego zleceniodawcy, kojarzą się Wolfgangowi ze zmarłym ojcem – Leopoldem. Powoli prowadzi to do utraty przez Mozarta zdrowia. Plan Salieriego zakłada zabójstwo Wolfganga, gdy ten skomponuje zlecony utwór, a następnie przedstawienie Requiem jako utworu własnego, napisanego na cześć zmarłego. W ten sposób zemściłby się na Mozarcie oraz samym Bogu.
Wygląd oraz charakter Mozarta
Prezentacja popiersia Mozarta
Zapoznaj się z dwoma artykułami Agnieszki Nowok dotyczącymi faktów i mitów w filmie Amadeusz.
Agnieszka Nowok, Amadeusz Milosza Formana. Część I – Fakty i mityCzęść I – Fakty i mity
Agnieszka Nowok, Amadeusz Milosza Formana. Część II – Fakty i mityCzęść II – Fakty i mity
Requiem w muzyce XX wieku
W XX w. msze za zmarłych o przeznaczeniu liturgicznym stanowią nurt poboczny. Requiem stanowią zwykle okazję do wyrażenia uniwersalnego przesłania, zwłaszcza po bolesnych doświadczeniach dwóch wojen światowych. Do tego nurtu zaliczyć można Requiem Romana Maciejewskiego, skomponowane w 1959 r., oraz War Requiem B. Brittena, powstałe w 1961 r. do tekstów poetyckich W. Owena. Zdarza się, że sięgając po ten gatunek kompozytorzy składają hołd, jak ma to miejsce w przypadku powstającego etapami Polskiego Requiem Krzysztofa Pendereckiego, w którym nawiązał on, poprzez dedykacje, do współczesnej historii Narodu Polskiego. Oprócz tekstów mszalnych sięgnął Penderecki po fragmenty Psalmów Dawida, zaś tematem passacaglii uczynił suplikację Święty Boże. Regina Chłopicka tak charakteryzuje to dzieło: [...] Penderecki odnosząc się do tak wielu nie identyfikuje się z nikim. Znajduje swoją własną drogę i miejsce w historii gatunku, tworząc specyficzną syntezę tradycji i współczesności. Kompozytor nawiązuje do wielu tradycyjnych elementów, przekształca je, buduje nową ich hierarchię i podporządkowuje własnej, oryginalnej koncepcji wielkiej formy dramatycznej o monumentalnym, teatralnym charakterze. Polskie Requiem można by nazwać oratorium dramatycznym lub muzycznym teatrem oratoryjnym, którego tematem głównym jest postawa człowieka wobec śmierci. W centrum tego teatru stoi jednak nie Bóg, lecz człowiek rozdarty między nadzieją i zwątpieniem, wiarą i rozpaczą, człowiek, który poszukuje wartości uniwersalnych i stawia pytania o sens istnienia.
Podczas słuchania „Lacrimosa” z „Polskiego Requiem” Krzysztofa Pendereckiego zwróć uwagę na współczesny język dźwiękowy, w którym tradycja muzyki religijnej łączy się z ekspresją charakterystyczną dla muzyki XX wieku. Ważne jest rozpoznanie gęstej, często clasterowej harmoniki oraz napięć budowanych przez narastające, dramatyczne współbrzmienia. Warto dostrzec silny ładunek emocjonalny, wynikający zarówno z dynamicznych kulminacji, jak i fragmentów lirycznego wyciszenia. Zwróć także zwrócić uwagę na wyrazistą symbolikę i monumentalność brzmienia, które podkreślają charakter „Lacrimosa” jako muzycznego hołdu związanego z polską pamięcią historyczną.
Nagranie dostępne pod adresem https://zpe.gov.pl/a/DCRQ5PQ1U
Utwór: Krzysztof Penderecki, Polskie Requiem — Lacrimosa, wykonanie: Muzycy z Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy. Kompozycja posiada umiarkowane tempo. Cechuje się tajemniczym, atonalnym charakterem.
Podsumowanie
Muzyka żałobna rozwijała się przez wiele stuleci – od jednogłosowego chorału gregoriańskiego po rozbudowane kompozycje wokalno‑instrumentalne. Kluczowym gatunkiem tej tradycji stała się msza za zmarłych, czyli Requiem, której strukturę i tekst liturgiczny ukształtowało średniowiecze. W renesansie pojawiły się pierwsze wielogłosowe opracowania tego cyklu, a w baroku i klasycyzmie zaczęto wzbogacać je o elementy dramatyzmu i ekspresji. Kulminacją tej tradycji stało się Requiem d‑moll Mozarta – dzieło, które łączy barokową technikę kontrapunktyczną z klasyczną klarownością formy. Szczególnie ważne są w nim fragmenty o silnym ładunku emocjonalnym, takie jak Dies irae czy Lacrimosa. Utwór pozostał niedokończony po śmierci kompozytora i został uzupełniony przez jego ucznia Franza Xavera Süssmayra, co przyczyniło się do powstania licznych interpretacji i legend. Dzięki temu Requiem Mozarta funkcjonuje nie tylko jako arcydzieło muzyki sakralnej, lecz także jako symbol twórczości artysty stojącego wobec tajemnicy śmierci. Ostatecznie więc powraca pytanie z początku: czy jest to przede wszystkim ostatnie, osobiste wyznanie Mozarta, czy też dzieło, którego niezwykłą historię dopisała dopiero późniejsza wyobraźnia kultury.
Bibliografia
www.pwm.com.pl
www.zpasjidoliturgii.pl
