Po wojnie. System wersalski
Wielki kryzys gospodarczy
Bezrobotna kobieta, zbieraczka grochu, matka siedmiorga dzieci. Kadr został uchwycony w pobliżu obozu dla farmerów. Autorką tego zdjęcia była amerykańska fotografka, dokumentująca na zlecenie rządu sytuację społeczeństwa w czasie wielkiego kryzysu. Na jej zdjęciach widać twarze bezrobotnych, bezdomnych, tych wszystkich, których ciężko doświadczyły lata recesji ekonomicznej. Matka tułaczka stała się ikoną tamtych czasów. Symbolem biedy, bezradności, beznadziei i smutku w obliczu Wielkiego Kryzysu Ekonomicznego.
Wyjaśnisz, dlaczego dzień 24 października 1929 r. jest nazywany w Stanach Zjednoczonych czarnym czwartkiem.
Ustalisz, dlaczego w okresie Wielkiego Kryzysu Ekonomicznego podniósł się w Stanach Zjednoczonych wskaźnik samobójstw.
Rozstrzygniesz, czy żyjąc w Stanach Zjednoczonych w okresie Wielkiego Kryzysu Ekonomicznego zagłosowałbyś na Franklina Delano Roosevelta, startującego na drugą kadencję.
Zapoznaj się ze zdjęciem i wykonaj polecenie

Określ, jaką pracę wykonują przedstawieni na zdjęciu.
Wyjaśnij czym są tzw. roboty publiczne.
Złote lata dwudzieste w USA
Koniec I wojny światowej przyniósł w Stanach Zjednoczonych - jak w większości krajów europejskich - wzrost bezrobocia i spadek produkcji. Kryzys jednak został szybko przezwyciężony i kraj ten w okresie powojennym został przodującą gospodarką świata. Lata 20. były okresem ogromnej prosperity. Roczny wzrost gospodarczy wyniósł niemal 5%, zwiększyła się też znacząco produkcja, a bezrobocie spadło. Gospodarkę napędzała spłata kredytów zaciągniętych przez kraje europejskie podczas wojny. Ludzie mieli coraz więcej pieniędzy, a władze dodatkowo zachęcały ich do brania kredytów na rozwój własnej przedsiębiorczości. Żyj teraz, zapłacisz później
- stało się w latach 20. maksymą większości Amerykanów Były to czasy dobrobytu i wiary w lepszą przyszłość. Coraz więcej Amerykanów było stać na chodzenie do kina, czytanie książek, czy podróżowanie. Z czasem rynek się nasycił i stopniowo malał popyt na artykuły przemysłowe. Zbiegło się to w czasie z pojawieniem się pierwszych trudności w rolnictwie. Zaostrzenie polityki imigracyjnej i spadek przyrostu naturalnego spowodował, że nie było już takiego zapotrzebowania na zboże jak wcześniej. W rezultacie rolnicy produkowali więcej niż mogli sprzedać, a zwiększona podaż przy ograniczonym popycie skutkowała spadkiem cen żywności. Pojawił się kryzys nadprodukcji, który stał się jednym z pierwszych zwiastunów późniejszej recesji.
Czarny czwartek
W okresie prosperity rząd amerykański zachęcał swoich obywateli do inwestowania na giełdzie. Ludzie w nadziei na szybki i duży zysk kupowali akcje przedsiębiorstw. Im gorzej działo się w gospodarce, tym bardziej Amerykanie byli aktywni na giełdzie. Niektórzy zaciągali ogromne pożyczki na kupno akcji, a nawet zastawiali swoje majątki. Zwiększony popyt jeszcze bardziej windował ceny akcji. W latach 1925‑1929 ceny akcji wzrosły niemal o 400%. Problemem było jednak to, że ceny te nie znajdowały odzwierciedlenia w wynikach finansowych spółek- były wyższe niż ich rzeczywista wartość. Niektóre akcje należały nawet do fikcyjnych przedsiębiorstw. Nowojorska giełda stała się miejscem spekulacji. Prędzej czy później musiała nastąpić katastrofa. Wydarzyła się ona w czwartek 24 października 1929 r., kiedy załamały się ceny większości akcji na giełdzie na Wall Street. Dzień ten przeszedł do historii jako czarny czwartek. Spadek cen akcji wywołał panikę na giełdzie. Większość klientów zaczęła sprzedawać swoje udziały, co spowodowało jeszcze większe załamanie cen. W ciągu kilku dni wystawiono na sprzedaż około 70 milionów akcji, spośród których większość straciła znacząco na wartości - niektóre nawet o 95%. Te wydarzenia były przyczyną ogromnego załamania gospodarki amerykańskiej. Wiele mniejszych i większym zakładów produkcyjnych zamknięto, pojawiły się liczne bankructwa. Ludzie stracili w ciągu kilku godzin dorobek całego życia. Nastąpił spadek produkcji, a co za tym idzie ograniczenia w zatrudnieniu. Efekt? Miliony bezrobotnych, setki tysięcy bezdomnych, sfrustrowanych, biednych i wiecznie głodnych, zmuszonych do opuszczenia swoich domów Amerykanów. Wielu się załamywało i popełniało samobójstwo.
Nowy Ład

Audiobook
Pierwsza przemowa inauguracyjna prezydenta Franklina Delano Roosevelta 4.03.1933 roku.
W 1933 roku nowym prezydentem Stanów Zjednoczonych został Franklin Delano Roosevelt. Z tym wyborem społeczeństwo amerykańskie wiązało ogromne nadzieje - przede wszystkim na poprawę sytuacji gospodarczej kraju i zmniejszenie bezrobocia. Prezydent został zaprzysiężony 4 marca 1933 roku i w tym samym dniu wygłosił przemówienie, w którym przedstawił zasady swojej polityki ekonomicznej. Wystąpienie to zgromadziło przed radioodbiornikami miliony rodaków. Roosevelt mówił:
„Nie wolno nam dłużej w obłędnej pogoni za zyskiem lekceważyć radości i moralnej podniety, jaką daje człowiekowi praca. Ponure dni, które przeżywamy opłacają się z nawiązką, jeżeli zdołają nas nauczyć, że prawdziwym przeznaczeniem jest służenie sobie i innym, a nie korzystanie z usług cudzych.
Jeśli potrafimy zrozumieć, że bogactwo materialne jest prawdziwą miarą powodzenia, to wyzbędziemy się również fałszywego mniemania, że urząd publiczny czy wysokie stanowisko polityczne należy traktować jako źródło zaszczytów i dochodów tylko. Trzeba położyć kres tym praktykom bankowym i handlowym, które aż nazbyt często przybierały postać podstępnych i egoistycznych machinacji podrywających zaufanie.
Nic dziwnego, że zaufanie znika. Albowiem podstawą wszelkiego zaufania jest uczciwość, honor, świętość zobowiązań, dotrzymywanie wiary i bezinteresowność. Bez tego nie ma zaufania.
Ale nie wystarczy uzdrowienie tylko etyki gospodarczej. Krajowi naszemu trzeba czynów, i to czynów natychmiastowych. Naszym najpilniejszym i największym zadaniem jest zatrudnienie bezrobotnych. Nie jest to bynajmniej zadanie ponad siły, jeżeli tylko potrafimy wziąć się do rzeczy rozumnie i odważnie. Może być ono rozwiązane częściowo drogą bezpośredniego rekrutowania ludzi przez rząd, tak jak gdyby zagrażało nam niebezpieczeństwo wojny. Zatrudniając w ten sposób bezrobotnych, uruchamiamy zarazem wielkie roboty publiczne, przyczyniając się do lepszego i pełniejszego wyzyskiwania naszych bogactw naturalnych.
Ale jednocześnie musimy wziąć pod uwagę przeludnienie naszych ośrodków przemysłowych i dążyć - w skali krajowej - do przesiedlenia nadmiaru ludności miejskiej na wieś, osadzenia na roli tych, którzy się do tego najlepiej nadają.
Możemy sobie to zadanie ułatwić, dążąc do podniesienia cen produktów rolnych, a tym samym zwiększenia zbytu towarów przemysłowych.
Możemy sobie to zadanie ułatwić, zapobiegając licytacjom, by władze federalne, stanowe i lokalne natychmiast znacznie obniżyły swoje wydatki administracyjne.
Możemy je sobie ułatwić przez zespolenie akcji pomocy, która jest dziś chaotyczna, nieekonomiczna i często niesprawiedliwie rozdzielana.
Możemy sobie to zadanie ułatwić drogą planowania i nadzorowania całego systemu transportu i komunikacji oraz innych urządzeń o charakterze użyteczności społecznej.
Wiele jest sposobów zapobiegania złu, ale nic nie da się zrobić samym tylko biadaniem. Musimy działać i to działać szybko.
A wreszcie, zmierzając stopniowo do likwidacji bezrobocia, musimy się zabezpieczyć przed powrotem plag dawnego porządku: musimy roztoczyć nadzór ścisły nad wszelką działalnością bankową, kredytową i inwestycyjną, musimy położyć kres spekulacji cudzymi pieniędzmi i zapewnić krajowi dostateczną ilość środków obiegowych, nie naruszając jednak zdrowych podstaw naszego pieniądza.
Oto zasadnicze wytyczne naszego programu [...]
Program ten zmierza przede wszystkim do uporządkowania naszej własnej gospodarki i do zrównoważenia naszych dochodów i wydatków.
Nasze stosunki handlowe z zagranicą - mimo ich doniosłego znaczenia - muszą zejść na plan drugi wobec konieczności uporządkowania gospodarki narodowej. Jestem zwolennikiem praktycznej zasady załatwiania najpierw spraw najważniejszych. Nie będę szczędził wysiłków, by odbudować handel światowy drogą reorganizacji gospodarki międzynarodowej. Ale nie możemy zwlekać z załatwieniem naszych kłopotów wewnętrznych do czasu uregulowania spraw międzynarodowych.
Myśl przewodnia naszego programu daleko jest od ciasnego nacjonalizmu. Musimy przede wszystkim uwzględnić współzależność rozmaitych elementów i rozmaitych części, z których składają się Stany Zjednoczone. W ten sposób powrócimy do tradycji pionierskiego ducha Ameryki.
Oto droga do odbudowy. Droga najkrótsza. Droga, która daje pewność, że odbudowa ta będzie trwała.
W dziedzinie polityki międzynarodowej skieruję nasz kraj na tory polityki dobrego sąsiada - sąsiada, który szanując siebie, tym samym szanuje prawa innych, - sąsiada, który dochowuje swych własnych zobowiązań i uznaje świętość umów, łączących go ze światem sąsiadów, bo sam jest tego świata składnikiem.”
Wskaż, co według Roosevelta było najpilniejszym zadaniem rządu amerykańskiego i dlaczego? Jakie działania zapowiadał w tej dziedzinie?
Zapoznaj się z audiobookiem. Następnie wskaż, co według Roosevelta było najpilniejszym zadaniem rządu amerykańskiego i dlaczego? Jakie działania zapowiadał w tej dziedzinie?
Omów, w których aspektach życia społecznego i ekonomicznego prezydent zapowiadał zmiany. Określ, w jakim stopniu przedstawiony przez niego w przemówieniu inauguracyjnym program odbudowy gospodarki można uznać za rewolucyjny i dlaczego.
Polityka Nowego Ładu (ang. New Deal; czyt. nju dil) zakładała szeroki program walki z kryzysem poprzez wprowadzenie zasad interwencjonizmu państwowego. Roosevelt zaczął od redukcji bezrobocia, zdając sobie sprawę, że tylko w ten sposób może doprowadzić do zwiększenia konsumpcji, co mogło doprowadzić do zwiększenia popytu na towary przemysłowe, a w dalszej kolejności wpłynąć na zwiększenie produkcji. Było to głównym warunkiem wychodzenia z zapaści. Przy zainicjowanych przez nowego prezydenta robotach publicznych znalazło zatrudnienie około 8 milionów osób. Wzniesiono wtedy nowe gmachy użyteczności publicznej, zbudowano nowe mosty, drogi, lotniska, uregulowano też dorzecze rzeki Tennessee (czyt. tenesi), stawiając na niej zapory i elektrownie. Dając ludziom zatrudnienie, przywracano im godność i pewność siebie. Co jednak najważniejsze zaczęli oni dysponować pewnymi funduszami, które mogli wydatkować na zakup nowych towarów. To z kolei napędzało gospodarkę. W wyniku zwiększonego popytu, powstawały nowe fabryki, w których wiele osób znajdowało pracę. Po raz pierwszy też wprowadzono szereg ustaw socjalnych z zasiłkami dla bezrobotnych i ubezpieczeniami emerytalnymi na czele. Środki na sfinansowanie robót publicznych i ustawodawstwo socjalne prezydent czerpał z podatków nałożonych na osoby bogatsze.
Trudniej sytuacja przedstawiała się w rolnictwie. Tu głównym zadaniem było zwiększenie cen za skup artykułów spożywczych, a żeby to osiągnąć, należało zmniejszyć ich podaż na rynku. Z tego też względu rząd na polecenie Roosevelta odkupywał od farmerów część plonów i je niszczył, a także wprowadził pewne ograniczenia co do ilości ziemi uprawnej. Stosowano też dumping (czyt. damping), czyli sprzedaż towarów rolnych na rynkach zagranicznych po cenach niższych od cen krajowych, a nawet poniżej kosztów produkcji. Dzięki tej polityce powoli zaczęły wzrastać ceny w rolnictwie, farmerzy dysponowali większym kapitałem, wzrastał więc popyt, a to powodowało, że gospodarka po kilku trudnych latach zaczęła wychodzić z kryzysu.
„System naczyń połączonych”
Gospodarka amerykańska była od czasów I wojny światowej mocno powiązana z gospodarkami państw europejskich. Kryzys więc szybko rozprzestrzenił się na inne kontynenty. W wielu krajach spowodował ogromną zapaść gospodarczą. Tam, gdzie rolnictwo miało największy udział w gospodarce, kryzys trwał dłużej. Rządy podejmowały różne działania mające na celu wyjście z zapaści, wszystkie jednak bazowały na założeniach interwencjonizmu państwowego, zakładającego aktywną rolę państwa w gospodarce. Celem - podobnie jak w Stanach Zjednoczonych - było zmniejszenie bezrobocia, zwiększenie popytu i ograniczenie produkcji w rolnictwie. Na granicach pojawiły się cła, mające utrudniać wymianę handlową i chronić rodzimą gospodarkę przed kolejnym kryzysem (coraz częściej były one skutkiem globalizacji gospodarki). W niektórych krajach, jak np. Niemczech, państwo podejmowało własne inwestycje, przede wszystkim w przemyśle zbrojeniowym, i wprowadzało planowanie gospodarcze w cyklu czteroletnim. Ten typ interwencjonizmu, w którym państwo podejmuje działalność produkcyjną na własny rachunek, nazywa się etatyzmem. Wielki Kryzys Ekonomiczny naruszył zaufanie do systemu kapitalistycznego i demokracji, prowadząc do pojawienia się agresywnych reżimów, jak np. nazizmu w Republice Weimarskiej.
Trenuj i ćwicz
Zapoznaj się z tekstem źródłowym, a następnie wykonaj polecenia.
Charakter światowego kryzysu ekonomicznego lat 1929–1933Niektóre cyfry określają wymownie głębię kryzysu. Przede wszystkim spadek cen: wskaźnik cen hurtowych, przyjmując stan w roku 1929 za 100, wynosił w roku 1932 w Stanach Zjednoczonych 68, w Niemczech 70, w Anglii 67, we Francji 68. To była przeciętna. Wszelkie artykuły podstawowe, notowane na rynkach, spadły jeszcze bardziej w cenie: w Chicago cena korca pszenicy spadła z 148 centów w 1929 r. do 44,5 w 1932; w Nowym Yorku bawełna spadła z 18,5 centów za funt na 5,18, kauczuk z 20 centów na 2,94, miedź z 21 na 5,16. Przykładów tych można przytaczać więcej. Łatwo można sobie wyobrazić skutki takiej obniżki dla producentów i dla kupców.
Nie mniejszy wpływ wywierało ograniczenie produkcji. Wskaźnik światowej produkcji przemysłowej (z wyjątkiem ZSRR), przyjmując znowu za 100 stan z roku 1929, wynosił w 1932 r. 63,8 – tak więc 53 w Stanach Zjednoczonych i Niemczech, 71 we Francji, 69 w Belgii, 58 w Kanadzie, 67 we Włoszech, 62 w Polsce. Kryzys jest więc „światowy”.
Jest on także powszechny: światowa produkcja węgla kamiennego spadła z 1332 milionów ton do 960 milionów, stali z 120 milionów na 50, miedzi z 1 905 000 ton na 933 000, aluminium z 273 000 na 153 000, kwasu siarkowego z 12 500 000 ton do 8 800 000, samochodów z 6 310 000 na 1 979 000; zużycie światowe bawełny spadło z 7 091 000 bel do 4 866 000, kauczuku z 807 000 ton do 670 000.
Kryzys ogarnął wszystkie gałęzie przemysłu wszystkich krajów, z wyjątkiem oczywiście ZSRR.
Bezrobocie przybrało niespotykane dotąd rozmiary. W jesieni 1932 r. znajdowało się na świecie w przybliżeniu trzydzieści milionów ludzi zupełnie bezrobotnych (blisko sześć milionów w Niemczech, blisko trzy miliony w Anglii, dwanaście milionów w Stanach Zjednoczonych, przeszło milion we Włoszech). Jeszcze wyższa prawdopodobnie była liczba robotników zatrudnionych tylko częściowo w fabrykach czynnych trzydzieści lub dwadzieścia godzin w tygodniu, a czasem nawet mniej.
Mnożyły się bankructwa. We wszystkich krajach upadły wielkie przedsiębiorstwa. […] Handel międzynarodowy skurczył się ogromnie. W 1929 r. wysokość miesięcznych obrotów międzynarodowych wynosiła 5350 milionów dolarów złotych; w styczniu 1930 r. – wynosiła tylko 4850 milionów, w styczniu 1931 – 3260 milionów, w styczniu 1932 – 2135 milionów i w styczniu 1933 – 1785 milionów.
Przyczyną tak wielkiego spadku była zniżka cen i kurczenie się wymiany. Jeżeli chodzi o tę ostatnią, to obniżka wynosiła 25%, co wystarczało, by normalny bieg interesów handlowych został zdezorganizowany. Zasługują na podkreślenie skutki w dziedzinie transportów morskich. We wrześniu 1932 r. 21% tonażu światowego było unieruchomione w portach. Frachty spadły do 40% poziomu z 1913 r.
Źródło: Louis Pommery, Charakter światowego kryzysu ekonomicznego lat 1929–1933, [w:] Wiek XX w źródłach. Wybór tekstów źródłowych z propozycjami metodycznymi dla nauczycieli historii, studentów i uczniów, oprac. S.B. Lenard, M. Sobańska-Bondaruk, Warszawa 2002, s. 102–103.
Spośród wymienionych poniżej działań wskaż to, które podjął prezydent Roosevelt w ramach polityki Nowego Ładu i wyjaśnij, dlaczego okazało się one korzystne dla gospodarki amerykańskiej.
Omów konsekwencje kryzysu dla klasy robotniczej.
Wielki kryzys ekonomiczny doprowadził do zmiany poglądów na rolę gospodarczą państwa wobec obywateli. Dawniej panowała opinia, że państwo nie powinno ingerować w procesy gospodarcze i ograniczyć się tylko do stwarzania obywatelom warunków sprzyjających rozwojowi indywidualnej przedsiębiorczości (liberalizm ekonomiczny). Od lat 30. zaczął się upowszechniać pogląd, że państwo powinno przyjąć bardziej aktywną rolę w gospodarce (interwencjonizm państwowy). Wskaż wady i zalety tego podejścia. Który z wymienionych poglądów jest Ci bliższy?
Na podstawie poniższych danych statystycznych oceń skuteczność polityki Nowego Ładu prezydenta Roosevelta. Zdecyduj, czy zagłosowałbyś na niego podczas kolejnych wyborów prezydenckich.
Wyjaśnij określenie polityki Nowego Ładu prezydent Roosevelta.
Słownik
(łac. recessio - cofanie się oraz recedere - ustępować; cofać się), zjawisko w ekonomii polegające na znacznym zahamowaniu rozwoju gospodarczego, którego skutkiem jest spadek produktu krajowego brutto
(łac. interventio), polityka gospodarcza polegająca na tym, że państwo podejmuje aktywną rolę w gospodarce, polegającą m.in. na tym, że organizuje roboty publiczne
(niem. Gilde), spotkanie handlowe organizowane w określonym miejscu i czasie, na którym sprzedawane są ściśle określone towary (udziały, akcje) po cenach ogłoszonych w codziennych notowaniach
załamanie giełdy nowojorskiej (krach) w dniu 24 października 1929 r.
program reform społeczno‑ekonomicznych, dotyczący uzdrowienia gospodarki amerykańskiej po kryzysie 1929–1933 r.
(definicja na podstawie słownika PWN)





