Rządy carskie w Królestwie Polskim zaczynały się pomyślnie. Car Aleksander I w 1815 r. nadał Kongresówce niezwykle liberalną – jak na tamte czasy – konstytucję. Do Polaków odnosił się życzliwie, pozował na reformatora oraz czynił aluzje odnośnie do poszerzenia granic Królestwa w nieodległej przyszłości. Wdzięczni Polacy śpiewali nawet na cześć monarchy pieśń Boże, zachowaj Króla. Początkowy entuzjazm szybko jednak osłabł. Łamanie zasad konstytucyjnych przez cara i lojalne wobec niego polskie elity, represje wobec opozycji (również tej legalnej), tłamszenie wolności słowa wzmagały nastroje buntownicze. Wrzało przede wszystkim wśród młodych oficerów oraz romantycznej inteligencji. Wyrazem wrogich wobec cara nastrojów stała się zmiana tytułu pieśni wychwalającej władcę Boże, zachowaj Króla na Boże, coś Polskę. Ostatnie słowa nowej wersji hymnu zmieniły się z naszego Króla zachowaj nam, Panie!
na naszą ojczyznę racz nam wrócić, Panie…
.
Ocenisz, czy słusznie o inicjatorach powstania listopadowego mówiło się, że „myśleli sercem”, oraz spróbujesz skorygować ich „plan” działania.
Wymienisz powody, dla których niektórzy Polacy wzięli udział w powstaniu, podczas gdy inni woleli się trzymać od niego z daleka.
Zadeklarujesz, które wartości są ci bliższe: te, którymi kierowali się powstańcy, czy te, do których odwoływali się przeciwnicy walki zbrojnej z Rosjanami.
Wyjaśnisz, jak to się stało, że mimo serii pomyłek spiskowcom udało się uwolnić Warszawę od Rosjan, i ocenisz, czy „udało się” to właściwe słowa.