RMHH2NP7LJNSU

Uzasadnianie bezpośrednie

R1GtlvAIgadWR1
Podobny charakter miała wypowiedź ze wstępu do niniejszego materiału, kiedy to przytoczyliśmy wypowiedź na temat rozgotowanej brukselki. Wiem, że brukselka jest rozgotowana, bo sam ją przed chwilą kosztowałem. Jest to klasyczna postać uzasadnienia bezpośredniego zewnętrznego, a więc przez odwołanie do spostrzeżenia.
Źródło: Pixabay, dostępny w internecie: Pixaba, domena publiczna.

Wydaje się, że uzasadnienie jakiegoś stwierdzenia przez wskazanie na coś, co nam się w sposób bezpośredni zmysłowo uobecnia, jest najbardziej pewnym i komfortowym sposobem uzasadnienia. Zdaje się, że do innych typów uzasadnień sięgamy wyłącznie na skutek braku spostrzeżenia, na które możemy się powołać, by unaocznić je naszemu rozmówcy. Wielce wymowna jest pod tym względem pewna scena z filmu Woody Allena Anie Hall. Na samym początku filmu odgrywany przez samego Allena bohater stoi ze swoją partnerką w kolejce do kasy biletowej kina. Za nimi stoi inna para, w której mężczyzna ma irytującą bohatera filmu manierę głośnego i pretensjonalnego intelektualnie komentowania sztuki, w tym poglądów krytyka sztuki, Marshalla MacLuhana. W pewnym momencie nasz bohater nie wytrzymuje i zwraca mężczyźnie uwagę, wytykając mu pozerstwo oraz że nie ma pojęcia, o czym mówi. Tamten żywo odpiera zarzuty powołując się na swoją akademicką pozycję. W odpowiedzi Woody Allen wprost wyciąga zza kadru Marshala MacLuhana we własnej osobie, który potwierdza, że wcześniejsze wypowiedzi irytującego mężczyzny były całkowicie pozbawione merytorycznej wartości. W finale tej sceny Woody Allen zwraca się do kamery z pytaniem: dlaczego nie może się tak dziać w zwykłym życiu?

Podobnie jak bohater filmu Woody Allena wszyscy tęsknimy za możliwością bezpośredniego uzasadniana naszych stwierdzeń. Przyjmujemy, że jest to sposób najpewniejszy, zwłaszcza w przypadku danych pochodzących z doświadczenia zmysłowego. Powiadamy oto, że pada śnieg. Ktoś jednak nie zgadza się z naszym stwierdzeniem. W odpowiedzi wskazujemy mu scenę za oknem, gdzie faktycznie da się zaobserwować za pomocą zmysłu wzroku, że pada śnieg. Wydaje się, że to kończy rozmowę.

Polecenie 1

Zapoznaj się z animacją dotyczącą spostrzeżeń. Jest w niej mowa o konieczności obserwacji i doprecyzowania narzędzi pojęciowych. Opisz sytuację, w której mogłaby zajść taka konieczność.

RyjDL5yyDkIyq
(Uzupełnij).
R10Jt0hxqPaxO
Film nawiązujący do treści materiał pod tytułem Spostrzeżenie, obserwacja, eksperyment.
R1OhQz5lXcCUp
Ćwiczenie 1
Jako uzasadnienie bezpośrednie zewnętrzne możemy uznać... Możliwe odpowiedzi: 1. powołanie się na odczucie chłodu., 2. powołanie się na własne świadectwo wzroku., 3. powołanie się na czyjś autorytet., 4. powołanie się na świadectwo własnego słuchu.

Trudność uzasadnienia za pomocą spostrzeżenia

R1C8HX7yuq1L61
Giuseppe Torretto, Portret Heraklita
Źródło: Didier Descouens, Wikimedia Commons, licencja: CC BY-SA 4.0.

Jednak wielu filozofów w historii zwracało uwagę, że uzasadnienie tego typu posiada poważne wady. Pierwszym był Heraklit z Efezu, autor słynnego aforyzmu: „Złymi świadkami są oczy i uszy dla ludzi, które mają dusze barbarzyńców”. Heraklit jako pierwszy zwrócił uwagę na fakt, że kondycja duchowa człowieka może wypaczać naturę jego spostrzeżeń, toteż taki człowiek, jeśli coś spostrzeżeniem uzasadnia, nie będzie wiarygodny. Wątek ten rozwinęli potem sofiści, co ujęte zostało przez Protagorasa w jego znaną zasadę homo mensura. Zasada ta głosiła, że to człowiek jest miarą wszystkich rzeczy, tych, które istnieją, że istnieją i tych, które nie istnieją, że nie istnieją. Istotą tej zasady był relatywizm poznawczy sofistów – uważali oni, że każdemu człowiekowi, indywidualnie, świat może się jawić inaczej, każdy czego innego doświadcza w spostrzeżeniu, a my nie mamy możliwości tego zweryfikować.

Najbardziej rozbudowaną w starożytności krytykę uzasadniania przez spostrzeżenie przedstawili sceptycy. Przytaczali oni szereg argumentów na rzecz znikomej wiarygodności świadectwa naszych zmysłów. U przedstawiciela tej szkoły, Sekstusa Empiryka czytamy na przykład:

Sektus Empiryk Zarysy pirrońskie

Tak samo powinny zewnętrzne przedmioty ukazywać się rozmaicie, zależnie od ustrojowej rozmaitości stworzeń, podejmujących wyobrażenia. Jeszcze jaśniej można to rozeznać na przykładzie rzeczy, których stworzenia pożądają, względnie unikają. I tak balsam jest bardzo przyjemny dla ludzi, nieznośny natomiast dla żuków i dla pszczół. Oliwa ludzi krzepi, ale jedna jej kropla zabija osy i pszczoły. Woda morska jest wstrętnym i trującym napojem dla ludzi, dla ryb jednakże bardzo przyjemnym i zdrowym.

CART1 Źródło: Sektus Empiryk, Zarysy pirrońskie, tłum. A. Krokiewicz, Warszawa 1988, s. 14.

Nawet gdyby między ludźmi zachodziła doskonała zgodność w kwestii ich spostrzeżeń, to przecież i tak nie czyniłoby to ich doświadczeń bardziej miarodajnymi, skoro poszczególne stworzenia postrzegają rzeczywistość w zgoła odmienny sposób. Dlaczego to właśnie ludzkie postrzeganie miałoby być uprzywilejowane?

Rci3bFLwE7Ilu
Ćwiczenie 2
Uzupełnij zdanie tak, aby było prawdziwe. Sformułowana przez Protagorasa zasada o relatywistycznym sensie to: 1. tabula rasa, 2. ignotum per ignotum, 3. homo homini lupus est, 4. homo mensura.

Na nasze doświadczenie zmysłowe nakłada się cały szereg filtrów – nasze wychowanie, przyzwyczajenia, specyficzna wrażliwość, wreszcie język – w efekcie każdy doświadcza świata w nieco odmienny sposób. Logicy oczywiście proponują różne strategie uśredniania czy uzgadniania doświadczeń, jednak strategie te mają postać postulatów, które sprawiają, że to, co nazwaliśmy uzasadnieniem bezpośrednim, na powrót staje się uzasadnieniem pośrednim, bo jego prawdziwość zależna jest od przyjęcia tychże postulatów. Podstawowe przeświadczenie, jakie musimy w dowodzeniu przyjąć, żeby w ogóle miało ono sens, jest przeświadczenie o tym, że zmysły jakoś odnoszą się do rzeczywistości.

Słownik

relatywizm poznawczy
relatywizm poznawczy

pogląd filozoficzny, sformułowany po raz pierwszy przez antycznych sofistów; według tego poglądu nie sposób uzgodnić czy sprowadzić do wspólnej miary postrzeżeń różnych ludzi. W tym sensie każde nasze postrzeżenie jest względne, bo uzależnione od naszych indywidualnych predyspozycji poznawczych