Uzasadnianie bezpośrednie
Jak często powołujemy się na nasze odczucia?1
Introspekcja nie należy współcześnie do najpopularniejszych pojęć. Może ci się więc zdawać, że uzasadnienie czegoś przez odniesienie do introspekcji nie jest zbyt częstą strategią. W istocie jest całkiem inaczej, zaś argumentacja z użyciem tego typu doświadczenia bezpośredniego jest jedną z najczęstszych jej postaci. Co innego z jej skutecznością, ale do tego przejdziemy nieco później.
Wyobraź sobie następującą scenę:
A. Jan jest bardzo arogancki.
B. Dlaczego? Co się stało?
A. Był dla mnie bardzo niemiły.
B. Co takiego zrobił?
A. Skrytykował mój ostatni projekt, co sprawiło mi wielką przykrość.
W komunikacji międzyludzkiej, we wszystkich naszych relacjach nieustannie oceniamy innych i wnioskujemy na temat tego, co się między ludźmi dzieje, opierając się na naszych odczuciach i wrażeniach. Oceniamy, że ktoś jest jakiś, miły lub niemiły, uczciwy lub nieuczciwy, mądry lub głupi. Bardzo często w ocenach takich kierujemy się wyłącznie naszymi odczuciami. Tak jak w powyższej wymianie zdań: z tego, że A zrobiło się przykro, wnosi on, że B jest niemiły.
Dwa rodzaje introspekcji
Powołanie się na introspekcję może przyjąć dwie formy: prostą i złożoną. Prosta ma postać odwołania się do jakiegoś konkretnego doświadczenia wewnętrznego jako przesłanki na rzecz przyjęcia określonego sądu. Na przykład:
Musisz obejrzeć ten film, świetnie się przy nim bawiłem!
W zdaniu tym zawierają się dwa sądy. Jeden stwierdza nie wprost, że jakiś film jest wart obejrzenia, drugi zaś stanowi przesłankę wspierającą pierwszy sąd, przesłankę polegającą na odwołaniu się przez autora wypowiedzi do uczuć, jakich sam doświadczał podczas oglądania filmu. Podobną strukturę ma zdanie:
Ta książka jest beznadziejna, nic z niej nie zrozumiałem.
Autor wypowiedzi odmawia wartości jakiejś książce, co uzasadnia własnym doświadczeniem niezrozumienia jej treści.
Z przypadkiem introspekcji złożonej mamy do czynienia wtedy, gdy powołujemy się na nasze doświadczenie w sposób bardziej uogólniony. Spoiwem takiego doświadczenia jest nasza pamięć. Z jej pomocą łączymy w jedną całość nasze spostrzeżenia bezpośrednie z różnych kategorii, zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne. Obrazuje to jeszcze jeden przykład:
Nie należy ufać politykom, wiele razy się na nich zawiodłam.
Autorka wypowiedzi jako prawdziwe rekomenduje stwierdzenie, że politycy, rozumiani jako klasa, nie zasługują na zaufanie. Jako przesłankę wspierającą to twierdzenie autorka wypowiedzi podaje własne doświadczenie, którego szczegółów możemy się jedynie domyślać, ale po którym wnosimy, że w pamięci połączyła kilka spostrzeżeń, tak zewnętrznych, jak wewnętrznych, i ich sumę potraktowała jako dostateczne uzasadnienie przedstawionego sądu.
W niektórych opracowaniach logiki ten pierwszy typ introspekcji nazywa się niekiedy osobistym świadectwem, drugi zaś osobistym doświadczeniem.
Zaproponuj metodę przekształcenia zdania z poprzedniego ćwiczenia na zdanie z lepszym, bardziej weryfikowalnym uzasadnieniem.
Krytyka introspekcji

Film dostępny pod adresem /preview/resource/R1NCl2YUmwPub
Film nawiązujący do treści materiału pod tytułem Krytyka introspekcji.
Na podstawie animacji oraz dalszej części wykładu odpowiedz na pytanie, dlaczego introspekcji nie można traktować jako dobrego argumentu w dyskusji.
Odczucia a przeczucia
Uzasadnienie bezpośrednie wewnętrzne polega na odwołaniu się do czegoś, co odczuwamy wewnątrz, a więc chodzi o nasze stany uczuciowo‑poznawcze. Jednak uczucia i przeświadczenia powstają na różne sposoby – bardzo wyraźnie odróżnia się od siebie zazwyczaj dwa ich typy. Typ pierwszy to uczucia i przeświadczenia, które powstają w nas w odpowiedzi na określone doznania zewnętrzne. Coś nam się przydarza, a my w związku z tym coś czujemy lub myślimy. Jeśli następnie obserwujemy powstające w nas uczucia i przeświadczenia, to mamy do czynienia z opisaną tu już wcześniej introspekcją, zaś opierające się na niej rozumowanie nazywamy uzasadnieniem bezpośrednim introspekcyjnym.
Typ drugi uczuć i przeświadczeń to te, które powstają w nas bez wyraźnego bodźca zewnętrznego, ani też jako efekt jakiegoś świadomego procesu myślowego. Napotykamy w sobie dane odczucie lub przeświadczenie i nie potrafimy wskazać jego źródła w naszym doświadczeniu – mówimy zazwyczaj w takich sytuacjach o przeczuciach, impulsach, instynktach lub intuicjach. Przeżycia takie mogą mieć charakter bardziej emocjonalny i wtedy chętniej używamy określenia „instynkt” albo bardziej intelektualny, wówczas chętniej używamy określenia „intuicja”. Jednak granica między tymi stanami jest zazwyczaj tak nieostra, że w logice zwykle nie wprowadza się rozróżnienia. Uzasadnienie z użyciem takich danych określa się ogólnie jako powołanie się na intuicję.
Skąd biorą się nasze przeczucia? Oto kilka znanych nam źródeł.
Problem z intuicją polega niestety na tym, że nigdy nie mamy do końca pewności, z jakim rodzajem intuicji mamy do czynienia. Bardzo łatwo te odczucia ze sobą pomylić. Wymaga to doświadczenia, a także znajomości samego siebie.
Obejrzyj animację, a następnie zastanów się i odpowiedz na pytanie: czy wierzysz intuicji? Podaj przykład sytuacji, w której intuicja cię nie zawiodła.
Zapoznaj się z animacją, a następnie zastanów się i odpowiedz na pytanie: czy wierzysz intuicji? Podaj przykład sytuacji, w której intuicja cię nie zawiodła.

Film dostępny pod adresem /preview/resource/R1bkCCHgEHwf4
Nagranie filmowe lekcji pod tytułem Logiczna wartość intuicji.
Słownik
(łac. introspectio – wgląd do wnętrza) jedna z najstarszych metod badawczych psychologii, polega na obserwowaniu i analizowaniu zachodzących w świadomości procesów psychicznych przez jednostkę
przeżycie poznawcze, w którym uchwytujemy jakieś twierdzenie jako oczywiste czy prawdziwe, mimo braku jakichkolwiek wspierających go przesłanek