R1ZUZVSVSM9Q7
Zdjęcie przedstawia kilkuletnie dziecko stojące pomiędzy dwoma równolegle stojącymi maszynami włókienniczymi. Dziecko ubrane jest w białą, dłuższą koszulę. Na podłodze, pod nogami dziecka leżą kłębki bawełny.

Europa i świat po kongresie wiedeńskim 

Fotografia. Dziecko zatrudnione w fabryce włókienniczej.
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Konsekwencje społeczno‑gospodarcze rewolucji przemysłowej 

Wielu badaczy uważa, że industrializacja jest jednym z zasadniczych przełomów w dziejach ludzkości, porównywalnym z rewolucją neolityczną lub (później) informatyczną. To proces gospodarczy, który wywołuje wiele różnorodnych skutków społecznych. Wśród najważniejszych konsekwencji rewolucji przemysłowej w XIX w. należy wymienić wzrost demograficzny, urbanizację, powstanie nowych klas i warstw społecznych oraz zaistnienie tzw. kwestii robotniczej w polityce.

RQ9XCU7CR2GB31
Źródło: Contentplus.sp. z o.o., licencja: CC BY-SA 3.0.
Twoje cele
  • Opiszesz społeczne skutki industrializacji i rewolucji przemysłowej.

  • Scharakteryzujesz związki między różnymi dziedzinami życia społecznego i gospodarczego.

  • Porównasz warunki życia i pracy robotników w XIX w. i współcześnie.

  • Zinterpretujesz informacje znajdujące się w różnych typach źródeł historycznych.

Wzrost demograficzny

Na wczesnym etapie industrializacji, w drugiej połowie XVIII i w pierwszej połowie XIX w., nastąpił w Wielkiej Brytanii gwałtowny wzrost demograficzny. Był on spowodowany m.in. ograniczeniem śmiertelności niemowląt dzięki łatwiejszemu dostępowi do opieki zdrowotnej, lepszemu wyżywieniu, szczepieniom i większej świadomości znaczenia higieny w życiu codziennym. Jednocześnie nie malała dzietność przeciętnej rodziny, w wyniku czego liczba ludzi dynamicznie się zwiększała. Historycy dyskutują nad tym, w jakiej mierze był to pozytywny wpływ industrializacji, a w jakiej innych czynników, np. rozwoju rolnictwa czy zmniejszenia liczby epidemii oraz konfliktów zbrojnych. Wzrost liczby ludności był zjawiskiem ogólnoeuropejskim – nie dotyczył tylko Wielkiej Brytanii. Na przykład, jak się szacuje, liczba ludności Rzeczypospolitej na przełomie XVII i XVIII w. wynosiła 7–8 mln, a w czasach pierwszego rozbioru ok. 14 mln. Jeśli te szacunki są wiarygodne, oznaczałoby to największe średniookresowe tempo przyrostu liczby ludności w całej naszej historii. 

Zjawisko wzrostu demograficznego przedstawiają poniższe mapy i tabela:

R16G89M9EKANO1
Gęstość zaludnienia w Europie ok. 1750 i w 1914 r. 
Źródło: Contentplus.pl sp. z o.o. na podstawie: Rondo Cameron, Historia gospodarcza świata. Od paleolitu do czasów najnowszych, Warszawa 2001, s. 205, 206, licencja: CC BY-SA 3.0.

Wyszczególnienie

1800

1850

1900

Afryka

90,0

95,0

120,0

Ameryka Południowa

9,0

20,0

38,0

Ameryka Północna

16,0

39,0

106,0

Stany Zjednoczone

5,3

23,2

76,0

Azja

602,0

749,0

937,0

Europa

187,0

266,0

401,0

Belgia

-

4,3

6,7

Francja

27,3

35,8

39,0

Hiszpania

10,5

-

16,6

Holandia

-

3,1

5,1

Niemcy

24,6

35,9

56,4

Rosja

37,0

60,2

111,0

Szwecja

2,3

3,5

5,1

Włochy

18,1

24,3

32,5

Zjednoczone Królestwo

16,1

27,5

41,8

Irlandia

5,2

6,6

4,6

Wielka Brytania

10,9

20,9

37,2

Oceania

2,0

2,0

6,0

Świat

906

1171

1608

Indeks dolny Przyrost liczby ludności świata w latach 1800–1900 (dane w milionach).
Źródło: Rondo Cameron, Historia gospodarcza świata. Od paleolitu do czasów najnowszych, Warszawa 2001, s. 206. Indeks dolny koniec

Do rozwoju demograficznego, patrząc z perspektywy lokalnej, przyczyniały się również migracje. Ludność Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych czy Prus powiększała się znacznie wskutek napływu migrantów. Negatywny bilans ludności w krajach, z których pochodzili migranci, był równoważony przez wysoki przyrost naturalny. Masowe migracje nie byłyby możliwe, gdyby nie wywołany rewolucją przemysłową rozwój środków transportu, takich jak kolej czy statki parowe.

Urbanizacja

Wzrost liczby ludności pociągnął za sobą urbanizację, ponieważ postęp technologiczny na wsi oraz industrializacja wywoływały falę migracyjną ukierunkowaną do miast. Migracja wieś–miasto przybierała okresowo bardzo gwałtowne tempo, podobnie zresztą jak migracja do innych krajów. Dla przybyszów brakowało środków transportu, mieszkań, czasami żywności i właściwej opieki sanitarnej. W 1700 r. Londyn liczył ok. 0,5 mln mieszkańców, a 100 lat później ta liczba się podwoiła. W 1900 r. Londyn był już ponadczteromilionową metropolią.

W jeszcze szybszym tempie rozwijały się ośrodki przemysłowe, które w XVIII w. były mało znanymi mieścinami, a rewolucja przemysłowa uczyniła z nich wielkie miasta fabryczne. W Manchesterze, Leeds czy Birmingham pojawienie się nagłej fali migracyjnej wiązało się początkowo z brakiem odpowiednich siedzib i udogodnień dla olbrzymich rzesz ludzkich. Rozwój infrastruktury nie nadążał za ogromnym popytem. W okresie braku zamówień i zdarzającego się już w pierwszej połowie XIX w. przejściowego kryzysu gospodarczego wielkie miasta przemysłowe stawały się siedliskiem nędzy i patologii społecznych.

Co zatem popychało ludzi do porzucania życia na wsi i tułaczki do miast, gdzie czekał ich niepewny los, a czasem nędza? Historycy jeszcze długo będą toczyć na ten temat spory. Wydaje się nie ulegać wątpliwości, że mimo przejściowych załamań stopa życiowa brytyjskich robotników w latach 1750–1850 stale się podnosiła i przez cały ten okres była wyższa niż na wsi. Olbrzymia liczba godzin spędzanych w pracy w ciągu doby, praca na zmiany, zatrudnianie dzieci, brak odpowiednich zabezpieczeń socjalnych, nędzny poziom higieny pracy – to wszystko są rzeczy, które szokują z dzisiejszej perspektywy. Tak o zjawisku pracy dzieci pisał XIX‑wieczny francuski ekonomista, socjolog i dziennikarz Eugène Buret:

Eugène Buret o zatrudnianiu nieletnich i dzieci w przemyśle angielskim

Przemysł jako taki poszukuje nowych, mniej wprawnych, ale za to tańszych robotników. Najmilej widziane są małe dzieci, których zarobki są w porównaniu z pensją wykwalifikowanego robotnika wręcz śmieszne. Niektóre fabryki obywają się bez pełnoletnich pracowników do tego stopnia, że interweniować muszą władze administracyjne w celu przywrócenia odpowiedniej równowagi. Prawdziwi pracownicy są powoli zwalniani, pozostaje im tylko zająć się rzemiosłem czy próbować ubiegać się o bardziej odpowiedzialne stanowiska w swoich manufakturach. Weźmy na przykład pod lupę przemysł włókienniczy.

Tam gdzie kiedyś pracował jeden mężczyzna, można znaleźć kilkoro dzieci czy kobiet, które wykonują podobną pracę za głodowe pensje. Gdy pomyśleć jeszcze o postępującej mechanizacji, można wróżyć na najbliższą przyszłość ogromne bezrobocie.

CART11 Źródło: Eugène Buret o zatrudnianiu nieletnich i dzieci w przemyśle angielskim, [w:] Wiek XIX w źródłach. Wybór tekstów źródłowych z propozycjami metodycznymi dla nauczycieli historii, studentów i uczniów, oprac. S.B. Lenard, M. Sobańska-Bondaruk, Warszawa 1998, s. 133.

Jednakże patrząc z perspektywy XIX‑wiecznych robotników ich warunki pracy były często lepsze niż na wsi. Ponadto – w odróżnieniu od sytuacji panującej na wsi – można było mieć nadzieję na awans, poprawę losu dla siebie lub dzieci. Nie bez znaczenia był też fakt, że życie w mieście było ciekawsze niż na wsi.

Nowe klasy i warstwy społeczne

W Europie starego ładu istniały trzy stany: kler, szlachta i wszyscy pozostali (stan trzeci). Industrializacja i rewolucja przemysłowa doprowadziły do powstania nowych klas społecznych i trwałej zmiany struktury społeczeństwa. Nie był to jednak proces szybki. Do końca XIX w. większość mieszkańców Europy była chłopami, a współczynnik urbanizacji mało gdzie przekraczał 50 proc. Arystokracja nadal cieszyła się prestiżem społecznym i zachowywała wpływy.

Najważniejszymi z nowych klas były klasa robotnicza oraz inteligencja. Ta pierwsza była bardzo zróżnicowana: robotnicy zatrudnieni w wielkich fabrykach stanowili tylko jej małą część. Przeważali pracownicy drobnych warsztatów, siła najemna w rzemiośle, wolni najemnicy, służba domowa. Do wymienionych grup robotniczych trudniej było dotrzeć z konkretną pomocą socjalną czy zorganizować ich do walki o swoje prawa. W żadnym z krajów europejskich do końca XIX w. robotnicy nie stanowili grupy dominującej liczebnie i dlatego ich siła polityczna nie była wielka.

Warstwa inteligencji grupowała osoby legitymujące się wykształceniem i utrzymujące się z wykonywania wolnych zawodów albo pracy wymagającej dużych kwalifikacji. Znaczenie tej grupy rosło w miarę rozwoju technologii i odchodzenia od tradycyjnych metod produkcji. Wielu przedstawicieli inteligencji znajdowało zatrudnienie w zawodach ważnych dla rozbudowującego gwałtownie swoje instytucje państwa, np. w szkole i w administracji.

Rewolucja przemysłowa i towarzyszące jej procesy społeczne zdemokratyzowały społeczeństwo – bariery mobilności były niższe, łatwiej można było starać się o awans.

Lepsze wykształcenie

Rewolucji przemysłowej, urbanizacji oraz powstawaniu nowych klas i warstw społecznych towarzyszył wzrost poziomu wykształcenia. Miał on różne przyczyny, jedną z nich był rosnący poziom wymagań stawianych pracownikom w różnych dziedzinach produkcji i usług. Analiza poniższych danych pozwala zauważyć, jak dynamicznie rósł (w ciągu tylko 50 lat!) procent osób umiejących pisać i czytać.

Kraj

ok. 1850

ok. 1900

Szwecja

90

99

Stany Zjednoczone (tylko biali)

83–90

94

Szkocja

80

97

Prusy

80

88

Anglia i Walia

67–70

96

Francja

55–60

82

Belgia

55–60

81

Austria (z Węgrami)

55–60

77

Włochy

20–25

52

Hiszpania

25

44

Rosja

5–10

28

Indeks dolny Dorosłe osoby piśmienne w wybranych krajach (w %).  
Źródło: Rondo Cameron, Historia gospodarcza świata. Od paleolitu do czasów najnowszych, Warszawa 2001, s. 233. Indeks dolny koniec

Kraj

1830

1850

1900

Stany Zjednoczone

1500

1800

1969

Niemcy

1700

1600

1576

Zjednoczone Królestwo

900

1045

1407

Francja

700

930

1412

Hiszpania

400

663

1038

Włochy

300

463 (1860)

881

Rosja

-

98 (1870)

348

Indeks dolny Uczniowie szkół podstawowych w wybranych krajach (na 10 000 mieszkańców). 
Źródło: Rondo Cameron, Historia gospodarcza świata. Od paleolitu do czasów najnowszych, Warszawa 2001, s. 233. Indeks dolny koniec

Kwestia robotnicza

Już w XVIII‑wiecznej Wielkiej Brytanii powstawały pierwsze samopomocowe organizacje robotnicze. W okresie kryzysu przemysłu angielskiego związanego z blokadą kontynentalną (nałożoną przez Napoleona Bonapartego) w niektórych rejonach kraju doszło do prób niszczenia maszyn uznanych przez robotników za przyczynę ich nieszczęść. Na czele tego ruchu stał (najpierw w rzeczywistości, a potem jako symbol) Ned Ludd – stąd jego członków nazywamy luddystami. Zamarł on jednak szybko na skutek ostrych represji, a przede wszystkim poprawy koniunktury w przemyśle po upadku Napoleona.

Jeszcze w XVIII w. związki zawodowe były zabronione przez prawo (np. prawo Le Chapeliera we Francji z 1791 r.). Jednak już ok. 1825 r. istnienie związków zawodowych zostało faktycznie zaakceptowane w Wielkiej Brytanii, a podejmowane przez nie działania uznawano za legalne. Najstarszym związkiem zawodowym był związek metalowców. W 1833 r., m.in. z inicjatywy Roberta Owena, parlament angielski uchwalił tzw. ustawę fabryczną. Zakazano w niej zatrudniania w fabrykach dzieci poniżej 12. roku życia, ograniczono długość dnia pracy w przemyśle włókienniczym do 16 godzin i wprowadzono inspekcję fabryczną.

Dyskusja w parlamencie angielskim nad wnioskiem o poprawie warunków zatrudnienia robotników z 1844 r.

5 lutego Sir James Graham zapoczątkował w Izbie Gmin dyskusję nad projektem ustawy rządowej o regulacji godzin pracy w fabrykach […]. Ze względu na wiek proponował, aby pod określeniem „dzieci” rozumieć, że chodzi tu o dzieci między 9 a 13 rokiem życia, zamiast, jak chciano, między 8 a 13 rokiem życia, dzieci te powinny być zatrudniane nie dłużej niż 6 godzin na dobę, wyłącznie rano. W istniejącym prawie określenie „młode osoby” definiowało robotników między 13 a 18 rokiem życia […]. Proponowano, że nie powinni być oni zatrudniani w jedwabnictwie, przemyśle bawełnianym, wełnianym i w manufakturach lnianych. W ciągu doby powinno się ich zatrudniać od 5.30 do 7 wieczorem w lecie, i od 6.30 do 8 wieczorem zimą, co stanowi 13 godzin każdego dnia, a zarazem połowę dnia, z tym, że półtorej godziny każdego dnia powinno być przeznaczone na spożywanie posiłków i odpoczynek. W odniesieniu do kobiet uważał, że w żadnych okolicznościach nie powinny być zatrudniane dłużej niż 12 godzin na dobę […]. Co do edukacji, we wszystkich propozycjach ustawy dzieciom od 8 do 13 roku życia chciano dać czas na podstawową naukę i dlatego nie powinny pracować dłużej niż 6 godzin dziennie, resztę zaś miano przeznaczyć na wykształcenie. Mr Hindley zauważył, że na kontynencie „biali niewolnicy” byli w nieporównanie gorszej sytuacji niż w Anglii. We Francji ludzie pracy spędzali 15 godzin dziennie w manufakturach z przerwą tylko 1/2 godziny […]. 15 marca projekt ustawy był znowu rozpatrywany. Lord Ashley chciałby zgody na twierdzenie, że państwo ma prawo do ochrony pracujących. Ponadto […] w 1818 r. było w zakładach bawełnianych 57 000 robotników, w 1839 r. 419 000 […]. Wyliczył, że robotnik w przędzalni przechodzi dziennie w ciągu 12 godzin często więcej niż 25 mil, a czasami aż 35 mil. Podkreślił złe skutki tego typu pracy dla zdrowia i wyglądu robotników, na co przedstawił opinię kilku wybitnych lekarzy […]. Zapytał w imieniu biednych, którzy mają czas tylko żyć i umierać, o czas dla nich samych, dla ich wygody, i zakończył, że powinno się zmienić obliczanie nocy, która zamiast od 8 wieczór powinna być obliczana od 6 wieczór.

CART12 Źródło: Dyskusja w parlamencie angielskim nad wnioskiem o poprawie warunków zatrudnienia robotników z 1844 r., [w:] Wiek XIX w źródłach. Wybór tekstów źródłowych z propozycjami metodycznymi dla nauczycieli historii, studentów i uczniów, oprac. S.B. Lenard, M. Sobańska-Bondaruk, Warszawa 1998, s. 137.

Brytyjskie rozwiązania naśladowano później w innych państwach. W okresie Wiosny Ludów kwestia robotnicza stała się sprawą polityczną w efekcie wydania w 1848 r. Manifestu komunistycznego. Komuniści nie mieli jednak realnego wpływu na sytuację robotników aż do czasu powstania I Międzynarodówki w 1864 r. i wybuchu powstania ludowego w Paryżu w 1871 r., czyli Komuny Paryskiej. W 1851 r. powstała pierwsza centrala związkowa w Wielkiej Brytanii i za sprawą masowych strajków walka o prawa robotników stała się bardziej skuteczna. Warto wspomnieć, że robotnicy angielscy domagali się nie tylko praw politycznych, ale i prawa wyborczego (w ich imieniu walczył o to ruch czartystów). Państwem, które próbowało rozwiązać problemy robotników drogą odgórnych reform, były Niemcy za czasów kanclerza Bismarcka. W 1883 r. rząd Bismarcka wprowadził obowiązkowe ubezpieczenia chorobowe robotników, w następnym roku ubezpieczenia wypadkowe, a w 1889 r. ubezpieczenia na starość i od niezdolności do pracy.

Zapoznaj się z poniższym schematem, a następnie wykonaj polecenia 

R11RQE2JVLTNB1
Obraz przedstawia brodatego mężczyznę siedzącego po środku izby biednego domostwa. To lekarz, który bada małe dziecko. Wokół niego zgromadzeni są rodzice dziecka. W tle widoczny jest sznurek, na którym rozwieszono pranie. 1. Ojciec Dominująca rola ojca w większości europejskich domów robotniczych nie podlega dyskusji. Reprezentował on interesy rodziny na zewnątrz, był centralną postacią wewnątrz domu. Przewaga mężczyzny nad kobietą w XIX‑wiecznym gospodarstwie domowym po części wynikała z tradycji, po części zaś — z warunków ekonomicznych. Mężczyzna pracujący w fabryce zarabiał zwyczajnie więcej.
W Królestwie Polskim w drugiej połowie XIX w. w jednej z tkalni wełny tygodniowa stawka za pracę mężczyzny oscylowała między 3 a 10 rublami, długość dnia roboczego wynosiła zaś 12–15 godzin z łączną przerwą ok. 1–2 godzin. Praca na nocnej zmianie obejmowała przy tym wyłącznie mężczyzn i była niewiele krótsza od dziennej —między 10 a 12 godzin.

Robotnicy fabryk bawełny wstają o piątej rano, od szóstej do ósmej pracują, by wrócić na 30–40 minut do domu na śniadanie składające się przeważnie z herbaty, kawy i pieczywa. Wracają do fabryk na trzy godziny, by o dwunastej znów wrócić do domu, tym razem na obiad. Wśród tych z najniższym uposażeniem obiad to gotowane ziemniaki, smalec, masło czy czasami kawałek mięsa. Rodzina pośpiesznie zjada, po czym wszyscy wracają do swoich zajęć. Praca w fabryce trwa średnio do siódmej wieczorem, godzinie, o której przychodzi czas na odprężenie i ostatni posiłek, zazwyczaj trochę chleba i herbata z niewielką ilością alkoholu.
James P. Kay‑Shuttleworth, cyt. za: Wiek XIX w źródłach. Wybór tekstów źródłowych z propozycjami metodycznymi dla nauczycieli historii, studentów i uczniów, red. M. Sobańska‑Bondaruk, S. Lenard, Warszawa 1998, s. 136, 2. Matka Pozycja matki w XIX‑wiecznym społeczeństwie europejskim była bez porównania gorsza od pozycji ojca. Robotnice nie zawsze znajdowały pracę po zamążpójściu, dlatego też wiele z nich żyło samotnie. Podejmowania pracy nie ułatwiał również mężatkom krytyczny, z reguły, stosunek partnera do tej kwestii, aczkolwiek trudna sytuacja materialna większości rodzin robotniczych zmuszała najczęściej „głowę rodziny” do pogodzenia się z jakąś formą zatrudnienia żony. Warunki tego zatrudnienia nie były zresztą najlepsze.
W Królestwie Polskim w drugiej połowie XIX w. w jednej z tkalni wełny tygodniowa stawka za pracę kobiety oscylowała między 2,5 a 6 rublami, długość dnia roboczego wynosiła zaś 12–15 godzin z łączną przerwą ok. 1–2 godzin.

W niektórych miejscowościach Anglii kobiety zajmują się wyrabianiem cegły. Układają suszące się cegły w rzędy na ziemi, pomagają przy deptaniu gliny, chodzą boso po mokrej glinie, a czasem i po rozgrzanych rurach. Tysiące kobiet pracuje w fabrykach: w farbiarniach, w zakładach powroźniczych, w hutach, w fabrykach bawełny, kleju, naczyń glinianych, tytoniu; pracują też w ogrodach warzywnych i owocowych, w polu, a zawsze przypada na nie najtrudniejsza i najwięcej przykra robota.
W okręgu Wiganu wyrobem gwoździ trudnią się kobiety. Można tam także widzieć kobiety pracujące w kanałach, już to podnoszące śluzy, już to poganiające konie, czasem nawet ciągnące po kanale Gabary.
Kobiety również pracują w nadmiernie rozgrzanych ścianach fabryk bawełnianych; ażeby jako tako znosić rozpalone powietrze, zmuszone są pracować na wpół nago. Wir kół maszynowych wytwarza kurz tak nieznośny, że biedne pracownice zatykają sobie nos i usta gałganami lub watą, ażeby uniknąć uduszenia. Po skończonej robocie każda z nich wychodzi oblepiona brudem i klejowatym pyłem bawełny.

Hedwig Dohm, Kobieta i wiedza, Warszawa 1884, s. 10–11

Nie ma wychowania publicznego dla dziewcząt, nie ma wykształcenia zawodowego, nie ma sposobu życia bez małżeństwa, nie ma małżeństwa bez posagu. Jako żony nie posiadają prawnie swego majątku, nie mogą ani dać, ani przyjąć zostają pod naciskiem wiecznego zakazu. Jako matki, nie mają równego prawa w kierowaniu wychowaniem dzieci, nie mogą ani dozwalać, ani przeszkadzać im w zawieraniu związków małżeńskich, ani oddalać ich z rodzicielskiego domu, ani też je w nim zatrzymywać. Jako obywatelki nie mogą być ani opiekunkami innych sierot, oprócz swych synów lub wnuków, ani należeć do rad familijnych, ani być świadkami przy testamentach. Nie mają prawa w urzędzie stanu cywilnego oznajmiać urodzenia dziecka! Ktoraż klasa rzemieślników jest najnędzniejsza? Kobiety. Na kogo spadają wszystkie ciężary dzieci naturalnych? Na kobiety.
Ernest Legouvé, Dzieje moralne kobiet, t.1, Warszawa 1873, s. 10, 3. Dzieci W rodzinie robotniczej dziecko nie było obiektem szczególnej troski, jeśli chodzi o kwestię wychowania. Brak zaangażowania rodziców w sprawy związane z kształtowaniem się ich potomstwa tłumaczy się najczęściej trudnymi warunkami bytowymi, a także dużą liczbą dzieci w rodzinie, wysoką śmiertelnością niemowląt, jak również niskim poziomem wykształcenia. Problemy materialne rozwiązywano poprzez wysyłanie dzieci do pracy. Zatrudnianie sześcio- i siedmiolatków stanowiło element codzienności i dopiero kolejno ustawy (wprowadzane w różnych krajach europejskich w różnych okresach) ograniczyły ten proceder.
W Królestwie Polskim w drugiej połowie XIX w. w jednej z tkalni wełny tygodniowa stawka za pracę małoletniego oscylowała między 1 a 1,5 rubla, długość dnia roboczego wynosiła zaś 8–10 godzin z łączną przerwą ok. 1–2 godzin.

Ktokolwiek przechadzał się po biedniejszych dzielnicach Manchesteru, ktokolwiek, szczególnie w niedzielę, zapuszczał się w to mrowisko, dziwił się zapewne na widok takiej liczby dzieci biegających boso, w podartych koszulach, umorusanych i źle uczesanych. Te dzieci między drugim a dziesiątym życia tłoczą się wszędzie, obierają sobie za miejsca zabaw śmietniki i błotniste kałuże. Radość ich spojrzeń to chwilowy i iluzoryczny tryumf ludzkiej natury, która potrafi przetrwać tak hańbiące warunki bytu. Przechodzień mógłby jeszcze uwierzyć w ich szczęście, gdyby nie natrętnie powracająca wizja okropnego przeznaczenia, które ciąży na nich niczym fatum i czuwa nad ich losem. Tak przebiega dzieciństwo, z dala od kościoła, szkoły, bez jakiejkolwiek opieki. Te dzieci są wolne, jednak każdy dzień tej wolności przybliża do zgubnego jutra.
Począwszy od osiągnięcia wieku sześciu lat dzieci są wysyłane przez rodziców do pracy w mieście. Z reguły mogą do domu nie wracać bez pieniędzy. Zaczepiają ludzi żebrząc o jałmużnę, szukają jakiejkolwiek pracy, a już w wieku dwunastu lat niektóre decydują się kraść i prostytuować. Ich los wydaje się z góry przesądzony.

Źródło: Eugène Buret, cyt. za: Wiek XIX w źródłach. Wybór tekstów źródłowych z propozycjami metodycznymi dla nauczycieli historii, studentów i uczniów, oprac. M. Sobańska‑Bondaruk, S.B. Lenard, Warszawa 1998, s. 137.

[…] miałem 7 lat to musiałem postronki kręcić u powroźnika. Zarabiałem rubel 20 kopiejek na tydzień. […] Do pracy poszedłem w 1910 roku do Scheiblera. Ojciec znał majstra, poprosił go, żeby mnie wziął do pracy. Pracowałem na wykończalni przy towarze. Przesuwałem bele materiału, żeby się suszyły. Zarabiałem 3 ruble na tydzień, oddawałem matce. Na niedzielę matka dawała po 15 kopiejek na karuzelę. […] To była ciężka praca dla dziecka, gorąco było, nogi bolały.
Źródło: Aneta Bołdyrew, Dziecko w rodzinie robotniczej w Królestwie Polskim na przełomie XIX i XX wieku. Warunki życia i normy wychowania, [w:] „Wychowanie w Rodzinie”, t. 7, Wrocław–Jelenia Góra 2013, s. 193., 4. Warunki mieszkaniowe Warunki mieszkaniowe klasy robotniczej różniły się w zależności od kraju. Najczęściej jednak były, bez względu na region, nie do pozazdroszczenia. Większość mieszkań była po prostu przeludniona. Normalny element krajobrazu miejskiego stanowiły niewielkie lokale zamieszkiwane przez blisko 10 osób, przy czym na początku XX w. w Łodzi aż 66 proc. wszystkich mieszkań to były mieszkania jednoizbowe. To przypadek bynajmniej nie odosobniony w skali europejskiej.
W okresach największego „głodu” mieszkaniowego wynajmowano nawet łóżka. Zdarzało się, że to samo łóżko zajmowane było przez dwóch robotników w systemie zmianowym: robotnik pracujący w nocy spał na nim w ciągu dnia, po czym odstępował je koledze pracującemu w nocy.

Jak mieszkają robotnicy? […] Nie zatrzymuję się przed domkami drewnianymi, lecz staję przed jedną z okazalszych tam kamienic. Posiada ona dajmy na to osiem lokalów po dwie izby każdy. […] W izbach panuje straszny zaduch, brud szpadlem byłoby można zgarniać; izdebki są ciasne, niskie, o małych oknach, a dom cały licho budowany, stąd ciągła wilgoć i stałe zimno. Przypatrzmy się urządzeniu którejkolwiek z izb: dwa liche łóżka, kołyska, tapczan, trochę naczyń kuchennych, stolik, dwa krzesełka z połamanymi nogami, ławka, piecyk kuchenny, gliniany, a wszystko to wraz z pościelą, czymś w rodzaju firanek w oknach i skrzynką do rzeczy — nędzne i cuchnące. W tej właśnie izbie mieszka para małżeńska, która chodzi do fabryki; tak zwany stołownik — kawaler, również robotnik fabryczny; baba do pilnowania dzieci i gotowania posiłku oraz troje drobnych dzieci — razem 7 osób. W izbie tej wszyscy sypiają, gotują, jadają, chorują i załatwiają mnóstwo czynności w gospodarstwie i życiu domowym niezbędnych. Takie jest typowe mieszkanie przeciętnego robotnika łódzkiego.
Źródło: „Goniec Łódzki” z dn. 21 marca (2 kwietnia) 1898, nr 40, s. 1.
Lekarz badający dziecko w biednej włoskiej rodzinie. Litografia Florimonda van Loo na podstawie ilustracji flamandzkiego artysty Edouarda de Jans’a, druga połowa XIX wieku
Źródło: Wikimedia Commons, licencja: CC BY 4.0.
Polecenie 1

Wypisz niedogodności życia XIX‑wiecznych robotników, biorąc za punkt odniesienia dzisiejsze standardy mieszkaniowe.

R1F4ZPQLX27VB
(Uzupełnij).
Polecenie 2

Czy zgadzasz się z tezą Ernesta Legouvé, że w XIX w. najnędzniejszą klasą rzemieślników są kobiety? Uzasadnij swoje stanowisko.

R1T3TL2FUBKTF
(Uzupełnij).

Trenuj i ćwicz 

RBM2U3OPNE5VB
Ćwiczenie 1
Ustaw wydarzenia w kolejności chronologicznej: Elementy do uszeregowania: 1. Ustawa fabryczna w Wielkiej Brytanii, 2. Manifest Komunistyczny, 3. Prawo Le Chapeliera, 4. Ustawy dla robotników Bismarcka, 5. Wystąpienie luddystów, 6. I Międzynarodówka, 7. Powstanie kongresu związków zawodowych w Wielkiej Brytanii
Ćwiczenie 2

Zapoznaj się z poniższym tekstem, a następnie wykonaj polecenie.

Charles Fourier o zasadach pracy w falandze, przedstawionych w 1822 r.

Zasady pracy w falandze

[…] Trzeba będzie, by gospodarka zrzeszeniowa, celem nabrania atrakcyjności, spełniła siedem następujących warunków:

1. Aby każdy pracownik był zrzeszony, wynagradzany dywidendą;

2. Aby każda osoba — mężczyzna, kobieta czy dziecko — była wynagradzana w stosunku do trzech właściwości: kapitału, pracy i talentu;

3. Aby rodzaje prac gospodarczych zmieniały się około ośmiu razy dziennie, ponieważ zapał nie może trwać dłużej niż półtorej godziny lub dwie godziny przy wykonywaniu jednej i tej samej funkcji na roli czy w przemyśle;

4. Aby praca była wykonywana w zespołach przyjacielskich, spontanicznie zebranych, wzajemnie zainteresowanych i pobudzonych najaktywniejszymi rywalizacjami;

5. Aby warsztaty pracy i obszary rolne pociągały robotnika estetycznym wyglądem i czystością;

6. Aby podział pracy doprowadzony został do najwyższego stopnia, celem przydzielenia każdej płci i każdemu wiekowi funkcji, które im odpowiadają;

7. Aby przy tym podziale każdy — mężczyzna, kobieta czy dziecko — korzystał w pełni z prawa do pracy, czyli prawa brania w każdej chwili udziału w każdym rodzaju pracy, który spodoba mu się wybrać

CART13 Źródło: Charles Fourier o zasadach pracy w falandze, przedstawionych w 1822 r., [w:] Wiek XIX w źródłach. Wybór tekstów źródłowych z propozycjami metodycznymi dla nauczycieli historii, studentów i uczniów, oprac. S.B. Lenard, M. Sobańska-Bondaruk, Warszawa 1998 1998, s. 148.
R14MDZNCCXES4
Wymyśl pytanie na kartkówkę związane z tematem materiału.
1
Ćwiczenie 3

Na podstawie treści piosenki odtwórz losy wiejskiej dziewczyny, która trafiła do Łodzi. Wyjaśnij, jakie mogło być ekonomiczne podłoże losu kobiety.

Niedziela w Czarnocinie

Raz w niedzielę w Czarnocinie,
w pewnej chacie przy rodzinie, przy rodzinie,
rzekła córka do swej mamy,
a co rzekła – posłuchamy:
Matuś moja, rzecze córa,
mam dwadzieścia lat akurat, lat akurat,
chcę się żenić, duch mi szepce,
a tu we wsi nikt mnie nie chce.
Chcę mieć męża bogatego,
przystojnego i mądrego,
matuś córkę wysłuchała
i tak do niej powiedziała:
Córko moja, jedź do Łodzi,
to ci wcale nie zaszkodzi, nie zaszkodzi,
poznasz ludzi i zwyczaje,
poznasz życie, obyczaje.
Córuś mamy usłuchała
i do Łodzi pojechała, pojechała,
minął roczek, trzy kwartały,
wtem przychodzi list niemały:
W Łodzi takie są zwyczaje,
ten zarabia, kto sprzedaje, kto sprzedaje,
ja ten zwyczaj podchwyciłam,
dla was wnuka zarobiłam.
Ani chwili nie zwlekajcie,
i do Łodzi przyjeżdżajcie, przyjeżdżajcie,
weźcie forsy moi mili,
będziem tutaj wnuka chrzcili.

Indeks dolny Pieśń śpiewano przy uroczystościach rodzinnych. Melodia znana również z innymi tekstami – polka miejska, wykonywana była przez jedną z łódzkich kapel podwórkowych Tadeusza Rosiaka. Indeks dolny koniec

CART14 Źródło: Niedziela w Czarnocinie, [w:] Folklor robotniczej Łodzi, red. J.P. Dekowski, B. Kopczyńska-Jaworska, J. Kucharska, tekst dostępny w internecie: baedekerlodz.blogspot.com.
RE8K69D4KZNFP
(Uzupełnij).
Ćwiczenie 4

Zapoznaj się z poniższym fragmentem, a następnie wykonaj polecenie.

Henryk Sienkiewicz Listy z podróży do Ameryki

Pytanie jest [następujące]: czy koleje prowadzone przez kraje puste do jakichś placówek cywilizacji, jak np. fort Yuma, opłacają się przedsiębiorcom? – ale i na to pytanie niepodobna inaczej odpowiedzieć, jak twierdząco. Przede wszystkim są przedsięwzięcia obliczone na lata. Przedsiębiorcy liczą na to, że np. Arizona przestanie być pustym krajem, gdy kolej ułatwi do niej drogę. Wiedzą dobrze, że bogactwa naturalne tego kraju, niewyczerpane kopalnie srebra, ściągną mnóstwo górników, że za górnikami pójdą handlujący, za tymi kolejno rolnicy, że powstanie przemysł. Jednym słowem: w Ameryce koleje otwierają ogromne przestrzenie […]. Toteż zarządy […] sprzedają rokrocznie setki tysięcy akrów kolonistom [z Europy, którzy] zapuszczają się w nieznane strony nie lękając się ani Indian, ani odległości, byle znaleźć ziemię urodzajną, dostatek wody i drzewa. Z czasem też dochodzą do zamożności i prowadzą życie spokojne. W ten sposób na pustyniach Wielkiego Zachodu powstają miasta […], a terytoria zmieniają się z wolna w stany.

CART15 Źródło: Henryk Sienkiewicz, Listy z podróży do Ameryki, [w:] Teksty źródłowe do nauki historii w szkole. Stany Zjednoczone Ameryki Północnej 1865–1914, t. 38, oprac. W. Michowicz, Warszawa 1959, s. 14.
R1UKJL4GPRNEN
Udowodnij tezę, że rozwój kolei sprzyjał poprawie poziomu życia niższych warstw społecznych. Możliwe odpowiedzi: 1. Korzystanie z przejazdu koleją powodowało, że ludzie byli bardziej mobilni. Dzięki temu łatwiej znajdowali atrakcyjne rejony do osiedlenia się albo lepszą pracę., 2. Podróż koleją była tańsza niż inne środki transportu., 3. Podróż koleją była bezpieczna dla pasażerów.
Ćwiczenie 5

Zapoznaj się z poniższym fragmentem opracowania historycznego i wykonaj polecenie.

R. Brandon Singer i maszyna do szycia. Miłość, marzenia, kapitalizm

Właściciele fabryk w Anglii długo uważali, że ich sprzęt jest lepszy od każdego produkowanego gdzie indziej i przez wiele lat mieli całkowitą rację. Pierwsze ziarno wątpliwości zostało zasiane podczas Wielkiej Wystawy w 1851 roku. Kiedy Cyrus McCormickIndeks górny 1 zaprezentował tam swoją żniwiarkę, londyński „Times” początkowo ją wyśmiał, ale kiedy została zademonstrowana, zdobyła nagrodę, a „Times” przepraszał. Przykłady amerykańskiej myśli technicznej tak zaimponowały Brytyjczykom, że w 1853 roku liderzy przemysłu brytyjskiego wysłali znanego inżyniera i producenta urządzeń mechanicznych, Josepha Whithwortha, do Stanów Zjednoczonych […]. Donosił [on, że] „robotnik wita wszystkie mechaniczne nowości z entuzjazmem, ponieważ dzięki swej wiedzy potrafi docenić ich wagę i znaczenie, jak na przykład fakt, że uwalniają go od harówki, jaką jest praca niewykwalifikowanej siły roboczej”. […] Whithworth przemawiał z pozycji człowieka wyraźnie zainteresowanego mechanizacją na większą skalę. Maszyny były jego życiem, projektował je i konstruował. Im więcej maszyn kupili pracodawcy, tym był szczęśliwszy. Ale w Anglii, chociaż dalekowzroczni pracodawcy chcieli wyposażyć swoje fabryki w najnowsze urządzenia, pracownicy wcale tego nie chcieli i przeciwko temu walczyli.

Indeks górny 1Indeks dolny Cyrus McCormick – amerykański konstruktor i wynalazca maszyn rolniczych. Indeks dolny koniec

CART16 Źródło: R. Brandon, Singer i maszyna do szycia. Miłość, marzenia, kapitalizm, Warszawa 2006, s. 135–136.
R7VCJHPXEQB63
Łączenie par. Wyjaśnij przyczyny dwóch, różniących się zupełnie, postaw robotników wobec innowacji technicznych.. Niektóre religie zabraniały korzystania w pracy z maszyn.. Możliwe odpowiedzi: Prawda, Fałsz. W zależności od konkretnej sytuacji zastosowanie maszyn mogło zredukować stanowiska pracy albo poprawić warunki pracy robotnika (np. poprzez ograniczenia czynności wymagających wysiłku fizycznego).. Możliwe odpowiedzi: Prawda, Fałsz. Amerykańscy robotnicy byli uprzedzeni do maszyn produkcji brytyjskiej, a brytyjscy – amerykańskiej.. Możliwe odpowiedzi: Prawda, Fałsz. Niektórzy fabrykanci obniżali pensje robotnikom pracującym przy maszynach.. Możliwe odpowiedzi: Prawda, Fałsz

Słownik

czartyzm
czartyzm

ruch polityczny robotników w Anglii, 1836‑1854; dążył do reform demokratycznych

inteligencja
inteligencja

warstwa społeczna składająca się z ludzi utrzymujących się z pracy umysłowej

klasa robotnicza
klasa robotnicza

klasa składająca się z ludzi wynajmujących się do pracy w przemyśle, rzemiośle, rolnictwie; według marksistów jedna z podstawowych klas w społeczeństwie kapitalistycznym

luddyzm
luddyzm

ruch robotniczy w Anglii w XIX wieku; byli przeciwni mechanizacji przemysłu w obawie przed utratą pracy

Manifest komunistyczny
Manifest komunistyczny

(niem. Manifest der Kommunistischen Partei) deklaracja wydana przez niemiecką partię komunistyczną, napisana przez Karola Marksa i Fryderyka Engelsa; ogłoszona w 1848 r. w Londynie; przedstawiała zasady tzw. socjalizmu naukowego

migracja
migracja

zmiana miejsca zamieszkania lub pobytu, często z powodów materialnych

urbanizacja
urbanizacja

proces polegający na wzroście udziału ludności zamieszkującej miasta w ogólnej liczbie mieszkańców kraju

warstwa społeczna
warstwa społeczna

kategoria społeczna; część społeczeństwa powiązana poprzez np. dochód, wykształcenie, styl życia, dostęp do władzy; określa hierachię układu grupy w społeczeńswie