R141ABF6M6GBT
Obraz przedstawia wnętrze salonu. Na ścianach wiszą obrazy, drzwi osłonięte są zasłoną. W salonie znajdują się dwie kobiety, ośmiu mężczyzn i czarnoskóry chłopczyk. W centrum obrazu siedzą dwie kobiety, jedna w białej sukni i w kapeluszu rozmawia z mężczyzną siedzącym po jej prawej stronie, który czyta coś z trzymanej w ręku księgi. Z lewej strony kobiety, za jej plecami, stoi czarnoskóry służący, który podaje jej kubek na podstawce. Kobieta nie widzi go, gdyż jest zapatrzona w czytającego mężczyznę. Druga w żółtej sukni, ma na ramionach białą pelerynę, za nią stoi fryzjer i układa jej włosy na głowie. Trzyma gorące żelazko fryzjerskie do loków. Kobieta rozmawia z mężczyzną siedzącym po jej lewej stronie. Mężczyzna jest młody, nosi białą perukę i szerokim gestem pokazuje na obraz wiszący po jego lewej stronie. W ręku trzyma kartkę. U jego stóp siedzi czarnoskóry chłopczyk w turbanie i bawi się figurkami zwierząt. Po lewej stronie obrazu siedzi czterech mężczyzn, dwóch pije napój ze srebrnych kubków, jeden czyta księgę, czwarty, siedzący przy ścianie śpi. Na podłodze leżą rozsypane karty do gry. Za siedzącymi mężczyznami stoi muzykant grający na flecie. Mężczyźni noszą peruki, są ubrani w bogato zdobione surduty osiemnastowieczne i białe koszule z żabotami. Noszą wąskie spodnie do kolan, rajtuzy i czarne pantofle.

Oświeceniowe satyry Ignacego Krasickiego

William Hogarth, Modne małżeństwo. Toaleta
Źródło: domena publiczna.

Dama epoki stanisławowskiej

R16EAJVLGHTQH
François Boucher, Madame Pompadour
Źródło: wikipedia, Szkocka Galeria Narodowa, domena publiczna.
O modach i strojachMałgorzata Możdżyńska‑Nawotka
Małgorzata Możdżyńska‑Nawotka O modach i strojach

Światowa dama epoki stanisławowskiej wstawała póżno, między dziesiątą a jedenastą, i zaczynała dzień od przyjęcia przyjaciół w łóżku lub przy tolaecie, ubrana w „zachwycający stroik poranny” z cienkiej, zwiewnej tkaniny, zwany także negliżem lub półubiorem, z zawiązaną na włosach śnieżnobiałą chusteczką z muślinu (drogiej indyjskiej bawełny). Czasem pani wyjeżdżała na śniadanie do miasta, odwiedzić sklepy czy podziwiać przegląd wojska na placu, ubrana w wygodną suknię zwaną dezabilką - luźną i z fałdziszstym tyłem - lub spódnicę i żakiet. W paradniejsze suknie przebierała się między drugą a trzecią, wyjeżdżając z domu powozem. Godzina obiadowa przypadała w Warszawie między trzecią a czwartą. Popularną rozrywką był wieczór w teatrze, a na kolację przybywano między dziesiątą a jedenastą. W okresie karnawału udawano się potem na bal lub redutę, czyli bal maskowy. Cudzoziemcy podziwiali elegancję warszawianek w strojach balowych.
[...]
W ciepłej porze roku modne były „pikniki”, czyli sielankowe zabawy dworskie organizowane w parkach i ogrodach pod gołym niebem, na których damy przebrane za pasterki bawiły się do późnej nocy.
[...]
Przy całym bogactwie form i nazw sukni i innych sztuk odzieży, elegantki miały do wyboru trzy podstawowe typy ubioru: rozmaite dwuczęściowe kombinacje składające się z góry (stanika, kamizelki lub żakietu) spódnicy; suknię jednoczęściową (niedocinaną w linii stanu), zamkniętą z przodu; oraz suknię jednoczęściową otwartą (z rozcięciem z przodu spódnicy, układającym się w odwrócone V), którą noszono ze spodnią spódnicą z tej samej lub innej tkaniny.
[...]
Bardzo ważną rolę w rokokowej modzie czasów saskich i za Stanisława Augusta odgrywały koronki, używane do ozdoby zarówno kobiecych jak i męskich ubiorów. Stanowiły nieodzowny atrybut elegancji i symbol statusu społecznego.
[...]
Na koronki wydawano ogromne sumy, np. Zofia z Sieniawskich Denhoffowa sprzedała pałac w Warszawie, aby kupić szczególnie piękny zestaw francuskich koronek.
[...]

Około połowy XVIII wieku modna była elegancka fryzura wprowadzona przez markizę de Pomadour: włosy gładko zaczesane do góry nad czołem i na karku, przypudrowane, z umiarem ozdobione wstążkami czy klejnotami. Do utrwalenia fryzury służyła pomada, lepka, wonna maść stanowiąca XVIII‑wieczny odpowiednik lakieru do włosów. W tym samym czasie peruka zdobyła popularność także wśród kobiet.
Stopniowo fryzury stawały się coraz wyższe, osiągając w latach 70. i na początku 80. monstrualne rozmiary.
[...]
Ułożenie i ozdobienie wysokiej fryzury było czynnością tak skomplikowaną i czasochłonnną, że - aby nie naruszyć dzieła - dama spała w pozycji półsiedzącej i nie czesała włosów w czasie między wizytami u fryzjera.
[...]
W XVIII wieku coraz większą rolę w kobiecym ubiorze odgrywały dodatki. wydawano znaczne sumy na delkiatne pantofelki czy wachlarze, które w odróżnieniu od biżuterii nie stanowiły żadnego zabezpieczenia finansowego.
[...]
Wachlarz stanowił niezbędny atrybut elegantki. „Bez wachlarza nigdy nie były w drodze i na przechadzce, a nawet i w domach zasłaniały się nim od słońca i chłodziły powiewaniem onego, kiedy były tańcem lub inną jaką agitacją zmordowane. Wachlarz najmodniejszy był i najdroższy, który miał żebra z słoniowej kości kitajką, malowaniem chińskim ozdobioną, powleczone ... „ (cyt. za Kitowiczem).

moda Źródło: Dama czy pasterka, [w:] Małgorzata Możdżyńska-Nawotka, O modach i strojach, Wydawnictwo Dolnośląskie Wrocław 2004, s. 142.
R11BP8H1NGTD8
Marcello Baciarelli , Portret Barbary Sanguszkowej z 1757 roku
Źródło: wikimedia, Muzeum Okręgowe w Tarnowie, domena publiczna.
Żona modnaIgnacy Krasicki
Ignacy Krasicki Żona modna

'A ponieważ dostałeś, coś tak drogo cenił,
Winszuję, panie Pietrze, żeś się już ożenił'.
– 'Bóg zapłać'. – 'Cóż to znaczy? Ozięble dziękujesz,
Alboż to szczęścia swego jeszcze nie pojmujesz?
[…]
 Toś pewnie w goryczy?'
– 'Jeszczeć!' […] – 'Ma talenta śliczne:
Wziąłem po niej w posagu cztery wsie dziedziczne,
Piękna, grzeczna, rozumna'. – 'Tym lepiej'. – 'Tym gorzej.
Wszystko to na złe wyszło i zgubi mnie sporzejj0000000D6B1v38_000tp012sporzej;
Piękność, talent wielkie są zaszczyty niewieście,
Cóż po tym, kiedy była wychowana w mieście'.
– 'Alboż to miasto psuje?' – 'A któż wątpić może?
Bogdaj to żonka ze wsi!' – 'A z miasta?' – 'Broń Boże!
[…]
Owe wioski, co z mymi graniczą, dziedziczne,
Te mnie zwiodły, wprawiły w te okowy śliczne.
Przyszło do intercyzyj0000000D6B1v38_000tp013intercyzy. Punkt pierwszy: że w mieście
Jejmość przy doskonałej francuskiej niewieście,
Co lepiej (bo Francuzka) potrafi ratować,
Będzie mieszkać, ilekroć trafi się chorować.
Punkt drugi: chociaż zdrowa, czas na wsi przesiedzi,
Co zima jednak miasto stołeczne odwiedzi.
Punkt trzeci: będzie miała swój ekwipażj0000000D6B1v38_000tp014ekwipaż własny.
Punkt czwarty: dom się najmie wygodny, nieciasny,
To jest apartamenta paradne dla gości,
Jeden z tyłu dla męża, z przodu dla jejmości.
Punkt piąty: a broń Boże! – Zląkłem się. A czego?
'Trafia się – rzekli krewni – że z zdania wspólnego
Albo się węzeł przerwie, albo się rozłączy!'
'Jaki węzeł?' 'Małżeński'. Rzekłem: 'Ten śmierć kończy'.
Rozśmieli się z wieśniackiej przytomni prostotyj0000000D6B1v38_000tp015z wieśniackiej przytomni prostoty.
A tak płacąc wolnością niewczesne zaloty,
Po zwyczajnych obrządkach rzecz poprzedzających
Jestem wpisany w bractwo braci żałujących.
Wyjeżdżamy do domu. Jejmość w złych humorach:
'Czym pojedziem?' 'Karetą'. 'A nie na resorach?'
Daliżj0000000D6B1v38_000tp016Daliż ja po resory. Szczęściem kasztelanicj0000000D6B1v38_000tp017kasztelanic,
Co karetę angielską sprowadził z zagranic,
Zgrał się co do szeląga. Kupiłem. Czas siadać.
Jejmość słaba. Więc podróż musiemy odkładać.
Zdrowsza jejmość, zajeżdża angielska kareta.
Siada jejmość, a przy niej suczka faworyta.
Kładą skrzynki, skrzyneczki, woreczki i paczki,
Te od wódek pachnącychj0000000D6B1v38_000tp018wódek pachnących, tamte od tabaczki,
Niosą pudło kornetówj0000000D6B1v38_000tp019kornetów, jakiś kosz na fanty;
W jednej klatce kanarek, co śpiewa kuranty,
W drugiej sroka, dla ptaków jedzenie w garnuszku,
Dalej kotka z kocięty i mysz na łańcuszku.
Chcę siadać, nie masz miejsca; żeby nie zwlec drogi,
Wziąłem klatkę pod pachę, a suczkę na nogi.
Wyjeżdżamy szczęśliwie, jejmość siedzi smutna,
Ja milczę, sroka tylko wrzeszczy rezolutna.
[…]
Wjeżdżamy już we wrota, spojźrzała z karety:
'A pfe, mospanie, parkan, czemu nie sztakietyj0000000D6B1v38_000tp01Asztakiety?'
Wysiadła, a z nią suczka i kotka, i myszka;
Odepchnęła starego szafarza Franciszka,
Łzy mu w oczach stanęły, jam westchnął. W drzwi wchodzi.
[…]
Jam został. Idziem dalej. 'To pokój sypialny'.
'A pokój do bawienia?' 'Tam, gdzie i jadalny'.
'To być nigdy nie może! A gabinet?' 'Dalej.
Ten będzie dla waćpani, a tu będziem spali'.
'Spali? Proszę, mospanie, do swoich pokojów.
Ja muszę mieć osobne od spania, od strojów,
Od książek, od muzyki, od zabaw prywatnych,
Dla panien pokojowych, dla służebnic płatnych'.
[…]
Uciekłem. Jejmość w rządy. Pełno w domu wrzawy,
Trzy sztafetyj0000000D6B1v38_000tp01Bsztafety w tygodniu poszło do Warszawy,
W dwa tygodnie już domu i poznać nie można,
Jejmość w plantyj0000000D6B1v38_000tp01Cplanty obfita, a w dziełach przemożna,
Z stołowej izby balkij0000000D6B1v38_000tp01Dbalki wyrzuciwszy stare,
Dała sufit, a na nim Wenery ofiaręj0000000D6B1v38_000tp01EWenery ofiarę.
Już alkowaj0000000D6B1v38_000tp01Falkowa złocona w sypialnym pokoju,
Gipsem wymarmurzony gabinet od stroju.
[…]
Przekładam zbytni ekspensj0000000D6B1v38_000tp01Gekspens, jejmość zapalczywa
Z swoimi czterma wsiami odzywa się dwornie.
'I osiem nie wystarczy' – przekładam pokornie.
'To się wróćmy do miasta'. Zezwoliłem, jedziem;
Już tu od kilku niedziel zbytkujem i siedziem.
Już... ale dobrze mi tak, choć frasunek bodzie,
Cóż mam czynić? 'Próżny żal, jak mówią, po szkodzie'.

zonamodna Źródło: Ignacy Krasicki, Żona modna, [w:] Satyry i listy, oprac. Z. Goliński, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich - Wydawnictwo Wrocław 1999, s. 56–66.
Ćwiczenie 1

Kim są bohaterowie satyry? Scharakteryzuj te postacie i zilustruj swój tekst.

RC0ZROUegKhK2
Źródło: Contentplus.pl sp. z o.o., licencja: CC BY 3.0.
R1GfnpG36Mu4W
(Uzupełnij).
1
Ćwiczenie 1

Scharakteryzuj postacie satyry Żona modna.

RPeuxcomq3GCV
(Uzupełnij).
RCCO3UOMN7MDX
Ćwiczenie 2
Jedną z cech żony modnej przedstawionej przez Krasickiego jest ślepe podążanie za modą. Na podstawie poniższych cytatów wskaż pozostałe cechy jej charakteru. Wyjeżdżamy do domu. Jejmość w złych humorach
kapryśność
sentymentalność

Czas siadać. Jejmość słaba. Więc podróż musiemy odkładać.
hipochondryczność
flegmatyczność

Masz waćpan kucharza? Mam moje serce”. „A pfe, koncept z kalendarza, Moje serce! Proszę się tych prostactw oduczyć!
wyniosłość
troskliwość

W dwa tygodnie już domu i poznać nie można, […] Już alkowa złocona w sypialnym pokoju, Gipsem wymarmurzony gabinet od stroju.
próżność
skromność

Zgoła przeszedł mój domek warszawskie pałace, A ja w kącie nieborak, jak płacę, tak płacę.
rozrzutność
gospodarność

1
Ćwiczenie 3

Wymień wady i zalety 'żony modnej' podane przez jej męża Piotra.

RYLem4SkujLEB
(Uzupełnij).
RDTXXPXMHE1JJ
Ćwiczenie 4
Porównaj męża i żonę z utworu Krasickiego. Do każdej postaci przyporządkuj odpowiadające im cechy. Żona Możliwe odpowiedzi: 1. lenistwo, 2. pasywność, 3. kapryśność, 4. służalczość, 5. nieporadność, 6. potulność, 7. arogancja, 8. uległość, 9. bezmyślność, 10. głupota Mąż Możliwe odpowiedzi: 1. lenistwo, 2. pasywność, 3. kapryśność, 4. służalczość, 5. nieporadność, 6. potulność, 7. arogancja, 8. uległość, 9. bezmyślność, 10. głupota
1
Ćwiczenie 5

Przeczytaj fragmenty satyry Żona modna. Zanotuj przykłady osiągania efektu komizmu poprzez ironię i poprzez karykaturę.

RQnD7Lk9nD6V2
Ironia (Uzupełnij). (Uzupełnij). (Uzupełnij). (Uzupełnij). Karykatura (Uzupełnij). (Uzupełnij). (Uzupełnij). (Uzupełnij).
1
Ćwiczenie 6

Czy w utworze jedyną winną jest 'żona modna'? Uzasadnij odpowiedź.

RJVbW8BpTLZ6b
(Uzupełnij).
1
Ćwiczenie 7
Rr4TpEI4qQpmp
(Uzupełnij).
1
Ćwiczenie 8

W utworach Krasickiego pouczenia często były przekazywane za pomocą przysłów i sentencji. Znajdź w Żonie modnej przysłowie i wyjaśnij jego znaczenie.

R1Ju4cLzBbzsT
(Uzupełnij).
j0000000D6B1v38_000tp012
j0000000D6B1v38_000tp013
j0000000D6B1v38_000tp014
j0000000D6B1v38_000tp015
j0000000D6B1v38_000tp016
j0000000D6B1v38_000tp017
j0000000D6B1v38_000tp018
j0000000D6B1v38_000tp019
j0000000D6B1v38_000tp01A
j0000000D6B1v38_000tp01B
j0000000D6B1v38_000tp01C
j0000000D6B1v38_000tp01D
j0000000D6B1v38_000tp01E
j0000000D6B1v38_000tp01F
j0000000D6B1v38_000tp01G