Ćwiczenia
O wierszu Franciszka Karpińskiego "Do Justyny. Tęskność na wiosnę"„Byłem skłonny do kobiet” – wyznał poeta w Pamiętnikach. Jest to bardzo istotne wyznanie 'śpiewaka Justyny'. Biografowie wymieniają trzy jego wielkie miłości. Pierwszą z nich, jeszcze z czasów młodzieńczych, gdy poeta przebywał w Stanisławowie, była piękna, osierocona i uboga Marianna Broselówna, córka oficera wojsk saskich. Ukształtowało się przekonanie, mające swe źródło w pamiętnikach Karpińskiego, że z nią się wiąże powstanie jednego z najpiękniejszych jego liryków: Do Justyny. Tęskność na wiosnę. Nie ma jednak zgodności w tej sprawie, nie wiadomo także, kiedy ten utwór został napisany. Pewny jest tylko rok pierwodruku: 1780. Tekst mógł być korygowany, może nawet w związku z doświadczeniami 'czułego' serca. Były przecież dwie następne 'Justyny', chociaż pamięć o pierwszej, Mariannie z Broselów Poźniakowej, zachował poeta do końca życia.
[...]
W obu wydaniach, z lat 1780 i 1782, tytuł był nieco inny: Tęskność do Justyny na wiosnę. W pierwszym warszawskim wydaniu (rok 1782) poeta zdecydował się na zmianę dość istotną. Początkową wersję tytułu w formie jednolitego równoważnika zdania rozbił na dwie cząstki i zmienił szyk wyrazów, zachowując ich liczbę. Pierwszy człon tytułu w ostatecznym kształcie: Do Justyny – sugeruje apostroficznąapostroficzną formę wypowiedzi. Jest to często stosowany zabieg w liryce miłosnej. Druga część: Tęskność na wiosnę – sygnalizuje zawartość uczuciową utworu i porę roku, najbardziej sprzyjającą wspomnianej 'tęskności' – wszak wiosna w symbolice miłosnej zajmuje miejsce szczególne. Drugą cząstkę nagłówkową można by uznać za rodzaj podtytułu precyzującego temat utworu. Imię Justyny, podane w tytule, jest bardzo ważne choćby z tego względu, że nie pojawi się ono w żadnej ze strof wiersza. Czy to imię autentycznej wybranki serca poety? Okazuje się, że nie. O Mariannie z Broselów już mówiliśmy. Z dwóch jego kolejnych miłości żona starosty Ponińskiego też była Marianna, a córka właściciela dzierżawionej przez Karpińskiego wsi w Żabokrukach, Koziebrodzkiego, miała na imię Franciszka. Poeta zdecydował się na imię umowne, powtarzane również w innych jego wierszach.
[...]
Tęskność trzeba uznać za pieśń liryczną o tematyce miłosnej. O jej muzyczności decyduje przede wszystkim uderzająca powtarzalność (anaforycznośćanaforyczność), jak gdyby zastępująca refren, a także regularna rytmika i pełne, krzyżowe rymy żeńskie. Czytając wiersz, jesteśmy urzeczeni prostotą wypowiedzi, a przecież w tak krótkim tekście znajdują się: apostrofa, dwa pytania retoryczne, cztery przeciwstawienia, ponad dziesięć powtórzeń. To zestaw tylko zwrotów krasomówczych. Dochodzą do tego przenośnie i epitety – prawie niezauważalne. Wszystkie użyte przez autora Tęskności środki wyrazu poetyckiego zostały podporządkowane zasadzie naturalności wypowiedzi.Źródło: Antoni Mackiewicz, O wierszu Franciszka Karpińskiego „Do Justyny. Tęskność na wiosnę”, [w:] Lekcje czytania. Eksplikacje literackie. Część 1, , red. Władysław Dynak, Aleksander W. Labuda, Warszawa 1991, s. 358.
Znajdź w przytoczonych fragmentach utworu Franciszka Karpińskiego dowody na stwierdzenie Antoniego Mackiewicza:
„[..] w tak krótkim tekście znajdują się: apostrofa, dwa pytania retoryczne, cztery przeciwstawienia, ponad dziesięć powtórzeń. To zestaw tylko zwrotów krasomówczych. Dochodzą do tego przenośnie i epitety – prawie niezauważalne”. Wskaż również inne środki stylistyczne użyte przez Karpińskiego w sielance i określ ich funkcje.
PosłowiePierwszą jego „kochanką” i Muzą zarazem miała być Marianna Broselówna, dziewczyna piękna, uboga i cnotliwa [...]. Związek miłosny dwojga czułych kochanków ze Stanisławowa zakończył się nader prozaicznie: Filon porzucił Laurę przeświadczony, że należy się jej mąż majętniejszy, jemu natomiast posażniejsza żona...
[...]
Około r. 1766 znalazł się w Zahajpolu koło Lwowa, gdzie objął posadę domowego nauczyciela synów Józefa i Marianny Ponińskich.
Tutaj też zrodził się dyskretny zrazu, a po rychłej śmierci chlebodawcy jawny już romans guwernera ze starszą od niego o lat czternaście matką wychowanków. W zamyśle młodego poety miał ów romans doprowadzić go do małżeństwa z Ponińską – „drugą Justyną”. Jednakże podjęta przez Karpińskiego [...] próba przełamania bariery społecznej i konwencji obyczajowej zakończyła się niepowodzeniem. [...] Stygnący z czasem w miłosnych zapałach ubogi wielbiciel i niefortunny pretendent do ręki wdowy po magnackim synu otrzymał na pożegnanie od swej Jaśnie Wielmożnej Justyny cenny prezent imieninowy – kilka tysięcy dukatów. [...]
W latach dzierżaw spotkał też swoją trzecią Justynę – Franciszkę Koziebrodzką, starościankę olchowiecką. Panna, zaręczona już z księciem Puzyną, tak gorąco pokochała autora czułych poezji, iż gotowa była uciec wraz z nim z rodzicielskiego domu. Ale skrupulatskrupulat Karpiński ani myślał dokonać porwania i ostatecznie starościanka poślubiła niekochanego Puzynę i „była nieszczęśliwą”.Źródło: Roman Sobol, Posłowie, [w:] Franciszek Karpiński, Zabawki wierszem i prozą, Wrocław 1981.
Po lekturze fragmentu tekstu Romana Sobola opisz przyczyny rozstań Karpińskiego z jego ukochanymi.
Tęskność gospodarskaPodobnie jak to bywa w pieśni ludowej [...] cały wiersz opiera się na paralelnościparalelności zjawisk przyrody i sytuacji emocjonalnej. Przy tym ta ostatnia jest także zaszyfrowana, zmetaforyzowana. Ukochana poety nigdzie poza tytułem nie jest nazwana z imienia. Jest kolejno światłem, pszenicą, ptaszkiem i kwiatkiem. Trudno to w istocie nazwać prostotą. A nawet same zdrobnienia niewolne są od czułostkowości. [...] Wiersz wcale nie jest prosty, jest tylko tak zrobiony, że sprawia wrażenie prostoty[,] i w tym sztuka poety. Nie tylko cały wiersz, ale i każda strofa osobno powtarza ten sam trop paralelizmu, ale zaprzeczonego: Moje światło „nie świeci”, „mojej pszenicy nie widać”, „mój mi ptaszek nie śpiewa”, „mój mi kwiatek nie schodzi”. Każda strofa rozbudowuje i potęguje obraz wiosny, poprzez różne jej zjawiska, a zaprzeczając im w sytuacji metaforycznej, potęguje też ekspresję samotności i „tęskności” poety. Wreszcie w końcowej strofie poeta zwraca się „wprost” z apostrofą, ale znowu nie do ukochanej, tylko do wiosny: „Wróć mi urodzaj kochany”.
Źródło: Tęskność gospodarska, [w:] Anna Kamieńska, Od Czarnolasu. Najpiękniejsze wiersze polskie , Warszawa 2000, s. 131–132.
Wyjaśnij – na podstawie tekstu Anny Kamieńskiej – na czym polega zaszyfrowanie sytuacji emocjonalnej w utworze Franciszka Karpińskiego.
Do Justyny. Tęskność na wiosnęJuż tyle razy słońce wracało
I blaskiem swoim dzień szczyciszczyci;
A memu światłu cóż to się stało,
Że mi dotychczas nie świéciświéci?Już się i zboże do góry wzbiło,
I ledwie nie kłos chce wydać;
Całe się pole zazieleniło;
Mojej pszenicy nie widać!Już słowik w sadzie zaczął swe pieśni,
Gaj mu się cały odzywa.
KłócąKłócą powietrze ptaszkowie leśni;
A mój mi ptaszek nie śpiéwa!Już tyle kwiatów ziemia wydała
Po onegdajszej powodzi;
W różne się barwy łąka przybrała;
A mój mi kwiatek nie schodzi!O wiosno! Pókiż będę cię prosił,
Gospodarz zewsząd stroskany?
Jużem dość ziemię łzami urosił:
Wróć mi urodzaj kochany!Źródło: Franciszek Karpiński, Do Justyny. Tęskność na wiosnę, [w:] Zdzisław Libera, Poezja polska XVIII wieku, Warszawa 1976, s. 314–315.
Scharakteryzuj postać mówiącą w wierszu. Na podstawie każdej strofy nazwij jej uczucia i sposób ich wyrażania.
Wyciągnij wnioski z analizy, odpowiadając na pytanie, czemu służy opozycja form gramatycznych. Swoją odpowiedź sformułuj w trzech zdaniach.
Przeanalizuj fragmenty wypowiedzi podmiotu lirycznego wiersza Do Justyny. Do każdego cytatu dopisz cechy typowe dla człowieka sentymentalnego, jakie dostrzegasz w kreacji tej postaci.
Na podstawie analizy cech podmiotu lirycznego odpowiedz na pytanie, czy podmiot liryczny w wierszu można uznać za człowieka sentymentalnego. Uzasadnij.
Wynotuj swoje skojarzenia ze słowem sielanka. Przygotuj uzasadnienie dla swojej wypowiedzi.
Sformułuj dwa argumenty, którymi uzasadnisz, że wiersz Franciszka Karpińskiego Do Justyny zawiera elementy sielankowe.
Przypomnienie dawnej miłościPotok płynie doliną,
Nad potokiem jawory,
Tam ja z tobą, Justyno,
Słodkie pędził wieczory.Noc się krótka zdawała,
Żegnamy się z świtaniem,
Miłość sen nam zabrała,
Miłość żyje niespaniem.Nikt nie widział, nie szydził,
Niebo świadek jedyny!
Jam się nieba nie wstydził,
Miłość była bez winy.Raz się chmura zebrała,
Piorun skruszył dębinę;
Tyś mię drżąca ściskała
Mówiąc: „Sama nie zginę”.Oto przy tym strumieniu,
Oto przy tej jabłoni,
Wieleż razy w pragnieniu
Wodę piłem z jej dłoni?Dziś, kiedy nas w swym gniewie
Los rozdzielił opaczny,
Znaki nasze po drzewie
Popsuł pasterz niebaczny.I ślady się zmazały!
Las zarasta krzewiną!
Potok, drzewa zostały;
Ciebie nie masz, Justyno!Źródło: Franciszek Karpiński, Przypomnienie dawnej miłości, [w:] Zdzisław Libera, Poezja polska XVIII wieku, Warszawa 1976, s. 330–331.
Napisz list, w którym „śpiewak Justyny” przedstawi swoje obecne życie z dala od dawnej ukochanej. W list włącz cytaty z utworu Przypomnienie dawnej miłości.
Laura I FilonLaura
Już miesiącmiesiąc zeszedł, psy się uśpiły
i coś tam klaszcze za borem.
Pewnie mię czeka mój Filon miły
pod umówionym jaworem.Nie będę sobie warkocz trefiłatrefiła,
tylko włos zwiążę splątany,
bo bym się bardziej jeszcze spóźniła,
a mój tam tęskni kochany.Wezmę z koszykiem maliny moje
i tę plecionkę różowęplecionkę różowę;
maliny będziem jedli oboje,
wieniec mu włożę na głowę.
[…]
Oto już jawor… Nie masz miłego!
Widzę, że jestem zdradzona!
On z przywiązania żartuje mego –
Kocham zmiennikazmiennika Filona.Pewnie on teraz koło bogini
swej, czarnobrewki DorydyDorydy,
rozrywkę sobie okrutną czyni
kosztem mej hańby i biédy.
[…]
Tłukę o drzewo koszyk mój miły,
rwę wieniec, który‑m splatała:
te z nich kawałki będą świadczyły,
żem z nim na wieki zerwała…***
Kiedy w chrościniechrościnie Filon schroniony
wybiegł do Laury spłakanéj,
już był o drzewo koszyk stłuczony,
wieniec różowy stargany.***
Filon
O popędliwa!... o ja niebaczny!...
Lauro!... poczekaj… dwa słowa…
może występek mój nie tak znaczny,
może zbyt kara surowa.Jam tu przed dobrą stanął godziną,
długo na ciebie klaskałem.
Gdyś nadchodziła, między chrościną
naumyślnie się schowałem,chcąc tajemnice twoje wybadać:
co o mnie będziesz mówiła.
a stąd szczęśliwość moją układać,
ale czekałem zbytzbyt siła.Pierwsze twe skargi o Dorys były.
Sądź o mnie, Lauro, inaczej:
Kogoż by wdzięki tamtej wabiły,
kto cię raz tylko obaczy?
[…]
Filon
Żal mi cię puścić, nie śmiem cię trzymać.
Kiedyż przyśpieszy czas drogi,
gdy z moją Laurą i słodko drzymaćdrzymać,
i bawić będę bez trwogi?Laura
Miesiącu, już ja idę do domu!
Jeśliby kiedy z Dorydą
Filon tak trawił noc po kryjomu –
nie świeć, niech na nich dżdże idą!Źródło: Franciszek Karpiński, Laura I Filon, t. cz. I, Warszawa 2005, s. 44–51.
W trzech punktach określ, co jest tematem wiersza Laura i Filon.
Za pomocą co najmniej 7 wyrazów określ nastrój wiersza.
Scharakteryzuj bohaterów sielanki Franciszka Karpińskiego. Zwróć uwagę na język, jakim się posługują.
Udowodnij, że Laura i Filon są bohaterami sentymentalnymi. Zgromadź co najmniej cztery argumenty, które poprzesz cytatami z sielanki Franciszka Karpińskiego.
Wyjaśnij, jaką funkcję w sielance Laura i Filon pełni natura.
Więcej materiałów o sielankach F. Karpińskiego znajdziesz na stronie https://zpe.gov.pl/
Tematy lekcji:
Justyny w życiu Franciszka Karpińskiego, czyli o sentymentalnych kobietach i sielankach.
W kręgu oświeceniowego sentymentalizmu – Do Justyny. Tęskność na wiosnę Franciszka Karpińskiego.
Poezja czułego serca na przykładzie sielanki Franciszka Karpińskiego Laura i Filon.