Zdjęcie przedstawia ułożone obok siebie kwiaty herbacianej róży.
Zdjęcie przedstawia ułożone obok siebie kwiaty herbacianej róży.
Gatunki starożytnej poezji lirycznej
Źródło: Pixabay, domena publiczna.
Róże dla Safony, liryczny dialog Marii Pawlikowskiej‑Jasnorzewskiej z największą poetką starożytnej Grecji
Julian Tuwim nazwał Marię Pawlikowską „słowiańską Sapho”, czyli „słowiańską Safoną”. Ona sama zawsze uważała się za poetkę miłości i rzeczywiście nią była. Podobnie jak jej sławna poprzedniczka Safona z greckiej wyspy Lesbos, tworząca na przełomie VII oraz VI wieku p.n.e. Maria Pawlikowska czuła się spadkobierczynią Safony, czego bezpośredni wyraz dała w cyklu wierszy Róże dla Safony. Ale nie tylko wspomniany cykl świadczy o kontynuowaniu tradycji lirycznej Safony; to przede wszystkim, jak pisał Julian Przyboś, niezwykła szczerość i śmiałość „w wypowiadaniu po raz pierwszy przez kobietę polską sekretnych uczuć i doznań kobiecych”Indeks górny 111 Indeks górny koniec111. Przyjrzyjmy się temu, co łączy twórczość obu niezwykłych autorek.
1
cyt. za: Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, tom I, Toruń 1993
Obie poetki pochodziły z zamożnych rodzin i obie dużo i chętnie pisały o miłości. Choć dzieli je ponad dwa i pół tysiąca lat (a także tysiące kilometrów), można odnaleźć w ich twórczości wiele wspólnych cech. Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska (1891‑1945), złożyła hołd poetycki swojej wielkiej poprzedniczce w wierszach umieszczonych w zbiorze Krystalizacje (1936), między innymi w cyklu zatytułowanym Róże dla Safony.
Poetka starożytnej Hellady
R14kfbM3y4xJp
Zdjęcie przedstawia malowidło na antycznej wazie czerwonofigurowej. Na czarnym tle znajduje się postać młodej kobiety w długiej szacie. Kobieta jest długowłosa. Trzyma w lewej dłoni lirę. Obok kobiety znajduje się częściowo widoczna postać dojrzałego, brodatego mężczyzny w długiej szacie. On również trzyma w dłoniach lirę.
Safona, malowidło na naczyniu, V w. p.n.e. Imię Safony, zwanej czasem po prostu Poetką, tak jak Poetą był dla Greków Homer, stało się symbolem poezji starożytnej Hellady. (W: Liryka starożytnej Grecji, Wrocław 1987, ze wstępu J. Danielewicza)
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
Safona (628‑568 p.n.e.), najsłynniejsza poetka antycznej Grecji, była pierwszą kobietą, która z taką pasją opiewała życie i miłość. Pochodziła z Mityleny na wyspie Lesbos, z bogatego arystokratycznego rodu. Jej ojciec, Skamandros, zmarł, gdy Safona miała sześć lat. Wyszła za mąż za bogatego kupca z Andros, Kerkilasa, urodziła córkę Kleis. Po śmierci męża odziedziczyła duży majątek. Przez kilka lat przebywała na Sycylii, na przymusowej emigracji, spowodowanej rozruchami politycznymi na Lesbos. Założyła szkołę dla dziewcząt ze szlacheckich rodów, w której uczyła poezji, muzyki, tańca i dobrych manier.
Jerzy DanielewiczWstęp
Safona skupiała wokół siebie grono młodych dziewcząt w tzw. thiasos – kole czcicielek Afrodyty o charakterze religijno‑artystycznym. Pełniąc rolę opiekunki i kierowniczki w tym zespole zajmowała się wychowaniem i wykształceniem muzycznym dziewcząt. Musiała cieszyć się wysokim uznaniem, skoro w jej domu – „przybytku obcujących z Muzami” znalazły się dziewczęta z dalekich stron: Miletu, Salaminy, Kolofonu. Tworzyły one pierwsze audytorium przy występach poetyckich Safony; z ich kręgiem wiąże się tematycznie wiele utworów. Z towarzyszkami łączyły Safonę więzy czułej, namiętnej przyjaźni, przechodzącej we wzajemną adorację. (…) Faktem jest, że poetka darzyła wybrane dziewczęta płomiennym uczuciem i walczyła o ich względy, a po rozstaniu dawała wyraz tęsknocie.
Danielewicz1 Źródło: Jerzy Danielewicz, Wstęp, [w:] Liryka starożytnej Grecji, oprac. J. Danielewicz, Wrocław 1987.
Wprawdzie w pieśniach Safony nie ma bezpośredniego potwierdzenia, że w relacjach z uczennicami chodziło o fizyczną bliskość, to jednak właśnie od nazwy wyspy Lesbos pochodzi określenie kobiecego homoerotyzmu.
Epitalamia, hymny, pieśni
Już przez współczesnych Safona była czczona i uwielbiana, jej wizerunki umieszczano na czarach, rzeźbach i monetach. Zmarła w wieku 60 lat, dlatego podania o jej samobójczej śmierci z powodu niespełnionej miłości do żeglarza Faona należy raczej pozostawić w sferze legend rozpowszechnianych później przez ateńskich komediopisarzy.
Śmiech Afrodyty
Teraz zapieczętuję wszystko, co napisałam – testament mego życia – i zostawię jako ofiarę na ołtarzu Apollona. Niech bóg i jego kapłani zatrzymają go pod swoją opieką. Wrócę sama na wietrzny cypel, póki słońce jeszcze świeci jasno, póki czarne chmury nie przesłoniły jeszcze zachodniej połaci nieba, i skończę moją wędrówkę, jak skończyć ją muszę. Apollonie, Panie Światła, przyjmij składaną ci w hołdzie ofiarę. Posejdonie, panie wszystkich mórz i oceanów, użycz mi łagodnej przeprawy.
Green1 Źródło: Peter Green [czytaj: piter grin], Śmiech Afrodyty, Warszawa 1969.
Twórczość Safony cieszyła się sławą, ale często stanowiła lekturę zakazaną. Safona wydała dziewięć tomów poezji, na które składały się epitalamia, czyli pieśni weselne, hymnyhymnhymny, modlitwy, epigramatyepigramatepigramaty, pieśni miłosne i do przyjaciółek. Niestety, z tej bogatej spuścizny ocalało do naszych czasów bardzo niewiele: kilka całych pieśni i kilkaset fragmentów utworów. W Bizancjum w 380 r. n.e. spalono jej książki, a następnie wiersze razem z innymi książkami bibliotek Konstantynopola i Rzymu w 1073 roku (na rozkaz papieża Grzegorza VII).
RCfoNhnVZ5Msv
Zdjęcie przedstawia fragmenty zniszczonego papirusu i zapisem tekstu w języku greckim. Papirus jest bardzo zniszczony.
Fragment utworu Safony zapisany na papirusie z III w. p.n.e. Z bogatej twórczości Safony ocalało niestety niewiele: kilka pieśni i kilkaset fragmentów utworów.
Źródło: Masur, Wikimedia Commons, licencja: CC BY-SA 2.5.
Maria zwana Lilką
R1bYe6QSUMMSl1
Fotografia przedstawiająca kobietę w średnim wieku w ujęciu od piersi w górę. Kobieta spogląda na ziemię Jest ubrana w futro, na głowie ma beret z siatkową woalką.
Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska – córka słynnego malarza Wojciecha Kossaka, przez przyjaciół zwana była Lilką.
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
Nie było w niej absolutnie nic prozaicznego – wspominała Irena Krzywicka. – Nawet w najbardziej pospolitych warunkach poezja szemrała wokół niej nieustannie, jak blisko płynący, ciągle żywy strumyczek.
Jasnorzew1Cytat za: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 9.
Jedna z największych poetek dwudziestolecia międzywojennego pochodziła z zamożnej artystycznej rodziny. Jej ojciec i dziadek: Wojciech i Juliusz Kossakowie byli znanymi malarzami, siostra Magdalena Samozwaniec i kuzynka, podobnie jak Maria, zajmowały się pisarstwem. Maria dorastała w intelektualnej atmosferze rodzinnej Kossakówki, willi położonej na obrzeżach Krakowa, gdzie stale gościli słynni artyści, kompozytorzy, filozofowie i pisarze, najpierw Młodej Polski, potem dwudziestolecia międzywojennego.
Re4lGfUzRv6gh1
Zdjęcie przedstawia duży, piętrowy dom stojący pośród zieleni.
Kossakówka w 2007 roku
Źródło: Agnieszka Mazur, Wikimedia Commons, licencja: CC BY 3.0.
Kossakówka to wielka, nadpróchniała arka – pisał Zygmunt Nowakowski. – Trzeszczało w niej wszystko, trzęsło się przy lada podmuchu wiatru. Pawlikowska twierdziła, że w tym domu, domu jak paleta farb najrozmaitszych pełna, straszy, że tam są duchy.
Jasnorzew2Cytat za: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 7.
Do szkół, wyjąwszy rok spędzony w Akademii Sztuk Pięknych, nie uczęszczała. Sformalizowane wykształcenie zastąpiła bardzo staranna edukacja domowa. Znała biegle kilka języków, interesowała się filozofią i przyrodoznawstwem, malowała bajkowe surrealistyczne akwarele, które wysoko cenił Witkacy. (…) Całe życie złakniona miłości, trzykrotnie wychodziła za mąż. Dwa pierwsze małżeństwa: z oficerem austriackim Władysławem Bzowskim, a później z literatem i taternikiem Janem Pawlikowskim – były nieudane. Dopiero w trzecim związku z oficerem lotnictwa, por. Stefanem Jasnorzewskim, znalazła pełnię szczęścia.
Jasnorzew3Cytat za: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 9.
R1SZYWJ2v6N2B
Zdęcie przedstawia wnętrze salonu. Na pierwszym planie, przy niewielkim, owalnym stole siedzi starszy mężczyzna w garniturze. Ma założoną nogę na nogę. Prawy łokieć wspiera na stole. Przy prawym boku mężczyzny stoi dojrzała kobieta w sukni. Pokazuje starszemu mężczyźnie kartkę papieru, uśmiecha się. Za plecami siedzącego mężczyzny stoi dojrzały mężczyzna w wojskowym mundurze. Trzyma podparte na bokach dłonie. W tle postaci sofa, fortepian i dwa stojące obok niego taborety. Na ścianach zawieszone są obrazy, w rogu salonu wysokie tremo.
Kossakówka. Na zdjęciu Wojciech Kossak z siostrą poetki Magdaleną Samozwaniec i jej drugim mężem Stefanem Jasnorzewskim, 1932 r.
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
W jej wczesnych wierszach szczególnie eksponowana jest gra barw, nie ulotnych, ale właśnie jednoznacznych i konkretnych. (…) Obok tej znamiennie sensualistycznej wrażliwości jej pierwsze książki wyróżnia egotyzm, subtelna zmysłowość, chęć obfitego korzystania z uroków chwili, biologizm w nastawieniu do świata, w końcu ludyczność, rzeczywiście bliska wczesnym wierszom skamandrytów.
Jasnorzew4Cytat za: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 15.
W kolejnych tomach pojawia się więcej ciemnych barw, smutków, niepokoju i pesymizmu. Jednak nadal pozostaje Pawlikowska przede wszystkim autorką subtelnej, zmysłowo‑intelektualnej poezji miłosnej. Przełom nastąpił w 1939 roku, kiedy poetka zdecydowała się wyemigrować z kraju wraz z mężem. Po krótkim pobycie w Rumunii zamieszkała w Anglii, ale zupełnie nie mogła odnaleźć się w nowych warunkach. Jej twórczość z tego okresu jest przepełniona smutkiem, rozpaczą, rezygnacją. Maria Pawlikowska nigdy już nie wróciła do kraju; zmarła po długiej chorobie w Manchesterze w 1945 roku.
Polecenie 1
Lektura wierszy Safony i Marii Pawlikowskiej‑Jasnorzewskiej pozwala zauważyć cechy wspólne w twórczości obu poetek. Odszukaj i wypisz z komentarzy do wierszy Safony i Marii Pawlikowskiej‑Jasnorzewskiej zamieszczonych w galerii te fragmenty, które świadczą o podobieństwach w twórczości obu poetek.
RY9ymc0Csd8fR
(Uzupełnij).
Twórczość Safony - galeria
1
RyKVtIxX4HPVG
Ilustracja interaktywna przedstawia fragment rzeźby. To popiersie młodej kobiety. Jej włosy są krótkie, falujące, rysy regularne. Twarz postaci ukazana jest prawym profilem. Opis punktów znajdujących się na ilustracji: 1. *** I to wiedz, Że się modliłam, By nasza noc Dwa razy dłużej trwała. Safona, Pieśni, Poznań 1988, tł. Nikos Chadzinikolau. 2. Plejady zgasły Zaszedł już księżyc, Plejady też. Północ mija. Czas przechodzi obok A ja w łóżku sama. Safona, Pieśni, Poznań 1988, tł. Nikos Chadzinikolau. 3. Panna Jak słodkie jabłko lśniące czerwienią Na samym wierzchołku drzewa, Którego nie dostrzegli, zapomnieli. Nie. Po prostu nie mogli go dosięgnąć. Safona, Pieśni, Poznań 1988, tł. Nikos Chadzinikolau. 4. *** Słodka mateńko, Nie mam już sił prząść dalej. Piękna Cypryda zraniła moje serce – Każe tęsknić do chłopca. Safona, Pieśni, Poznań 1988, tł. Nikos Chadzinikolau. 5. Safona układała swe wiersze w dialekcie, jakim mówiono na Lesbos; dla odbiorców jej poezji nie był to język sztuczny i literacki, lecz prosty, codzienny. Prostocie wysłowienia i oszczędności środków towarzyszy niesłychane wyczucie słowa i jego melodii. Rytm wiersza przestaje być wędzidłem – wydaje się oddawać naturalny tok mowy. Odnosi się wrażenie, iż dokonał się proces odwrotny, że oto nagle, w niewyczuwalny sposób zwykłe słowa ułożyły się w całość dźwięczną i płynną. W prostocie środków wyrazu tkwi duża część tajemnicy oddziaływania poezji Safony, co naturalne, zda się prawdziwe i przejmujące. Liryka starożytnej Grecji, Wrocław 1987, ze wstępu J. Danielewicza.
Ilustracja interaktywna przedstawia fragment rzeźby. To popiersie młodej kobiety. Jej włosy są krótkie, falujące, rysy regularne. Twarz postaci ukazana jest prawym profilem. Opis punktów znajdujących się na ilustracji: 1. *** I to wiedz, Że się modliłam, By nasza noc Dwa razy dłużej trwała. Safona, Pieśni, Poznań 1988, tł. Nikos Chadzinikolau. 2. Plejady zgasły Zaszedł już księżyc, Plejady też. Północ mija. Czas przechodzi obok A ja w łóżku sama. Safona, Pieśni, Poznań 1988, tł. Nikos Chadzinikolau. 3. Panna Jak słodkie jabłko lśniące czerwienią Na samym wierzchołku drzewa, Którego nie dostrzegli, zapomnieli. Nie. Po prostu nie mogli go dosięgnąć. Safona, Pieśni, Poznań 1988, tł. Nikos Chadzinikolau. 4. *** Słodka mateńko, Nie mam już sił prząść dalej. Piękna Cypryda zraniła moje serce – Każe tęsknić do chłopca. Safona, Pieśni, Poznań 1988, tł. Nikos Chadzinikolau. 5. Safona układała swe wiersze w dialekcie, jakim mówiono na Lesbos; dla odbiorców jej poezji nie był to język sztuczny i literacki, lecz prosty, codzienny. Prostocie wysłowienia i oszczędności środków towarzyszy niesłychane wyczucie słowa i jego melodii. Rytm wiersza przestaje być wędzidłem – wydaje się oddawać naturalny tok mowy. Odnosi się wrażenie, iż dokonał się proces odwrotny, że oto nagle, w niewyczuwalny sposób zwykłe słowa ułożyły się w całość dźwięczną i płynną. W prostocie środków wyrazu tkwi duża część tajemnicy oddziaływania poezji Safony, co naturalne, zda się prawdziwe i przejmujące. Liryka starożytnej Grecji, Wrocław 1987, ze wstępu J. Danielewicza.
Popiersie Safony
Źródło: Mary Harrsch, Wikimedia Commons, licencja: CC BY-SA 4.0.
REM8lIXfuutLv
Ilustracja interaktywna przedstawia rzeźbę. To postać stojącej, młodej kobiety. Kobieta ubrana jest w długą, drapowana szatę. Na głowie ma założony wieniec. W lewej ręce trzyma cytrę. Opis punktów znajdujących się na ilustracji: 1. Zazdrość Wydaje mi się samym bogom równy mężczyzna, który siadł naprzeciw ciebie, i słowa twoje przyjmuje z zachwytem w oczarowaniu.
Słodkim uśmiechem budzisz w nim pragnienia, lecz w piersi mej drży serce pełne lęku, i gdy na ciebie patrzę, głosu z krtani dobyć nie mogę,
zamiera słowo, dreszcz przenika ciało albo je płomień łagodny ogarnia, ciemno mi w oczach, to znów słyszę w uszach szum przejmujący.
Oblana potem, drżąca, zalękniona blednę jak zwiędła poszarzała trawa, i już niewiele brak, abym, za chwilę padła zemdlona.
Ze wszystkim jednak trzeba się pogodzić. Liryka starożytnej Grecji, Wrocław 1987, s. 41‑42. 2. Zazdrość Safona była przede wszystkim poetką miłości. Temat ten powraca i w sentymentalnych wspomnieniach, i w westchnieniach do słodko‑gorzkiego Erosa i w bezpośrednich opisach przeżywanych stanów (…). Utwór ten, z jego szczegółowym wyliczaniem wszystkich fizjologicznych symptomów ekstatycznie przeżywanej miłości czy – jak chcą inni – zazdrości (drżenie serca, brak głosu, dreszcze, gorąco, ciemno w oczach, szum w uszach, pot, bladość, słabość) nie przestał być przedmiotem licznych kontrowersji wśród badaczy. Za bardzo egzaltowany i intymny jak na epithalamion, z którym łączy go wstępna pochwała młodej pary, jest chyba próbą odmalowania całego kompleksu uczuć, modelowym przykładem autoanalizy, w której poprzez rejestrację objawów zewnętrznych odsłania się głębię nieodgadnionej do końca psychiki. Liryka starożytnej Grecji, Wrocław 1987, ze wstępu J. Danielewicza.
Ilustracja interaktywna przedstawia rzeźbę. To postać stojącej, młodej kobiety. Kobieta ubrana jest w długą, drapowana szatę. Na głowie ma założony wieniec. W lewej ręce trzyma cytrę. Opis punktów znajdujących się na ilustracji: 1. Zazdrość Wydaje mi się samym bogom równy mężczyzna, który siadł naprzeciw ciebie, i słowa twoje przyjmuje z zachwytem w oczarowaniu.
Słodkim uśmiechem budzisz w nim pragnienia, lecz w piersi mej drży serce pełne lęku, i gdy na ciebie patrzę, głosu z krtani dobyć nie mogę,
zamiera słowo, dreszcz przenika ciało albo je płomień łagodny ogarnia, ciemno mi w oczach, to znów słyszę w uszach szum przejmujący.
Oblana potem, drżąca, zalękniona blednę jak zwiędła poszarzała trawa, i już niewiele brak, abym, za chwilę padła zemdlona.
Ze wszystkim jednak trzeba się pogodzić. Liryka starożytnej Grecji, Wrocław 1987, s. 41‑42. 2. Zazdrość Safona była przede wszystkim poetką miłości. Temat ten powraca i w sentymentalnych wspomnieniach, i w westchnieniach do słodko‑gorzkiego Erosa i w bezpośrednich opisach przeżywanych stanów (…). Utwór ten, z jego szczegółowym wyliczaniem wszystkich fizjologicznych symptomów ekstatycznie przeżywanej miłości czy – jak chcą inni – zazdrości (drżenie serca, brak głosu, dreszcze, gorąco, ciemno w oczach, szum w uszach, pot, bladość, słabość) nie przestał być przedmiotem licznych kontrowersji wśród badaczy. Za bardzo egzaltowany i intymny jak na epithalamion, z którym łączy go wstępna pochwała młodej pary, jest chyba próbą odmalowania całego kompleksu uczuć, modelowym przykładem autoanalizy, w której poprzez rejestrację objawów zewnętrznych odsłania się głębię nieodgadnionej do końca psychiki. Liryka starożytnej Grecji, Wrocław 1987, ze wstępu J. Danielewicza.
Erato, grecka muza poezji
Źródło: ChrisO, Wikimedia Commons, licencja: CC BY-SA 3.0.
R1AmaoZ4WGigM
Ilustracja interaktywna przedstawia dwie półleżące obok siebie, młode kobiety. Są one nagie, ciało jednej z nich oplata kwiatowa girlanda. Jedna z kobiet leży przy nogach drugiej kobiety. Obie kobiety są długowłose. Opis punktów znajdujących się na ilustracji: 1. Pragnienie Duszyczko moja, nie mów więcej, Bo spłoszysz Adonisa twarz, Troskę pewnej bogini.
Nie żądaj więcej pieśni, Moje wargi zniewala pragnienie Wstydliwe na tym świecie.
Afrodyta bawi się moim sercem, A Pitho oblewa moje piersi nektarem. Tracę zmysły. Safona, Pieśni, Poznań 1988, tł. N. Chadzinikolau. 2. Zazdrość Zdecydowana większość utworów Safony łączy się ze sferą prywatnych uczuć i doznań, wielkie i burzliwe wydarzenia polityczne, o których z taką pasją pisał rówieśnik i rodak Safony – Alkajos, odbiły się słabym echem w jej twórczości. Tematom osobistym podporządkowała poetka również mit; spełnia on zazwyczaj funkcję wyłącznie ilustracyjną, jako tło i precedens aktualnych przeżyć. Liryka starożytnej Grecji, Wrocław 1987, ze wstępu J. Danielewicza.
Ilustracja interaktywna przedstawia dwie półleżące obok siebie, młode kobiety. Są one nagie, ciało jednej z nich oplata kwiatowa girlanda. Jedna z kobiet leży przy nogach drugiej kobiety. Obie kobiety są długowłose. Opis punktów znajdujących się na ilustracji: 1. Pragnienie Duszyczko moja, nie mów więcej, Bo spłoszysz Adonisa twarz, Troskę pewnej bogini.
Nie żądaj więcej pieśni, Moje wargi zniewala pragnienie Wstydliwe na tym świecie.
Afrodyta bawi się moim sercem, A Pitho oblewa moje piersi nektarem. Tracę zmysły. Safona, Pieśni, Poznań 1988, tł. N. Chadzinikolau. 2. Zazdrość Zdecydowana większość utworów Safony łączy się ze sferą prywatnych uczuć i doznań, wielkie i burzliwe wydarzenia polityczne, o których z taką pasją pisał rówieśnik i rodak Safony – Alkajos, odbiły się słabym echem w jej twórczości. Tematom osobistym podporządkowała poetka również mit; spełnia on zazwyczaj funkcję wyłącznie ilustracyjną, jako tło i precedens aktualnych przeżyć. Liryka starożytnej Grecji, Wrocław 1987, ze wstępu J. Danielewicza.
Bilitis i Mnasidika
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
Twórczość Marii Pawlikowskiej‑Jasnorzewskiej
1
R18AX2lc63Osp
Ilustracja interaktywna przedstawia siedzącą, nagą kobietę. Jest otoczona bujną roślinnością. Opis punktów znajdujących się na ilustracji: 1. Gwiazdy spadające Z twoich ramion widzę niebo drżące rozkoszą… Spadła gwiazda. I druga, i trzecia. Prawdziwa to epidemia! Widać dzisiaj niebem jest ziemia, Dlatego się gwiazdy przenoszą…, Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 170. 2. Portret Usta twoje: ocean różowy. Spojrzenie: fala wzburzona. A twoje szerokie ramiona: pas ratunkowy…, Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 129. 3. Upał Dni znużone jak muły wloką się po wybojach. W żaluzje pukają kanikuły… Upał przyszedł z ogrodu i zamieszkał w pokojach. Ach, jak pragnę twego serca z lodu…, Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 146. 4. Upał Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska formowała kształt liryki kobiecej, liryki erotycznej, liryki różowej magii, pocałunków, wachlarzy, profilów dam, jedwabiu, baletów, powojów. Te słowa‑tematy, to zaledwie przypomnienie tytułów poetyckich tomów i ich klimatu, ale klimat wierszy bywa i klimatem historii. Jest rok 1940 – tomik, który wychodzi w Londynie, nazywa się Róża i lasy płonące. Zaczął się pożar świata, który wtargnął do pastelowego buduaru poetki. Róże w tym tytule pochodzą i z wazonu w krakowskim czy warszawskim mieszkaniu poetki, i z literackiej tradycji. Jerzy Ziomek, Szczawiowe żony i „Baba‑Dziwo”, „Zeszyty Teatralne” 1967 nr 3.
Ilustracja interaktywna przedstawia siedzącą, nagą kobietę. Jest otoczona bujną roślinnością. Opis punktów znajdujących się na ilustracji: 1. Gwiazdy spadające Z twoich ramion widzę niebo drżące rozkoszą… Spadła gwiazda. I druga, i trzecia. Prawdziwa to epidemia! Widać dzisiaj niebem jest ziemia, Dlatego się gwiazdy przenoszą…, Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 170. 2. Portret Usta twoje: ocean różowy. Spojrzenie: fala wzburzona. A twoje szerokie ramiona: pas ratunkowy…, Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 129. 3. Upał Dni znużone jak muły wloką się po wybojach. W żaluzje pukają kanikuły… Upał przyszedł z ogrodu i zamieszkał w pokojach. Ach, jak pragnę twego serca z lodu…, Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 146. 4. Upał Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska formowała kształt liryki kobiecej, liryki erotycznej, liryki różowej magii, pocałunków, wachlarzy, profilów dam, jedwabiu, baletów, powojów. Te słowa‑tematy, to zaledwie przypomnienie tytułów poetyckich tomów i ich klimatu, ale klimat wierszy bywa i klimatem historii. Jest rok 1940 – tomik, który wychodzi w Londynie, nazywa się Róża i lasy płonące. Zaczął się pożar świata, który wtargnął do pastelowego buduaru poetki. Róże w tym tytule pochodzą i z wazonu w krakowskim czy warszawskim mieszkaniu poetki, i z literackiej tradycji. Jerzy Ziomek, Szczawiowe żony i „Baba‑Dziwo”, „Zeszyty Teatralne” 1967 nr 3.
Grafika z tomu Różowa magia, 1924 r.
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
R1WKAHrDC9l4n
Ilustracja interaktywna przedstawia siedzącą, dojrzałą kobietę. Jej twarz jest pociągła, oczy duże, nos długi, usta wąskie. Kobieta ma ciemne, krótkie, układające się włosy. Ubrana jest w sukienkę, na którą ma założony płaszcz z futrzanym kołnierzem. W prawą stronę kołnierza wpięty jest duży kwiat. Kobieta ma na szyi zawieszony sznur pereł. Siedzi wspierając prawą rękę o poręcz fotela. Podpiera tą ręką głowę. Opis punktów znajdujących się na ilustracji: 1. Ofelia Ach, długo jeszcze poleżę w szklanej wodzie, w sieci wodorostów, zanim nareszcie uwierzę, że mnie nie kochano, po prostu. Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 155. 2. Nike Ty jesteś jak paryska Nike z Samotraki, O miłości nieuciszona! Choć zabita, lecz biegniesz z zapałem jednakim Wyciągając odcięte ramiona… Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 181. 3. Kobiecość. Nie jest ona jedynym i bezapelacyjnym kluczem do jej poezji, choć częstość użycia mogłaby do takie sądu skłaniać. (…) Ta kobieta, przebiegła i naiwna, mocna i krucha zarazem, której Pawlikowska każe cierpieć z niespełnionego uczucia czy sięgać ekstazy w bliskim śmierci, uwznioślającym akcie miłosnym, jest tyleż efektem wewnętrznego bogactwa poetki, co i zmienionej sytuacji. (…) Z przedmiotu staje się teraz podmiotem czującym, przeżywającym i manifestującym swoje doznania aż po psychiczną ekshibicję. Kształtuje ona swoje życie w sposób niezależny, żąda całkowitego zaspokojenia swoich pragnień, jest żywiołem, ale nie samym uczuciem – jest też intelektem, zdolna doznania psychiczne przekształcać w problemy intelektualne. Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 22.
Ilustracja interaktywna przedstawia siedzącą, dojrzałą kobietę. Jej twarz jest pociągła, oczy duże, nos długi, usta wąskie. Kobieta ma ciemne, krótkie, układające się włosy. Ubrana jest w sukienkę, na którą ma założony płaszcz z futrzanym kołnierzem. W prawą stronę kołnierza wpięty jest duży kwiat. Kobieta ma na szyi zawieszony sznur pereł. Siedzi wspierając prawą rękę o poręcz fotela. Podpiera tą ręką głowę. Opis punktów znajdujących się na ilustracji: 1. Ofelia Ach, długo jeszcze poleżę w szklanej wodzie, w sieci wodorostów, zanim nareszcie uwierzę, że mnie nie kochano, po prostu. Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 155. 2. Nike Ty jesteś jak paryska Nike z Samotraki, O miłości nieuciszona! Choć zabita, lecz biegniesz z zapałem jednakim Wyciągając odcięte ramiona… Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 181. 3. Kobiecość. Nie jest ona jedynym i bezapelacyjnym kluczem do jej poezji, choć częstość użycia mogłaby do takie sądu skłaniać. (…) Ta kobieta, przebiegła i naiwna, mocna i krucha zarazem, której Pawlikowska każe cierpieć z niespełnionego uczucia czy sięgać ekstazy w bliskim śmierci, uwznioślającym akcie miłosnym, jest tyleż efektem wewnętrznego bogactwa poetki, co i zmienionej sytuacji. (…) Z przedmiotu staje się teraz podmiotem czującym, przeżywającym i manifestującym swoje doznania aż po psychiczną ekshibicję. Kształtuje ona swoje życie w sposób niezależny, żąda całkowitego zaspokojenia swoich pragnień, jest żywiołem, ale nie samym uczuciem – jest też intelektem, zdolna doznania psychiczne przekształcać w problemy intelektualne. Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 22.
Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska w swoim mieszkaniu w Krakowie
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
R1eeRQaQ33Oof
Ilustracja interaktywna przedstawia dojrzałą kobietę. Jej twarz jest ukazana lewym półprofilem. Jest pociągła, oczy duże, nos długi, usta wąskie. Kobieta ma ciemne, falujące włosy. Ubrana jest w sukienkę. Na szyi ma założoną tiulową kryzę. Kobieta trzyma w lewej ręce rozłożony wachlarz. Opis punktów znajdujących się na ilustracji: 1. La precieuseWidzę cię, w futro wtuloną, Wahającą się nad małą kałużą, Z chińskim pieskiem pod pachą, z parasolem i z różą… I jakżeż ty zrobisz krok w nieskończoność?. Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 153. 2. Ogród Gdy wiosna zaświta, Jest w ogrodzie raz ciemniej, raz jaśniej. Wciąż coś zakwita, przekwita. Wczoraj kwitło moje serce. Dziś jaśmin. Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993. 3. Ogród O bohaterce wierszy Pawlikowskiej pisano, że to kobieta‑motyl, kwiat, dziecko”, kobieta wytworna, ale o wytworności celowo wystudiowanej, nadającej jej posmak sztuczności – owa precieuse’a, z chińskim pieskiem, parasolką i różą, wtulona w miękkie futro, o twarzy ozdobionej starannym makijażem, zjawiająca się w ramach salonu czy buduaru, na tle kunsztownego parku czy modnej plaży. Poetka otaczała ją zbytkiem i wysmakowanym luksusem, a więc realiami najzwyczajniej niedostępnymi dla większości kobiet. (…) Realia te nie okazały się jednak (…) ani odstręczające, ani utrudniające komunikację z odbiorcą – miłosne wzruszenie było czymś tak oczywistym i esencjonalnym, że nawet najbardziej realistycznie odmalowane tło nie stanowiło przeszkody dla natychmiastowego i jednoznacznego porozumienia. Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 22–23.
Ilustracja interaktywna przedstawia dojrzałą kobietę. Jej twarz jest ukazana lewym półprofilem. Jest pociągła, oczy duże, nos długi, usta wąskie. Kobieta ma ciemne, falujące włosy. Ubrana jest w sukienkę. Na szyi ma założoną tiulową kryzę. Kobieta trzyma w lewej ręce rozłożony wachlarz. Opis punktów znajdujących się na ilustracji: 1. La precieuseWidzę cię, w futro wtuloną, Wahającą się nad małą kałużą, Z chińskim pieskiem pod pachą, z parasolem i z różą… I jakżeż ty zrobisz krok w nieskończoność?. Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 153. 2. Ogród Gdy wiosna zaświta, Jest w ogrodzie raz ciemniej, raz jaśniej. Wciąż coś zakwita, przekwita. Wczoraj kwitło moje serce. Dziś jaśmin. Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993. 3. Ogród O bohaterce wierszy Pawlikowskiej pisano, że to kobieta‑motyl, kwiat, dziecko”, kobieta wytworna, ale o wytworności celowo wystudiowanej, nadającej jej posmak sztuczności – owa precieuse’a, z chińskim pieskiem, parasolką i różą, wtulona w miękkie futro, o twarzy ozdobionej starannym makijażem, zjawiająca się w ramach salonu czy buduaru, na tle kunsztownego parku czy modnej plaży. Poetka otaczała ją zbytkiem i wysmakowanym luksusem, a więc realiami najzwyczajniej niedostępnymi dla większości kobiet. (…) Realia te nie okazały się jednak (…) ani odstręczające, ani utrudniające komunikację z odbiorcą – miłosne wzruszenie było czymś tak oczywistym i esencjonalnym, że nawet najbardziej realistycznie odmalowane tło nie stanowiło przeszkody dla natychmiastowego i jednoznacznego porozumienia. Maria Pawlikowska‑Jasnorzewska, Poezje zebrane, Toruń 1993, s. 22–23.
Maria Pawlikowska na portrecie ojca Wojciecha Kossaka, 1934 r.
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
Polecenie 2
Wypisz cechy wspólne dla poezji obu autorek (np. częste motywy miłosne, indywidualna perspektywa itp.)
R3DsPnjC6YVie
(Uzupełnij).
Polecenie 3
Scharakteryzuj postać Safony, jaka wyłania się z cyklu utworów Pawlikowskiej‑Jasnorzewskiej.
RYPazWx7cxGBL
Wybierz jedno nowe słowo poznane podczas dzisiejszej lekcji i ułóż z nim zdanie.
Audiobook
R6NCf9jg8UgVj
Nagranie dźwiękowe Myślę o tobie, Safo…
Nagranie dźwiękowe Myślę o tobie, Safo…
Źródło: Englishsquare.pl Sp. z o.o., licencja: CC BY-SA 3.0.
Polecenie 4
Rozpoznaj przysłowia oraz frazeologizmy przywołane w cyklu, wypisz ich znaczenia.
RXFOUtdQtrnMZ
Wybierz jedno nowe słowo poznane podczas dzisiejszej lekcji i ułóż z nim zdanie.
Skorzystaj ze słownika frazeologicznego.
1
Ćwiczenie 1
Wypisz i scharakteryzuj elementy wspólne dla obu poetek – Pawlikowskiej‑Jasnorzewskiej oraz Safony.
RWkEK2mxi87o5
Wybierz jedno nowe słowo poznane podczas dzisiejszej lekcji i ułóż z nim zdanie.
Zwróć uwagę na poruszaną przez obie poetki tematykę i to, jak było to oceniane.
Obie poetki w swojej twórczości poruszały temat miłości, stroniąc od zagadnień społecznych czy politycznych. Było to zresztą krytykowane i dopiero czas pokazał wartość poezji obu kobiet oraz jej uniwersalność. Safonę i Pawlikowską‑Jasnorzewską łączy szczególna wrażliwość, prostota środków wyrazu używanych w poezji, przystępność języka, co wpłynęło na popularność ich twórczości, optyka kobieca, a także skomplikowane losy osobiste.
1
Ćwiczenie 2
Zapoznaj się z utworem Na cześćchłopca ... i uzupełnij tabelę o przykłady i funkcje podanych zabiegów stylistycznych.
BakchylidesNa cześć chłopca Argejosa z Keos z okazji zwycięstwa w boksie na igrzyskach istmijskich
Myślę o tobie, Safo, Tu, u wrót Hellady, Gdzie mnie noc gwiazdomorska z przeszłością jednoczy… Zrywam dla ciebie kilka róż, gwiaździstych, bladych – „A słodszy zapach róży, Gdy zerwana w nocy…”
6 Źródło: Bakchylides, Na cześć chłopca Argejosa z Keos z okazji zwycięstwa w boksie na igrzyskach istmijskich, [w:] Liryka starożytnej Grecji, oprac. J. Danielewicz, tłum. J. Danielewicz, Wrocław 1984, s. 136–137.
RoIW66v16bA3u
Wybierz jedno nowe słowo poznane podczas dzisiejszej lekcji i ułóż z nim zdanie.
Wybierz jedno nowe słowo poznane podczas dzisiejszej lekcji i ułóż z nim zdanie.
Zwróć uwagę na przynależność gatunkową utworu i związane z tym funkcje zastosowanych środków stylistycznych. Uwzględnij cechy poetyki Pawlikowskiej‑Jasnorzewskiej.
RuVoSHPQFs0gX
Wymyśl pytanie na kartkówkę związane z tematem materiału.
Wymyśl pytanie na kartkówkę związane z tematem materiału.
Słownik
epigramat
epigramat
(gr. epigramma – napis, inskrypcja) w starożytności wierszowany napis na pomnikach, grobowcach; obecnie krótki utwór liryczny o żartobliwej treści i zaskakującej puencie
hymn
hymn
(gr. hýmnos – pieśń pochwalna); uroczysta, podniosła pieśń o apostroficznym charakterze wypowiedzi; adresatem jest najczęściej personifikowane pojęcie (np. ojczyzna, wolność) lub ważna osoba
wędzidło
wędzidło
1. coś, co ogranicza czyjąś swobodę, czyjeś działania
2. metalowy pręt, do którego umocowane są lejce, wkładany koniowi do pyska, umożliwiający kierowanie zwierzęciem