R1NJ6OSTNNBV6
Vladimir Ryklin, Mistrz i Małgorzata
Źródło: Władimir Ryklin, Wikimedia Commons, licencja: CC BY-SA 3.0.

Zmiana roli tradycyjnie przypisywanej szatanowi

Powieść Michaiła Bułhakowa przez niektórych krytyków, a nawet samego autora początkowo nazywana była „powieścią o diable”. Występuje w niej kilka jego wcieleń w nowatorskim ujęciu, ponieważ diabły Bułhakowa nie mają czysto niszczycielskiej siły. Rola szatana w powieści Bułhakowa zostaje odwrócona, ponieważ jego zadaniem nie jest czynić zło, ale wymierzać sprawiedliwość i karać tych, którzy zło wyrządzili. Tak właśnie czynił Woland:

Aniela Słupecka Jeszcze o podtekstach filozoficznych „Mistrza i Małgorzaty” Michaiła Bułhakowa

Ten ostatni [Woland, przyp. red.], będąc wysłannikiem piekieł, powinien robić to, co tradycyjnie do niego należy: psuć, niszczyć, wodzić na pokuszenie i jednocześnie wymierzać karę za popełnione grzechy. Taka postawa byłaby zgodna z powszechnymi wyobrażeniami, według których diabeł z jednej strony gubi duszę ludzką, z drugiej zaś – skazuje ją
na cierpienia. Bułhakowowski Woland nie jest typowym diabłem. Realizuje w powieści tylko jedną z funkcji tradycyjnie przypisywanych mocom piekielnym. Nie niszczy, nie psuje, nie wodzi na pokuszenie. Wymierza natomiast karę za przestępstwa popełnione bez jego udziału. Co więcej, powieściowi wysłannicy piekieł – Woland, Behemot, Fagot‑Korowiow, Asasello – używają swej siły wyłącznie do czystych celów: przywracają porządek w różnych dziedzinach życia, tropią aferzystów, donosicieli, kłamców itp. Dlatego też Woland i jego świta wydają się być raczej sługami sprawiedliwości, niż piekieł. Nie ma w powieści scen świadczących o tym, że szajka Wolanda przybyła do Moskwy po to, by zabawić się kosztem niewinnych ludzi. Woland nie przypomina Szatana znęcającego się nad porządnymi ludźmi. Wprost przeciwnie, niemal wszystkie jego działania, przyjmowane przez nas jako logiczne następstwa zamanifestowanych wcześniej postaw, zaspokajają naturalne poczucie sprawiedliwości. Wydaje się, że powieściowy Książe Ciemności nie spełnia podstawowych warunków, by mógł być uznany za uosobienie idei Zła. Zło bowiem nie jest celem, do którego zmierza Woland, jest natomiast środkiem, narzędziem w walce z ludzkimi przywarami i niesprawiedliwością. Bułhakowowski „diabeł” jest zdolny nawet do dokonywania aktów miłosierdzia. Nie może więc być „częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro”. Bo przecież nie zło pragnie czynić. Wprost przeciwnie, wydaje się, że bezustannie zmierza ku dobru. Nie tylko wówczas, gdy pomaga Małgorzacie odzyskać Mistrza, lub gdy uwalnia Friedę od strasznej kary, ale również wtedy, gdy wraz z „szajką” swoich pomocników demaskuje łapówkarzy, biurokratów, złodziei i nierobów. Popełnia więc, według określenia Tatarkiewicza, czyny stwarzające dobro, posiadające cechy czynów słusznych obiektywnie, a zatem – sprawiedliwe. Co więcej, naczelną zasadą działania Wolanda i jego towarzyszy są pewne stałe kryteria etyczne dające się sprowadzić do stwierdzenia: uznana wina wymaga bezwzględnie osądzenia i ukarania.

CART1 Źródło: Aniela Słupecka, Jeszcze o podtekstach filozoficznych „Mistrza i Małgorzaty” Michaiła Bułhakowa, „Zeszyty Naukowe Szkoły Pedagogicznej w Bydgoszczy. Studia Pedagogiczne”, nr 13/1983, s. 66–67.

Andrzej Drawicz wyróżnia w Mistrzu i Małgorzacie trzy płaszczyzny fabularne podporządkowane motywowi szatana. Ponadto wskazuje również na  role, które odgrywają diabły w świecie ludzi. Według badacza diabły wcale nie chcą zła.

Andrzej Drawicz Mistrz i diabeł. Rzecz o Bułhakowie

[Diabeł] władczo podporządkowuje sobie układ fabularny. Czas akcji powieści układa się w trzech dniach, od środy do soboty wieczór, między przybyciem do Moskwy i odlotem z niej zespołu Wolanda. Działanie zespołu określa bieg wydarzeń; cykl skandali rozbija spoistość moskiewskich układów. Jest to płaszczyzna pierwsza. Płaszczyznę drugą, którą [...] Bułhakowowskie pióro zaczęło formować nie od razu i która podobnie nie od razu pojawia się w samym dziele, tworzą losy tytułowych bohaterów. Diabelska siła pozwala im przezwyciężyć ziemskie przeciwności i otwiera przed nimi nowy wymiar istnienia. Wreszcie inicjuje też Woland projekcję przekomponowanego i sekularyzowanegosekularyzacjasekularyzowanego mitu biblijnego, dając ku końcowi możliwość zamknięcia go aktem uwalniającego miłosierdzia; i to jest płaszczyzna trzecia. Łączność tych trzech płaszczyzn, w sensie konstrukcyjnym, jest dziełem diabelskim. Zorganizowawszy powieściowe widowisko niby własny, szatański bal, zadbawszy o wszystkie efekty i spełniwszy rolę mistrza ceremonii, Woland z asystą ulatuje; a kiedy koncept zostaje spełniony i założenie „niech to diabli porwą” wyczerpane – kończy się też utwór, logicznie nazwany przez autora powieścią o diable.

[...]

Zespół Wolanda ma precyzyjną plastyczność [...]; jego postacie są obrysowane wyraźnym konturem, bez rozmyć i dwuznaczności. Równie konkretne są zadania zespołu, przypominającego roboczą brygadę fachowców o ściśle określonych kompetencjach, wysłanych w piekielną delegację służbową. Są one najdalsze od wszelkiej destrukcji. [...] diabły Mistrza i Małgorzaty nie wikłają się w żadne sprzeczności, działają ściśle według przyjętych założeń, a przede wszystkim wcale nie chcą zła [...]. Mają w Moskwie do załatwienia konkretne sprawy organizacyjne. W sfery ludzkiej realności mieszają sięen passanten passanten passant, od niechcenia, ale właśnie nie jako destruktorzy, lecz korektorzy błędów i regulatorzy zachwianych porządków. Od czasu do czasu, z nadmiaru sił nadprzyrodzonych, płatają figle bezinteresowne, poza tym jednak oddają to, co się komu należy; psują do reszty popsute, podstawiają nogę chwiejnemu, łamią spróchniałe, namawiają do złego niedobre. [...] Umieją wprawdzie zyskiwać i tracić cielesność, przepowiadać przyszłość, przemieszczać siebie, ludzi i rzeczy w czasie i przestrzeni. Czyny te jednak, zgodnie z wielokrotnie opisywanymi tradycjami, nie muszą być przejawami mocy piekielnych. Należą raczej do arsenału magów, czarowników, badaczy mocy tajemnych; do sfery okultyzmuokultyzmokultyzmu, mediumizmumediumizmmediumizmuparapsychologiiparapsychologiaparapsychologii. [...]

Tacy diabli, zaledwie w diabelstwie zaznaczeni, umowni, nader ziemscy i bardzo w ziemskich pracach zaaferowani – powołani są najwyraźniej po to, by wstrząsnąć układem, wymodelowanym w powieści bardzo dokładnie. Jest to materia powszedniości: obyczaju i psychologii społecznej. Składają się na nią nawyki, reakcje, repliki, odruchy. [...] To układ szpiegomanii, donosicielstwa, demagogii i gwałtu, które nie przestają być sobą także i wówczas, kiedy są obracane w żart [...]. To struktura złożona z podmienionych elementów: mieszkanie nie jest mieszkaniem ani sklep – sklepem, a organizacja literacka zajmuje się wszystkim, prócz literatury – jednakże [...] przymus uznawania nienormalności za normalność każe traktować pozór jak prawdę. [...]

Jest to rzeczywistość pseudologicznych zdań typu: „jesiotr drugiej świeżości”, argumentów „brałem, ale brałem nasze, radzieckie”, pytań retorycznych: „a za mieszkanie Puszkin będzie płacić?”[...]

Tak została [...] zrealizowana w Mistrzu i Małgorzacie wymowna zamiana ról: ludzki diabeł naprawia piekielne życie.

pol1 Źródło: Andrzej Drawicz, Mistrz i diabeł. Rzecz o Bułhakowie, Warszawa 2002, s. 457–463.

Słownik

diabeł
diabeł

(gr. diábolos) – zły duch kuszący ludzi do grzechu, wyobrażany jako istota z rogami, ogonem i kopytami

sekularyzacja
sekularyzacja

(łac. saecularis – świecki) zeświecczenie, laicyzacja, ograniczenie roli religii w różnych dziedzinach życia społecznego, także przejście majątków, urzędów lub uprawnień spod władzy kościelnej pod władzę świecką

en passant
en passant

(fr.) mimochodem

okultyzm
okultyzm

(łac. occulere – skrywać) nazwa doktryn ezoterycznych (czyli dostępnych tylko wtajemniczonym) głoszących istnienie sił tajemnych w człowieku i naturze

mediumizm
mediumizm

(łac. medius – pośredni) wywoływanie zjawisk paranormalnych (tajemniczych, trudnych do racjonalnego wyjaśnienia) za pośrednictwem medium, czyli osoby zdolnej odczuwać tego typu zjawiska (np. mającej kontakt z duchami, zdolność jasnowidzenia itp.)

parapsychologia
parapsychologia

(gr. para – przy, obok, poza; gr. psyche – dusza +  gr. logos – słowo, nauka) dziedzina badań z pogranicza psychologii zajmująca się zjawiskami paranormalnymi